Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 7 listopada 2005 r.

V KK 59/05

Wydział V

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

WYROK Z DNIA 7 LISTOPADA 2005 R.

V KK 59/05

Kwestia usprawiedliwionej nieobecności oskarżonego na rozprawie

głównej mieści się w zakresie kontroli instancyjnej sądu rozpoznającego

apelację od wyroku zaocznego także wówczas, gdy od tego wyroku nie zo-

stał uwzględniony sprzeciw.

Przewodniczący: sędzia SN H. Gradzik.

Sędziowie SN: A. Deptuła, D. Rysińska (sprawozdawca).

Prokurator Prokuratury Krajowej: K. Parchimowicz.

Sąd Najwyższy w sprawie Michała S., skazanego z art. 279 § 1 k.k.,

po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 7 listopada 2005 r., ka-

sacji, wniesionej przez obrońcę od wyroku Sądu Okręgowego w S. z dnia

25 października 2004 r., utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego

w S. z dnia 5 maja 2004 r.,

u c h y l i ł zaskarżony wyrok i p r z e k a z a ł sprawę do ponownego roz-

poznania Sądowi Okręgowemu w S. w postępowaniu odwoławczym (...).

U Z A S A D N I E N I E

Wyrokiem zaocznym Sądu Rejonowego w S. z dnia 5 maja 2004 r.

oskarżony Michał S. skazany został na karę roku pozbawienia wolności za

popełnienie przestępstwa zakwalifikowanego z art. 279 § 1 k.k.

2

Po doręczeniu tego wyroku oskarżonemu, jego obrońca złożył od

niego sprzeciw połączony – na wypadek jego nieprzyjęcia lub nieuwzględ-

nienia – z wnioskiem o sporządzenie jego uzasadnienia i o doręczenie od-

pisu tego wyroku wraz z uzasadnieniem. W złożonym sprzeciwie obrońca,

usprawiedliwiając nieobecność oskarżonego na rozprawie podniósł, że

oskarżony dowiedział się o jej terminie dopiero po otrzymaniu odpisu wyro-

ku zaocznego, ponieważ ojciec oskarżonego, który odebrał wezwanie na

rozprawę, zapomniał (z uwagi na zaabsorbowanie sprawami długotrwałego

wyjazdu za granicę) poinformować go o tym. Obrońca, składając wniosek o

przesłuchanie na te okoliczności matki oskarżonego, wnosił jednocześnie o

ponowne rozpoznanie sprawy.

Wydanym w dniu 25 maja 2004 r. postanowieniem Sąd Rejonowy w

S. nie uwzględnił wniesionego sprzeciwu, a orzeczenie to, po rozpoznaniu

zażalenia obrońcy podnoszącego zarzut naruszenia przepisów art. 482 § 2

w zw. z art. 132 § 2 k.p.k., zostało utrzymane w mocy postanowieniem Są-

du Okręgowego w S. z dnia 17 czerwca 2004 r.

Ponieważ złożony sprzeciw nie przyniósł skutku w postaci ponowne-

go rozpoznania sprawy, sporządzone zostało pisemne uzasadnienie wyro-

ku zaocznego, od którego to wyroku obrońca wniósł apelację. W środku

tym skarżący postawił zarzut naruszenia przepisów art. 6 w zw. z art. 479 §

1 k.p.k. przez prowadzenie postępowania bez udziału oskarżonego i wyda-

nie wyroku, pomimo że – wobec faktu odebrania wezwania na rozprawę

przez osobę inną niż oskarżony – zachodziły uzasadnione wątpliwości co

do tego, iż oskarżony faktycznie wiedział o wyznaczonej na dzień 5 maja

2004 r. rozprawie, nadto zaś zarzucił rażącą niewspółmierność (surowość)

wymierzonej oskarżonemu kary. Na podstawie tak sformułowanych zarzu-

tów obrońca domagał się uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania

sprawy do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji, ewentualnie

3

zmiany tego wyroku poprzez warunkowe zawieszenie wykonania wymie-

rzonej oskarżonemu kary pozbawienia wolności.

Po rozpoznaniu wniesionej apelacji Sąd Okręgowy w S., wyrokiem z

dnia 25 października 2004 r., utrzymał w mocy zaskarżony wyrok, uznając

wniesioną apelację za oczywiście bezzasadną.

