Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 20 kwietnia 2006 r.

III CSK 2/06

Wydział III

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 20 kwietnia 2006 r., III CSK 2/06

Roszczenie zamawiającego o zwrot kosztów poprawienia dzieła

przedawnia się z upływem dwóch lat od oddania dzieła po jego poprawieniu, a

jeżeli nie nastąpi to w okresie dwóch lat od ustalonego w umowie terminu

oddania dzieła, przedawnia się z upływem tego okresu.

Sędzia SN Kazimierz Zawada (przewodniczący)

Sędzia SN Mirosław Bączyk

Sędzia SN Iwona Koper (sprawozdawca)

Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Kazimierza K. przeciwko

Przedsiębiorstwu Budowlano-Remontowemu "B.", sp. z o.o. w K. o zapłatę, po

rozpoznaniu w Izbie Cywilnej na posiedzeniu niejawnym w dniu 20 kwietnia 2006 r.

skargi kasacyjnej strony pozwanej od wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia

5 maja 2005 r.

uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Apelacyjnemu w

Krakowie do ponownego rozpoznania oraz rozstrzygnięcia o kosztach

postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Powód Kazimierz K. domagał się zasądzenia od strony pozwanej

Przedsiębiorstwa Budowlano-Remontowego "B.", sp. z o.o. w K. kwoty 171 722 zł z

tytułu zwrotu kosztów wykonania zastępczego, poniesionych w związku ze

zleceniem usunięcia wad stolarki okiennej i ślusarki aluminiowej, których pozwany

jako podwykonawca nie usunął, mimo żądań powoda.

Pozwany wnosił o oddalenie powództwa, zarzucając przedawnienie

dochodzonego roszczenia. Twierdził, że gdy nie doszło do odbioru robót, których

termin zakończenia strony ustaliły na dzień 30 sierpnia 2000 r., przedawnienie

roszczeń powoda nastąpiło według reżimu właściwego dla umów o roboty

budowlane w dniu 30 sierpni 2003 r., tj. przed wytoczeniem powództwa.

Polemizując z tym stanowiskiem, powód podnosił, że bieg terminu

przedawnienia może być liczony najwcześniej od chwili wystąpienia szkody, czyli od

poniesienia przez powoda kosztów wykonania zastępczego naprawy spornej

stolarki i ślusarki. Ponadto podnosił, że pozwany udzielił mu 36-miesięcznej

gwarancji na jakość wykonanego dzieła, a bieg tego terminu rozpoczął się od chwili

oddania obiektu do użytku, tj. od września 2004 r.

Sąd Okręgowy w Kielcach wyrokiem z dnia 24 września 2004 r. uwzględnił

powództwo, ustalając, że powód był generalnym wykonawcą inwestycji budowy

gimnazjum w B. W ramach tej inwestycji strony zawarły w dniu 5 maja 2000 r.

umowę o dzieło, na podstawie której pozwany miał wykonać w budynku szkoły

stolarkę PCV okien i ślusarkę aluminiową drzwi, ślusarkę przeciwpożarową i

dymoszczelną. Termin zakończenia robót został ustalony na 30 sierpnia 2000 r.

Wykonawca udzielił 36-miesięcznej gwarancji jakości robót, liczonej od odbioru

dzieła. Pozwany wykonał przedmiot umowy niezgodnie z dostarczonym projektem i

wadliwie. Roboty nie zostały dokończone, całościowy odbiór robót nie został

dokonany. Termin usunięcia usterek strony wyznaczyły na 12 stycznia 2001 r.

Termin ten nie został dotrzymany, a pozwany zobowiązał się do wymiany

popękanych szyb do dnia 27 lipca 2001 r. Powód wielokrotnie wzywał pozwanego

do usunięcia usterek i dokończenia robót, zastrzegając, że w przeciwnym razie zleci

innemu wykonawcy ich usunięcie. Ostatnie prace naprawcze pozwana spółka

wykonywała dnia 18 lutego 2003 r., jednak wady nie zostały skutecznie usunięte.

Sąd Okręgowy uznał, że roszczenie powoda należy ocenić na podstawie art.

471 k.c., jak też w kontekście rękojmi za wady fizyczne dzieła. Stwierdził, że skoro

wykazano, iż zobowiązanie zostało wykonane nienależycie, a pozwany nie uwolnił

się od odpowiedzialności, to powództwo jest uzasadnione.

