Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 26 kwietnia 2007 r.

II CSK 2/07

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II CSK 2/07

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 26 kwietnia 2007 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Krzysztof Pietrzykowski (przewodniczący,

sprawozdawca)

SSN Krzysztof Strzelczyk

SSA Marta Romańska

w sprawie z powództwa A. G.

przeciwko Regionalnemu Szpitalowi Onkologicznemu w S.

z udziałem interwenientów ubocznych po stronie pozwanej:

Powszechnego Zakładu Ubezpieczeń - Spółki Akcyjnej w Warszawie

Inspektorat w S. oraz A. J.

o zapłatę i rentę,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej

w dniu 26 kwietnia 2007 r.,

skargi kasacyjnej powódki

od wyroku Sądu Apelacyjnego w […]

z dnia 18 maja 2006 r.,

1. oddala skargę kasacyjną;

2. nie obciąża powódki kosztami postępowania kasacyjnego.

2

Uzasadnienie

Powódka A. G. wniosła o zasądzenie od pozwanego Regionalnego Szpitala

Onkologicznego kwoty 50.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia

pozwu tytułem zadośćuczynienia oraz obciążenie pozwanego kosztami procesu.

Pozwany wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów procesowych. Do

postępowania przystąpili, w charakterze interwenientów ubocznych po stronie

pozwanego, A. J. (lekarz prowadzący leczenie pozwanej) oraz Powszechny Zakład

Ubezpieczeń S.A. z siedzibą w Warszawie. Oboje interwenienci wnieśli o oddalenie

powództwa.

Wyrokiem z dnia 30 września 2005 r. Sąd Okręgowy oddalił powództwo w

całości, odstępując od obciążania powódki kosztami zastępstwa procesowego oraz

orzekając co do kosztów pomocy prawnej udzielonej powódce z urzędu. Sąd

Okręgowy ustalił, że powódka co najmniej od maja 2000 r. chorowała na raka

piersi. W trakcie leczenia poddała się 3 lipca 2000 r. operacji częściowego

usunięcia sutka prawego i prawostronnych pachowych węzłów chłonnych,

a następnie chemioterapii i terapii radiologicznej, która polegała na

napromieniowaniu gruczołu piersiowego oraz zagrożonych węzłów chłonnych.

Lekarzem prowadzącym powódki podczas pobytu w Regionalnym Szpitalu

Onkologicznym w S. była A. J., która ustaliła terapeutyczną dawkę promieniowania

na 60 Gy. Powódka w czasie pobytu w szpitalu była wielokrotnie poddawana

badaniom w celu zmierzenia poziomu odczynu popromiennego, który A. J. oceniła

jako prawidłowy. Zmiany popromienne u powódki utrzymywały się długo i w

znacznym nasileniu, bowiem powódka wcześniej poddana była chemioterapii, a

ponadto posiadała dużą objętość tkanki tłuszczowej w okolicach

napromieniowanych. Podczas konsultacji w dniu 27 grudnia 2000 r. A. J. stwierdziła

u powódki typowy przebieg odczynu po radioterapii, zaś podczas kontroli w dniu 11

stycznia 2001 r. zdiagnozowała u niej stan zapalny o podłożu bakteryjnym skóry,

który poleciła leczyć antybiotykiem. Jednym z urządzeń zastosowanych przy

radioterapii powódki był akcelerator Mevatron 2 firmy Siemens, który był

3

poddawany przeglądom technicznych dokonywanym przez autoryzowany serwis

Siemens. Powódka pozostawała pod opieką Regionalnego Szpitala

Onkologicznego i co drugi dzień jeździła na zmiany opatrunków. W lutym 2001 r.

stan zdrowia powódki pogorszył się i nie była ona w stanie już samodzielnie jeździć

do S., w konsekwencji czego przeszła pod opiekę lekarzy z Wojewódzkiej Poradni

Onkologicznej w G. Powódka przez następne pół roku odczuwała bezustanne

kłucie i silny ból w okolicach żeber zaś z prawej piersi wyciekała wydzielina ropna.

