Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 11 maja 2007 r.

V CSK 456/06

Wydział V

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 11 maja 2007 r., V CSK 456/06

1. Uprawnienie kupującego do żądania dostarczenia zastępczych

towarów – przewidziane w art. 46 ust. 2 konwencji Narodów Zjednoczonych o

umowach międzynarodowej sprzedaży towarów, sporządzonej w Wiedniu

dnia 11 kwietnia 1980 r. (Dz.U. z 1997 r. Nr 45, poz. 28) – ma charakter prawa

kształtującego.

2. Kupujący, który zażądał od sprzedawcy dostarczenia zastępczych

towarów, nie może wstrzymać się z zapłatą ceny na podstawie art. 71 ust. 1

konwencji Narodów Zjednoczonych o umowach międzynarodowej sprzedaży

towarów, sporządzonej w Wiedniu dnia 11 kwietnia 1980 r. (Dz.U. z 1997 r. Nr

45, poz. 28).

Sędzia SN Gerard Bieniek (przewodniczący)

Sędzia SN Hubert Wrzeszcz (sprawozdawca)

Sędzia SA Marta Romańska

Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa syndyka masy upadłości Garbarskiej

Spółdzielni Pracy "A." w N. przeciwko "M.-W.D." GmbH & Co KG w B. o zapłatę, po

rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 18 kwietnia 2007 r. skargi

kasacyjnej strony pozwanej od wyroku Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 22

maja 2006 r.

uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Apelacyjnemu we

Wrocławiu do ponownego rozpoznania i orzeczenia o kosztach postępowania

kasacyjnego.

Uzasadnienie

Wyrokiem z dnia 6 stycznia 2003 r. Sąd Okręgowy w Opolu oddalił powództwo

o zapłatę 547 486,80 zł z ustawowymi odsetkami, ustalając, że dnia 19 stycznia

2000 r. pozwana "M.-W.D." zwróciła się do powodowej Garbarskiej Spółdzielni

Pracy „A.” o przedstawienie oferty zakupu 4400 m2

skóry garbowanej o

określonych parametrach, przy czym towar miał być dostarczony producentowi

butów w N.T. W odpowiedzi powódka przedstawiła ofertę sprzedaży skóry, z której

mały zostać wykonane buty bojowe wysokie dla Bundeswehry. Dnia 24 stycznia

2000 r. pozwana złożyła zamówienie na skórę o ściśle określonych cechach.

Spółdzielnia przekazała zamówioną skórę przedstawicielom producenta butów

(„N.P.”, sp. z o.o. w N.T.), a następnie wystawiła fraktury i wezwała pozwaną do

zapłaty ceny.

Pozwana nie badała skóry po przekazaniu jej producentowi butów. Po

dostarczeniu butów do Niemiec Federalny Urząd Techniki Obronnej i Zaopatrzenia

w Koblencji stwierdził wady skóry. W dniu 12 maja 2000 r. pozwana spółka złożyła

reklamację i zażądała od powódki przedstawienia certyfikatów kontroli jakości skór,

a następnie natychmiastowego dostarczenia zastępczej skóry o właściwościach

zgodnych z umową. Bundeswehra zwróciła pozwanej całą partię butów. Powódka

nie uwzględniła reklamacji i odmówiła dostarczenia zastępczej skóry. Dnia 17

grudnia 2002 r. pozwana złożyła oświadczenie o odstąpieniu od umowy.

Sąd Okręgowy uznał, że między stronami doszło do zawarcia umowy

sprzedaży na skutek przystąpienia przez powódkę do jej wykonania, jednak

obowiązujące u pozwanej ogólne warunki sprzedaży nie znajdują zastosowania,

ponieważ sprzedawca ich nie znał i nie podpisał. Ponadto kupujący zawiadomił

sprzedawcę o wadach skóry niezwłocznie po ich wykryciu, a więc dopełnił aktów

staranności, od czego uzależniona jest możliwość dochodzenia uprawnień z tytułu

rękojmi. Jednakże ze względu na to, że kupujący na podstawie art. 561 k.c.,

domagał się wymiany rzeczy wadliwej na wolną od wad nie mógł skorzystać z

przewidzianego w art. 560 k.c. uprawnienia do odstąpienia od umowy. Nie nabył też

uprawnienia do odstąpienia od umowy na podstawie art. 491 § 1 k.c., ponieważ nie

wyznaczył dodatkowego terminu dostawy skór wolnych od wad. Żądania zapłaty

ceny nie można jednak uwzględnić, ponieważ pozwana – zgodnie z art. 488 § 2

k.c. – może powstrzymać się ze spełnieniem świadczenia dopóty, dopóki powódka

nie spełni świadczenia wzajemnego.

