Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 12 lipca 2007 r.

SNO 17/07

Wydział VI

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

WYROK Z DNIA 12 LIPCA 2007 R.

SNO 17/07

Przewodniczący: sędzia SN Henryk Gradzik.

Sędziowie SN: Elżbieta Skowrońska-Bocian, Zbigniew Strus

(sprawozdawca).

S ą d N a j w y ż s z y – S ą d D y s c y p l i n a r n y z udziałem Zastępcy

Rzecznika Dyscyplinarnego Sądu Okręgowego – sędziego Sądu Okręgowego oraz

protokolanta po rozpoznaniu w dniu 12 lipca 2007 r. sprawy sędziego Sądu

Rejonowego w związku z odwołaniami obwinionej i obrońcy obwinionej od wyroku

Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego z dnia 20 listopada 2006 r., sygn. akt (...)

z a s k a r ż o n y w y r o k u t r z y m a ł w m o c y .

U z a s a d n i e n i e

Zaskarżonym wyrokiem Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny uznał sędziego

Sądu Rejonowego winną popełnienia przewinienia dyscyplinarnego popełnionego w

okresie od dnia 4 czerwca 2002 r. do dnia 18 listopada 2003 r. w ten sposób, że jako

sędzia – komisarz w sprawach upadłościowych Sądu Rejonowego V Wydziału

Gospodarczego o sygnaturach: V U 15/02 i V U 4/03 dopuściła się przewinień

służbowych polegających na oczywistej i rażącej obrazie przepisów art. 87 i art. 131§

1 pkt 3 w związku z art. 140, 76 § 1 i 77 Rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej

z dnia 24 października 1934 r. – Prawo upadłościowe (jednolity tekst: Dz. U. 1991 r.,

Nr 118, poz. 512) przez to, iż nie sprawowała należytego nadzoru nad syndykiem mas

upadłości w sprawach V U15/02 i V U4/03, doprowadzając w konsekwencji do

bezprawnego:

- przeniesienia z masy upadłości PPUH „ E.(...)” s.c. Jacek R., Izabela R. (sprawa –

sygn. V U15/02) do masy upadłości spółki jawnej J. i m.j. C.(...) PPH J. L. i s-ka

(sprawa – sygn. V U4/03) kwoty 15 000 (piętnaście tysięcy) złotych netto za

dowodem KP 3/2003 z dnia 29 sierpnia 2003 r. z ewidentnym pokrzywdzeniem

wierzycieli masy upadłości PPUH „ E.(...)” s.c. Jacek R., Izabela R.;

- wypłacenia z masy upadłości PPUH „ E.(...)” s.c. Jacek R., Izabela R. wsparcia

tymże upadłym Jackowi R. i Izabeli R. na łączną kwotę 80 000 zł (osiemdziesiąt

tysięcy) złotych netto, a w tym na rzecz upadłego Jacka R. 10 000 (dziesięciu

tysięcy) złotych netto, zaś na rzecz upadłej Izabeli R. pozostałej kwoty 70 000

(siedemdziesiąt tysięcy) złotych netto w postaci kolejnych płatności 15 000

(piętnastu tysięcy) złotych netto, 30 000 (trzydziestu tysięcy) złotych netto, oraz

2

najprawdopodobniej 25 000 (dwudziestu pięciu tysięcy) złotych netto, bez

należytego uprzedniego dowodowego udokumentowania zasadności orzeczenia o

powyższych wsparciach upadłych Jacka R. i Izabeli R. w tak znacznych kwotach i

przy niezachowaniu przewidzianych dla tychże orzeczeń wymogów odnośnie ich

strony formalnoprawnej, tj. popełnienia przewinienia dyscyplinarnego z art. 107 §

1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r – Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U.

Nr 98, poz. 1070 ze zm.).

