Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 16 listopada 2006 r.

II PK 87/06

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 16 listopada 2006 r.

II PK 87/06

Pracownik ma obowiązek wykonywania pracy na rzecz pracodawcy, a nie

na rzecz organu zarządzającego, który wykonuje za pracodawcę czynności z

zakresu prawa pracy; pracownik nie może więc odmówić świadczenia pracy na

rzecz pracodawcy tylko dlatego, że istnieją spory dotyczące osoby lub organu

zarządzającego uprawnionego do działania za pracodawcę.

Przewodniczący SSN Małgorzata Wrębiakowska-Marzec, Sędziowie SN:

Krystyna Bednarczyk, Zbigniew Myszka (sprawozdawca).

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 16 listopa-

da 2006 r. sprawy z powództwa Teresy R. i Barbary M. przeciwko Spółdzielni Miesz-

kaniowej „E.” w W. o przywrócenie do pracy, na skutek skargi kasacyjnej powódki

Barbary M. od wyroku Sądu Okręgowego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

we Wrocławiu z dnia 11 października 2005 r. [...]

o d d a l i ł skargę kasacyjną i zasądził od powódki na rzecz strony pozwanej

120 zł (sto dwadzieścia) tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

U z a s a d n i e n i e

Sąd Okręgowy-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych we Wrocławiu wyro-

kiem z dnia 11 października 2005 r. oddalił apelację powódek Barbary M. i Teresy R.

od wyroku Sądu Rejonowego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych dla Wrocła-

wia-Śródmieścia z dnia 30 listopada 2004 r., oddalającego powództwo w sprawie

przeciwko Spółdzielni Mieszkaniowej „E.” w W. o przywrócenie do pracy. W sprawie tej

ustalono, że powódka Teresa R. była zatrudniona w pozwanej Spółdzielni Mieszka-

niowej „E.” z siedzibą w W. od dnia 15 maja 2001 r. na stanowisku specjalisty do

spraw finansowo-księgowych, ze średnim wynagrodzeniem 4.502 zł, a powódka Bar-

bara M. od dnia 4 listopada 1996 r. na stanowisku specjalisty do spraw finansowo-

księgowych, ze średnim wynagrodzeniem 3.942,66 zł. W dniu 3 listopada 2001 r.

2

odbyło się walne zgromadzenie członków Spółdzielni Mieszkaniowej „E.”, na którym

zostali odwołani wszyscy członkowie rady nadzorczej. W tym samym dniu dokonano

wyboru nowego składu rady nadzorczej, która odwołała dotychczasowy zarząd w

osobach: Krzysztof P. - prezes zarządu, Janina M. - zastępca prezesa, Jadwiga L. -

członek zarządu. W miejsce odwołanego zarządu wybrano nowy zarząd w składzie:

Andrzej D. - prezes zarządu dyrektor Spółdzielni, Tadeusz D. - wiceprezes zastępca

dyrektora do spraw ekonomicznych główny księgowy oraz Zofia K. - członek zarzą-

du. W dniu 5 listopada 2001 r. Spółdzielnia wystąpiła o wpisanie do Krajowego Reje-

stru Sądowego Rejestru Przedsiębiorców zmian w organach Spółdzielni (rady nad-

zorczej i zarządu). Postanowieniem z dnia 20 grudnia 2001 r. Sąd Rejonowy dla

Wrocławia-Fabrycznej Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego odmówił

dokonania wpisu, ponieważ w dniu 4 grudnia 2001 r. złożono do akt zarządzenie

Sądu Okręgowego Wydział Cywilny wydane w sprawie z powództwa Janiny P. prze-

ciwko pozwanej Spółdzielni o uchylenie uchwał podjętych w dniu 3 listopada 2001 r.

przez walne zgromadzenie członków Spółdzielni, zaopatrzone w klauzulę wykonal-

ności z dnia 4 grudnia 2001 r. Zarządzenie to stanowiło zabezpieczenie powództwa

przez wstrzymanie wykonania uchwał podjętych dnia 3 listopada 2001 r. przez walne

zgromadzenie, dotyczących odwołania członków rady nadzorczej i powołania w to

miejsce nowych członków, poprzez zakazanie podejmowania czynności prawnych i

faktycznych mających na celu ich wdrożenie. W dniu 25 lipca 2001 r., w związku z

istniejącym w Spółdzielni konfliktem, ustanowiono dla pozwanej kuratora. W dniu 20

