Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 12 stycznia 2006 r.

SNO 62/05

Wydział VI

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

WYROK Z DNIA 12 STYCZNIA 2006 R.

SNO 62/05

Przewodniczący: sędzia SN Roman Sądej.

Sędziowie SN: Krystyna Bednarczyk, Barbara Myszka (sprawozdawca).

S ą d N a j w y ż s z y – S ą d D y s c y p l i n a r n y na rozprawie z udziałem

Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego w Sądzie Okręgowym sędziego Sądu

Okręgowego oraz protokolanta po rozpoznaniu sprawy byłego asesora sądowego w

związku z odwołaniem Ministra Sprawiedliwości od wyroku Sądu Apelacyjnego –

Sądu Dyscyplinarnego z dnia 13 października 2005 r., sygn. akt (...)

z m i e n i ł zaskarżony w y r o k w ten sposób, że wymierzył obwinionej karę

dyscyplinarną złożenia sędziego z urzędu.

U z a s a d n i e n i e

Asesor sądowy w Sądzie Rejonowym, została obwiniona o to, że:

1) w okresie od dnia 12 stycznia 2004 r. do 28 stycznia 2004 r. w A., jako asesor

sądowy w Sądzie Rejonowym, mając powierzone obowiązki sędziego, dopuściła

się rażącego i oczywistego naruszenia art. 412 i 418 ustawy z dnia 6 czerwca 1997

r. – Kodeks postępowania karnego (Dz. U. Nr 89, poz. 555 ze zm.) w ten sposób, iż

rozpoznając sprawę sygn. akt VI K 463/03, w dniu 12 stycznia 2004 r. po

przeprowadzeniu posiedzenia sporządziła wyrok, ale go nie ogłosiła, następnie

zarządziła doręczenie jego odpisu oskarżonemu oraz prokuratorowi, a w kolejnych

dniach, działając wspólnie z inną osobą, usunęła go z akt i w jego miejsce

sporządziła i podpisała dokument zatytułowany „wyrok zaoczny”, który dołączyła

do akt i doręczyła prokuratorowi oraz oskarżonemu;

2) w okresie od dnia 12 stycznia 2004 r. do 28 stycznia 2004 r. w A., jako asesor

sądowy w Sądzie Rejonowym, mając powierzone obowiązki sędziego, dopuściła

się rażącego i oczywistego naruszenia art. 148 § 1 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r.

– Kodeks postępowania karnego (Dz. U. Nr 89, poz. 555 ze zm. – dalej: „k.p.k.”)

w ten sposób, że rozpoznając sprawę VI K 463/03 i działając wspólnie z inną

osobą, usunęła z akt sprawy protokół posiedzenia z dnia 12 stycznia 2004 r., a w

jego miejsce dołączyła do akt inny protokół poświadczający nieprawdę co do

przebiegu posiedzenia i skierowaniu sprawy na rozprawę oraz sporządziła protokół

rozprawy głównej, która nie odbyła się,

2

tj. o popełnienie przewinień służbowych z art. 107 § 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001

r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070 ze zm. – dalej:

„u.s.p.”).

Wyrokiem z dnia 10 grudnia 2004 r. Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny uznał

obwinioną za winną zarzucanych jej przewinień służbowych i za to na podstawie art.

109 § 1 pkt 1 Prawa o u.s.p. wymierzył jej karę dyscyplinarną upomnienia.

Odwołanie od tego wyroku na niekorzyść obwinionej złożył Minister

Sprawiedliwości, zaskarżając go w części dotyczącej orzeczenia o karze; wnosił o jego

zmianę przez wymierzenie obwinionej kary dyscyplinarnej złożenia sędziego z urzędu.

Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny, po rozpoznaniu odwołania, wyrokiem z

dnia 25 maja 2005 r. uchylił wyrok Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego w

części zaskarżonej i w tym zakresie przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.

Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny, po ponownym rozpoznaniu sprawy,

wyrokiem z dnia 13 października 2005 r. uznał obwinioną za winną zarzucanych jej

przewinień służbowych i za to na podstawie art. 109 § 1 pkt 2 Prawa o u.s.p.

wymierzył jej karę dyscyplinarną nagany. Za podstawę orzeczenia przyjął następujące

ustalenia faktyczne.

Od dnia 25 sierpnia 2001 r. do 30 września 2004 r. obwiniona była asesorem

sądowym w Sądzie Rejonowym, w tym od dnia 1 lipca 2003 r. w VI Wydziale

Grodzkim, gdzie orzekała w sprawach karnych. Na posiedzenie w dniu 12 stycznia

2004 r. obwiniona wyznaczyła m.in. sprawę z oskarżenia publicznego przeciwko

Marcinowi K. o popełnienie przestępstwa z art. 178 a § 2 k.k., sygn. akt VI K 463/03,

w której prokurator wnosił o skazanie oskarżonego bez przeprowadzenia rozprawy i

wymierzenie mu uzgodnionej kary 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności, choć

przestępstwo to zagrożone było maksymalną karą jednego roku pozbawienia wolności.

