Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 18 kwietnia 2007 r.

V CSK 55/07

Wydział V

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt V CSK 55/07

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 18 kwietnia 2007 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Gerard Bieniek (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Hubert Wrzeszcz

SSA Marta Romańska

Protokolant Izabella Janke

w sprawie z powództwa AMK K S.A. z/s w K.

przeciwko Z. S., M. K. i L. B.

o zapłatę,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 18 kwietnia 2007 r.,

skargi kasacyjnej strony powodowej od wyroku Sądu Apelacyjnego

w W.

z dnia 11 października 2006 r.,

uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje Sądowi

Apelacyjnemu w W. do ponownego rozpoznania i orzeczenia o

kosztach postępowania kasacyjnego.

2

Uzasadnienie

Wyrokiem z dnia 11.03.2005 r. Sąd Okręgowy w W. zasądził od pozwanych

Z. S., M. K. i L. B. solidarnie na rzecz strony powodowej „AMK – K.” S.A. kwotę

3.583.120 zł z odsetkami. W sprawie tej ustalono co następuje: pozwani byli

wspólnikami spółki z o.o. działającej w W. pod nazwą „Przedsiębiorstwo

Projektowo - Usługowe P. U”.

W dniu 13 czerwca 2002 roku pozwani Z. S. i M. K. w imieniu „PPU P. U."

spółki z o.o. w W. zawarli z powodem „AMK K." SA w K. umowę, w wykonaniu

której powód miał zaprojektować i zbudować Zakład Produkcyjny Biopaliwa w S.

Miał on być oddany do eksploatacji do dnia 30 czerwca 2003 roku.

Wartość zobowiązania niepieniężnego ustalono w umowie na kwotę

36.184.012 złotych. Zgodnie z § 5 ust 2 pkt 2.1. umowy, po jej podpisaniu

i ubezpieczeniu własnej odpowiedzialności cywilnej za niewykonanie lub

nienależyte wykonanie umowy powód miał wystawić pierwszą fakturę na kwotę

1.612.000 złotych plus VAT. Środki na jej opłacenie, podobnie jak i na

sfinansowanie całej inwestycji „PPU P. U." spółka z o.o. spodziewała się uzyskać

od międzynarodowej grupy finansistów działającej w Niemczech pod nazwą W .W

dniu 1 lipca 2002 roku powód przelał na rachunek bankowy „PPU P. U." spółki z

o.o. kwotę 800.000 złotych, która po przewalutowaniu wpłynęła na rachunek C.Ltd,

a to tytułem pierwszej raty ubezpieczenia pożyczki, jakiej W. miało udzielić „PPU.

P. U." spółce z o.o. Bezskutecznie jednak upływały kolejne terminy, w których miało

nastąpić wydanie przedmiotu pożyczki.

W dniu 10 września 2002 roku, zgodnie z § 5 ust 2 pkt 2.1. umowy z dnia

13 czerwca 2002 roku i aneksami do niej nr 1 i 2, powód obciążył „PPU P U" spółkę

z o.o. fakturą VAT nr 083/A/02 na kwotę 3.561.094,60 złotych. W myśl aneksu nr

3, zapłata należności z tej faktury miała nastąpić w terminie do dnia 28 lutego 2003

roku. Termin ten został następnie przesunięty, a to aneksem nr 4, do dnia 30

czerwca 2003 roku. Nie został on dotrzymany, co powodowało zgodnie z ostatnim

3

aneksem, rozwiązanie umowy i postawienie w stan natychmiastowej wymagalności

kwot 3.561.049,60 złotych (faktura nr 083/A/02) i 800.000 złotych (przelew z dnia 1

lipca 2002 roku traktowany przez strony jako kaucja dobrego wykonania kontraktu

przez powoda). Co do obowiązku ich zapłaty „PPU P U" spółka z o.o. została

poddana egzekucji, a to aktem notarialnym z dnia 7 kwietnia 2003 roku.

Postanowieniem z dnia 15 września 2003 roku Sąd Rejonowy w W. nadał temu

aktowi klauzulę wykonalności w zakresie, w jakim wynika z niego obowiązek

zapłaty łącznej kwoty 4.361.094,60 złotych. Sąd ten zasadził od dłużnika na rzecz

wierzyciela koszty postępowania klauzulowego w kwocie 22.025,50 złotych. Tak w

dacie zawarcia umowy z dnia 13 czerwca 2002 roku, jak i w dacie powstania tytułu

wykonawczego pozwani byli członkami zarządu „PPU P U" spółki z o.o.

W dniu 29 grudnia 2003 roku pozwana L. B. złożyła rezygnację z funkcji

członka zarządu. W uwzględnieniu wniosku z dnia 17 lutego 2004 roku wykreślono

ją z KRS-u, co nastąpiło postanowieniem sądowym z dnia 9 września 2004 roku. W

grudniu 2004 roku zgromadzenie wspólników „PPU P U" spółki z o.o.

zadecydowało o ograniczeniu liczby członków zarządu do 1 osoby – Z. S., w

związku z czym w KRS dokonano wykreślenia pozwanego M. K. z funkcji członka

zarządu.

