Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 8 maja 2007 r.

SNO 23/07

Wydział VI

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

WYROK Z DNIA 8 MAJA 2007 R.

SNO 23/07

Przewodniczący: sędzia SN Jerzy Steckiewicz.

Sędziowie SN: Kazimierz Jaśkowski, Zbigniew Kwaśniewski

(sprawozdawca).

S ą d N a j w y ż s z y – S ą d D y s c y p l i n a r n y z udziałem Zastępcy

Rzecznika Dyscyplinarnego  sędziego Sądu Okręgowego oraz protokolanta po

rozpoznaniu w dniu 8 maja 2007 r. sprawy byłego sędziego Sądu Rejonowego w

związku z odwołaniami Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego oraz Ministra

Sprawiedliwości od wyroku Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego z dnia 10

października 2006 r., sygn. akt (...)

u t r z y m a ł zaskarżony w y r o k w m o c y i kosztami postępowania

dyscyplinarnego obciążył Skarb Państwa.

U z a s a d n i e n i e

Były sędzia Sądu Rejonowego, urodzony dnia 26 października 1961 r., w A.,

został obwiniony o to, że:

I. w okresie od dnia 17 kwietnia 2003 r. do dnia 29 października 2004 r., pełniąc

funkcję sędziego-komisarza, zaniechał podjęcia działań, które uniemożliwiałyby

powołanie przez syndyka masy upadłości (w sprawie toczącej się przed Sądem

Rejonowym, sygn. akt V U 10/03) w charakterze biegłego teścia sędziego, przez co

uchybił godności urzędu, tj. o popełnienie przewinienia dyscyplinarnego z art. 107 § 1

ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98,

poz. 1070 ze zm. – dalej u.s.p.) przez niewypełnienie obowiązku określonego w art. 82

§ 2 u.s.p., polegającego na unikaniu wszystkiego, co mogłoby osłabić zaufanie do

bezstronności sędziego, oraz naruszenie ujętej w Zbiorze Zasad Etyki Zawodowej

Sędziów reguły dotyczącej obowiązku unikania zachowań, które mogłyby przynieść

ujmę godności sędziego lub osłabić zaufanie do jego bezstronności, nawet jeżeli nie

zostały uwzględnione w Zbiorze (§ 5 pkt 2), oraz nawiązującej do art. 82 § 2 u.s.p.

powinności unikania zachowań, które mogłyby podważyć zaufanie do jego

bezstronności i niezawisłości (§ 10 Zbioru),

II. pełniąc funkcję sędziego-komisarza w wyżej wymienionej sprawie w sposób

rażący i oczywisty nie dopełnił obowiązków określonych w art. 87 rozporządzenia

Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 24 października 1934 r. – Prawo upadłościowe

2

(jedn. tekst: Dz. U. z 1991 r. Nr 118, poz. 512 ze zm. – dalej: Pr. upadłościowe) oraz w

pozostałych przepisach powołanego rozporządzenia przez:

1. niedoręczenie upadłemu odpisu postanowienia sędziegokomisarza z dnia 1

września 2003 r. o wyrażeniu zgody na sprzedaż nieruchomości z wolnej ręki

(bezczynność od 1 września 2003 r. do 29 października 2004 r.) oraz niedoręczenie

upadłemu postanowień z dnia: 14 lipca 2003 r., 21 października 2003 r., 26 sierpnia

2004 r. oraz 20 września 2004 r. (bezczynność odpowiednio: od 14 lipca 2003 r., od

21 października 2003 r., od 26 stycznia 2004 r. i od 20 września 2004 r. do dnia 29

października 2004 r.), tj. naruszenie art. 76 § 1 Pr. upadłościowego,

2. nierozpoznanie wniosku z dnia 2 czerwca 2003 r. o wyłączenie z masy

upadłości (bezczynność od 13 lipca 2003 r. do 29 października 2004 r.), tj. naruszenie

art. 31 § 1 Pr. upadłościowego,

3. brak reakcji na opóźnienie syndyka w złożeniu pierwszego pisemnego

sprawozdania finansowego (bezczynność od 17 lipca do 16 grudnia 2003 r.) i brak

decyzji w przedmiocie zatwierdzenia bądź sprostowania ostatecznie złożonego

sprawozdania (bezczynność od 17 stycznia do 29 października 2004 r.), tj. naruszenie

