Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Uchwała · 28 czerwca 2006 r.

III CZP 36/06

Wydział III

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Uchwała z dnia 28 czerwca 2006 r., III CZP 36/06

Sędzia SN Jacek Gudowski (przewodniczący)

Sędzia SN Teresa Bielska-Sobkowicz

Sędzia SN Zbigniew Strus (sprawozdawca)

Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa "A.", sp. z o.o. w W. przeciwko Gminie

K. o zapłatę, po rozstrzygnięciu w Izbie Cywilnej na posiedzeniu jawnym w dniu 28

czerwca 2006 r. zagadnienia prawnego przedstawionego przez Sąd Apelacyjny w

Rzeszowie postanowieniem z dnia 17 marca 2006 r.:

"1. Czy dla skutecznego wyrażenia przez inwestora zgody na wykonanie

części robót przez podwykonawcę zgodnie z art. 6471

§ 2 k.c. konieczne jest

przedstawienie przez wykonawcę umowy lub projektu umowy z podwykonawcą, czy

też zgoda taka może być udzielona jeszcze przed zawarciem umowy także w

sposób dorozumiany,

2. w przypadku odpowiedzi pozytywnej na pytanie I, czy inwestor poniesie

odpowiedzialność wobec podwykonawcy także wówczas, gdy zapłacił wykonawcy

całą należność (wraz z wynagrodzeniem podwykonawcy)?"

podjął uchwałę:

1. Skuteczność zgody inwestora na zawarcie przez wykonawcę umowy o

wykonanie zadań wchodzących w zakres umowy o roboty budowlane wymaga

przedstawienia mu umowy z podwykonawcą lub jej projektu oraz

odpowiedniej dokumentacji.

2. Zapłata wykonawcy wynagrodzenia nie wyłącza odpowiedzialności

inwestora wobec podwykonawcy na podstawie art. 6471

§ 5 k.c.

Uzasadnienie

(...) Zagadnieniem prawnym zostały objęte dwie kwestie. Pierwsza dotyczy

zgody inwestora na wykonanie części robót przez podwykonawcę, a druga

odpowiedzialności inwestora wobec podwykonawcy w sytuacji, w której inwestor

zapłacił wykonawcy całą należność wraz z wynagrodzeniem podwykonawcy.

Z punktu pierwszego postanowienia wynika, że zagadnienie obejmuje obowiązek

przedstawienia przez wykonawcę umowy z podwykonawcą lub jej projektu,

dopuszczalność udzielenia zgody poprzedzającej umowę z podwykonawcą oraz

możliwość jej zawarcia w sposób dorozumiany. Tę część postanowienia Sąd

Apelacyjny sformułował w postaci alternatywy – jakby przedstawienie przez

wykonawcę umowy lub jej projektu pozostawało w opozycji do udzielenia zgody

przed zawarciem umowy – dodając zastrzeżenie „także w sposób dorozumiany”, co

sugeruje istnienie następnej alternatywy wymagającej rozstrzygnięcia –

przedstawienie umowy (projektu) albo zgoda dorozumiana. Rozstrzygnięcie drugiej

kwestii Sąd uzależnił od udzielenia odpowiedzi twierdzącej na pierwsze pytanie, z

tym że nie wyjaśnił, czy twierdząca odpowiedź miałaby dotyczyć wszystkich, czy

tylko niektórych członów alternatyw. Rysujących się wątpliwości co do granic

zagadnienia prawnego wymagającego rozstrzygnięcia nie wyjaśnia uzasadnienie

postanowienia nieprzedstawiające okoliczności faktycznych ustalonych dotychczas

lub wymagających rozważenia i ustalenia w postępowaniu apelacyjnym, dlatego

uchwała Sądu Najwyższego dotyczy zagadnień prawnych sformułowanych

jednoznacznie i przedstawionych do rozstrzygnięcia a nie do uzupełnienia (por.

uzasadnienie postanowienia składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego w z dnia

22 września 2004 r., III CZP 25/04, OSNC 2005, nr 7-8, poz. 146).

