Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 5 lipca 2007 r.

II CSK 118/07

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II CSK 118/07

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 5 lipca 2007 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Teresa Bielska-Sobkowicz (przewodniczący)

SSN Barbara Myszka (sprawozdawca)

SSN Kazimierz Zawada

Protokolant Maryla Czajkowska

w sprawie z powództwa Syndyka Masy Upadłości Konsorcjum S.

przeciwko IB. S.A., IP. S.A. (poprzednio IK S.A.) oraz "Z." sp. z o.o.

z udziałem interwenienta ubocznego po stronie pozwanej AR

o uznanie czynności prawnej za bezskuteczną,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 5 lipca 2007 r.,

skargi kasacyjnej pozwanych i interwenienta ubocznego

od wyroku Sądu Apelacyjnego

z dnia 19 września 2006 r., sygn. akt [...],

1) oddala obie skargi kasacyjne,

2) uchyla zawarte w zaskarżonym wyroku orzeczenie

o kosztach postępowania apelacyjnego w części dotyczącej

interwenienta ubocznego;

3) zasądza od pozwanych na rzecz powoda kwotę 5400 zł

(pięć tysięcy czterysta złotych) tytułem zwrotu kosztów

postępowania kasacyjnego.

2

Uzasadnienie

Sąd Okręgowy w P., po rozpoznaniu sprawy z powództwa syndyka masy

upadłości Konsorcjum S. przeciwko spółkom: IB. S.A., „IK.” S.A. (obecnie: IP. S.A.)

i „Z.” sp. z o.o., wyrokiem z dnia 29 marca 2005 r. uznał za bezskuteczną w

stosunku do powoda – dla ochrony wierzytelności ustalonych postanowieniami

Sądu Rejonowego w B. z 26 marca 2002 r., 20 maja 2003 r. i 13 lipca 2004 r.,

wymienionych w dołączonych do nich listach wierzytelności w sprawie [...]00 –

umowę z dnia 14 lipca 2000 r. zawartą przez IB. S.A., IC. sp. z o.o. oraz IK. S.A. z

KS., na podstawie której IB. S.A. przejął od Konsorcjum S. 23 666, IC. sp. z o.o. –

16 218, a IK. S.A. – 23 991 akcji Zakładów B. S.A.

Istotne elementy stanu faktycznego przedstawiały się następująco.

Konsorcjum S. zrzeszało około 70 000 osób fizycznych, które za jego

pośrednictwem nabyły samochody z kredytów udzielanych przez IB. S.A., oraz

osoby prawne, w tym spółki IB., IK. i IC., których udziały i wkłady wynosiły 35 330

481,96 zł. W ramach prowadzonej działalności Konsorcjum S. udzielało

przedsiębiorcom pożyczek na realizację inwestycji gospodarczych. Pożyczka

udzielona Zakładom B. S.A. została zamieniona na akcje, dzięki czemu Konsorcjum

stało się właścicielem 63 875 akcji, czyli 86,05 % ogółu akcji tej spółki.

W 1999 r. sytuacja finansowa Konsorcjum zaczęła się pogarszać, o czym

spółki IB., IK. i IC. wiedziały, gdyż członkowie ich władz uczestniczyli w walnych

zgromadzeniach; poza tym spółka IB. była związana z Konsorcjum umową o

współpracy. W 1999 r. spółki te wypowiedziały członkostwo w Konsorcjum, a w

piśmie z dnia 23 marca 2000 r. spółka IB. oświadczyła, że odstępuje od realizacji

zaplanowanych celów strategicznych. W 2000 r. sytuacja finansowa Konsorcjum

uległa dalszemu pogorszeniu; na dzień 30 czerwca 2000 r. strata finansowa

wynosiła 2 461 566,90 zł, aktywa – 3 397 643,95 zł, a pasywa – 52 457 641,19 zł.

Spółki IB., IK. i IC. zażądały zwrotu wkładów i udziałów, a IB. pismem z dnia

23 kwietnia 2000 r. poinformował Konsorcjum, że odmawia kredytowania jego

działalności. Ze względu na zaistniałą sytuację odbyło się spotkanie zarządu

Konsorcjum, reprezentowanego przez prezesa WM i członka zarządu DD, z

członkami zarządu IB., w czasie którego prezes Konsorcjum zaproponował

3

rozliczenie wierzytelności spółek IB., IK. i IC. akcjami spółki B. po cenie nominalnej

1000 zł za akcję pod warunkiem utrzymania współpracy kredytowej z IB.

Przedstawiciele IB. nie wyrazili na to zgody i zaproponowali za wszystkie akcje

kwotę 10 000 000 zł.

W dniu 30 czerwca 2000 r odbyło się walne zgromadzenie, na którym zarząd

zgłosił wniosek o postawienie Konsorcjum w stan upadłości z powodu zaprzestania

płacenia długów, jednak wniosek ten nie został przyjęty, a zarządowi nie udzielono

absolutorium. W tym samym dniu, po zakończeniu walnego zgromadzenia, odbyło

się posiedzenie rady nadzorczej, na którym rada odwołała WM i DD, a na ich

miejsce powołała w skład zarządu AS, pełniącego funkcję prezesa zarządu spółki

B., oraz AR.