Oddalając apelację powoda wyrokiem z dnia 17 kwietnia 2003 r., Sąd

Apelacyjny we Wrocławiu uznał, że powództwo jest niezasadne z innych przyczyn

niż wskazane przez Sąd pierwszej instancji; uwzględnienie dochodzonego

roszczenia naruszałoby zasadę walutowości, strony zawarły bowiem umowę, w

której przewidziały, że zapłata ceny nastąpi w markach niemieckich. Faktury zostały

wystawione w walucie obcej, także wezwanie do zapłaty opiewało na marki.

Zobowiązanie powinno zatem zostać wykonane w walucie. Powództwo, w którym

żąda się zasądzenia kwoty w złotych polskich, podlega więc oddaleniu.

Sąd Najwyższy, uchylając przytoczony wyrok dnia 20 kwietnia 2004 r.,

stwierdził, że ani zasada walutowości, ani zasada nominalizmu nie sprzeciwiają się

zasądzeniu w złotych polskich świadczenia wyrażonego w walucie obcej.

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu – po powtórnym rozpoznaniu sprawy –

wyrokiem z dnia 15 października 2004 r. zmienił orzeczenie Sądu pierwszej

instancji i uwzględnił powództwo. Uznał, inaczej niż Sąd Okręgowy, że pozwana

utraciła uprawnienia z tytułu rękojmi na skutek niedochowania aktów staranności

(nie zbadała sprzedanej skóry w czasie i w sposób przyjęty przy rzeczach tego

rodzaju).

Na skutek kasacji pozwanej Sąd Najwyższy dnia 19 października 2005 r.

uchylił także ten wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, uznając, że

nie ma wystarczających ustaleń do przyjęcia, iż pozwana utraciła uprawnienia z

tytułu rękojmi wskutek niedochowania aktów staranności. Ponadto stwierdził, że

przewidziane w art. 564 k.c. zapewnienie kupującego, iż wady nie istnieją, może

przybrać także postać certyfikatu jakości.

Rozpoznając sprawę po raz trzeci, Sąd Apelacyjny zaskarżonym wyrokiem

ponownie zmienił orzeczenie Sądu pierwszej instancji i uwzględnił powództwo.

Sąd drugiej instancji podzielił stanowisko Sądu Okręgowego w Opolu, że

zakwestionowane przez pozwaną skóry nie spełniały wymagań określonych w

umowie. Zaaprobował także to, że pozwana nie utraciła przysługujących jej

uprawnień z tytułu dostarczenia towaru niezgodnego z umową, ale uznał – inaczej

niż Sąd pierwszej instancji – że niezgodność towaru z umową oraz prawa i

obowiązki pozwanej podlegają ocenie na podstawie Konwencji Narodów

Zjednoczonych o umowach międzynarodowej sprzedaży towarów, sporządzonej w

Wiedniu dnia 11 kwietnia 1980 r. (Dz.U. z 1997 r. Nr 45, poz. 286 – dalej:

"Konwencja"), a nie według przepisów kodeksu cywilnego.

Sąd Apelacyjny uznał, że zażądanie przez pozwaną bezzwłocznego

dostarczenia zastępczych skór (art. 46 ust. 2 Konwencji) nie wykluczyło możliwości

skorzystania przez nią z uprawnienia do odstąpienia od umowy (art. 49 ust. 1a

Konwencji). Stwierdził jednak, że oświadczenie pozwanej o odstąpieniu od umowy z

dnia 17 grudnia 2002 r. jest bezskuteczne, ponieważ zostało złożone w toku

procesu przez pełnomocnika procesowego, nieumocowanego do dokonania tej

czynność. Ponadto nie zostało zachowane wymaganie odstąpienia od umowy w

rozsądnym terminie (art. 49 ust. 2b Konwencji). Bezskuteczność oświadczenia z

dnia 17 grudnia 2002 r. o odstąpieniu od umowy, jako złożonego przez

nieuprawnioną osobę po upływie rozsądnego terminu, przesądza – zdaniem Sąd

odwoławczego – że brak podstaw do odmowy zapłaty ceny za sprzedane skóry.