Na posiedzenie w dniu 12 stycznia 2004 r., prowadzone przez obwinioną w składzie

jednoosobowym, w sprawie VI K 463/03, strony nie stawiły się. Sporządzony został

wyrok skazujący Marcina K. na karę 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności z

warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres 5 lat, który obwiniona podpisała,

ale go nie ogłosiła. Dnia następnego sekretarz sądowy Wanda N. odnotowała treść

wyroku w sprawie VI K 463/03 na wokandzie, sporządziła jego kserokopie w celu

doręczenia prokuratorowi i oskarżonemu, odnotowała w protokole posiedzenia fakt

wykonania zarządzenia obwinionej, po czym przekazała akta kierownikowi

sekretariatu. Pełniąca tę funkcję Bożena R. odnotowała treść wyroku w sprawie VI K

463/03 w repertorium, wpisując, że wymierzona została kara 1 roku i 6 miesięcy

pozbawienia wolności, nie uczyniła jednak żadnej wzmianki o tym, by wydany wyrok

był wyrokiem zaocznym. Na znajdującym się w aktach VI K 463/03 protokole z

posiedzenia w dniu 12 stycznia 2004 r. brak poczynionej przez sekretarza sądowego

3

Wandę N. wzmianki o wykonaniu zarządzenia, a wpis w repertorium dotyczący treści

orzeczenia został przez nieustaloną osobę przerobiony.

W dniu 20 stycznia 2004 r. wpłynął wniosek prokuratora o sporządzenie

uzasadnienia wyroku z dnia 12 stycznia 2004 r. w sprawie VI K 463/03, w związku z

czym przedstawiono akta tej sprawy obwinionej. W dniu 28 stycznia 2004 r. inny

sekretarz sądowy Edyta S., na polecenie obwinionej, usunęła z akt VI K 463/03 i

zniszczyła wyrok skazujący Marcina K. na karę 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia

wolności, a w miejsce zniszczonego obwiniona sporządziła wyrok zaoczny, skazujący

oskarżonego Marcina K. na karę 1 roku pozbawienia wolności, który aktualnie

znajduje się w aktach VI K 463/03. Następnie poleciła Edycie S., by doręczyła odpis

wyroku zaocznego prokuratorowi i oskarżonemu wraz z pismem informującym o tym,

że wyrok doręczony uprzednio był jedynie projektem wyroku. W tym samym dniu

Edyta S. w miejsce protokołu posiedzenia z dnia 12 stycznia 2004 r. sporządziła nowy

protokół, który aktualnie znajduje się w aktach VI K 463/03.

W świetle zebranego materiału dowodowego, zwłaszcza zeznań świadków: K.

S., Edyty S., Wandy N. i B. R., fakt popełnienia przez asesora sądowego zarzucanych

jej przewinień służbowych nie budzi, zdaniem Sądu Apelacyjnego, żadnych

wątpliwości, mimo że obwiniona przyznała się do ich popełnienia tylko częściowo.

Przewinienia te – stwierdził Sąd Apelacyjny – wypełniają znamiona przewinień

służbowych, o których mowa w art. 107 § 1 Prawa o u.s.p. Przy wymiarze kary

dyscyplinarnej Sąd Apelacyjny poczytał na niekorzyść obwinionej to, że przewinienia,

jakich się dopuściła, były rozciągnięte w czasie, wymagały wielu czynności

sprawczych, a do ich wykonania obwiniona wciągnęła podległych sobie pracowników

sądu. Tego rodzaju przewinienia godzą w dobro wymiaru sprawiedliwości i podważają

autorytet jego organów, stąd cechuje je – stwierdził Sąd Apelacyjny – wysoki stopień

szkodliwości społecznej. Natomiast na korzyść obwinionej, jako okoliczności

łagodzące, uwzględnił jej młody wiek, krótki staż pracy, brak doświadczenia

życiowego i zawodowego, dotychczasową niekaralność i wreszcie brak zamiaru

wydania orzeczenia sprzecznego z prawem. Nie bez znaczenia pozostaje też, zdaniem

Sądu Apelacyjnego, okoliczność, że w realiach służby i doświadczenia życiowego

zachowanie obwinionej było konsekwencją presji oczekiwań stawianych młodym

asesorom i sędziom oraz związanego z tym stresu. Z powyższych względów Sąd

Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny uznał, że kara dyscyplinarna nagany jest karą

odpowiednią do stopnia winy asesora sądowego i zarazem karą sprawiedliwą,

zwłaszcza że obwiniona także poza służbą ponosi konsekwencje swoich czynów,

pozostaje bowiem bez pracy.