Formułując zagadnienie prawne Sąd Apelacyjny przedmiotem badania uczynił

skuteczność zgody inwestora, w czym zawarta jest ocena właściwości jego

oświadczenia, zgodna z powszechną wykładnią art. 63 k.c., przyjmującą

bezskuteczność czynności dokonanej bez wymaganej zgody. Już na wstępie rodzi

się wątpliwość o zakres tej skuteczności, ponieważ prima facie można twierdzić, że

w każdym wypadku umowa między wykonawcą a podwykonawcą jest nieskuteczna

bez zgody inwestora, jednakże literalna wykładnia art. 6471

§ 1 k.c. jest

nieuzasadniona. Skuteczność zgody inwestora powinna być oceniana w związku z

celem nowelizacji przepisów tytułu XVI kodeksu cywilnego („Umowa o roboty

budowlane”), dokonanej w art. 1 pkt 35 ustawy z dnia 14 lutego 2003 r. o zmianie

ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 49, poz. 408). Cel

ten przedstawiono w uzasadnieniu projektu ustawy o zmianie ustawy – Kodeks

cywilny (druk sejmowy IV kadencji, nr 888), z którego oraz debaty poselskiej

wynika, że regulacja miała zapobiegać zjawisku bezprawnego zatrzymywania przez

wykonawców wynagrodzenia należnego podwykonawcom, zwłaszcza małym

przedsiębiorcom. Jej istotę wyraża art. 6471

§ 5 k.c., zgodnie z którym, zawierający

umowę z podwykonawcą oraz inwestor i wykonawca ponoszą solidarną

odpowiedzialność za zapłatę wynagrodzenia za roboty budowlane wykonane przez

podwykonawcę.

Dokonany zabieg legislacyjny jest odstępstwem od zasady prawa zobowiązań,

określającej skuteczność zobowiązań umownych tylko między stronami, i został

poddany krytyce, także w orzecznictwie sądów powszechnych, czego przykładem

jest uzasadnienie postanowienia o przedstawieniu zagadnienia prawnego do

rozstrzygnięcia w rozpoznawanej sprawie. Najdalej idące zastrzeżenia dotyczą

niezgodności art. 6471

k.c. z Konstytucją; wskazuje się brak racjonalnego

uzasadnienia obciążenia osób trzecich (inwestorów) odpowiedzialnością za skutki

umowy między wykonawcą a podwykonawcą oraz na naruszenie zasady równości

podmiotów gospodarczych, zasady proporcjonalności między zamierzonym celem a

zastosowanymi środkami i tym samym nieuwzględnienia wartości, a także zasad

lub norm konstytucyjnych. Egzemplifikacją tych zastrzeżeń są przewidywane lub

rzeczywiste zdarzenia wskazujące na obciążenie inwestorów, ponoszących ryzyko i

koszt inwestycji, obowiązkiem pokrywania kosztów niegospodarności swoich

kontrahentów lub ich złej woli, np. zmowy z podwykonawcą.

Nie można odmówić zasadności tym zastrzeżeniom i obawom, jednak

dyrektywa wykładni sądowej „w zgodzie z Konstytucją” nakazuje najpierw

poszukiwanie w art. 6471

k.c. oraz innych przepisach mających zastosowanie

skutecznych środków chroniących również usprawiedliwiony interes inwestora. W

razie ich istnienia odpada, także w tej sprawie, potrzeba przedstawienia

Trybunałowi Konstytucyjnemu pytania o zgodność tego przepisu z przepisami

Konstytucji dotyczącymi równości wobec prawa (art. 33 ust.1), równej ochrony praw

majątkowych (art. 64 ust. 2) lub ograniczania wolności działalności gospodarczej

(art. 22). Nie ma jednak wątpliwości co do wyjątkowości art. 6471

k.c.

prowadzącego do osiągnięcia celu określonego w § 5, tj. solidarnej

odpowiedzialności wykonawcy oraz inwestora za zapłatę wynagrodzenia należnego

podwykonawcy, nawet jeśli inwestor nie jest związany z podwykonawcą żadną

umową. Przesłanką tej surowej odpowiedzialności ciążącej na osobie trzeciej za

cudzy dług jest przede wszystkim niezapłacenie wynagrodzenia za wykonane dzieło

lub usługi przez zobowiązanego umownie, tj. wykonawcę. Konstrukcja taka, co do

zasady, jest znana obowiązującemu systemowi prawnemu (np. art. 95 § 1 lub art.