W skardze kasacyjnej, opartej na obu podstawach, pełnomocnik pozwanej

zarzucił naruszenie art. 46 ust. 2 Konwencji w związku z art. 568 § 3 k.c. przez

błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, art. 71 i art. 80 Konwencji przez ich

niezastosowanie oraz obrazę art. 233, 328 § 2 i art. 386 k.p.c. Powołując się na te

podstawy, wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do

ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

W sytuacji, w której skarżący nie kwestionuje rozstrzygnięcia sprawy na

podstawie przepisów Konwencji wiedeńskiej, można jedynie dla porządku

stwierdzić, że Sąd Apelacyjny trafnie uznał, że Konwencja ta znajduje zastosowanie

w sprawie; zgodnie z art. 1 ust. 1, ma ona zastosowanie w do umów sprzedaży

towarów między stronami mającymi siedziby w różnych państwach konwencyjnych

lub gdy normy prawa prywatnego międzynarodowego wskazują na ustawodawstwo

umawiającego się państwa jako prawo właściwe dla umowy. Konwencja wiedeńska

stanowi integralną część polskiego systemu prawnego i w sytuacji, w której strony

umowy – jak w rozpoznawanej sprawie – nie wyłączyły jej stosowania, ma

pierwszeństwo przed prawem krajowym. (...)

Przepis art. 46 ust. 2 Konwencji określa przesłanki uprawnienia kupującego do

wystąpienia z żądaniem dostarczenia zastępczych towarów (zgodnych z umową).

W okolicznościach sprawy dla wykładni tego przepisu istotne znaczenie mają

przewijające się przez całą część szczegółową Konwencji zasadnicze pojęcia:

„naruszenie umowy” (w tym „istotne naruszenie umowy”) oraz „brak zgodności

towarów z umową”.

Konwencja wiedeńska jest aktem normatywnym łączącym różne tradycje

prawne, a przede wszystkim charakterystyczną dla Europy kontynentalnej tradycję

prawa cywilnego, opartą na dziedzictwie prawa rzymskiego, oraz tradycję

anglosaskiego common law. Prawu brytyjskiemu i amerykańskiemu zasadniczo

obcy jest kontynentalny model stosunku obligacyjnego, z jego podziałami na

wypadki niewykonania oraz nienależytego wykonania zobowiązania. W zakresie

skutków niewykonania zobowiązania autorzy Konwencji zdecydowali się przyjąć

praktycznie bardziej prosty i klarowny – wzorowany na anglosaskim – gwarancyjny

model stosunku umownego. Polega on na tym, że dłużnik przyrzeka wierzycielowi

(gwarantuje) już w momencie zawarcia umowy, że określony jej skutek zostanie

osiągnięty. Naruszeniem umowy (breach of contract) jest zatem każde odstępstwo

od wyznaczonego treścią stosunku zobowiązaniowego „programu” postępowania

dłużnika (art. 45 i art. 61 Konwencji), nie ma więc potrzeby wyodrębniania w

Konwencji wypadków niewykonania i nienależytego wykonania zobowiązania.

Rację ma zatem skarżący, że wykładnia przepisów Konwencji wiedeńskiej –

ze względu na jej autonomiczny charakter i oparcie przyjętej w niej

odpowiedzialności sprzedawcy za dostarczenie towaru niezgodnego z umową na

konstrukcji odpowiedzialności za naruszenie umowy – nie powinna odwoływać się

do pojęć niewykonania oraz nienależytego wykonania zobowiązania. Tymczasem

do takiej sytuacji doszło w rozpoznawanej sprawie; stwierdzając naruszenie umowy,

Sąd Apelacyjny dokonał rozróżnienia między skutkami prawnymi niewykonania a

nienależytego wykonania zobowiązania i uznał, że dostarczenie na podstawie

międzynarodowej umowy sprzedaży towarów wadliwych odpowiada nienależytemu

wykonaniu umowy i jest obwarowane łagodniejszymi sankcjami niż niewykonanie

umowy.

Dostarczenie towarów niezgodnych z umową stanowi naruszenie kontraktu

sprzedaży międzynarodowej, co wynika jednoznacznie z art. 35 Konwencji, który

wskazuje jakie przesłanki powinien spełniać towar, aby można uznać go za zgodny

z umową. Niespełnienie tych przesłanek Konwencja określa „brakiem zgodności

towarów z umową”, jednakże samo stwierdzenie, że otrzymane towary nie są

zgodne z umową nie uprawnia kupującego do skorzystania z przewidzianego w art.