Wskazany wyrok sądu odwoławczego został zaskarżony kasacją

wniesioną przez obrońcę Michała S. W złożonej skardze jej autor zarzucił

temu orzeczeniu rażące i mogące mieć istotny wpływ na jego treść naru-

szenie następujących przepisów prawa procesowego:

1) art. 482 § 2 w zw. z art. 132 § 2 k.p.k. przez uznanie, że w sytuacji,

gdy wezwanie na rozprawę zostało doręczone dorosłemu domownikowi,

który nie oddał pisma oskarżonemu, nieobecność oskarżonego jest nieo-

becnością nieusprawiedliwioną;

2) art. 6 w zw. z art. 479 § 1 k.p.k. przez prowadzenie postępowania

bez udziału oskarżonego i wydanie wyroku, pomimo że – wobec faktu ode-

brania wezwania na rozprawę przez osobę inną niż oskarżony – zachodziły

uzasadnione wątpliwości co do tego, iż oskarżony faktycznie wiedział o

wyznaczonej na dzień 5 maja 2004 r. rozprawie.

Stawiając powyższe zarzuty obrońca wniósł o uchylenie zaskarżone-

go wyroku Sądu Okręgowego i utrzymanego nim w mocy wyroku Sądu Re-

jonowego oraz o przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi

pierwszej instancji.

W pisemnej odpowiedzi na kasację prokurator domagał się uznania

kasacji za oczywiście bezzasadną, natomiast na rozprawie kasacyjnej pro-

kurator Prokuratury Krajowej przychylił się do przedłożonego w skardze

wniosku.

Rozpoznając kasację Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Z zaistniałych w niniejszej sprawie faktów wynika niespornie, że we-

zwanie na rozprawę główną, wyznaczoną na dzień 5 maja 2004 r., zostało

4

wysłane na adres stałego miejsca zamieszkania oskarżonego Michała S. i

odebrane w dniu 15 kwietnia 2004 r. – wobec chwilowej nieobecności ad-

resata w domu – przez ojca oskarżonego. Oskarżony nie stawił się na roz-

prawę główną (nie stawił się również jego obrońca) i nie nadesłał żadnego

usprawiedliwienia lub wniosku o odroczenie rozprawy. Wobec tego Sąd

Rejonowy, przed którym postępowanie toczyło się w trybie uproszczonym,

uznając wezwanie dla oskarżonego za doręczone, zdecydował o przepro-

wadzeniu rozprawy bez jego udziału i wydał wyrok zaoczny.

Prezentowane w skardze zarzuty kontestują prawidłowość zapadłego

w sprawie wyroku zaocznego niejako z dwóch stron. Z jednej strony wywo-

dzi się w nich, że sąd pierwszej instancji w ogóle nie miał podstaw do roz-

poznania sprawy bez udziału oskarżonego (a następnie do wydania wyro-

ku zaocznego), gdyż kwestia doręczenia oskarżonemu wezwania na roz-

prawę już wówczas nie jawiła się jako jednoznaczna. Jednocześnie zaś

podnosi się, że w sprawie błędnie oceniono, iż nieobecność oskarżonego

na rozprawie nie została przezeń usprawiedliwiona po zapadnięciu wyroku

zaocznego, z czego pośrednio płynie założenie, że w dacie rozprawy

głównej nie było jednak podstaw do powątpiewania w fakt doręczenia

oskarżonemu wezwania.

