Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Uchwała · 8 maja 2007 r.

SNO 21/07

Wydział VI

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

UCHWAŁA Z DNIA 8 MAJA 2007 R.

SNO 21/07

Przewodniczący: sędzia SN Jerzy Steckiewicz (sprawozdawca).

Sędziowie SN: Kazimierz Jaśkowski, Zbigniew Kwaśniewski.

S ą d N a j w y ż s z y – S ą d D y s c y p l i n a r n y na posiedzeniu bez

udziału Rzecznika Dyscyplinarnego, z udziałem protokolanta w sprawie sędziego

Sądu Okręgowego po rozpoznaniu w dniu 8 maja 2007 r. zażalenia Prokuratora

Rejonowego na uchwałę Sądu Apelacyjnego  Sądu Dyscyplinarnego z dnia 1 grudnia

2006 r., sygn. akt (...), w przedmiocie zezwolenia na pociągnięcie do

odpowiedzialności karnej

u c h w a l i ł :

 u t r z y m a ć w m o c y zaskarżoną u c h w a ł ę ,

 kosztami postępowania dyscyplinarnego obciążyć Skarb Państwa.

U z a s a d n i e n i e

Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny, uwzględniając wniosek Prokuratora

Rejonowego, podjął w dniu 15 maja 2006 r., sygn. akt (...), uchwałę zezwalającą na

pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sądowej sędziego Sądu Okręgowego, w

związku z uzasadnionym podejrzeniem popełnienia przestępstwa określonego w art.

271 § 1 k.k., mającego polegać na sfałszowaniu wyroku Sądu Okręgowego z dnia 18

września 2001 r., sygn. akt III K 71/01.

Tą samą uchwałą zawieszono sędziego Sądu Okręgowego w czynnościach

służbowych oraz obniżono mu wynagrodzenie do 50 % na czas trwania tego

zawieszenia.

W wyniku zażalenia obwinionego sędziego Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny

uchwałą z dnia 12 września 2006 r., sygn. akt SNO 42/06, uchylił zaskarżoną uchwałę

i sprawę przekazał Sądowi Apelacyjnemu – Sądowi Dyscyplinarnemu do ponownego

rozpoznania.

W motywach swojego rozstrzygnięcia Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny

wskazał, że wniosek prokuratora o zezwolenie na pociągnięcie sędziego Sądu

Okręgowego do odpowiedzialności karnej, bezkrytycznie uznany przez Sąd

Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny jako zasadny, był zbyt ogólnikowy i z tego powodu

nie mógł być merytorycznie oceniony. W szczególności nie precyzował on

okoliczności związanych z zarzucanym czynem przez to, że nie określał czasu i

miejsca popełnienia przestępstwa, a nawet nie wskazywał, który z wyroków

(znajdujący się w aktach głównych, czy jego odpisy doręczone stronom) został

2

sfałszowany. Ponadto, nie wskazano we wniosku jakie konkretnie dowody mogły

wskazywać, że to sędzia Sądu Okręgowego jest sprawcą inkryminowanego czynu.

Po ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny

uchwałą z dnia 1 grudnia 2006 r., sygn. akt (...), nie uwzględnił wniosku Prokuratora

Rejonowego o zezwolenie na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sędziego Sądu

Okręgowego za popełnienie przestępstwa określonego w art. 271 § 1 k.k.

Na tę uchwałę zażalenie wniósł Prokurator Rejonowy.

Zarzucając „błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia,

polegający na wyrażeniu poglądu, iż zgromadzony materiał dowodowy nie świadczy o

istnieniu dostatecznie uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa przez

sędziego Sądu Okręgowego, mimo że analiza materiału dowodowego sprawy

wskazanego szczegółowo w treści wniosku prowadzi do wniosku, iż dopuścił się on

czynu kwalifikowanego z art. 271 § 1 k.k.”, postulował „wyrażenie zgody na

pociągnięcie do odpowiedzialności karnej za czyn z art. 271 § 1 k.k. opisany w

zażaleniu sędziego Sądu Okręgowego”, ewentualnie „o przekazanie sprawy Sądowi

Apelacyjnemu – Sądowi Dyscyplinarnemu do ponownego rozpoznania”.

Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny, uznając zażalenie za nieuzasadnione,

zważył, co następuje:

Zgodnie z brzmieniem art. 80 § 2c Prawa o u.s.p. podstawę uchwały zezwalającej

na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej stanowić może „dostatecznie

uzasadnione podejrzenie popełnienia przez niego przestępstwa”. Do wydania uchwały

zgodnej z zamierzeniem wnioskodawcy są zatem niezbędne dowody – ocenione

obiektywnie – na podstawie, których można podejrzewać, że miało miejsce

przestępstwo. Nie jest oczywiście wymagane przekonanie o winie, ale też nie

wystarcza samo przypuszczenie, że było tak, jak we wniosku. Z powołanego przepisu

wynika również, że nawet nie każde uzasadnione podejrzenie popełnienia

przestępstwa daje podstawę do uchylenia immunitetu, bowiem należy wykazać, że

podejrzenie jest dostatecznie uzasadnione. To po pierwsze.