Sąd Okręgowy przyjął, że rozpoczęcie biegu przedawnienia roszczeń powoda

wymagało spełnienia przesłanek nienależytego wykonania zobowiązania oraz

wystąpienia szkody. Powód poniósł szkodę w chwili zapłaty wynagrodzenia za

wykonanie zastępcze oraz w chwili zakończenia tych prac poprawkowych, które

wykonał samodzielnie. Zapłata na rzecz firmy "P.P.H.J.", której powód zlecił

poprawienie i dokończenie prac, dokonana została w dniach 13 lutego 2003 r., 7

kwietnia 2003 r. i 16 listopada 2003 r. Poprawki wykonywane przez powoda nie

mogły zostać rozpoczęte wcześniej niż w dniu 19 lutego 2003 r. W tych dopiero

dniach dochodzone roszczenie stało się wymagalne, a termin przedawnienia nie

upłynął przed dniem wniesienia pozwu (10 grudnia 2003 r.). Sąd Okręgowy

stwierdził ponadto, że jeśliby przyjąć, iż powód dochodzi swojego roszczenia na

podstawie art. 637 § 2 k.c., to również nie ma podstaw do uwzględnienia zarzutu

przedawnienia, niezasadne jest bowiem stanowisko, że początek terminu

przedawnienia powinien być liczony od dnia oddania dzieła lub od dnia, w którym

dzieło miało być oddane zgodnie z umową. Przyjęcie takiego stanowiska

pozbawiałoby prawa do odszkodowania w przypadku ujawnienia wad w terminie

przekraczającym dwa lata od oddania dzieła, dlatego termin ten musi rozpocząć

swój bieg w chwili wykonania poprawek dzieła przez osobę trzecią na zlecenie

zamawiającego lub przez samego zamawiającego.

Zaskarżonym wyrokiem Sąd Apelacyjny w Krakowie oddalił apelację

pozwanego, uznając za bezzasadny zarzut naruszenia art. 646 k.c. Sąd Apelacyjny

zakwalifikował łączącą strony umowę jako umowę o dzieło i uznał, że podstawę

odpowiedzialności pozwanego stanowi art. 636 § 1 k.c., w okolicznościach sprawy

bezsporne było bowiem, iż dzieło nie zostało ani dokończone, ani poprawione.

Stwierdził, że przewidziane tym przepisem roszczenie o zwrot kosztów wytworzenia

zastępczego, jak też prawo do odstąpienia od umowy oraz związana z nim

możliwość żądania naprawienia szkody wynikłej z niewykonania zobowiązania,

pełnią taką samą funkcje jak roszczenia odszkodowawcze w ramach rękojmi przy

sprzedaży. Jest to szczególny dla umowy o dzieło rodzaj odpowiedzialności; reguły

przedawnienia wynikających z niej roszczeń normuje art. 646 k.c. Odnosząc się do

kwestii początku biegu, określonego tym przepisem, dwuletniego terminu

przedawnienia roszczenia powoda, Sąd Apelacyjny odwołał się do stanowiska Sądu

Najwyższego wyrażonego w uchwale z dnia 28 października 1997 r., III CZP 42/97

(OSNC 1998, nr 4, poz. 54). Podzielił podgląd, że jeżeli przyjmujący zamówienie

usuwa wady dzieła na żądanie zamawiającego (art. 636 § 1 k.c.), przewidziany w

art. 646 k.c. dwuletni termin przedawnienia roszczenia zamawiającego o zwrot

kosztów poprawienia dzieła przez inną osobę rozpoczyna bieg od dnia oddania po

wykonaniu poprawek przez przyjmującego zamówienie, a jeśli to nie nastąpiło – od

upływu terminu do poprawienia wyznaczonego przez zamawiającego. W

okolicznościach faktycznych sprawy oznacza to, że bieg terminu przedawnienia

rozpoczął się dnia 19 lutego 2002 r. i nie upłynął w dniu wniesienia pozwu.

W skardze kasacyjnej pozwany zarzucił naruszenie art. 646 k.c. przez

przyjęcie, że bieg terminu przedawnienia roszczeń wynikających z umowy o dzieło,

gdy podstawę roszczenia stanowi art. 636 § 1 k.c., rozpoczyna się od chwili

poprawienia prac przez wykonawcę, a tym samym nieuwzględnienie zarzutu

przedawnienia, podczas gdy z treści tego przepisu wynika, że termin ten powinien

być liczony od dnia oddania dzieła, a jeżeli dzieło nie zostało oddane, od dnia, w

którym zgodnie z treścią umowy miało być oddane, a zatem roszczenie powoda jest

przedawnione. (...) Wnosił o uchylenie wyroku Sądu Apelacyjnego i orzeczenie co

do istoty sprawy przez oddalenie powództwa, ewentualnie uchylenie zaskarżonego

wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania temu Sądowi.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Przepis art. 646 k.c. jest przepisem szczególnym w stosunku do art. 120 k.c.,