W bilansie za rok obrotowy 2001 „PPU P U" spółka z o.o. wykazała łączne

przychody w kwocie 1.195.220,13 złotych, zaś koszty ogółem wyniosły

1.278.502,72 złotych. W rezultacie „PPU P U" spółka z o.o. odnotowała za ten rok

stratę w wysokości 83.282,59 złotych. Wartość majątku netto została wyrażona

kwotą 29.714,22 złotych. W sprawozdaniu finansowym za 2001 rok zapisano, iż

w/w strata zostanie pokryta z funduszu zapasowego. Sprawozdanie z działalności

spółki oraz bilans zysków i strat za 2001 rok zostały przyjęte uchwałą wspólników z

dnia 25 czerwca 2002 roku (zarządowi udzielono skwitowania).

W bilansie za rok 2002 „PPU P U" spółka z o.o. wykazała z kolei przychód w

wysokości 664.092,87 złotych. Wartość majątku netto na dzień 31grudnia 2002

roku wyniosła 20.178,12 złotych.

Po stronie aktywów zapisano, jako środki trwałe w budowie, należność z faktury nr

083/A/02.

4

Środki obrotowe wyceniono na kwotę 1.270.000 złotych, w tym należności

długoterminowe na kwotę 889.000 złotych. Urząd Skarbowy w W. przeprowadził

kontrolę podatkową w „PPU P U" spółce z o.o. oraz w „AMK K." SA. Stwierdzono,

że faktura nr 083/A/02 nie daje prawa do obniżenia podatku należnego o podatek

odliczony. Wystawiono ją nieprawidłowo, gdyż w zestawieniu z treścią umowy

łączącej strony nie doszło do nabycia przewidzianych nią towarów i usług. Urząd

Skarbowy w W. nałożył na „PPU P U" spółkę z o.o. dodatkowe zobowiązanie

podatkowe w kwocie 192.649 złotych, ale wykonanie tej decyzji wstrzymano. W

żadnym z w/w bilansów „PPU P U" spółka z o.o. nie ujawniła faktu posiadania

udziałów w spółce z o.o. pod nazwą firmy „B." w W.

Ustalono, że najpóźniej w marcu 2003 roku pozwani winni byli złożyć

wniosek o ogłoszenie upadłości „PPU P U" spółki z o.o.; wtedy bowiem spółka

faktycznie zaprzestała spłacania długów, zaś jej majątek nie wystarczał na pokrycie

zobowiązań wobec wierzycieli. Zgłoszone przez nich w marcu 2003 roku i później

wnioski egzekucyjne opiewały na różne kwoty:

a) w sprawach [...] i [...] Komornika Sądowego Rewiru […] przy Sądzie

Rejonowym w W. odpowiednio na kwoty 68.059,57 złotych i 270.224,29

złotych;

b) w sprawie [...] Komornika Sądowego Rewiru […] przy Sądzie Rejonowym w

W. na kwotę 241.462,29 złotych (według stanu na dzień 20 maja 2004 r. do

spłaty pozostało jeszcze 143.258 złotych oraz tytułem zaległych odsetek

65.915,49 złotych);

c) w sprawie [...] Komornika Sądowego Rewiru […] przy Sądzie Rejonowym w

W. zabezpieczono roszczenie pieniężne na kwotę 220.762,57 złotych;

d) w dniu 23 kwietnia 2003 roku egzekucję kwoty 51.483,10 złotych wszczął

Zakład Ubezpieczeń Społecznych (w lipcu 2003 roku „PPU P U” spółka z

o.o. uiściła na rzecz ZUS-u kwotę 28.073,48 złotych).

W zeznaniu podatkowym za rok 2003 „PPU P U” spółka z o.o. wykazała stratę w

wysokości 141.166,32 złotych. Nadto spółka ta jest dłużnikiem Gminy W. (około

200.000 złotych zaległego czynszu najmu), Gminy Ż. oraz Telekomunikacji Polskiej

S.A.

5

W dniu 17 października 2003 roku Komornik Sądowy przy Sądzie

Rejonowym w Ś. wszczął w sprawie [...] egzekucję kwoty 4.361.094,60 złotych

określonej w akcie notarialnym, w którym „PPU P U” spółka z o.o. poddała się

egzekucji co do tej kwoty. Wnioskiem egzekucyjnym objęto również kwotę

22.025,50 złotych z tytułu kosztów postępowania klauzulowego. Egzekucja do

mienia pierwotnie wskazanego we wniosku okazała się bezskuteczna. W piśmie z

dnia 17 grudnia 2003 roku powód jako wierzyciel wskazał rachunek bankowy

dłużnika w Banku Zachodnim WBK SA Oddział w W. W dniu 6 lutego 2004 roku

Komornik dokonał jego zajęcia.

W dniu 3 listopada 2003 roku w sprawie z powództwa „AMK K." SA, Sąd

Okręgowy w K wydał przeciwko „PPU P U” spółce z o.o. nakaz zapłaty na kwotę

800.000 złotych. Jego egzekucję, skierowaną do prawa użytkowania wieczystego

nieruchomości zabudowanej położonej w S. oraz nieruchomości gruntowej

zlokalizowanej w T. (własność pozwanej Z. S. i jej męża K. M.), prowadzi Komornik

Sądowy przy Sądzie Rejonowym w J.