Podstawę rozstrzygnięcia stanowiły następujące istotne ustalenia:

Sędzia Sądu Rejonowego w okresie od dnia 4 czerwca 2002 r. do chwili

zwolnienia w dniu 21 maja 2004 r. sprawowała funkcję sędziego komisarza m. in. w

postępowaniach upadłościowych wyżej wskazanych. Syndykiem masy upadłości w

obu wypadkach była ta sama osoba – Teresa K. Przypisane sędziemu Sądu

Rejonowego przewinienia dyscyplinarne wiązały się z czterokrotnym udzieleniem

dłużnikom wsparcia z masy upadłości (tj. z majątku dłużników) na łączną kwotę 80

000 złotych w okresie od grudnia 2002 r. do listopada 2003 r., a także z

przeniesieniem z tej masy kwoty 15 000 zł do masy upadłości spółki jawnej C.(...) J.

L. Przyznanie wsparcia w dwóch wypadkach inicjowała Izabela R., w jednym Jacek R.

przebywający w areszcie tymczasowym, a w jednym syndyk masy upadłości. Zgoda

sędziego komisarza na udzielenie wsparcia wymagana (art. 140 pr. upadł.) ze względu

na niepowołanie rady wierzycieli była udzielana w postaci zamieszczanego na

wniosku zarządzenia. Odnośnie do kwoty 15 000 zł wypłaconej tytułem pożyczki na

rzecz masy upadłości spółki jawnej C.(...) J. L. jedynym dokumentem jest kwit Kp

3/2003. Poza tym kwoty wsparcia zostały uwidocznione w sprawozdaniach

rachunkowych syndyka, z tym, że co do kwoty zasilającej masę upadłości spółki

jawnej Sąd Dyscyplinarny wymienił kolejne sprawozdania rachunkowe syndyka

wskazujące, że była to kwota 23 000 zł lub 8 000 zł.

Fakty istotne dla rozstrzygnięcia zostały ustalone na podstawie akt postępowania

upadłościowego, zeznań świadków: Prezesa Sądu Rejonowego i Teresy K. – syndyka.

Sąd stwierdził, że zeznania Prezesa Sądu Rejonowego dotyczyły okresu po

zdarzeniach stanowiących zarzucane przewinienie, natomiast zeznania syndyka

opisywały głównie działania tejże osoby, przy czym sąd uznał je za niewiarygodne

tylko co do tego, że syndyk sporządzała szczegółowe notatki ze spotkań z sędzią –

komisarzem i zostały one złożone w aktach postępowania upadłościowego.

Oceniając ustalone fakty Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny stwierdził, że

Prawo upadłościowe nie regulowało wprost rodzaju orzeczenia, wymaganego dla

zgody sędziego komisarza na udzielenie wsparcia upadłemu (osobie fizycznej), jednak

Sąd opowiedział się za formą postanowienia – powołując orzeczenie Sądu

Najwyższego (III CZP 176/95) i poglądy głoszone w piśmiennictwie. Zgoda na

udzielenie wsparcia musi być poprzedzona analizą sytuacji upadłego, tymczasem w

3

rozpoznawanej sprawie tylko notatka syndyka inicjująca pomoc w kwocie 30 000 zł

zawiera stwierdzenia o złych warunkach bytowania upadłej i jej rodziny, a z dwóch

pozostałych podań Izabeli R., w wyniku których otrzymała 25 000 zł i 15 000 zł nie

wynika nawet o jaką kwotę upadła wnosiła. O stanie zdrowia upadłej zaświadczało

jedynie zwolnienie lekarskie na okres od dnia 4 lipca 2002 r. do dnia 31 lipca 2002 r.

Jeśli chodzi o możliwość zatrudnienia Izabeli R., Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny

wskazał, że jest czynnym radcą prawnym i nie ma danych wykazujących niemożność

podjęcia pracy w swoim zawodzie. Z podania Jacka R. wynikało jedynie, że wskutek

tymczasowego aresztowania nie ma środków na podstawowe utrzymanie. Sąd

Apelacyjny nie wykluczył zgodności z prawdą wyjaśnień obwinionej – sędziego Sądu

Rejonowego, że decyzje w przedmiocie zgody na udzielenie wsparcia upadłym

podejmowała po uzyskaniu ustnych informacji od syndyka, jednak okoliczność ta nie

ekskulpuje obwinionej, gdyż ustne informacje nie stanowią dowodu pozwalającego

weryfikować decyzje sędziego komisarza. Nie uznano za przekonujące wyjaśnień co

do motywów przyznania wsparcia Jackowi R., ponieważ potrzeba ustanowienia

pełnomocnika dla prowadzenia spraw upadłego związanych z jego udziałami w innych

spółkach nie wynikała z wniosku o przyznanie wsparcia, ponadto udziały te wchodziły

również do masy upadłości i wreszcie, upadły przekazał otrzymane środki swej żonie

Izabeli R.