Pierś ta wyglądała na spaloną i była silnie zaczerwieniona. Te dolegliwości

znacznie utrudniały powódce normalnie funkcjonowanie i podejmowanie

podstawowych czynności. Powódka załamała się psychicznie i większość czasu

spędzała w domu, pod opieką najbliższej rodziny i sąsiadki. Wobec braku dalszej

poprawy, w czerwcu 2002 r. powódka została skierowana na konsultacje do

Centrum Onkologii w P., gdzie została skierowana na dalsze leczenie do

Wojewódzkiej Poradni Onkologicznej w G. Poprawa stanu zdrowia powódki nie

następowała, dlatego w okresie od 30 marca 2003 r. do 27 czerwca 2003 r.

powódka leczyła się w Centrum Onkologii w K. W tym ośrodku stwierdzono u

powódki martwicę popromienną powłok klatki piersiowej będącej konsekwencją

leczenia inwazyjnego komórek rakowych przez zastosowanie radioterapii oraz

przewlekłe nieaktywne zapalenie skóry. W Centrum powódka została poddana

leczeniu operacyjnemu, w wyniku którego usunięto sutek wraz z martwiczo

zmienionymi tkankami. Obecnie wszystkie rany po radioterapii u powódki są

wygojone, jednakże pozostały blizny jak po oparzeniu. Ponadto powódka cierpi na

osteoporozę i ma kłopoty z krążeniem. Powiatowy Zespół do spraw Orzekania o

Stopniu Niepełnosprawności w G. stwierdził, że powódka posiada umiarkowany

stopień niepełnosprawności. Bezpośrednio po zakończeniu radioterapii w

Regionalnym Szpitalu Onkologicznym w S. do powódki kilka razy dziennie

przychodziła jej sąsiadka J. K. i zmieniała jej opatrunki: odkażała ranę wodą

utlenioną, pryskała aerozolem, smarowała pierś maścią, a następnie kładła na ranę

gencjanę. Niekiedy zdarzało się, że opatrunek przylegał do rany i przy zmianie

odrywał się razem ze skórą, z czasem jednak rana goiła się i wyglądała coraz

lepiej. Powódka skierowała przeciwko lekarzom Oddziału Radioterapii

Regionalnego Szpitala Onkologicznego w S. skargę do Okręgowego Rzecznika

4

Odpowiedzialności Zawodowej Okręgowej Izby Lekarskiej w S. Postanowieniem z

dnia 10 marca 2003 r. odmówiono jednak wszczęcia postępowania, bowiem biegli z

Centrum Onkologii w P. stwierdzili, że trudno ocenić, czy stopień powikłań ma

bezpośredni związek z prowadzonym leczeniem, czy też pielęgnacją po jego

zakończeniu.

Sąd Okręgowy w trakcie postępowania zasięgnął opinii biegłych z Zakładu

Medycyny Sądowej Collegium Medicum w B. Biegli stwierdzili, że analiza metody

radioterapeutycznej, a zwłaszcza zastosowanych dawek promieniowania, wskazuje

na jej całkowitą prawidłowość i zgodność z zasadami postępowania w takich

przypadkach. Ponadto podkreślili, że dawka napromieniowania zastosowana u

powódki zapewnia maksymalną skuteczność leczenia przy jednoczesnej niewielkiej

możliwości popromiennych uszkodzeń skóry w porównaniu z innymi metodami.

Wskazali także, że nawet najnowocześniejsze techniki radioterapii nie pozwalają na

całkowite uniknięcie tzw. szkód popromiennych, które charakteryzują się dużą

indywidualizacją. Ponadto wskazali, że radioterapia powódki była poprzedzona

chemioterapią, co dodatkowo zwiększyło niemożność przewidzenia reakcji

osobniczej.

Sąd Okręgowy ocenił powództwo jako niezasadne, wskazując, że, osoba,

której powierzono czynności na własny rachunek (art. 416 w związku z art. 430

k.c.), tj. A. J., nie dopuściła się czynu stanowiącego podstawę odpowiedzialności.