299 § 1 k.s.h., art. 41 k.r.o., art. 107 i 108 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. –

Ordynacja podatkowa, jedn. tekst: Dz.U. 2005 r. Nr 8, poz. 60 ze zm.), gdy ważne

przyczyny usprawiedliwiają odpowiedzialność powstającą z mocy prawa ze względu

na sytuację prawną obciążonego, a nie z jego woli wyrażonej np. w czynności

prawnej.

W stosunkach cywilnoprawnych odpowiedzialność taka jest wyjątkowa i nie

może mieć charakteru daniny publicznej, podlegającej ścisłym ograniczeniom

wywodzonym z art. 217 Konstytucji. Artykuł 299 k.s.h. – najbliższy omawianemu

unormowaniu – wskazuje ze względu na cywilnoprawny charakter stosunku

prawnego, że odpowiedzialność osoby trzeciej wymaga odpowiedniego jej

zachowania się. Wykładnia art. 6471

k.c. powinna zatem prowadzić do odpowiedzi,

czy uzasadnione są wątpliwości i zarzuty absolutyzujące obawę wielokrotnej

odpowiedzialności inwestora za wykonanie tych samych zadań wchodzących w

skład robót budowlanych zamówionych u wykonawcy (generalnego wykonawcy).

Treść przepisu prowadzi do wniosku, że mimo nieprzejrzystej legislacji inwestor nie

został pozbawiony niezbędnego minimum ochrony. Już w § 1 znajduje się

ograniczenie swobody wykonawcy co do skorzystania z usług podwykonawcy, a

gdyby nawet przyjąć, że doszło do zmiany reguły wynikającej z art. 356 § 1 k.c., do

czego brak dostatecznej podstawy, gdyż zgoda inwestora powoduje tylko skutek w

zakresie jego odpowiedzialności wobec pomocników, to bez oświadczenia woli lub

upływu terminu 14 dni odpowiedzialność ta nie powstanie. Dlatego można uznać,

że zgoda inwestora (art. 63 k.c.) jest wymagana dla ochrony jego interesu, której

prawne środki zawiera art. 6471

§ 2 k.c. Wykładnia tego przepisu powinna zatem

wskazywać szczegółowe warunki, których spełnienie usprawiedliwia obciążenie

inwestora odpowiedzialnością jako skutkiem zgodnym z jego wolą. Brak zgody na

etapie podpisywania umowy z wykonawcą nie wyklucza zatrudnienia

podwykonawcy w razie ujawnienia się takiej potrzeby w toku inwestycji, ale

spełnienie wówczas przez wykonawcę wymagań określonych w § 2 stanowi

wyłączny materialnoprawny środek ochrony interesu inwestora i usprawiedliwienie

dla ewentualnego obciążenia go odpowiedzialnością.

Przesłanki uzyskania zgody zapewniającej jej skuteczność ocenianą pod

kątem art. 6471

§ 5 są następujące. Wykonawca obowiązany jest „przedstawić”

inwestorowi umowę z podwykonawcą lub jej projekt. Ustawa posługuje się zwrotem

bogatszym znaczeniowo niż np. „doręczenie”, dlatego sformułowanie to wymaga

takiej treści oświadczenia woli wykonawcy, które nie budzi wątpliwości odnośnie do

celu złożenia umowy (projektu). Praktyka wskazuje bowiem, że realizacja poważnej

inwestycji pociąga za sobą przepływ między inwestorem a wykonawcą licznych

dokumentów rozmaitego przeznaczenia, których pilność i znaczenie są

zróżnicowane. Nie sposób uznać, że przedstawienie, czyli zakomunikowanie

dokumentów takich jak umowa z podwykonawcą, mogłoby nie określać intencji

składającego i nastąpić w innej formie niż pisemna.