46 ust. 2 Konwencji żądania dostarczenia zastępczych towarów, to żądanie

przysługuje mu bowiem tylko wówczas, gdy brak zgodności towaru z umową

stanowi istotne naruszenie umowy w rozumieniu art. 25 Konwencji.

W doktrynie zwraca się uwagę, że art. 25 jest jednym z trudniejszych do

interpretacji i stosowania przepisów Konwencji, ponieważ zawiera wiele zwrotów

niedookreślonych. Jest to jednocześnie jeden z najważniejszych przepisów, gdyż

istotność naruszenia umowy – oceniana w powiązaniu z danym kontraktem i

związanymi z nim usprawiedliwionymi oczekiwaniami strony – decyduje o

możliwości korzystania z niektórych środków prawnych, jak zwłaszcza wspomniane

żądanie dostarczenia zastępczych towarów, a także odstąpienie od umowy bez

wyznaczenia sprzedającemu dodatkowego terminu spełnienia świadczenia. Mając

swobodę wyboru konkurujących środków prawnych, kupujący jest jednak – co

podkreśla się w literaturze – związany swoim wyborem i nie powinien, postępując

rozsądnie, z poszanowaniem dobrej wiary, np. najpierw zażądać od sprzedającego

dostarczenia zastępczych towarów, po czym, nie czekając na dostawę, skorzystać

z prawa odstąpienia.

Nie ma potrzeby wyjaśniania całego toku rozumowania, jakiego wymaga od

sądu ustalenie istotnego naruszenia umowy. Wystarczy zwrócić uwagę, że w

rozumieniu art. 25 Konwencji uszczerbek, tj. zasadnicze pozbawienie strony tego,

czego zgodnie z umową miała prawo oczekiwać, nie może być utożsamiany ściśle

ze szkodą; pojęcie to obejmuje wszystkie, zarówno rzeczywiste, jak i potencjalne

negatywne skutki naruszenia umowy. Strona powołująca się na istotne naruszenie

umowy przez drugą stronę nie musi zatem wprost wykazywać, że poniosła stratę

lub nie uzyskała korzyści. Z kolei kryterium usprawiedliwionych oczekiwań

wierzyciela, wbrew pozorom, nie oznacza miernika subiektywnego; wskazuje ono

na konieczność dokonania pełnej wykładni umowy na podstawie nie tylko samego

jej tekstu, lecz także uzgodnionej praktyki, ustalonych zwyczajów handlowych,

przebiegu negocjacji i okoliczności towarzyszących zawarciu umowy. Istotna jest

zatem – wynikająca z umowy – zobiektywizowana i skonkretyzowana treść

stosunku prawnego. Dowód wykazania okoliczności, wskazujących na istotne

naruszenie umowy, obciąża – co także podkreśla się w literaturze – tego, kto

powołuje się na nie w celu uzasadnienia skorzystania z określonego środka

prawnego. (...)

Naruszenie art. 46 ust. 2 Konwencji polega – zdaniem skarżącego – także na

błędnej ocenie charakteru prawnego przysługującego kupującemu żądania

dostarczenia towarów zastępczych. Chodzi o to, czy wspomniane żądanie ma

charakter prawa kształtującego, czy też roszczenia kupującego przeciwko

sprzedającemu, bez wpływu na podstawowy obowiązek kupującego w postaci

zapłaty ceny (art. 53 Konwencji).

W doktrynie twierdzi się – choć nie ma zgodnego stanowiska – że korzystanie

przez kupującego ze środka prawnego przewidzianego w art. 46 ust. 2 Konwencji

ma wpływ na pierwotnie ukształtowany stosunek prawny między sprzedającym a

kupującym. Przyjmuje się, że sprzedający – w wypadku skutecznego zażądania

przez kupującego dostarczenia zastępczych towarów – nie może żądać zapłaty

ceny przed dostarczeniem tych towarów. Należy podzielić te zapatrywania, gdyż na

ich rzecz przemawiają ogólne zasady Konwencji, do których zalicza się

preferowanie trwałości umowy (favor contractus) i wynikające z niej prawo do

żądania rzeczywistego wykonania umowy (right to require actual performance) oraz

jednoczesność świadczeń. Wprawdzie Konwencja nie wymaga, aby towary były

idealnie zgodne z umową, jednak nie ulega wątpliwości, że jeśli kupujący, jako

wierzyciel sprzedającego z tytułu dostawy towarów, zostanie pozbawiony tego,

czego zgodnie z umową mógł oczekiwać (istotne naruszenie umowy), to

sprzedający jako jego dłużnik powinien na żądanie kupującego dostarczyć mu

towary zastępcze. Tak długo jak to nie nastąpi, kupujący nie ma obowiązku zapłaty