W dniu 14 lipca 2000 r. nowo wybrany zarząd Konsorcjum zbył na rzecz

spółek IB. , IK. i IC. 63 875 akcji spółki B., w tym na rzecz IB. – 23 666, na rzecz IK.

– 23 991 i na rzecz IC. – 16 218, w zamian za wierzytelności w kwocie 35 330

481,96 zł; przyjęta do rozliczenia cena jednej akcji wynosiła 553,12 zł. W 2000 r.

Konsorcjum sprzedawało akcje także innym przedsiębiorcom po cenie 1 020,57 zł –

1 402,75 zł.

Postanowieniem z dnia 22 marca 2001 r. Sąd Rejonowy w B. ogłosił

upadłość Konsorcjum i równocześnie zawiadomił Prokuraturę Okręgową w B., że

zachodzą uzasadnione podstawy do wszczęcia postępowania przygotowawczego

w związku z transakcjami bliżej opisanymi w opinii biegłego. Postanowieniem z dnia

26 marca 2002 r. Sąd Rejonowy ustalił listę wierzytelności, którą uzupełnił

postanowieniami z dnia 20 maja 2003 r. i z dnia 13 lipca 2004 r. Wszystkie te

wierzytelności istniały już w dniu 14 lipca 2000 r.

Spółka B. S.A., której głównym akcjonariuszem było Konsorcjum, w latach

1999 – 2000 nie prowadziła produkcji, a swoje zobowiązania pokrywała z pożyczek

i kapitału zewnętrznego. Dopiero w 2001 r. uruchomiła produkcję za pieniądze

pożyczone od IB. Według stanu na dzień 30 czerwca 2000 r. jej majątek trwały

przedstawiał wartość księgową 97 000 000 zł, w tym 91 000 000 zł stanowiły

rozpoczęte prace inwestycyjne. Podstawowym składnikiem tego majątku był zakład

produkcji spirytusu. Na dzień 30 czerwca 2000 r. akcje spółki B. zostały wycenione

4

na kwotę mieszczącą się w przedziale 4 800 000 zł – 9 700 000 zł. W dniu 14 lipca

2000 r. wartość rynkowa jednej akcji kształtowała się na poziomie 125 zł.

Spółka IK. zmieniła nazwę na „IP.” S.A., natomiast spółka IC. na „W.” sp. z

o.o., a następnie na „Z.” sp. z o.o.

Dokonując oceny prawnej przedstawionego stanu faktycznego Sąd

Okręgowy stwierdził, że, zgodnie z art. 56 rozporządzenia Prezydenta z dnia

24 października 1934 r. – Prawo upadłościowe (jedn. tekst: Dz.U. z 1991 r. Nr 118,

poz. 512 ze zm. – dalej: „Pr. upadł.”), do zaskarżania czynności prawnych upadłego

zdziałanych ze szkodą wierzycieli, stosuje się odpowiednio przepisy kodeksu

cywilnego, czyli art. 527 i nast. k.c. W świetle tego przepisu żądanie uznania

umowy przeniesienia akcji z dnia 14 lipca 2000 r. za bezskuteczną jest

uzasadnione, gdyż wskutek jej zawarcia Konsorcjum stało się niewypłacalne

w wyższym stopniu niż było przed dokonaniem tej czynności. Czynność prawna

może być dokonana z pokrzywdzeniem wierzycieli, gdy dłużnik dokonując

czynności z jednym z nich powoduje naruszenie wynikającej z ustawy lub umowy

kolejności zaspokajania wierzycieli. Na dłużniku spoczywa obowiązek wykazania,

że zaspokojona przez niego wierzytelność była wierzytelnością uprzywilejowaną,

a dowodu takiego pozwane spółki nie przeprowadziły. W tej sytuacji cena, po której

pozwane nabyły od Konsorcjum akcje spółki B. pozostaje bez znaczenia,

przejmując bowiem pakiet akcji, który znajdował się w posiadaniu Konsorcjum,

zostały one w ten sposób uprzywilejowane w stosunku do innych wierzycieli, co

spowodowało niemożność ich zaspokojenia. Zarząd Konsorcjum miał świadomość

tego, że akcje spółki B. były głównym składnikiem jego majątku oraz, że w razie ich

zbycia za cenę równą wierzytelnościom pozwanych nie będzie możliwa dalsza

działalność i zaspokojenie pozostałych wierzycieli. Powiązania kapitałowe

Konsorcjum oraz pozwanych spółek pozwalają zastosować domniemanie

ustanowione w art. 527 § 4 k.c.

Apelacje pozwanych spółek i AR, który wstąpił do sprawy w charakterze

interwenienta ubocznego po stronie pozwanej, zostały przez Sąd Apelacyjny

oddalone wyrokiem z dnia 19 września 2006 r. W wyroku tym Sąd Apelacyjny

orzekł również o kosztach postępowania apelacyjnego i tytułem zwrotu tych

5

kosztów zasądził od każdej z pozwanych i interwenienta ubocznego na rzecz

powoda kwoty po 5 400 zł.

