Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 6 lipca 2006 r.

V KK 499/05

Wydział V

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

WYROK Z DNIA 6 LIPCA 2006 R.

V KK 499/05

W postępowaniu odwoławczym toczącym się w sprawie, w której nie

wniesiono środka odwoławczego na niekorzyść, nie narusza zakazu okre-

ślonego w art. 434 § 1 k.p.k. zmiana zaskarżonego wyroku polegająca na

przyjęciu w opisie czynu, że fakty uznane za udowodnione wypełniają inne,

niż wskazane w tym wyroku, alternatywne znamiona przestępstwa tego

samego typu.

Przewodniczący: sędzia SN H. Gradzik (sprawozdawca).

Sędziowie SN: L. Misiurkiewicz, WSO (del. do SN) T. Artymiuk.

Prokurator Prokuratury Krajowej: K. Parchimowicz.

Sąd Najwyższy w sprawie Teresy K., uniewinnionej od popełnienia

czynu z art. 300 § 2 k.k., po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w

dniu 6 lipca 2006 r. kasacji, wniesionej przez Prokuratora Okręgowego w J.

od wyroku Sądu Okręgowego w J. z dnia 22 listopada 2005 r., zmieniają-

cego wyrok Sądu Rejonowego w J. z dnia 30 maja 2005 r.,

u c h y l i ł zaskarżony wyrok i p r z e k a z a ł sprawę Teresy K. Sądowi

Okręgowemu w J. do ponownego rozpoznania w postępowaniu odwoław-

czym

2

Z u z a s a d n i e n i a :

Prokurator Rejonowy w J. oskarżył Teresę K. o to, że w czerwcu

2003 r. w J., w celu udaremnienia dokonania nakazu zapłaty wydanego w

postępowaniu nakazowym przez Sąd Okręgowy w J. z dnia 29 listopada

2001 r. ukryła samochód osobowy marki Renault Espace o wartości 35 000

zł zajęty przez Komornika Sądu Rejonowego w J. na podstawie protokołu

zajęcia ruchomości z dnia 22 lipca 2002 r., uszczuplając w ten sposób

możliwość zaspokojenia swojego wierzyciela Uzdrowisko Sp. z o.o., czym

działała na jego szkodę – tj. o czyn z art. 300 § 2 k.k.

Sąd Rejonowy w J. wyrokiem z dnia 30 maja 2005 r. uznał Teresę K.

za winną popełnienia zarzuconego jej czynu i za to na podstawie art. 300 §

2 k.k. wymierzył jej karę 6 miesięcy pozbawienia wolności, z warunkowym

zawieszeniem wykonania tej kary na okres 2 lat.

Oskarżona złożyła apelację od powyższego wyroku. (...)

Teresa K. wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku przez uniewinnie-

nie jej od zarzuconego czynu.

Po rozpoznaniu apelacji, Sąd Okręgowy w J. wyrokiem z dnia 22 li-

stopada 2005 r. zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że uniewinnił Te-

resę K. od zarzuconego jej czynu. W uzasadnieniu Sąd drugiej instancji

stwierdził, że zarzut błędu w ustaleniach faktycznych okazał się z całą

pewnością zasadny w części wskazującej, iż w momencie zbycia samo-

chodu przez oskarżoną nie należał on do majątku zajętego w postępowa-

niu egzekucyjnym. Sąd Okręgowy miał na uwadze, że przy uwzględnieniu

ustalonych okoliczności, można było przyjąć, iż oskarżona sprzedała sa-

mochód, który był składnikiem majątku zagrożonym zajęciem, ale zauważył

zarazem, że sąd meriti nie wypowiedział się w tej kwestii. W konsekwencji

Sąd odwoławczy uznał, że w sytuacji, gdy wyrok Sądu pierwszej instancji

został zaskarżony tylko na korzyść oskarżonej, nie byłoby dopuszczalne

3

ani dokonanie w drugiej instancji ustaleń co do tego, czy samochód był za-

grożony zajęciem, ani też uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do po-

nownego rozpoznania w pierwszej instancji w celu dokonania ustaleń w tej

kwestii. Poszerzenie rozpoznania sprawy w tym kierunku mogłoby dopro-

wadzić, w przekonaniu Sądu odwoławczego, do ustalenia niekorzystnego

dla oskarżonej, a tym samym do naruszenia art. 434 § 1 k.p.k., bądź art.

