Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 2 października 2007 r.

II CSK 289/07

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 2 października 2007 r., II CSK 289/07

Zabronioną publiczną reklamą leków określonych w art. 57 ust. 1 pkt 1 i 3

ustawy z dnia 6 września 2001 r. - Prawo farmaceutyczne (jedn. tekst: Dz.U. z

2004 r. Nr 53, poz. 533 ze zm.), a także czynem nieuczciwej konkurencji

przewidzianym w art. 16 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o

zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (jedn. tekst: Dz.U. z 2003 r. Nr 153, poz.

1503 ze zm.) jest także publiczne reklamowanie promocyjnej obniżki cen tych

leków przez porównanie obniżonej ceny z ceną wyższą, sugerujące okresową

sprzedaż leku po niższej cenie.

Sędzia SN Helena Ciepła (przewodniczący)

Sędzia SN Irena Gromska-Szuster (sprawozdawca)

Sędzia SN Marian Kocon

Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa "Apteka S., D.R., K.B., T.B.", spółki

jawnej w P. i Haliny M.-Ł.– Apteka "S." w P. przeciwko "M., spółka z ograniczoną

odpowiedzialnością", spółce komandytowej w Ł. o zaniechanie czynów nieuczciwej

konkurencji, po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 2 października

2007 r. skargi kasacyjnej powodów od wyroku Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia

23 stycznia 2007 r.

uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Apelacyjnemu w Łodzi do

ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Powodowie wnosili o zakazanie pozwanym określonych w pozwie czynów

nieuczciwej konkurencji, polegających na niedozwolonej reklamie leków w

gazetkach reklamowych i załączonych do nich ulotkach, zarzucając m.in.

niedopuszczalną reklamę leków recepturowych i refundowanych oraz reklamę

wprowadzającą w błąd przez porównywanie ze wskazanymi jako stosowane przez

pozwanych cenami niższymi, cen wyższych określanych nieistniejącą kategorią cen

„typowych” oraz cen „starych”, w rzeczywistości niestosowanych przez pozwanych,

lub „innych” cen, niemożliwych do zweryfikowania, sugerującej stosowanie tych cen

przez konkurencyjne apteki, reklamę leków wprowadzającą w błąd przez

zamieszczanie dwóch cen, jednej wyższej, skreślonej, drugiej niższej, sugerującej

obniżenie ceny przez pozwanych, mimo że ceny przekreślone nie były cenami

uprzednio przez nich stosowanymi, a informacja, że są to ceny hurtowe była

podana w sposób nieczytelny. Wnosili także o zobowiązanie pozwanych do

zamieszczenia w prasie odpowiednich oświadczeń w tym przedmiocie.

Pozwani, wnosząc o oddalenie powództwa, zaprzeczyli, by prowadzili reklamę

leków recepturowych i refundowanych i twierdzili, że opracowane przez nich ulotki

stanowiły jedynie informację cenową o tych lekach, a reklama pozostałych leków

nie wprowadzała w błąd.

Wyrokiem z dnia 31 marca 2006 r. Sąd Okręgowy w Łodzi oddalił powództwo, a

Sąd Apelacyjny w Łodzi w dniu 23 stycznia 2007 r. oddalił apelację powodów.

Sąd Okręgowy uznał, że jedynie treść drugiej strony ulotek cenowych

załączonych do dwóch pierwszych edycji gazetek reklamowych, obejmującej okres

od dnia 1 lipca do dnia 30 listopada 2004 r., stanowiła niedozwoloną reklamę leków

recepturowych i refundowanych, określoną w art. 57 ust.1 pkt.1 i 3 ustawy z dnia 6

września 2001 r. - Prawo farmaceutyczne (jedn. tekst: Dz.U. z 2004 r. Nr 53, poz.

533 ze zm. – dalej: „Pr.farm.”), a zatem naruszała też art. 16 ust.1 pkt 1 ustawy z

dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (jedn. tekst: Dz.U. z

2003 r., Nr 153, poz. 1503 ze zm. – dalej: „u.z.n.k.”). W następnym okresie,

zdaniem Sądu, ulotki cenowe, choć przedstawiały także leki recepturowe i

refundowane, nie stanowiły niedozwolonej reklamy, a jedynie informację cenową.