Od wyroku Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego złożył odwołanie

Minister Sprawiedliwości, który zaskarżył go, w części dotyczącej orzeczenia o karze,

na niekorzyść obwinionej. Powołując się na przepisy art. 438 pkt 4 k.p.k. w związku z

4

art. 128 Prawa o u.s.p., postawił zarzut rażącej niewspółmierności kary dyscyplinarnej

nagany w stosunku do przypisanych obwinionej przewinień służbowych i wniósł o

zmianę zaskarżonego wyroku przez wymierzenie kary dyscyplinarnej złożenia

sędziego z urzędu. Podniósł, że orzeczona kara dyscyplinarna nagany nosi cechy

zbytniej łagodności w rozumieniu art. 438 pkt 4 k.p.k., gdyż sposób popełnienia

przewinień służbowych obwinionej razi brakiem jakichkolwiek mechanizmów

samokrytyki oraz zasad etycznych. Obwiniona podjęła działania nie tylko niezgodne z

etyką zawodu, ale wręcz o charakterze kryminalnym, dodatkowo zlecając wykonanie

czynności sprzecznych z prawem pracownikowi administracyjnemu sądu, a więc

osobie zależnej i służbowo podporządkowanej. Takiego postępowania obwinionej nie

może, zdaniem skarżącego, w żaden sposób usprawiedliwiać argumentacja Sądu

Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego o presji i oczekiwaniach stawianych młodym

sędziom i asesorom oraz związanym z tym stresem. Biorąc pod uwagę przy wymiarze

kary okoliczności niezwiązane z czynami przypisanymi obwinionej, takie jak

niekaralność czy krótki staż pracy, Sąd Apelacyjny pominął stopień zawinienia

obwinionej. Wspomniane okoliczności mogłyby zostać uznane za okoliczności

łagodzące zdaniem skarżącego w postępowaniu dyscyplinarnym, dotyczącym

oczywistej i rażącej obrazy przepisów prawa, nie zaś w sprawie, w której

postępowanie obwinionej rażąco naruszyło normy wskazane w art. 82 § 2 w związku z

art. 136 § 2 Prawa o u.s.p., przyniosło ujmę godności sędziego i uderzyło w powagę

zajmowanego stanowiska. Orzeczona kara dyscyplinarna nagany – wywodził skarżący

– nie stanowi również dostatecznego wyrazu dezaprobaty środowiska sędziowskiego

wobec przypisanych obwinionej przewinień służbowych, które wyrządziły ogromną

szkodę dobru wymiaru sprawiedliwości, gdyż wpłynęły ujemnie na jego wizerunek

społeczny, zwłaszcza poprzez wciągnięcie w czynności sprawcze pracowników

administracyjnych sądu. Konkludując, skarżący stwierdził, że karą adekwatną do

popełnionych przewinień służbowych, stopnia zawinienia obwinionej oraz rodzaju i

rozmiaru szkody wyrządzonej dobru wymiaru sprawiedliwości byłoby wymierzenie

obwinionej kary dyscyplinarnej złożenia sędziego z urzędu.

Zastępca rzecznika dyscyplinarnego oraz obwiniona wnosili o utrzymanie

zaskarżonego wyroku w mocy.

Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny zważył, co następuje:

Wymierzając karę dyscyplinarną w granicach przewidzianych w art. 109 § 1

Prawa o u.s.p., Sąd Dyscyplinarny powinien uwzględnić przede wszystkim stopień

winy oraz stopień szkodliwości społecznej popełnionego przewinienia służbowego.

W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny

stwierdził, że stopień szkodliwości społecznej przewinień popełnionych przez asesora

sądowego jest wysoki. Ocenę tę trzeba uznać za trafną, obwiniona uchybiła bowiem

5

nie tylko wskazanym w wyroku przepisom regulującym postępowanie w

rozpoznawanej sprawie, lecz także godności powierzonego jej urzędu. Sposób

popełnienia przewinień świadczy przy tym o całkowitym lekceważeniu obowiązków

przewidzianych w art. 82 w związku z art. 136 § 2 Prawa o u.s.p. Jak trafnie zauważył

w odwołaniu Minister Sprawiedliwości, stopień szkodliwości społecznej czynów,

jakich dopuściła się obwiniona, jest szczególnie wysoki również z tego względu, że

obwiniona wciągnęła do udziału w swoich gorszących działaniach podległych sobie

pracowników administracyjnych sądu, czym wpływała na nich demoralizująco. Nie

bez znaczenia jest wreszcie to, że doszło do dwukrotnego doręczenia stronom

kserokopii różnej treści wyroków, co zwiększyło zasięg niedopuszczalnych działań

obwinionej.