Powódka wniosła apelację od wyroku Sądu Okręgowego, zarzucając

naruszenie art. 217 § 1, art. 286 oraz art. 299 w związku z art. 227 k.p.c.

Sąd Apelacyjny oddalił apelację, przyjmując jako własne ustalenia faktyczne

i prawne dokonane przez Sąd Okręgowy. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, Sąd

Okręgowy słusznie uznał, że złożone przez powódkę wnioski o przeprowadzenie

dowodów podlegały oddaleniu. Zgodnie z art. 3 k.p.c., wniosek o przeprowadzenie

dowodu z opinii innych biegłych musi wskazywać powody, dla których sąd miałby

odstąpić od zasady, że wiadomości specjalne niezbędne do prawidłowego

rozstrzygnięcia należy uzyskiwać przy pomocy pojedynczej opinii biegłych. Sąd

Apelacyjny podzielił stanowisko Sądu Okręgowego, że wniosek powołanie

dodatkowych biegłych miał charakter celowego przewlekania postępowania. Nie

5

uzasadnia powoływania nowych biegłych podniesiony przez powódkę zarzut ich

stronniczości, który nie tylko nie został poparty żadnymi faktami, ale ponadto został

uzasadniony kuriozalnym stwierdzeniem pełnomocnika powódki, że skoro biegli z

Zakładu Medycyny Sądowej wypowiedzieli się jednostronnie na korzyść strony

pozwanej, unikając ochrony interesów powódki, to ich opinia jest przez to wadliwa.

Samo zaś niezadowolenie strony z opinii biegłego nie uzasadnia powołania innego

biegłego (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 listopada 1974 r., I CR 562/74, nie

publ.).

Zasadnie też, zdaniem Sądu Apelacyjnego, Sąd Okręgowy oddalił wniosek

dowodowy pełnomocnika powódki polegający na przesłuchaniu uzupełniającym

powódki na okoliczność przyczyn poparzeń oraz tego, czy znała ona procedury

związane z naświetlaniem, bowiem dowody w tym zakresie były zbędne. Sąd

Apelacyjny podzielił opinię Sądu Okręgowego, że powódka, jako osoba

nieposiadającą wiedzy specjalnej, nie może w żaden sposób wypowiadać się na

temat przyczyn powikłań i oparzeń, które stały się jej udziałem.

Trafnie też Sąd Okręgowy oddalił wnioski dowodowe powódki polegające na

przesłuchaniu I. D. i przeprowadzeniu dowodu z akt postępowania karnego w jej

sprawie. Ewentualne ustalenie, że u I. D. doszło do oparzeń w wyniku błędu

pracownika pozwanego w obliczaniu dawki promieniowania, nie pozwala na

jakiekolwiek wnioskowanie co do przyczyn wystąpienia podobnych obrażeń u

powódki.

Zarzut błędu w ustaleniach faktycznych przez przyjęcie, że strony nie

kwestionowały treści dokumentów, pomimo kwestionowania przez powódkę ustaleń

dokonanych przez biegłych Zakładu Medycyny Sądowej, jest, zdaniem Sądu

Apelacyjnego, całkowicie chybiony. Przede wszystkim należy bowiem podkreślić,

że dowód z opinii biegłych nie zalicza się do dowodów z dokumentów.

Powódka w skardze kasacyjnej zarzuciła naruszenie art. 430, 444 § 2 i art.

445 § 1 k.c. w związku z art. 31 ust. 1 i art. 34 ust. 2 ustawy z dnia 5 grudnia

1996 r. o zawodzie lekarza oraz art. 233 w związku z art. 217 § 1, art. 227

i 299 k.p.c.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

6

Skarga kasacyjna jest niezasadna.