Sąd Apelacyjny zaaprobował zarówno ustalenia faktyczne, jak i ocenę

prawną Sądu pierwszej instancji stwierdzając, iż nie budzi wątpliwości, że nabycie

przez pozwane w dniu 14 lipca 2000 r. akcji spółki B. nastąpiło z pokrzywdzeniem

pozostałych wierzycieli Konsorcjum, skoro na skutek tej transakcji pozwane

uzyskały zaspokojenie z części majątku Konsorcjum z wyłączeniem pozostałych

wierzycieli. Część majątku, jaką stanowiły akcje spółki B., nie mogła być tym

samym przedmiotem podziału w postępowaniu upadłościowym, w którym

uczestniczą pozostali wierzyciele. Do orzeczenia bezskuteczności nabycia akcji

uprawnia okoliczność, że w zamian za akcje pozwane umorzyły swoje

wierzytelności w stosunku do Konsorcjum, przez co uprzedziły pozostałych

wierzycieli. Korzyść uzyskana z pokrzywdzeniem pozostałych wierzycieli wyraża się

natomiast w tym, że przez dokonanie transakcji pozwane zaspokoiły swoje

wierzytelności, które w innym razie zostałyby zaspokojone jedynie w części.

Pozwane miały świadomość pokrzywdzenia wierzycieli Konsorcjum, gdyż

pozostawały z nim w stałych stosunkach gospodarczych i wiedziały o tym, że grozi

mu upadłość oraz, że nie wystarczy środków na zaspokojenie wszystkich

wierzycieli. Jednym z działań podjętych z zamiarem pokrzywdzenia wierzycieli

było przeciwstawienie się na walnym zgromadzeniu w dniu 30 czerwca 2000 r.

doprowadzeniu do ogłoszenia upadłości Konsorcjum tylko po to, aby możliwe było

nabycie w dniu 14 lipca 2000 r. akcji spółki B. Świadczy o tym chronologia zdarzeń,

gdyż już we wrześniu 2000 r. złożony został wniosek o ogłoszenie upadłości

Konsorcjum. Dla uznania bezskuteczności czynności prawnej dokonanej z

pokrzywdzeniem wierzycieli istotne znaczenie ma sam skutek pokrzywdzenia,

dlatego opisanie umowy z dnia 14 lipca 2000 r. za pomocą konstrukcji datio in

solutum nie wyłącza możliwości zaskarżenia jej skargą pauliańską.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego, wniosek o przeprowadzenie dowodu z opinii

biegłego na okoliczność ewentualnych skutków, jakie dla Konsorcjum i jego

członków spowodowałoby ogłoszenie upadłości spółki B., gdyby jej akcje pozostały

własnością Konsorcjum, był spóźniony, a ponadto nieprzydatny dla rozstrzygnięcia

sprawy. Opinia miałaby bowiem czysto teoretyczny charakter, a z punktu widzenia

6

interesów wierzycieli Konsorcjum istotna była jedynie wartość akcji spółki B., które

zostały przejęte przez pozwane według ustalonych przez nie cen i zasad

nieznanych pozostałym wierzycielom. W kontekście sformułowanej tezy dowodowej

zarzut naruszenia art. 232 zdanie drugie k.p.c. trzeba zatem uznać za chybiony,

tym bardziej że w toku postępowania pierwszoinstancyjnego pozwane,

reprezentowane przez profesjonalnego pełnomocnika, wniosku o opinię biegłego

nie zgłosiły. Spóźnione i nieprzydatne dla rozstrzygnięcia sprawy – zdaniem Sądu

Apelacyjnego – są także wnioski dowodowe zgłoszone w apelacji interwenienta

ubocznego, gdyż nie wnoszą nic nowego do sprawy, a w świetle dowodów

z dokumentów muszą być uznane za zbędne. Bez znaczenia dla rozstrzygnięcia

pozostają również wywody zawarte w piśmie pełnomocnika pozwanych z dnia

27 sierpnia 2006 r., rozpoznanie sprawy między podmiotami gospodarczymi przez

sąd cywilny nie powoduje bowiem nieważności postępowania, a sprecyzowanie

w toku procesu podstawy prawnej powództwa w niezmienionych okolicznościach

faktycznych jest dopuszczalne, zwłaszcza że wskazanie podstawy prawnej

roszczenia nie jest wymaganiem formalnym pozwu.

Skargę kasacyjną od wyroku Sądu Apelacyjnego wniosły wszystkie

pozwane, a ponadto interwenient uboczny występujący po stronie pozwanych.

Pozwane, powołując się na obie podstawy z art. 3983

§ 1 k.p.c., zgłosiły wniosek

o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego

rozpoznania. W ramach drugiej podstawy kasacyjnej wskazały na naruszenie: art.

4791

§ 1 w związku z art. 47912

k.p.c. przez rozpoznanie sprawy w trybie zwykłym

z wyłączeniem prekluzji dowodowej przewidzianej w postępowaniu w sprawach

gospodarczych, art. 328 § 2 k.p.c. przez nie wyjaśnienie, jakie dowody i jakie

szczególne okoliczności pozwalają na stosowanie akcji pauliańskiej do datio in

solutum, i nierozstrzygnięcie kwestii pierwszeństwa zasady praw nabytych

wynikającej z art. 2 Konstytucji bądź zasady ochrony wierzycieli wynikającej z art.

