Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 28 lutego 2006 r.

II PK 186/05

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 28 lutego 2006 r.

II PK 186/05

Zmiana wysokości wynagrodzenia ustalonego w umowie o pracę wy-

maga złożenia zgodnego oświadczenia woli stron stosunku pracy (art. 11 k.p.),

do którego może dojść w trybie ofertowym lub negocjacyjnym (art. 70 § 1 lub

art. 72 § 1 k.c. w związku z art. 300 k.p.).

Przewodniczący SSN Maria Tyszel, Sędziowie: SN Zbigniew Myszka, SA

Zbigniew Korzeniowski (sprawozdawca).

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 28 lutego

2006 r. sprawy z powództwa Władysława S., Artura J., Wioletty S., Macieja C., Re-

naty K. przeciwko Wojewódzkiemu Szpitalowi Dziecięcemu w T. o zapłatę, na skutek

skargi kasacyjnej strony pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego-Sądu Pracy i Ubez-

pieczeń Społecznych w Toruniu z dnia 31 marca 2005 r. [...]

o d d a l i ł skargę kasacyjną.

U z a s a d n i e n i e

Powodowie Władysław S., Artur J., Wioletta S., Maciej C. i Renata K., pozwem

z 20 marca 2001 r. wystąpili o zasądzenie po 503 zł od 1 lutego 2001 r., tytułem

podwyżki wynagrodzeń, ustalonej z dyrektorem zakładu.

Pozwany Wojewódzki Szpital Dziecięcy w T. wniósł o oddalenie powództwa

zarzucając brak ostatecznego i wiążącego uzgodnienia podwyżki wynagrodzeń po-

wodów.

Sąd Rejonowy-Sąd Pracy w Toruniu wyrokiem z 27 listopada 2001 r.

uwzględnił powództwa i zasądził powodom po 300 zł tytułem podwyżki wynagrodzeń

za czas od 1 lutego 2001 r. do dnia wyrokowania. Umorzył postępowanie w części co

do kwot po 203 zł, wobec ich wypłacenia i cofnięcia powództw w tym zakresie. Usta-

lił, że powodowie byli zatrudnieni jako anestezjolodzy w pozwanym Szpitalu. Prowa-

dzili rozmowy z dyrektorem, w których stwierdził on, że może podwyższyć im wyna-

2

grodzenia o 503 zł. W tej kwocie podwyżka o 203 zł miała wynikać z mocy ustawy z

16 grudnia 1994 r. o negocjacyjnym systemie kształtowania przyrostu przeciętnych

wynagrodzeń. W piśmie z 5 lutego 2001 r. do dyrektora powodowie wskazali, że

ustalenia co do podwyżki wynagrodzeń uważają za wiążące i oczekują nowych an-

gaży. Podwyżki tej nie otrzymali. Od września 2001 r. wszyscy pracownicy pozwane-

go otrzymali podwyżkę o 120 zł brutto. Sąd Rejonowy za wiarygodne uznał zeznania

powodów o zobowiązaniu się dyrektora pozwanego do podwyższenia im wynagro-

dzeń od 1 lutego 2001 r.

Sąd Okręgowy-Sąd Pracy w Toruniu wyrokiem z 21 lutego 2002 r. uwzględnił

apelację pozwanego i uchylił wyrok Sądu Rejonowego do ponownego rozpoznania,

ze względu na niewyjaśnienie istoty sprawy.

Po jej ponownym rozpoznaniu, w tym po ponownym przesłuchaniu stron, Sąd

Rejonowy-Sąd Pracy w Toruniu wyrokiem z 10 września 2003 r. uwzględnił po-

wództwa i zasądził powodom po 300 zł miesięcznie od 1 lutego 2001 r. do dnia wy-

rokowania, tytułem uzgodnionej podwyżki wynagrodzeń.

Po apelacji pozwanego Sąd Okręgowy-Sąd Pracy w Toruniu postanowieniem

z 12 grudnia 2003 r. uchylił wyrok Sąd Rejonowego-Sądu Pracy w Toruniu z 10

września 2003 r., zniósł postępowanie w dniach 10 stycznia 2003 r. i 1 września

2003 r. z powodu nieważności postępowania, wynikającej z udziału w rozpoznaniu

sprawy ławnika, który wcześniej orzekał również w tej sprawie w pierwszej instancji w

Sądzie Rejonowym-Sądzie Pracy w Toruniu (wyrokiem z 27 listopada 2001 r.).

