Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 14 marca 2006 r.

SNO 9/06

Wydział VI

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

WYROK Z DNIA 14 MARCA 2006 R.

SNO 9/06

Przewodniczący: sędzia SN Józef Skwierawski.

Sędziowie SN: Katarzyna Gonera, Józef Frąckowiak (sprawozdawca).

S ą d N a j w y ż s z y – S ą d D y s c y p l i n a r n y na rozprawie z udziałem

Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego sędziego Sądu Okręgowego oraz protokolanta

po rozpoznaniu w dniu 14 marca 2006 r. sprawy sędziego Sądu Rejonowego w stanie

spoczynku w związku z odwołaniami obwinionego i jego obrońcy od wyroku Sądu

Apelacyjnego  Sądu Dyscyplinarnego z dnia 14 listopada 2005 r., sygn. akt (...)

u c h y l i ł zaskarżony w y r o k i przekazał sprawę Sądowi Apelacyjnemu – Sądowi

Dyscyplinarnemu do ponownego rozpoznania.

U z a s a d n i e n i e

Sąd Apelacyjny - Sąd Dyscyplinarny wyrokiem z dnia 14 listopada 2005 r. uznał

sędziego Sądu Rejonowego w stanie spoczynku za winnego popełnienia zarzucanych

mu czynów opisanych we wniosku Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego przy Sądzie

Okręgowym i wymierzył mu za to, na podstawie art. 104 § 3 pkt 4 ustawy z dnia 27

lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070 ze

zm.), karę pozbawienia prawa do stanu spoczynku wraz z prawem do uposażenia.

Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego postawił obwinionemu trzy zarzuty. Po

pierwsze obwinił go o to, że w czasie od dnia12 lutego 2001 r. do dnia 7 lutego 2003 r.

jako sędzia w ówczesnym Wydziale XIV Rodzinnym i Nieletnich, a obecnie w

Wydziale IX Sądu Rejonowego w skutek swej bezczynności lub nie podejmowania

decyzji w terminie doprowadził do nieuzasadnionej przewlekłości postępowania w

kilkudziesięciu sprawach wymienionych szczegółowo we wniosku. Po drugie zarzucił

obwinionemu, że jako przewodniczący składu orzekającego w dniu 12 grudnia 2002 r.

w sprawie IX Npw. 145/02 ogłosił wydane orzeczenie, chociaż nie zostało ono

sporządzone, zaś w sprawie Nk 8/02 nie złożył podpisu pod orzeczeniem, które zostało

ogłoszone. W dniu 24 stycznia 2003 r. natomiast w sprawie Nk 9/02 nie sporządził

wyroku pomimo, że został on ogłoszony. Po trzecie zarzucił obwinionemu, że dopuścił

się sfałszowania treści postanowienia z dnia 7 października 2002 r. w sprawie IX RNs

345/02 w ten sposób, że po jego ogłoszeniu i odnotowaniu jego treści w repertorium

dopisał własnoręcznie „orzec nadzór kuratora sądowego na czas trwania postępowania

i nie obciążać Dariusza L. kosztami sądowymi”. Zdaniem Zastępcy Rzecznika

Dyscyplinarnego zarzucanymi obwinionemu czynami dopuścił się on oczywistego i

2

rażącego naruszenia prawa, o którym mowa w art. 107 § 1 Prawa o ustroju sądów

powszechnych.