527 k.c. w sytuacji, w której skarżące działały na podstawie statutu

zaakceptowanego przez wszystkich członków Konsorcjum i ujawnionego

w rejestrze, oraz art. 232 k.p.c. przez nieprzeprowadzenie dowodu z opinii

biegłego z dziedziny wyceny przedsiębiorstw na okoliczność wartości akcji z dnia

wystąpienia w niniejszej sprawie z powództwem na podstawie art. 59 k.c. i z dnia

7

złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości oraz skutków, jakie dla wierzycieli

Konsorcjum spowodowałoby niewyzbycie się akcji spółki B., gdyby spółka ta

upadła. Natomiast w ramach pierwszej podstawy podniosły zarzut obrazy art. 527 §

1 i 4 k.c. w związku z art. 2 Konstytucji oraz art. 16 § 1, art. 18 § 1 pkt 1 i art. 152 –

154 ustawy z dnia 16 września 1982 r. – Prawo spółdzielcze (jedn. tekst: Dz.U.

z 1995 r. Nr 54, poz. 288 ze zm.; następnie jedn. tekst: Dz.U. z 2003 r. Nr 188,

poz. 1848 ze zm. – dalej: „Pr. spółdz.”) przez przyjęcie, że doszło do

pokrzywdzenia wierzycieli w drodze czynności dokonanej na podstawie

postanowień statutu, i art. 56 Pr. upadł. w związku z art. 527 § 1 k.c. przez uznanie

umowy z dnia 14 lipca 2000 r. za czynność zdziałaną z pokrzywdzeniem

wierzycieli, mimo że początkiem czynności, które doprowadziły do jej zawarcia było

wypowiedzenie członkostwa w 1999 r. i ten moment był właściwy dla oceny wiedzy

i świadomości skarżących co do ewentualnego pokrzywdzenia późniejszych

wierzycieli Konsorcjum. Interwenient uboczny w swojej skardze powołał się również

na obie podstawy określone w art. 3983

§ 1 k.p.c. i wniósł o uchylenie zaskarżonego

wyroku oraz poprzedzającego go wyroku Sądu Okręgowego i przekazanie sprawy

temu Sądowi do ponownego rozpoznania ewentualnie o „zmianę” zaskarżonego

wyroku i oddalenie powództwa. W ramach pierwszej podstawy kasacyjnej wskazał

na naruszenie: art. 527 § 1 i 4 k.c. przez błędne uznanie, że umowa z dnia 14 lipca

2000 r. została zawarta z pokrzywdzeniem wierzycieli, art. 16 Pr. spółdz. przez

przyjęcie, że członkowie spółdzielni mogą zostać pokrzywdzeni w wyniku czynności

dokonanej na podstawie postanowień statutu, oraz art. 152 – 154 Pr. spółdz. przez

uznanie, że dokonanie czynności zgodnej z przepisami Prawa spółdzielczego

i postanowieniami statutu może nastąpić z pokrzywdzeniem wierzycieli. W ramach

drugiej podstawy podniósł natomiast zarzut obrazy art. 232 w związku z art. 210 § 1

i 3 i art. 217 § 1 k.p.c. przez niedopuszczenie z urzędu dowodu z opinii biegłego na

okoliczność skutków, jakie dla wierzycieli Konsorcjum spowodowałoby niewyzbycie

się akcji spółki B., gdyby spółka ta upadła, a jej akcje pozostały w majątku

Konsorcjum, oraz przez odrzucenie zgłoszonych wniosków dowodowych, mimo że

miały one znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy i nie mogły być przez skarżącego

zgłoszone wcześniej, art. 201 § 1 i 2 w związku z art. 200 § 1 i 2 k.p.c., art. 2 ust. 1

i 2 ustawy z dnia 24 maja 1989 r. o rozpoznawaniu przez sądy spraw

8

gospodarczych (Dz.U. Nr 33, poz. 175 ze zm.) oraz art. 5, art. 8 ust. 2 i art. 45 ust.

1 Konstytucji przez rozpoznanie sprawy w niewłaściwym trybie, a tym samym

naruszenie prawa skarżącego do sprawiedliwego procesu, i wreszcie art. 107 k.p.c.

przez obciążenie skarżącego kosztami procesu.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Przystępując w pierwszej kolejności do rozważenia podstawy kasacyjnej

z art. 3983

§ 1 pkt 2 k.p.c. trzeba zauważyć, że w ramach tej podstawy wszyscy

skarżący postawili zarzut naruszenia przepisów kodeksu o postępowaniu

w sprawach gospodarczych , które – ich zdaniem – powinny znaleźć zastosowanie

w niniejszej sprawie, ponieważ toczy się ona między przedsiębiorcami, a jej

przedmiotem są roszczenia wynikające ze stosunków gospodarczych. Pominięcie

tych przepisów miało przy tym istotny wpływ na wynik sprawy, ich zastosowanie

bowiem prowadziłoby do uznania dokonanej zmiany podstawy powództwa za

niedopuszczalną ze względu na przewidzianą w art. 479 12

§ 1 k.p.c. prekluzję

procesową, a bez tej zmiany pierwotne powództwo oparte na treści art. 56 Pr.

upadł. w związku z art. 59 k.c. nie mogło być uwzględnione.