maja 2002 r. zarząd pozwanej w składzie Andrzej D., Tadeusz D., Zofia K. został

wpisany do Krajowego Rejestru Sądowego. Od dnia 7 listopada 2001 r. obie powódki

nie świadczyły pracy w siedzibie Spółdzielni przy ul. P.Ś., wykonując ją wraz z człon-

kami byłego zarządu w wynajętym budynku przy ul. R., wskazanym im przez ten za-

rząd. W dniu 27 listopada 2001 r. w siedzibie pozwanej przy ul. P.Ś. rozpoczął pracę

nowo wybrany zarząd oraz rada nadzorcza. W dotychczasowej siedzibie stawili się

do pracy wszyscy pracownicy, oprócz członków byłego zarządu: Krzysztofa P., Jani-

ny M., Jadwiga L. oraz obu powódek. Z dniem 30 kwietnia 2002 r. rozwiązano z po-

wódkami umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika, z powodu zanie-

chania przychodzenia powódek do pracy i świadczenia pracy w siedzibie Spółdzielni.

Taką też podstawę ustania stosunku pracy, z powołaniem się na art. 52 § 1 pkt 1

k.p., wskazano w świadectwie pracy z dnia 5 czerwca 2002 r.

3

W tej sytuacji powódki wystąpiły przeciwko swemu pracodawcy z pozwem o

przywrócenie do pracy, a także o zasądzenie od pozwanej kosztów procesu. Zarządzeniem z

dnia 28 maja 2002 r. Sąd pierwszej instancji połączył oba pozwy do łącznego rozpo-

znania na podstawie art. 219 k.p.c. W uzasadnieniu pozwów powódki podały, iż w

dniu 27 listopada 2001 r. siedzibę Spółdzielni przy ul. P.Ś., przed rozpoczęciem

pracy, zajęła grupa osób nieuprawnionych, a dotychczasowy zarząd nie został przez

tę grupę wpuszczony do budynku. Prezes zarządu Krzysztof P. polecił pracownikom,

aby nie wchodzili do biura. Powódki utrzymywały, iż przez cały czas, aż do chwili

wniesienia powództwa wykonywały swoje obowiązki pracownicze w wynajętym przez

zarząd Spółdzielni pomieszczeniu przy ul. R. Zdaniem powódek rozwiązanie z nimi

umów o pracę nastąpiło z naruszeniem przepisów o wypowiadaniu umów o pracę,

gdyż pisma rozwiązujące umowy o pracę pochodziły od osoby nieuprawnionej i jako

takie nie mogły skutecznie rozwiązać łączącego je z pozwaną stosunku pracy. An-

drzej D., który podpisał rozwiązania umów o pracę dnia 29 kwietnia 2002 r., nie figu-

ruje bowiem w Krajowym Rejestrze Sądowym jako członek zarządu uprawniony do

podejmowania decyzji w imieniu pozwanej.

W odpowiedzi pozwana wniosła o oddalenie pozwu wskazując, że w dniu 27

listopada 2001 r. siedzibę Spółdzielni, po rozpoczęciu pracy przejął prawowity zarząd

(w składzie Andrzej D., Tadeusz D., Zofia K.), powołany w dniu 3 listopada 2001 r. na

walnym zgromadzeniu członków Spółdzielni. Objęcie siedziby było w pełni zasadnie,

a powódki jako pracownice Spółdzielni miały obowiązek świadczenia pracy bez

względu na zmianę składu zarządu, zwłaszcza że zastępca prezesa Tadeusz D.

zwracał się do powódek o kontynuowanie pracy.

Sąd Rejonowy stwierdził, że rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia z

winy powódek było zasadne. Bezsporny był fakt, iż powódki nie świadczyły pracy w

siedzibie pozwanej Spółdzielni, która mieści się - zgodnie z Rejestrem Przedsiębior-

ców w Krajowym Rejestrze Sądowym, Dział 1 Rubryka 2 - w W., przy ul. P.Ś. Na

mocy art. 52 § 1 pkt 1 k.p. rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy

pracownika jest możliwe w razie ciężkiego naruszenia przez niego podstawowych

obowiązków pracowniczych. Takie naruszenie zachodzi wówczas, gdy działanie lub

zaniechanie pracownika cechuje wina umyślna lub rażące niedbalstwo. Obie powód-

ki nie podjęły próby wyjaśnienia sytuacji z nowo powołanym zarządem, mimo że pre-