W zarzucie dotyczącym naruszenia przepisów prawa materialnego

nie wskazano, czy nastąpiło to przez błędną wykładnię tych przepisów, czy też

przez ich niewłaściwe zastosowanie. Dopiero w uzasadnieniu skargi stwierdzono,

że naruszenie (wyłącznie przepisów ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty)

nastąpiło przez błędną wykładnię tych przepisów, jednak bez bliższego określenia,

na czym ta błędna wykładnia miałaby polegać. Przepisy obowiązującego prawa nie

przewidują naruszenia prawa materialnego w sposób określony przez skarżącą,

czyli „przez wyrażenie błędnego poglądu prawnego, że powódka jako osoba

nieposiadająca wiedzy specjalnej nie może w żaden sposób wypowiadać się na

temat przyczyn powikłań i oparzeń, które stały się jej udziałem i dlatego znajomość

przez powódkę procedur naświetlania jest okolicznością bez znaczenia dla

merytorycznej oceny sporu, a fakt czy w momencie wyrażania zgody na leczenie

była świadoma groźby ewentualnych powikłań czy też nie, nie jest w żaden sposób

przyczynowo powiązany z jej roszczeniem”. Tak sprecyzowane stanowisko

skarżącej odnosi się, jak można wnosić, do uzasadnienia przez Sąd Okręgowy

i Sąd Apelacyjny oddalenia wniosku dowodowego o przesłuchanie powódki

w charakterze strony (art. 299 k.p.c.), a nie wykładni przepisów prawa

materialnego.

Brak uświadomionej zgody mógłby przemawiać za tezą o naruszeniu

przepisów ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty, jednak tego faktu (braku

uświadomionej zgody) nie udowodniono w toku postępowania sądowego.

Co więcej, nie z tego faktu wywodzono odpowiedzialność strony pozwanej. Dopiero

po stwierdzeniu przez Sąd, że zabieg został przeprowadzony bez zastrzeżeń,

strona skarżąca podniosła fakt nieudzielenia przed naświetlaniem pełnej,

przystępnej informacji o możliwych powikłaniach, twierdząc nawet, że nieudzielenie

takiej informacji stanowi czyn niedozwolony i „samodzielną podstawę

odpowiedzialności za wyrządzoną pacjentowi szkodę, nawet gdy, wbrew zarzutom

pacjenta, sam zabieg wykonany został niewadliwie”.

Nawet w razie uznania, że zgoda została przez powódkę udzielona bez

poinformowania o możliwych komplikacjach, czego nie udowodniono

7

w postępowaniu sądowym, nie można byłoby automatycznie przyjąć, że szpital

odpowiada za wszystkie skutki, jakie naświetlanie wywołało u powódki. Obowiązek

udzielenia pacjentowi informacji nie wymaga bowiem wskazania wszystkich

możliwych skutków wykonania zabiegu operacyjnego ratującego życie. Sąd

Najwyższy w wyroku z dnia 1 kwietnia 2004 r., II CK 134/03 (nie publ.) stwierdził,

że w sytuacji, w której chodzi o zabieg operacyjny ratujący życie pacjenta,

obowiązek udzielenia informacji, wynikający z przepisów art. 34 ust. 2 w związku

z art. 31 ust. 1 ustawy z dnia 6 grudnia 1996 r. o zawodzie lekarza (Dz. U. z 1997

r., Nr 28, poz. 152 ze zm.; obecnie: jedn. tekst: Dz. U. z 2005 r. Nr 226, poz. 1943

ze zm.) i art. 19 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 30 sierpnia 1991 r. o zakładach opieki

zdrowotnej (Dz. U. Nr 91, poz. 408 ze zm.; obecnie: jedn. tekst: Dz. U. z 2007 r.

Nr 14, poz. 89), może ograniczać się do wskazania możliwych niekorzystnych

skutków i powikłań, będących zwykłym, typowym następstwem danego zabiegu.