Po kolejnym rozpoznaniu sprawy Sąd Rejonowy-Sąd Pracy i Ubezpieczeń

Społecznych w Toruniu wyrokiem z 21 grudnia 2004 r. uwzględnił powództwa i zasą-

dził powodom po 300 zł tytułem podwyżki wynagrodzeń za czas od 1 lutego 2001 r.,

z wyjątkiem powódki Renaty K., której podwyżkę zasądzono od 1 lipca 2001 r., wo-

bec wcześniejszego jej przebywania na urlopie macierzyńskim. Sąd tenUutalił, że

powodowie jako anestezjolodzy mieli zróżnicowane wynagrodzenia w zależności od

funkcji i stażu pracy, jednak niższe niż anestezjolog nowozatrudniony. W styczniu

2001 r. z inicjatywy powodów doszło do spotkania i rozmów z dyrektorem. Powodo-

wie przedstawili swoje oczekiwania płacowe. Dyrektor pozwanego nie wykluczył

podwyżki wynagrodzeń, zastrzegł jednak, że sytuacja ekonomiczna Szpitala nie jest

najlepsza i oświadczył, iż przed podjęciem decyzji musi ustalić wysokość wynagro-

dzeń w innych placówkach. W drugiej połowie stycznia 2001 r. doszło do drugiego

spotkania i dyrektor powiedział, że nie może spełnić w całości oczekiwań powodów

3

oraz że nie może podwyższyć im wynagrodzeń do wysokości przez nich proponowa-

nej. Oświadczył, iż może podwyższyć każdemu z powodów wynagrodzenia zasadni-

cze o 300 zł, a także dodatkowo o 203 zł w celu wywiązania się z obowiązków wyni-

kających z ustawy zmieniającej ustawę z 1994 r. Powodowie zgodzili się na podwyż-

kę w wysokości po 503 zł. Po ustaleniu wysokości podwyżki dyrektor oświadczył, iż

wynagrodzenia powodów wzrosną od lutego 2001 r. Poprosił jednocześnie powodów

o dyskrecję. Obawiał się bowiem, że w przypadku uzyskania przez pozostałych pra-

cowników informacji o dokonanej podwyżce, osoby te będą miały do niego o to pre-

tensje lub zwrócą się do niego z podobnymi żądaniami. Powodowie zapewnili, iż

przebieg tych spotkań oraz poczynione podczas drugiego spotkania ustalenia za-

chowają w tajemnicy. Po spotkaniu powodowie zaczęli mieć wątpliwości, czy fak-

tycznie dojdzie do zmiany wysokości wynagrodzeń. Na początku lutego 2001 r. po-

wodowie wysłali do dyrektora pozwanego pismo następującej treści: „w nawiązaniu

do prowadzonych w ostatnim okresie rozmów w sprawie podwyżki płac w naszym

zespole uważamy, iż ustalenia jaki zostały podjęte, tj. 203 zł wynikające z mocy

ustawy z dnia 22.12.2000 r. (Dz.U. 2001 r. Nr 5, poz. 45) plus 300 zł do pensji za-

sadniczej dla każdego z lekarzy naszego zespołu z terminem realizacji od 1.02.2001

r. są wiążące. W związku z tym oczekujemy, iż w najbliższym czasie przedstawione

nam zostaną aneksy do umów o pracę. W przypadku braku odpowiedzi w terminie 5

dni uważamy sprawę za pozytywnie załatwioną”. Powodowie nie otrzymali żadnej

odpowiedzi na to pismo. Pod koniec 2000 r. i na początku 2001 r. dyrektor pozwane-