Po drugie, wniosek o zezwolenie na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności

karnej sądowej musi być konkretny, tj. powinien zawierać dokładne określenie czynu

ze wskazaniem czasu, miejsca, sposobu i okoliczności jego popełnienia oraz

uzasadnienie.

Innymi słowy wniosek, o którym mowa, powinien być skonstruowany w taki

sposób, aby nie było wątpliwości co do osoby sprawcy oraz tożsamości zdarzenia,

którego dotyczy.

Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny, mając na uwadze wskazania Sądu

Najwyższego – Sądu Dyscyplinarnego zawarte w uchwale z dnia 12 września 2006 r.,

po szczegółowym przeanalizowaniu wniosku prokuratora, doszedł do przekonania, że

przedstawione dowody nie uzasadniają w dostatecznym stopniu podejrzenia, że sędzia

3

Sądu Okręgowego popełnił przestępstwo. Pogląd ten Sąd Najwyższy – Sąd

Dyscyplinarny akceptuje, a jego uzasadnienie uznaje za przekonujące, respektujące

zasady obiektywizmu i domniemania niewinności. W szczególności Sąd

Dyscyplinarny trafnie podkreślił, że we wniosku nie sprecyzowano zarzutu i

ograniczono się do ogólnikowego stwierdzenia, że w wyrokach doręczonych stronom i

w wyroku pozostającym w aktach sprawy, są rozbieżności.

Dla jasności należy dodać, że rozbieżności te dotyczą prawnej podstawy

orzeczonej kary (bez zmiany jej rodzaju i wysokości) oraz orzeczenia środka

pieniężnego na cel społeczny w wysokości 300 złotych (tego punktu orzeczenia nie ma

w odpisach wyroku doręczonego stronom).

Okoliczności te są niepodważalne, ale – jak trafnie wywodzi Sąd Apelacyjny –

Sąd Dyscyplinarny w uzasadnieniu swojej uchwały – brak jest dowodów, które w

dostatecznym stopniu uzasadniałyby, że sprawcą fałszerstwa, któregoś z tych

wyroków (wniosek prokuratora, co należy przypomnieć, nie precyzuje, o które

orzeczenie chodzi), był sędzia Sądu Okręgowego.

Nieprzekonujące w tej kwestii są też argumenty autora zażalenia, które w

zasadzie ograniczają się do enigmatycznego stwierdzenia, że „... do sędziego

zawodowego należy szczególny nadzór nad zapewnieniem przestrzegania prawa” (k.

7).

Tymczasem, jak wynika z dokonanej przez Sąd Dyscyplinarny oceny dowodów,

a zwłaszcza protokołów przesłuchań osób uczestniczących w ogłoszeniu wyroku, była

w nim mowa o świadczeniu pieniężnym na cel społeczny. Podobnej treści zapis oraz

wskazanie jako podstawy prawnej wyroku art. 46 ust. 3 ustawy o przeciwdziałaniu

narkomanii, odnotowano w aktach podręcznych prokuratora (k. 48 akt śledztwa).

Na podstawie tych faktów wysnuto trafny wniosek, że w dniu 18 września 2001

r. został ogłoszony wyrok w brzmieniu identycznym z tym, który pozostaje w aktach

głównych. Nie wyjaśniono różnic występujących w odpisach wyroków doręczonych

stronom, które są faktem, ale twierdzenie, że ich sprawcą był sędzia Sądu

Okręgowego, jest gołosłowne.

Mając na uwadze powyższe okoliczności zażalenie prokuratora na uchwałę Sądu

Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego z dnia 1 grudnia 2006 r. uznać należało za

nieuzasadnione.

Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny nie widzi powodów, dla których po raz

kolejny należało ustosunkowywać się przez Sąd Dyscyplinarny pierwszej instancji do

wniosku o zezwolenie na pociągnięcie sędziego Sądu Okręgowego do

odpowiedzialności karnej, bowiem zebrane w sprawie dowody pozwalały na

merytoryczną ocenę wniosku, co też uczyniono. Kwestionowanie dokonanej oceny

przez wniesienie środka odwoławczego przez prokuratora nie jest niczym innym jak

polemiką z zapadłą uchwałą, na dodatek mało konkretną. Sugestię autora zażalenia, że

4

„w toku prowadzonego postępowania materiał dowodowy może zostać uzupełniony”

uznać należało za oczywiste nieporozumienie.

Mając powyższe okoliczności na uwadze Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny

uchwalił, jak na wstępie.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.