Także pozostałe zarzuty powodów Sąd pierwszej instancji uznał za bezzasadne,

stwierdzając, że odwołanie się w gazetkach reklamowych i ulotkach cenowych do

cen stosowanych przez apteki „M.” oraz do „cen typowych”, „cen starych”, „cen

urzędowych” lub cen określonych hurtowni nie stanowiło niedozwolonej reklamy

porównawczej, skoro nie wskazywało konkretnego konkurenta ani nie wprowadzało

odbiorcy w błąd, zawierało bowiem odnośniki wyjaśniające, że ceny „typowe” i

„urzędowe” to ceny sugerowane przez wiodące hurtownie farmaceutyczne, a

wskazane w gazetkach niższe lub „stare” ceny były rzeczywiście stosowane w

aptekach strony pozwanej. Nie podzielił też zarzutu powodów, że informacje

dotyczące cen „typowych” i „urzędowych” były pisane zbyt drobnym drukiem i przez

to były nieczytelne oraz wprowadzające w błąd. Stwierdził, że nie ma to znaczenia

dla odbiorcy uważnego i rozsądnie krytycznego, a taki model odbiorcy reklam w

Polsce należy obecnie przyjmować.

Sąd Okręgowy uznał, że świetle art. 16 i 17 u.z.n.k. żadna z pozwanych spółek

nie ponosi odpowiedzialności za treści zawarte w pierwszej edycji gazetki

reklamowej i ulotki cenowej, gdyż ich wydawcą była nieuczestnicząca w sprawie

spółka jawna "V.F.", a zatem w tym zakresie pozwane nie dopuściły się

zabronionych czynów nieuczciwej konkurencji. Mimo przyjęcia odpowiedzialności

pozwanej spółki za reklamę sprzeczną z prawem w drugiej edycji ulotki cenowej,

wydanej przez tę spółkę, Sąd Okręgowy uznał, że nie ma podstaw do

uwzględnienia żądania zaniechania tego czynu nieuczciwej konkurencji, skoro

wykazane zostało, że od 2005 r. wydawane ulotki cenowe nie stanowią już

niedozwolonej reklamy leków recepturowych i refundowanych, a jedynie są

informatorami cenowymi, co wskazuje, że pozwana zaniechała niedozwolonych

działań i nie ma podstaw do oceny, że może je powtórzyć. Z tych przyczyn, jak

również ze względu na bezzasadność większości zarzutów, Sąd Okręgowy nie

uwzględnił także roszczenia o opublikowanie stosownego oświadczenia w prasie,

wskazując ponadto, że treść żądanego oświadczenia nie odpowiada rzeczywistej

formie i skali naruszeń.

Sąd Apelacyjny, oddalając apelację powodów, podzielił to stanowisko i stwierdził,

że skoro brak podstaw do przyjęcia, iż pozwana spółka dopuściła się czynów

nieuczciwej konkurencji, powodom nie przysługuje roszczenie o zaniechanie

niedozwolonych działań, a wobec bezzasadności większości zarzutów zgłoszonych

w pozwie nie przysługuje im także roszczenie o opublikowanie oświadczenia

odpowiedniej treści.

Skargę kasacyjną wniosła strona powodowa, opierając ją na pierwszej podstawie

kasacyjnej i zarzucając naruszenie art. 57 ust. 1 pkt 1 i 3 Pr.farm. w związku z art.

16 ust. 1 pkt 1 u.z.n.k. przez błędną wykładnię i uznanie, że ulotki cenowe

załączone do gazetek reklamowych nie stanowią reklamy leków recepturowych i

refundowanych, naruszenie art. 16 ust. 1 pkt 2 u.z.n.k. przez błędną wykładnię i

przyjęcie, że gazetki reklamowe i ulotki cenowe nie stanowiły reklamy

wprowadzającej w błąd, a także naruszenie art. 18 ust. 1 pkt 1 i 3 u.z.n.k. przez

nieuwzględnienie żądania powodów o zaniechanie czynów nieuczciwej konkurencji

oraz o stosowne ogłoszenie w prasie.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Decydujące znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy miało ustalenie, kto, zgodnie z