W ocenie skarżących o gospodarczym charakterze niniejszej sprawy

decyduje to, że toczy się ona między przedsiębiorcami oraz że jej przedmiotem są

roszczenia ze stosunków gospodarczych. Wskazane kryteria kwalifikacji nie

nasuwają zastrzeżeń, uszło jednak uwagi skarżących, że powództwo w niniejszej

sprawie wytoczone zostało przez syndyka masy upadłości Konsorcjum S. Nie ulega

wątpliwości, że pozwane spółki są przedsiębiorcami w rozumieniu art. 4792

k.p.c.

oraz że status przedsiębiorcy miało Konsorcjum, będące spółdzielnią (art. 1 Pr.

spółdz.). Problem, czy za przedsiębiorcę może być uznany także syndyk masy

upadłości, wymaga natomiast szerszego rozważenia. Skarżący nie przytoczyli

żadnych argumentów przemawiających za przyjętym sposobem rozstrzygnięcia tej

kwestii, powołali się jedynie na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 maja 2006 r.,

V CSK 41/06 (nie publ.), w którym Sąd Najwyższy, w sprawie z powództwa

syndyka masy upadłości przeciwko spółce z o.o. o uznanie czynności prawnej za

bezskuteczną, wskazał na potrzebę zastosowania przepisu art. 47912

§ 1 k.p.c.

Rzecz jednak w tym, że w powołanym wyroku Sąd Najwyższy jedynie założył, że

9

sprawa tocząca się między wymienionymi stronami jest sprawą gospodarczą, nie

rozważał natomiast przesłanek decydujących o takiej kwalifikacji.

Pod rządem Prawa upadłościowego z 1934 r., które ze względu na datę

ogłoszenia upadłości Konsorcjum ma zastosowanie w niniejszej sprawie, procesy

z udziałem syndyka mogły dotyczyć mienia wchodzącego w skład masy upadłości

lub uznania za bezskuteczne czynności prawnych upadłego dokonanych

z pokrzywdzeniem wierzycieli.

Postępowanie dotyczące mienia wchodzącego w skład masy upadłości

mogło być – zgodnie z art. 60 Pr. upadł. – wszczęte i dalej prowadzone jedynie

przez syndyka lub przeciwko niemu. Upadły tracił bowiem z mocy samego prawa

zarząd oraz możność korzystania i rozporządzania majątkiem stanowiącym masę

upadłości, pozostawał jednak nadal podmiotem praw i obowiązków wchodzących

w skład tego majątku. Procesy dotyczące mienia wchodzącego w skład masy

upadłości były procesami o prawa lub obowiązki odnoszące się do tego mienia,

jednak stroną w nich mógł być wyłącznie syndyk (zob. postanowienie Sądu

Najwyższego z dnia 24 czerwca 1999 r., II CKN 358/99, OSNC 1999, nr 12, poz.

219). Tak więc, w procesach dotyczących mienia wchodzącego w skład masy

upadłości stroną w znaczeniu procesowym był syndyk, a w znaczeniu materialnym

– upadły. Syndyk, działający w imieniu własnym, występował w procesie jako

strona zamiast upadłego będącego stroną w znaczeniu materialnym i eliminował

możność takiego wystąpienia przez upadłego. Po zakończeniu postępowania

upadłościowego, w procesach dotyczących mienia wchodzącego w skład masy

upadłości, zachodziło natomiast następstwo procesowe upadłego na miejsce

syndyka (art. 222 § 2 Pr. upadł.). Działo się tak w razie ukończenia postępowania

upadłościowego przez wykonanie planu ostatniego podziału funduszów masy albo

przez uprawomocnienie się postanowienia zatwierdzającego układ oraz

zaspokojenie lub zabezpieczenie zobowiązań masy upadłości i wierzytelności

uprzywilejowanych (art. 217 i art. 196 Pr. upadł.), w razie umorzenia postępowania

upadłościowego (art. 216 Pr. upadł.), a także w razie prawomocnego uchylenia

postanowienia o ogłoszeniu upadłości.

Co się zaś tyczy procesów o uznanie za bezskuteczne czynności prawnych

upadłego dokonanych z pokrzywdzeniem wierzycieli, to – zgodnie z art. 57 Pr.

