Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 27 marca 2007 r.

SNO 13/07

Wydział VI

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

WYROK Z DNIA 27 MARCA 2007 R.

SNO 13/07

Przewodniczący: sędzia SN Wiesław Maciak.

Sędziowie SN: Krystyna Bednarczyk (sprawozdawca), Małgorzata

Gierszon.

S ą d N a j w y ż s z y – S ą d D y s c y p l i n a r n y z udziałem Zastępcy

Rzecznika Dyscyplinarnego Sądu Okręgowego i przedstawiciela Krajowej Rady

Sądownictwa oraz protokolanta po rozpoznaniu w dniu 27 marca 2007 r. sprawy

sędziego Sądu Rejonowego w związku z odwołaniem obwinionego, Zastępcy

Rzecznika Dyscyplinarnego Sądu Okręgowego, Ministra Sprawiedliwości i Krajowej

Rady Sądownictwa od wyroku Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego z dnia 15

września 2006 r., sygn. akt (...)

z m i e n i ł zaskarżony w y r o k w ten sposób, że w miejsce orzeczonej kary

przeniesienia na inne miejsce służbowe określonej w art. 109 § 1 pkt 4 ustawy z dnia

27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070 ze

zm.) na mocy art. 109 § 1 pkt 5 tej ustawy wymierzył karę złożenia sędziego z urzędu.

U z a s a d n i e n i e

Wyrokiem z dnia 15 września 2006 r. Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny uznał

sędziego Sądu Rejonowego za winnego tego, że w dniu 7 listopada 2003 r. jako sędzia

Sądu Rejonowego w A., na drodze publicznej (...) kierował samochodem marki Fiat

Punto nr rej. (...) w stanie nietrzeźwości – 2,52 promila alkoholu w wydychanym

powietrzu (1,210 mg/l na urządzeniu Alko – Sensor IV, nr fabryczny 34362), w

wyniku czego spowodował kolizję drogową w ten sposób, że nie opanował pojazdu na

zakręcie, ściął dwa słupki drogowe, a następnie wypadł z szosy powodując

przewrócenie pojazdu, to jest przewinienia dyscyplinarnego określonego w art. 107 §

1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Nr

98, poz. 1070) i za to na podstawie art. 109 § 1 pkt 4 powołanej ustawy, wymierzył mu

karę przeniesienia na inne miejsce służbowe.

Sąd ustalił, że obwiniony w dniu 7 listopada 2003 r. w nieustalonych

okolicznościach spożywał alkohol i po godzinie 1500

wracał samochodem z A. do B.,

gdzie stale mieszka. Na drodze publicznej (...) stracił panowanie nad pojazdem,

zjechał z jezdni, ściął dwa słupki i wypadając z szosy spowodował przewrócenie

pojazdu. Przewrócony samochód zauważyła przejeżdżająca drogą Barbara M., która

zawiadomiła policję. Przybyły na miejsce zdarzenia funkcjonariusz policji W. Ł.

2

wyczuł od obwinionego woń alkoholu i zauważył, że ma szkliste oczy. W trakcie

rozmowy obwiniony przyznał, że poprzedniego dnia spożywał alkohol. Obwiniony

powołując się na immunitet sędziowski początkowo odmawiał się poddania się

badaniu stanu trzeźwości. Zgodził się dopiero po rozmowie telefonicznej z prezesem

Sądu Okręgowego. Urządzenie pomiarowe wykazało 2,52 promile alkoholu w

wydychanym powietrzu. Celem pobrania krwi do badań na zawartość alkoholu został

przewieziony do szpitala w C. Ponieważ obwiniony nie chciał poddać się temu

badaniu, do szpitala przyjechał sędzia Sądu Okręgowego X. Y., który skłonił

obwinionego do wyrażenia zgody na badanie. W czasie rozmowy sędzia X. Y. wyczuł

od obwinionego zapach alkoholu i po jego zachowaniu zorientował się, że jest on

nietrzeźwy. Obwiniony zapewniał go, że alkohol pił poprzedniego dnia wieczorem. Po

trzykrotnym badaniu krwi wyniki badań wykazywały kolejno 2,0 promile, 1,9 promila

i 1,7 promila alkoholu we krwi.