zgodnie z którym przedawnienie rozpoczyna bieg od dnia wymagalności

roszczenia. Przepis ten samodzielnie określa zdarzenie, od którego rozpoczyna

bieg termin przedawnienia roszczeń wynikających z umowy o dzieło, stanowiąc, że

roszczenia te przedawniają się z upływem dwóch lat od oddania dzieła, a jeżeli

dzieło nie zostało oddane, od dnia, w którym zgodnie z treścią umowy miało być

oddane. Na gruncie tego unormowania rozróżnić należy sytuację, w której dzieło nie

zostało oddane i wówczas początek biegu przedawnienia wyznacza umowny termin

jego oddania. Od umownego terminu oddania dzieła rozpoczyna się także bieg

przedawnienia roszczeń, jeżeli dzieło zostanie oddane po upływie dwóch lat od tego

terminu. Dzień oddania dzieła określa natomiast początek biegu terminu

przedawnienia, jeżeli dzieło oddane zostało przed umownym terminem jego

oddania albo w ciągu dwóch lat od upływu tego terminu.

Według tych samych reguł przedawniają się roszczenia przewidziane w art.

636 k.c., który ma zastosowanie w razie nieprawidłowego wykonywania dzieła i

umożliwia zamawiającemu podjęcie działań zapobiegających późniejszej jego

wadliwości. Zamawiający może wezwać przyjmującego zamówienie do zmiany

sposobu jego wykonywania i wyznaczyć mu w tym celu odpowiedni termin, a po

jego bezskutecznym upływie powierzyć poprawienie lub dalsze wykonywanie dzieła

innej osobie na koszt i niebezpieczeństwo przyjmującego zamówienie (art. 636 § 1

k.c.). Jeżeli zmawiający skorzysta z możliwości wykonania zastępczego, pierwotny

wykonawca ponosi nie tylko związane z nim koszty, ale również odpowiedzialność

za możliwe negatywne skutki. Odpowiada za inną osobę jak za własne działanie lub

zaniechanie. Roszczenie zamawiającego o zwrot kosztów poprawienia dzieła

przedawnia się z upływem dwóch lat od oddania dzieła po jego poprawieniu, a jeżeli

– jak w okolicznościach niniejszej sprawy – nie nastąpi to w ciągu dwóch lat od

ustalonego w umowie terminu oddania dzieła, przedawnia się z upływem tego

okresu.

Znaczenie i skutki prawne wyznaczenia przyjmującemu zamówienie, na

podstawie art. 636 § 1 k.c., terminu do zmiany sposobu wykonywania dzieła

podlegają ocenie w ramach oraz przy uwzględnieniu celu tego unormowania i

odrywają się od kwestii określonego umownie terminu oddania dzieła. Wyznaczenie

przez zamawiającego terminu do usunięcia wad nieprawidłowo wykonywanego

dzieła wykraczającego poza umowny termin oddania dzieła nie powoduje

przedłużenia tego terminu. Zasadnie podnosi się w piśmiennictwie, że pogląd

przeciwny, który legł u podstaw stanowiska wyrażonego w uchwale Sądu

Najwyższego z dnia 28 października 1997 r., III CZP 42/97, i przyjętego przez Sąd

Apelacyjny, nie ma dostatecznej podstawy prawnej.

Powyższe względy uzasadniają ocenę, że w chwili wytoczenia powództwa

roszczenie powoda było już przedawnione. Wniosek taki jednak musi być uznany

za przedwczesny bez rozważenia, czy w stanie faktycznym sprawy nie doszło

rzeczywiście do zmiany umowy w przedmiocie terminu oddania dzieła przez jego

przedłużenie. Kwestia ta nie była rozważana przez Sądy orzekające pod kątem

ustalenia, czy doszło do złożenia przez strony zgodnych oświadczeń woli w tym

przedmiocie lub też czy określony w umowie termin wykonania dzieła został

wydłużony przez powoda. Zamawiający może dokonać takiej prolongaty, wyrażając

swoją wolę w sposób wyraźny lub dorozumiany (art. 60 k.c.), przy czym samo

wyznaczenie przyjmującemu zamówienie na podstawie art. 636 § 1 k.c. terminu do

usunięcia wad, przekraczającego umowny termin oddania dzieła, nie oznacza – co

do zasady – wyrażenia przez zamawiającego woli przedłużenia terminu oddania

dzieła.

Z przytoczonych powodów konieczne jest uchylenie zaskarżonego wyroku i

przekazanie sprawy Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania (art. 39815

§

1 k.p.c.).

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.