Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 9 marca 2006 r.

I CSK 135/05

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 9 marca 2006 r., I CSK 135/05

Podmiot prowadzący niepubliczną szkołę w zakresie nauczania

policealnego jest przedsiębiorcą w rozumieniu art. 4 ust. 1a ustawy z dnia 15

grudnia 2000 r. o ochronie konkurencji i konsumentów (jedn. tekst: Dz.U. z

2005 r. Nr 244, poz. 2080 ze zm.).

Sędzia SN Jan Górowski (przewodniczący)

Sędzia SN Mirosław Bączyk (sprawozdawca)

Sędzia SN Henryk Pietrzkowski

Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji

i Konsumentów przeciwko "P. – C.K.K.", spółce z o.o. w Ł. o uznanie postanowień

wzorca umowy za niedozwolone, po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w

dniu 9 marca 2006 r. skargi kasacyjnej strony pozwanej od wyroku Sądu

Apelacyjnego w Warszawie z dnia 27 kwietnia 2005 r.

uchylił zaskarżony wyrok w pkt III oraz II w części dotyczącej oddalenia

apelacji w zakresie żądania uznania za niedozwolone klauzul umownych opisanych

w pkt 1 a, c i d wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 4 sierpnia 2004 r. i w

tej części przekazał sprawę Sądowi Apelacyjnemu w Warszawie do ponownego

rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania kasacyjnego oraz oddalił

skargę kasacyjną w pozostałej części.

Uzasadnienie

Sąd Okręgowy uznał za niedozwolone postanowienia wzorca umownego

„umowy o świadczenie usług edukacyjnych”, umieszczane przez pozwanego "P. –

C.K.K.", sp. z o.o. w Ł. w umowach ze słuchaczami (konsumentami) i zakazał ich

stosowania. W ocenie Sądu, klauzula zawarta w § 5 ust. 4 przewidywała odsetki

umowne za opóźnienie, a nie karę umowną. Tę i pozostałe klauzule należało uznać

za niedozwolone, ponieważ były sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco

naruszały interes konsumenta (art. 3851

§ 1 k.c.). Klauzula wyrażona w § 5 ust. 7

dotyczyła dyscyplinarnego wykreślenia słuchacza lub zawieszenia go w prawach

słuchacza jako zdarzeń niezwalniających go z obowiązku uregulowania opłaty

czesnego za semestr w pełnej wysokości. Klauzule zawarte w § 6 ust. 2 i 6 ust. 3

wzorca regulowały konsekwencje rezygnacji słuchacza z nauki (przed i po

rozpoczęciu zajęć) w zakresie obowiązku zapłaty czesnego. W ostatniej klauzuli (§

7 ust. 1) pozwana spółka zastrzegła sobie uprawnienie do zmiany wysokości

czesnego za naukę na semestrach programowo wyższych.

Apelacja strony pozwanej została uwzględniona jedynie w odniesieniu do

klauzuli umieszczonej w § 5 ust. 7 wzorca i w tym zakresie Sąd Apelacyjny zmienił

zaskarżony wyrok oraz oddalił powództwo. W pozostałym zakresie apelacja została

oddalona. (...)

W skardze kasacyjnej strony pozwanej podniesiono zarzut naruszenia art.

4791

§ 2 pkt 4 k.p.c. związku z art. 83a ust. 1 ustawy z dnia 7 września 1991 r. o

systemie oświaty (jedn. tekst: Dz.U. 2004 r. Nr 256, poz. 2572 ze zm.), art. 3853

pkt

12 i 13 w związku z art. 491, 492 i 493 k.c., art. 3851

§ 1 k.c. w związku z art. 4

dyrektywy Rady Wspólnot Europejskich 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w

sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Skarżący domagał

się uchylenia wyroku w pkt II i III i przekazania sprawy w tym zakresie do

ponownego rozpoznania, ewentualnie zmiany zaskarżonego wyroku w części

zaskarżonej i oddalenie powództwa. Pozwana spółka podtrzymywała zarzut braku

legitymacji biernej z tej racji, że nie przysługuje jej status prawny przedsiębiorcy w

rozumieniu art. 4791

§ 2 pkt 4 k.p.c., ponieważ zgodnie z art. 83a ust. 1 ustawy z

dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty (jedn. tekst: Dz.U. z 2004 r. Nr 256, poz.

