Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 4 października 2007 r.

I UK 122/07

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt I UK 122/07

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 4 października 2007 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Zbigniew Korzeniowski (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Zbigniew Hajn

SSN Małgorzata Wrębiakowska-Marzec

w sprawie z odwołania A. N.

przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych o emeryturę,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 4 października 2007 r.,

skargi kasacyjnej ubezpieczonej od wyroku Sądu Apelacyjnego w […]

z dnia 19 grudnia 2006 r., sygn. akt [...]

oddala skargę.

U z a s a d n i e n i e

Zaskarżonym wyrokiem Sąd Apelacyjny oddalił apelację ubezpieczonej A. N.

od wyroku Sądu Okręgowego w B. z 5 września 2006 r. oddalającego jej odwołanie

od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w B. z 22 maja 2006 r.,

odmawiającej emerytury na podstawie rozporządzenia z 15 maja 1989 r. w sprawie

2

uprawnień do wcześniejszej emerytury pracowników opiekujących się dziećmi

wymagającymi stałej opieki (Dz. U. Nr 28, po2z. 149 ze zm.; dalej jako:

rozporządzenie) wobec niespełnienia warunku sprawowania opieki nad dzieckiem,

gdyż ubezpieczona pozostawała w zatrudnieniu w dniu 31 grudnia 1998 r.

Ubezpieczona (ur. w 1956 r.) w marcu 2006 r. za pośrednictwem

pracodawcy złożyła wniosek o emeryturę z tytułu opieki nad synem J. (ur. w 1993

r.). Organ rentowy odmawiając prawa do emerytury poprzestał na złożonej

dokumentacji i stwierdził, że stałe i w pełnym wymiarze zatrudnienie ubezpieczonej

wykluczało przyznanie jej prawa do wcześniejszej emerytury na podstawie

rozporządzenia.

W odwołaniu ubezpieczona zarzuciła, że mimo pozostawania w zatrudnieniu

nie jest pozbawiona prawa do emerytury z tytułu opieki nad dzieckiem.

Sąd Okręgowy ustalił, że ubezpieczona jest pracownikiem Uniwersytetu w

[…] od 1976 r. W 1993 r. urodziła syna J., który miał niezgrabność ruchową, w 2001

r. zachorował na zapalenie mózgu i w 2002 r. orzeczono jego niepełnosprawność,

wymagającą stałej opieki w związku ze znacznie ograniczoną możliwością

samodzielnej egzystencji. Ubezpieczona do 31 grudnia 1998 r. nie zaprzestała

zatrudnienia ze względu na konieczność sprawowania opieki nad synem. Nie

spełniła przesłanki wcześniejszej emerytury wynikającej z rozporządzenia, którą

była niemożność podjęcia pracy albo konieczność jej zaprzestania dla opieki nad

dzieckiem.

Sąd Apelacyjny oddalając apelację ubezpieczonej za niezasadny uznał

zarzut, że pozostawanie w zatrudnieniu nie uniemożliwia uzyskania emerytury z

tytułu opieki nad dzieckiem, nawet gdyby trwanie zatrudnienia powodowało

zaniedbanie w udzielaniu opieki wymaganej przez dziecko. W rozstrzygnięciu

potwierdził stanowisko pierwszej instancji, że prawa do emerytury nie mogła nabyć

osoba, która do 31 grudnia 1998 r. pozostawała w zatrudnieniu i faktycznie

świadczyła pracę w pełnym wymiarze czasu pracy. Prawo to miał pracownik, który

zrezygnował z zatrudnienia dla zapewnienia koniecznej opieki nad dzieckiem oraz

ten, który z tej przyczyny poważnie ograniczył wymiar czasu pracy (wyroki Sądu

Najwyższego: z 27 kwietnia 2004 r., II UK 297/03, OSNP 2005/1/1 i z 6 maja 2004

r., II UK 350/03, OSNP 2004/23/408). Zaprzestanie pracy powinno nastąpić do 31

3

grudnia 1998 r. Sąd Apelacyjny dodatkowo ustalił na podstawie dokumentów w

aktach emerytalnych oraz wyjaśnień ubezpieczonej, że w tym czasie pozostawała

w zatrudnieniu w pełnym wymiarze jako księgowa. W 1998 r. sporadycznie

korzystała ze zwolnień lekarskich (10 dni w całym roku). Nie sprawowała więc

opieki nad chorym synem w sposób ciągły i systematyczny. Sąd Apelacyjny zgodził

się z apelującą, że § 1.1. rozporządzenia nie uzależniał prawa do emerytury od

ustania stosunku pracy, jednak uzależniał nabycie tego prawa od konieczności

sprawowania przez rodzica stałej opieki, pielęgnacji lub pomocy w czynnościach

samoobsługowych chorego dziecka w okresie do 31 grudnia 1998 r. Ubezpieczona

pracująca w pełnym wymiarze czasu pracy i przez to nie sprawująca stałej opieki

nad synem nie spełniała warunków wymaganych od matki ubiegającej się o

przyznanie wcześniejszej emerytury.

