Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 2 sierpnia 2007 r.

V CSK 156/07

Wydział V

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt V CSK 156/07

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 2 sierpnia 2007 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Lech Walentynowicz (przewodniczący)

SSN Jan Górowski

SSN Katarzyna Tyczka-Rote (sprawozdawca)

w sprawie z powództwa Syndyka Masy Upadłości "H." Spółki z o.o.

przeciwko Skarbowi Państwa - Ministrowi Skarbu Państwa

o zapłatę,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej

w dniu 2 sierpnia 2007 r.,

skargi kasacyjnej strony powodowej od wyroku Sądu Apelacyjnego

[…]

z dnia 20 grudnia 2006 r.,

oddala skargę kasacyjną.

Uzasadnienie

2

Umową z dnia 18 listopada 1991 r. Skarb Państwa oddał w trybie art.

37 - 39 ustawy z 13 lipca 1990 r. o prywatyzacji przedsiębiorstw

państwowych (Dz.U. 51, poz. 298 ze zm.) do odpłatnego korzystania z opcją

zakupu Spółce z o.o. H. – W. mienie (zespół składników materialnych i

niematerialnych zorganizowanych w postaci przedsiębiorstwa) zlikwidowanego

przedsiębiorstwa państwowego H. - W. W chwili zawierania umowy

przedsiębiorstwo zatrudniało 1145 pracowników. Ich sytuacja została

rozwiązana w ten sposób, że likwidator wypowiedział im umowy o pracę, a

następnie zatrudniła ich nowopowstała spółka. Czas obowiązywania umowy o

odpłatne korzystanie z mienia Skarbu Państwa przedłużono ostatecznie do 31

grudnia 2006 r. Dokonana 21 października 1996 r. sprzedaż Spółce H. oddanego jej

mienia okazała się nieważna, wobec czego mienie to nadal pozostawało w dyspozycji

spółki H. jako przedmiot umowy o charakterze leasingowym. W dniu 17 stycznia

2005 r. strony zawarły umowę zwrotnego przeniesienia własności mienia

uzyskanego przez Spółkę H. na podstawie nieważnej umowy .

W dniu 3 czerwca 2002 r. ogłoszono upadłość Spółki H. w W.

Uzyskawszy zgodę Sędziego Komisarza w dniu 18.06.2003 r., powód odstąpił

od umowy leasingu, żądając od pozwanego natychmiastowego zwrotnego przejęcia

mienia oddanego do korzystania, w tym także zatrudnianych przez upadłego

pracowników.

Pozwany zaprzeczał istnieniu takiego obowiązku, wobec czego syndyk

rozwiązał umowy o pracę z 205 pracownikami. W następstwie zwolnienia

pracowników długi masy upadłości zwiększyły się o 2.896.602,69 zł z tytułu

zobowiązań wobec Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych oraz

wprost wobec zwolnionych osób.

Następnie powód - syndyk masy upadłości H. Spółki z o.o. wystąpił

przeciwko Skarbowi Państwa - Ministrowi Skarbu Państwa m.in. z żądaniem

zasądzenia kwoty 2.896.602,63 zł z ustawowymi odsetkami od 08.03.2005 r. z

tytułu odszkodowania za straty poniesione wskutek uchylenia się pozwanego od

przejęcia pracowników upadłej spółki, zatrudnionych w zakładzie pracy

3

utworzonym na bazie przedsiębiorstwa, którym upadły dysponował w ramach

umowy leasingu prywatyzacyjnego i od której to umowy syndyk odstąpił w trybie

art. 39 prawa upadłościowego. Dochodzone odszkodowanie obejmuje

zobowiązania masy upadłości wobec Funduszu Gwarantowanych Świadczeń

Pracowniczych oraz dalsze długi masy w stosunku do pracowników, powstałe

w następstwie koniecznych zwolnień.

Pozwany wniósł o oddalenie powództwa, podnosząc, że art. 231

k.p. nie

znajduje zastosowania w powstałych okolicznościach, ponieważ w leasing Spółce

H. oddano zespół składników materialnych bez umów o pracę. Ponadto, zdaniem

pozwanego, zaspokajając roszczenia zwolnionych pracowników, powód realizował

wobec nich zobowiązania własne, a nie zobowiązania Skarbu Państwa, który,

podobnie jak Minister Skarbu Państwa, nie ma statusu pracodawcy.

Sąd Okręgowy wyrokiem częściowym z 20 grudnia 2006 r. uwzględnił w

całości powyższe roszczenie odszkodowawcze, uznając, że umowy o pracę

stanowiły składnik przedsiębiorstwa, wobec czego po odstąpieniu od umowy

leasingu prywatyzacyjnego z mocy art. 494 k.c. następuje „zwrotne przejście zakładu

pracy w rozumieniu art. 231

k.p." i podmiot przejmujący staje się nowym pracodawcą.