Za przyjęciem przez autora kasacji tego właśnie założenia przemawia

treść uzasadnienia skargi kasacyjnej, w którym próżno szukać choćby jed-

nego zdania motywującego powtórzony za apelacją zarzut błędnego pro-

cedowania przez sąd meriti w toku rozprawy głównej, w przedmiocie które-

go to zarzutu sąd odwoławczy szeroko się wypowiedział. Nadal więc zu-

pełnie nie wiadomo dlaczego – jak o tym mowa w sformułowanym w kasa-

cji zarzucie – Sąd Rejonowy winien był powziąć wątpliwość co do doręcze-

nia oskarżonemu wezwania na rozprawę i wobec tego odstąpić od prowa-

dzenia postępowania pod jego nieobecność. Do wniosku takiego w żad-

nym przecież razie nie uprawniał – jak chce obrońca – sam tylko fakt, że

5

wezwanie to zostało doręczone nie oskarżonemu osobiście, lecz do rąk

jego ojca. Taką bowiem sytuację, pozwalającą na przyjęcie skutecznego

domniemania, że opisywane pismo zostało oskarżonemu faktycznie dorę-

czone przewidziano w przepisie art. 132 § 2 k.p.k. Jak zaś wskazano, skar-

żący nie przedstawił żadnych innych okoliczności, jakie miałyby dotrzeć do

wiadomości sądu meriti przed przystąpieniem do rozpoznania sprawy i ja-

kie wymagałyby sprawdzenia, świadczących o tym, że oskarżony o termi-

nie rozprawy nie wiedział. Za przesłankę taką nie sposób uznać (jaką to

możliwość sygnalizował prokurator na rozprawie kasacyjnej), że w druku

zwrotnego poświadczenia odbioru wezwania doręczyciel mylnie zakreślił

rubrykę stwierdzającą doręczenie go „osobie uprawnionej do odbioru prze-

syłki”, nie zaś „dorosłemu domownikowi (...), który podjął się oddać prze-

syłkę adresatowi”. Wątpliwości wszak nie budzi, co m.in. wynika wprost ze

stosownej adnotacji na poświadczeniu, że wezwanie zostało doręczone

ojcu i zostało ono przezeń przyjęte w tym właśnie celu, by pismo to adresa-

towi przekazać. Stwierdzić więc trzeba, że stanowisko sądu odwoławcze-

go, iż w dacie rozpoznania sprawy Sąd Rejonowy nie dysponował żadnymi

przesłankami nakazującymi odstąpienie od prowadzenia rozprawy pod

nieobecność oskarżonego nie zostało przez obrońcę podważone przy po-

mocy omawianego zarzutu, przez co zarzut ten jawi się jako oczywiście

bezzasadny. Skoro zaś sprawa rozpoznawana była w postępowaniu

uproszczonym, to stosownie do treści art. 479 § 1 k.p.k., warunek wydania

przez Sąd Rejonowy wyroku zaocznego (przy niestawiennictwie oskarżo-

nego i jego obrońcy) został wówczas spełniony.

Powyższe jednak nie przesądza, jakoby wydany wyrok zaoczny nie

był obciążony wadą. Trafnie bowiem wywodzi obrońca, że w swych rozwa-

żaniach Sąd Okręgowy zajął się w zasadzie wyłącznie zagadnieniem sku-

teczności doręczenia oskarżonemu wezwania na rozprawę, przeszedł na-

tomiast do porządku nad kwestią możliwości i konsekwencji późniejszego

6

(po wydaniu wyroku zaocznego) wykazania, iż mimo prawnie skutecznego

doręczenia w omawianym trybie, wezwanie nie zostało oskarżonemu fak-

tycznie oddane. Jeśli jednak w uzasadnieniu skargi kasacyjnej zarzuca się,

że w zaskarżonym wyroku pominięto argumenty kwestionujące zasadność

wydania wyroku zaocznego, które wskazywały na okoliczności usprawie-

dliwiające nieobecność oskarżonego na rozprawie, zaś argumenty te pod-

noszono uprzednio w sprzeciwie od wyroku zaocznego oraz w zażaleniu

na postanowienie nieuwzględniające sprzeciwu, o tyle w pierwszej kolejno-

ści należało odpowiedzieć na pytanie, czy w takim razie sąd odwoławczy,

rozpoznając wniesioną w niniejszej sprawie apelację, oceną tych właśnie

okoliczności istotnie mógł (ponownie) i powinien się zająć. W ocenie Sądu

Najwyższego w kwestii tej należy udzielić odpowiedzi twierdzącej.

Wprawdzie postępowanie uproszczone jest postępowaniem szcze-

gólnym, w którym dla oskarżonego przewidziano dwa konkurujące środki

zaskarżenia wyroku zaocznego (por. wywody uchwały Sądu Najwyższego

z dnia 25 lutego 2005 r., I KZP 37/04, OSNKW 2005, z. 2, poz. 15), jednak

powyższe nie oznacza, że uprzednie wykorzystanie przez oskarżonego

drogi sprzeciwu powoduje niemożność podniesienia w apelacji, złożonej

wobec nieuwzględnienia sprzeciwu, zarzutu wadliwości wyroku zaocznego

z powodu niespełnienia warunku jego wydania w postaci nieusprawiedli-

wionego niestawiennictwa oskarżonego na rozprawę mimo doręczenia mu

wezwania.