443 k.p.k. (zakaz reformationis in peius).

W kasacji od prawomocnego wyroku Prokurator Okręgowy w J. pod-

niósł zarzuty rażącej obrazy przepisów postępowania, która miała istotny

wpływ na treść rozstrzygnięcia, a to:

- art. 7 k.p.k. w zw. z art. 424 § 1 k.p.k. – przez całkowicie dowolne przy-

jęcie, że sąd pierwszej instancji nie poczynił ustaleń co do tego, iżby

zbyty przez Teresę K. samochód stanowił w chwili jego sprzedaży mie-

nie zagrożone zajęciem;

- art. 434 § 1 k.p.k. oraz art. 443 k.p.k. – przez błędną wykładnię zawar-

tych w przepisach tych pojęć „orzeczenie na niekorzyść” oraz „orzecze-

nie surowsze od uchylonego”, sprzeczną z wykładnią gramatyczną i lo-

giczną tych określeń i w konsekwencji prowadząca do nadinterpretacji

ich treści.

Stawiając te zarzuty, Prokurator Okręgowy wniósł o uchylenie za-

skarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Są-

dowi Okręgowemu.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Za oczywiście bezzasadny uznać należało zarzut obrazy art. 424 § 1

k.p.k. Formułując go, skarżący wytknął, że Sąd odwoławczy nie dostrzegł

wśród ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd meriti tego, iż stano-

wiący przedmiot czynności wykonawczej czynu samochód oskarżonej sta-

nowił w chwili jego sprzedaży składnik majątku zagrożony zajęciem w to-

czącym się postępowaniu egzekucyjnym. Pominięcie to, zdaniem skarżą-

4

cego, razi dowolnością, co przemawia za włączeniem do zawartości zarzu-

tu także obrazy art. 7 k.p.k.

Sprowadzenie podniesionej przez skarżącego kwestii do zarzutu na-

ruszenia art. 424 § 1 k.p.k. nie jest trafne. Wszak naruszenie tego przepisu

polega na niedochowaniu określonych w nim warunków formalnych uza-

sadnienia wyroku, a w odniesieniu do podstawy faktycznej rozstrzygnięcia

– wskazania jakie fakty uznano za udowodnione lub nieudowodnione i

umotywowaniu zajętego w tej mierze stanowiska oceną dowodów z punktu

widzenia ich wiarygodności.

Tymczasem skarżący wytknął w zarzucie, że Sąd odwoławczy nie

dostrzegł określonego ustalenia w uzasadnieniu wyroku Sądu pierwszej

instancji i z taką luką w swojej wiedzy co do zawartości tych ustaleń podjął

rozstrzygnięcie w postępowaniu odwoławczym. Jest oczywiste, że gdyby

uznać to za uchybienie w procedowaniu Sądu drugiej instancji, to na pew-

no nie przepisowi art. 424 § 1 k.p.k., lecz art. 410 k.p.k. (w zw. z art. 458

k.p.k.), a więc normie nakazującej uwzględnienie przy wyrokowaniu cało-

kształtu okoliczności ujawnionych w toku rozprawy, w tym pełnej i rzeczy-

wistej treści uzasadnienia zaskarżonego wyroku, przedstawionego także w

sprawozdaniu sędziego sprawozdawcy (art. 453 § 1 k.p.k.).

Jeśli, w myśl art. 118 § 1 k.p.k., tak właśnie zostałby potraktowany

zarzut kasacji to i wówczas należałoby uznać go za całkowicie bezzasad-

ny. Wystarczy zauważyć, że twierdzenie prokuratora, jakoby Sąd pierwszej

instancji zamieścił w uzasadnieniu wyroku ustalenie, iż przedmiotowy sa-

mochód należał do majątku zagrożonego zajęciem, jest nieprawdziwe.

Przecież przepis prawa materialnego penalizujący czyn zarzucony oskar-

żonej wyodrębnia pojęcia majątku zajętego od zagrożonego zajęciem. Sa-

mochód oskarżonej został expressis verbis uznany przez Sąd Rejonowy za

majątek zajęty, co automatycznie uniemożliwiło uznanie go za majątek za-

grożony zajęciem. Pojęcia te są wykluczają się zakresowo. Zajęcie skład-

5

nika majątkowego wyłącza go ze sfery majątku zagrożonego zajęciem. Tak

więc, procedowanie sądu odwoławczego co do postrzegania treści uza-

sadnienia wyroku Sądu pierwszej instancji, nie naruszało ani art. 424 § 1

k.p.k., ani też żadnego innego przepisu.