W omawianym wypadku przejściowo tę funkcję pełniło Ministerstwo Skarbu Państwa,

nie będące wprost pracodawcą w znaczeniu art. 3 k.p. Swoje stanowisko Sąd

Okręgowy wsparł poglądem Sądu Najwyższego wyrażonym w wyroku z 13 stycznia

2005 r. (II PK 119/04, OSP 2006/4/42).

A ponieważ wedle art. 494 k.c. strony nie tylko winny sobie zwrócić wszystko,

co świadczyły, ale także naprawić wszelką szkodę, powód był uprawniony do

wyrównania szkody wynikającej ze zwolnienia pracowników, stanowiącej

konsekwencję odmowy przejęcia ich przez pozwanego. Sąd l instancji uznał przy

tym za nieuzasadniony, wywodzony z art. 40 § 1 k.c. argument o braku

odpowiedzialności Skarbu Państwa za zobowiązania państwowych osób

prawnych.

W wyniku apelacji pozwanego Sąd Apelacyjny zmienił wyrok Sądu

Okręgowego i oddalił powództwo. Sąd ten zdystansował się od przyjętej przez

Sąd I instancji wykładni przepisów art. 3 i art. 231

k.p. i zastosowania analogii

4

do sytuacji istniejącej w sprawie II PK 119/04. Zwrócił uwagę, że umowę

leasingu prywatyzacyjnego, skutków odstąpienia od której dotyczy spór,

zawarto w 1991 r., pod rządem ustawy z dnia 19 lipca 1990 r. o prywatyzacji

przedsiębiorstw państwowych. W ustawie tej nie zamieszczono regulacji

analogicznych do art. 40 ust. 1 i art. 44 ustawy z dnia 30 sierpnia 1998 r.

o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych (dalej powoływana

jako u.k.p.p.p. - Dz. U. nr 118 poz. 561), co przy uwzględnieniu literalnego

brzemienia art. 3 k.p. podważało dopuszczalność traktowania Ministra Skarbu

Państwa jako swoistego następcy prawnego przedsiębiorstwa państwowego H. –

W., będącego pracodawcą w chwili dokonywania likwidacji prywatyzacyjnej. Sąd

Apelacyjny zakwestionował trafność argumentacji o „zwrotnym przejściu zakładu

pracy" wedle zasady powrotu do stanu faktycznego i prawnego sprzed zawarcia

umowy, od której syndyk odstąpił, bowiem zawarcie umowy leasingu

prywatyzacyjnego nie skutkowało sukcesją generalną (jak to przewiduje obecnie

obowiązujący art. 40 ust. 1 u.k.p.p.p.). Taki skutek w ówczesnym stanie prawnym

następował tylko w razie zbycia przedsiębiorstwa i przekształcenia

przedsiębiorstwa w jednoosobową spółkę Skarbu Państwa (art. 5 ust. 1 i art. 8

ust. 1 i 2 ustawy o prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych). Zdaniem Sądu

Apelacyjnego przeciwko koncepcji o obowiązku przejęcia przez pozwanego

pracowników, jako skutku odstąpienia od umowy leasingu przedsiębiorstwa,

przemawia okoliczność, że umowa ta dotyczyła mienia, natomiast umowy z

pracownikami nawiązał leasingobiorca. Nie sposób więc mówić o zwrotnym

przejęciu pracowników. Sąd Apelacyjny zwrócił nadto uwagę na podnoszone w

piśmiennictwie wątpliwości co do skutków odstąpienia przez syndyka masy upadłości

spółki pracowniczej od umowy leasingu i zaakceptował pogląd, iż proste zastosowanie

w takim przypadku zasady, że umowę uważa się za niezawartą, pozostaje w

sprzeczności z zasadami i celem oddania przedsiębiorstwa do odpłatnego

korzystania, jak również z celem uprawnienia z art. 39 prawa upadłościowego.

Wreszcie Sąd Apelacyjny zwrócił uwagę, że odmiennie niż w wypadku

unormowanym w art. 494 k.c., odstąpienie przez syndyka od umowy prywatyzacyjnej

nie jest instrumentem represji wobec kontrahenta, należy zatem wykluczyć jego

odpowiedzialność odszkodowawczą wynikającą z tego przepisu. Zdaniem Sądu

5

orzekającego skutki odstąpienia przez syndyka od umowy, w kwestiach

nienormowanych w prawie upadłościowym, należałoby oceniać raczej na gruncie art.