art. 16 i 17 w związku z art. 3 u.z.n.k., ponosi odpowiedzialność za wskazaną w

pozwie i ustaloną przez Sądy działalność reklamową prowadzoną latem i jesienią

2004 r. Nie budzi wątpliwości przyjęta przez Sądy obu instancji odpowiedzialność

pozwanej spółki „M.” za tę działalność, poczynając od drugiej edycji gazetek

reklamowych i ulotek cenowych, obejmującej okres od dnia 1 września 2004 r. Nie

można jednak zgodzić się z oceną, że za reklamę prowadzoną na podstawie

wcześniejszej, pierwszej edycji gazetek i ulotek, obejmującej okres do dnia 31

sierpnia 2004 r., pozwana spółka nie ponosi odpowiedzialności, ponieważ wydawcą

tej edycji była spółka jawna "V.F.". Stanowisko to pomija, że na podstawie

wskazanych przepisów podmiotem odpowiedzialnym za czyny nieuczciwej

konkurencji w zakresie reklamy jest niewątpliwie także, a nawet przede wszystkim,

podmiot, którego produkty, usługi lub działalność są przedmiotem reklamy, a więc

ten, w czyim interesie reklama jest prowadzona. W świetle bezspornych ustaleń

Sądów obu instancji, kampania reklamowa podjęta na przełomie maja i czerwca

2004 r. i prowadzona za pomocą m.in. kwestionowanych gazetek i ulotek pierwszej

edycji, reklamowała apteki „M.”, jakie pozwana spółka zamierzała otworzyć na

terenie P. i na których prowadzenie oraz używanie nazwy miała uprawnienia

przynajmniej od dnia 18 sierpnia 2004 r. Niezależnie zatem od tego, kto był

wydawcą pierwszej edycji gazetek i ulotek, reklama dotyczyła apteki pozwanej

spółki i była prowadzona w jej interesie oraz na jej rzecz. Spółka ta ponosi zatem

odpowiedzialność na podstawie art. 16 w związku z art. 3 u.z.n.k. za zawartą w tych

materiałach reklamę sprzeczną z prawem lub niedozwoloną.

Kolejną kwestią wymagającą rozstrzygnięcia było to, czy załączone do dwóch

pierwszych edycji gazetek reklamowych ulotki cenowe stanowiły w świetle art. 16

ust. 1 pkt 1 u.z.n.k. reklamę sprzeczną z przepisami prawa, zakazaną w art. 57 ust.

1 pkt 1 i 3 Pr.farm. Sąd Okręgowy uznał, że doszło do naruszenia wskazanych

przepisów, natomiast stanowisko Sądu Apelacyjnego nie jest jasne. Z jednej strony,

jak się zdaje, w całości podzielił on ocenę prawną roszczeń powodów dokonaną

przez Sąd pierwszej instancji, z drugiej strony jednak, rozważając, czy następne

edycje ulotek naruszały wskazane przepisy, udzielił odpowiedzi przeczącej,

przytaczając argumenty odnoszące się również do dwóch pierwszych edycji ulotek.

Ostatecznie Sąd Apelacyjny uznał, że brak podstaw do przyjęcia, iż pozwana

spółka dopuściła się czynów nieuczciwej konkurencji, co wskazywałoby na

potraktowanie przez ten Sąd ulotek cenowych wszystkich edycji jako informatorów

cenowych, a nie reklamy m.in. leków recepturowych i refundowanych.

Kwestię tę należy rozważyć na podstawie przepisów ustawy - Prawo

farmaceutyczne w brzmieniu obowiązującym w okresie posługiwania się przez

pozwaną spółkę gazetkami reklamowymi i załączonymi do nich ulotkami zarówno

pierwszej, jak i następnych edycji, wskazując jedynie, że wprowadzona od dnia 1

lipca 2007 r. zmiana art. 52 tej ustawy uściśliła definicję reklamy produktu

leczniczego i zaostrzyła kryteria uznania katalogów i list cenowych leków za

ogłoszenia o charakterze informacyjnym, a nie reklamę.

Przepis art. 52 ust. 1 Pr.farm. w wersji sprzed powyższej nowelizacji stanowił, że

reklamą produktu leczniczego jest działalność polegająca na informowaniu i

zachęcaniu do stosowania produktu leczniczego mająca na celu zwiększenie liczby

przepisywanych recept, dostarczania oraz sprzedaży lub konsumpcji produktów

leczniczych. Zgodnie z art. 52 ust. 3 pkt 3, za reklamę produktów leczniczych nie

uważało się ogłoszeń o charakterze informacyjnym, m.in. list cenowych, pod

warunkiem, że nie zawierają treści o charakterze reklamowym. Przepis art. 57 ust. 1

pkt 1 i 3 przewidywał zaś i nadal przewiduje bezwzględny zakaz kierowania do

publicznej wiadomości reklamy dotyczącej produktów leczniczych wydawanych

wyłącznie na podstawie recepty oraz umieszczonych na wykazach leków

refundowanych. Regulacje te odpowiadają przepisom art. 86 ust. 1 i 2 i art. 88 ust. 1

lit.a dyrektywy z dnia 6 listopada 2001 r. Parlamentu Europejskiego, Rady Unii

Europejskiej, stanowiącej wspólnotowy kodeks odnoszący się do produktów

leczniczych stosowanych u ludzi (Dz.U. UE. L. 2001. 311. 67).

