Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 5 października 2006 r.

I UK 120/06

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 5 października 2006 r.

I UK 120/06

Pozorność umowy o pracę (art. 83 k.c. w związku z art. 300 k.p.) ma miej-

sce nie tylko wówczas, gdy mimo jej zawarcia praca w ogóle nie jest świad-

czona, ale również wtedy, gdy jest faktycznie świadczona, lecz na innej podsta-

wie niż umowa o pracę.

Przewodniczący SSN Katarzyna Gonera (sprawozdawca), Sędziowie SN:

Zbigniew Hajn, Zbigniew Myszka.

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 5 paździer-

nika 2006 r. sprawy z odwołania Krystyny B. i Justyny K. przeciwko Zakładowi Ubez-

pieczeń Społecznych-Oddziałowi w C. o objęcie pracowniczym ubezpieczeniem

społecznym, na skutek skargi kasacyjnej ubezpieczonych od wyroku Sądu Apelacyj-

nego w Katowicach z dnia 17 listopada 2005 r. [...]

o d d a l i ł skargę kasacyjną.

U z a s a d n i e n i e

Decyzją z 23 czerwca 2003 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych-Oddziałowi w

C. stwierdził, że Krystyna B. nie podlega od 1 października 2001 r. ubezpieczeniom

społecznym z tytułu zatrudnienia przez Justynę K. w FHU „M.”, podlega natomiast

tym ubezpieczeniom jako osoba prowadząca pozarolniczą działalność - Artykuły

Przemysłowo-Spożywcze, Salon Fryzjerski „M. II”.

Decyzją z tej samej daty Zakład Ubezpieczeń Społecznych-Oddział w C.

stwierdził, że Justyna K. nie podlega od·1 września 2001 r. ubezpieczeniom społecz-

nym z tytułu zatrudnienia przez Krystynę B. - Artykuły Przemysłowo-Spożywcze, Sa-

lon Fryzjerski „M. II”, podlega natomiast tym ubezpieczeniom jako osoba prowadząca

pozarolniczą działalność - FHU „M.”.

W odwołaniu od tych decyzji ubezpieczone domagały się ich zmiany i objęcia

ich pracowniczym ubezpieczeniem społecznym od dat wskazanych w decyzjach.

2

Sprawy z odwołań od obydwu decyzji zostały połączone do wspólnego rozpoznania i

rozstrzygnięcia.

Sąd Okręgowy-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Gliwicach wyrokiem

z 26 listopada 2003 r. [....] oddalił obydwa odwołania. Sąd Okręgowy ustalił, że Kry-

styna B. prowadziła od 28 grudnia 1996 r. działalność gospodarczą w zakresie Arty-

kuły Przemysłowo-Spożywcze w R.Ś. przy ul. S.P. oraz od 1 października 2001 r.

Salon Fryzjerski „M. II” w R.Ś. przy ul. W. Jej córka Justyna K. prowadziła natomiast

od 31 sierpnia 2000 r. Salon Fryzjerski „M.”, znajdujący się w tym samym budynku i

na tym samym piętrze, co zakład fryzjerski jej matki. Krystyna B. od 1 października

2001 r. została zatrudniona przez córkę jako fryzjerka na pełnym etacie na czas

określony do 31 grudnia 2001 r., następnie na kolejny rok, zaś od stycznia 2003 r. na

czas nieokreślony. Justyna K. zawarła natomiast z matką umowę o pracę na stano-

wisku sprzedawcy od 1 września 2001 r. do 31 grudnia 2001 r., a następnie do 31

grudnia 2002 r. Z kolei od 1 stycznia 2003 r. zatrudniona została na pełnym etacie

jako fryzjerka na czas nieokreślony. Justyna K. nigdy nie wykonywała pracy na sta-

nowisku sprzedawcy.