go liczył na otrzymanie dodatkowych środków finansowych na pokrycie kosztów

związanych z dokonaniem przyrostu przeciętnych wynagrodzeń pracowników. Nie

doszło do porozumienia ze związkami zawodowymi i dyrektor pozwanego podjął sa-

modzielnie decyzję o podwyższeniu wynagrodzeń pracownikom Szpitala od 1 wrze-

śnia 2001 r. z wyrównaniem od 1 stycznia 2001 r. o kwotę 203 zł. Pogorszyło to

sytuację finansową pozwanego. W uzasadnieniu swego rozstrzygnięcia Sąd Rejo-

nowy stwierdził, że dyrektor pozwanego „w sposób stanowczy zobowiązał się do

podwyższenia wszystkim powodom wynagrodzeń zasadniczych o wskazaną przez

nich kwotę”. „Poprzez złożenie przez dyrektora oferty dokonania podwyżki o taką

właśnie sumę (300 zł) i przyjęcia tej oferty przez powodów doszło bowiem do zawar-

cia porozumienia kształtującego treść łączących pozwaną z powodami (w tym rów-

nież z reprezentowaną przez Artura J. powódką Renatą K.) umownych stosunków

pracy (art. 70 § 1 k.c. w zw. z art. 300 k.p.)”.

4

Sąd Okręgowy-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Toruniu wyrokiem z

31 marca 2005 r. oddalił apelację pozwanego. Stwierdził, że Sąd Rejonowy poczynił

prawidłowe ustalenia. Ponowił postępowanie dowodowe w zakresie postępowania

zniesionego uprzednim postanowieniem Sądu Okręgowego z 12 grudnia 2003 r., w

związku ze stwierdzoną nieważnością postępowania. Na zgodny wniosek stron nie

przeprowadzał postępowania dowodowego na nowo w całości. Strony uzgodniły

podwyżkę wynagrodzenia. Prawdziwość zeznań powodów potwierdza ich pismo z 5

lutego 2001 r., z którego wynika ustalenie podwyżki w kwocie 503 zł (łącznie z kwotą

203 zł) od lutego 2001 r. W praktyce podwyżki były realizowane od miesiąca nastę-

pującego po przeprowadzonych negocjacjach. Dyrektor pozwanego nie tylko przy-

zwalał na negocjowanie podwyżek lecz przyjął taki sposób działania. Według art. 11

k.p. ustalenie warunków pracy i płacy wymaga zgodnego oświadczenia woli praco-

dawcy i pracownika. Podwyższenia wynagrodzenia dokonuje pracodawca z własnej

inicjatywy lub z inicjatywy pracownika. W sprawie inicjatywę wykazali powodowie.

Dyrektor pozwanego „prowadził z nimi rozmowy, czynił ustalenia - wysłuchał oczeki-

wań, chciał porównać z innymi anestezjologami, chciał się zastanowić. Następnie

przedstawił swoje możliwości, które były mniej korzystne niż oczekiwania powodów.

Powodowie przystali na to, co oferował im dyrektor”. W drodze ustaleń dokonanych

między stronami doszło do zmiany wynagrodzeń powodów od 1 lutego 2001 r.

Gdyby dyrektor pozwanego nie miał zamiaru, nie chciał lub nie mógł dokonać pod-

wyżek wynagrodzeń, to nie prowadziłby rozmów.

Skargę kasacyjną pozwany oparł na obu podstawach z art. 3983

§ 1 k.p.c. Za-

rzut naruszenia prawa materialnego dotyczył przepisu art. 11 k.p., przez jego błędną

wykładnię i przyjęcie, iż sam fakt prowadzenia rozmów z powodami przez dyrektora

pozwanego szpitala świadczy o tym, że miał on zamiar, to znaczy chciał i mógł doko-

nać powodom podwyżek wynagrodzeń z dniem 1 lutego 2001 r. o kwotę 503 zł. Za-

rzut naruszenia przepisów postępowania odnosił się do art. 386 § 2 k.p.c., przez

stwierdzenie, iż w wypadku uchylenia wyroku z powodu sprzecznego z prawem

składu sądu, dotychczasowe postępowanie nie ulega w zasadzie powtórzeniu, a

można jedynie powtórzyć niektóre jego fragmenty na zarzut strony, wskazujący na

wadliwość określonej czynności, a co za tym idzie przez przyjęcie, że Sąd pierwszej