2572 ze zm. – dalej: „ustawa z dnia 7 września 1991 r.”) jej działalność w zakresie

świadczenia usług edukacyjnych nie jest działalnością gospodarczą.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Zagadnienie legitymacji biernej pozwanej spółki w sprawie o uznanie

stosowanych przez nią postanowień w umowach o świadczenie usług edukacyjnych

za niedozwolone nie może być rozstrzygane jedynie przy zastosowaniu kryterium

formalnego. Niewystarczające jest zatem samo stwierdzenie faktu wpisu pozwanej

spółki do Krajowego Rejestru Sądowego i określenie przedmiotu jej działalności

także w zakresie angażowania się w kształcenie policealne (działalność

edukacyjną).

Podmioty legitymowane w sprawie o uznaniu postanowień umownych za

niedozwolone określone zostały w art. 4791

§ 2 pkt 4, a także w art. 4792

k.p.c.,

który nie wyczerpuje kręgu przedsiębiorców mogących wystąpić jako pozwani,

ponieważ odesłano w nim do niektórych tylko aktów prawnych dotyczących

działalności gospodarczej i posługujących się różnymi legislacyjnymi określeniami

„przedsiębiorcy”. W grupie takich aktów znajduje się też ustawa z dnia 15 grudnia

2000 r. o ochronie konkurencji i konsumentów (jedn. tekst: Dz.U. z 2005 r. Nr 244,

poz. 2080 – dalej: „ustawa z dnia 15 grudnia 2000 r.”). Zgodnie z art. 4 ust. 1a tej

ustawy, za przedsiębiorcę uznaje się przedsiębiorcę w rozumieniu ustawy z dnia 19

listopada 1999 r. – Prawo działalności gospodarczej (Dz.U. Nr 101, poz. 1178 ze

zm.; obecnie ustawa z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie prowadzenia działalności

gospodarczej, Dz.U. Nr 173, poz. 1807), a także osobę prawną organizującą lub

świadczącą usługi o charakterze użyteczności publicznej, które nie są działalnością

gospodarczą w rozumieniu przepisów o działalności gospodarczej. W ustawie z

dnia 15 grudnia 2000 r. posłużono się zatem pojęciem „przedsiębiorcy” w znaczeniu

ścisłym, odpowiadającym w zasadzie kodeksowemu pojęciu „przedsiębiorcy” (art.

431

k.c.), oraz pojęciem „przedsiębiorcy” w znaczeniu szerszym. W kwestii

określenia legitymacji biernej pozwanej spółki nie ma zatem decydującego

znaczenia art. 83a ust. 1 ustawy z dnia 7 września 1991 r., zgodnie z którym

prowadzenie szkoły nie jest działalnością gospodarczą, jeżeli spółka ta jako

podmiot prowadzący niepubliczną szkołę w zakresie nauczania policealnego

należała do kategorii „przedsiębiorcy” w rozumieniu art. 4 ust. 1a ustawy z dnia 15

grudnia 2000 r. W związku z tym, że organizowanie i prowadzenie policealnej

szkoły niepublicznej z odpowiednim programem nauczania stanowi na pewno

świadczenie dla uczących się usług o charakterze użyteczności publicznej, podmiot

organizujący i prowadzący takie nauczanie może być uznany z przedsiębiorcę w

rozumieniu art. 4 ust. 1a ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. i tym samym

legitymowany biernie w postępowaniu o uznanie za niedozwolone postanowień w

stosowanych przez niego wzorcach umów edukacyjnych (por. także np.

uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 7 kwietnia 2004 r., III SK 22/04,

OSNP 2005, nr 3, poz. 46). W tej sytuacji nie może być uznany za uzasadniony

zarzut naruszenia art. 4791

§ 2 pkt 4 k.p.c. związku z art. 83a ust. 1 ustawy z dnia 7

września 1991 r.