Wydając wyrok Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny oparł się na następujących

ustaleniach, dokonanych w oparciu o dowody z dokumentów, zeznania świadków,

opinie biegłych oraz na wyjaśnieniach obwinionego. Obwiniony sędzia Sądu

Rejonowego został, na podstawie uchwały Nr 10/2005 Krajowej Rady Sądownictwa z

dnia 22 lutego 2005 r., przeniesiony w stan spoczynku z uwagi na stan zdrowia,

potwierdzony orzeczeniem lekarza orzecznika ZUS z dnia 16 grudnia 2004 r. Do

czasu przejścia w stan spoczynku pracował w IX Wydziale Rodzinnym i Nieletnich

Sądu Rejonowego na stanowisku sędziego Sądu Rejonowego. Przed reorganizacją

tego Sądu Rejonowego, dokonaną w 2001 r., obwiniony wykonywał obowiązki

sędziego w XIV Wydziale Rodzinnym i Nieletnich Sądu Rejonowego. Uchwałą Sądu

Apelacyjnego z dnia 30 września 2003 r. (utrzymaną w mocy przez Sąd Najwyższy

uchwałą z dnia 26 października 2004 r.) został zawieszony w czynnościach

służbowych i obniżono mu wynagrodzenie do 50 %.

W związku z występującymi w pracy sędziego uchybieniami przeprowadzona

została w marcu 2003 r., przez wizytatora do sprawa rodzinnych i nieletnich Sądu

Okręgowego, wizytacja doraźna spraw z referatu tego sędziego Sądu Rejonowego,

mająca na celu zbadanie zasadności stawianych mu zarzutów. W sprawozdaniu z tej

kontroli wskazano na szereg uchybień proceduralnych mających w ocenie wizytatora

charakter rażący. Nie znajdowały one, zdaniem kontrolującego, usprawiedliwienia

zarówno w obciążeniu sędziego pracą, jak też w jego stanie zdrowia, czy w związku z

wykorzystaniem przez niego urlopu wypoczynkowego. Uchybienia te polegały w

szczególności na przewlekłości w pisaniu uzasadnień, czy przewlekłości w

rozpoznawaniu spraw.

W co najmniej 70 % skontrolowanych w ramach dokonywanej wizytacji spraw

bezczynność sędziego wynosiła około jednego roku, przy czym czynność, która

powinna być dokonana ograniczała się do wydania orzeczenia a polegała z reguły na

odrzuceniu wniosku, czy umorzeniu postępowania i mogła być dokonana na

posiedzeniu niejawnym. Przewlekłość polegała także na wielomiesięcznych okresach

braku wszczęcia postępowania, bądź braku terminów po wszczęciu postępowania,

wysłuchania nieletnich, albo wyznaczenia terminu i nie podjęcia żadnych czynności

oraz braku informacji, czy podjęte zostały jakiekolwiek decyzje. W sprawach z

elementem zagranicznym zaległość sięgała około jednego roku.

W ramach przeprowadzonej wizytacji stwierdzono także uchybienia w

czynnościach podejmowanych przez sędziego Sądu Rejonowego jako

przewodniczącego składu sądu orzekającego. W sprawie sygn. akt Nk 9/02 protokół

rozprawy nie został podpisany przez sędziego. Z jego treści wynikało, że w dniu 24

stycznia 2003 r. Sąd ogłosił wyrok podając ustnie powody rozstrzygnięcia. W aktach

3

sprawy znajdował się druk wyroku podpisany in blanco przez ławników. Sam wyrok

nie został sporządzony. Brak było także decyzji, co do przedłużenia pobytu nieletniego

w schronisku po dniu 6 października 2002 r., natomiast zostały sporządzone nakazy

zwolnienia. W sprawie Nk 8/02 brak było protokołu z rozprawy z dnia 12 grudnia

2002 r. W aktach znajdował się niedokończony w treści wyrok z dnia 12 grudnia

(sygn. akt ASD 4/03/2002 r.), na którym nie było podpisu sędziego, były natomiast

podpisy ławników. W sprawie Npw 145/02 brak było postanowienia o wszczęciu i

prowadzeniu postępowania. Sprawa wpłynęła dnia 24 listopada 2002 r. W aktach

znajdował się protokół z rozprawy z dnia 12 grudnia 2002 r. z treści którego wynikało,

że wydane zostało orzeczenie. Brak było samego orzeczenia. Druk wysłuchania

nieletniego nie zawierał żadnej informacji. Był podpisany przez sędziego. Pomimo

wezwań sędzia nie dokonywał czynności, jak też nie zwracał akt, w których tych

czynności miał dokonać.