Skargę kasacyjną ubezpieczona oparła na obu podstawach.

Naruszenie prawa materialnego łączyła z błędną wykładnią i niewłaściwym

zastosowaniem § 1.1. rozporządzenia przez pominięcie, że nie jest pozbawiona

prawa do emerytury z powodu pozostawania w formalnym zatrudnieniu osoba

pracująca w pełnym wymiarze czasu pracy (podczas gdy czas pracy ubezpieczonej

to połowa etatu) i z tego tytułu nie sprawująca stałej opieki nad dzieckiem.

Zarzuty procesowe dotyczyły art. 233 k.p.c. przez błędną ocenę

pozostawania ubezpieczonej w formalnym stosunku pracy, pomimo że kontynuacja

zatrudnienia powodowała u niej zaniedbanie w udzielaniu pomocy synowi oraz

przez ustalenie, że jest zatrudniona w wymiarze pełnego zamiast połowy etatu.

W uzasadnieniu wniosku o przyjęcie skargi do rozpoznania wskazano na

konieczność wykładni § 1.1. rozporządzenia wobec rozbieżności orzecznictwa

wynikającej z wyroku Sądu Apelacyjnego w B. z 8 kwietnia 2003 r. (III AUa 270/03,

OSA 2003/10/36) przyjmującego, że prawo do wcześniejszej emerytury nie zależy

od ustania stosunku pracy. Pogląd ten ma znajdować potwierdzenie w wyroku

Sądu Najwyższego z 16 marca 1999 r. (III UKN 518/98, OSNP 2000/9/371) oraz

pośrednio w wyroku z 10 maja 2000 r. (II UKN 531/99, OSNP 2001/21/647).

Orzecznictwo to jest odmienne od stanowiska zaskarżonego wyroku, co wymaga

ujednolicenia orzecznictwa oraz oceny zagadnienia prawnego czy przepis § 1.1.

rozporządzenia uzależnia prawo do wcześniejszej emerytury od ustania stosunku

4

pracy i faktycznego sprawowania osobistej opieki nad dzieckiem, czy też prawo do

emerytury przysługuje w okoliczności, gdy dziecko wymaga stałej opieki osoby

ubiegającej się o wcześniejszą emeryturę.

Na tej podstawie ubezpieczona wniosła o uchylenie wyroku i przekazanie

sprawy do ponownego rozpoznania albo o orzeczenie co do istoty sprawy.

Sąd Najwyższy zważył co następuje:

Podstawy skargi kasacyjnej nie są uzasadnione i dlatego podlega oddaleniu.

Podstawą skargi kasacyjnej nie mogą być zarzuty dotyczące ustalenia

faktów lub oceny dowodów (art. 3983

§ 3 k.p.c.), stąd w oparciu tylko o zarzut

naruszenia art. 233 k.p.c., nie może skarżąca skutecznie podważyć ustaleń stanu

faktycznego. Niemniej nie jest on niezgodny z przedstawianym przez skarżącą,

wszak trudno nie przyjąć, że kontynuacja zatrudnienia nie powodowała u niej

zaniedbania w udzielaniu pomocy synowi. Ubezpieczona pozostawała w

zatrudnieniu w pełnym wymiarze czasu pracy co najmniej do końca 1998 r.

Wyjaśniła tak na rozprawie apelacyjnej, co też zgodne jest z jej świadectwem

pracy. Dopiero w dalszym okresie zatrudnienia jej wymiar pracy uległ zmniejszeniu

do połowy etatu. W sprawie kwestię zatrudnienia i jego wymiaru uznawano za

kluczową, co niejako odsunęło jednoznaczne ustalenie, czy przed 31 grudnia 1998

r. istniał u dziecka stan inwalidztwa określony w rozporządzeniu (§ 1.1. pkt 2). Nie