Przede wszystkim należy dostrzec, że będący środkiem zaskarżenia

sprzeciw nie inicjuje – tak jak apelacja – postępowania odwoławczego. W

wyniku jego rozpoznania nie dochodzi więc do kontroli merytorycznej

słuszności wyroku zaocznego, a co za tym idzie, do rozstrzygania o odpo-

wiedzialności karnej oskarżonego. Postępowanie w przedmiocie sprzeciwu

należy zatem traktować jako postępowanie incydentalne, prowadzone wy-

łącznie w kwestii usprawiedliwienia nieobecności oskarżonego na rozpra-

7

wie, zmierzające w możliwie najprostszy sposób do spowodowania rozpo-

znania sprawy z udziałem oskarżonego w wypadku stwierdzenia, że postę-

powanie dotychczas przeprowadzone pod jego nieobecność dotknięte było

wadą. O incydentalnym – w omawianym układzie procesowym – charakte-

rze orzeczenia nieuwzględniającego sprzeciwu świadczy też fakt, że dopie-

ro jego wydanie otwiera drogę do wniesienia przez każdą ze stron apelacji

(gdy jej zapowiedź została złożona przez stronę inną niż oskarżony, który

złożył sprzeciw oraz gdy sprzeciw był połączony z wnioskiem o sporządze-

nie uzasadnienia), która jako środek odwoławczy spełnia szersze funkcje

kontrolne i gwarancyjne. Nawet zatem prawomocne – w sensie formalnym

– uznanie, że nieobecność oskarżonego na rozprawie nie była usprawie-

dliwiona, nie oznacza niemożności ponownej oceny tej kwestii w ramach

instancyjnej kontroli zaskarżonego wyroku zaocznego, jako warunku praw-

nej dopuszczalności wydania tego orzeczenia. Takiego wnioskowania nie

podważa zakładana w przepisach alternatywność obu dróg zaskarżenia

wyroku zaocznego przez oskarżonego. Skoro ustawa przewiduje nie tylko

możliwość skorzystania z jednej z nich, ale również możliwość wniesienia

zarówno sprzeciwu, jak i – na wypadek jego nieuwzględnienia – apelacji, a

przy tym, jak trafnie wywiedziono w przytaczanej na wstępie uchwale, nie

można przyjąć, by wybór jednego z tych środków powodował automatycz-

nie (tj. już z chwilą wyboru) utratę drugiego, to nie sposób twierdzić, by sam

tylko fakt wykorzystania sprzeciwu mógł w jakikolwiek sposób ograniczać

zakres zaskarżenia i rozpoznania wniesionego następnie środka odwoław-

czego, bez wyraźnej co do tego regulacji ustawowej.

W takim razie godzi się zauważyć, że o ile kwestie związane ze

sprzeciwem (osobą uprawnioną, terminem, podstawą jego wniesienia i

skutkami wydanego w jego przedmiocie orzeczenia dla dalszego toku po-

stępowania) zostały unormowane odrębnie w przepisach regulujących po-

stępowanie uproszczone (art. 482 k.p.k.), o tyle żaden z tych przepisów – z

8

wyjątkiem wskazującego na wspomniane powiązanie między wniesieniem

sprzeciwu i możliwym wniesieniem apelacji – tego środka odwoławczego

bezpośrednio nie dotyczy. Z powyższego należy wywodzić, że do wszel-

kich kwestii związanych z apelacją zastosowanie mają przepisy ogólne do-

tyczące postępowania odwoławczego i apelacji.

W każdym zatem wypadku, niezależnie od faktu nieuwzględnienia

wniesionego uprzednio sprzeciwu, oskarżony (a na podstawie art. 425 § 4

k.p.k. – także prokurator działający na korzyść oskarżonego) ma prawo,

zgodnie z treścią art. 425 § 2 i 3 k.p.k., zaskarżyć apelacją wyrok zaoczny

w zakresie, w jakim narusza on jego prawa lub szkodzi jego interesom,

uprawniony jest przy tym do wskazania wszystkich podstaw odwoławczych

określonych w art. 438 k.p.k., w tym uchybień w postępowaniu, które mogły

mieć wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia. Wśród nich mieści się nie-