Inaczej natomiast należało ocenić drugi zarzut kasacji, zważywszy na

następujące okoliczności.

Sąd Okręgowy zmienił wyrok i uniewinnił oskarżoną, gdyż uznał za-

sadność zarzutu apelacji, podważającego trafność subsumcji ustalonych

faktów pod to znamię przestępstwa z art. 300 § 2 k.k., w którym określa się

przedmiot czynności wykonawczej jako składnik majątku zajęty w postę-

powaniu egzekucyjnym. Uwzględnił bowiem, że postanowienie Sądu Rejo-

nowego w J. z dnia 22 sierpnia 2002 r., którym zdecydowano, że obie eg-

zekucje ma dalej prowadzić Urząd Skarbowy w J., nie czyniło zadość wy-

mogowi art. 773 § 1 k.p.c. o tyle, że nie wskazało, jakie czynności egzeku-

cyjne już dokonane, pozostają w mocy. Właśnie dlatego Sąd drugiej in-

stancji uznał, że z dniem wydania tego postanowienia, z mocy prawa upa-

dło zajęcie samochodu oskarżonej, dokonane wcześniej przez komornika.

Tym samym wykazał nietrafność subsumcji ustaleń pod znamię przedmiotu

wykonawczego oznaczonego w art. 300 § 2 k.k., jako zajęty składnik ma-

jątku. W przekonaniu Sądu Okręgowego tej oceny prawnej nie mogła

zmienić okoliczność, że prowadzący dalej postępowanie egzekucyjne

Urząd Skarbowy w J. informował oskarżoną, iż samochód nadal stanowi

składnik majątku zajętego (postanowienie Naczelnika Urzędu Skarbowego

z dnia 11 czerwca 2003 r.).

Sąd Okręgowy miał oczywiście na uwadze, że art. 300 § 2 k.k. pena-

lizuje opisane w jego dyspozycji zachowania nie tylko w stosunku do mie-

nia zajętego, ale także – zagrożonego zajęciem. Wyraził wręcz pogląd, że

okoliczności faktyczne ustalone przez Sąd pierwszej instancji zdecydowa-

nie skłaniałyby do rozważenia, czy oskarżona miała świadomość, iż sprze-

6

dała samochód, jeśli nie zajęty, to narażony na zajęcie. W razie pozytywnej

odpowiedzi na tak postawione pytanie obraz czynu zabronionego zmieniłby

się o tyle, że przedmiotem wykonawczym czynu okazałby się składnik ma-

jątku zagrożony zajęciem, co również wypełnia odnośne znamię występku

z art. 300 § 2 k.k. Następstwem byłaby wtedy zmiana wyroku, obejmująca

jedynie opis czynu przestępnego.

Sąd odwoławczy odstąpił jednak od zajęcia stanowiska w kwestii,

którą sam zasygnalizował. Uznał, że nie pozwala na to ustawowy zakaz

pogarszania sytuacji procesowej oskarżonego w postępowaniu odwoław-

czym, w którym nie rozpoznaje się środka odwoławczego na niekorzyść

(art. 434 § 1 k.p.k.). Stwierdził, że ewentualne przyjęcie, iż samochód sta-

nowił składnik majątku zagrożony zajęciem, byłoby niekorzystne dla oskar-

żonej, bo prowadziłoby do przypisania jej odpowiedzialności za zarzucany

czyn, „gdy aktualnie przyjęte zajęcie ruchomości, skoro faktycznie nie miało

miejsca, prowadzi do uwolnienia od stawianego zarzutu”.