W toku postępowania dyscyplinarnego nie zmienił również swojego

postępowania. Jego zaległości systematycznie rosły. We wrześniu 2003 r. w jego

referacie było 140 spraw starych, przy średniej tych spraw w poszczególnych

referatach około 50 spraw. W związku z tą sytuacją pismem z dnia 10 października

2003 r. zażądano od obwinionego zwrotu 40 spraw z referatu sędziego.

W sprawie z wniosku Miejskiej Komisji Rozwiązywania Problemów

Alkoholowych o leczenie odwykowe Ireneusza L. wydane zostało przez sędziego

Sądu Rejonowego w dniu 7 października 2002 r. postanowienie o zastosowaniu wobec

uczestnika postępowania obowiązku poddania się leczeniu odwykowemu w

niestacjonarnym zakładzie lecznictwa odwykowego. W oryginale postanowienia

przedstawionym do odnotowania był tylko pierwszy punkt dotyczący obowiązku

poddania się leczeniu odwykowemu w niestacjonarnym zakładzie lecznictwa

odwykowego. W repertorium wpisano jedynie to zobowiązanie. Do orzeczenia

dopisano w późniejszym czasie dodatkowe rozstrzygnięcia obecnie w nim zawarte, tj.

miedzy innymi orzeczenie o nadzorze kuratora na czas trwania postępowania. Akta nie

zostały po wydaniu orzeczenia przedstawione kuratorowi do wykonania. W dniu 10

grudnia 2002 r. wydano zarządzenie o zleceniu kuratorowi przeprowadzenia wywiadu

u uczestnika postępowania. Kurator dokonał wywiadu kontrolnego w stosunku do

osoby poddanej leczeniu niestacjonarnemu. Taki wywiad wykonuje się w sytuacji, gdy

nie ma orzeczonego nadzoru kuratora. Po sporządzeniu wywiadu ujawniono

okoliczność przerobienia postanowienia. Ujawnienie to zostało stwierdzone na

podstawie zeznań świadków.

Sędzia Sądu Rejonowego cierpi na zaburzenia depresyjne nawracające. Trudno

jest precyzyjnie określić, kiedy nastąpił ich początek, tak samo jak trudno jest określić

ich przebieg, czy natężenie objawów depresyjnych w tak długim, kilkuletnim okresie.

Natężenie zaburzeń nastroju nigdy nie było tak głębokie, aby zaszła potrzeba

4

hospitalizacji. Aktualny stan zdrowia obwinionego pozwalał mu na uczestniczenie w

postępowaniu dyscyplinarnym. Od natężenia objawów zaburzeń zależała aktywność

badanego i zdolność do wypełniania obowiązków zawodowych.

W przypadku czynów polegających na zaniechaniu, w zaburzeniach

nawracających depresyjnych na które cierpi obwiniony (w okresach choroby),

stwierdza się ograniczenie poczytalności w stopniu znacznym lub niepoczytalność.

Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny uznał, że w odniesieniu do obwinionego nie

występowała konieczność zastosowania art. 31 § 1 k.k. Natomiast stan psychiczny

obwinionego mógł rzutować na dokonanie czynu określonego w punkcie l wniosku

dyscyplinarnego z uwagi na zarzucaną w nim bezczynność w ten sposób, że mógł być

opisany przez pryzmat art. 31 § 2 k.k. Ograniczenie poczytalności w stopniu

znacznym w wypadku depresji nawracającej nie może dotyczyć natomiast aktywności

w czynieniu – przykładowo w fałszowaniu dokumentów. W odniesieniu do zarzutów

zawartych w pkt 2 i 3 wniosku dyscyplinarnego obwiniony miał pełną świadomość

tego, co czynił. Stan psychiczny obwinionego sprzyjał tworzeniu nieprawidłowości, co

nazwać można „lenistwem okresowym" jako maską depresyjną. Depresja nie zaburza

jednak myślenia logicznego w związku z czym nakładanie się czasowe zachowań z

zarzutu l i z zarzutów 2 oraz 3 nie pozostaje ze sobą w sprzeczności.