instancji w niniejszej sprawie miał prawo nie przeprowadzać ponownie zniesionego

postępowania dowodowego. Wskazując na te podstawy pozwany wniósł o zmianę

5

zaskarżonego wyroku i oddalenie powództw, ewentualnie o jego uchylenie i przeka-

zanie sprawy do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Skarga kasacyjna nie ma uzasadnionych podstaw i dlatego podlega oddale-

niu. W ocenie skargi kasacyjnej, wstępnie należy zauważyć, że Sąd Najwyższy nie

jest zwykłą (trzecią) instancją. Rozpoznaje bowiem skargę kasacyjną tylko w grani-

cach wskazanych w niej podstaw, co oznacza, że to skarżący określa, które przepisy

prawa procesowego i materialnego zostały naruszone (art. 3983

§ 1 i art. 39813

§ 1

k.p.c.). W granicach zaskarżenia Sąd Najwyższy bierze z urzędu pod rozwagę tylko

nieważność postępowania. Zaskarżeniu skargą kasacyjną podlega wyrok Sądu dru-

giej instancji, co z kolei oznacza, że kontroli w granicach wskazanych w niej podstaw

podlega orzeczenie Sądu drugiej, a nie pierwszej instancji (art. 3981

§ 1 k.p.c.). To

podkreślenie jest tu konieczne, gdyż zaskarżony wyrok opiera się na konkretnych

ustaleniach stanu faktycznego i na określonej konstrukcji prawnej. Wniosek skargi

kasacyjnej może więc być uwzględniony tylko wtedy, gdy skarga skutecznie podwa-

ża ustalenia stanu faktycznego i ocenę prawną zaskarżonego rozstrzygnięcia.

Zarzut naruszenia przepisów postępowania ma znaczenie, gdy uchybienie to

mogło mieć wpływ na wynik sprawy (art. 3983

§ 1 pkt 2 k.p.c.). Tymczasem skarga

kasacyjna ogranicza się tylko do powołania przepisu art. 386 § 2 k.p.c., którego Sąd

drugiej instancji nie stosował. Gdyby tak było, to sprawa w ogóle nie podlegałaby

rozpoznaniu przez Sąd Najwyższy, gdyż zgodnie z tym przepisem: w razie stwier-

dzenia nieważności postępowania sąd drugiej instancji uchyla zaskarżony wyrok,

znosi postępowanie w zakresie dotkniętym nieważnością i przekazuje sprawę sądowi

pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. Jeżeli natomiast przepis art. 386 § 2

k.p.c. miałby być uzasadnioną podstawą kasacji, to tylko z zarzutem, że Sąd drugiej

instancji winien go zastosować, a nie zastosował. Przy tym, taki zarzut musiałby się

łączyć z przepisem o nieważności postępowania (art. 379 k.p.c.). Inaczej mówiąc,

przepis art. 386 § 2 k.p.c. nie może być naruszony - tak jak to literalnie ujęto w kasa-

cji - „poprzez stwierdzenie, iż w wypadku uchylenia wyroku z powodu sprzecznego z

prawem składu sądu dotychczasowe postępowanie nie ulega w zasadzie powtórze-

niu, można jedynie powtórzyć niektóre jego fragmenty na zarzut strony, wskazujący

na wadliwość określonej czynności, a co za tym idzie przez przyjęcie, że Sąd pierw-

6

szej instancji w niniejszej sprawie miał prawo nie przeprowadzać ponownie zniesio-

nego postępowania”. Od razu widać, że - o ile w ogóle - to jedynie zarzut naruszenia

tego przepisu można łączyć z tym, że wyrok powinien ulec uchyleniu. Nie jest też

wyraźne uzasadnienie tego zarzutu, gdyż skarga nie powołuje innych przepisów

postępowania, w tym w szczególności zarzutu nieważności postępowania. W jej

uzasadnieniu natomiast wskazano na przepis art. 379 pkt 4 k.p.c., zgodnie z którym

nieważność postępowania zachodzi, jeżeli skład sądu orzekającego był sprzeczny z

przepisami prawa albo jeżeli w rozpoznaniu sprawy brał udział sędzia wyłączony z

mocy ustawy. W sprawie nie ma jednak nieważności postępowania z tej przyczyny

przed Sądem drugiej, jak również i przed Sądem pierwszej instancji. Sprawa była

trzy razy rozstrzygana przez pierwszą instancję. Obecne rozstrzygnięcie wynika z jej