zes tego zarządu Andrzej D. nakazał im stawienie się do pracy w siedzibie Spół-

dzielni. Zamiast tego powódki wykonały polecenie dotychczasowego prezesa zarzą-

4

du Krzysztofa P. i świadczyły pracę w wynajętym pomieszczeniu przy ul. R., w któ-

rym dotychczasowy zarząd postanowił kontynuować swoją działalność, nie czekając

na rozstrzygnięcie kwestii dotyczących sytuacji prawnej organów Spółdzielni. Sąd

stwierdził, że nieświadczenie pracy w siedzibie pracodawcy stanowi ciężkie narusze-

nie podstawowych obowiązków pracowniczych, a pracownik ma obowiązek zawia-

domić zakład pracy o przyczynie niestawienia się do pracy, tego zaś powódki nie

uczyniły. Zaniedbanie tego obowiązku, nawet w sytuacji niedającej podstaw do

uznania zachowania pracownika za porzucenie pracy, jest uchybieniem pracowni-

czym usprawiedliwiającym skorzystanie przez pracodawcę z uprawnień przyznanych

mu w art. 52 k.p. W ocenie Sądu, powódki nie mogły usprawiedliwiać swej nieobec-

ności w pracy tym, że nowo wybrany zarząd nie został wpisany do Krajowego Reje-

stru Sądowego aż do maja 2002 r. i z tej przyczyny nie wykonywały polecenia od-

wołanego zarządu. Wpis nowych członków rady nadzorczej oraz będący jego skut-

kiem wpis nowych członków zarządu jest wpisem deklaratywnym stwierdzającym

jedynie istniejący już stan prawny, tak więc zarządem umocowanym do podejmowa-

nia czynności w imieniu pozwanej był nowy zarząd.

Sąd Okręgowy uznał, że Sąd pierwszej instancji przeprowadził prawidłowe

postępowanie dowodowe w zakresie ustaleń odnoszących się do zachowania obu

powódek, będącego podstawą rozwiązania umów o pracę w trybie dyscyplinarnym,

prawidłowości podjęcia decyzji przez pracodawcę oraz kompetencji osoby, która tę

decyzję podjęła. Na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego w do-

kumentach, zeznaniach świadków oraz stron procesu, Sąd pierwszej instancji prawi-

dłowo przyjął, że powódki nie świadczyły pracy w siedzibie pozwanej i że takie za-

chowanie stanowiło ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych.

Sprawa zmian w strukturze personalnej u strony pozwanej nie powinna mieć znacze-

nia dla prawidłowego wykonywania przez powódki obowiązków pracowniczych.

W skardze kasacyjnej powódka Barbara M. powołała się na naruszenie prze-

pisów prawa materialnego, w szczególności: 1) art. 52 § 1 k.p., polegające na przyję-

ciu przez Sądy obu instancji, że świadcząc pracę na polecenie przełożonego w in-

nym miejscu niż siedziba firmy powódka naruszyła w sposób ciężki obowiązki pra-

cownicze, co upoważniało do rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy

pracownika, 2) art. 52 § 2 k.p., przez całkowite pominięcie w ocenie zasadności rosz-

czenia początku biegu terminu, o którym mowa w tym przepisie, który „został o kilka

miesięcy przekroczony”. Skarżąca podniosła także naruszenie prawa procesowego,

5

a w szczególności art. 378 § 1 k.p.c., przez nierozpoznanie sprawy w granicach zgło-

szonej apelacji, a w szczególności nierozważenie, kto w okresie spornym był osobą

uprawnioną do reprezentowania pozwanej w rozumieniu art. 3 k.p. oraz kiedy rozpo-

czął bieg termin, o którym mowa w art. 52 § 2 k.p. Jako okoliczność uzasadniającą

przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania skarżąca wskazała występowanie w

sprawie istotnego zagadnienia prawnego polegającego na ustaleniu, czy świadcze-

nie pracy poza siedzibą pracodawcy jest naruszeniem obowiązków pracowniczych

upoważniającym do rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia oraz czy doko-

nanie takiej czynności przez organ, który został powołany z naruszeniem prawa rodzi

skutki prawne, o jakich mowa w art. 52 k.p. Skarżąca podniosła, że ustalając zasad-

ność zastosowania przez pozwaną art. 52 k.p. Sąd pierwszej instancji w żadnym za-