ceny, ponieważ sprzedający otrzymałby wówczas świadczenie wzajemne, mimo że

nie spełnił swojego świadczenia. Reasumując, przytoczone argumenty przemawiają

za uznaniem uprawnienia kupującego do żądania dostarczenia zastępczych

towarów za prawo kształtujące, co oznacza, że nie można odmówić racji

skarżącemu, iż Sąd Apelacyjny dokonał błędnej wykładni art. 46 ust. 2 Konwencji.

Jednakże z treści art. 46 ust. 2 Konwencji nie da się – jak przyjmuje skarżący

– wyprowadzić wniosku, że skorzystanie przez kupującego z przewidzianego w tym

przepisie środka prawnego automatycznie pociąga za sobą możliwość

powstrzymania się ze spełnieniem świadczenia polegającego na zapłacie ceny,

przepis ten reguluje bowiem jedynie prawo kupującego do żądania dostarczenia

zastępczych towarów.

Bezpośredniej podstawy prawnej do powstrzymania się przez pozwaną z

zapłatą ceny nie stanowi także art. 71 Konwencji, regulujący prawo powstrzymania

się przez jedną ze stron ze spełnieniem świadczenia na wypadek tzw.

przewidywanego naruszenia umowy (anticipatory breach of contract). Sens tej

instytucji polega na nieangażowaniu aktywów gospodarczych strony zdolnej do

spełnienia świadczenia, aby – w sytuacji, w której jest oczywiste, że druga strona

nie spełni swojego świadczenia – nie narazić jej na szkodę. Powstrzymanie się ze

spełnieniem świadczenia jest, co oczywiste, możliwe dopiero po zawarciu umowy,

lecz przed spełnieniem świadczenia, na które powołuje się – gdy z powodów

określonych w Konwencji okaże się, że nie zostanie ono spełnione – strona

korzystająca z tego uprawnienia. Przewidziane w art. 71 Konwencji uprawnienie nie

może być wykonane w zakresie, w jakim umowa została wykonana po postawieniu

danej partii towarów do dyspozycji kupującego, w sytuacji bowiem, w której

naruszenie umowy ujawni się po wykonaniu dostawy i przejściu ryzyka na

kupującego, trudno mówić o tzw. przewidywanym naruszeniu umowy sprzedaży

międzynarodowej, a należy uznać, że ma miejsce rzeczywiste naruszenie tej

umowy (actual breach).

Ze względu na leżące u podstaw omawianego uprawnienia założenie, że

przysługuje ono w razie tzw. przewidywanego naruszenia umowy sprzedaży

międzynarodowej, stosowanie art. 71 Konwencji jest ograniczone, gdyż przepis ten,

tak jak i inne przepisy Konwencji, nie przewiduje generalnego uprawnienia stron do

powstrzymania się ze spełnieniem świadczenia. Przewidziany w nim środek

prawny, mający charakter czysto prewencyjny, może być stosowany w ściśle

określonej sytuacji, tj. wówczas, gdy konkretne przesłanki jego zastosowania

ujawnią się przed terminem spełnienia świadczenia i zanim naruszenie umowy

rzeczywiście nastąpiło. Innymi słowy, jego założeniem jest spodziewane – a więc

rozsądnie przewidywane, na podstawie obiektywnie sprawdzalnych okoliczności,

przez stronę powstrzymującą się ze spełnieniem świadczenia – naruszenie umowy.

Reasumując rozważania dotyczące art. 71 Konwencji, należy stwierdzić, że

nie ma podstaw do zastosowania w sprawie wprost tego przepisu, ponieważ nie

zachodzi wypadek tzw. przewidywanego naruszenia umowy. Można natomiast

uznać zarzut naruszenia art. 71 Konwencji przez jego niezastosowanie za

uzasadniony z powodu nierozważenia przez Sąd Apelacyjny, czy przytoczony

przepis może być zastosowany w sprawie w drodze analogii lub czy nie stanowi on

podstawy do ustalenia zasady ogólnej, na której jest oparta Konwencja,

pozwalającej uzupełnić lukę w regulacji konwencyjnej przez przyznanie stronie,

która nie otrzymała tego, co się jej należy zgodnie z umową, generalnego prawa do

powstrzymania się ze spełnieniem świadczenia w celu wymuszenia na kontrahencie

adekwatnego zachowania.