Uchwałą z dnia 13 grudnia 2003 r. Sąd Dyscyplinarny – Sąd Apelacyjny zawiesił

sędziego Sądu Rejonowego w czynnościach służbowych, a uchwałą z dnia 6 stycznia

2004 r. zezwolił na pociągnięcie go do odpowiedzialności karnej. Przed Sądem

Rejonowym w D. toczy się przeciwko niemu postępowanie karne o czyn z art. 178a §

1 k.k. Obwiniony nie jest osobą upośledzoną umysłowo ani chorą psychicznie. W

chwili popełnienia zarzucanego czynu wystąpiła ostra reakcja na stres, co skutkowało

tym, że w chwili czynu miał ograniczoną w stopniu znacznym zdolność rozumienia

znaczenia czynu i pokierowania swoim postępowaniem w rozumieniu art. 31 § 2 k.k.

Przyczyną tego był stan napięcia emocjonalnego, w jakim żył w ostatnich tygodniach

przed wypadkiem i to spowodowało, że w stanie nietrzeźwym zdecydował się

kierować pojazdem mechanicznym.

Obwiniony wyjaśnił, że nie pamięta, aby wsiadał do samochodu i co się z nim

działo oraz oświadczył, że alkoholu w ogóle nie pije. W dniu zdarzenia miał przy

sobie butelkę leku o nazwie „Buerlecitin”, który zażywa. Następnego dnia okazało się,

że prawdopodobnie wypił zawartość litrowej butelki tego leku, gdyż butelka była

prawie pusta.

Sąd Dyscyplinarny nie dał wiary wyjaśnieniom oskarżonego, że nie pamięta on

przebiegu zdarzenia i że stan nietrzeźwości powstał nie na skutek wcześniejszego

spożycia alkoholu lecz wypicia po wypadku leku „Buerlecitin”. Przeczą temu zeznania

świadków W. Ł. i X. Y., którzy mieli z obwinionym styczność bezpośrednio po

wypadku. Zeznania te były spójne i logiczne, a świadkowie nie mieli powodów do

celowego obciążania obwinionego. Stwierdzili oni, że zachowanie obwinionego

jednoznacznie świadczyło, że był on nietrzeźwy, gdyż oprócz zapachu alkoholu

wykazywał on charakterystyczne cechy osoby pijanej w postaci szklistych oczu,

bełkotliwej mowy i zataczania się. Mimo braku wątpliwości co do stanu obwinionego,

świadkowie nie mieli problemu w nawiązaniu z nim kontaktu. Był on w pełni

3

świadomy, wyrażał się w sposób jasny i jego reakcje były symptomatyczne dla działań

obronnych osoby pijanej. Przeczy to wyjaśnieniom obwinionego, że nie pamięta

przebiegu zdarzenia. Nie można także uwierzyć, że powodem tak dużej ilości alkoholu

we krwi było spożycie prawie litra leku „Buerlecitin”. Świadkowie jednoznacznie

stwierdzili w toku postępowania przed sądem, po powąchaniu butelki z lekiem, że od

obwinionego wyczuwało się zapach alkoholu, a nie tego leku, który charakteryzuje się

wyraźną wonią ziół. W rozmowie ze świadkami obwiniony nawet nie wspomniał, że

spożywał lek zawierający alkohol. Sąd Dyscyplinarny nie dał wiary, aby było możliwe

wypicie w krótkim czasie prawie litra leku o charakterystycznym smaku. Z opinii

Instytutu Ekspertyz Sądowych wynika, że wypicie tak dużej ilości leku, którego

dawka wynosi 3 łyżki dziennie, mogłoby stanowić zagrożenie dla życia i zdrowia.