395 k.c. Poza tym nie jest oczywiste, czy odstąpienie od umowy na podstawie art. 39

prawa upadłościowego było całkowite. W wyniku odstąpienia od umowy stan sprzed jej

zawarcia powraca z mocy prawa, a wówczas „zwrotne przejęcie" pracowników nie

wymagałoby ich fizycznego przekazania. W konsekwencji można stwierdzić, że

Syndyk rozwiązywał stosunki pracy z „nie swoimi" pracownikami, czyli prowadził

cudze sprawy bez zlecenia. Choć czynił to w słusznej intencji, ale wbrew swoim

obowiązkom, co pozbawia go prawa do żądania zwrotu wydatków obciążających

masę upadłości.

Przy tym odstąpienie od umowy i rozwiązanie stosunków pracy pozostawało

w bezpośrednim związku przyczynowym z upadłością Spółki H., co sprzeciwia się

obciążeniu Skarbu Państwa wynikłymi stąd kosztami.

Powyższy wyrok zaskarżył skargą kasacyjną powód, wskazując podstawę

z art. 3983

§ 1 pkt 1 k.p.c. - naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię

i w konsekwencji niezastosowanie art. 231

k.p., polegające na przyjęciu, że

odstąpienie przez syndyka po ogłoszeniu upadłości od umowy leasingu

prywatyzacyjnego przedsiębiorstwa zlikwidowanego przedsiębiorstwa państwowego

i w konsekwencji jego wydanie Skarbowi Państwa nie powoduje skutku w postaci

wstąpienia przez Skarb Państwa - Ministerstwo Skarbu Państwa w dotychczasowe

stosunki pracy z pracownikami upadłej spółki, których przedmiot świadczenia związany

był z przekazanym zakładem pracy.

Wniosek skarżącego obejmuje uchylenie w całości wyroku Sądu Apelacyjnego i

przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania; ewentualnie uchylenie tego wyroku

i orzeczenie co do istoty sprawy poprzez oddalenie apelacji. Ponadto powód domaga

się zasądzenia od strony pozwanej na jego rzecz kosztów postępowania

kasacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Pozwany wniósł o oddalenie skargi i przyznanie mu zwrotu kosztów.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Zagadnienie, jakie wystąpiło w rozpatrywanej sprawie ma niebagatelne

znaczenie w praktyce życia gospodarczego. Dotyczy bowiem ważkiej kwestii

6

konsekwencji odstąpienia przez syndyka w postępowaniu upadłościowym od umowy

prywatyzacyjnej zawartej przed wielu laty na podstawie przepisów ustawy

o prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych, która to umowa uprawniała upadłego do

korzystania ze składników materialnych i niematerialnych, stanowiących

przedsiębiorstwo. Chodzi przy tym o konsekwencje w stosunkach między stronami

zawierającymi tą umowę, a konkretnie o zakres obowiązków powstałych w sytuacji,

kiedy majątek użytkowany przez upadłego na podstawie tej umowy był przez niego

zorganizowany w działające przedsiębiorstwo w sensie ekonomicznym, obejmujące nie

tylko mienie, ale także zatrudnionych na jego bazie pracowników. Stanowisko powoda

jest proste – w wyniku odstąpienia o umowy pozwany, stosownie do przepisu art. 494

k.c. powinien przejąć z powrotem oddane upadłemu mienie w zorganizowanej postaci

w jakiej się znajdowało w momencie odstąpienia, to znaczy wraz z wstąpieniem

w status pracodawcy względem zatrudnionych tam osób. Nie realizując tego obowiązku

natychmiast po otrzymaniu oświadczenia o odstąpieniu pozwany spowodował

konieczność zwolnienia pracowników przez syndyka. W ten sposób wyrządzona

została szkoda masie upadłości, bowiem powstały obciążające masę długi z tytułu

należności pracowniczych (wynagrodzeń, odpraw). A gdyby pozwany niezwłocznie

przejął zwracany mu przedmiot umowy – to jego, a nie upadłego obciążyłyby

poniesione koszty.

Nawiązując do tego stanowiska w skardze kasacyjnej powód skupia się na

argumentacji mającej świadczyć o tym, że pozwany mógł być pracodawcą

w rozumieniu art. 3 k.p. i przejąć zatrudnionych w upadłej spółce pracowników

wstępując rolę pracodawcy w trybie art. 231

k.p. Naruszenie tego ostatniego przepisu

stanowi przy tym jedyną podstawę kasacyjną, z jakiej powód wywodzi swoje racje.