Według ustaleń Sądu, akta osobowe odwołujących się nie zawierają - poza

umowami o pracę - jakiejkolwiek dokumentacji przewidzianej przepisami rozporzą-

dzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 25 sierpnia 1996 r., a w szczególno-

ści wypełnionego kwestionariusza z fotografiami, świadectw pracy z poprzednich

miejsc pracy, świadectw szkolnych, orzeczenia lekarskiego stwierdzającego brak

przeciwwskazań zdrowotnych do wykonywania pracy, a nawet zwykłego życiorysu i

podania o przyjęcie do pracy. Umowy o pracę nie precyzują zakresu obowiązków

pracowniczych odwołujących się i nie zawierają ustalonych stałych godzin wykony-

wania pracy na stanowisku fryzjerek. Obydwie ubezpieczone jako pracodawczynie

nie prowadziły jakiejkolwiek ewidencji czasu pracy przewidzianej w § 8 wskazanego

rozporządzenia. Sąd ustalił ponadto, że obydwa salony fryzjerskie (sąsiadujące ze

sobą) czynne były w tych samych godzinach - od 800

do 2000

. Wykonywanie pracy

przez Krystynę B. w swoim własnym zakładzie fryzjerskim i zakładzie fryzjerskim

córki odbywało się więc w tych samych godzinach na przemian, w zależności od

liczby klientów oczekujących na usługi fryzjerskie. Jeśli było wolne stanowisko pracy

w salonie córki, to Krystyna B. przechodziła do jej salonu. Po wykonaniu usługi wra-

cała do własnego zakładu. Podobnie przebiegało wykonywanie pracy przez Justynę

K.

3

W ustalonym stanie faktycznym Sąd Okręgowy uznał, że odwołujące się nie

wykonywały w spornych okresach zatrudnienia w ramach stosunku pracy nawzajem

jedna u drugiej. W ocenie Sądu zawarte umowy o pracę nie były wprawdzie umo-

wami pozornymi, ale miały na celu obejście prawa poprzez zaniżenie wymiaru skła-

dek na ubezpieczenie społeczne. Podstawa wymiaru składki na ubezpieczenie spo-

łeczne za pracownika kształtowałaby się w spornym okresie w granicach 760-800 zł,

natomiast z tytułu prowadzenia pozarolniczej działalności w granicach 1.300-1.440 zł

miesięczne. Sąd podniósł, że jedną z istotnych cech stosunku pracy jest ciągłość

wykonywania pracy w ustalonych godzinach oraz wykonywanie jej pod nadzorem

pracodawcy. Zdaniem Sądu, w wykonywaniu usług fryzjerskich przez odwołujące się

brak było ciągłości świadczenia pracy oraz brak ustalonych stałych godzin jej wyko-

nywania. Sąd Okręgowy ocenił, że w wypadku Justyny K. i Krystyny B. miała miejsce

współpraca gospodarcza dwóch samodzielnych przedsiębiorców z racji sąsiedztwa

lokali, w których prowadzona była działalność gospodarcza i bliskich więzów rodzin-

nych, nie zaś zatrudnienie w ramach stosunku pracy.

Powyższy wyrok zaskarżyły obydwie ubezpieczone, opierając swoje apelacje

na zarzutach rażącego naruszenia przepisów prawa materialnego - art. 58 § 1 k.c. w

związku z art. 300 k.p., art. 22 § 1 k.p. i art. 9 ust. 1 i ust. 2 ustawy o systemie ubez-

pieczeń społecznych, poprzez błędną wykładnię tych przepisów, a także na zarzu-

tach sprzeczności ustaleń faktycznych z zebranymi dowodami i przekroczenia granic

swobodnej oceny dowodów przez Sąd pierwszej instancji.

Sąd Apelacyjny-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Katowicach wyro-

kiem z 17 listopada 2005 r. [...] oddalił apelacje ubezpieczonych. Sąd zwrócił uwagę,

że spór w rozstrzyganej sprawie dotyczył zasadności odmowy objęcia skarżących się

Krystyny B. i Justyny K. obowiązkowymi ubezpieczeniami społecznymi określonymi

w art. 6 ust. 1 pkt 1, art. 11 ust. 1 i art. 12 ust. 1 ustawy z dnia 13 października 1998

r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. Nr 137, poz. 887 ze zm.) w związku z

zawarciem przez nie wzajemnych umów o pracę w pełnym wymiarze czasu pracy od

1 września 2001 r. (w wypadku zatrudnienia Justyny K.) i od 1 października 2001 r.