Obwiniony nie stawiał się na wezwania w toku prowadzonego postępowania

dyscyplinarnego oraz na terminy rozpraw. Raz w toku całego postępowania złożył

wyjaśnienia, w których przyznał się do popełnienia stawianych mu zarzutów

częściowo, zaprzeczając przede wszystkim okoliczności dopisania orzeczenia o

nadzorze kuratora w sprawie sygn. akt IX RNs 345/02. W wypadku trzech

nieobecności złożył do akt zaświadczenia lekarskie. Nie były one wystawione, czy

potwierdzone przez biegłego sądowego, tj. nie odpowiadały wymogom wynikającym z

§ 2 ust. l pkt l w związku z § 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 24

czerwca 2003 r. w sprawie warunków i trybu usprawiedliwiania niestawiennictwa

świadków i innych uczestników postępowania karnego z powodu choroby oraz

sposobu wyznaczania lekarzy uprawnionych do wystawiania zaświadczeń

potwierdzających niemożność stawienia się na wezwanie lub zawiadomienie organu

prowadzącego postępowanie (Dz. U. Nr 110, poz. 1049). O obowiązku składania tego

typu zwolnień obwiniony był informowany.

Po utrzymaniu w mocy przez Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny uchwałą z

dnia 26 października 2004 r., uchwały Sądu Apelacyjnego z dnia 30 września 2003 r.

o zawieszeniu w czynnościach służbowych sędziego Sądu Rejonowego i obniżeniu

wysokości wynagrodzenia do 50 %, obwiniony stawił się na wyznaczone w terminie 1

kwietnia 2005 r. i 4 kwietnia 2005 r. rozprawy, jednakże z uwagi na przywoływany

przez sędziego Sądu Rejonowego stan zdrowia oraz sytuacje procesowe zaistniałe w

sprawie, doszło do odroczenia tych terminów. Próby wyznaczenia dalszych terminów

5

rozpraw wiązały się z wnioskami obwinionego o ich zmianę. Wezwanie na termin

rozprawy wyznaczony na dzień 14 listopada 2005 r. obwiniony otrzymał. Jego odbiór

pokwitował osobiście. Obwiniony sędzia został także powiadomiony o zmianie

wyznaczonego dla niego obrońcy z urzędu pismem z dnia 14 listopada 2005 r. W

rozprawie w dniu 14 listopada 2005 r. uczestniczył jego nowy obrońca z urzędu. W tej

sytuacji procesowej Sąd dyscyplinarny nie znalazł podstaw do uwzględnienia

kolejnego wniosku obwinionego o odroczenie rozprawy.

Zgodnie z art. 115 § 3 Prawa o ustroju sądów powszechnych

nieusprawiedliwione niestawiennictwo obwinionego lub jego obrońcy nie wstrzymuje

rozpoznania sprawy. Sprawa nie może być zatem rozpoznana pod nieobecność

obwinionego tylko wówczas, gdy należycie usprawiedliwi on swoją nieobecność.

Takiego usprawiedliwienia obwiniony nie przedłożył. Nie można również przyjąć, by

podana przez niego przyczyna żądania odroczenia rozprawy mogła być za taką

uznana.