Spożycie tej ilości leku w krótkim czasie powinno spowodować naturalną reakcję

organizmu w postaci co najmniej kłopotów żołądkowych, a o takich reakcjach ani

obwiniony, ani obserwujący go świadkowie nie wspominają. Biegły Instytutu

Ekspertyz Sądowych stwierdził ponadto, że gdyby przyczyną stwierdzonego u

obwinionego stanu nietrzeźwości było spożycie leku, musiałby on wypić ten lek przed

wypadkiem. Oznaczałoby to świadome wprowadzenie się w stan nietrzeźwości, gdyż

preparat zawiera 16,4 % alkoholu, co jest uwidocznione na etykiecie. W świetle tej

opinii, której wnioski poparte są innym dowodami, Sąd Dyscyplinarny uznał za

nieprzydatną opinię sądowo-lekarską złożoną przez obwinionego, która oparta jest na

tezie, że przyczyną stanu nietrzeźwości obwinionego było spożycie leku „Buerlecitin”.

Ustalenie, że obwiniony będąc w stanie spowodowanego trudną sytuacją finansową

napięcia emocjonalnego, w którym żył w ostatnich tygodniach, miał ograniczoną

zdolność rozumienia znaczenia czynu i pokierowania swoim postępowaniem, zostało

oparte na dwóch opiniach sądowo-psychiatrycznych, z których jedna została

poprzedzona obserwacją psychiatryczną.

Oceniając ustalony stan faktyczny Sąd Dyscyplinarny uznał, że obwiniony

popełnił zarzucane mu przewinienie dyscyplinarne. Kierowanie samochodem po

drodze publicznej w stanie nietrzeźwości jest działaniem bezprawnym, a ponadto

uchybia godności sędziego i zachowanie to było przez obwinionego zawinione.

Ograniczenie zdolności rozumienia znaczenia czynu i pokierowania swoim

postępowaniem w rozumieniu art. 31 § 2 k.k. nie wyłącza winy, a jedynie ma wpływ

na wymiar kary. Sam czyn, jakim było umyślne działanie wbrew zakazowi

prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości, narażające innych uczestników ruchu na

niebezpieczeństwo, zasługuje na najwyższe potępienie i uzasadnia zastosowanie

najsurowszej kary, przewidzianej w art. 109 § 1 pkt 5 ustawy – Prawo o ustroju sądów

powszechnych, to jest kary złożenia sędziego z urzędu. Sąd Dyscyplinarny miał

jednak na uwadze, że ograniczona w stopniu znacznym zdolność rozumienia

znaczenia czynu i pokierowania swoim postępowaniem w wyniku długotrwałego

4

napięcia emocjonalnego jest okolicznością łagodzącą. W związku z tym odpowiednio

dolegliwą karą jest, zdaniem Sądu, przeniesienie obwinionego na inne miejsce

służbowe.

Od tego wyroku odwołanie wnieśli obwiniony, Zastępca Rzecznika

Dyscyplinarnego przy Sądzie Okręgowym, Minister Sprawiedliwości i Krajowa Rada

Sądownictwa.

Obwiniony zarzucił obrazę przepisów postępowania – art. 5 § 2 k.p.k., która

miała wpływ na treść wyroku, albowiem niedające się usunąć wątpliwości rozstrzyga

się na korzyść obwinionego. Zarzucił ponadto błąd w ustaleniach faktycznych

przyjętych za podstawę orzeczenia, polegający na przyjęciu, mimo braku dowodów, iż

obwiniony spożywał alkohol przed zdarzeniem. W uzasadnieniu odwołania podniósł,

że nie było podstaw do odmowy wiarygodności wyjaśnieniom obwinionego, że nie

pamięta przebiegu zdarzenia, skoro z opinii biegłych psychiatrów wynika, że był on w

stanie ostrej reakcji na stres, który to stan może prowadzić do niepamięci zdarzeń

całkowitej albo częściowej. Ponadto brak jest jakichkolwiek dowodów świadczących o

tym, że obwiniony spożywał alkohol przed zdarzeniem. Zdaniem obwinionego

znalezienie w samochodzie butelki „Vita Buerlecitin” świadczy o tym, że lek ten był

źródłem alkoholu we krwi w chwili zdarzenia i taki stan faktyczny należało przyjąć

przy zastosowaniu zasady in dubio pro reo z uwagi na brak dowodów przeciwnych.