W wyroku tym Sąd Najwyższy podkreślił ponadto, że zakres udzielanych

pacjentowi informacji musi być uzależniony od rodzaju zabiegu, w szczególności od

tego, czy w danym wypadku za jego przeprowadzeniem przemawiają bezwzględne,

czy względne wskazania, czy też chodzi jedynie o zabieg kosmetyczny,

przychylając się w tej kwestii do swych poprzednich wypowiedzi w wyrokach z dnia

28 sierpnia 1972 r., II CR 296/72 (OSNCP 1973, nr 5, poz. 86), z dnia 14 listopada

1972 r., I CR 463/72 (Nowe Prawo 1975, nr 4, s. 585), z dnia 28 sierpnia 1973 r.,

I CR 441/73 (OSNCP 1974, nr 7-8, poz. 131), z dnia 11 stycznia 1974 r., II CR

732/73 (OSPiKA 1975, nr 1, poz. 6), z dnia 7 marca 1974 r., I CR 43/74 (Nowe

Prawo 1977, nr 1, s. 109), z dnia 5 września 1980 r., II CR 280/80 (OSPiKA 1981,

nr 10, poz. 170).

Nie można więc, wbrew stanowisku skarżącej, podnosić, że brak informacji

o powikłaniach (nieudowodniony zresztą) powoduje nieskuteczność wyrażenia

zgody na zabieg radioterapii. Chociaż Sąd Apelacyjny powinien powstrzymać się

od tego typu uwag, rzeczywiście z doświadczenia życiowego można wnosić,

że nawet informacja o możliwości wystąpienia powikłań nie wpłynęłaby na zmianę

stanowiska powódki w sprawie poddania się leczeniu.

Ponadto należy podkreślić, że skarga kasacyjna dotyczy ustalenia faktów:

braku objaśnionej zgody skarżącej na zabieg radioterapii, wynikającego

8

z niedostatecznego poinformowania powódki o możliwych powikłaniach wykonania

tego zabiegu. Zgodnie zaś z art. 3983

§ 3 k.p.c., podstawą skargi kasacyjnej nie

mogą być zarzuty dotyczące ustalenia faktów lub oceny dowodów. Z początkowych

fragmentów uzasadnienia wyroku Sądu Apelacyjnego wynika, że skarżąca

wywodziła odpowiedzialność deliktową pozwanej z wadliwego przeprowadzenia

naświetlań. Wskazywanie w podstawie skargi kasacyjnej, że wskutek naruszenia

przepisów prawa materialnego (przepisów ustawy o zawodach lekarza i lekarza

dentysty) zabieg był wykonany bez uświadomionej zgody powódki (tzn. powódka

wprawdzie wyraziła zgodę na ten zabieg, ale nie była dostatecznie poinformowana

o możliwych powikłaniach), dotyczy w istocie ustalenia faktów i jest

niedopuszczalne.

Także zarzut naruszenia przepisów postępowania nie może być

uwzględniony. Przede wszystkim skarżąca nie wykazała, a nawet nie podniosła,

że naruszenie powołanych przepisów postępowania mogło mieć istotny wpływ na

wynik sprawy. Takie sformułowanie omawianego zarzutu skargi kasacyjnej (błędnie

w całej skardze określanej jako kasacja) wykluczyło zatem możliwość

uwzględnienia tej podstawy skargi.

Ponadto, wbrew brzmieniu skargi kasacyjnej, podważane twierdzenie Sądu

Apelacyjnego nie stanowiło ustalenia faktycznego sprawy, o czym świadczy

zarówno brzmienie stosownego fragmentu uzasadnienia wyroku tego Sądu, jak

i jego usytuowanie w części uzasadnienia poświęconej rozważaniom prawnym,

a nie ustaleniom faktycznym sprawy. Sąd Apelacyjny podkreślił, że powódka

wywodziła twierdzenie o odpowiedzialności pozwanego z faktu wadliwego

przeprowadzenia radioterapii. W konsekwencji na tę okoliczność przeprowadzane

były dowody m.in. z opinii biegłych, ponieważ stosownie do art. 227 k.p.c.

przedmiotem dowodu są fakty mające dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie.

Podnoszenie obecnie przez powódkę, że nie została poinformowana o możliwych

komplikacjach, co zresztą samo w sobie nie oznacza bezprawności

przeprowadzenia zabiegu radioterapii, nie może przemawiać za zasadnością

drugiej z podstaw skargi kasacyjnej.

9

Z przedstawionych powodów Sąd Najwyższy na podstawie art. 39814

oraz

art. 102 k.p.c. orzekł jak w sentencji.

jz

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.