Mając na uwadze dokonane ustalenia Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny

uznał, że pozwalają one na przyjęcie, że obwiniony sędzia dokonał zarzucanych mu

przewinień dyscyplinarnych. Podkreślił, że wnioski wypływające z opinii biegłych

psychiatrów nie mogą zmienić oceny stopnia szkodliwości dokonanych przez

obwinionego przewinień służbowych. Schorzenie w postaci depresji nawracającej

mogło ograniczyć rozpoznanie znaczenia czynu zarzucanego mu w pkt 1 wniosku

dyscyplinarnego. Chociaż przepisy ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych nie

zawiera odesłania do przepisów Kodeksu karnego, to z uwagi na wnioski wynikające z

opinii biegłych Sąd dyscyplinarny uznał jednak, że w celu pełnego opisu czynu

zarzucanego obwinionemu w pkt 1 wniosku dyscyplinarnego konieczne było, przy

ocenie odpowiedzialności za ten czyn, wzięcie pod uwagę stanu psychicznego w jakim

został on popełniony. Od natężenia objawów zaburzeń zależała bowiem aktywność

badanego i zdolność do wypełniania obowiązków zawodowych w zakresie zarzucanej

mu bezczynności. Natomiast gdy chodzi o czyny zarzucane obwinionemu w pkt 2 i 3

wniosku Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego, to nie mogą one być oceniane jako

pozostające w związku przyczynowym ze stwierdzoną u obwinionego chorobą

(depresją nawracającą). Sąd dyscyplinarny podkreślił, że czyny te stanowiły najcięższe

z przewinień dyscyplinarnych zarzucanych obwinionemu. W konkluzji Sąd ten uznał,

że uchybienie godności urzędu przez sędziego w stanie spoczynku musi być uznane za

zawinione a stopień szkodliwości jego zachowań nakazuje wymierzenie mu

odpowiednio surowej kary. Na wymiar kary wpływ, zdaniem Sądu Apelacyjnego –

Sądu Dyscyplinarnego, powinno mieć także to, że obwiniony sędzia nie zmienił

swojego zachowania nawet po wszczęciu przeciwko niemu postępowania

dyscyplinarnego, a także okoliczność, że przewinienie polegające na dopisaniu do

6

postanowienia wydanego w sprawie sygn. akt IX RNs 345/02 stanowi jednocześnie

przestępstwo.

Od orzeczenia Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego odwołania wnieśli

zarówno obwiniony sędzia jak i jego obrońca z urzędu. Obwiniony zarzucił naruszenie

art. 439 § 1 pkt 10 i 11 k.p.k. w związku z art. 6 ust. 3 lit b i c Europejskiej Konwencji

Prawa Człowieka i Podstawowych Wolności (Dz. U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284 ze zm.).

Natomiast obrońca obwinionego, na podstawie art. 128 u.s.p. w związku z art. 427 § 2

k.p.k. i art. 438 pkt 4 k.p.k. zarzucił zaskarżonemu wyrokowi rażącą niewspółmierność

kary w stosunku do przypisanych obwinionemu przewinień dyscyplinarnych wynikłą z

nieuwzględnienia w wystarczającym stopniu okoliczności wpływających na wymiar

kary oraz uwzględnienia przy wymiarze kary okoliczności, które na wymiar kary nie

powinny rzutować.

Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny zważył, co następuje:

Zarzuty podniesione w obu odwołaniach zasługują na uwzględnienie. Obwiniony

sędzia podniósł, że naruszone zostało jego prawo do obrony. Tego naruszenia

dopatruje się przede wszystkim w uznaniu, że jego nieobecność na rozprawie w dniu