Jako niedopuszczalne Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny określił udzielenie

wsparcia za okresy poprzedzające złożenie wniosków, gdy nie zostało wykazane

istnienie długów za te okresy wsteczne oraz zaniechanie kontroli wydawania

otrzymanych środków.

Odnośnie do pożyczki stanowczo odrzucono dopuszczalność formy ustnej

uprzedzającej zawarcie umowy na piśmie, jako sprzecznej z art. 76 i 77 pr. upadł., a

przede wszystkim Sąd Apelacyjny zakwestionował dopuszczalność udzielania takich

pożyczek (sprzeczność z art. 131 pkt 6 pr. upadł.). W wątpliwość poddane zostały

zeznania świadka Teresy K., jakoby pożyczka została zwrócona oraz ważność takiej

umowy, skoro miała być zawarta miedzy spółkami reprezentowanymi z jednej strony

przez syndyka, a z drugiej strony przez pracownika upadłej, upoważnionego do

reprezentacji przez tego samego syndyka. Brak w aktach postępowania dokumentu

takiej umowy oraz wzmianki o niej w sprawozdaniach syndyka wskazuje, że nie była

znana sędziemu komisarzowi.

Wyrok Sądu Dyscyplinarnego pierwszej instancji dnia 20 listopada 2006 r.

zaskarżyła sędzia Sądu Rejonowego oraz jej obrońca.

Sędzia zarzuciła wyrokowi błędne uznanie, że przypisane przewinienia służbowe

mają charakter oczywistej i rażącej obrazy wskazanych w zaskarżonym wyroku

przepisów prawa i stanowią przewinienie dyscyplinarne, podczas gdy o uchybieniach

można by mówić jedynie w zakresie niepotwierdzenia decyzji obwinionej,

4

kwalifikowanych jako zwykłe uchybienia. Dlatego skarżąca domagała się

uniewinnienia od popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, podnosząc w

uzasadnieniu, że żaden z przepisów prawa nie wymaga udokumentowania zasadności

orzeczenia o wsparciu upadłego ani badania stopnia zubożenia upadłego i jego

możliwości zarobkowania. Skarżąca polemizuje z zasadnością rozważania stanu

„pokrzywdzenia wierzycieli” przed stadium podziału masy upadłości oraz broni

celowości udzielenia pożyczki masie upadłości w sprawie V U 4/03 ze względu na

możliwość kontynuowania postępowania i osiągnięcia ze sprzedaży nieruchomości

sumy czterokrotnie wyższej. Wyraża przekonanie, że ocena zasadności dokonywanych

wypłat należy do sfery swobodnej oceny sędziego.

Obrońca w swoim odwołaniu zarzucił naruszenie przepisów postępowania

polegające na oddaleniu wniosku dowodowego o uzupełniające przesłuchanie świadka

Teresy K. w celu ustalenia, czy zebrane w aktach sprawozdania syndyka są kompletne;

oparcie ustaleń na niepełnym materiale dowodowym i odmowę wiary zeznaniom

dotyczącym sposobu przedstawiania przez syndyka potrzeby udzielenia pożyczki innej

masie upadłości oraz wsparcia upadłym;

błąd w ustaleniach faktycznych polegający na uznaniu obwinionej za winną

popełnienia zarzucanych jej czynów mimo, że stanowiło to wkroczenie w sferę

niezawisłości sędziowskiej w zakresie oceny dowodów i treści decyzji orzeczniczych

oraz bezzasadne przypisanie sędziemu braku nadzoru na syndykiem.

W uzasadnieniu powołuje przepisy art. 131 pkt. 3 i 6 pr. upadł. jako podstawy

umocowania do udzielenia zgody na wsparcie upadłych oraz zaciągnięcia pożyczki.