Bezsporne jest, że załączone do gazetek reklamowych ulotki, którymi

posługiwała się pozwana spółka, zawierały na drugiej stronie wykaz leków także

recepturowych i refundowanych, ich nazwę, dawkę oraz dwie ceny: niższą,

nazywaną początkowo „naszą ceną”, a później nieoznaczoną żadną nazwą oraz

drugą cenę, wyższą, nazywaną początkowo „ceną typową”, z odnośnikiem, że

chodzi o ceny wiodących hurtowni farmaceutycznych, później „starą”, a ostatecznie

podawaną bez żadnej nazwy z odnośnikiem, że chodzi o ceny określonej hurtowni

lub ceny urzędowe. Dla rozstrzygnięcia roszczeń powodów konieczna jest zatem

ocena, czy taki sposób przedstawiania leków recepturowych i refundowanych jest

dopuszczalną listą cenową w rozumieniu art. 52 ust. 3 pkt 3, czy też zakazaną

reklamą tych leków.

Odpowiedź na to pytanie wymaga rozważenia definicji i celu reklamy oraz list

cenowych, a także celu zakazu publicznej reklamy leków recepturowych i

refundowanych.

W świetle art. 52 ust.1 i 3 Pr.farm. oraz art. 16 u.z.n.k., a także art. 2 pkt.1

dyrektywy Rady Wspólnoty Europejskiej z dnia 10 września 1984 r. dotyczącej

reklamy wprowadzającej w błąd i reklamy porównawczej (Dz.U. UE L 1984. 250. 17

ze zm.), reklama oznacza każde przedstawienie (wypowiedź) w jakiejkolwiek formie

w ramach działalności handlowej, gospodarczej, rzemieślniczej lub wykonywania

wolnych zawodów, dokonane w celu wspierania zbytu towarów lub usług.

Powszechnie przyjmuje się, że reklamą są wszelkie formy przekazu, w tym także

takie, które nie zawierając w sobie elementów ocennych ani zachęcających do

zakupu, mogą jednak zostać przyjęte przez ich odbiorców jako zachęta do kupna.

Wskazuje na to m.in. także art. 16 ust. 1 pkt 4 u.z.n.k., uznający za czyn

nieuczciwej konkurencji wypowiedź, która zachęcając w istocie do nabycia towarów

lub usług, sprawia wrażenie neutralnej informacji. Taka reklama wprowadza klienta

w błąd, sugerując mu, że nie jest reklamą, a jedynie neutralną, rzetelną informacją.

Przy rozróżnieniu informacji od reklamy trzeba mieć na względzie, że podstawowym

wyznacznikiem przekazu reklamowego jest nie tylko mniej lub bardziej wyraźna

zachęta do kupna towaru, ale i faktyczne intencje podmiotu dokonującego przekazu

oraz odbiór przekazu przez podmioty, do których jest kierowany. Wypowiedź jest

reklamą, gdy nad warstwą informacyjną przeważa zachęta do nabycia towaru – taki

cel przyświeca nadawcy wypowiedzi i tak odbiera ją przeciętny odbiorca, do którego

została skierowana. Wszelkie promocje, w tym cenowe, są reklamą towaru i firmy,

która ich dokonuje. Nie są natomiast reklamą m.in. listy cenowe, które zawierają

jedynie informację o cenach towarów lub usług i są publikowane wyłącznie po to, by

podać do publicznej wiadomości ceny określonych produktów.