art. 87 § 1 w zw. z art. 99 § 1 i 4 oraz art. 100 i art. 101 Pr. upadłościowego,

4. brak reakcji w związku z nieprzedstawieniem przez syndyka spisu inwentarza

masy upadłości oraz tolerowanie stanu polegającego na tym, że syndyk nie przedłożył

planu prowadzenia upadłości oraz planu ponoszenia wydatków na koszty

postępowania upadłościowego (bezczynność od 17 maja 2003 r. do 29 października

2004 r.), tj. naruszenie 87 § 1 w zw. z art. 105 § 1 oraz art. 100 i art. 101 Pr.

upadłościowego,

5. brak reakcji na opóźnienie syndyka w sporządzeniu projektu listy

wierzytelności (bezczynność od 23 lipca do 16 grudnia 2003 r.), tj. naruszenie art. 87 §

1 w zw. z art. 153 oraz art. 161, art. 100 i art. 101 Pr. upadłościowego,

6. rażące opóźnienie w zatwierdzeniu listy wierzytelności (bezczynność od 17

stycznia do 23 maja 2004 r.), tj. naruszenie art. 161 § 2 Pr. upadłościowego

i w ten sposób dopuścił się przewinienia dyscyplinarnego z art. 107 § 1 u.s.p.

Wyrokiem z dnia 2 marca 2006 r. Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny uznał

obwinionego sędziego za winnego zarzucanych mu przewinień służbowych opisanych

w pkt I i II, z tym że z oceny prawnej czynów opisanych w pkt II ppkt 3, 4 i 5

wyeliminował art. 100 i art. 101 Pr. upadłościowego, za co na podstawie art. 107 § 1 w

zw. z art. 109 § 1 u.s.p. za każde z tych przewinień wymierzył mu karę dyscyplinarną

upomnienia.

W następstwie rozpoznania odwołań Ministra Sprawiedliwości i obrońcy

obwinionego Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny wyrokiem z dnia 2 czerwca 2006 r.

uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Apelacyjnemu – Sądowi

Dyscyplinarnemu do ponownego rozpoznania.

3

Uzasadniając uwzględnienie odwołania obrońcy obwinionego Sąd Najwyższy

podkreślił, że w zaskarżonym wyroku nie wskazano konkretnych działań, których

zaniechał obwiniony ani sposobu w jaki powinien się on zachować, a braku tego nie

rekompensuje wskazanie na obowiązki sędziego wynikające z przepisów prawa. Z

kolei Sąd Najwyższy uznał, że przewinieniem służbowym jest tylko takie naruszenie

przepisów prawa, które jest jednocześnie oczywiste i rażące, przy czym rażące

naruszenie prawa odnosi się do skutków naruszenia w postaci narażenia na szwank

istotnych interesów stron, spowodowania szkody albo zagrożenia dla dobra wymiaru

sprawiedliwości lub sądu. Dla uznania wystąpienia deliktu dyscyplinarnego nie

wystarcza dopuszczenie się błędu oczywistego dla należycie wykształconego

prawnika. Tymczasem Sąd Apelacyjny nie dokonał samodzielnej oceny czy zarzucane

obwinionemu naruszenia prawa były oczywiste i rażące, co stwierdził Sąd Najwyższy

uznając w tej sytuacji za przedwczesne rozważanie zarzutów odwołania Ministra

Sprawiedliwości dotyczących jedynie wymiaru kary dyscyplinarnej.

Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny wyrokiem z dnia 10 października 2006 r.,

wydanym po ponownym rozpoznaniu sprawy, uniewinnił obwinionego od

zarzucanych mu przewinień służbowych, obciążając Skarb Państwa kosztami

postępowania.

Odnośnie do zarzutu opisanego w pkt. I wniosku Rzecznika Dyscyplinarnego Sąd

Apelacyjny stwierdził, że przepisy nie zawierają formalnych ograniczeń w

przeprowadzaniu dowodu z opinii biegłego będącego krewnym lub powinowatym

sędziego-komisarza, a materiał dowodowy nie daje podstaw do ustalenia, że

powołanie przez syndyka biegłego sądowego, będącego teściem obwinionego,

uchybiło godności urzędu sędziego lub osłabiło zaufanie do jego bezstronności. Nadto

Sąd Dyscyplinarny pierwszej instancji podkreślił, że Zastępca Rzecznika

Dyscyplinarnego nie wskazał jakich działań zaniechał obwiniony, a nie jest rzeczą

Sądu Dyscyplinarnego wyręczanie w tej kwestii oskarżyciela.