Skarżący wnosił o zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie obwinionej od

popełnienia przypisanego jej przewinienia dyscyplinarnego.

Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny zważył, co następuje:

Czynem powodującym odpowiedzialność dyscyplinarną sędziego jest

przewinienie służbowe, przejawiające się przede wszystkim w oczywistej i rażącej

obrazie przepisów prawa i uchybieniu godności urzędu (art. 107 § 1 ustawy z dnia 27

lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych – dalej: u.s.p.). W zakresie

obowiązków służby sędzia ślubuje stać na straży prawa, obowiązki sędziego

wypełniać sumiennie, sprawiedliwość wymierzać zgodnie z przepisami prawa,

bezstronnie według swego sumienia (art. 66 u.s.p.). Przytoczenie roty ślubowania było

konieczne, ponieważ wraz z innymi przepisami (np. art. 82 u.s.p. w pierwotnym

brzmieniu), wyraża ona uroczyste podjęcie zobowiązania strzeżenia prawa,

poznawanego rzetelnie i stosowanego bezstronnie – zgodnie z sumieniem.

Prawo upadłościowe wyposażyło sędziego komisarza w szerokie uprawnienia

umożliwiające realizację zasadniczych celów postępowania upadłościowego, tj.

uniemożliwienia dłużnikowi upadłemu dalszego zadłużania się oraz równomierne

5

zaspokojenie wierzycieli, którzy zgłoszą swe wierzytelności. Zaspokojenie jest jednak

możliwe jeżeli zostanie zachowana masa upadłości, czyli majątek upadłego z dnia

ogłoszenia upadłości, a jest oczywiste, że jej zagrożenie jest poważne, skoro upadły

właściciel traci zarząd, funkcje te przejmuje syndyk, a zdeterminowani wierzyciele

dążą do odzyskania chociażby części wierzytelności i na dodatek skład masy bywa

płynny, gdy obejmuje czynne przedsiębiorstwo.

Sędzia komisarz  według słów ustawy  pełnił czynności postępowania

upadłościowego, z wyjątkiem zastrzeżonych dla sądu (tj. miejscowego sądu

rejonowego), czyli stawał się gospodarzem tego postępowania (art. 67 § 1), miał

prawa i obowiązki sądu oraz przewodniczącego (art. 89 § 1), a przede wszystkim

kierował tokiem postępowania, sprawował nadzór nad czynnościami syndyka i

oznaczał czynności, których syndykowi nie wolno wykonywać bez szczególnego jego

zezwolenia albo bez zgody rady wierzycieli (art. 87 § 1). Nadzór nad syndykiem

wymagał oznaczenia terminów składania należycie usprawiedliwionych sprawozdań

okresowych nie przekraczających trzech miesięcy, oraz sprawozdania okresowego, a

po ukończeniu czynności złożenia sprawozdania ostatecznego. Sprawozdania te sędzia

rozpoznaje, wysłuchując w miarę potrzeby i możności syndyka, zarządcę, upadłego i

członków rady wierzycieli, po czym sprawozdania rachunkowe zatwierdza lub

prostuje (art. 99 §§ 1, 3, 4 i 5). Efektywności nadzoru służyć miało uprawnienie do

upominania lub wymierzania grzywny syndykowi (art. 100).

Prawo upadłościowe przyznawało sędziemu kompetencje bezpośrednio

wpływające na skład masy upadłości, bowiem do niego należało rozpoznawanie żądań

osób trzecich o wyłączenie rzeczy z masy upadłości, w tym żądań składanych już po

zbyciu tych rzeczy przez syndyka ( art. 31 § 1). Wiązało się to niejednokrotnie z

koniecznością rozpoznawania skomplikowanych stosunków prawnorzeczowych,

obligacyjnych i prawnorodzinnych. Prawo upadłościowe nakładało też na sędziego

komisarza wiele szczegółowych obowiązków, do których m.in. należało ustanowienie

rady wierzycieli, a w razie nieskorzystania z tej możliwości – wyrażanie zgody na

czynności syndyka, w których zgodnie z prawem ograniczone były jego kompetencje

do samodzielnego zarządzania majątkiem upadłego.