Tymczasem ten przepis nie mógł uzasadniać żądań powoda i nie mógł zostać

naruszony przez Sąd Apelacyjny przy rozstrzyganiu niniejszej sprawy, bowiem nie

znajduje on w ogóle zastosowania w stosunkach między stronami występującymi

w rozpatrywanym sporze.

Art. 231

k.p. normuje sytuację prawną pracowników w wypadku zmiany

pracodawcy spowodowanej przejęciem ich zakładu pracy przez inny podmiot. Przepis

ten ma charakter ochronny i określa zakres odpowiedzialności każdego ze

zmieniających się pracodawców wobec pracowników. Niesporne jest przy tym w nauce

7

i orzecznictwie, że dla oceny, kto jest pracodawcą w stosunku do pracownika

decydujące jest faktyczne przejecie zakładu pracy, powodujące, że pracownicy

świadczą pracę na rzecz kogo innego niż dotychczas. Zmiany prawne dotyczące praw

do zakładu pracy nie są przy tym przesądzające. Jak bowiem wyjaśnił Sąd Najwyższy

w wyroku z 26 lutego 2003 r. (I PK 67/02, OSNP 2004/14/240) „podstawową

przesłanką zastosowania art. 231

k.p. jest faktyczne przejęcie władztwa nad zakładem

pracy przez nowy podmiot, który staje się pracodawcą. Jeżeli można więc mieć

wątpliwości, czy przesłanką zastosowania art. 231

k.p. jest istnienie tytułu prawnego do

objęcia władztwa, to niewątpliwie przesłanką taką jest faktyczna możliwość

wykorzystywania przedmiotów (praw) tworzących zakład pracy w ramach działalności

związanej z zatrudnianiem pracowników. Jest to faktyczny aspekt przejścia zakładu

pracy na innego pracodawcę, który można określić stwierdzeniem, że zakład (bądź

jego część), stanowiący zorganizowaną całość nastawioną na osiągnięcie określonego

celu technicznego, oddawany jest do dyspozycji innego pracodawcy, który uzyskuje

realną możliwość zarządzania tym zakładem, to jest korzystania z jego majątku

i kierowania zespołem pracowniczym.” Podobne stanowisko prezentuje Sąd

Najwyższy w wyroku z 15 września 2006 r. (I PK 75/06, Pr. Pracy 2007/2/35).

Zatem w okolicznościach rozpatrywanej sprawy nie zachodziły podstawy do

stosowania tego przepisu, gdyż spór zrodził się stąd, że pozwany nie przejął

faktycznie zakładu pracy. Zobowiązania wobec pracowników powstały zatem po

stronie powoda, gdyż to on był ich pracodawcą i on rozwiązał z nimi umowy

o pracę. Jak wynika z okoliczności sprawy, pozwany w rolę, którą w świetle art.

231

k.p. można by uznać za odpowiadającą funkcji pracodawcy wobec tych

pracowników, nie wstąpił nigdy, bowiem ostatecznie majątek leasingowany przez

upadłego został już po rozwiązaniu umów o pracę przekazany innej spółce, bez

fizycznego przejmowania go przez pozwanego (jego jednostki organizacyjne).

Ponadto przepis ten miałby znaczenie w procesie wytoczonym przez pracowników

lub przeciwko nim, nie zaś w stosunkach zobowiązaniowych między podmiotem

oddającym mienie w leasing prywatyzacyjny i podmiotem z tego mienia

korzystającym.

Wskazana przez powoda podstawa kasacyjna nie jest zatem uzasadniona.

8

Istotne problemy sporu dotyczą bowiem wykładni i stosowania zupełnie

innych przepisów, a konkretnie art. 39 i 40 prawa upadłościowego z 1934 r.,

ewentualnie art. 51 tej ustawy (w doktrynie wątpliwości budzi bowiem sposób

kwalifikacji umowy oddania przedsiębiorstwa do odpłatnego użytkowania

i pobierania korzyści), czy też art. 494 k.c., bądź art. 395 § 2 k.c. Naruszenia

żadnego z tych przepisów powód jednak nie zarzuca. Zatem, mimo że przepisy te

były przedmiotem rozważań Sądu Apelacyjnego, a sporne kwestie zasługują na

rozważenie, nie ma podstaw prawnych, by rozstrzygać je w niniejszym

postępowaniu. Jak bowiem wyjaśnił Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 7 sierpnia

1997 r. (I CKN 249/97, OSNC 1998/1/13) sąd kasacyjny nie bada z urzędu

naruszenia przepisu prawa materialnego, którego strona wnosząca kasację nie

zarzuciła.

Z przytoczonych względów skargę kasacyjną powoda należało oddalić po

myśli art. 39814

k.p.c.

kg

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.