10

upadł. – prawo wytoczenia powództwa służyło tylko syndykowi i wygasało po

upływie dwóch lat od dnia ogłoszenia upadłości, jeżeli wcześniej nie upłynął

przewidziany w art. 534 k.c. pięcioletni termin biegnący od daty czynności

dokonanej z pokrzywdzeniem wierzycieli. W sprawach tych – odmiennie niż

w sprawach dotyczących mienia wchodzącego w skład masy upadłości – nie

zachodziło następstwo prawne upadłego na miejsce syndyka. Po zakończeniu

postępowania upadłościowego bowiem postępowanie w nich ulegało – zgodnie

z art. 222 § 1 w związku z art. 223 Pr. upadł. – umorzeniu, a wzajemnie roszczenia

o zwrot kosztów wygasały. W sprawach o uznanie za bezskuteczne czynności

prawnych upadłego dokonanych z pokrzywdzeniem wierzycieli syndyk występował

w procesie jako strona w miejsce wierzycieli, uzyskując wyłączną legitymację

procesową czynną (art. 56 i 57 § 1 Pr. upadł. w związku z art. 531 § 1 k.c.).

Powracając do określonych w art. 4791

§ 1 k.p.c. kryteriów kwalifikacji spraw

jako gospodarczych, trzeba by rozważyć, czy wskazany wśród nich status

przedsiębiorcy należy łączyć z pojęciem strony w znaczeniu procesowym, czy

w znaczeniu materialnym. Rozważając ten problem jeszcze przed wejściem

w życie ustawy z dnia 24 maja 1989 r. o rozpoznawaniu przed sądy spraw

gospodarczych, Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 29 lutego 1984 r., IV PZ

16/84, uznał, że właściwość postępowania arbitrażowego zależy od tego, kto jest

podmiotem w sporze będącym przedmiotem rozstrzygnięcia, jeżeli chodzi o prawa

majątkowe. W konsekwencji, przyjął, że podmiotem tym po stronie powodowej jest

nie syndyk, lecz upadłe przedsiębiorstwo, w związku z czym spór o należność

przedsiębiorstwa państwowego w upadłości, reprezentowanego przez syndyka

przeciwko innemu podmiotowi arbitrażowemu podlega rozpoznaniu przez

Państwowy Arbitraż Gospodarczy (zob. OSNCP 1984, nr 9, poz. 166). Pogląd ten

nie był jednak przyjmowany powszechnie.

Pod rządem art. 4791

§ 1 k.p.c., dokonując jego ścisłej wykładni, należałoby

przyjąć, że ustawodawca łączy status przedsiębiorcy z pojęciem strony

w znaczeniu procesowym. Można by co prawda bronić poglądu, że w sprawach

dotyczących mienia wchodzącego w skład masy upadłości przedsiębiorcą

w rozumieniu art. 4792

k.p.c. jest także syndyk, lecz taka rozszerzająca wykładnia

przepisu procesowego nasuwa zastrzeżenia. Brak natomiast argumentów, które

11

mogłyby przemawiać za uznaniem syndyka za przedsiębiorcę we wszczętych przez

niego procesach o uznanie za bezskuteczne czynności prawnych upadłego

dokonanych z pokrzywdzeniem wierzycieli. W sprawach tych bowiem syndyk

występuje w procesie nie zamiast upadłego, lecz zamiast wierzycieli i uzyskuje

wyłączną legitymację procesową czynną. W konsekwencji trzeba przyjąć, że

sprawa niniejsza nie jest sprawą gospodarczą w rozumieniu art. 4791

§ 1 k.p.c.,

a zarzut obrazy tego przepisu uznać za pozbawiony racji.

Nie może być również mowy o sprzeczności między kwalifikacją sprawy

dokonanej przez pryzmat przepisów procesowych a stosowaniem domniemania

z art. 527 § 4 k.c., gdyż chodzi tu o dwie zupełnie różne kwestie. Nie ulega

wątpliwości, że skarżące spółki, które – w ocenie Sądu Apelacyjnego – wskutek

umowy zawartej przez Konsorcjum z pokrzywdzeniem wierzycieli uzyskały korzyść

majątkową, były przedsiębiorcami pozostającymi z Konsorcjum w stałych

stosunkach gospodarczych oraz że status przedsiębiorcy miało również

Konsorcjum. Konstatacja ta przesądzała o zastosowaniu domniemania z art. 527 §

4 k.c. O trybie postępowania w sprawie z powództwa syndyka przeciwko

skarżącym spółkom o uznanie tej umowy za bezskuteczną decydowały natomiast –

w chwili wniesienia pozwu – przesłanki określone w art. 4791

§ 1 k.p.c. Wystarczy

dodać, że można utracić status przedsiębiorcy, a przed dniem wejścia w życie

ustawy z dnia 16 listopada 2006 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania

cywilnego oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 235, poz. 1699) brak lub upadek

choćby jednej z przesłanek kreujących sprawę gospodarczą pozbawiał sprawę

charakteru uzasadniającego wdrożenie postępowania odrębnego przewidzianego

w art. 4791

i nast. k.p.c. (zob. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 5 października

1995 r., III CZP 128/95, OSNC 1996, nr 1, poz. 13).