W tym stanie rzeczy, wobec bezskuteczności egzekucji kwoty 3.561.094,60

złotych (objętej w/w aktem notarialnym) z majątku „PPU P U" spółki z o.o., Sąd

Okręgowy w W. zbadał przesłanki odpowiedzialności pozwanych z art. 299 § 1 ksh

Przyjmując, że ma ona charakter odszkodowawczy. Sąd ten stanął na stanowisku,

że pozwani przez niezgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości „PPU P U" spółki z

o.o. wyrządzili powodowi szkodę do wysokości niewyegzekwowanej kwoty

3.561.094,60 złotych, powiększonej o koszty postępowania klauzulowego w

wysokości 20.025,50 złotych. W sytuacji, gdy nie zgłoszono wniosku, o jakim

mowa, powód przez wszczęcie egzekucji w październiku 2003 roku nie został w

żadnej mierze zaspokojony, albowiem wyprzedzili go ci wierzyciele „PPU P U"

spółki z o.o., którzy wcześniej skierowali egzekucję do jej majątku, uzyskując

przynajmniej częściowe zaspokojenie. Pozwani utrzymywali powoda przez dłuższy

czas w przekonaniu, że wkrótce z pożyczonych pieniędzy będą mogli sfinansować

zadanie inwestycyjne. Skoro jednak wydanie przedmiotu pożyczki nie następowało,

pozwani nie powinni byli w umowie z powodem przyjmować zobowiązania, którego

nie sposób było wykonać bez owej pożyczki. To zobowiązanie w najmniejszym

stopniu nie miało pokrycia w majątku „PPU P U" spółki z o.o. w związku z czym

6

przez jego niewykonanie spółka utraciła w sposób trwały możliwość spłaty długów.

W ocenie Sądu Okręgowego, w ten sposób pozwani świadomie działali na szkodę

„PPU P U" spółki z o.o., a skoro tak, to w procesie przeciwko nim jako członkom

zarządu nie mogą oni bronić się zarzutem, że ogłoszenie upadłości spółkach nie

uchroniłoby wierzyciela od szkody. Zaciągnięcie przez zarząd spółki zobowiązania,

które nie będzie mogło być wykonane, o czym zarząd wie lub wiedzieć powinien,

stanowi ewidentne naruszenie lojalności umownej.

W związku z zarzutem pozwanych, iż egzekwowane przez powoda

roszczenie w kwocie 3.561.094, 60 złotych nie istnieje (należność z faktury

083/A/02). Sąd Okręgowy wyraził pogląd, iż w sytuacji pozwanych, której

zaksięgowali w/w kwotę po stronie aktywów (środki trwale w budowie) i wystąpili

o zwrot zawartego w niej podatku VAT zgłoszenie takiego zarzutu nie jest

dopuszczalne bez równoczesnego uchylenia się w imieniu spółki od skutków

prawnych oświadczenia woli będącego źródłem zobowiązania w tej kwocie, tudzież

bez wykazania, że oświadczenie to nie pociągnęło za sobą ważnych następstw

materialnoprawnych. Właściwą jednak drogą do zgłoszenia zarzutu tego rodzaju

jest postępowanie klauzulowe lub postępowanie przeciwegzekucyjne.

Odnośnie do pozwanej L. B. Sąd Okręgowy przyjął, iż jej twierdzenia o braku

wiedzy co do skutków finansowych - dla „PPU P U" spółki z o.o. -umowy

z powodem, nie zasługują na uwzględnienie. Pełniła ona w w/w spółce funkcję

głównej księgowej. Działając w tym charakterze pozwana L. B. podpisała

sprawozdanie finansowe spółki za 2002 rok oraz bilans, podpisała się także pod

uchwałą zgromadzenia wspólników z dnia 13 czerwca 2002 r. w przedmiocie zgody

na zawarcie umowy z powodem (przekraczającej dwukrotność kapitału

zakładowego spółki), a także zawarła wraz z pozwaną Z. S. nieważną umowę

sprzedaży udziałów - posiadanych przez „PPU P U" spółkę z o.o. - w spółce pod

nazwą firmy „B” (ta ostatnia spółka była właścicielem działki przemysłowej w S. i

miała ustalone warunki lokalizacji na niej fabryki biopaliwa).

W wyniku rozpoznania apelacji pozwanych Sąd Apelacyjny w W. wyrokiem z

dnia 11.10.2006 r. zmienił zaskarżone orzeczenie i powództwo oddalił. Sąd ten

wskazał, że w sytuacji gdy powód dochodzi roszczenia na podstawie art. 299 ksh

przedstawiając prawomocny wyrok, to istotnie Sąd nie ma możliwości badania, czy

7

określone nim zobowiązania istnieją i w jakim rozmiarze. Może to nastąpić jedynie

w postępowaniu z powództwa przeciwegzekucyjnego. Jeżeli zaś tytułem

wykonawczym jest akt notarialny zaopatrzony w klauzulę wykonalności,

egzekwowany dłużnik lub pozwany na podstawie art. 299 § 1 ksh członek zarządu

może skutecznie podnosić zarzut, że obowiązek świadczenia w ogóle nie powstał.