Biorąc to pod uwagę należy uznać, że stanowi reklamę zarówno leków, jak i

sprzedającej je apteki przedstawienie listy leków o obniżonej, promocyjnej cenie,

wykazanej przez porównawcze zestawienie ceny niższej, stosowanej przez aptekę,

obok ceny wyższej, określonej jako „cena typowa”, „cena stara” lub w inny sposób

sugerujący, iż apteka okresowo sprzedaje lek po obniżonej, promocyjnej cenie. Taki

przekaz nie jest jedynie neutralną listą cenową w rozumieniu art. 52 ust. 3 pkt 3

Pr.farm., gdyż przedstawia tylko listę leków o obniżonej, promocyjnej cenie i przez

porównanie jej z ceną wyższą, stosowaną przez innych zbywców, ma zachęcić

klientów do zakupu określonego leku u sprzedawcy stosującego cenę promocyjną.

W rozpoznawanej sprawie o niewątpliwie reklamowym charakterze ulotek

cenowych świadczy nie tylko sposób wybiórczego przedstawienia w nich leków

tylko o obniżonej promocyjnej cenie, uzgodnionej z producentem leku, lecz także

trwałe spięcie ulotek z gazetkami czysto reklamowymi oraz przekazanie na

pierwszej stronie ulotki treści reklamujących usługi aptek. Przede wszystkim jednak

o takim ich charakterze decyduje to, że przyczyną rozpowszechniania ulotek i

intencją pozwanej spółki była chęć zareklamowanie aptek „M.” i zachęcenia

klientów do kupowania w nich produktów leczniczych, w tym leków reklamowanych

w gazetkach i ulotkach, do czego miała doprowadzić reklamowana promocyjna

obniżka cen niektórych leków. Reklamowana promocja miała zatem zwiększyć

sprzedaż w aptekach sieci „M.” wskazanych w gazetkach i ulotkach leków objętych

promocją. Stanowiła więc reklamę zarówno aptek, jak i objętych promocją leków.

Wśród reklamowanych w ten sposób leków były leki recepturowe i refundowane,

których publicznej reklamy zabrania art. 57 ust. 1 pkt 1 i 3 Pr.farm. Trzeba przy tym

podkreślić, że nie jest zabroniona sprzedaż takich leków po obniżonej cenie, która

może być wskazana także publicznie. Zabronione jest jedynie ich reklamowanie,

także przez reklamowanie promocyjnej obniżki cen, przedstawionej przez

porównanie ceny promocyjnej z inną, wyższą ceną. Taka reklama ma na celu, i

może rzeczywiście spowodować, zwiększenie sprzedaży tych leków, nie zawsze

uzasadnione obiektywną potrzebą, co nie jest korzystne ze społecznego punktu

widzenia. Może także prowadzić do wzrostu zysków producentów leków i apteki

przy jednoczesnym nieuzasadnionym wzroście wydatków publicznych związanych z

refundacją leków. Wzrost sprzedaży leków recepturowych i refundowanych pod

wpływem reklamy promocyjnej obniżki ceny możliwy jest przy tym nie tylko dlatego,

że może spowodować zrealizowanie recept, które nie zostałyby wykupione, gdyby

nie obniżono ceny leku, co stanowi raczej pozytywny efekt nie reklamy, lecz obniżki

ceny, a przede wszystkim przez wpływanie chorych na decyzję lekarza

przepisującego lek recepturowy objęty promocją, a to nie zawsze zasługuje na

wyłącznie pozytywną ocenę.

Skarżący mają zatem rację, że reklama leków recepturowych i refundowanych

zawarta zarówno w dwóch pierwszych edycjach ulotek cenowych załączonych do

gazetek reklamowych, jak i w następnych edycjach posługujących się zestawieniem

cen tych leków stosowanych przez apteki pozwanej spółki z innymi wyższymi

cenami, nazywanymi „urzędowymi” lub stosowanymi przez określone hurtownie,

naruszała art. 57 ust. 1 pkt 1 i 3 Pr.farm. i stanowiła czyn nieuczciwej konkurencji

określony w art. 16 ust. 1 pkt 1 u.z.n.k.

Należy także podzielić stanowisko skarżących, że reklama ta, jak również

reklama obniżek cen innych leków wskazanych w gazetkach reklamowych, mogła

wprowadzać klientów w błąd, w rozumieniu art. 16 ust. 1 pkt 2 u.z.n.k. oraz art. 2

ust. 2 dyrektywy Rady Wspólnot Europejskich z dnia 10 września 1984 r. W myśl

tych przepisów, reklamą wprowadzającą w błąd jest każda reklama, która w

jakikolwiek sposób wprowadza lub może wprowadzić w błąd osoby, do których jest

skierowana lub dociera, i która, z powodu swojej zwodniczej natury, może wpłynąć

na ich postępowanie, lub która, z tych powodów, szkodzi lub może szkodzić

konkurentowi. Reklama wprowadzająca w błąd to zatem nie tylko taka, która

zawiera informacje fałszywe, lecz również taka, która zawiera informacje

obiektywnie prawdziwe, jeżeli są one niepełne, dwuznaczne, trudno sprawdzalne

lub podane w trudno dostępny sposób.