trzeciego rozpoznania. Nieważność postępowania wystąpiła przy drugim rozpozna-

niu z tego względu, że w składzie orzekającym w pierwszej instancji był ławnik, który

również wyrokował przy pierwszym rozpoznaniu. Była to podstawa nieważności

postępowania z art. 379 pkt 4 k.p.c. Została stwierdzona w postanowieniu Sądu

Okręgowego w Toruniu z 12 grudnia 2003 r., uchylającym wyrok Sądu Rejonowego

w Toruniu z 10 września 2003 r. i znoszącym postępowanie w dniach 10 stycznia

2003 r. i 1 września 2003 r. Obecne postępowanie - począwszy od pierwszej instan-

cji - uwzględniało skutek nieważności postępowania i zniesienie części postępowa-

nia. Sąd pierwszej instancji ponownie przeprowadził postępowanie dowodowe i mógł

uwzględniać wszystkie dowody, które nie były objęte zniesieniem postępowania. Te

ostatnie zaś powtórzył i dlatego przesłuchał ponownie powodów Władysława S., Re-

natę K. i Macieja C. Całkowicie nieuzasadnione są zarzuty skargi, że nie można było

odczytać powodom ich uprzednich zeznań. Powodowie w czasie składania kolejnych

zeznań nie pamiętali już dokładnie swoich wcześniejszych zeznań i to usprawiedli-

wiało ich odczytanie. Nie jest bowiem tak, że dowód, w tym zeznania świadka lub

strony, przeprowadzony na rozprawie, która została zniesiona z powodu nieważno-

ści, jest dowodem nieistniejącym i nie może być przedmiotem ponownej oceny i pod-

stawą do ustalenia stanu faktycznego. Skarga kasacyjna może być uwzględniona

tylko wtedy, gdy formułuje określone zarzuty naruszenia przepisów postępowania.

Natomiast ograniczenie się tylko do zarzutu naruszenia przepisu art. 386 § 2 k.p.c. w

ogóle nie stanowiło usprawiedliwionej podstawy skargi kasacyjnej, gdyż Sąd drugiej

instancji przepisu tego nie stosował i nie musiał stosować. Nie był uzasadniony wnio-

sek o nieważności postępowania, gdyż zachodzi ona w ściśle określonych przypad-

7

kach (art. 379 k.p.c.). Nie stanowi jej przypadek prowadzenia ustaleń faktycznych z

wykorzystaniem dowodów zgromadzonych w postępowaniu objętym zniesieniem

postępowania z powodu jego nieważności. Nieważność postępowania na poprzed-

nim etapie sprawy była oczywista, jednakże później toczyło się ponowne postępowa-

nie dowodowe i w tym zakresie nie ma zarzutów procesowych dotyczących narusze-

nia innych przepisów postępowania. Zarzut naruszenia przepisów postępowania

musiałby też dotyczyć takiego uchybienia, które mogłoby mieć istotny wpływ na wy-

nik sprawy (art. 3983

§ 1 pkt 2 k.p.c.). Skarga kasacyjna nie zarzuca jednak narusze-

nia jakiegokolwiek przepisu postępowania, który dotyczyłby postępowania dowodo-

wego i dokonywania ustaleń stanu faktycznego przez Sąd drugiej instancji. Chodzi tu

przede wszystkim o brak zarzutu naruszenia przepisu art. 382 k.p.c., a także innych.

Sąd drugiej instancji jest bowiem również sądem merytorycznym i sam dokonuje

ustaleń stanu faktycznego. Skarżący nie podważył więc skutecznie ustaleń faktycz-

nych stanowiących postawę zaskarżonego wyroku, dlatego Sąd Najwyższy jest nimi

związany w ocenie podstawy materialnoprawnej rozstrzygnięcia (art. 39813

§ 2

k.p.c.).

Zarzut naruszenia prawa materialnego skarga organicza tylko do przepisu art.