Na podstawie opinii biegłego Instytutu Ekspertyz Sądowych, a także opinii złożonej

przez obwinionego, nie można wykluczyć, że lek został spożyty po zdarzeniu, a

wyniki uzyskane po pobraniu krwi temu nie zaprzeczają. Ponadto z opinii biegłych

psychiatrów wynika, że zachowanie obwinionego po przybyciu funkcjonariuszy nosiło

znamiona upojenia atypowego, charakteryzującego się impulsywnością,

odhamowaniem, rozdrażnieniem. Nie mogli tego stwierdzić świadkowie na podstawie

objawów zewnętrznych i dla nich obwiniony mógł być osobą nietrzeźwą, z którą

mogli nawiązać kontakt słowny. W związku z tymi zarzutami obwiniony wniósł o

zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie go od zarzucanego przewinienia

dyscyplinarnego.

Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego przy Sądzie Okręgowym, Minister

Sprawiedliwości i Krajowa Rada Sądownictwa zarzucili rażącą niewspółmierność

orzeczonej kary dyscyplinarnej w stosunku do wagi przypisanego obwinionemu

przewinienia dyscyplinarnego i wnieśli o zmianę zaskarżonego wyroku przez

wymierzenie obwinionemu kary dyscyplinarnej złożenia sędziego z urzędu.

Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego przy Sądzie Okręgowym podniósł, że

obwiniony swoim zachowaniem nie tylko rażąco uchybił godności sprawowanego

urzędu, ale stracił, i to na trwałe, społeczne zaufanie niezbędne do właściwego

wykonywania obowiązków sędziowskich i tej trwałej utraty Sąd Dyscyplinarny nie

uwzględnił. Tak nieodpowiedzialne i naganne zachowanie sędziego przejawiające się

5

w świadomym prowadzeniu pojazdu mechanicznego po spożyciu alkoholu,

niezmiernie wysoki stan nietrzeźwości przekraczający wielokrotnie dopuszczalne

normy, preferowanie własnej wygody podróżowania kosztem naruszenia porządku

prawnego, wysoka społeczna szkodliwość przejawiająca się w realnym zagrożeniu dla

życia i zdrowia innych osób, powinno doprowadzić do złożenia go z urzędu. Sąd

Dyscyplinarny nadał nadmierne znaczenie okoliczności dotyczącej stanu

poczytalności obwinionego. Stan ograniczonej poczytalności nie wynikał ze zmian

psychicznych, ale był spowodowany rozmyślnym działaniem. Każdy człowiek, w tym

też sędzia, który zaciąga bez opamiętania kredyty w różnych bankach, a następnie, gdy

bank nie chce udzielić mu kolejnego kredytu, ulega stresowi i napięciu

emocjonalnemu w taki sposób, że upija się niemal do nieprzytomności i w takim stanie

prowadzi samochód, nie powinien i nie może być z tego powodu premiowany. Dlatego

ograniczony stan poczytalności obwinionego sędziego nie uzasadnia tak łagodnego

potraktowania.

Minister Sprawiedliwości podniósł, że wymierzając karę dyscyplinarną Sąd

Dyscyplinarny nadmiernie wyeksponował okoliczność łagodzącą, jaką jest

ograniczona zdolność rozumienia znaczenia czynu i pokierowania swoim

postępowaniem. Zdaniem skarżącego, ta okoliczność jest niewystarczająca, by uznać,

że obwiniony swoim zachowaniem nie zasługuje na najwyższy wymiar kary.

Natężenie elementów działających na niekorzyść sprawcy jest tak drastycznie

wysokie, że zaistnienie wymienionej przesłanki nie powinno powodować nadmiernie

łagodnego potraktowania obwinionego. Obwiniony popełnił przewinienie

dyscyplinarne o wyjątkowo dużym ciężarze gatunkowym. Jego zachowanie

zrealizowało znamiona czynu zabronionego, określonego w art. 178a § 1 k.k., którego

strona podmiotowa polega na umyślności. Przewinienie dyscyplinarne pociąga za sobą

znaczną szkodę dla dobra służby i godzi rażąco w interes wymiaru sprawiedliwości,

podważając autorytet jego organów. Obwiniony podważył także swój osobisty

autorytet, a w konsekwencji utracił kwalifikacje do sprawowania urzędu sędziego.