Niezależnie od nich sędzia komisarz bezpośrednio odpowiedzialny był za

ustalenie listy wierzytelności i zatwierdzenie planu podziału funduszów masy, tj.

pieniędzy uzyskanych z likwidacji masy (art. 203 § 1 i art. 207 § 1 i 2 pr. upadł.).

Zarysowany ogólnie charakter funkcji sędziego komisarza wskazuje rodzaj i szeroki

zakres udzielonej mu władzy oraz odpowiadający jej zakres odpowiedzialności za

likwidację majątku upadłego. Od sędziego komisarza należało wymagać zatem

przezorności, czujności, skrupulatności, a przy tym szerokiej znajomości prawa nie

tylko upadłościowego ale i innych gałęzi, pozwalających zabezpieczyć ład prawny

przy ścierających się sprzecznych dążeniach uczestników.

6

Dla rozpoznawanej sprawy istotne wszakże było upoważnienie sędziego

komisarza do wydawania zezwolenia na udzielenie przez syndyka upadłemu i jego

rodzinie wsparcia oraz zaprzestanie dalszego wspierania, a także zaciągania pożyczek

(art. 131 § 1 pkt 3 i 6 w zw. z art. 140 pr. upadł.). Ekonomiczny sens wsparcia był

równoważny wyłączeniu z masy upadłości części funduszów przeznaczonych na

zaspokojenie wierzycieli. Aksjologia przyjętego w prawie upadłościowym rozwiązania

opierała się na założeniu, że upadłemu należy w okresie trwania postępowania

umożliwić egzystencję, aby nie dopuszczać do skutków tragicznych, których refleks

znajdował się w art. 204 § 1 pkt 1 zaliczającym koszty choroby i pogrzebu upadłego

do pierwszej kategorii.

Brak jakichkolwiek szczegółowych unormowań przesłanek udzielania wsparcia,

wynika z przekonania, że decyzje rady wierzycieli co do wyrażenia zgody nie

wymagają kontroli, gdyż dotyczą ich mienia oraz wyraża zaufanie ustawodawcy do

sędziego komisarza decydującego za radę, iż właściwie wyważy sprzeczne interesy

wierzycieli i upadłego.

Skomplikowana materia upadłości przesłoniła w Prawie upadłościowym z 1934

r. kwestie proceduralne, uregulowane lakonicznie. Rozporządzenie zostało

skomponowane według schematu regulacji cząstkowych dotyczących poszczególnych

czynności postępowania zawartych w tym prawie i ogólnego odesłania do przepisów

Kodeksu postępowania cywilnego (art. 68).

W tym miejscu wyłania się problem kwalifikowanego naruszenia prawa przez

sędziego Sądu Rejonowego. Gdyby obowiązki sędziego sprowadzić do odczytywania

jednoznacznych przepisów wyrażonych w języku potocznym, to odwołanie

obwinionej byłoby usprawiedliwione, bowiem w art. 140 nie określono formy

wyrażenia zgody na udzielenie wsparcia upadłemu i jego rodzinie. Takie zapatrywanie

sugerowane w odwołaniu obwinionej należy jednak odrzucić, ponieważ dla każdego

prawnika musi być oczywiste, że sformułowania w ustawie ustrojowej o naruszeniu

lub przestrzeganiu prawa dotyczą norm odtwarzanych z przepisów, przy

uwzględnieniu przyjętych sposobów wykładni oraz dorobku praktyki sądowej,

zwłaszcza orzecznictwa Sądu Najwyższego zobowiązanego do czuwania nad

wykładnią i stosowaniem prawa i przy uwzględnieniu obowiązku sędziego

zapoznawania się z zasadniczymi przynajmniej opracowaniami doktrynalnymi, takimi

jak podręczniki, komentarze, artykuły naukowe.