wątpliwie zarzut naruszenia zakazu (warunków) prowadzenia postępowa-

nia bez udziału oskarżonego i wydania wyroku zaocznego. Oskarżony ma

także prawo (art. 427 § 3 k.p.k.) wskazać w apelacji nowe fakty i dowody

wspierające podniesiony zarzut, nieanalizowane dotąd przez sąd pierwszej

instancji. Może on zatem wskazać nieznane sądowi, który wydał wyrok za-

oczny, okoliczności oraz dowody usprawiedliwiające jego nieobecność na

rozprawie i domagać się ponownego rozpoznania sprawy z jego udziałem

– choćby stwierdzona ex post wadliwość przeprowadzenia postępowania

pod jego nieobecność wynikała z przyczyn niezależnych od sądu. Nie mo-

że przy tym budzić wątpliwości, że wskazane uprawnienia przysługują za-

równo wtedy, gdy oskarżony w ogóle nie wnosił sprzeciwu i ograniczył się

do złożenia apelacji, jak i wówczas, gdy wniesiony uprzednio sprzeciw nie

został uwzględniony. Treść omawianych przepisów ogólnych oraz, jak

wcześniej wykazano, treść uregulowań szczegółowych nie przynosi w tym

względzie jakichkolwiek modyfikacji.

9

Skoro ustawa nie wprowadza żadnych ograniczeń przedmiotowych w

zakresie wnoszenia apelacji od wyroku zaocznego, ani co do podstaw tego

środka zaskarżenia, to także niczym nieograniczony jest zakres możliwego

rozpoznania przez sąd odwoławczy wniesionej apelacji. Zgodnie z treścią

art. 433 § 1 i 2 k.p.k. sąd apelacyjny, rozpoznający sprawę w granicach za-

skarżenia i podniesionych zarzutów, obowiązany jest rozważyć wszystkie

wnioski oraz będące przedmiotem zarzutów uchybienia podniesione w tym

środku odwoławczym, bowiem ustawa w omawianym zakresie nie stanowi

inaczej. Obowiązany jest zatem także rozpoznać podniesiony zarzut nie-

prawidłowości wydania wyroku zaocznego pod nieobecność oskarżonego,

mimo jej usprawiedliwienia. Powyższe oczywiście nie oznacza, że przewi-

dziany w § 2 art. 433 k.p.k. obowiązek sądu wiąże się z nakazem rozważe-

nia zarzutów stawianych innemu niż zaskarżony wyrok zaoczny rozstrzy-

gnięciu, a więc postanowieniu, którym nie uwzględniono wniesionego

uprzednio sprzeciwu. Nie tracąc z pola widzenia uregulowania art. 447 § 3

k.p.k. stwierdzić trzeba, że negatywne rozstrzygnięcie sprzeciwu nie należy

do kategorii orzeczeń objętych tym przepisem, bowiem przede wszystkim

nie rzutuje ono na samą treść zaskarżonego apelacją wyroku zaocznego.

W polu rozpoznania sądu apelacyjnego znajduje się zatem wyłącznie kwe-

stia zasadności (prawidłowości) wydania wyroku zaocznego z punktu wi-

dzenia jednego z warunków dopuszczalności jego wydania, wobec czego –

co oczywiste – nie ma jednocześnie podstaw do stwierdzenia, by rozpo-

znający apelację sąd miał w istocie powtórnie rozpoznawać wniesiony

sprzeciw.

Natomiast trzeba podkreślić, że sąd odwoławczy nie jest zwolniony

od stosowania art. 440 k.p.k., a zatem – w warunkach przewidzianych tym

przepisem, od zbadania sprawy pod względem merytorycznym i prawnym

niezależnie od granic zaskarżenia i podniesionych zarzutów. Wydaje się

zaś nie budzić wątpliwości, że utrzymanie w mocy wyroku zaocznego, wy-

10

danego sprzecznie z zakazem prowadzenia postępowania bez udziału

oskarżonego, w sposób rażący naruszałoby poczucie sprawiedliwości, jako

godzące w prawo do obrony. Stwierdzenie przez sąd apelacyjny z urzędu,

że postanowienie nieuwzględniające sprzeciwu od wyroku zaocznego było

pozbawione podstaw, mieściłoby się więc w ramach opisywanej kontroli

wyroku zaocznego.