Po wtóre, wykonawca obowiązany jest dołączyć część dokumentacji

dotyczącej wykonania robót powierzanych podwykonawcy. Nie można zgodzić się z

zapatrywaniami, że jest to wymaganie nieistotne, gdyż inwestor dysponuje całością

dokumentacji technicznej i ekonomicznej. Właśnie to wymaganie potwierdza

ochronną funkcję § 2. Współczesna dokumentacja dużej inwestycji – jak

powszechnie wiadomo – składa się z wielu tomów opracowań urbanistycznych,

projektowych i ekonomicznych. Konwencjonalny język umów może nie oddawać

wszystkich przesłanek niezbędnych do oceny wieloaspektowego ryzyka

powierzenia przez wykonawcę innemu podmiotowi realizacji zadań wchodzących w

zakres inwestycji. Ponadto, ze względu na krótki termin 14 dni do podjęcia decyzji

odnośnie do udzielenia zgody wchodzi w grę element czasu, stąd świadoma zgoda

obejmująca ryzyko zapłaty (§ 5) musi opierać się na pełnej znajomości przesłanek

faktycznych.

Uproszczeniem problemu były głosy w toku debaty sejmowej minimalizujące

ryzyko inwestora sugestiami o możliwości majątkowego ubezpieczenia się

inwestora. W rzeczywistości jego cel gospodarczy zamyka się w odbiorze obiektu

(art. 647 k.c.), a nie w grze wokół zmniejszenia swej odpowiedzialności wobec osób

trzecich, z którymi nie łączyła go umowa. Ubezpieczenia podnoszą koszty

inwestycji, co w końcowym efekcie odbija się na ogół na konsumentach. Nie można

również poprzestać na konstatacji, że inwestor może wyrazić sprzeciw wobec

żądania zgody, skoro złożoność procesu inwestycyjnego i ryzyko zdarzeń

nieprzewidzianych wymusza niejednokrotnie wybór między zgodą na

podwykonawstwo a ryzykiem nieterminowego zakończenia inwestycji. Przy

finansowaniu kredytowym niesie to ze sobą poważne zagrożenia finansowe.

Niepożądanym zjawiskiem byłoby też wycofywanie się inwestorów z nowoczesnej

formy inwestycji, polegającej na zlecaniu organizacji skomplikowanego zadania

techniczno-ekonomicznego generalnemu wykonawcy. Tworzenie przez inwestorów

własnych biur inwestycyjnych w obawie przed obciążeniem wielokrotną

odpowiedzialnością za te same zadania na podstawie okoliczności trudnych do

weryfikacji w toku budowy obniżałoby poziom życia gospodarczego.

Dopuszczalność przedstawienia przez wykonawcę projektu umowy wskazuje,

że zgoda inwestora może być udzielona z góry, nie ma więc także podstaw aby

wyłączyć stosowanie art. 63 § 1 k.c. w części dotyczącej potwierdzenia złożonego

już oświadczenia (zawarcia umowy o podwykonawstwo). W jednym i drugim

przypadku warunkiem zgody jest jednak spełnienie przez wykonawcę wymagań

przewidzianych w art. 6471

§ 2 k.c.

Ponieważ ustawa przewiduje dla umowy między wykonawcą a podwykonawcą

formę pisemną i rygor nieważności (art. 6471

§ 4), również oświadczenie inwestora

obejmujące jego zgodę powinno być, stosownie do art. 63 § 2 k.c., złożone w tej

samej formie. Stan potencjalny wyrażenia zgody na piśmie trwa przez cały okres 14

dni od chwili przedstawienia żądania wykonawcy. Dopiero po upływie wskazanego

okresu ma zastosowanie konstrukcja zgody dorozumianej oparta na domniemaniu

(„uważa się”). Domniemanie to może być obalone np. w razie wykazania, że nie

doszło do przedstawienia umowy lub jej projektu oraz odpowiedniej części

dokumentacji. Skuteczność zgody osoby trzeciej o tak doniosłych skutkach wymaga

rozpoznania jej następstw, dlatego wymaga warunków do pełnego i szczegółowego

rozeznania jej postanowień podmiotowych i przedmiotowych.