(w wypadku zatrudnienia Krystyny B.). Zgodnie z art. 8 ust. 1 ustawy o systemie

ubezpieczeń społecznych za pracownika uważa się osobę pozostającą w stosunku

pracy. Przepis ten odsyła do siatki pojęciowej przepisów Kodeksu pracy, a w szcze-

gólności do art. 22 § 1 k.p., według którego przez nawiązanie stosunku pracy pra-

cownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz praco-

4

dawcy i pod jego kierownictwem, a pracodawca do zatrudniania pracownika za wy-

nagrodzeniem. Istota sporu sprowadzała się do oceny, czy we wskazanych okresach

skarżące były pracownikami, inaczej mówiąc - czy wykonywały obowiązki zgodnie z

zawartymi umowami o pracę, a ponadto czy podjęte przez nie czynności prawne (w

postaci zawarcia umów pracę) nie były bezprawne w rozumieniu art. 58 k.c. w

związku z art. 300 k.p. W tej kwestii Sąd Apelacyjny w pełni podzielił ustalenia fak-

tyczne dokonane przez Sąd pierwszej instancji i przyjął je za własne. Zaakceptował

również ocenę materialnoprawną ustalonych faktów dokonaną przez Sąd Okręgowy.

W szczególności Sąd Apelacyjny zwrócił uwagę, że ubezpieczone nie miały ustalo-

nego stałego czasu pracy w ramach zawartych umów o pracę oraz że nie była pro-

wadzona jakakolwiek ewidencja czasu pracy. Według Sądu Apelacyjnego, wykony-

wanie przez ubezpieczone pracy nawzajem u siebie wiązało się z chwilowym zwięk-

szonym zapotrzebowaniem na usługi fryzjerskie (większą ilością klientów) w jednym

lub drugim z zakładów. Ustalone działanie ubezpieczonych uznać należało za współ-

pracę lub wzajemną pomoc dwóch odrębnych samodzielnych przedsiębiorców. Ta-

kiej współpracy sprzyjało usytuowanie obu zakładów fryzjerskich obok siebie, świad-

czenie usług fryzjerskich w tych samych godzinach oraz bardzo bliskie więzi rodzinne

osób prowadzących te zakłady. Według Sądu Apelacyjnego brak natomiast podstaw

do przyjęcia, że czynności wykonywane przez Krystynę B. i Justynę K. nawzajem w

lokalach prowadzonych przez nie przedsiębiorstw były świadczone w ramach sto-

sunków pracy.

Sąd Apelacyjny podzielił pogląd Sądu pierwszej instancji, według którego

samo zawarcie umów o pracę przez ubezpieczone było czynnością bezprawną w

rozumieniu art. 58 k.c. w związku z art. 300 k.p. Miało ono na celu obejście przepi-

sów ubezpieczeniowych przez zaniżenie podstawy wymiaru składek na ubezpiecze-

nie społeczne. Trafne było w związku z tym stanowisko organu rentowego, że skar-

żące podlegają przez cały czas ubezpieczeniu społecznemu z tytułu prowadzonej

przez każdą z nich pozarolniczej działalności.

Skargę kasacyjną od wyroku Sądu Apelacyjnego wniósł pełnomocnik ubez-

pieczonych, zaskarżając wyrok ten w całości. Skarga kasacyjna oparta została na

podstawie naruszenia prawa materialnego, a w szczególności art. 22 § 1 k.p., przez

jego błędne zastosowanie wynikające z przyjęcia, że stosunek łączący ubezpieczone

nie był stosunkiem pracy w rozumieniu tego przepisu oraz art. 9 ust. 1 ustawy z dnia

13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych, przez przyjęcie, że

5

każda z ubezpieczonych prowadziła swoją działalność pozarolniczą uzasadniającą

ustalenie, że ubezpieczone od 1 października 2001 r. podlegają ubezpieczeniu na

podstawie art. 18 tej ustawy.