Krajowa Rada Sądownictwa podniosła, że Sąd Dyscyplinarny w niedostatecznym

stopniu uwzględnił zarówno okoliczności obciążające jak i stopień zawinienia

obwinionego sędziego, co w konsekwencji doprowadziło do orzeczenia rażąco

łagodnej kary dyscyplinarnej. Podstawowym, ustawowo określonym, przymiotem

każdego sędziego jest nieskazitelność charakteru. Sędzia, którego przewinienie

dyscyplinarne wyczerpuje jednocześnie znamiona przestępstwa umyślnego, nie

zasługuje na to, by go za osobę nieskazitelną uznawać. Również postawa

obwinionego, który do samego końca postępowania, wbrew zasadom logiki i

doświadczenia życiowego, usiłował przekonać Sąd Dyscyplinarny, że jedynym

powodem stanu głębokiego upojenia alkoholowego było spożycie leku „Buerlecitin”,

pozwala na wysoce negatywną ocenę kwalifikacji moralnych i etycznych

6

obwinionego. Wobec sędziego należy stosować podwyższone standardy w zakresie

wszelkich zachowań społecznych oraz zdolności godnego i uczciwego przyznania się

do popełnionych błędów w sytuacji, gdy dojdzie do przekroczenia powszechnie

akceptowanych norm. W konkretnym przypadku, nawet po ujawnieniu kolizji,

obwiniony zachował się w sposób zasługujący na szczególne potępienie odmawiając

poddania się badaniu na zawartość alkoholu we krwi, a uczynił to dopiero za namową

sędziego Sądu Okręgowego X. Y. Czyn obwinionego jest nie tylko przewinieniem

służbowym, ale jednocześnie pospolitym i do tego nagminnym przestępstwem

umyślnym. Osoba dopuszczająca się takich zachowań powinna być złożona z urzędu

sędziego nie tylko z uwagi na zasady prewencji szczególnej, ale również dlatego, że

jej postępowanie godzi w podstawy społecznego zaufania do wymiaru

sprawiedliwości.

Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny przeprowadził dowód z wydanego po

zakończeniu sprawy dyscyplinarnej przed Sądem Apelacyjnym wyroku Sądu

Rejonowego z dnia 12 października 2006 r., II K 638/04 oraz wyroku Sądu

Okręgowego z dnia 22 lutego 2007 r., IV Ka 48/07. Pierwszym z tych wyroków sędzia

Sądu Rejonowego został uznany za winnego tego, że w dniu 7 listopada 2003 r. na

drodze publicznej (...), znajdując się w stanie nietrzeźwości 2,52 promila alkoholu w

wydychanym powietrzu, kierował w ruchu lądowym samochodem Fiat Punto nr rej.

(...) z tym, że w chwili czynu miał on w znacznym stopniu ograniczoną zdolność

rozpoznania jego znaczenia i pokierowania swoim postępowaniem, i za to na

podstawie art. 178a § 1 k.k. w związku z art. 31 § 2 k.k. wymierzył mu karę 3

miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres

2 lat. Drugim z tych wyroków zaskarżony apelacją oskarżonego wyrok został

utrzymany w mocy.

Po uzupełnieniu postępowania dowodowego Sąd Najwyższy – Sąd

Dyscyplinarny zważył, co następuje:

Odwołanie obwinionego nie zasługuje na uwzględnienie. Przepis art. 5 § 2 k.p.k.

nakazuje rozstrzygać nie dające się usunąć wątpliwości na korzyść osoby oskarżonej,

przy czym zasada ta ma zastosowanie również do obwinionego w postępowaniu

dyscyplinarnym. Obraza tego przepisu następuje wówczas, gdy orzekający w sprawie

sąd poweźmie wątpliwość co do treści ustaleń faktycznych i mimo braku możliwości

dowodowych prowadzących do jej usunięcia rozstrzygnie ją na niekorzyść

oskarżonego, w szczególności jeśli prawidłowo dokonana ocena zebranych w sprawie

dowodów nie pozwala na wykluczenie jednej z dwóch lub więcej równorzędnych

wersji przebiegu zdarzeń istotnych dla określenia winy i kwalifikacji prawnej czynu

zarzuconego oskarżonemu, to sąd orzekający ma obowiązek przyjąć za podstawę

ustaleń faktycznych tę wersję, która dla oskarżonego jest najkorzystniejsza (wyrok

7

Sądu Najwyższego z dnia 1 października 2002 r., V KKN 238/01 – Lex nr 56826). Sąd

powinien więc przyjąć wersję korzystniejszą dla oskarżonego, jeżeli na podstawie

zebranych dowodów możliwe jest przyjęcie różnych wersji stanu faktycznego. W

niniejszej sprawie zgromadzone dowody pozwalały na przyjęcie jednej wersji.