Za pozbawiony racji uznać trzeba również zarzut naruszenia art. 328 § 2

k.p.c. przez zaniechanie wyjaśnienia, jakie dowody i jakie szczególne okoliczności

pozwalają na stosowanie akcji pauliańskiej do datio in solutum, oraz zaniechanie

rozstrzygnięcia kwestii pierwszeństwa zasady praw nabytych wynikającej z art. 2

Konstytucji bądź zasady ochrony wierzycieli wynikającej z art. 527 k.c. w sytuacji,

w której skarżące działały na podstawie statutu zaakceptowanego przez wszystkich

członków spółdzielni. Jak już niejednokrotnie podkreślał Sąd Najwyższy, zarzut

12

naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. może wypełniać podstawę kasacyjną z art. 3983

§ 1

pkt 2 k.p.c. tylko wyjątkowo, gdy z powodu istotnych braków w uzasadnieniu

zaskarżone orzeczenie nie poddaje się kontroli kasacyjnej (zob. wyroki Sądu

Najwyższego z dnia 18 kwietnia 1997 r., I PKN 97/97, OSNAPiUS 1998, nr 4, poz.

121, z dnia 26 listopada 1999 r., III CKN 460/98, OSNC 2000, nr 5, poz. 100 oraz

z dnia 25 października 2000 r., IV CKN 142/00, niepubl.). Z sytuacją taką nie

mamy do czynienia w niniejszej sprawie, uzasadnienie zaskarżonego wyroku

zawiera bowiem wszystkie elementy określone w art. 328 § 2 w związku z art. 391

§ 1 k.p.c., w tym wyjaśnienie podstawy prawnej rozstrzygnięcia z przytoczeniem

przepisów prawa. Brak aprobaty wyrażonych w nim poglądów nie upoważnia

natomiast do stawiania zarzutu nie wyjaśnienia podstawy prawnej orzeczenia.

W związku z podniesionym przez skarżących zarzutem obrazy art. 232 k.p.c.

przez zaniechanie dopuszczenia dowodu z opinii biegłego w celu ustalenia

skutków, jakie dla wierzycieli Konsorcjum mogło spowodować zatrzymanie akcji

spółki B., gdyby doszło do ogłoszenia jej upadłości, trzeba podkreślić, że sąd

powinien korzystać z możliwości działania z urzędu ostrożnie i podejmować takie

działania tylko wtedy, gdy wymagają tego okoliczności sprawy. Skarżący natomiast

nie wskazali, jakie szczególne okoliczności wymagały podjęcia przez sąd

w niniejszej sprawie działania ex officio, ani nie przytoczyli argumentów, mogących

podważyć dokonaną przez Sąd Apelacyjny ocenę przydatności odnośnego dowodu

z opinii biegłego. W tej sytuacji trzeba uznać, że zarzut naruszenia art. 232 k.p.c.

nie został wykazany. Co się zaś tyczy podniesionego przez interwenienta zarzutu

obrazy art. 210 § 1 i 3 oraz art. 217 k.p.c., trzeba z kolei stwierdzić, iż nie został on

należycie wywiedziony (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 11 marca

1997 r., III CKN 13/97, OSNC 1997, nr 8, poz. 114 i powołane tam orzecznictwo).

Przechodząc do oceny trafności zarzutów podniesionych w ramach

pierwszej podstawy kasacyjnej należy zauważyć, że w art. 527 § 1 k.c. przedmiot

zaskarżenia określony został za pomocą terminu zaczerpniętego z części ogólnej,

w powołanym przepisie jest bowiem mowa o czynności prawnej. Przedmiotem

skargi pauliańskiej może być zatem każda czynność prawna, także datio in

solutum, jeżeli spełnia przesłanki określone w art. 527 § 1 k.c. (zob. wyrok Sądu

Najwyższego z dnia 23 listopada 2005 r., II CK 225/05, niepubl.). Przesłankami tymi

13

są: pokrzywdzenie wierzycieli, jeżeli wskutek czynności prawnej dłużnika osoba

trzecia uzyskała korzyść majątkową, działanie dłużnika ze świadomością

pokrzywdzenia wierzycieli i wiedza lub możliwość – przy zachowaniu należytej

staranności – dowiedzenia się o tym przez osobę trzecią. Trzeba przypomnieć, że

zgodnie z przyjętym w orzecznictwie Sądu Najwyższego poglądem, pokrzywdzenie

wierzyciela należy oceniać nie według chwili dokonania czynności prawnej dłużnika

z osobą trzecią, lecz według chwili jej zaskarżenia, oraz że wiążąca się

z pokrzywdzeniem niewypłacalność dłużnika musi istnieć zarówno w chwili

wystąpienia ze skargą pauliańską, jak i w chwili orzekania przez sąd o zawartym

w niej żądaniu uznania czynności prawnej za bezskuteczną (zob. wyroki Sądu

Najwyższego z dnia 22 marca 2001 r., V CKN 280/00, niepubl., z dnia 23 lipca

2003 r., II CKN 299/01, niepubl., z dnia 29 czerwca 2004 r., II CK 367/04, niepubl.

lub z dnia 16 marca 2006 r., III CSK 8/06, OSNC 2006, nr 12, poz. 207).

Wbrew odmiennym zapatrywaniom skarżących Sąd Apelacyjny nie naruszył

wskazanych w obu skargach kasacyjnych przepisów art. 16 § 1, art. 18 oraz art.