ustalił i nie rozważył tego organ rentowy oraz Sądy obu instancji, zajmując -po

żądaniu ubezpieczonej dowodu z opinii neurologa- stanowisko, że organ rentowy

ostatecznie nie kwestionował, iż dziecko w 1998 r. wymagało opieki matki

(oświadczenie pełnomocnika pozwanego na rozprawie apelacyjnej). W sprawie

brak jest jednak miarodajnego ustalenia czy zły stan zdrowia dziecka odpowiadał

określonemu w rozporządzeniu. Z drugiej bowiem strony skarga nie kwestionuje

ustalenia, że po urodzeniu syn ubezpieczonej miał niezgrabność ruchową i dopiero

w 2001 r. zachorował na zapalenie mózgu, po czym w 2002 r. orzeczono jego

niepełnosprawność, wymagającą stałej opieki w związku ze znacznie ograniczoną

możliwością samodzielnej egzystencji. W tym też momencie ubezpieczona

rozpoczęła urlop wychowawczy i korzystała z niego w latach 2002-2005.

Podstawa materialnoprawna skargi sprowadza się do zarzutu błędnej

wykładni § 1.1. rozporządzenia i do złej subsumcji stanu faktycznego. Według

5

skarżącej zaprzestanie zatrudnienia nie było warunkiem uzyskania prawa do

emerytury. W konsekwencji zatrudnienie w pełnym wymiarze (a nawet nadal w

połowie wymiaru), nie może być oceniane jako negatywna przesłanka prawa do

emerytury, przy spełnieniu dalszych warunków rozporządzenia, jako że wyrażenie

„nie mogła lub nie może kontynuować zatrudnienia” nie jest jednoznaczne z

koniecznością rozwiązania stosunku pracy. Rzeczywiście Sąd Apelacyjny w

uzasadnieniu zaskarżonego wyroku stwierdził, że przepis § 1.1. rozporządzenia

nie uzależnia prawa do emerytury od ustania stosunku pracy. Taką też tezę

eksponuje skarżący, choć dostrzega przeciwne orzecznictwo (powołane w

zaskarżonym wyroku) i dlatego jako podstawę przyjęcia skargi do rozpoznania

przedstawił konieczność wykładni przepisu § 1.1. rozporządzenia budzącego w

jego ocenie poważne wątpliwości i wywołującego rozbieżności w orzecznictwie

Sądów.

Skarga została przyjęta do rozpoznania, jednak twierdzenie o rozbieżności

orzecznictwa i potrzebie jego ujednolicenia oraz o konieczności wykładni

budzącego poważane wątpliwości § 1.1. rozporządzenia nie jest uzasadnione, gdyż

poprzestaje na wybiórczej i niepełnej ocenie orzecznictwa. To, że Sąd Apelacyjny

w B. w wyroku z 8 kwietnia 2003 r. (III AUa 270/03, OSA 2003/10/36) stwierdził, iż §

1.1. rozporządzenia nie uzależnia nabycia prawa do wcześniejszej emerytury od

ustania stosunku pracy nie oznacza, że dokonał prawidłowej wykładni prawa.

Przyjęta teza jest wyraźnie sprzeczna już tylko z samą treścią przepisu. Nie można

więc nie zauważyć, że przyjmowanie takiego nieprawidłowego poglądu zostało

wskazane temu Sądu przez Sąd Najwyższy w wyroku z 6 maja 2004 r. (II UK

350/03, OSNP 2004/23/408), który nie zaakceptował stanowiska tego Sądu, że nie

jest przeszkodą do przyznania wcześniejszej emerytury fakt wykonywania przez

wnioskodawczynię pracy. Sąd Najwyższy wyraźnie stwierdził, że warunkiem

nabycia prawa do emerytury określonej w § 1 rozporządzenia jest niemożność

podjęcia pracy albo konieczność jej zaprzestania ze względu na stan zdrowia

dziecka i konieczność sprawowania nad nim stałej (ciągłej) opieki. Zaprzestanie

pracy powinno nastąpić do dnia 31 grudnia 1998 r., a więc nie może nabyć prawa

do tej emerytury matka, która w tej dacie pozostawała w zatrudnieniu, mimo stanu

zdrowia dziecka wymagającego stałej opieki, nawet jeżeli ustanie zatrudnienia

6

uzależniała od pozytywnej decyzji organu rentowego przyznającego emeryturę.

