Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Uchwała · 12 stycznia 2006 r.

SNO 61/05

Wydział VI

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

UCHWAŁA Z DNIA 12 STYCZNIA 2006 R.

SNO 61/05

Przewodniczący: sędzia SN Roman Sądej (sprawozdawca).

Sędziowie SN: Barbara Myszka, Krystyna Bednarczyk.

S ą d N a j w y ż s z y – S ą d D y s c y p l i n a r n y na posiedzeniu z

udziałem Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego dla okręgu Sądu Apelacyjnego oraz

protokolanta w sprawie sędziego Sądu Okręgowego po rozpoznaniu w dniu 12

stycznia 2006 r. w związku z zażaleniem na uchwałę Sądu Apelacyjnego – Sądu

Dyscyplinarnego z dnia 3 października 2005 r., sygn. akt (...), w przedmiocie

zezwolenia na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej

u c h w a l i ł : u t r z y m a ć w m o c y zaskarżoną u c h w a ł ę .

U z a s a d n i e n i e

Adwokat X. Y. złożył wniosek o zezwolenie na pociągnięcie do

odpowiedzialności karnej sędziego Sądu Okręgowego, podnosząc, iż wniósł

przeciwko niemu do Sądu Rejonowego akt oskarżenia, zarzucając popełnienie

przestępstwa z art. 212 § 1 k.k.

Uchwałą z dnia 3 października 2005 r. Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny nie

zezwolił na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sędziego Sądu Okręgowego.

Zażalenie na tę uchwałę wniósł pełnomocnik adwokata X. Y. Podniósł zarzut

naruszenia art. 80 § 1 i 2c ustawy z dnia 27 lipca 2001r. – Prawo o ustroju sądów

powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070 ze zm. – określanej dalej skrótem: u.s.p.).

Wniósł o zmianę zaskarżonej uchwały i uwzględnienie wniosku adwokata X. Y.,

ewentualnie o jej uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi

pierwszej instancji.

Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny rozważył, co następuje:

Zażalenie nie zasługiwało na uwzględnienie, choć trzeba przyznać, że części

procesowych argumentów skarżącego nie można odmówić zasadności.

W pierwszym jednak rzędzie jasno i kategorycznie trzeba stwierdzić, że Sąd

Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny zasadnie ocenił, iż w sprawie nie wystąpiła

podstawowa, przewidziana w art. 80 § 2c u.s.p., przesłanka do wydania uchwały

zezwalającej na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej, to jest

dostatecznie uzasadnione podejrzenie popełnienia przez niego przestępstwa.

2

Obszerna argumentacja zawarta w zażaleniu pełnomocnika adwokata X. Y.

powoduje konieczność rozważenia sprawy w kilku płaszczyznach.

Pierwsza z nich, to zagadnienie uprawnienia sędziego do sporządzenia pisma i

zawiadomienia dziekana rady adwokackiej o własnych negatywnych spostrzeżeniach

co do sposobu wypełniania obowiązków przez konkretnego adwokata. Sąd pierwszej

instancji uprawnienia tego upatrywał w treści art. 20 § 1 k.p.k., co spotkało się ze

stanowczą krytyką skarżącego. Z tą krytyką trzeba się zgodzić, jako że istotnie ten

przepis,

po pierwsze uprawnia do stosownego działania „sąd” (a więc i w odpowiedniej

formie – postanowienie, a nie zarządzenie),

a po drugie, dotyczy naruszenia obowiązków procesowych w konkretnych

sprawach przez ten sąd rozpoznawanych. Konstatacja ta jednakże wcale nie prowadzi

do wniosku, iż sędzia, a w szczególności przewodniczący wydziału, nie ma prawnych

podstaw do sygnalizowania właściwym władzom korporacyjnym o dostrzeżonych

przez siebie okolicznościach, mających – nawet według jego subiektywnej oceny –

istotne znaczenie dla należytego wykonywania obowiązków obrończych, a szerzej dla

właściwego funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości. Artykuł 2 § 1 u.s.p. wprost

stanowi, że zadania z zakresu wymiaru sprawiedliwości wykonują sędziowie i już ten

zapis jest najogólniejszą podstawą do podjęcia przez sędziego czynności

zmierzających do zapewnienia prawidłowego funkcjonowania wszystkich obszarów

wymiaru sprawiedliwości. Do przewodniczących wydziałów kierowane są

precyzyjniejsze już dyrektywy, zobowiązujące ich do „kierowania całokształtem pracy

w wydziale w zakresie spraw sądowych, mając na względzie poziom i sprawność

postępowania sądowego” – § 63 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 19

listopada 1987 r. – Regulamin wewnętrznego urzędowania sądów powszechnych (Dz.

U. Nr 38, poz. 218 ze zm.). Bezspornie elementem owego „poziomu postępowania

sądowego” jest również sposób wypełniania obowiązków obrończych przez

konkretnych adwokatów. Absolutnie na akceptację nie zasługiwałby taki stan prawny,

w którym sędzia, a tym bardziej przewodniczący wydziału, byłby pozbawiony

możliwości sygnalizowania właściwym organom swoich spostrzeżeń, dotyczących

nieprawidłowego funkcjonowania określonej sfery wymiaru sprawiedliwości.