Pełnomocnik skarżących podniósł, że wyjaśnienia Sądu Najwyższego wyma-

ga kwestia interpretacji - w odniesieniu do okoliczności faktycznych niniejszej sprawy

- art. 22 § 1 k.p., albowiem zdaniem ubezpieczonych Sąd Apelacyjny dopuścił się

rażącego naruszenia tego przepisu przez uwzględnienie wszystkich okoliczności z

wyjątkiem tych, które konstytuuje powołany przepis jako elementarne warunki uzna-

nia łączącego strony stosunku jako stosunku pracy. Według skarżących, Sąd Apela-

cyjny dopuścił się nadinterpretacji art. 22 § 1 k.p., przez pominięcie wynikających z

niego cech charakterystycznych dla stosunku pracy, które to cechy występowały w

relacji prawnej pomiędzy ubezpieczonymi. Pełnomocnik skarżących wniósł o zmianę

zaskarżonego wyroku i uwzględnienie apelacji ubezpieczonych lub uchylenie tego

wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie. Rację ma pełnomocnik

skarżących, że zasadniczy spór w rozpoznawanej sprawie dotyczył zagadnienia, czy

łączący obydwie ubezpieczone stosunek prawny miał cechy stosunku pracy opartego

na zawartych przez nie umowach o pracę, czy też nienazwanej umowy prawa cywil-

nego o współpracy między samodzielnymi przedsiębiorcami prowadzącymi działal-

ność gospodarczą tego samego rodzaju (usługi fryzjerskie) w lokalach położonych w

bezpośrednim sąsiedztwie.

Z ustalonego przez Sąd Apelacyjny stanu faktycznego - skutecznie niezakwe-

stionowanego w skardze kasacyjnej - wiążącego w postępowaniu kasacyjnym (zgod-

nie z art. 39813

§ 2 k.p.c., według którego Sąd Najwyższy jest związany ustaleniami

faktycznymi stanowiącymi podstawę zaskarżonego orzeczenia) wynika, że obydwie

wnioskodawczynie prowadziły własną działalność gospodarczą jako przedsiębiorcy

podlegający wpisowi do ewidencji działalności gospodarczej - Krystyna B. prowadziła

sklep z artykułami spożywczymi i przemysłowymi oraz zakład fryzjerski, natomiast

Justyna K. prowadziła zakład fryzjerski. Skarżące zawarły umowy, nazwane umo-

wami o pracę, na podstawie których Justyna K. miała być zatrudniona w sklepie, a

następnie w zakładzie fryzjerskim swojej matki Krystyny B., natomiast Krystyna B.

6

miała być zatrudniona na takich samych warunkach w zakładzie fryzjerskim swojej

córki Justyny K. Na podstawie zawartych umów o pracę wnioskodawczynie zostały

zgłoszone do ubezpieczenia społecznego jako pracownice. Faktycznie każda z nich

świadczyła w tym samym czasie - w godzinach otwarcia obydwu zakładów fryzjer-

skich - usługi fryzjerskie zarówno w swoim zakładzie, jak i w bezpośrednio sąsiadują-

cym z nim zakładzie drugiej, bez ścisłego oznaczenia godzin pracy i bez ewidencjo-

nowania czasu pracy.

W świetle dokonanych ustaleń faktycznych nie można zarzucić błędnej oceny

Sądowi Apelacyjnemu w związku z przyjęciem, że stosunek prawny łączący obydwie

ubezpieczone nie był stosunkiem pracy w rozumieniu art. 22 § 1 k.p. Przez nawiąza-

nie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego

rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wy-

znaczonym przez pracodawcę, a pracodawca - do zatrudniania pracownika za wy-

nagrodzeniem (art. 22 § 1 k.p.). O tym, czy strony istotnie nawiązały umowę o pracę,