11 k.p., przez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że „sam fakt prowadzenia rozmów z

powodami przez dyrektora pozwanego szpitala świadczy o tym, iż miał on zamiar, to

znaczy chciał i mógł dokonać powodom podwyżek wynagrodzeń z dniem 1 lutego

2001 r. o kwotę 503 zł”. Także i ten zarzut skłania do uwag metodycznie podstawo-

wych. Przede wszystkim, jeżeli rozpoznanie skargi kasacyjnej ma być rozstrzyga-

niem o prawidłowym stosowaniu prawa, to sama skarga kasacyjna winna spełniać

wymagania jurydyczne. Jeśli zarzuca błędną wykładnię przepisu prawa, to winna

wyjaśnić na czym ta błędna wykładnia polega. Skarga jednak tego nie czyni. Niewąt-

pliwie przyjmuje, że przepis ten winien mieć zastosowanie, choć wcześniej apelacja

nie zarzucała jego błędnej wykładni, ale naruszenie przez „niezastosowanie”. Sąd

drugiej instancji przyjął ten przepis za podstawę rozstrzygnięcia, jednakże nie ograni-

czył jej tylko do art. 11 k.p. W istocie bowiem zaaprobował przyjętą przez Sąd pierw-

szej instancji konstrukcję porozumienia stron, zawartego wskutek przyjęcia przez

powodów oferty dyrektora na podstawie art. 70 § 1 k.c. w związku z art. 300 k.p. Po-

zwany nie zarzucił naruszenia przepisu art. 70 § 1 k.c. określającego tryb ofertowy

zawarcia umowy ani w apelacji, ani obecnie w skardze kasacyjnej. Poprzestanie na

zarzucie naruszenia przepisu art. 11 k.p. nie jest wystarczające. Niewątpliwe przepis

8

art. 11 k.p. ma podstawowe znacznie dla prawa pracy, bowiem zgodne oświadczenia

woli pracodawcy i pracownika stanowią podstawę nawiązania stosunku pracy i usta-

lania warunków pracy i płacy. Ma więc zastosowanie w każdej tego rodzaju sytuacji.

Jednakże w sferze materialnoprawnej nie wypełnia całości zagadnienia zawierania i

przekształcania stosunków (umów) pracy. Zastosowanie mają bowiem jeszcze prze-

pisy szczególne określające tryb zmiany zawartych umów o pracę, które wyprzedzają

stosowanie ogólnego przepisu art. 11 k.p. Chodzi tu o wskazany tryb ofertowy, ure-

gulowany w art. 70 § 1 k.c. oraz o tryb rokowaniowy (negocjacyjny) z art. 72 §1 k.c.

W prawie pracy mają one odpowiednie zastosowanie z mocy art. 300 k.p. Takiego

prawnego rozróżnienia ani w swej podstawie, ani w uzasadnieniu skarga kasacyjna

jednak nie czyni. Inaczej mówiąc, jeżeli u podstaw zaskarżonego rozstrzygnięcia leżą

określone ustalenia faktyczne co do samego porozumienia i sposobu jego zawarcia,

których skarga kasacyjnie skutecznie nie podważa, a te polegają na ustaleniu złoże-

nia oferty przez dyrektora i jej przyjęcia przez pracowników, to ustalenia te wyzna-

czały podstawę do kwalifikacji prawnej zachowania obu stron. Zaskarżone rozstrzy-

gnięcie oparte jest na zasadniczym stwierdzeniu, że do zmiany wysokości wynagro-

dzeń powodów doszło skutkiem porozumienia zawartego w trybie ofertowym. Skarga

kasacyjna w swoich podstawach nie ma natomiast zarzutów, które zasadnie zakwe-

stionowałyby takie rozstrzygnięcie. Jeśli jej intencją było wskazanie na tryb rokowań

(negocjacyjny), to w tym zakresie również nie wskazała na właściwe przepisy. Nie

ma bowiem zarzutów naruszenia przepisu art. 70 § 1 k.c. przez jego zastosowanie i

naruszenia przepisu art. 72 § 1 k.c. przez jego niezastosowanie.

Z tych motywów Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji na mocy art. 39814

k.p.c.

========================================

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.