Szkoda wyrządzona przez obwinioną dobru wymiaru sprawiedliwości, zwłaszcza

autorytetowi sądownictwa, jest niewątpliwa. Czyny, jakich się dopuściła, przynoszą

przecież ujmę godności sędziego, godzą w zdolność całego środowiska sędziowskiego

do dochowania wierności ślubowaniu, a tym samym osłabiają zaufanie do rzetelności

całego środowiska sędziowskiego.

Stopnia społecznej szkodliwości czynów obwinionej nie zmniejsza podkreślany

w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wzgląd na wymagania stawiane młodym

sędziom i asesorom sądowym oraz związane z tym stresy. Nie budzi wątpliwości, że

obowiązki sędziego, a także asesora sądowego, któremu powierzono pełnienie

czynności sędziowskich, są doniosłe, a sprostanie im stresujące. Nie można jednak nie

dostrzegać, że do zajmowania stanowiska sędziego nieodzowne są wysokie

kwalifikacje zawodowe, a jednym z warunków powołania na to stanowisko czy

mianowania asesorem sądowym jest – jak wynika z art. 61 § 1 i art.134 § 1 Prawa o

u.s.p. – nieskazitelny charakter. W tej sytuacji nie można łagodzić stopnia

szkodliwości społecznej czynów popełnionych w zamiarze ukrycia błędów, jeżeli

czyny te były nieuczciwe, a tym samym niegodne zachowania sędziego.

Kary upomnienia i nagany należą do najłagodniejszych kar dyscyplinarnych

określonych w art. 109 § 1 u.s.p., stąd powinny być stosowane przy najlżejszych

przewinieniach dyscyplinarnych, zarówno pod względem przedmiotowym, jak i

podmiotowym. Trzeba zgodzić się z zapatrywaniem skarżącego, że wymierzona

zaskarżonym wyrokiem kara nagany, przy równoczesnym stwierdzeniu wysokiego

stopnia szkodliwości społecznej popełnionych przez obwinioną przewinień

dyscyplinarnych, razi łagodnością.

Wymierzając karę nagany, Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny wskazał, jako

okoliczności łagodzące, młody wiek obwinionej, jej dotychczasową niekaralność, brak

doświadczenia życiowego oraz zawodowego i wreszcie brak zamiaru wydania

orzeczenia sprzecznego z prawem. Okoliczności te jednak nie mogą w istotny sposób

wpłynąć łagodząco na wymiar kary dyscyplinarnej ze względu na charakter

6

popełnionych przewinień służbowych, bowiem ich szkodliwość nie polegała jedynie

na błędnej wykładni przepisów prawa, spowodowanej brakiem życiowego czy

zawodowego doświadczenia, lecz na podejmowaniu nieuczciwych i gorszących

zabiegów, zmierzających do ukrycia błędów, które mogły być poprawione tylko i

wyłącznie przez sąd drugiej instancji. To, że obwiniona – wydając w dniu 12 stycznia

2004 r. wyrok w sprawie VI K 463/03 – nie miała zamiaru wydania orzeczenia

sprzecznego z prawem, nie zmienia powyższej konstatacji, skoro następnie uciekła się

do drastycznego i niegodziwego sposobu ukrycia popełnionego błędu. Młody wiek

obwinionej mógłby usprawiedliwiać nieumiejętność rozstrzygania przez nią

problemów wymagających życiowego doświadczenia, nie może jednak łagodzić

skutków czynów, których niedopuszczalność jest dla każdego prawnika oczywista.

Jak wynika z powyższych rozważań, wymierzona obwinionej kara dyscyplinarna

nagany jest karą niewspółmiernie łagodną do stopnia zawinienia i społecznej

szkodliwości popełnionych przewinień służbowych. Jeżeli uwzględni się przy tym, że

kara dyscyplinarna powinna spełniać także cele zapobiegawcze, trzeba zgodzić się z

poglądem Ministra Sprawiedliwości, że sprawiedliwą karą dla obwinionej jest kara

złożenia sędziego z urzędu. Popełnione przez obwinioną przewinienia dyskwalifikują

ją bowiem jako sędziego, a skutkiem kary złożenia sędziego z urzędu jest m.in.

niemożność powołania ukaranej osoby do pełnienia urzędu na stanowisku

sędziowskim.

Z przytoczonych wyżej powodów Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny na

podstawie art. 437 § 1 i art. 438 pkt 4 k.p.k. w związku z art. 128 Prawa o u.s.p.

zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że na mocy art. 109 § 1 pkt 5 Prawa o u.s.p.

wymierzył obwinionej karę dyscyplinarną złożenia sędziego z urzędu.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.