Chociaż nie było bezpośredniego dowodu na spożywanie przez obwinionego alkoholu

w dniu zdarzenia, to stopień stężenia alkoholu we krwi wskazywał w sposób

niewątpliwy, że obwiniony wprowadził się w stan nietrzeźwości i w tym stanie

prowadził samochód. Obwiniony nie podaje innej wersji zdarzenia, w szczególności

nie twierdzi, że po kolizji wypił zawierający alkohol lek „Buerlecitin”. Musiałby

bowiem wyjaśnić przyczyny, dla których będąc trzeźwym wypił prawie litr lekarstwa

dawkowanego w niewielkich ilościach, ryzykując poważne zatrucie. Obwiniony nie

przedstawia własnej wersji stanu faktycznego, lecz stawia możliwą – jego zdaniem –

do przyjęcia hipotezę. Z faktu znalezienia w samochodzie opróżnionej butelki leku

wyciąga wniosek, że musiał wypić ten lek, a następnie kolejny wniosek, że musiał

uczynić to po kolizji. Według obwinionego zasada in dubio pro reo wymagała

przyjęcia za podstawę ustaleń faktycznych przedstawionej hipotezy i uwzględnienia

tylko tych dowodów, które tej hipotezy nie wykluczają, przy pominięciu dowodów

stanowiących jej zaprzeczenie. Jest to błędne rozumienie omawianej zasady. Wyjaśnił

to Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 13 maja 2002 r., V KKN 90/01 (Lex nr

53913). Stwierdził, że nie można zasadnie stawiać zarzutu obrazy art. 5 § 2 k.p.k.,

podnosząc wątpliwości strony, co do treści ustaleń faktycznych. Dla oceny, czy nie

został naruszony zakaz in dubio pro reo nie są bowiem miarodajne tego rodzaju

wątpliwości, zgłaszane przez stronę, ale jedynie to, czy orzekający w sprawie sąd

rzeczywiście powziął wątpliwości co do treści ustaleń faktycznych i wobec braku

możliwości ich usunięcia rozstrzygnął je na niekorzyść oskarżonego, względnie to, czy

w świetle realiów konkretnej sprawy wątpliwości takie powinien był powziąć. W

wypadku zatem, gdy pewne ustalenie faktyczne zależne jest od dania wiary tej lub

innej grupie dowodów, nie można mówić o naruszeniu zasady in dubio pro reo, a

ewentualne zastrzeżenia co do oceny wiarygodności konkretnego dowodu lub grupy

dowodów rozstrzygane mogą być jedynie na płaszczyźnie utrzymania się przez sąd w

granicach sędziowskiej swobody ocen, wynikającej z treści art. 7 k.p.k., lub też

przekroczenia przez sąd tych granic i wkroczenia w sferę dowolności ocen. W

niniejszej sprawie ustalenia faktyczne zostały oparte na opinii Instytutu Ekspertyz

Sądowych, stwierdzającej na podstawie badań stężenia alkoholu we krwi, że alkohol

był spożywany przed kolizją, oraz na zeznaniach świadków, którzy nie wyczuli u

obwinionego charakterystycznego zapachu leku ani nie stwierdzili objawów

przedawkowania leku. Dowody te wykluczają postawioną przez obwinionego hipotezę

jako czysto teoretyczną. W ich świetle popełnienie przez obwinionego zarzucanego

przewinienia dyscyplinarnego zostało udowodnione. Prawomocny wyrok skazujący

8

obwinionego za przestępstwo z art. 178a § 1 k.k. winę jego potwierdza. W zakresie

ustalenie winy obwinionego zaskarżony wyrok Sądu Dyscyplinarnego jest

prawidłowy.