Sąd ten wskazał, że urnowa łącząca powoda z „PPU P U" spółką z o.o. uległa

rozwiązaniu z dniem 30 czerwca 2003 roku. Wobec zakończenia stosunku

zobowiązaniowego powstał obowiązek zwrotu świadczeń wzajemnych. Powodowi,

który w ogóle nie przystąpił do spełniania częściami świadczenia niepieniężnego

(projekt zagospodarowania terenu, projekt budowlany fabryki biopaliwa,

dokumentacja wykonawcza, dostawa, montaż i rozruch), nie przysługuje roszczenie

o zapłatę 3.561.094,60 złotych z faktury nr 083/A/02, albowiem miała ona charakter

zaliczkowy i została wystawiona na poczet świadczenia, którego powód - wobec

rozwiązania umowy - wcale nie wykonał. W toku kontroli przeprowadzonej przez

Urząd Skarbowy w W. ustalono iż w okresie poprzedzającym wystawienie w/w

faktury nie powstał projekt budowlany, który był niezbędny do uzyskania

pozwolenia na budowę fabryki biopaliwa. Powód wstrzymał się z pracami

nałożonymi na niego umową, albowiem jej wykonanie przez „PPU P U" spółkę z

o.o. było zagrożone wobec bezskutecznego upływu kolejnych terminów wydania

tejże spółce przedmiotu pożyczki. Strona powodowa nie wykazała, aby w związku z

umową z „PPU P U" poniosła jakiekolwiek nakłady.

Powód zawarł umowę o wykonanie prac projektowych i robót budowlano-

montażowych ze świadomością, iż zapłatę za nie otrzyma pod warunkiem

uzyskania pożyczki przez „PPU P U" spółkę z o.o. Zarazem powód uzależnił

przystąpienie do tych prac od dania mu zabezpieczenia. W tym celu wystawił

fakturę zaliczkową nr 083/A/02 na kwotę 3.561.094,60 złotych. W momencie jej

wystawienia powód wiedział, iż warunkiem zaspokojenia go z tej faktury jest

otrzymanie pożyczki przez „PPU P U" spółki z o.o. Wbrew oczekiwaniom członków

jej zarządu, uważanym za realne, skoro spółkę poddano egzekucji co do tej kwoty,

pożyczka nie została wydana. Powód nie poniósł przez to żadnej szkody, gdyż cały

czas wstrzymywał się z wykonaniem zobowiązania niepieniężnego. W związku z

8

tym zgłoszenie roszczenia z art. 299 ksh należy uznać – zdaniem Sądu

Apelacyjnego – za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego (art. 5 k.c.).

Wreszcie Sąd Apelacyjny podniósł, że złożenie wniosku o ogłoszenie

upadłości „PPU P U” spółki z o.o. w marcu 2003 r. nie doprowadziłoby do

chociażby częściowego zaspokojenia powoda z uwagi na ustaloną w art. 204

Prawa upadłościowego kolejność zaspokojenia z masy upadłości.

Od wyroku tego powodowa Spółka wniosła skargę kasacyjną, odwołując się

do obu podstaw skargi. W ramach podstawy określonej w art. 3983

§ 1 pkt 2 k.p.c.

zarzuciła naruszenie:

- art. 240 § 1 k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c. przez błędną wykładnię

polegającą na przyjęciu, że sąd II instancji może z urzędu uchylić

postanowienie dowodowe wydane przez sąd I instancji;

- art. 224 § 1 k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c. przez nieprzeprowadzenie

dopuszczonych w postępowaniu apelacyjnym dowodów z dokumentów;

- art. 233 § 1 k.p.c. i art. 217 § 2 k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c. przez

sprzeczność ustaleń sądu II instancji z treścią zebranego w sprawie

materiału dowodowego;

- art. 378 § 1 k.p.c. przez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że sąd

II nie jest związany granicami zarzutów apelacji.

W ramach podstawy określonej w art. 3983

§ 1 pkt 1 k.p.c. zarzucił

naruszenie: - art. 299 § 1 ksh przez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu,

że w sprawie z powództwa wierzycieli przeciwko członkom zarządu spółki z o.o.,

od której nie wyegzekwował on stwierdzonego prawomocnym tytułem

wykonawczym w postaci aktu notarialnego, sąd może badać istnienie zobowiązania

spółki wobec wierzycieli;

- art. 299 § 2 ksh przez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu,

że wierzyciel nie podniósł szkody pomimo niezgłoszenia przez pozwanych

we właściwym czasie wniosku o ogłoszenie upadłości spółki, bowiem już

w dacie zaciągnięcia zobowiązania przez spółkę nie dysponowała ona

majątkiem wystarczającym do jego całkowitego zaspokojenia;

9

- art. 494 k.c. przez jego niewłaściwe zastosowania w przypadku rozwiązania

umowy;

- art. 5 k.c. przez jego zastosowanie mimo, że pozwani nie podnieśli zarzutu

nadużycia prawa.

Wskazując na powyższe powodowa Spółka wniosła o uchylenie

zaskarżonego wyroku i orzeczenie co do istoty sprawy względnie przekazanie

sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

1. W pierwszej kolejności należy się odnieść do wskazanych wyżej zarzutów

naruszenia przepisów postępowania, co miało istotny wpływ na wynik sprawy

Jest bowiem zrozumiałe, że oceny zasadności zarzutów naruszenia prawa

materialnego można dokonać wówczas, gdy stan faktyczny sprawy stanowiący

podstawę rozstrzygnięcia został prawidłowo ustalony. W tej grupie zarzutów

należy przede wszystkim odnieść się do zarzutu naruszenia art. 233 § 1

w związku z art. 391 § 1 k.p.c. uzasadniony sprzecznością ustaleń Sądu II instancji

z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego. Taki zarzut nie jest

dopuszczalny. Zgodnie z art. 39813

§ 2 k.p.c. Sąd Najwyższy jest związany

ustaleniami faktycznymi stanowiącymi podstawę zaskarżonego orzeczenia.