Konstruowanie takiej zasady jest nie tylko możliwe, ale i uzasadnione

chociażby względami dobrej wiary i słuszności. Należy zwrócić uwagę na opinię nr

5 Komitetu Doradczego ds. Konwencji wiedeńskiej, w której taka zasada – w

sprawie dotyczącej prawa kupującego do odstąpienia od umowy z powodu

dostarczenia niezgodnych z umową towarów lub dokumentów – została

wywiedziona z wielu przepisów, w tym z art. 71, 81 ust. 2, art. 85 i 86 ust. 2

Konwencji. Dopuszczalność konstruowania omawianej zasady potwierdza także

orzecznictwo państw konwencyjnych. Sąd Najwyższy Austrii w wyroku z dnia 8

listopada 2005 r., 4 Ob 179/05k ("Internationales Handelsrecht" 2006, nr 2, s. 87),

oceniając zasadność odmowy zapłaty ceny za towar niezgodny z umową, wskazał

na możliwość wywiedzenia generalnego prawa kupującego do powstrzymania się

ze spełnieniem świadczenia, z zasady jednoczesności świadczenia, stanowiącej

jedną z zasad ogólnych Konwencji.

Uzupełnianie luk w Konwencji jest możliwe także w drodze analogii. W

literaturze stosowanie analogii – mimo braku w Konwencji wyraźnego

postanowienia dotyczącego tej kwestii – zostało uznane za dopuszczalne i w

zasadzie nie jest już obecnie kwestionowane.

Przepis art. 80 Konwencji nakłada na strony umowy obowiązek lojalności i

nieczynienia niczego, co stałoby na przeszkodzie wykonaniu umowy. Jedną z

niezbędnych przesłanek zastosowania tego przepisu jest związek przyczynowy

pomiędzy zachowaniem się wierzyciela a postępowaniem dłużnika. Jest to

przesłanka obiektywna, niezależna od woli spełniającego świadczenie. Ze względu

na tę przesłankę zarzut naruszenia art. 80 Konwencji należało uznać za

nieuzasadniony. W okolicznościach sprawy niezapłacenie ceny przez pozwaną nie

jest – wbrew stanowisku skarżącej – rezultatem braku współdziałania strony

powodowej w wykonaniu umowy, lecz wynikiem niezaoferowania przez nią

świadczenia zgodnego z umową. Zapłacenie ceny nie wymagało współdziałania

wierzyciela. Nie ma też podstaw do stosowania w sprawie art. 568 § 3 k.c. ze

względu zarówno na postulat jednolitości stosowania i wykładni Konwencji, jak i

zasadę autonomicznego uzupełniania luk w regulacji konwencyjnej (art. 7

Konwencji).

Skargę kasacyjną, ze względu na jej pierwszą podstawę, należało zatem

uznać za uzasadnioną z powodu naruszenia art. 46 ust. 2 i art. 71 Konwencji. (...)

Na marginesie warto zwrócić uwagę na możliwość dokonania bardziej

elastycznej oceny prawnej sporu na podstawie zasady dobrej wiary w handlu

międzynarodowym (art. 7 ust. 1 in fine Konwencji). Kupujący nie zbadał wprawdzie

towarów po ich dostarczeniu osobie trzeciej, za pomocą której wykonał własne

zobowiązanie wobec odbiorcy butów. Dokonał także zakupu zastępczego u osoby

trzeciej, bez uprzedniego odstąpienia od umowy. Sprzedający nie wykazał jednak

woli podjęcia proponowanych przez kupującego wspólnych działań, zmierzających

do ograniczenia skutków stwierdzonej niezgodności towaru z umową. Polegał

jedynie na własnej ocenie stanu dostarczonego towaru, jego zachowanie mogło

więc zmusić kupującego do dokonania zakupu zastępczego u osoby trzeciej. Taki

stan rzeczy może przemawiać za rozważeniem potrzeby odwołania się do zasady

dobrej wiary, która nie pozwala, aby wierzyciel otrzymał to, co sam powinien oddać

dłużnikowi jako wynagrodzenie wyrządzonej mu szkody.

Z przedstawionych powodów Sąd Najwyższy orzekł, jak w sentencji (art. 39815

§ 1 k.p.c.).

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.