W zakresie wymiaru kary dyscyplinarnej słuszne są zarzuty podniesione w

odwołaniach Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego przy Sądzie Okręgowym, Ministra

Sprawiedliwości i Krajowej Rady Sądownictwa. Karą za przewinienie dyscyplinarne

sędziego, jakim jest czyn wyczerpujący znamiona przestępstwa umyślnego, powinno

być z reguły złożenie sędziego z urzędu. Tego rodzaju przewinienie nie tylko

dyskwalifikuje sędziego, od którego wymaga się nieskazitelnego charakteru, lecz

także podważa zaufanie obywateli do wymiaru sprawiedliwości. W odczuciu

społecznym nie powinien wymierzać sprawiedliwości sędzia, który sam dopuszcza się

czynu określonego w Kodeksie karnym jako przestępstwo, zwłaszcza w sytuacji, gdy

został skazany prawomocnym wyrokiem za przestępstwo popełnione z winy umyślnej.

Kara złożenia sędziego z urzędu określona w art. 109 § 1 pkt 5 ustawy – Prawo o

ustroju sądów powszechnych jest najsurowszą karą za przewinienie dyscyplinarne.

Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny w uzasadnieniu wyroku omyłkowo powołał ten

przepis, zastosował on bowiem łagodniejszą karę przewidzianą w art. 109 § 1 pkt 4

mimo stwierdzenia, że czyn obwinionego zasługuje na najwyższe potępienie i

uzasadnia zastosowanie najsurowszej kary.

Regulujący odpowiedzialność dyscyplinarną sędziów przepis art. 107 § 1

powołanej ustawy określa w sposób ogólny przewinienia dyscyplinarne, wymieniając

przykładowo oczywistą i rażącą obrazę przepisów prawa oraz uchybienie godności

urzędu. Kary dyscyplinarne wymienione w art. 109 § 1 dotyczą wszystkich przewinień

bez sprecyzowania, za które z nich wymierza się karę łagodniejszą, a za które

surowszą. Orzeczenie odpowiedniej kary pozostawione jest ocenie Sądu

Dyscyplinarnego, który powinien zachować proporcje między rodzajem przewinienia

a rodzajem kary. Wymiar kary powinien być uzależniony przede wszystkim od ciężaru

gatunkowego przewinienia dyscyplinarnego – niższy w przypadku zawinionego lecz

drobnego uchybienia w czynnościach służbowych i wyższy w przypadku najcięższego

przewinienia dyscyplinarnego, jakim jest popełnienie czynu zabronionego pod groźbą

kary. Ewentualne okoliczności obciążające i łagodzące powinny być uwzględniane w

dalszej kolejności. W przypadku popełnienia przewinienia dyscyplinarnego o

największym ciężarze gatunkowym, do których należy czyn popełniony przez

obwinionego, nie jest wykluczone uwzględnienie okoliczności łagodzących

uzasadniających odstąpienie od wymierzenia najsurowszej kary. Muszą to jednak być

okoliczności wyjątkowe, dotyczące nie tylko samego przewinienia, lecz także

rokowań co do odzyskania do sędziego zaufania. W przypadku obwinionego

uwzględniona przez Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny okoliczność łagodząca, jaką

jest ograniczona poczytalność, nie równoważy okoliczności obciążających. Te ostanie

9

to wysoki stopień upojenia alkoholowego, przekonanie o bezkarności, powoływanie

się na immunitet sędziowski, utrudnianie czynności policji, angażowanie w sprawę

swoich przełożonych. Zachowanie obwinionego sędziego nie pozwala na obdarzenie

go zaufaniem, gdyż nie widzi on naganności swego czynu, nie okazuje żalu ani

skruchy. W tej sytuacji wymierzoną karę przeniesienia na inne miejsce służbowe

należało uznać za rażąco łagodną.

Z tych przyczyn Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny na podstawie art. 437 § 2 k.p.k.

w związku z art. 128 ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych zmienił

zaskarżony wyrok w części dotyczącej orzeczenia o karze i na podstawie art. 109 § 1

pkt 5 u.s.p. tej ostatniej ustawy wymierzył obwinionemu karę dyscyplinarną złożenia

sędziego z urzędu.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.