kresie nie poczynił ustaleń, co do daty powzięcia przez pracodawcę wiadomości o

fakcie naruszenia pracowniczych obowiązków, mimo że była to istotna okoliczność

przy ocenie legalności rozwiązania umowy o pracę w trybie art. 52 § 2 k.p. Także z

treści uzasadnienia wyroku Sądu Okręgowego wynika, że również ten Sąd nie doko-

nał w tym przedmiocie żadnych ustaleń ani nie prowadził w tym zakresie żadnych

rozważań. W ocenie skarżącej, wskazany termin został o kilka miesięcy przekroczo-

ny, co już z tego tylko powodu czyniło powództwo zasadnym. Sądy obu instancji nie

poczyniły też żadnych ustaleń w zakresie spełnienia przez pozwaną obowiązku kon-

sultacji decyzji o rozwiązaniu umowy ze związkami zawodowymi. Ponadto, oba Sądy

rażąco naruszyły normę art. 52 k.p. poprzez przyjęcie, że skarżąca w sposób ciężki

naruszyła obowiązki pracownicze. Zdaniem skarżącej, zachowanie polegające na

świadczeniu pracy w miejscu wskazanym przez prezesa zarządu Krzysztofa P., który

jako zwierzchnik polecił pracę wykonywać w innym, wskazanym przez niego miejscu,

było prawidłowe i nie miało znamion uchybienia obowiązkowi pracowniczemu. Sądy

obu instancji błędnie przyjęły, że miejsce świadczenia pracy jest tożsame z siedzibą

zakładu pracy. Tymczasem miejsce świadczenia pracy stanowi jeden ze składników

umowy o pracę, a strony zawierając umowę o pracę mają dużą swobodę w określa-

niu miejsca pracy. Pod pojęciem miejsca pracy rozumieć należy bądź stały punkt,

bądź pewien oznaczony obszar, strefę określoną granicami jednostki administracyj-

nej podziału kraju. W umowie o pracę strony nie wskazały miejsca, w którym skarżą-

ca obowiązana była świadczyć pracę, a zatem nie miała obowiązku świadczyć jej

wyłącznie w miejscu siedziby pozwanej, tylko w każdym innym miejscu, w szczegól-

ności wskazanym przez kierownika zakładu pracy. Skarżąca podniosła też, że cięż-

6

kie naruszenie obowiązków pracowniczych musi być wynikiem umyślnego działania

pracownika, jednakże Sądy obu instancji nie wskazały, co świadczyło o umyślności

działania skarżącej. Skarżąca podkreśliła, że powstały w Spółdzielni spór na tle

ustalenia organów uprawnionych do jej reprezentowania był tak rozległy i skompliko-

wany, że konieczna była ingerencja sądu w oceny ważności poszczególnych uchwał

oraz ustanowienie kuratora działającego w imieniu pozwanej. Wielu prawników było

zaangażowanych w ocenę sytuacji prawnej Spółdzielni, a wyciągane przez sądy

wnioski były krańcowo sprzeczne, zatem trudno jest przyjąć, że skarżąca mogła sa-

modzielnie ów problem rozwiązać. Skoro dotychczasowy przełożony żądał od skar-

żącej wykonywania pracy zgodnie z jej zakresem obowiązków we wskazanym przez

siebie miejscu, to nie można zasadnie twierdzić, że skarżąca pracy nie świadczyła.

Nawet przyjmując, że dotychczasowy prezes Krzysztof P. nie był legitymowany do

dalszego wydawania poleceń pracownikom, to nie można jednocześnie przyjąć, że

skarżąca pracy nie świadczyła, a już z całą pewnością uznać nie można, że działała

umyślnie przeciwko swoim pracowniczym obowiązkom. W tych okolicznościach, na-

wet w razie uznania zachowania skarżącej za wadliwe, kwalifikuje się ono jako dzia-

łanie pod wpływem błędu, a to eliminuje znamię umyślności. Późniejsza decyzja

sądu stwierdzająca nieważność uchwały o powołaniu nowego zarządu wskazuje, że

decyzja prezesa tego zarządu Andrzeja D. o rozwiązaniu ze skarżącą umowy o

pracę jest bezskuteczna, jako dokonana przez osobę nieuprawnioną. W tym zakresie

Sądy obu instancji również nie dokonały koniecznych ustaleń. Z załączonych do akt

sprawy wyroków Sądu Okręgowego i Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu w sposób

oczywisty wynika, że uchwały podjęte przez walne zgromadzenie uznane zostały za

nieważne i nie wywoływały żadnych skutków prawnych. Przedkładane przez skarżą-

cą odpisy orzeczeń w sprawach [...] nie zostały wzięte pod uwagę przez żaden z Są-