Oceniając zatem formę udzielania zgody na wsparcie w postaci zarządzeń, trzeba

stwierdzić brak merytorycznego ich usprawiedliwienia. Sędzia powołując się ogólnie

na pogląd komentatora Prawa upadłościowego stosowany po dniu 4 czerwca 2002 r.,

tj. ogłoszeniu upadłości wspólników spółki cywilnej Jacka R. oraz Izabeli R. mogła

sprawdzić pogląd M. Allerhanda w Komentarzu do Prawa upadłościowego (przedruk

1991 r., s. 241), iż sędzia komisarz orzeka (jako sąd) w formie postanowień. Takie

7

samo zapatrywanie wyraził J. Korzonek w: Prawo upadłościowe i Prawo o

postępowaniu układowym. Przepisy wprowadzające, przepisy wykonawcze, ustawy

dodatkowe. T.1 – 3. Bydgoszcz 1992 "Vega" [przedruk 1935], str. 472.

Jeśli chodzi o orzecznictwo, Sąd Najwyższy w powołanej uchwale III CZP

176/95 opublikowanej w zbiorze urzędowym – OSNC 1996/3/41 wyjaśnił, że

podstawy wydania postanowienia co do czynności określonych w art. 131 pr. upadł.

nie trzeba poszukiwać w przepisach Kodeksu postępowania cywilnego, gdyż w

samym Prawie upadłościowym istnieje dostateczna ku temu podstawa,

usprawiedliwiona statusem prawnym sędziego komisarza, ogólnymi zasadami

postępowania (art. 76 i 77) oraz regulacją szczegółowych sytuacji zaistniałych w

postępowaniu (np. art. 88, art. 91 § 1, art. 126 § 3, art. 145 § 4 i art. 161 § 2 Prawa

upadłościowego). W konsekwencji – stwierdził Sąd Najwyższy – w sprawach, które

wymagają decyzji sędziego komisarza, a przepis wprost nie wskazuje, że zapaść ma

postanowienie, sędzia komisarz decyduje również postanowieniem. Przytoczone

rozważania Sądu Najwyższego mają zastosowanie do zgody na udzielenie wsparcia,

które jak wyżej wspomniano jest wyłączeniem określonych kwot z masy upadłości

przeznaczonej przede wszystkim do podziału między wierzycieli.

Postanowienie jako postać decyzji sędziego komisarza przyjmowały również

Sądy Apelacyjny i Najwyższy w orzeczeniach: wyrok SA w Łodzi z dnia 28 stycznia

1998 r., I ACa 740/97,Orzecznictwo SA w Łodzi 1998/2-3/21; OSA 1998/7-8, s.60 –

68; postanowienie Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 29 sierpnia 1994 r., ACz

667/94,Przegląd Orzecznictwa Sądu Apelacyjnego w Gdańsku 1994/3/54; wyrok SN z

dnia 13 sierpnia 1964 r., II CR 136/64. niepubl.; postanowienie SN z dnia 30

października 1996 r., I CZ 10/96, Palestra 1997/3-4, s. 228.

Dodatkowo należy przypomnieć, że postacią orzeczenia, dla którego Kodeks

postępowania cywilnego nie przewiduje formy wyroku lub nakazu zapłaty, jest

postanowienie (art. 354 k.p.c.) – postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 13

października 2005 r., IV CZ 89/05,LEX nr 186913. Stanowisko powyższe ma

obszerną literaturę wyjaśniającą historyczne źródła terminu zarządzenia, jako

ogólnego określenia wszelkich decyzji sądu i konstatujące, że obecnie formuła

„zarządzenia sądu” (np. art. 292 i 299 k.p.c.) oznacza postanowienia (patrz: Kodeks

Postępowania Cywilnego pod redakcją K. Piaseckiego, Wyd. C.H. Beck, Warszawa

2006, s. 1129 i wskazana tam literatura dostępna w okresie objętym zaskarżonym

wyrokiem).

Posłużenie się formą zarządzenia musi być w tych warunkach uznane za

oczywiste i rażące naruszenie prawa.

Wydanie postanowienia wymagałoby jego uzasadnienia, tj. wskazania m. in.

faktycznej podstawy (arg. z art. 328 § 2 k.p.c. w zw. z art. 68 pr. upadł.).