14 listopada 2005 r. była nieusprawiedliwiona oraz w tym, iż na skutek zmiany

obrońcy z urzędu tuż przed terminem wspomnianej rozprawy nie miał możności

uzgodnienia z nim linii swojej obrony, co miało wpływ na ukształtowanie się

ostatecznego stanowiska Sądu dyscyplinarnego. Z uzasadnienia odwołania wynika, że

nieobecność obwinionego na rozprawie w dniu 14 listopada 2005 r. była

usprawiedliwiona. Na dowód tego obwiniony dołączył zaświadczenie wydane przez

lekarza uprawnionego do wystawiania zaświadczeń potwierdzających niemożność

stawienia się na rozprawie w dniu 14 listopada 2005 r. Wprawdzie zaświadczenie to

zostało wystawione dopiero w dniu 23 listopada 2005 r., ale jak wynika z wyjaśnień

obwinionego stawił się on w przychodni lekarskiej w dniu 14 listopada 2005 r. i w

dokumentacji lekarskiej została opisana jego sytuacja zdrowotna, a tylko ze względu

na to, że uprawniony do potwierdzenia zwolnienia lekarz przyjmowała dopiero w dniu

23 listopada 2005 r., ostatecznie zaświadczenie stwierdzające niemożność

uczestniczenia przez obwinionego w rozprawie, wydane zostało w tym dniu, a nie

wcześniej. Skoro zaś na rozprawie w dniu 14 listopada 2005 r. przeprowadzane były

ważne czynności procesowe, miedzy innymi byli przesłuchiwani biegli, na podstawie

opinii których Sąd wyrobił sobie opinię co do poczytalności obwinionego, jego udział

w tej rozprawie mógł wpłynąć na ostateczne rozstrzygnięcie. Pozbawienie

obwinionego prawa do rzetelnej obrony jest w tej sytuacji tym bardziej widoczne, gdy

zważyć, że nie miał on możliwości wcześniejszego skontaktowania się ze swoim

nowym obrońcą z urzędu, z którym spotkał się przelotnie tuż przed samą rozprawą.

7

Już z tych względów zaskarżony wyrok zasługuje, w świetle art. 439 § 1 pkt 10 i 11

k.p.c., na uchylenie.

Także zarzuty podniesione w odwołaniu obrońcy obwinionego są trafne. Przede

wszystkim budzi wątpliwości stanowisko Sądu Apelacyjnego – Sądu

Dyscyplinarnego, że stwierdzony u obwinionego stan depresji nawracającej, nie miał

żadnego wpływu na popełnienie przez niego czynów opisanych w pkt 2 i 3 wniosku

dyscyplinarnego. Z wniosków końcowych opinii biegłych wynika, że zaburzenia

stwierdzone u obwinionego miały istotny wpływ na wypełnianie przez niego

obowiązków zawodowych. Także w ustnym wyjaśnieniu, złożonym na rozprawie w

dniu 14 listopada 2005 r., biegli wyraźnie stwierdzili, że jeżeli chodzi o zarzuty

stawiane w pkt 2 i 3 wniosku dyscyplinarnego stan psychiczny obwinionego sprzyjał

tworzeniu nieprawidłowości. Zastrzegając, że nie orzekali o poczytalności

obwinionego, wskazali, iż przy takich schorzeniach jakie stwierdzono u badanego, w

ich przekonaniu pierwszy z zarzutów, stawianych obwinionemu powinien być opisany

przez pryzmat art. 31 § 2 k.k., zaś jeżeli chodzi o zarzuty 2 i 3 obwiniony miał pełną

świadomość ich popełnienia. W tej sytuacji stanowisko Sądu, że przy wymierzaniu

obwinionemu sędziemu kary należy brać pod uwagę, iż stwierdzona u obwinionego

choroba miała tylko wpływ na ocenę jego zachowania w przypadku niektórych z

zarzucanych mu przewinień dyscyplinarnych, nie znajduje wyraźnego uzasadnienia w

materiale dowodowym zebranym w sprawie.