Oceniając, czy reklama może wprowadzać w błąd, należy odwołać się do modelu

przeciętnego odbiorcy reklamy – konsumenta reklamowanych artykułów lub usług.

Chodzi więc nie o ogólny model przeciętnego konsumenta, lecz o model

przeciętnego konsumenta reklamowanych towarów, w tym przypadku przeciętnego

konsumenta leków, do którego kierowane były gazetki reklamowe pozwanej spółki.

Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 3 grudnia 2003 r., I CK 358/02 (nie

publ.), również w Polsce, co do zasady, należy obecnie przyjąć powszechnie

stosowany w Unii Europejskiej model przeciętnego konsumenta jako osoby

należycie poinformowanej, uważnej, ostrożnej i rozsądnie krytycznej. Wzorzec ten

nie może być jednak definiowany w oderwaniu od konkretnych warunków

ustalonych w sprawie oraz od realiów związanych z odbiorcą określonych

produktów, do którego kierowana jest reklama (por. wyrok Sądu Najwyższego z

dnia 11 lipca 2002 r., I CKN 1319/00, OSNC 2003, nr 5, poz. 73). Nie można zatem

pomijać, że konsumentami leków są osoby chore, często o zmniejszonej z tego

powodu zdolności postrzegania oraz rozsądnej i krytycznej oceny, podobnie jak

osoby starsze, stanowiące także znaczną grupę konsumentów leków. Są to z reguły

osoby bardziej podatne na sugestię i mniej krytyczne. Do nich kierowana jest

reklama leków i przy ocenie możliwości wprowadzenia w błąd, cechy tej grupy

odbiorców należy wziąć pod uwagę jako model przeciętnego odbiorcy. Nie można

zatem zgodzić się ze stanowiskiem Sądu Okręgowego, nie zakwestionowanym

przez Sąd Apelacyjny, że dla oceny, czy reklama leków w gazetkach reklamowych i

ulotkach cenowych nie wprowadzała w błąd, nie ma znaczenia fakt, iż informacja co

do okresu promocji cenowej oraz wyjaśnienia znaczenia określenia „ceny typowe”

napisane były drobnym drukiem. Okoliczność ta ma niewątpliwe znaczenie, gdyż

druk ten jest praktycznie nie do odczytania, podobnie jak druk wyjaśnień w

późniejszych gazetkach i ulotkach użytych w nich określeń „ceny urzędowe” lub

inne ceny oraz okresu obowiązywania promocji. Wszystkie dane dotyczące

reklamowanego produktu leczniczego oraz jego promocji cenowej powinny być

przedstawione w sposób czytelny i widoczny, tak by również osoby starsze i chore

mogły z łatwością się z nimi zapoznać. Nie spełnia tych wymagań zamieszczenie

informacji i wyjaśnień drukiem zbyt małym lub niewyraźnym, trudnym do

odczytania.

W omawianych gazetkach reklamowych i ulotkach cenowych elementem

mogącym wprowadzić w błąd było także posłużenie się nieistniejącą kategorią „cen

typowych” i wyjaśnienie, że chodzi o ceny największych hurtowni

farmaceutycznych. Przeciętny odbiorca takiej reklamy nie miał realnej możliwości

sprawdzenia, o jakie ceny i których hurtowni chodzi oraz kto te ceny stosuje.

Niezależnie jednak od tego trzeba podnieść, że była to również informacja

nieprawdziwa, gdyż Sądy stwierdziły, iż pozwana spółka ustalała te ceny na

podstawie różnych źródeł: cen stosowanych w jej aptekach, cen podawanych przez

producentów leków oraz cenników niektórych hurtowni. W istocie nie były to zatem

ceny stosowane przez największe hurtownie farmaceutyczne.