dów orzekających w omawianej sprawie. W ocenie skarżącej, przyjmując, że Andrzej

D. miał uprawnienie do reprezentowania pozwanej Sądy obu instancji dopuściły się

rażącego błędu w ustaleniach przyjętych za podstawę wyroku. W tym stanie rzeczy

skarżąca wniosła o uchylenie obu zaskarżonych wyroków w całości, a także o prze-

kazanie sprawy Sądowi Rejonowemu dla Wrocławia-Śródmieścia do ponownego

rozpoznania, łącznie z orzeczeniem o kosztach za wszystkie instancje.

W odpowiedzi na skargę kasacyjną pozwana wniosła o jej odrzucenie, ewen-

tualnie o jej oddalenie i obciążenie powódki kosztami postępowania, w tym kosztami

zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W ocenie pozwanej skarga

7

opierała się na naruszeniu prawa materialnego i wskazywała zarzuty dotyczące

ustalenia faktów, a przy tym nie wskazuje czy jej podstawę stanowi błędna wykładnia

prawa materialnego, czy też niewłaściwe zastosowanie przepisu prawa materialne-

go. Zgodnie z art. 3983

§1 k.p.c., skargę kasacyjną można oprzeć na naruszeniu

prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie.

Natomiast zgodnie z art. 3983

§ 3 k.p.c., podstawą skargi kasacyjnej nie mogą być

zarzuty dotyczące ustalenia faktów lub oceny dowodów. Powódka zarzucała faktycz-

nie błędne ustalenie faktu, wyrażające się tym, że poza siedzibą pracodawcy świad-

czyła na jego rzecz pracę, zatem nie zachodziły przesłanki do rozpoznania skargi.

Zdaniem pozwanej, w sprawie nie występuje też istotne zagadnienie prawne, bo-

wiem rzeczą oczywistą jest, że pracę na rzecz pracodawcy świadczyć można w do-

wolnie wskazanym przez niego miejscu. Jednakże w sprawie przedmiotem oceny

Sądów obu instancji było to, czy powódka w ogóle świadczyła pracę na rzecz praco-

dawcy, czy tylko na rzecz określonej grupy osób mającej interes osobisty w osią-

gnięciu określonego skutku, jakim było dążenie do sprawowania funkcji w organach

Spółdzielni. Zdaniem pozwanej w tym zakresie nie istnieje potrzeba wykładni przepi-

sów prawnych, ponieważ w zakresie wskazanym przez powódkę nie budzą one ani

poważnych wątpliwości, ani nie zachodzi rozbieżność w orzecznictwie sądów.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Zarzut naruszenia art. 378 § 1 k.p.c. nie prowadzi do uwzględnienia skargi ka-

sacyjnej, ponieważ Sąd drugiej instancji uznał, że „w stanie prawnym Spółdzielni i

okolicznościach sprawy Andrzej D. jako Prezes Zarządu, Dyrektor Spółdzielni był

uprawnioną osobą do działania w imieniu pracodawcy i podjęcia decyzji o rozwiąza-

niu umowy o pracę w trybie przepisu art. 52 k.p.”. W rozpoznawanej sprawie istotnie

utrudnione było wskazanie osoby lub organu zarządzającego pozwanym pracodawcą

(art. 31

§ 1 k.p.), zważywszy że uchwała z 3 listopada 2001 r. o odwołaniu poprzed-

niego prezesa zarządu Krzysztofa P. została następnie uchylona prawomocnym wy-

rokiem Sądu Apelacyjnego z dnia 19 marca 2003 r. [...], co mogło stwarzać wątpliwo-

ści w zakresie kompetencji nowo wybranego prezesa zarządu Andrzeja D. do roz-

wiązania umowy o pracę z powódką. Ostatecznie jednak żadna z tych osób nie pełni

funkcji prezesa, ponieważ w ramach rozległego i skomplikowanego sporu o repre-

zentację pozwanej Spółdzielni zaszła konieczność ustanowienia dla niej kuratora. W