Przyjęcie odmiennego stanowiska w przedmiocie postawionego na

wstępie zagadnienia prowadziłoby do trudnych do zaakceptowania wnio-

sków nie tylko w zakresie gwarancji praw oskarżonego, ale również z ra-

cjonalnego i funkcjonalnego punktu widzenia. Błędne rozpoznanie sprzeci-

wu, nawet widoczne dla sądu rozpoznającego apelację, musiałoby prowa-

dzić do przyjęcia przez ten sąd fikcji, że kontrolowany wyrok zaoczny –

wbrew rzeczywistości i wbrew rażącej niesprawiedliwości – nie jest dotknię-

ty wadą. Do jego wzruszenia mogłoby więc dojść wyłącznie w wyniku

wniesienia kasacji od postanowienia nieuwzględniającego sprzeciwu, i to

jedynie przez podmiot określony w art. 521 k.p.k. Uchylenie z kolei (wy-

łącznie) tego postanowienia byłoby problematyczne nie tylko z uwagi na

szereg komplikacji następczych dla dalszego funkcjonowania w obrocie

prawnym wyroków sądów obu instancji, w szczególności wyroku sądu od-

woławczego (zwłaszcza w świetle art. 482 § 3 k.p.k.), ale również w kon-

tekście rozważań, czy postanowienie to – w sytuacji gdy rozpoznano ape-

lację od wyroku zaocznego – można by w ogóle traktować jako orzeczenie

kończące postępowanie, od którego służy kasacja.

Powyższe rozważania prowadzą więc do wniosku, że kwestia uspra-

wiedliwionej nieobecności oskarżonego na rozprawie głównej mieści się w

zakresie kontroli instancyjnej sądu rozpoznającego apelację od wyroku za-

ocznego także wówczas, gdy od tego wyroku nie został uwzględniony

sprzeciw.

11

W świetle przedstawionych rozważań należy stwierdzić, że w upraw-

nieniach Sądu Okręgowego orzekającego w niniejszej sprawie mieściło się

dokonanie kontroli wyroku zaocznego z omawianego punktu widzenia. Do

jej przeprowadzenia sąd apelacyjny był zaś zobowiązany tym bardziej, że

w uzasadnieniu wniesionej apelacji obrońca podnosił również, iż niesta-

wiennictwo Michała S. na rozprawę należy, jego zdaniem, uznać za uspra-

wiedliwione, skoro oskarżony wezwania na rozprawę nie otrzymał w związ-

ku z zachowaniem jego ojca, który przesyłki tej mu nie przekazał. Stosow-

nie do treści art. 118 § 1 k.p.k. obligowało to sąd odwoławczy do potrakto-

wania tego wywodu jako równoznacznego z postawieniem w apelacji za-

rzutu obrazy art. 479 § 1 w zw. z art. 132 § 2 i art. 6 k.p.k. i rozważenia je-

go merytorycznej zasadności, od czego sąd odwoławczy się uchylił uzna-

jąc, że w świetle prawnej skuteczności doręczenia wezwania domownikowi

nie jest ważne, czy przekazanie przezeń przesyłki oskarżonemu miało w

istocie miejsce. Ten – oczywiście niesłuszny – pogląd, w sposób rażący i

mogący mieć istotny wpływ na treść zaskarżonego wyroku, obraża wska-

zane przepisy, czyniąc zasadnym zarzut uchybienia opisanego w punkcie

pierwszym kasacji.

Obrońca trafnie bowiem wywodzi – powołując się na postanowienie

Sądu Najwyższego z dnia 26 lutego 2002 r. w sprawie III KZ 85/01 (Lex nr

53053), a także na liczne judykaty wydane na gruncie procedur cywilnej i

administracyjnej – że wynikające z art. 132 § 2 k.p.k. domniemanie, iż oso-

ba, której doręczono pismo kierowane do danego adresata i która zobo-

wiązała się przekazać mu je bezzwłocznie, może być obalone stosownymi

dowodami i w takim razie powodować uznanie nieobecności oskarżonego

na rozprawie – wynikłej z zawinionego działania lub zaniechania osoby,

która nie oddała mu na nią wezwania – za usprawiedliwioną.

W tym jednak zakresie sąd odwoławczy nie przeprowadził żadnej

kontroli, zwłaszcza zaś nie dokonał sprawdzenia i oceny wiarygodności

12

okoliczności faktycznych leżących u podstaw twierdzenia, że oskarżony nie

stawił się na rozprawę główną wyłącznie ze wskazywanego w apelacji po-

wodu. W tej sytuacji, po stwierdzeniu, że uchylenie także zaocznego wyro-

ku Sądu Rejonowego – zgodnie z wnioskiem kasacji – byłoby przedwcze-

sne, Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok Sądu Okręgowego i przeka-

zał sprawę do ponownego rozpoznania w postępowaniu odwoławczym.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.