W konsekwencji należy też stwierdzić, że sędzia Sądu Okręgowego –

Przewodniczący IV Wydziału Karno-Odwoławczego Sądu Okręgowego, był

uprawniony do skierowania do Dziekana Okręgowej Rady Adwokackiej pisma

zawierającego jego spostrzeżenia co do nienależytego wykonywania obowiązków

obrończych przez adwokata X. Y. Ten jednakże wniosek nie przesądza jeszcze o

bezzasadności zażalenia, gdyż bez znaczenia nie może pozostać ani forma, ani

faktyczna podstawa treści konkretnego pisma. Uprawnienie bowiem do omawianej

3

sygnalizacji – rzecz jasna – nie może zwalniać od odpowiedzialności za jej rzetelność i

sposób przekazania.

Przejść zatem należy do rozważenia drugiej płaszczyzny, to jest formy

sporządzenia przez sędziego Sądu Okręgowego pisma z dnia 27 maja 2004 r. Trudno

w tym zakresie wyrazić poważne zastrzeżenia. Pismo nie zawiera obraźliwych

zwrotów, żadnych kategorycznych wniosków, a jedynie informacje o takich

zachowaniach adwokata X. Y., które wywołały obawy autora pisma co do możliwości

dalszego wykonywania obowiązków obrończych przez adwokata [k. 6 akt ASDo (...)].

Nie ulega wątpliwości, że informacje te przedstawiają w negatywnym świetle postawę

i profesjonalizm adwokata X. Y. Wszak to właśnie takie negatywne spostrzeżenia i

oceny stały się powodem sporządzenia pisma. Opisy zachowań jak i wyrażane oceny

zostały dostatecznie stonowane i wyważone, nie przekraczając stosownych granic dla

tego rodzaju sytuacji.

Pismo to zostało skierowane do organu jak najbardziej właściwego i ustawowo

zainteresowanego prawidłowym funkcjonowaniem adwokatury – to jest do Dziekana

Okręgowej Rady Adwokackiej. Sędzia Sądu Okręgowego w swych wyjaśnieniach

podkreślał, że właśnie wzgląd na dyskrecję spowodował skierowanie pisma do

dziekana, a nie wprost do rady adwokackiej, jak to ujmuje choćby art. 20 § 1 k.p.k.

Zgodzić się wprawdzie należy z autorem zażalenia, że pismo miało charakter

publiczny, jako że w żadnym razie prywatną korespondencją nazwać go nie można.

Nadto przecież cały jego sens i cel nakierowany był na podjęcie stosownych działań

przez adresata pisma, wcale nie z założeniem, że będą to wyłącznie osobiste czynności

dziekana. Tym niemniej trzeba też zauważyć, że sędzia Sądu Okręgowego podjął taki

sposób działania, który faktycznie zmierzał do możliwie największego ograniczenia

dostępności treści pisma, w skrajnym wypadku, wyłącznie do osoby Dziekana

Okręgowej Rady Adwokackiej.

W tej sytuacji także forma w jakiej sędzia Sądu Okręgowego przedstawił swoje

uwagi wobec adwokata X. Y., w żadnym razie nie daje podstaw do oceniania jej w

kategoriach zniesławienia.

Trzecią wymagającą rozważenia płaszczyzną jest faktyczna podstawa treści

pisma, a precyzyjniej, jej rzetelność czy zasadność. W tym zakresie pełnomocnik

adwokata X. Y. zarzucał Sądowi pierwszej instancji „niewyjaśnienie istoty i

okoliczności sprawy”, domagając się przeprowadzenia szerokiego postępowania

dowodowego. Z tymi wywodami zgodzić się nie można, a najlepszym tego

potwierdzeniem jest sama treść zażalenia, w części informującej o czynnościach

podjętych przez Okręgową Radę Adwokacką po otrzymaniu pisma z dnia 27 maja

2004r., to jest podjęcie uchwały stwierdzającej „trwałą niezdolność (…) do

wykonywania zawodu adwokata”, utrzymaną w mocy przez Naczelną Radę

Adwokacką (str. 3-4 zażalenia). Fakt, że uchwały te zostały uchylone przez

4

Wojewódzki Sąd Administracyjny (str. 4 zażalenia), niczego nie zmienia dla oceny

faktycznych podstaw sporządzenia pisma przez sędziego Sądu Okręgowego.

Niezależnie od powyższego, znajdująca się w aktach kopia „pisma procesowego”

sporządzonego przez adwokata X. Y. [k. 31 akt ASDo (...)] oraz brak jakichkolwiek

podstaw do kwestionowania wiarygodności słów sędziego Sądu Okręgowego, m. in.

co do sygnalizowania jemu – jako przewodniczącemu wydziału – niezrozumiałego

zachowania adwokata, czy spostrzeżeń z prowadzonych przez siebie rozpraw,

pozwalają na zupełnie jednoznaczne stwierdzenie, że i w tej płaszczyźnie, w

zarzuconym sędziemu działaniu, o wyczerpaniu znamion art. 212 § 1 k.k., nie może

być mowy. Podkreślić przy tym trzeba, że przecież adwokat X. Y. brał udział w

posiedzeniu poprzedzającym wydanie zaskarżonej uchwały, składał zeznania, ale

żadnych wniosków dowodowych. Zatem tym bardziej obecnie, domaganie się

przeprowadzenia szerokiego postępowania dowodowego nie może być ocenione jako

zasadne.

W tym stanie sprawy ponownie pozostaje stwierdzić, że zażalenie pełnomocnika

adwokata X. Y. nie zasługiwało na uwzględnienie, czego implikacją było utrzymanie

w mocy zaskarżonej uchwały Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego.

Koszty postępowania odwoławczego ponosi Skarb Państwa – art. 133 u.s.p.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.