Sąd Apelacyjny choć w obecnej sprawie dostrzegł ten wyrok Sądu Najwyższego, to

mimo to w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku ponownie zamieścił pogląd, „iż

paragraf 1 ust. 1 rozporządzenia ... nie uzależnia nabycia prawa do wcześniejszej

emerytury od ustania stosunku pracy”, stwierdzając jednocześnie, że „jednak

przepis uzależnia nabycie prawa do emerytury od konieczności sprawowania przez

rodzica stałej opieki, pielęgnacji lub pomocy w czynnościach samoobsługowych

chorego dziecka w okresie do 31 XII 1998 r.”. Zaprezentowana w tej wypowiedzi

niekonsekwencja jest niezrozumiała, gdyż nie wymaga jednoczesnego

zaprzestania zatrudnienia dla sprawowania stałej opieki nad dzieckiem. Tym

bardziej, że ostatecznie Sąd Apelacyjny odwołał się również do wyroku Sądu

Najwyższego z 27 kwietnia 2004 r. (II UK 297/03, OSNP 2005/1/11) jednoznacznie

stwierdzającego, że sprawowanie stałej opieki przez osobę korzystającą z

wcześniejszej emerytury na podstawie rozporządzenia z 15 maja 1989 r. oznacza

wykonywanie opieki nad dzieckiem w sposób ciągły, codziennie, bez przerwy i w

zasadzie przez całą dobę, co wyklucza możliwość równoczesnego świadczenia

pracy na podstawie stosunku pracy. Konieczności sprawowania stałej opieki nad

niepełnosprawnym dzieckiem w zasadzie przez całą dobę nie podważa jednak

ewentualne korzystanie ze sporadycznej, czy nawet stałej pomocy członków

najbliższej rodziny. Wskazane wyżej dwa orzeczenia są tylko częścią utrwalonego i

jednolitego orzecznictwa Sądu Najwyższego zgodnie przyjmującego, że emerytura

przysługuje temu pracownikowi, który pozostawał w zatrudnieniu, lecz musiał z

niego zrezygnować z uwagi na konieczność opieki nad dzieckiem (wyroki SN: z 16

grudnia 1997 r., II UKN 405/97, OSNAPiUS 1998/21/642; z 24 maja 2000 r., II UKN

572/99, OSNP 2001/22/679; z 7 maja 2003 r., II UK 261/02, OSNP 2004/1/10; z 28

stycznia 2004 r., II UK 221/03, OSNP 2004/18/322; z 10 stycznia 2006 r., I UK

117/05, OSNP 2006/21-22/339; z 16 lutego 2007 r., II UK 123/06 niepublikowany).

Inaczej ujmując w orzecznictwie Sądu Najwyższego nie przyjęto poglądu, że

zaprzestanie zatrudnienia dla opieki nad dzieckiem nie było warunkiem prawa do

emerytury. Przeciwne twierdzenie skarżącego nie jest zasadne, gdyż Sąd

Apelacyjny w B. w powołanym wyżej wyroku z 8 kwietnia 2003 r. (III AUa 270/03)

nieprawidłowo odczytał przyjętą przez Sąd Najwyższy w wyroku z 16 marca 1999 r.

7

(II UKN 518/98, OSNP 2000/9/371) podstawę rozstrzygnięcia i do którego również

skarżący obecnie niezasadnie się odwołał. Nie powiedziano bowiem w tym wyroku,

że opieka nad dzieckiem bez jej zaniedbywania nie wyklucza podjęcia zatrudnienia

czy jego kontynuowania. Uważna analiza uzasadnienia tego orzeczenia prowadzi

do wniosku przeciwnego niż przyjmuje skarżący, gdyż przesłanka braku możliwości

zatrudnienia wyraźnie została wyrażona (dodatkowo z odwołaniem się do takiej

samej tezy innego orzeczenia w wyrok z 16 grudnia 1997 r., II UKN 405/97,

OSNAPiUS 1998/21/642). Z kolei drugi z powołanych w skardze wyrok Sądu

Najwyższego z 19 maja 2000 r. (II UKN 531/99, OSNP 2001/21/647), nie dotyczy

przedstawianego zagadnienia zależności prawa do emerytury od ustania

zatrudnienia, stąd nie może stanowić argumentów za tezą skargi i tym samym nie

potwierdza jej poglądu o rozbieżności w orzecznictwie Sądu Najwyższego w tej

kwestii. Jednak nawet i w uzasadnieniu tego wyroku wyraźnie stwierdzono, że

warunkiem emerytury była rezygnacja z zatrudnienia z uwagi na konieczność opieki

nad dzieckiem.