Treść art. 6471

§ 2 k.c. dopuszczającego wyraźnie żądanie zgody przed

zawarciem umowy nie wskazuje na istnienie poważnych wątpliwości w tym

przedmiocie, skoro twierdząca odpowiedź nasuwa się na podstawie wykładni

językowej, tym bardziej, że wybór chwili jej udzielenia nie wpływa na

zabezpieczenie zapłaty podwykonawcy ani na możliwość określenia granic

podmiotowych i przedmiotowych ewentualnej odpowiedzialności inwestora oraz

sposobu zabezpieczenia przed kilkakrotną zapłatą za te same roboty.

Jeśli chodzi o podniesiony problem zgody dorozumianej, to brak w

postanowieniu należytej konkretyzacji stanu faktycznego przyjmowanego, nawet

hipotetycznie, za podstawę subsumcji oraz alternatywne ujęcie pytania w stosunku

do zgody udzielonej przed zawarciem umowy, jak i w stosunku do obowiązku

przedstawienia umowy lub jej projektu wraz z dokumentacją uniemożliwia

sformułowanie rozstrzygnięcia. Należy pamiętać, że zakres abstrakcji pytania

przedstawianego na podstawie art. 390 § 1 k.p.c. jest ograniczony wymaganiem

istnienia związku zagadnienia prawnego z rozstrzyganą sprawą. Z tego przepisu

wynika wprost, że uchwała może być podjęta odnośnie do wątpliwości powstałych

przy rozpoznawaniu apelacji, a konieczność istnienia związku między

wątpliwościami prawnymi, a rozstrzygnięciem środka odwoławczego jest

potwierdzona ograniczeniem mocy wiążącej uchwały do rozpoznawanej sprawy.

Wykładnia art. 6471

§ 2 k.c. pozwala jednak wnioskować również o takim

sposobie wyrażenia woli w przedmiocie zgody. Z dotychczasowych rozważań

wynika zasadnicze znaczenie przedstawienia inwestorowi umowy lub projektu.

Dopełnienie tej czynności jest warunkiem prawnym powstania odpowiedzialności na

podstawie art. 6471

§ 5 k.c. i broni unormowanie przed zarzutem

nieusprawiedliwionego przerzucenia obowiązku świadczenia na podmiot niebędący

stroną czynności prawnej stanowiącej podstawę zobowiązania. Po doręczeniu

inwestorowi tekstu umowy lub jej projektu, oświadczenia inwestora podlegają

ustawowo uregulowanej formie pisemnej. Odnośnie do sprzeciwu lub zastrzeżeń

inwestora wynika to z art. 6471

§ 2 zdanie drugie k.c., natomiast formę zgody

(oświadczenia pozytywnego) reguluje art. 63 § 2 k.c., dotyczący wszystkich

wariantów wymienionych w art. 63 § 1 k.c. Inwestor nie ma więc w tym okresie

możliwości skutecznego wyrażenia swej woli w inny sposób, a po upływie terminu

14 dni skutki milczenia określa również ustawa. Te same reguły należy stosować do

zgody uprzedzającej zawarcie umowy, tj. w razie przedstawienia projektu umowy

oraz do zgody udzielanej po jej zawarciu (potwierdzenia). W razie

nieprzedstawienia przy żądaniu zgody inwestora, umowy lub jej projektu oraz części

dokumentacji, skutki wynikające z jej zawarcia również w zakresie zapłaty

wynagrodzenia podwykonawcy obowiązują tylko inter partes, natomiast nie

powstaje odpowiedzialność solidarna inwestora na podstawie art. 6471

§ 5 k.c.