Regulacja ta koresponduje z art. 3983

§ 3 k.p.c., w którym jednoznacznie

stwierdzono, że podstawą skargi kasacyjnej nie mogą być zarzuty dotyczące

ustalenia faktów lub oceny dowodów. Wobec tej treści przepisów zarzut ten

nie wymaga merytorycznego ustosunkowania się.

Odnośnie zarzutu naruszenia art. 240 § 1 k.p.c. w związku z art. 391 § 1

k.p.c. przez to, że Sąd II instancji, bez wniosku strony, uchylił postanowienia

dowodowe podjęte przez sąd I instancji stwierdzić należy, że istotnie zgodnie z art.

380 k.p.c. sąd drugiej instancji, na wniosek strony, rozpoznaje również

postanowienia sądu pierwszej instancji, które nie podlegają zaskarżeniu na drodze

zażalenia, a miały wpływ na rozstrzygnięcie sprawy. Z treści tego przepisu wynika

więc wyraźnie, że kontrola postanowień sądu I instancji następuje na wniosek

skarżącego, za wyjątkiem przewidzianym w art. 378 § 2 k.p.c. Taki wyjątek

w sprawie niniejszej nie zachodzi, a więc uchylenie postanowienia dowodowego

10

sądu I instancji nastąpiło z naruszeniem art. 380 k.p.c. Należy jednak zauważyć,

że w skardze kasacyjnej nie wskazano naruszenia tego przepisu.

W skardze kasacyjnej zarzucono też naruszenie art. 224 § 1 k.p.c.

w związku z art. 391 § 1 k.p.c. W orzecznictwie Sądu Najwyższego wyjaśniono już,

że zarzut naruszenia art. 224 § 1 k.p.c. nie może być samodzielną podstawą

kasacji (por. wyrok SN z dnia 20.01.2000 r. II UKN 324/99, OSNAPiUS 2000, nr 11,

poz. 390). Pogląd ten skład orzekający w niniejszej sprawie podziela.

W odniesieniu do zarzutu naruszenia art. 217 § 2 k.p.c. w związku z art. 391

§ 1 k.p.c. podnieść należy, że Sąd Apelacyjny na rozprawie w dniu 11.10.2006 r.

istotnie oddalił wniosek dowodowy w postaci przesłuchania świadków

zawnioskowanych przez powodową Spółkę w piśmie z dnia 3.10.2006 r. Zgodnie

z art. 381 k.p.c. sąd drugiej instancji może pominąć nowe fakty i dowody, jeżeli

strona mogła je powołać w postępowaniu przed sądem I instancji, chyba że

potrzeba powołania się na nie wynikła później. Te przesłanki z art. 381 k.p.c.

zostały spełnione. Z jednej strony w piśmie z dnia 3.10.2006 r. strona powodowa

nie wykazuje, aby dowodu z wnioskowanych świadków nie mogła zgłosić w toku

postępowania przed sądem I instancji, jak też że potrzeba ich powołania wynikła

później, z drugiej strony pozwani od początku procesu kwestionowali istnienie

zobowiązania spółki PPU P U wobec strony powodowej, a wnioskowani świadkowie

mieli potwierdzić wykonanie zobowiązania przez powodową Spółkę. Nie sposób

więc przyjąć, aby potrzeba powołania tych dowodów wynikła dopiero w toku

postępowania apelacyjnego.

Nie można też podzielić zasadności zarzutu naruszenia art. 378 § 1 k.p.c.

Zgodnie z tym przepisem sąd drugiej instancji rozpoznaje sprawę

w granicach apelacji, w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę

nieważność postępowania. Pytanie sprowadza się do tego, co wyznacza granice

apelacji, a w szczególności, czy granice te wyznaczają także zarzuty

sformułowane w apelacji. Wnoszący skargę kasacyjną udzielają w tym przedmiocie

pozytywnej odpowiedzi. Trzeba przyznać, że istotnie rozumienie określenia „granic

apelacji” jest źródłem rozbieżnych stanowisk w piśmiennictwie i orzecznictwie,

także Sądu Najwyższego. Dominuje jednak pogląd, że granice apelacji określa

11

zakres zaskarżenia. Trafnie wskazuje się, iż przepisy dotyczące apelacji nie mówią

o rozpoznaniu sprawy w granicach podniesionych przez skarżącego zarzutów lub

powołanych nowych faktów lub dowodów. Wynika to z istoty rozwiązań

dotyczących apelacji. Zarzuty apelacji – w odróżnieniu od podstaw kasacyjnych –

nie wiążą ani skarżącego, ani sądu II instancji. Podniesione w apelacji zarzuty,

zresztą podobnie jak wnioski apelacji, nie wyznaczają granic apelacji, lecz

podlegają one jedynie rozważeniu przez sąd II instancji. Taki pogląd dominuje i ten

pogląd skład orzekający podziela. Takie też stanowisko zajął Sąd Apelacyjny.

Rekapitulując tę część rozważań stwierdzić należy, że podniesione

w skardze kasacyjnej zarzuty naruszenia przepisów postępowania, nie znajdują

uzasadnienia.