Brak rozbieżności w orzecznictwie potwierdza, że przepis § 1. 1.

rozporządzenia nie budził poważnych wątpliwości w jego wykładni. Nie jest więc

zasadna teza skarżącej, że dopuszczalna była również taka jego wykładnia, według

której pozostawanie w zatrudnieniu nie może być ujmowane jako swoista sankcja

odmowy emerytury, w sytuacji wykonywania stałej opieki i pielęgnacji dziecka po

czasie pracy, z dalszym uzasadnieniem, że właśnie przez zatrudnienie

ubezpieczona zaniedbywała tę opiekę, co wypełniać musieli pozostali członkowie

rodziny. W takiej sytuacji możliwe miałoby być uzyskanie prawa do emerytury

według warunków rozporządzenia. Taka wykładnia nie jest uprawniona. Jej

przyjęcie musiałoby oznaczać, że prawo do wcześniejszej emerytury z tytułu opieki

nad dzieckiem dalej obowiązuje, do czego brak podstaw. Rozporządzenie utraciło

moc 1 stycznia 1999 r. i tylko do tej daty ocenia się spełnienie warunków, w tym

niemożność albo zaprzestanie zatrudnienia ze względu na konieczność

sprawowania opieki nad dzieckiem. Uprawnienie do tej emerytury zależało więc od

dokonania wyboru o zaprzestaniu zatrudnienia dla zapewnienia dziecku opieki

najpóźniej do tej daty, gdyż emerytura ta była szczególnym rozwiązaniem, które

miało swoje określone uzasadnienie, niedopuszczalne jednak było pozostawanie w

8

zatrudnieniu i jednoczesne uzyskanie tej emerytury. Trybunał Konstytucyjny w

wyroku z 4 stycznia 2000 r. (K.18/99) potwierdził, że uprawnienie do wcześniejszej

emerytury z tytułu opieki nad dzieckiem specjalnej troski nie należało do istoty

prawa do zabezpieczenia społecznego zagwarantowanego w art. 67 ust. 1 i 2

Konstytucji. Ubezpieczenie ryzyka emerytalnego nie obejmowało niemożności

kontynuowania zatrudnienia z uwagi na konieczność opieki nad dzieckiem. Zmiana

systemu emerytalnego od 1 stycznia 1999 r. i silniejsze uzależnienie świadczeń od

składek spowodowało ograniczenie praw do tzw. wcześniejszych emerytur, w tym

odejście od emerytury z tytułu opieki nad dzieckiem. Emerytura ubezpiecza bowiem

brak sił do pracy w określonym wieku, nie było tak w przypadku emerytury z tytułu

opieki nad dzieckiem, wszak ta wymagała szczególnego wysiłku, czyli pracę w

zatrudnieniu zastępował stan opieki nad dzieckiem. Warunkiem tej szczególnej

emerytury była więc niemożność wykonywania zatrudnienia lub konieczność jego

zaprzestania ze względu na potrzebę zapewnienia dziecku stałej opieki.

Rozwiązanie to oparte było na „przechodzeniu na emeryturę”, czyli na rezygnacji z

zatrudnienia (tak określała to delegacja ustawy z 14 grudnia 1982 r. o zaopatrzeniu

emerytalnym pracowników i ich rodzin). Odejście od tej szczególnej emerytury

potwierdzają też systemowe zmiany od 1 stycznia 1999 r. w ustawie o pomocy

społecznej z 29 listopada 1990 r. (Dz. U. 1998 r. Nr 64, poz. 414 ze zm.)

wprowadzone przez art. 157 ustawy o emeryturach i rentach z FUS. Polegały na

przyznaniu zasiłków stałych osobom nie pozostającym w zatrudnieniu i

opiekującym się dziećmi wymagającymi stałej opieki i pielęgnacji (art. 27),

opłaceniu im składek na ubezpieczenie społeczne (art. 31b ust. 1) i przyznaniu z

tego tytułu określonej grupie osób prawa do emerytury, właśnie w sytuacji gdy nie

pracowały i opiekowały się chorymi dziećmi (art. 31b ust. 7).

Warunki do uzyskania emerytury na podstawie rozporządzenia, w tym

zaprzestanie zatrudnienia, musiały być zatem spełnione do 31 grudnia 1998 r.

Takie znaczenie ma norma wynikająca z rozporządzenia o niemożności pracy lub

konieczności zaprzestania zatrudnienia. Zatem nie jako stan potencjalnej choć nie

zrealizowanej możliwości ale jako faktyczne zaprzestanie zatrudnienia

powodowane koniecznością zapewnienia dziecku stałej opieki i pielęgnacji.

9

Realizacja tego uprawnienia nie mogła być odłożona w czasie z uwagi na termin

obowiązywania rozporządzenia.

Z tych motywów orzeczono jak w sentencji na mocy art. 39814

k.p.c.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.