nie decyduje przy tym formalne zawarcie (podpisanie) umowy nazwanej umową o

pracę, lecz faktyczne i rzeczywiste realizowanie na jej podstawie elementów cha-

rakterystycznych dla stosunku pracy - przede wszystkim świadczenia pracy przez

pracownika z zamiarem realizowania obowiązków pracowniczych, czyli świadczenia

pracy podporządkowanej (także w znaczeniu podporządkowania poleceniom praco-

dawcy), w charakterze pracownika, w czasie i miejscu oznaczonym przez pracodaw-

cę. Nie można mówić o umowie o pracę, jeżeli w łączącym strony stosunku prawnym

brak jest podstawowych elementów charakterystycznych dla stosunku pracy, takich

jak osobiste wykonywanie czynności oraz podporządkowanie organizacyjne i służ-

bowe (por. wyroki Sądu Najwyższego: z 4 grudnia 1997 r., I PKN 394/97, OSNAPiUS

1998 nr 20, poz. 595; z 28 października 1998 r., I PKN 416/98, OSNAPiUS 1999 nr

24, poz. 775, z 2 grudnia 1998 r., I PKN 458/98, OSNAPiUS 2000 nr 3, poz. 94). Do-

konując kwalifikacji stosunku prawnego należy uwzględniać zarówno zgodny zamiar

stron i cel umowy, jak i okoliczności istniejące w chwili jej zawierania (por. wyrok

Sądu Najwyższego z 18 czerwca 1998 r., I PKN 191/98, OSNAPiUS 1999 nr 14, poz.

449).

W okolicznościach, w jakich zostały zawarte umowy między ubezpieczonymi,

należało uznać, że zgodnym zamiarem i wolą stron zawierających umowy było jedy-

nie nadanie im nazwy „umowa o pracę”, a sporządzone przez strony dokumenty

miały uzasadniać tę nazwę. Faktyczna wola stron nie obejmowała podporządkowa-

7

nia ubezpieczonych sobie nawzajem. W relacjach pomiędzy wnioskodawczyniami

brak było elementu podległości, nie miały one wyznaczonych zadań ani przełożone-

go, który miałby wydawać polecenia i kontrolować ich wykonanie, nie miały również

określonego czasu pracy. W relacjach między ubezpieczonymi nie było ani stałych

godzin wykonywania pracy podporządkowanej, ani ciągłości tej pracy, ani podpo-

rządkowania pracodawcy. Wobec usytuowania zakładów fryzjerskich ubezpieczo-

nych w bezpośrednim sąsiedztwie (obok siebie), a także takich samych godzin ich

otwarcia, skarżące - na podstawie umowy nienazwanej prawa cywilnego (zakwalifi-

kowanej przez Sąd Apelacyjny jako umowa o współpracy) - wykonywały nawzajem u

siebie usługi fryzjerskie związane z chwilowym zwiększonym zapotrzebowaniem na

te usługi w jednym z zakładów. Ubezpieczone wykonywały w obydwu zakładach fry-

zjerskich czynności tego samego rodzaju, w tym samym czasie. Gdyby rzeczywiście

były zatrudnione jedna u drugiej na podstawie umów o pracę, jak twierdzi się w skar-

dze kasacyjnej, to nastąpiłoby wymieszanie (nałożenie się na siebie) ról pracodawca

- pracownik, ponieważ każda z nich, wykonując te same czynności, byłaby jednocze-

śnie, w tym samym czasie, pracodawcą i pracownikiem. To zakłócenie ról w określo-

nej konfiguracji podmiotowej przemawia przeciwko przyjęciu, że wykonywały jedna

na rzecz drugiej pracę podporządkowaną. W stosunku pracy muszą być ponadto

precyzyjnie określone godziny pracy pracownika, bo tylko wtedy wiadomo, czy pra-

cownik przepracował obowiązującą go normę czasu pracy (np. osiem godzin dzien-

nie w przeciętnie pięciodniowym tygodniu pracy w przyjętym okresie rozliczenio-

wym), czy też normę tę przekroczył (co rodzi uprawnienie do otrzymania wynagro-

dzenia dodatkowego za pracę w godzinach nadliczbowych), czy pracował w nie-

dziele i święta (co też wpływa np. na uprawnienia do dodatkowego wynagrodzenia).