Trafnie przyjęto w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, że w § 5 ust. 4 umowy

o świadczeniu usług edukacyjnych przewidziane zostały odsetki za opóźnienie w

dokonaniu opłat przez słuchaczy (art. 481 k.c.), a nie inna instytucja prawna. Sąd

Apelacyjny dopuścił możliwość zastrzegania odsetek za opóźnienie w zapłacie

czesnego, natomiast zakwestionował samą wysokość tych odsetek w świetle art.

3851

§ 3 k.c. 1 zł za dzień opóźnienia Ocena taka jest przedwczesna, jeżeli bowiem

– według Sądu Apelacyjnego – kalkulacja wysokości odsetek za opóźnienie zapłaty

czesnego „pozostaje w całkowitym oderwaniu od realiów ekonomicznych”, to jednak

w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, podobnie jak w wyroku Sądu pierwszej

instancji, nie przeprowadzono odpowiednich wyliczeń pozwalających zweryfikować

wysokość odsetek określonych w kwestionowanej klauzuli (np. nie podano

średniego poziomu czesnego w okresie stosowania wzorca). Ograniczono się tylko

do ogólnego stwierdzenia, że przyjęta we wzorcu umownym stopa procentowa

ponad 20-krotnie przekracza skalę odsetek ustawowych, które i tak przewyższają

poziom inflacji. Samo zestawienie wysokości odsetek za opóźnienie przyjętej we

wzorcu w skali roku (1 zł x 365 dni) ze stopą procentową przewidzianą dla odsetek

ustawowych, określonych w rozporządzeniach Rady Ministrów i wydawanych na

podstawie art. 359 § 3 k.c. może istotnie prowadzić do stwierdzenia dysproporcji

poziomu stóp procentowych. Nietrudno jednak zauważyć, że dysproporcja ta

powstaje także z racji stosunkowo niewysokich opłat czesnego. Im mniejsza zatem

należność główna, tym – oczywiście – większa dysproporcja pomiędzy umowną (1

zł dziennie) i ustawową stopą procentową.

Należy podkreślić, że ten relatywizm nie został jednak dostrzeżony przez Sąd

Apelacyjny, gdyby więc podzielić stanowisko tego Sądu o niedopuszczalnej

wysokości umownej stopy procentowej przy istnieniu wspomnianego poziomu opłat

miesięcznych, to należałoby uznać, że wysokość odsetek umownych za opóźnienie

nie powinna przekraczać poziomu około 0,05 zł dziennie. W takiej sytuacji powstają

jednak uzasadnione wątpliwości, czy odsetki w takiej wysokości mogłyby pełnić

swoją właściwą funkcję prawną w postaci dyscyplinowania słuchaczy do

terminowego wnoszenia opłat zgodnie z cyklem edukacyjnym. Tej funkcji nie

podważa fakt, że pozwana spółka jako organizator procesu edukacyjnego

dysponuje także innymi środkami oddziaływania na słuchaczy (np. zawieszenie w

prawach słuchacza i in.).

Przy ponownej ocenie postanowień zawartych w § 5 pkt 4 umowy o

świadczenie usług edukacyjnych w świetle art. 3851

§ 1 k.c. nie bez znaczenia

pozostawać mogą także przepisów ustawy z dnia 7 lipca 2005 r., o zmianie ustawy

– Kodeks cywilny oraz o zmianie niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 157, poz.