2. Spośród zarzutów naruszenia prawa materialnego niewątpliwie

podstawowe znaczenie ma zarzut naruszenia art. 299 § 1 ksh przez błędną jego

wykładnię polegającą na przyjęciu przez Sąd Apelacyjny, że w sprawie wierzyciela

przeciwko członkom zarządu spółki z o.o., od której nie wyegzekwował

on zobowiązania stwierdzonego tytułem wykonawczym w postaci aktu notarialnego

zaopatrzonego w klauzulę wykonalności, sąd może badać istnienie zobowiązania

spółki wobec tego wierzyciela. Istotnie Sąd Apelacyjny podzielił pogląd Sądu

Najwyższego wyrażony w wyroku z dnia 17.07.1997 r. III CKN 126/97 (OSP 1998,

poz. 62) że w procesie, w którym powód dochodzi roszczenia na podstawie art. 299

§ 1 ksh przedstawiając prawomocny wyrok będący źródłem zobowiązania spółki

z o.o. wobec powoda, sąd nie ma możliwości badania, czy określone nim

zobowiązanie istnieje, a jeśli tak, to w jakim rozmiarze. Sąd ten uznał zarazem,

że jeśli źródłem zobowiązania jest akt materialny, w którym dłużnik poddał się

egzekucji, zaopatrzony w klauzulę wykonalności, to sąd może badać,

czy zobowiązanie istnieje, a jeśli tak, to w jakim rozmiarze. Nie stoją tu bowiem na

przeszkodzie takie okoliczności, jak powaga rzeczy osądzonej, zawisłość sporu

czy dopuszczalności drogi sądowej.

To stanowisko kwestionuje powodowa Spółka podnosząc, że nie ma

podstaw, aby odmiennie oceniać w procesie z powództwa opartego o art. 299 § 1

ksh tytuł wykonawczy w postaci prawomocnego wyroku, a inaczej inne tytuły np.

w postaci aktu notarialnego zawierającego oświadczenie dłużnika o poddaniu się

12

egzekucji, zaopatrzonego w klauzulę wykonalności. Także w tym ostatnim

przypadku sąd w tym procesie nie może badać, czy zobowiązanie istnieje, bowiem

może i powinno to nastąpić bądź w postępowaniu o nadanie klauzuli wykonalności

bądź w postępowaniu przeciwegzekucyjnym.

Zagadnienie to ma podstawowe znaczenie, przy czym jego prawidłowe

rozstrzygnięcie nie może nastąpić bez określenia charakteru prawnego

odpowiedzialności z art. 299 k.c. Stosownie do tego przepisu członkowie zarządu

spółki z o.o. odpowiadają solidarnie za jej zobowiązania, gdy egzekucja przeciwko

spółce okazała się bezskuteczna. Od tej odpowiedzialności mogą się uchylić (§ 2)

tylko przez wykazanie jednej z trzech okoliczności zwalniających, wykazując, że:

a) we właściwym czasie zgłoszono wniosek o ogłoszenie upadłości lub

wszczęto postępowanie układowe (obecnie ogłoszenie upadłości

z możliwością zawarcia układu);

b) niezgłoszenie tego wniosku nastąpiło nie z ich winy;

c) pomimo nie zgłoszenia wniosku wierzyciel nie poniósł szkody.

Zgodnie przyjmuje się, że chodzi tu o odpowiedzialność subsydiarną,

osobistą i przy tym nieograniczoną. W piśmiennictwie (zarówno pod rządem art.

298 ksh, jak i obecnie art. 299 ksh) zdecydowanie przeważa stanowisko,

że odpowiedzialność ta nie ma charakteru odszkodowawczego. W orzecznictwie

Sądu Najwyższego przeważa pogląd, że jest to odpowiedzialność

odszkodowawcza, oparta o delikt (por. orzeczenie z dnia 19.02.1996, OSNC 1997,

nr 3, poz. 25; z dnia 28.11.2003 r., IV CK 226/02, niepublik; z dnia 24.06.2004 r.

V CK 736/04, Lex 180 879 i inne).

Podejmując ten problem należy zauważyć, że zgodnie z art. 299 § 1 ksh

wierzyciel musi w istocie udowodnić tylko jedną przesłankę tj.: bezskuteczność

egzekucji prowadzonej przez niego przeciwko spółce. Nie musi więc wykazywać

powstania szkody i jej wysokości. Jest to podstawowa sprzeczność z istotą

odpowiedzialności odszkodowawczej. Wykazanie szkody i jej wysokości

to podstawowa przesłanka, której spełnienie wymaga udowodnienia przez

wierzyciela. Jest to o tyle istotne, że odszkodowanie nie może przewyższać szkody.

Jeśli przyjąć, a takie założenie spotykamy w niektórych orzeczeniach Sądu

Najwyższego, że szkodą wierzyciela jest nie dające się ściągnąć z majątku spółki

13

świadczenie, to w istocie przyjmuje się, iż art. 299 § 1 ksh zawiera domniemanie

powstania szkody i jej wysokości. Takich przepisów które zawierałyby domniemanie

szkody nie spotykamy w prawie polskim. Odrzucając więc taki wniosek należałoby

uznać, że przy koncepcji odpowiedzialności odszkodowawczej z art. 299 § 1 ksh

wierzyciel miałby obowiązek udowodnienia zdarzenia sprawczego (bezskuteczność

egzekucji prowadzonej przeciwko spółce), wykazania szkody i jej wysokości oraz –

co jest logiczną koniecznością – wykazania związku przyczynowego między tymi

zdarzeniami. Tego wymaga konstrukcja odpowiedzialności odszkodowawczej,

a tymczasem sama treść art. 299 § 1 ksh pozwala wyprowadzić jedynie obowiązek

wierzyciela wykazania bezskuteczności egzekucji przeciwko spółce.