Stosunek prawny łączący ubezpieczone nie miał zatem zasadniczych elementów

istotnych dla stosunku pracy - co do czasu pracy i co do podporządkowania służbo-

wego i organizacyjnego. Wobec powyższego trafna jest ocena Sądów orzekających

w sprawie, które uznały, że wykonywanie przez ubezpieczone nawzajem u siebie

pracy miało charakter współpracy (wzajemnej pomocy) dwóch samodzielnych przed-

siębiorców.

Zarzut naruszenia art. 22 § 1 k.p. oraz będący jego konsekwencją zarzut na-

ruszenia art. 9 ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych okazały się zatem

nieuzasadnione. O ile za prawidłową należało uznać ocenę Sądu Apelacyjnego, że

nie nastąpiło nawiązanie pomiędzy ubezpieczonymi umownych stosunków pracy w

8

rozumieniu art. 22 § 1 k.p., o tyle nie można podzielić poglądu o nieważności łączą-

cych ubezpieczone umów z uwagi na zamiar (cel) obejścia prawa (art. 58 § 1 k.c. w

związku z art. 300 k.p.). Czynnością prawną podjętą w celu obejścia ustawy jest bo-

wiem czynność, wprawdzie nieobjęta zakazem prawnym, ale przedsięwzięta w celu

osiągnięcia skutku zakazanego przez prawo (System Prawa Prywatnego, tom 2, red.

Z. Radwański, Warszawa 2002, s. 227-228). Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku

z 25 listopada 2004 r., I PK 42/04 (OSNP 2005 nr 14, poz. 209), stwierdził, że „czyn-

ności mające na celu obejście ustawy (in fraudem legis) zawierają jedynie pozór

zgodności z ustawą. Czynność prawna mająca na celu obejście ustawy polega na

takim ukształtowaniu jej treści, która z punktu widzenia formalnego (pozornie) nie

sprzeciwia się ustawie, ale w rzeczywistości (w znaczeniu materialnym) zmierza do

zrealizowania celu, którego osiągnięcie jest przez nią zakazane. Chodzi tu zatem o

wywołanie skutku sprzecznego z prawem.” (Podobny pogląd prawny wyrażono w

uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z 25 stycznia 2005 r., II UK 141/04, OSNP

2005 nr 15, poz. 235). W kontekście przytoczonych orzeczeń Sądu Najwyższego,

stanowisko Sądu drugiej instancji, według którego zawarcie przez ubezpieczone

umów o pracę w celu objęcia ich pracowniczym ubezpieczeniem społecznym świad-

czy o obejściu prawa (jest czynnością bezprawną w rozumieniu art. 58 k.c. w

związku z art. 300 k.p.), nie może być uznane za trafne. Taka intencja (cel) działania

odwołujących się nie mogłaby być bowiem sprzeczna z prawem.

Podlegające ocenie umowy o pracę zawarte pomiędzy ubezpieczonymi były -

w świetle ustaleń Sądów - nieważne, jednakże z innego względu niż zamiar (cel)

obejścia prawa. Były nieważne, ponieważ oświadczenia stron je zawierających zo-

stały złożone dla pozoru w rozumieniu art. 83 § 1 k.c. Przepis ten charakteryzuje

czynność prawną pozorną przez wskazanie trzech jej elementów, które muszą wy-

stąpić łącznie: 1) oświadczenie woli musi być złożone tylko dla pozoru, 2) oświad-

czenie woli musi być złożone drugiej stronie, 3) adresat oświadczenia woli musi zga-

dzać się na dokonanie czynności prawnej jedynie dla pozoru. Złożenie oświadczenia

woli dla pozoru oznacza, że osoba oświadczająca wolę w każdym wypadku nie chce,

aby powstały skutki prawne, jakie zwykle prawo łączy ze składanym przez nią

oświadczeniem. Brak zamiaru wywołania skutków prawnych oznacza, że osoba

składająca oświadczenie woli albo nie chce w ogóle wywołać żadnych skutków

prawnych, albo też chce wywołać inne, niż wynikałyby ze złożonego przez nią

oświadczenia woli (por. wyrok Sądu Najwyższego z 14 marca 2001 r., II UKN 258/00,

