Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 13 kwietnia 2007 r.

III CSK 409/06

Wydział III

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt III CSK 409/06

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 13 kwietnia 2007 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Elżbieta Skowrońska-Bocian (przewodniczący,

sprawozdawca)

SSN Marek Sychowicz

SSN Dariusz Zawistowski

w sprawie z powództwa M. G.

przeciwko M. R.

o zobowiązanie,

po rozpoznaniu w Izbie Cywilnej na posiedzeniu niejawnym

w dniu 13 kwietnia 2007 r.,

skargi kasacyjnej powoda od wyroku Sądu Apelacyjnego w […]

z dnia 24 stycznia 2006 r.,

Uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi

Apelacyjnemu w […] do ponownego rozpoznania pozostawiając

temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania

kasacyjnego.

2

Uzasadnienie

Wyrokiem z dnia 24 stycznia 2006 r. Sąd Apelacyjny zmienił wyrok Sądu

Okręgowego w K. z dnia 30 lipca 2004 r. w ten sposób, że oddalił powództwo M. G.

przeciwko M. R. o zobowiązanie do złożenia oświadczenia woli.

Sąd pierwszej instancji uwzględnił powództwo ustalając, że pozwany M. R.

jest użytkownikiem wieczystym nieruchomości położonej w K. oraz właścicielem

znajdującego się na tej nieruchomości domu mieszkalnego. W dniu 5 lipca 2002 r.

strony zawarły w formie aktu notarialnego umowę przedwstępną sprzedaży prawa

użytkowania wieczystego gruntu oraz własności budynku za kwotę 250.000 zł.

Pozwany otrzymał całą kwotę w dniu zawarcia umowy przedwstępnej. Umowa

przyrzeczona miała zostać zawarta do dnia 5 października 2002 r., z tym, że

sprzedającemu przysługiwało prawo odstąpienia od umowy pod warunkiem zwrotu

kupującemu kwoty 250.000 zł lub równowartości 61.000 USD według średniego

kursu NBP z daty zwrotu - wybór należał do kupującego. Umowa przedwstępna

miała stanowić zabezpieczenie pożyczki w kwocie 250.000 zł udzielonej M. R.

przez M. G. Powód bezskutecznie wzywał pozwanego do zawarcia umowy

przyrzeczonej. Roszczenie o zawarcie tej umowy nie jest przedawnione. Dokonując

ustaleń Sąd pominął dowód z opinii biegłego do spraw szacowania nieruchomości,

a także dowód z przesłuchania stron, gdyż pozwany bez usprawiedliwienia nie

stawił się na rozprawie poprzedzającej wydanie wyroku.

Sąd uznał roszczenie za zasadne. Zarzut nieważności umowy z uwagi na

pozorność nie jest zasadny, gdyż strony zawarły umowę przedwstępną jako

swoistą formę zabezpieczenia roszczenia o zwrot pożyczki. Ponadto pozorność nie

występuje, gdyż powód nie wyraził zgody na złożenie pozornego oświadczenia

woli. Umowa stron nie miała na celu ukrycia umowy pożyczki, a świadczy o tym

uregulowanie w umowie prawa odstąpienia.

Rozpoznając apelację pozwanego Sąd drugiej instancji doszedł do

przekonania, że roszczenie powoda jest przedawnione. Strony ustaliły, że umowa

zostanie zawarta do dnia 5 października 2002 r. W tym dniu rozpoczął bieg roczny

termin przedawnienia roszczenia o zawarcie umowy przyrzeczonej.

3

W konsekwencji termin przedawnienia upłynął w dniu 5 października 2003 r.,

a pozew został wniesiony w dniu 6 października 2003 r. W stosunku do terminu

przedawnienia nie mają zastosowania przepisy dotyczące terminu, w szczególności

art. 115 k.c. W tej sytuacji Sąd Apelacyjny nie analizował dalszych zarzutów

apelacji. Na marginesie zauważył jedynie, że pominięcie dowodu z przesłuchania

stron wywołuje wątpliwości. Pozwany został wezwany do osobistego stawiennictwa,

jednak dowód doręczenia wezwania podpisała E. R. „żona", przy czym, jak wynika

z zeznań świadka E. S., pozwany jest rozwiedziony. W tej sytuacji wysoce wątpliwa

jest prawidłowość doręczenia wezwania.

Skarga kasacyjna powoda oparta została na pierwszej podstawie kasacyjnej

i zawiera jeden zarzut - naruszenie art. 115 k.c. Powód podnosi także, że skarga

jest oczywiście zasadna.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Skarga jest oczywiście zasadna. Uszło uwagi Sądu Apelacyjnego, że mamy

do czynienia z terminem przedawnienia, a w przepisach regulujących ten skutek

upływu czasu nie zostały zawarte odrębne reguły dotyczące sposobu obliczania

terminów. Musi to oznaczać, że do biegu terminu przedawnienia znajdują

zastosowanie ogólne przepisy dotyczące terminu, a więc art. 110 - 116 k.c. Z art.

110 k.c. wynika zaś, że jeżeli ustawa, orzeczenie sądu lub decyzja innego organu

państwowego albo czynność prawna oznacza termin nie określając sposobu jego

obliczenia stosuje się „przepisy poniższe". Ani przepisy dotyczące przedawnienia

ani przepisy dotyczące umowy przedwstępnej nie określają sposobu obliczania

terminu przedawnienia roszczenia o zawarcie umowy przyrzeczonej. W sposób

oczywisty zatem do określenia końca terminu przedawnienia tego roszczenia

należy stosować art. 115 k.c., z którego wynika, że w sytuacji, gdy koniec terminu

przypada na dzień ustawowo wolny od pracy, termin upływa dnia następnego.

Dzień 5 października 2003 r. przypadał w niedzielę, a więc dzień ustawowo

wolny od pracy. Oznacza to, że termin upływu przedawnienia roszczenia powoda

o zawarcie umowy przyrzeczonej upływał dnia 6 października 2003 r. i w tym dniu

został wniesiony pozew. Roszczenie nie uległo zatem przedawnieniu, a zarzut

naruszenia art. 115 k.c. jest uzasadniony.

4

W rozpoznawanej sprawie niezbędne było jednak uchylenie zaskarżonego

wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania w celu rozpoznania przez

Sąd drugiej instancji zarzutów apelacyjnych. Należy także wskazać na trafność

uwagi Sądu Apelacyjnego dotyczącej prawidłowości zawiadomienia pozwanego

o terminie rozprawy. Uznając niestawiennictwo pozwanego za nieusprawiedliwione

Sąd Okręgowy pominął dowód z przesłuchania stron. Tymczasem

w okolicznościach rozpoznawanej sprawy dowodowi temu należy przypisać istotne

znaczenie, gdyż może on doprowadzić do ustalenia rzeczywistej woli stron umowy

zawartej 5 października 2002 r. i, co za tym idzie, charakteru i celu tej umowy.

Z tych względów Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji (art. 39815

§ 1 k.p.c.).

jc

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.