1316). Wprawdzie ustawę tę stosuje się do czynności prawnych dokonanych po jej

wejściu w życie, tj. po dniu 20 lutego 2006 r. (art. 5 i 6 ustawy), ale przedmiotem

niniejszego postępowania jest tzw. abstrakcyjna kontrola kwestionowanego

postanowienia umownego, które jest nadal stosowane przez pozwaną spółkę w

zakresie świadczenia usług edukacyjnych (art. 316 k.p.c.).

Zawarte w umowie o świadczenie usług edukacyjnych klauzule umowne,

przewidujące niezwracanie słuchaczom czesnego w razie rezygnacji przez nich z

zajęć przed ich rozpoczęciem lub w czasie ich trwania (tzw. klauzule rezygnacyjne),

nie były indywidualnie uzgadniane ze słuchaczami. Nie było podstaw do

twierdzenia, że klauzule te „dotyczyły postanowień określających główne

świadczenia stron”, ponieważ przewidują one jedynie konsekwencje prawne

rezygnacji uczących się z zajęć dydaktycznych m.in. w postaci wyłączenia

możliwości żądania zapłaconego już czynszu, nie określały bowiem głównego

świadczenia stron (konsumenta) w rozumieniu art. 3851

§ 1 zdanie drugie k.c. Dla

uznania omawianych klauzul rezygnacyjnych za niedozwolone nie jest jednak

dostatecznie wystarczająca argumentacja prawna przedstawiona w zaskarżonym

wyroku, mająca służyć wykazaniu, że klauzule te kształtują obowiązki konsumenta

w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają jego interes (art. 3851

§ 1 zdanie pierwsze k.c.).

Po pierwsze, w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku nawiązano pośrednio do

zagadnienia rozkładu ryzyka w umowach o świadczenie usług edukacyjnych. W

ocenie Sądu Apelacyjnego, uczący się nie powinien ponosić ryzyka osobistych

zdarzeń losowych (np. choroby, śmierci osoby bliskiej, nagłego wyjazdu

służbowego), co oznaczałoby zasadność domagania się przez niego zwrotu

dokonanej już opłaty czesnego lub odmowy jej uzupełnienia za określony okres.

Rozkład ryzyka stanowi zasadniczy element konstrukcyjny w każdej umowie

obligacyjnej, należało zatem najpierw dokonać odpowiedniej kwalifikacji prawnej

umowy o świadczenie usług edukacyjnych, stanowiącej punkt wyjścia w zakresie

oceny rozkładu ryzyka w odniesieniu do określonego typu stosunku obligacyjnego.

Przedwcześnie zatem w orzeczeniu Sądu Okręgowego – przy aprobacie Sądu

Apelacyjnego – powołano się w zakresie klauzul rezygnacyjnych na przepisy

dotyczące umów wzajemnych (art. 490 i 491 k.c.), jeżeli wcześniej nie próbowano

dokonać właściwej kwalifikacji prawnej umownego stosunku obligacyjnego

łączącego słuchaczy z pozwaną spółką, organizującą zajęcia dydaktyczne, a

rezygnację z zajęć uznano za oświadczenie słuchacza obejmujące odstąpienie od

umowy wzajemnej. Bez takiej kwalifikacji i przesądzenia ogólnej reguły rozkładu

ryzyka w stosunku kreowanym umową o świadczenie usług edukacyjnych, w tym –

ryzyka pojawienia się osobistych zdarzeń losowych po stronie konsumenta, nie

sposób zarzucać pozwanej spółce, że klauzule rezygnacyjne rażąco naruszają

interes konsumenta i nie dadzą się pogodzić z takimi normami społecznymi, jak

życzliwość lub wzajemne zaufanie stron.

Po drugie, nie została także wykazana w dostatecznie przekonywający sposób

ogólna konstatacja, że omawiane klauzule rezygnacyjne prowadzą do uzyskania

przez pozwaną spółkę nadmiernego zysku – w razie rezygnacji uczącego się przed

rozpoczęciem zajęć – lub tworzą zbyt daleko idącą ochronę przedsiębiorcy przed

skutkami decyzji konsumenta – w razie rezygnacji słuchacza po rozpoczęciu zajęć.