Nie bez znaczenia dla oceny charakteru odpowiedzialności na podstawie art. 299

§ 1 ksh jest także wykładnia systemowa. Należy zwrócić uwagę, że art. 299 § 1 ksh

poprzedzają – jako podstawy odpowiedzialności – art. 291 – 293 ksh, niewątpliwie

nakładając na wymienione tam podmioty (w tym członków zarządu) obowiązek

odszkodowawczy, co potwierdza art. 297 ksh, skoro dotyczy on przedawnienia

roszczeń o naprawienie szkód oraz art. 298 ksh wskazujący na właściwość

miejscową sądu, przed którym należy wytaczać powództwo o odszkodowanie.

Z tego wynika, że art. 297-298 ksh zamykają zespół przepisów rozdziału 7 tytułu

III ksh, które przewidują odpowiedzialność odszkodowawczą. Dopiero po nich

następuje art. 299 ksh, co byłoby całkowicie nielogiczne, gdyby miał on również

statuować odpowiedzialność o charakterze odszkodowawczym. Te argumenty

uzasadniają stanowisko, że odpowiedzialność z art. 299 ksh nie jest

odpowiedzialnością odszkodowawczą. Gdyby istotnie byłaby to odpowiedzialność

odszkodowawcza, to konsekwentnie należy przyjąć, że:

- wierzyciel musiałby udowodnić zdarzenie sprawcze szkody (bezskuteczność

egzekucji), samą szkodę i jej wysokość oraz związek przyczynowy między

tymi zdarzeniami;

- wierzyciel mógłby dochodzić nie tylko straty, lecz także utraconych korzyści

(zasada pełnego odszkodowania);

- dłużnik nie byłby uprawniony do podnoszenia zarzutów, które

przysługiwałyby spółce, lecz z których spółka ta nie skorzystała (m.in. zarzut

nieistnienia zobowiązania).

14

Z tych względów należy odrzucić stanowisko, że odpowiedzialność z art. 299

ksh ma charakter odpowiedzialności odszkodowawczej. Uzasadnia to potrzebę

poszukiwania pozytywnego określenia jej charakteru, mając na względzie jej cechy.

Wśród nich należy przede wszystkim wskazać, że osoby o których stanowi art. 299

§ 1 ksh stają się, przy spełnieniu przesłanek, z tego przepisu, dłużnikami

niezaspokojonego wierzyciela. Trzeba bowiem odrzucić pogląd jakoby członkowie

zarządu ponosili odpowiedzialność za zobowiązania spółki, nie mając

jednocześnie statusu dłużników niezaspokojonego wierzyciela (odpowiedzialność

bez długu). Prawu polskiemu znane są przypadki istnienia długu bez

odpowiedzialności (zobowiązania naturalne), ale nie odwrotnie. Uzasadniony jest

więc pogląd, że w razie spełnienia się przesłanek określonego w art. 299 ksh

z mocy ustawy powstaje między członkami zarządu spółki z o.o.

a niezaspokojonym wierzycielem stosunek obligacyjny. W jego ramach członkowie

zarządu występują w roli dłużników, a wierzyciel spółki w roli podmiotu

uprawnionego do określonego świadczenia. Należy też rozważyć,

czy odpowiedzialność art. 299 § 1 ksh ma charakter akcesoryjny tzn. jej istnienie

i rozmiar odpowiedzialności członków zarządu zależy od istnienia i rozmiaru

niezrealizowanego zobowiązania spółki. Na pierwszy rzut oka taka teza wydaje się

sensowna. Należy jednak uwzględnić, że przyjęcie tego poglądu prowadziłoby

do tego, iż w sytuacji wykreślenia spółki z rejestru na wniosek syndyka lub

likwidatora, zobowiązanie łączące wierzyciela ze spółką wygaśnie, a więc przy

przyjęciu akcesoryjnego charakteru odpowiedzialności członków zarządu

wygasłaby także ich odpowiedzialność. Taki wniosek należy odrzucić,

jako oczywiście sprzeczny z intencją ustawodawcy.

Nie jest tu możliwe przyjęcie konstrukcji przystąpienia do długu z tego

względu, że w przeciwieństwie do art. 554

k.c. brak jest w art. 299 ksh stwierdzenia

o solidarnej odpowiedzialności spółki z członkami zarządu. Natomiast godnym

rozważenia jest pogląd o gwarancyjnym charakterze odpowiedzialności z art. 299

ksh, przy czym chodzi o odpowiedzialność gwarancyjną zbliżoną do poręczenia.

W przypadku takiej gwarancji idzie o zabezpieczenie określonego rezultatu, który

zależy bezpośrednio od spełnienia świadczenia przez dłużnika na rzecz

beneficjenta gwarancji. W przypadku art. 299 ksh ta odpowiedzialność gwarancyjna

15

wynika nie z umowy lecz z ustawy. Za przyjęciem takiego charakteru

odpowiedzialności z art. 299 ksh przemawiają dwie okoliczności.