Natomiast odnośnie do wszystkich sześciu zarzutów sformułowanych w pkt. II

wniosku Rzecznika Dyscyplinarnego Sąd Apelacyjny przyjął, że uzasadniają one

uznanie, iż obwiniony dopuścił się oczywistego naruszenia przepisów Prawa

upadłościowego wskazanych w zarzutach. Dla przyjęcia jednak odpowiedzialności

dyscyplinarnej sędziego niezbędne jest wystąpienie drugiej kumulatywnej przesłanki,

tj. rażącego naruszenia przepisów prawa, a w ocenie Sądu Apelacyjnego wniosek

Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego nie wskazuje argumentacji na poparcie

twierdzeń o wystąpieniu tej przesłanki. Sąd Apelacyjny uznał, że analiza materiału

dowodowego nie pozwala na ustalenie, iż obwiniony dopuścił się rażącego naruszenia

przepisów prawa, ponieważ jego zaniechania nie doprowadziły do narażenia na

szwank praw i istotnych interesów uczestników postępowania upadłościowego i nie

4

spowodowały szkody. Sam brak należytego nadzoru nad syndykiem nie stwarzał – w

ocenie Sądu Apelacyjnego – stanu zagrożenia dla dobra wymiaru sprawiedliwości.

Wyrok Sądu Apelacyjnego zaskarżyli w całości na niekorzyść obwinionego

Minister Sprawiedliwości i Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego.

Minister Sprawiedliwości zarzucił w odwołaniu obrazę art. 107 § 1 u.s.p. poprzez

przyjęcie, że zarzucane obwinionemu zachowania nie uchybiają godności sędziego, a

w konsekwencji uniewinnienie obwinionego od popełnienia przewinień. W

uzasadnieniu odwołania Minister Sprawiedliwości twierdzi, że bezczynność

obwinionego i tolerowanie sprawowania przez jego teścia funkcji biegłego w sprawie

prowadzonej przez obwinionego osłabiało zaufanie do bezstronności sędziego, a w

konsekwencji stanowiło przewinienie w postaci uchybienia godności urzędu.

W odniesieniu do zarzutów objętych pkt. II wniosku Rzecznika, Minister

Sprawiedliwości prezentuje stanowisko, że postępowanie obwinionego świadczy

ewidentnie o braku rzetelności w kwestiach zawodowych i lekceważeniu powinności

określonych przepisami prawa, a takie zachowanie godzi w dobro wymiaru

sprawiedliwości, co świadczy o tym, że czyny obwinionego stanowiły rażące

naruszenie przepisów prawa, bo wywoływały przeświadczenie niewielkiej

społeczności miejskiej w A. o braku bezstronności organów wymiaru sprawiedliwości

i tym samym wyrządzały szkodę dobru wymiaru sprawiedliwości.

W odwołaniu Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego zarzucono obrazę art. 107 §

1 u.s.p. poprzez odmowę uznania tolerowania przez obwinionego decyzji syndyka o

powołaniu w charakterze biegłego osoby będącej powinowatym obwinionego za

zachowanie przynoszące ujmę godności urzędu sędziowskiego oraz osłabiające

zaufanie do jego bezstronności. Nadto w przedmiotowym odwołaniu

zakwestionowano ocenę Sądu Apelacyjnego, że zachowanie obwinionego nie było

zachowaniem obrażającym w sposób rażący przepisy Prawa upadłościowego, podczas

gdy ustalony stan faktyczny prowadzi – zdaniem odwołującego – do wniosku, że

obwiniony dopuścił się zarzucanych mu przewinień.