Takie wnioski wymagałyby ustalenia przynajmniej w sposób ogólny finansowej

organizacji procesu edukacyjnego w pozwanej spółce, strona pozwana utrzymywała

przecież, że ponosiła z góry koszty przygotowania kolejnego cyklu nauczania.

Mogły tu zatem wchodzić w grę określone koszty stałe, ponoszone niezależnie od

liczebności poszczególnych grup słuchaczy, np. koszty wynagrodzenia dla

nauczycieli, pozyskania odpowiedniej kadry dydaktycznej lub eksploatacji

pomieszczeń dydaktycznych. Takie stałe koszty miałyby zapewnić finalizację

zakładanego procesu edukacyjnego w interesie wszystkich uczestników nauczania.

Oznacza to, że rezygnacja z udziału w nauczaniu przez słuchaczy nie musi –

wbrew kategorycznemu stwierdzeniu Sądu Apelacyjnego – prowadzić do zmiany

wspomnianych kosztów stałych, a przede wszystkim do ich obniżenia. Z ustaleń

Sądu nie wynika, aby fluktuacja słuchaczy była tak znaczna, że można zarzucać

stronie pozwanej pobieranie zwielokrotnionej opłaty za jedno miejsce słuchacza na

określonym semestrze.

Należy podzielić stanowisko Sądu Apelacyjnego dotyczące klauzuli umownej

zastrzegającej pozwanej spółce możliwość zmiany wysokości opłaty czesnego w

czasie trwania nauki w semestrach programowo wyższych (§ 7 ust. 1 wzorca). Nie

można kwestionować samej dopuszczalności zmiany wysokości czesnego, w treści

kwestionowanej klauzuli brakuje jednak wskazania podstawowych kryteriów, które

mogłyby decydować o takiej zmianie. Określenie kryteriów zmiany ograniczałoby

niewątpliwie element uznaniowości pozwanej spółki, wprowadzałoby do umowy o

usługi edukacyjne element stosownej informacji niezbędnej do kalkulacji przez

słuchaczy kosztów nauki w całym cyklu edukacyjnym, a tym samym, także czynnik

lojalności kontraktowej wobec konsumenta. W rezultacie zastrzeżenie przez

przedsiębiorcę uprawnienia do zmiany czesnego w przyszłych semestrach, bez

wskazania kryteriów takiej zmiany, prowadzi do ukształtowania obowiązków

finansowych uczących się w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco

narusza ich interesy (art. 3851

§ 1 k.c.). Chodzi tu bowiem o tzw. modyfikacyjną

klauzulę umowną bez określenia przesłanek jednostronnej zmiany treści umownego

stosunku obligacyjnego.

Z przedstawionych względów należało uznać za trafny eksponowany w

skardze kasacyjnej zarzut naruszenia art. 3851

k.c. § 1 k.c. w wyniku

przedwczesnego zastosowania tego przepisu i przyjęcia, że postanowienia umowne

dotyczące zastrzeżenia odsetek za opóźnienie w zapłacie czynszu oraz rezygnacji

z nauki przed lub po jej rozpoczęciu należy zaliczyć do kategorii postanowień

niedozwolonych Dlatego istniały podstawy do uchylenia zaskarżonego wyroku w

tym zakresie i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi drugiej

instancji (art. 39815

k.p.c.).

Skarga kasacyjna okazała się natomiast nieuzasadniona w odniesieniu do

kwestionowanego przez stronę powodową postanowienia wzorca upoważniającego

pozwaną spółkę do jednostronnej zmiany wysokości czesnego bez wskazania

kryteriów dokonywania takich zmian. Dlatego tym zakresie została oddalona (art.

39814

k.p.c.).

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.