Przyjęcie odmiennego poglądu, dopuszczającego ustalanie istnienia zgody

bez uprzedniego spełnienia wymogów określonych w § 2 przy żądaniu złożenia

oświadczenia osoby trzeciej, stanowiłoby okazję do wyłudzania świadczenia od

podmiotu niebędącego stroną umowy i prowadziłoby do zbędnych konfliktów. Nie

mogło to być zgodne z wolą ustawodawcy, na co wskazuje nakaz określania z góry

przedmiotu robót przewidywanych dla podwykonawców (art. 6471

§ 1 k.c.), a

przede wszystkim wymagania zawarte w § 2, jako środki równoważące sytuację

prawną inwestora oraz beneficjentów jego zgody. Zabezpieczenie zapłaty

wynagrodzeń podwykonawcom przez inwestora, bez obowiązku spełnienia przez

wykonawcę wymagań określonych w art. 6471

k.c., może być dokonane na

podstawie innych czynności prawnych, np. przystąpienia do długu lub jego

przejęcia, poręczenia albo zabezpieczenia osobistego lub rzeczowego. Wówczas

jednak źródłem zobowiązania jest jego oświadczenie woli, dotyczące warunków

przedmiotowo istotnych, a nie zachowanie osób trzecich.

Drugie pytanie dotyczące utrzymywania się odpowiedzialności inwestora

mimo zapłaty dokonanej na rzecz wykonawcy Sąd Apelacyjny uzależnił od

twierdzącej odpowiedzi na pierwsze pytanie. Zastrzeżenie to było zbędne,

ponieważ jest oczywiste, że przyczyny wygaśnięcia odpowiedzialności inwestora

mogą dotyczyć tylko odpowiedzialności istniejącej, a więc powstałej po spełnieniu

wymagań określonych w § 2. Nie wracając zatem do rozważania wszystkich

wariantów znaczeniowych pytania sformułowanego w punkcie pierwszym, do

którego odwołano się w punkcie drugim, Sąd Najwyższy uznał, że wątpliwość Sądu

drugiej instancji dotyczy możliwości kilkakrotnego obciążenia inwestora

obowiązkiem zapłaty za tę samą pracę oraz że wymaga ona rozstrzygnięcia.

Odpowiedzialność inwestora – solidarna z mocy wyraźnego przepisu (art. 6471

§ 5 w związku z art. 369 k.c.) – utrzymuje się aż do zaspokojenia wierzyciela w tym

wypadku podwykonawcy (art. 366 § 2 k.c.). W związku z zastrzeżeniem Sądu

Apelacyjnego o wypłaceniu wykonawcy całej należności wraz z wynagrodzeniem

podwykonawcy wymaga podkreślenia, że mimo tej samej przyczyny gospodarczej

zapłaty wynagrodzenia wykonawcy i podwykonawcy, tj. wykonania określonego

zadania wchodzącego w skład robót budowlanych, odpowiedzialność inwestora

wobec wykonawcy i wobec podwykonawcy wynika z dwóch różnych zobowiązań.

Zastrzeżenia doktrynalne, podważające prawidłowość zastosowania konstrukcji

solidarności dłużników, nie mogą podważyć sformułowania wynikającego z § 5, a

przewidziany w art. 369 k.c. tryb powstawania węzła solidarnej odpowiedzialności

dłużników nie może być poddany kontroli sądowej ani konstytucyjnej. Wskazany

skutek solidarności dłużników nie pozwala stwierdzić braku podstaw do zwolnienia

się inwestora od odpowiedzialności na podstawie zarzutu, że zaspokoił wykonawcę,

tj. wierzyciela z innego stosunku zobowiązaniowego. Ustawodawca przyjął , że

roszczenie regresowe (art. 376 k.c.) stanowi odpowiedni środek wyrównywania

ewentualnego uszczerbku wynikającego z podwójnej zapłaty za to samo zadanie.

Założenie takie może się okazać nietrafne w razie upadłości lub zawarcia układu

korzystnego dla wykonawcy, co wskazuje na konieczność wykładni art. 6471

§ 2

k.c. uwzględniającej ochronę interesu inwestora w fazie podejmowania decyzji o

wyrażeniu zgody na umowę z podwykonawcą.

Przytoczone rozważania uzasadniają podjęcie na podstawie art. 390 § 1 k.p.c.

uchwały sformułowanej na wstępie.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.