Warto również zauważyć, że nawet przyjmując stanowisko biegłych w kwestii

poczytalności obwinionego, a biorąc pod uwagę, że nie był on badany przez nich pod

tym kątem, może to być wątpliwe; stanowisko Sądu Apelacyjnego – Sądu

Dyscyplinarnego budzi także innego rodzaju zastrzeżenia. Zarzut opisany w pkt 2

wniosku dyscyplinarnego sprowadzał się również, podobnie jak w przypadku

pierwszego z zarzutów, do zaniechania przez obwinionego pewnych czynności

(niesporządzenie orzeczenia, niezłożenie podpisu pod orzeczeniem, niesporządzenie

wyroku). Skoro zaś Sąd, kierując się wyjaśnieniami biegłych, stanowczo stwierdził, że

w przypadku czynów polegających na zaniechaniu poczytalność obwinionego była

ograniczona, to powinien i w odniesieniu do tych czynów, wziąć to pod uwagę przy

wymiarze kary.

Trafnie również obrońca obwinionego podnosi, że Sąd dyscyplinarny nie może

przesądzać, czy określony czyn jest przestępstwem i z tego powodu wymierzać

obwinionemu surowszą karę. Wniosek taki jest tym bardziej uzasadniony, że

obwiniony konsekwentnie zaprzecza, że dopisał na postanowieniu z dnia 7

października 2002 r. w sprawie IX RNs 345/02 dodatkowe zdania już po jego

ogłoszeniu. W tej sytuacji, Sąd Dyscyplinarny ustalając, że czyn ten rzeczywiście miał

miejsce powinien wyjaśnić bliżej, dlaczego nie dał wiary wyjaśnieniom obwinionego,

tym bardziej, że powołuje się on na istniejącą praktykę przygotowywania postanowień

8

w postaci brudnopisów, fakt iż we wszystkich pozostałych orzeczeniach tego typu

znajduje się punkt, który rzekomo miał on dopisać w postanowieniu z dnia 7

października 2002 r. oraz kwestionuje wartość wyjaśnień świadka, które miały

decydujące znaczenie dla oceny zachowania obwinionego.

Brak także podstaw, aby na wymiar kary jaką wymierzono obwinionemu miał

mieć wpływ jego zachowanie już w czasie trwania postępowania dyscyplinarnego. Sąd

dyscyplinarny powinien orzekać, jak wynika z odpowiednio stosowanych przepisów

Kodeksu postępowania karnego, w granicach stawianych obwinionemu sędziemu

zarzutów, te zaś nie dotyczyły jego zachowania w czasie postępowania

dyscyplinarnego. Oceniając zachowanie obwinionego w tym czasie nie można też

pominąć tak istotnej okoliczności jak ta, że została u niego potwierdzona choroba,

która stała się podstawą orzeczenia przez lekarza ZUS jego trwałej niezdolności do

wykonywania obowiązków sędziego. Ocena jego poczytalności w czasie

postępowania dyscyplinarnego nie może więc być inna niż w przypadku czynów

zarzucanych mu we wniosku dyscyplinarnym. Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny

uznał zaś, że gdy chodzi o czyny polegające na zaniechaniu, a takie zarzuca

obwinionemu już w tracie postępowania dyscyplinarnego, to jego poczytalność była

ograniczona. W tej sytuacji okoliczność ta mogłaby mieć wpływ na obniżenie, a nie

podwyższenie kary.

Biorąc pod uwagę podniesione wyżej względy wymierzenie sędziemu, który w

czasie popełniania zarzucanych mu czynów cierpiał na zaburzenia depresyjne, które

jak stwierdzili biegli w swojej pisemnej opinii, miały istotny wpływ na wypełnianie

przez niego obowiązków zawodowych, a następnie z tego powodu został już w trakcie

toczącego się przeciwko niemu postępowania dyscyplinarnego, uznany za trwale

niezdolnego do pełnienia obowiązków sędziego, najsurowszej kary przewidzianej w

art. 104 § 3 ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych, nie znajduje

usprawiedliwionych podstaw w świetle zebranego przez Sąd Apelacyjny – Sąd

Dyscyplinarny, materiału dowodowego.

Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny orzekł, jak w

sentencji wyroku.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.