9

OSNAPiUS 2002 nr 21, poz. 527). Czynność pozorna jest zawsze nieważna. Niekie-

dy ważna może być tylko - w świetle art. 83 § 1 zdanie drugie k.c. - czynność ukryta

pod czynnością pozorną. W rozpoznawanej sprawie obydwie ubezpieczone - jak to

wynika z niepodważanych w skardze kasacyjnej ustaleń Sądów obu instancji - wcale

nie miały zamiaru świadczenia nawzajem w stosunku do siebie pracy podporząd-

kowanej organizacyjnie i służbowo w czasie określonym przez tę, która miała pełnić

rolę pracodawcy. Ich zamiarem było świadczenie sobie nawzajem pomocy w ramach

nienazwanej umowy prawa cywilnego (umowy o współpracy, jak ją zakwalifikowały

Sądy).

Ocenie Sądów w rozpoznawanej sprawie podlegała pozorność zawartej

umowy o pracę nie w związku z tym, że ubezpieczone w ogóle nie świadczyły pracy

(pracę tę bowiem wzajemnie na swoją rzecz świadczyły, co było bezsporne), ale że

wykonywały ją na innej podstawie niż pozorna umowa o pracę. W orzecznictwie do-

minuje pogląd, że wady oświadczeń woli dotykające umowy o pracę, nawet powo-

dujące ich nieważność, nie wywołuje skutków w sferze prawa do świadczeń z ubez-

pieczenia społecznego. W tego rodzaju sytuacjach prawnie doniosły jest jedynie za-

miar obejścia prawa przez fikcyjne (pozorne) zawarcie umowy o pracę, czyli takie,

które nie wiąże się ze świadczeniem pracy w tym sensie, że zatrudnienie w ogóle nie

jest wykonywane, bądź jest wykonywane na innej podstawie niż umowa o pracę.

Zgłoszenie do ubezpieczenia pracowniczego następuje bowiem wówczas jedynie

pod pozorem zatrudnienia, a zatem dotyczy osoby, która nie może być uznana za

podmiot tego rodzaju ubezpieczenia, ponieważ nie świadczy pracy w ramach sto-

sunku pracy i przez to nie można jej przypisać cech pracownika (por. wyroki Sądu

Najwyższego z 16 marca 1999 r., II UKN 512/98, OSNAPiUS 2000 nr 9, poz. 368; z

28 lutego 2001 r., II UKN 244/00, OSNAPiUS 2002 nr 20, poz. 496; z 18 maja 2006

r., III UK 30/06, niepublikowany).

Z dokonanych w niniejszej sprawie ustaleń w sposób niewątpliwy wynika, że

strony umów nazwanych umowami o pracę w rzeczywistości pozostawały ze sobą w

innych relacjach, o charakterze cywilnoprawnym. Wykonywanie przez ubezpieczone

nawzajem u siebie pracy miało bowiem - jak to trafnie ocenił Sąd drugiej instancji -

charakter współpracy (wzajemnej pomocy) dwóch samodzielnych przedsiębiorców.

Jako niezasadny należało ocenić zarzut naruszenia art. 9 ust. 1 ustawy z dnia

13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych. Skarżące zarzuciły

naruszenie tego przepisu przez przyjęcie, że każda z pozwanych prowadziła swoją

10

działalność pozarolniczą uzasadniającą ustalenie, że ubezpieczone od 1 paździer-

nika 2001 r. podlegają ubezpieczeniu na podstawie art. 18 tej ustawy. Takie stanowi-

sko Sądów było konsekwencją ustalenia, że ubezpieczonych nie łączył stosunek

pracy. Tytułem ubezpieczenia, z którym przepisy prawa ubezpieczeń społecznych

łączą podleganie ubezpieczeniu pracowniczemu, jest bowiem zatrudnienie jako wy-

konywanie pracy w ramach stosunku pracy (por. art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 13 paź-

dziernika 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych) a nie wykonywanie zatrud-

nienia na innej podstawie.

Z powyższych względów Sąd Najwyższy na podstawie art.39814

k.p.c. oddalił

skargę kasacyjną.

========================================

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.