Po pierwsze, fakt że członkowie zarządu odpowiadają za zobowiązania spółki,

co zakłada istnienie związku (rozumianego jako związek normatywny) między ich

odpowiedzialnością a istnieniem tego zobowiązania w chwili nieuregulowania przez

wierzyciela zaspokojenia z majątku spółki.

Po drugie, konieczność wykazania bezskuteczności egzekucji prowadzonej

przeciwko spółce, co jest równoznaczne z przeprowadzeniem dowodu

nieotrzymania świadczenia od dłużnika.

Przy tej konstrukcji, skoro członkowie zarządu spółki odpowiadają

za zobowiązania spółki, skoro jest to odpowiedzialność subsydiarna (co nie jest

sporne) to w drodze analogii legis należy przyjąć możliwość zastosowania art. 35

ksh, jako przepisu regulującego sytuację najbardziej zbliżoną. Oznacza to,

iż członkowie zarządu spółki z o.o. mogą przedstawić wierzycielowi zarzuty

przysługujące spółce wobec wierzycieli. W ten sposób odpowiedzialności z art. 299

ksh nie przypisze się cechy akcesoryjności, jednakże nie sposób aprobować

sytuacji pozbawienia członków zarządu tej możliwości podnoszenia tych zarzutów,

które przysługiwały spółce wobec wierzycieli, a z których to nie skorzystała.

Przeciwne stanowisko doprowadziłoby do tego, że i tak już surowa

odpowiedzialność z art. 299 ksh stopniem swej dolegliwości przekroczyłoby wszelkie

racjonalnie dopuszczalne granice. W konsekwencji więc, w ramach zarzutów, które

przysługiwały spółce wobec wierzyciela możliwe było podniesienie zarzutu

nieistnienia zobowiązania i taki zarzut Sąd Apelacyjny władny był badać. Nie można

więc podzielić zarzutu naruszenia art. 299 § 1 ksh przedstawionego w skardze

kasacyjnej.

Sąd Apelacyjny w ramach kompetencji badania istnienia zobowiązania

stwierdził, że umowa łącząca stronę powodową ze spółką PPU P. U. uległa

rozwiązaniu z dniem 30.06.2003 r. a więc powstał obowiązek zwrotu wzajemnych

świadczeń. Sąd ten stwierdził też, że powodowej Spółce, która w ogóle nie przystąpiła

do spełnienia częściami świadczenia niepieniężnego nie przysługuje roszczenie

o zapłatę. Sporna kwota miała bowiem charakter zaliczkowy na poczet świadczenia,

16

którego powodowa Spółka nie zrealizowała. W konsekwencji Sąd ten uznał,

że zobowiązanie obciążające spółkę PPU P U w ogóle nie istnieje, a więc nie sposób

obciążyć odpowiedzialnością pozwanych za zobowiązanie, które nie istnieje.

Te stwierdzenia budzą uzasadnione zastrzeżenia. Trafnie zarzuca

się w skardze kasacyjnej naruszenie art. 494 k.c. Istotnie obowiązek zwrotu

wzajemnych świadczeń aktualizuje się przy odstąpieniu od umowy, co wywołuje

skutek ex tunc. Ten skutek uzasadnia obowiązek zwrotu świadczeń. W niniejszej

sprawie mamy natomiast do czynienia z rozwiązaniem umowy, która została

zawarta 13.06.2002 r., a rozwiązanie nastąpiło 30.06.2003 r. Umowa obowiązywała

więc ponad rok i rzeczą Sądu Apelacyjnego było ustalenie, czy i w jakim zakresie

powodowa Spółka podjęła realizację swojego zobowiązania, jaka byłą wartość

tych robót, które zostały wykonane i niezapłacone przez spółkę PPU P U.

To wyznacza rozmiar istniejącego zobowiązania po stronie spółki PPU P U, które nie

zostało wyegzekwowane z majątku tej spółki, a tym samym w tym zakresie mogła być

uruchomiona gwarancyjna odpowiedzialność pozwanych na podstawie art. 299 ksh.

Dopiero te ustalenia pozwoliłyby ocenić, czy i w jakim zakresie wchodzą w rachubę

okoliczności wyłączające odpowiedzialność pozwanych z art. 299 § 2 ksh. Należy

przy tym zauważyć, że dopiero w toku postępowania apelacyjnego podjęto badanie

zasadności zarzutu nieistnienia zobowiązania. To Sąd Apelacyjny przeprowadził w tym

względzie postępowanie dowodowe ograniczone do dokumentów, przy czym nie

dokonał żadnych dodatkowych ustaleń faktycznych, zaś ograniczając postępowanie

dowodowe uniemożliwił stronie powodowej zaprezentowanie własnych dowodów.

Stan faktyczny będący podstawą rozstrzygnięcia Sądu Apelacyjnego,

iż zobowiązanie nie istniało w istocie nie został ustalony, nie ustalono jakie fakty

i na podstawie jakich dowodów ustalono w tym przedmiocie. Wnioski zawarte

w rozważaniach Sądu Apelacyjnego nie znajdują odzwierciedlenia w stanie

faktycznym. Z tych względów nie można podważyć zasadności zarzutów zawartych

w tym zakresie w skardze kasacyjnej.

Z tych przyczyn na podstawie art. 39815

orzeczono jak w sentencji.

17

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.