Innymi słowy, Sąd Okręgowy rozważał, że w toku postępowania od-

woławczego mogłoby zapaść: albo 1) zmienione orzeczenie skazujące, w

wyniku przyjęcia, że w popełnionym przez oskarżoną czynie zawiera się

inne znamię przestępstwa z art. 300 § 2 k.k., niż wskazane w zaskarżonym

wyroku, albo też 2) orzeczenie uniewinniające, w konsekwencji uznania

zarzutu apelacji za trafny i zaniechania jakichkolwiek innych ocen praw-

nych w odniesieniu do pozostałych okoliczności faktycznych ustalonych

przez sąd pierwszej instancji. Z tych dwóch hipotetycznie rozważanych

rozstrzygnięć drugie jest oczywiście korzystniejsze i na nim, zdaniem sądu

odwoławczego, należało poprzestać, skoro nie wniesiono środka odwoław-

czego na niekorzyść.

Zrekonstruowane wyżej pojmowanie przez sąd odwoławczy zakazu

reformationis in peius w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku nasuwa za-

sadnicze zastrzeżenia. Jak bowiem widać, niekorzystność orzeczenia za-

7

padającego w Sądzie drugiej instancji, została odniesiona nie do treści

orzeczenia zaskarżonego, lecz do rezultatu porównania orzeczeń, jakie hi-

potetycznie mogłyby zapaść w postępowaniu odwoławczym. Pozostaje to

w oczywistej sprzeczności z ustawowym ujęciem tego zakazu. Z art. 434 §

1 k.p.k. wynika przecież tylko to, że w warunkach określonych w tym prze-

pisie niedopuszczalne jest wydanie orzeczenia surowszego niż zaskarżo-

ne, a z art. 443 k.p.k., że w dalszym postępowaniu po przekazaniu sprawy

do ponownego rozpoznania, nie wolno wydać orzeczenia surowszego niż

uchylone (zakaz pośredni). Tak więc kryterium niekorzystności, w obu tych

przepisach, odniesione jest jedynie do zaskarżonego orzeczenia Sądu

pierwszej instancji (art. 434 § 1 k.p.k.), uchylonego ewentualnie w postę-

powaniu odwoławczym (art. 443 k.p.k.). Już w tym zatem miejscu należy

przyznać rację autorowi kasacji, że wyrok uniewinniający oskarżoną zapadł

w drugiej instancji przy błędnej wykładni przepisów art. 434 § 1 k.p.k. i art.

443 k.p.k.

Przestrzegając zakazu unormowanego w art. 434 § 1 k.p.k., Sąd od-

woławczy nie mógł wydać orzeczenia bardziej dolegliwego niż to, które za-

padło w Sądzie Rejonowym, i to zarówno z punktu widzenia wymiaru kary,

kwalifikacji prawnej, jak również ustaleń faktycznych, które wpływałyby na

zakres odpowiedzialności prawnej oskarżonej. A contrario – nie było prze-

szkód w podjęciu przez Sąd drugiej instancji orzeczenia, które według tych

kryteriów, nie pociągałoby dla oskarżonej niekorzystności w porównaniu z

wyrokiem Sądu pierwszej instancji. Sąd drugiej instancji powinien był za-

tem rozważyć, czy ewentualna zmiana wyroku, w rezultacie przyjęcia, że

oskarżona sprzedała samochód zagrożony zajęciem w postępowaniu eg-

zekucyjnym, a nie już zajęty, jak przyjęto w wyroku pierwszej instancji,

oznaczałaby dla niej rozstrzygnięcie niekorzystne w stosunku do wyroku

zaskarżonego. Sąd drugiej instancji inaczej jednak ukierunkował swoje

procedowanie. Dostrzegając perspektywę uniewinnienia oskarżonej, po

8

usunięciu z podstawy faktycznej rozstrzygnięcia jednego z kluczowych

ustaleń, właśnie do orzeczenia uniewinniającego odniósł ocenę niekorzyst-

ności innego, potencjalnie możliwego orzeczenia. W tym właśnie przejawiła

się nietrafność wykładni zakazu określonego w art. 434 § 1 k.p.k., nieza-

sadnie poszerzającej jego zasięg na wszelkie zmiany w sferze odpowie-

dzialności karnej oskarżonej, które wynikałyby z każdych nowych ocen co

do poczynionych ustaleń. Tymczasem zakaz ustawowy obejmuje tylko

zmiany na niekorzyść.

Stwierdzając, że zaskarżony wyrok Sądu drugiej instancji jest obar-

czony naruszeniem art. 434 § 1 k.p.k. przez błędna jego wykładnię, Sąd

Najwyższy zauważa zarazem, iż ma ono charakter rażący, gdyż dotyczy

jednej z podstawowych norm procesowych funkcjonujących w postępowa-

niu odwoławczym.