W uzasadnieniu tego odwołania podkreślono, że delikt dyscyplinarny musi być

oceniany nie tylko w płaszczyźnie normatywnej, ale także zgodnie z zasadami

deontologii zawodowej, etyki, powagi i godności wykonywanego zawodu, a problemu

winy nie można ujmować wyłącznie w kategoriach prawnopozytywnych. Nadto

skarżący stwierdził, że rażącym naruszeniem prawa jest również zagrożenie dla dobra

wymiaru sprawiedliwości lub sądu, a nie tylko naruszenie interesów stron oraz

poniesiona przez nie szkoda. Zaniechanie podejmowania czynności w celu

zapewnienia sprawnego przebiegu postępowania upadłościowego musiało wpłynąć

ujemnie na prawidłowe sprawowanie wymiaru sprawiedliwości i społeczny prestiż

zawodu sędziowskiego, wywodzi odwołujący.

5

Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny zważył, co następuje:

Odwołania nie zasługiwały na uwzględnienie, co skutkowało utrzymaniem

zaskarżonego wyroku w mocy. Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny przy ponownym

rozpoznaniu sprawy w postępowaniu odwoławczym związany był wskazaniami tego

Sądu, zawartymi w uzasadnieniu wcześniejszego wyroku z dnia 2 czerwca 2006 r.,

sygn. akt SNO 24/06.

Uzasadniając nieuwzględnienie odwołania Ministra Sprawiedliwości w

przedmiocie dotyczącym zarzutu objętego pkt. I wniosku Zastępcy Rzecznika

Dyscyplinarnego stwierdzić należy, że skarżący nie określił jakich konkretnie działań

zaniechał obwiniony w okresie od dnia 17 kwietnia 2003 r. do dnia 29 października

2004 r., których wskazanie umożliwiałoby dopiero kwalifikowanie takiego

zachowania w płaszczyźnie przewinienia dyscyplinarnego. Za wskazanie takiego

zachowania nie można bowiem uznać powołania się w uzasadnieniu odwołania

Ministra Sprawiedliwości na stan bezczynności i tolerowanie tego, że teść

obwinionego sprawuje funkcję biegłego w sprawie prowadzonej przez sędziego –

komisarza. Skoro Sąd pierwszej instancji trafnie stwierdził, że przepisy nie przewidują

formalnych ograniczeń w przeprowadzeniu dowodu z opinii biegłego, będącego osobą

krewną lub powinowatą sędziego-komisarza, to zlecenie takiej osobie przez syndyka

wydania opinii nie może wywoływać negatywnych konsekwencji dla obwinionego bez

równoczesnego wskazania na zaniechanie przez niego wykonania konkretnego

obowiązku. Wymogu tego nie spełnia powołanie się w odwołaniu Ministra na stan

bezczynności i tolerowania określonej sytuacji, ponieważ o przewinieniu polegającym

na zaniechaniu można byłoby mówić dopiero po uprzednim wykazaniu istnienia

obowiązku określonego zachowania się. Nadto, wbrew stanowisku wyrażonemu w

uzasadnieniu odwołania Ministra, sędzia – komisarz nie nadzoruje w postępowaniu

upadłościowym osób pełniących funkcję procesową biegłego, ponieważ ustawowy

obowiązek sprawowania przez niego nadzoru odnosi się do osoby syndyka, a nie do

osoby występującej w roli biegłego.

W odwołaniu Ministra Sprawiedliwości nie została również skutecznie

zakwestionowana ocena prawna Sądu pierwszej instancji sprowadzająca się do

stwierdzenia, że oczywista obraza przez obwinionego przepisów prawa przy jego

stosowaniu w postępowaniach sądowych nie miała charakteru rażącego naruszenia

prawa. Wskazanie w uzasadnieniu odwołania Ministra Sprawiedliwości na brak

rzetelności obwinionego w kwestiach zawodowych i lekceważenie powinności

określonych w przepisach prawa świadczy o wystąpieniu ustalonej bezspornie

oczywistości naruszenia prawa, ale nie przesądza automatycznie o skali tego

naruszenia mającego charakter rażącej obrazy, ponieważ nie wskazuje na skutki tej

oczywistej obrazy. Za wskazanie na wystąpienie takiego skutku nie można uznać

powołania się na pojemne i nieostre sformułowanie bardzo wysokiej szkodliwości

6

społecznej czynów obwinionego, bez podjęcia próby skutecznej egzemplifikacji

przejawów zarzucanej szkodliwości. Za taką nie można bowiem uznać twierdzenia o

wyrządzeniu szkody dobru wymiaru sprawiedliwości, uzasadnionym osłabieniem

zaufania do bezstronności sędziego i przeświadczeniem społecznym o braku

bezstronności organów wymiaru sprawiedliwości. W ustalonym stanie faktycznym tej

sprawy brak jest bowiem jakichkolwiek elementów mogących wskazywać na to, że

jurysdykcyjne decyzje obwinionego sędziego mogłyby być następstwem braku jego

bezstronności. Wreszcie, nie sposób uwzględniać przy ocenie stopnia naruszenia

prawa przez obwinionego skali i zakresu jego obciążeń zawodowych związanych z

pełnionymi funkcjami w okresie wykonywania obowiązków sędziego – komisarza, tj.