Postanowienia te nie byłyby wprawdzie doręczane poszczególnym wierzycielom (art.

8

76 § 3 pr. upadł.) ale po pierwsze, byłyby one zaskarżalne, a więc poddane kontroli

sądu upadłościowego, a po wtóre, wymagałyby samokontroli sędziego komisarza,

ponieważ do sporządzenia uzasadnienia podstawy faktycznej konieczny byłby materiał

utrwalony na piśmie umożliwiający podjęcie i wyjaśnienie przyczyn udzielenia

wsparcia i jego wysokości. Materiał ten stanowiłby punkt odniesienia w razie skarg

wierzycieli na uszczuplenie masy upadłości z ich szkodą. Podejmowanie decyzji o

wsparciu na podstawie – jak utrzymuje obwiniona – ustnych relacji syndyka nie

pozwala odeprzeć zarzutu, że wskutek działania organów postępowania

przejawiającego się w wypłaceniu 80 000 zł tytułem wsparcia bez dostatecznego

udokumentowania merytorycznej podstawy i uzasadnienia podejmowanych decyzji,

doszło co najmniej do stanu zagrożenia interesów majątkowych wierzycieli.

Uznając w świetle przedstawionych obowiązków sędziego komisarza trafność

oceny Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego, że sędzia Sądu Rejonowego

nieprzestrzegając formy orzeczenia o zgodzie na udzielenie wsparcia upadłym

dopuściła się oczywistego i rażącego naruszenia prawa należy odnieść się do

przewijającego się wątku nadmiernej wysokości udzielonego wsparcia. W tym

zakresie Sąd Najwyższy stwierdza, że brak dokumentacji merytorycznej nie pozwala

dokonać oceny wysokości ani okresu na jaki było wypłacane, pod kątem przewinienia

dyscyplinarnego. Kwota 7 000 złotych miesięcznie przydzielona rodzinie

czteroosobowej jest obiektywnie wysoka i przekracza dochody znacznej części rodzin.

Prowadzenie przez upadłą Izabelę R. praktyki radcy prawnego, mimo wykazania

niezdolności do pracy w lipcu 2002 r. mogło zaspokoić podstawowe potrzeby rodziny

i w ogóle wykluczyć uwzględnienie wniosku, a stosownie do niepodważonego

ustalenia Sądu Apelacyjnego, kwota 10 000 zł przyznana Jackowi R. została zwrócona

upadłej. Okoliczności te pozwalają poddać w wątpliwość samą zasadę udzielenia

wsparcia, niemniej brak ustawowych ograniczeń w Prawie upadłościowym i

obciążający sędziego komisarza brak danych w zgromadzonym materiale

pozwalających odtworzyć stan faktyczny z chwili rozstrzygania przez obwinionego

sędziego nie pozwala w postępowaniu dyscyplinarnym rozstrzygnąć, czy i w jakiej

wysokości wsparcie było usprawiedliwione. Zasadnicza szkodliwość społeczna czynu

dyscyplinarnego przejawia się zatem w podważeniu zaufania do profesjonalizmu i

bezstronności działania organu państwowego, jakim jest sędzia komisarz. Odnośnie do

sformułowania zaskarżonego wyroku, Sąd Najwyższy uważa za konieczne zwrócenie

uwagi, iż określenie postępowania obwinionej jako bezprawnego odnośnie do zgody

na udzielenie wsparcia dotyczy bezprawności formalnej, skoro rozstrzygnięcie takie

mieściło się w kompetencji sędziego komisarza i było pozostawione jego uznaniu, ale

nie dowolności.

Postępowanie sędziego Sądu Rejonowego związane z udzieleniem pożyczki z

masy upadłości wspólników PPUH „E.(...)” Jacka R. i Izabeli R. również zostało

9

prawidłowo zakwalifikowane jako przewinienie dyscyplinarne. Syndyk masy

upadłości ani sędzia komisarz nie mają prawa dysponowania funduszami masy

upadłości w innym celu niż określa to Prawo upadłościowe. Owszem, w razie

prowadzenia przedsiębiorstwa syndyk (zarządca) musi wykładać środki obrotowe w

celu podtrzymania działalności przedsiębiorstwa i ustawodawca nie jest w stanie

ustalić katalogu dopuszczalnego transferu pieniędzy. Jednakże postępowanie

upadłościowe nie jest prowadzone według reguł działalności gospodarczej. Środki

płynne – jak już wspomniano – przeznaczone są dla wierzycieli i na koszty

postępowania, w żadnym wypadku na wspieranie innego upadłego, gdyż każde

postępowanie upadłościowe jest zjawiskiem autonomicznym, rozliczanym oddzielnie.