8

takich okolicznościach sprawy, zważywszy że w dniu 27 listopada 2001 r. w siedzibie

pozwanej Spółdzielni rozpoczęły pracę jej nowe władze, a zatrudnienia w jej siedzi-

bie nie wykonywała powódka, którą wzywano telefonicznie do stawienia się do pracy,

pozwany pracodawca był uprawniony do rozwiązania z nią umowy o pracę bez wy-

powiedzenia z powodu ciężkiego naruszenia obowiązków pracowniczych (art. 52 § 1

pkt. 1 k.p.). Złożone jej przez nowo wybranego prezesa, którego kompetencje były

następnie podważane w toku postępowania o uchylenie uchwał Spółdzielni, oświad-

czenie woli o niezwłocznym rozwiązaniu stosunku pracy należało uznać za skutecz-

ne także dlatego, że na żadnym etapie postępowania pozwany pracodawca nie

uznawał roszczeń powódki, która zaprzestała wykonywania swoich podstawowych

obowiązków pracowniczych w siedzibie pozwanego pracodawcy.

Chybiony okazał się również kasacyjny zarzut naruszenia art. 378 § 1 k.p.c. w

związku z art. 52 § 2 k.p., ponieważ powódka w sposób ciągły nie stawiała się do

pracy w siedzibie pozwanej Spółdzielni, co sprawiało, że miesięczny termin na pod-

jęcie terminowej decyzji o natychmiastowym zwolnieniu z pracy powódki w trybie art.

52 § 1 pkt 1 k.p. mógł być liczony od ostatniego dnia ze zdarzeń składających się na

zawinioną odmowę powódki wykonywania obowiązków pracowniczych w siedzibie

pozwanej (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 11 czerwca 1997 r., I PKN 202/97,

OSNAPiUS 1998 nr 10, poz. 227, i z dnia 19 grudnia 1997 r., I PKN 443/97,

OSNAPiUS 1998 nr 21, poz. 431). Kasacyjny zarzut, że Sądy obu instancji nie po-

czyniły żadnych ustaleń w zakresie spełnienia przez pozwaną obowiązku konsultacji

decyzji o rozwiązaniu umowy ze związkami zawodowymi nie poddawał się rozpozna-

niu, ponieważ nie został poparty wskazaniem naruszenia konkretnych przepisów

prawa, a Sąd Najwyższy nie jest uprawniony ani zobligowany do wyręczania skarżą-

cej we wskazaniu (nazwaniu) podstaw prawnych skargi kasacyjnej.

W rozpoznawanej sprawie powódka przedłożyła subiektywne poczucie lojal-

ności względem odwołanych władz pozwanej Spółdzielni, które wynajęły nowy lokal

na swoją działalność, pozostawiając powódkę do swojej dyspozycji i to „bez prawa

posiadania i kompletowania dokumentów księgowych oraz organizacyjnych do czasu

rozstrzygnięcia sprawy przez Sąd”. W takich okolicznościach sprawy nie mogły ostać

się twierdzenia powódki, że jakoby cały czas wykonywała obowiązki pracownicze w

wynajętym przez odwołany zarząd pomieszczeniu, o czym miały świadczyć podpisy-

wane tam listy obecności, skoro powódka świadomie zignorowała swoje podstawowe

powinności pracownicze, odmawiając świadczenia pracy na rzecz pozwanego pra-

9

codawcy i w jego siedzibie. Tymczasem pracownik ma obowiązek wykonywania

pracy na rzecz pracodawcy, a nie na rzecz organu zarządzającego, który wykonuje

za pracodawcę czynności z zakresu prawa pracy. Pracownik nie może zatem odma-

wiać świadczenia pracy na rzecz pracodawcy tylko dlatego, że towarzyszą temu

spory dotyczące osoby lub organu zarządzającego uprawnionego do działania za

pracodawcę. Odwołany prezes zarządu spółdzielni mógł bowiem poddać swój spór

pod rozstrzygnięcie sądu, nie był natomiast uprawniony do wynajmowania nowych

pomieszczeń, w których odbywałoby się pozorne świadczenie zatrudnienia i to połą-

czone ze „zwolnieniem” powódki z jej podstawowych powinności pracowniczych (tj.

„z prawa posiadania i kompletowania dokumentów księgowych oraz organizacyjnych

do czasu rozstrzygnięcia sprawy przez Sąd”). Wszystko to oznaczało, że powódka

świadomie zaniechała świadczenia pracy na rzecz i w siedzibie pozwanego praco-

dawcy, co jednoznacznie dyskwalifikowało ją do dalszego zatrudnienia (art. 52 § 1

pkt 1 k.p.).

Mając powyższe na uwadze Sąd Najwyższy wyrokował na podstawie art.

39814

k.p.c.

========================================

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.