152 – 154 Pr. spółdz. Skarżący mają niewątpliwie rację wywodząc, że osoby

fizyczne czy prawne przystępują do spółdzielni, biorą udział w jej pracach oraz

występują z niej z własnej, nieprzymuszonej woli, że podstawą działalności

spółdzielni jest zarejestrowany statut, który ma charakter umowy, że statut może

zobowiązywać członków do wniesienia określonego wkładu pieniężnego, który

podlega zwrotowi w wypadku ustania członkostwa oraz, że statut może dopuszczać

możliwość wnoszenia nadobowiązkowego wkładu pieniężnego, który może być

zwrócony nawet w czasie trwania członkostwa. Te trafne spostrzeżenia nie

oznaczają jednak, by zastosowanie przepisu art. 527 § 1 k.c. do umowy z dnia

14 lipca 2000 r. było wyłączone z tej przyczyny, że pozwanym spółkom

przysługiwały w stosunku do Konsorcjum wierzytelności z tytułu wkładów

i udziałów, wynikające z postanowień statutu, które obowiązywały wszystkich

członków.

Jak już wyjaśnił Sąd Najwyższy, przepis art. 527 k.c. ma również

zastosowanie do czynności prawnej dokonanej przez dłużnika z jednym tylko

z wierzycieli, jeżeli jest to czynność naruszająca wynikającą z ustawy lub umowy

kolejność zaspokajania wierzycieli, a zatem, jeżeli dłużnik dowolnie dokonał

14

uprzywilejowania niektórych spośród jego wierzycieli kosztem pozostałych. W razie

wielości wierzycieli dłużnik ma wprawdzie co do zasady prawo wyboru wierzyciela,

którego chce zaspokoić, niemniej w niektórych sytuacjach zaspokojenie jednego

lub niektórych spośród wierzycieli odpowiada przesłankom art. 527 k.c. Będzie tak

między innymi wtedy, gdy dłużnik dokonał wyboru wierzyciela w sposób arbitralny,

prowadzący do uprzywilejowania go kosztem pozostałych w okolicznościach, które

wskazują na rychłą możliwość ogłoszenia upadłości dłużnika i wyprowadzenie

z jego majątku istotnych składników, co może prowadzić do niemożności

zaspokojenia wierzycieli z przyszłej masy upadłości. Jeżeli doszło następnie do

ogłoszenia upadłości dłużnika i syndyk wystąpił na podstawie art. 527 k.c.

z żądaniem uznania za bezskuteczną czynności dłużnika dokonanej z jednym

z wierzycieli przed ogłoszeniem upadłości, miarodajne dla oceny, czy czynność ta

naruszyła kolejność zaspokajania wierzycieli, są okoliczności występujące w chwili

zgłoszenia żądania. Istotne jest zatem, czy zaskarżona czynność narusza kolejność

zaspokajania wierzycieli obowiązującą w postępowaniu upadłościowym. Innymi

słowy, czy zaspokojony wierzyciel korzystałby w tym postępowaniu z takiego

samego pierwszeństwa i byłby tak samo zaspokojony, gdyby do zaskarżonej

czynności nie doszło (zob. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 12 grudnia 2001 r.,

III CKN 496/00, niepubl., z dnia 23 lipca 2003 r., II CKN 299/01, niepubl. i z dnia

23 listopada 2005 r., II CK 225/05, niepubl.). Podzielając przedstawiony kierunek

wykładni art. 527 k.c., trzeba stwierdzić, że zarzuty podniesione w obu skargach

kasacyjnych w ramach podstawy z art. 3983

§ 1 pkt 1 k.p.c. są nieuzasadnione.

W tej sytuacji obie skargi podlegają oddaleniu jako pozbawione uzasadnionych

podstaw. Biorąc pod uwagę wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 27 marca

2007 r., SK 3/05, zgodnie z którym art. 39318

§ 2 k.p.c., w brzmieniu obowiązującym

do czasu jego uchylenia przez art. 1 pkt 11 ustawy z dnia 22 grudnia 2004 r.

o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz ustawy – Prawo

o ustroju sądów powszechnych (Dz.U. Nr 13, poz. 98), w zakresie, w jakim

uniemożliwia zaskarżenie postanowienia w przedmiocie kosztów procesu

zasądzonych po raz pierwszy przez sąd drugiej instancji, jest niezgodny z art. 78

w związku z art. 176 ust. 1 Konstytucji (OTK-A 2007, nr 3, poz. 32), Sąd Najwyższy

– pomimo bezzasadności skargi kasacyjnej interwenienta – rozpoznał podniesiony

15

w niej zarzut naruszenia art. 107 k.p.c. W świetle tego przepisu nie było podstaw do

zasądzenia od interwenienta na rzecz powoda kwoty 5 400 zł z tytułu kosztów

postępowania apelacyjnego, dlatego zawarte w zaskarżonym wyroku orzeczenie

o tych kosztach podlegać musi uchyleniu.

Z przytoczonych wyżej powodów Sąd Najwyższy na podstawie art. 39814

k.p.c., art. 39815

§ 1 zdanie pierwsze w związku z art. 3941

§ 3 k.p.c. oraz art. 98 §

1 i 3 w związku z art. 391 § 1 i art. 39821

k.p.c. orzekł, jak w sentencji.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.