Przepis art. 131 § 1 pkt 6 pr. upadł. wyraźnie dopuszcza tylko zaciąganie pożyczek, a

nie ich udzielanie. Wyszczególnienie kwoty pożyczki w sprawozdaniu syndyka

stanowiło wprost podstawę do odmowy jego zatwierdzenia, tym bardziej, że umowa

pożyczki miała być zawarta bez zachowania nawet formy pisemnej i bez

jakiegokolwiek skutecznego zabezpieczenia. Udzielenie pożyczki budzi wątpliwości

co do rzeczywistego charakteru tej czynności ze względu na wykazane w

postępowaniu dyscyplinarnym różnice w sprawozdaniach i w pokwitowaniu odnośnie

do kwoty (23 000 zł, 8 000 zł lub 15 000 zł), a także niewiarygodny dowód jej zwrotu

nie pozwalający ustalić kierunku przepływu gotówki. Trafnie Sąd Apelacyjny – Sąd

Dyscyplinarny zakwestionował jej ważność, ze względu na zawarcie jej przez tę samą

osobę pełniącą funkcje syndyka w obydwu postępowaniach upadłościowych.

Brak reakcji sędziego komisarza na dokonanie czynności prawnej

niedopuszczalnej zasługuje również na ocenę oczywistego i rażącego naruszenia

prawa w zakresie nadzoru nad syndykiem.

Definicja przewinienia dyscyplinarnego zawarta w art. 107 § 1 u.s.p. zakłada

kontrolę aktów jurysdykcyjnych pod kątem zgodności z prawem, dokonywaną według

kryterium określonego przez pojęcia oczywistości oraz gradacji określanej mianem

rażącego stopnia. Jest to kontrola następcza, nie naruszająca niezawisłości

sędziowskiej ani mocy obowiązującej wydanych przez sędziego orzeczeń i wbrew

zarzutom odwołania obrońcy.

Nieskuteczny jest zarzut obrońcy obwinionej naruszenia przepisów postępowania

przez oddalenie wniosku dowodowego o uzupełniające przesłuchanie świadka w

osobie byłego syndyka masy upadłości. Wniosek ten opierał się na nieuzasadnionym

podejrzeniu „zmanipulowania akt”. Zarzut ten został sformułowany według

następującego wnioskowania: akta upadłościowe w sprawie V U 15/02 liczyły 15

tomów, a po ich ponownym zszyciu liczą 20 tomów. Okoliczność ta, zdaniem

skarżącego, uzasadnia zarzut „manipulacji”, z której następnie wyprowadza wniosek,

że materiał oceniany przez Sąd Apelacyjny był niekompletny i przez to niemiarodajny,

dlatego odmowa wiarygodności zeznaniom byłego syndyka, wyczerpującym i

10

obiektywnym, jest nieusprawiedliwiona. Wywód obrońcy sprowadza się zatem do nie

popartych żadnym dowodem podejrzeń o usunięcie dokumentów. Brak konkretyzacji

takich twierdzeń uniemożliwiał ich weryfikację i powodowałby jedynie przewlekanie

postępowania. Należy dodać, że sędzia Sądu Rejonowego znająca fakty z

postępowania w którym uczestniczyła, w okresie ponad siedmiu miesięcy od wydania

zaskarżonego wyroku nie wskazała żadnych okoliczności potwierdzających istnienie

poza aktami postępowania upadłościowego dowodów wyłączających jej winę.

Z tych przyczyn Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny na podstawie art. 128

u.s.p. w związku z art. 437 § 1 k.p.k. utrzymał w mocy zaskarżony wyrok.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.