W dalszej kolejności należało rozstrzygnąć, czy obraza tego przepisu

mogła mieć istotny wpływ na treść zaskarżonego wyroku. To zaś zależy od

odpowiedzi na pytanie, czy ewentualna zmiana, której możliwość wprowa-

dzenia dostrzegał sąd odwoławczy, byłaby rzeczywiście niekorzystna dla

oskarżonej. Sąd Najwyższy zważył w związku z tym, że po wyeliminowaniu

ustalenia, iż samochód stanowił mienie zajęte, a stwierdzeniu, że był on

składnikiem majątku zagrożonego zajęciem, zmieniłby się opis przypisane-

go czynu zabronionego, na skutek zamieszczenia w nim znamienia, okre-

ślającego alternatywnie przedmiot czynności wykonawczej. Jest oczywiste,

że zmiana taka, per se, nie zwiększyłaby dolegliwości skazania, jeśli tylko

nie pociągnęłaby zaostrzenia wymiaru kary. Nie było zatem przesłanek,

które uzasadniałyby odstąpienie od rozważań, czy na gruncie uznanych za

niewadliwe ustaleń sądu pierwszej instancji, należy przyjąć, że przedmio-

towy samochód w chwili sprzedaży stanowił składnik majątku zagrożony

zajęciem, a jeśli tak – czy należy dokonać zmiany wyroku w zakresie opisu

czynu zabronionego. Uznanie, że zmieniony w opisie czyn wyczerpuje

9

znamiona tego samego przestępstwa, nie oznacza wcale, że doszło do

wydania orzeczenia niekorzystnego, jeśli zmiana ta nie łączy się z zao-

strzeniem kary.

Rozważenia wreszcie wymaga kwestia, czy po dyskwalifikacji ustale-

nia, że samochód stanowił składnik mienia zajętego, na sądzie odwoław-

czym spoczywała powinność rozstrzygnięcia, czy w świetle pozostałych

ustaleń przypisane oskarżonej zachowanie nadal wyczerpuje znamiona

czynu zabronionego, tj. czy jest bezprawne, a także karalne i zawinione. I

w tym wypadku odpowiedź jest twierdząca. Żadna bowiem norma proce-

sowa nie zwalnia sądu drugiej instancji od podjęcia orzeczenia w przed-

miocie odpowiedzialności karnej oskarżonego, adekwatnie do ustaleń fak-

tycznych, z uwzględnieniem jednak granic zaskarżenia. Stanowi to pod-

stawowy cel postępowania karnego (art. 2 § 1 pkt 1 k.p.k.).