ilości jednocześnie prowadzonych spraw upadłościowych (29) oraz równoczesnego

pełnienia funkcji Prezesa Sądu Rejonowego i członka Kolegium Sądu Okręgowego.

Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny nie dopatrzył się również uzasadnionych

podstaw do uwzględnienia odwołania Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego. Wbrew

stanowisku tego skarżącego o przewinieniu dyscyplinarnym obwinionego nie może

przesądzać sam fakt zlecenia przez syndyka sporządzenia opinii osobie będącej

powinowatym sędziego-komisarza, bez równoczesnego wskazania na przejawy

zaniechania przez obwinionego wykonania konkretnego, spoczywającego na

obwinionym obowiązku. Wymogu tego nie może zastąpić stwierdzenie skarżącego, że

sędzia – komisarz nie powinien nadzorować osoby z nim spowinowaconej, ponieważ

podmiotowym zakresem obowiązku sprawowania nadzoru przez sędziego – komisarza

objęty jest syndyk, a nie osoba powołana przez tego ostatniego do sporządzenia opinii

i figurująca na liście biegłych sądowych. Wbrew stanowisku odwołującego, w toku

badania popełnienia deliktu dyscyplinarnego nie można abstrahować czy pomijać

badania i oceny zachowań obwinionego w płaszczyźnie normatywnej, a więc z

uwzględnieniem kategorii prawnopozytywnych, zwłaszcza przy dokonywaniu oceny

winy.

W odniesieniu do oceny Sądu pierwszej instancji, dotyczącej zarzutów objętych

pkt. II wniosku Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego, to należy zgodzić się ze

stwierdzeniem skarżącego, że rażącym naruszeniem prawa jest również stworzenie

zagrożenia dla dobra wymiaru sprawiedliwości lub sądu, a nie tylko naruszenie

interesów stron oraz poniesiona przez nie szkoda. Jednakże skarżący nie podważył

skutecznie oceny dokonanej w tym przedmiocie przez Sąd pierwszej instancji, a

mianowicie tej, że zachowanie obwinionego nie stwarzało jeszcze samo w sobie stanu

zagrożenia dla dobra wymiaru sprawiedliwości. Zakwestionowania tej oceny nie

uzasadnia stanowisko wyrażające się zawartym w odwołaniu stwierdzeniem, że

zachowanie obwinionego musiało wpłynąć ujemnie, i to w stopniu większym niż

znikomy, na prawidłowe sprawowanie wymiaru sprawiedliwości i społeczny prestiż

zawodu sędziowskiego. Ujemny wpływ określonego zachowania na prawidłowe

7

sprawowanie wymiaru sprawiedliwości nie może bowiem być utożsamiane z

powstaniem zagrożenia dla dobra wymiaru sprawiedliwości, zwłaszcza że sam

skarżący określa skalę tego ujemnego wpływu zachowania obwinionego jako stopień

większy niż znikomy. Wskazany przez skarżącego stopień gradacji ujemnego wpływu

zachowania obwinionego na prawidłowość sprawowania wymiaru sprawiedliwości

dowodzi tego, że zachowanie to choć wpływało ujemnie na funkcjonowanie wymiaru

sprawiedliwości, to jednak wskazany w odwołaniu stopień tego ujemnego wpływu nie

może być utożsamiany ze stworzeniem stanu zagrożenia dla dobra wymiaru

sprawiedliwości lub sądu, a to wyklucza kwalifikację oczywistego naruszenia prawa

przez obwinionego jako naruszenia rażącego.

Wobec braku podstaw do uwzględnienia obu odwołań, Sąd Najwyższy – Sąd

Dyscyplinarny orzekł jak w sentencji na podstawie art. 437 § 1 k.p.k. w związku z art.

128 u.s.p.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.