Odniesienie się do pozostałych zarzutów skargi kasacyjnej, dotyczących w

szczególności edycji gazetek reklamowych i ulotek cenowych wydawanych przez

pozwaną spółkę po dniu 1 stycznia 2006 r. nie jest możliwe ze względu na brak

wystarczających ustaleń faktycznych co do treści tych materiałów, a także brak

odpowiednich zarzutów procesowych i związanie Sądu Najwyższego stanem

faktycznym ustalonym w sprawie. Odnosi się to także do zarzutów wskazujących,

że podawane w materiałach reklamowych i ulotkach cenowych tzw. ceny stare oraz

ceny skreślone, nie były faktycznie stosowane w aptekach pozwanej spółki albo

były stosowane bardzo krótko.

Trafny jest zarzut naruszenia art. 18 ust. 1 i 3 u.z.n.k. Przewidziane w ust. 1 tego

przepisu roszczenie o zaniechanie niedozwolonych działań przysługuje m.in.

wówczas, gdy dokonano czynu nieuczciwej konkurencji naruszającego interes

poszkodowanego przedsiębiorcy i niedozwolone działania trwają nadal albo

wprawdzie w chwili zamknięcia rozprawy stan ten już nie występuje, lecz zachodzi

niebezpieczeństwo ponowienia czynu nieuczciwej konkurencji.

Stanowisko Sądu Apelacyjnego o braku podstaw do zastosowania art. 18 ust. 1

u.z.n.k. wobec niepopełnienia przez pozwaną spółkę zarzucanych czynów

nieuczciwej konkurencji, nie jest uzasadnione ze wskazanych przyczyn. Podobnie

nietrafne, a także przedwczesne, jest stanowisko Sądu Okręgowego w tym

przedmiocie, wskazujące jako przyczynę oddalenie powództwa zarówno

bezzasadność większości zarzutów (poza reklamą leków recepturowych i

refundowanych w edycji informatora cenowego obowiązującego do dnia 30

listopada 2004 r.), jak i zaniechanie przez pozwaną bezprawnych działań po dniu 1

stycznia 2005 r. i niewykazanie przez powodów istnienia zagrożenia ich podjęcia w

przyszłości. Działania w zakresie jednej edycji informatora cenowego stanowiły

obciążające pozwaną spółkę czyny nieuczciwej konkurencji określone w art. 16 ust.

1 pkt 1 i 2 u.z.n.k., co podważa stanowisko Sądów o braku podstaw do

zastosowania sankcji z art. 18 ust. 1 pkt 1 w związku z niewielkim zakresem

naruszeń, a fakt, że również edycje gazetek i ulotek wydane bezpośrednio po

dwóch pierwszych stanowiły zarzucane czyny nieuczciwej konkurencji, nakazuje

dokonanie ponownej oceny, czy rzeczywiście nie istnieje niebezpieczeństwo

powtórzenia naruszeń.

Przewidziane w art. 18 ust. 1 pkt 3 u.z.n.k. roszczenie o złożenie oświadczenia

odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie ma przede wszystkim charakter

zadośćuczynienia pokrzywdzonemu za naruszenie jego interesów przez nieuczciwe

działania oraz spełnia również funkcję wychowawczą, prewencyjną i

kompensacyjną. Nie można jednak pominąć także jego funkcji informacyjnej, na co

wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13 sierpnia 2002 r., IV CKN 329/01 ("Izba

Cywilna" 2002, nr 12, s. 46). Środek ten służy poinformowaniu klientów, odbiorców

niedozwolonej reklamy, że określony przedsiębiorca dopuścił się takiego czynu

zabronionego przez prawo. Z jednej strony ma zatem zrekompensować

pokrzywdzonemu przedsiębiorcy skutki czynów nieuczciwej konkurencji oraz

działać wychowawczo i prewencyjnie na naruszyciela, a z drugiej informować

klientów i chronić ich przed niedozwoloną reklamą. Sądy obu instancji, oddalając

powództwo w tym zakresie, pominęły obie te funkcje. Także okoliczność, której

Sądy przypisały istotne znaczenie, że niektóre czyny nieuczciwej konkurencji nie

zostały udowodnione w toku sprawy, a znalazły się w żądaniu złożenia

odpowiedniego oświadczenia, nie uzasadniała oddalenia takiego żądania w całości,

sąd bowiem może je uwzględnić częściowo, dostosowując treść oświadczenia do

zakresu powództwa uznanego za uzasadnione.

Biorąc to pod uwagę, Sąd Najwyższy na podstawie art. 39815

§ 1 k.p.c. uchylił

zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Apelacyjnemu do ponownego

rozpoznania.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.