Sąd odwoławczy orzekł, co prawda, merytorycznie, uniewinniając

oskarżoną, ale należy zauważyć, że w myśl art. 414 § 1 k.p.k., który stosu-

je się odpowiednio w postępowaniu odwoławczym (art. 458 k.p.k.), wyrok

uniewinniający wydaje się tylko wtedy, gdy zachodzą okoliczności wymie-

nione w art. 17 § 1 pkt 1 i 2 k.p.k. Tutaj jednak powodem wydania wyroku

uniewinniającego były inne względy. Sąd Okręgowy kierował się nie tym,

że w ustalonych okolicznościach faktycznych nie ma znamion czynu za-

bronionego, lecz tym, że ze względu na zakaz określony w art. 434 § 1

k.p.k., nie można byłoby wprowadzić do opisu czynu innego, niż w zaskar-

żonym wyroku, znamienia przestępstwa. Istotnie, zakaz reformationis in

peius może przesądzić w określonym układzie procesowym o niewydaniu

innego orzeczenia niż uniewinniające, bądź o utrzymaniu takiego rozstrzy-

gnięcia w mocy. Jednak w niniejszej sprawie układ taki nie wystąpił. Raz

jeszcze trzeba powtórzyć, że zakaz ten zabraniał jedynie orzec niekorzyst-

nie w porównaniu z wyrokiem Sądu pierwszej instancji. Nie stanowiłby na-

tomiast przeszkody w wydaniu orzeczenia uznającego oskarżoną za winną

10

popełnienia czynu zabronionego, jeśli niekwestionowane fakty pozwalałyby

na subsumcję czynu pod inne jego znamiona ustawowe, niż wskazane w

wyroku Sądu pierwszej instancji. Zmiana taka nie byłaby oczywiście możli-

wa, gdyby subsumcja ustaleń miała prowadzić do zastosowania surowszej

kwalifikacji prawnej niż przyjęta w wyroku zaskarżonym. W niniejszej jed-

nak sprawie w grę wchodziła tylko ewentualność zakwalifikowania czynu z

przepisu określającego ten sam typ przestępstwa (art. 300 § 2 k.k.), acz-

kolwiek ze wskazaniem na inne ustawowe znamię przedmiotu czynności

wykonawczej. Stwierdzić zatem należy, że w postępowaniu odwoławczym

toczącym się w sprawie, w której nie wniesiono środka odwoławczego na

niekorzyść, nie narusza zakazu określonego w art. 434 § 1 k.p.k., zmiana

zaskarżonego wyroku polegająca na przyjęciu w opisie czynu, że fakty

uznane za udowodnione wypełniają inne, niż wskazane w tymże wyroku,

alternatywne znamiona przestępstwa tego samego typu.

Za autorem kasacji można to twierdzenie zilustrować hipotetycznymi

przykładami postępowań odwoławczych toczących się na skutek apelacji

wniesionych wyłącznie na korzyść oskarżonego. I tak, może dojść, bez na-

ruszenia zakazu reformationis in peius do zmiany zaskarżonego wyroku

przez przyjęcie, że skutkiem czynu zakwalifikowanego z art. 156 § 1 pkt 2

k.k. jest np. nie trwałe kalectwo pokrzywdzonego, lecz choroba zagrażają-

ca życiu, albo też, iż następstwem czynu z art. 288 § 1 k.k. – jest nie znisz-

czenie rzeczy, lecz jej uszkodzenie, pod warunkiem oczywiście, że zmiany

takie znajdują podstawę w okolicznościach faktycznych ustalonych w po-

stępowaniu przed sądem pierwszej instancji. Gdyby natomiast podążać

drogą rozumowania zaprezentowanego przez Sąd Okręgowy, to niemoż-

ność włączenia do opisu czynu jakichkolwiek nowych znamion w miejsce

tych, które nie znalazły oparcia w ustaleniach, wiodłaby do konieczności

wydania wyroku uniewinniającego przez sąd drugiej instancji, mimo stwier-

dzenia bezprawności czynu. Taki sposób procesowania należało odrzucić,

11

gdyż opiera się on na wadliwie pojmowanej treści zakazu określonego w

art. 434 § 1 k.p.k.

Z powyższego wywodu wynika, że rażące uchybienie, polegające na

błędnej wykładni art. 434 § 1 k.p.k., doprowadziło in concreto do niewła-

ściwego zastosowania tego przepisu, tj. zablokowania na jego podstawie

możliwości innej zmiany zaskarżonego wyroku niż przez uniewinnienie

oskarżonej w sytuacji, gdy poczynione ustalenia obligowały do rozważenia

zmiany tego wyroku przez przypisanie oskarżonej popełnienia czynu za-

bronionego określonego w art. 300 § 2 k.k., aczkolwiek przy innym opisie

normatywnym. Wykazano więc, że obraza art. 434 § 1 k.p.k. mogła w istot-

ny sposób wpłynąć na treść zaskarżonego wyroku. Zaistniały tym samym

przesłanki do uwzględnienia kasacji, uchylenia zaskarżonego wyroku i

przekazania sprawy do ponownego rozpoznania w postępowaniu odwo-

ławczym.

Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Okręgowy będzie związany

przedstawionymi wyżej zapatrywaniami prawnymi (art. 442 §3 k.p.k.). Jego

powinnością będzie przede wszystkim to, od czego odstąpił w poprzednim

postępowaniu odwoławczym, a więc rozważenie, czy okoliczności faktycz-

ne ustalone w postępowaniu przed Sądem pierwszej instancji uzasadniają

przyjęcie, że oskarżona sprzedała samochód ze świadomością, iż ten

składnik jej majątku jest zagrożony zajęciem w postępowaniu egzekucyj-

nym, które prowadził Urząd Skarbowy w J. Rozstrzygnięcie apelacji oskar-

żonej powinno uwzględniać także przyjęte w tej kwestii stanowisko.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.