Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 25 października 2007 r.

II PK 49/07

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 25 października 2007 r.

II PK 49/07

Niedopuszczalne jest zawarcie wieloletniej umowy o pracę na czas okre-

ślony z klauzulą wcześniejszego jej rozwiązania za dwutygodniowym wypowie-

dzeniem, chyba że co innego wynika z przepisów prawa pracy albo z charak-

teru umowy dotyczącej wykonywania zadań oznaczonych w czasie albo, gdy z

innych przyczyn nie narusza to usprawiedliwionego i zgodnego interesu obu

stron stosunku pracy. Jeżeli zawarcie umowy o pracę na czas określony było

niedopuszczalne, stosunek pracy podlega przepisom prawa pracy o umowie na

czas nieokreślony.

Przewodniczący SSN Jerzy Kwaśniewski (sprawozdawca), Sędziowie SN:

Zbigniew Korzeniowski, Romualda Spyt.

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 25 paź-

dziernika 2007 r. sprawy z powództwa Krzysztofa K. przeciwko K. Spółce z o.o. w Ż.

o przywrócenie do pracy i zasądzenie wynagrodzenia za czas pozostawania bez

pracy, na skutek skargi kasacyjnej powoda od wyroku Sądu Okręgowego-Sądu

Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Zielonej Górze z dnia 13 października 2006 r.

[...]

u c h y l i ł zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Okręgowemu-Są-

dowi Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Zielonej Górze do ponownego rozpoznania

i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania kasacyjnego.

U z a s a d n i e n i e

Wyrokiem z dnia 13 października 2006 r. Sąd Okręgowy-Sąd Pracy w Zielonej

Górze na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację powoda od wyroku Sądu Rejo-

nowego-Sądu Pracy w Żarach z dnia 21 lipca 2006 r., oddalającego powództwo

przeciwko „K.” Spółce z o.o. w Ż. o przywrócenie do pracy i zasądzenie wynagrodze-

nia za czas pozostawania bez pracy. Sąd drugiej instancji podzielił ustalenia fak-

2

tyczne oraz podstawę prawną zaskarżonego wyroku Sądu pierwszej instancji, które

przedstawiają się następująco. Powód Krzysztof K. był zatrudniony u pozwanej na

podstawie umowy o pracę pierwotnie zawartej na okres próbny od 22 sierpnia 1997

r. W dniu 18 listopada 1997 r. strony zawarły umowę o pracę na czas określony do

30 listopada 1999 r. W okresie od 22 listopada 1999 r. do 30 listopada 2004 r. strony

również łączyła umowa o pracę zawarta na czas określony. Następnie od 1 grudnia

2004 r. strony zawarły kolejną umowę o pracę na czas określony, która miała trwać

do 30 listopada 2009 r. Powód pracował początkowo na stanowisku sterowniczego

linii paneli, a z dniem 1 marca 1999 r. powierzono mu stanowisko sterowniczego linii

postformingu w Dziale Uszlachetniania, w pełnym wymiarze czasu pracy. W umowie

o pracę strony przewidziały możliwość jej wcześniejszego rozwiązania za dwutygo-

dniowym okresem wypowiedzenia.

W pozwanej regułą jest zatrudnianie pracowników na podstawie umowy o

pracę zawartej na czas określony, w tym na okres 5 lat i dłuższy. W dziale, w którym

pracował powód, załoga w 90 % zatrudniona jest na czas określony. U pozwanego

produkuje się panele podłogowe, ścienne blaty, parapety, listwy wykończeniowe,

płytę lakierowaną, elementy domów i w zależności od popytu na rynku na poszcze-

gólne asortymenty, zakład ten reguluje wielkość produkcji w określonym zakresie.

Powyższa sytuacja powoduje potrzebę rozbudowy bądź zmniejszenia poszczegól-

nych linii produkcyjnych, unowocześniania ich, a co za tym idzie przesuwania pra-

cowników na inne stanowiska, a nawet na inne linie produkcyjne, a niekiedy potrzebę

redukcji zatrudnienia. Obsługa poszczególnych maszyn wymaga bowiem różnych

umiejętności i zdolności, wymaga różnego tempa pracy i nie zawsze przesunięty na

nowe stanowisko pracownik radzi sobie na nowym miejscu pracy. Powód po przesu-

nięciu go z dniem 1 marca 1999 r. na linię produkującą blaty robocze przeszedł

szkolenie stanowiskowe. W trakcie zatrudnienia zmieniano powodowi stanowisko

pracy na tejże linii, co wymagało każdorazowo przeszkolenia stanowiskowego w

związku z nowymi czynnościami i pracą na nowych urządzeniach. Dział Uszlachet-

niania jest działem nowoczesnym, z nowym parkiem maszynowym. Powód choruje

na tarczycę i w związku z tym 27 lipca 2005 r. uzyskał zaświadczenie lekarskie o

zdolności do wykonywania dotychczasowej pracy, lecz z przeciwwskazaniem do

pracy w porze nocnej. Dotychczas powód pracował w systemie czterobrygadowym.

Dnia 26 października 2005 r. ponownie lekarz orzekł o przeciwwskazaniach u

powoda do pracy w porze nocnej. Powód mimo powyższych zaleceń nadal pracował

3

w dotychczasowym systemie pracy, a jego przełożony P.K. i wiceprezes zarządu

pozwanego W.M., zastanawiali się, na jakie stanowisko można przesunąć powoda,

by spełnić warunek lekarza. W dniu 24 marca 2006 r. pozwany wręczył powodowi pi-

semne oświadczenie o rozwiązaniu z powodem umowy o pracę z zachowaniem

dwutygodniowego okresu wypowiedzenia, który upłynął dnia 8 kwietnia 2006 r. Po-

wód jest członkiem działającej w pozwanym zakładzie organizacji związkowej NSZZ

„Solidarność”. Oświadczenie pozwanego o wypowiedzeniu powodowi umowy o pracę

nie wskazuje przyczyny wypowiedzenia umowy ani też nie było konsultowane z re-

prezentującą powoda organizacją związkową. Powód otrzymywał wynagrodzenie za

pracę w wysokości średnio 1.856,30 zł.

Na podstawie tak dokonanych ustaleń stanu faktycznego sprawy Sąd drugiej

instancji, podzielając w tym zakresie stanowisko Sądu pierwszej instancji, nie zgodził

się ze stanowiskiem apelacji, że zawarcie z powodem umowy na czas określony 5 lat

nie znajdowało racjonalnego uzasadnienia i że celem strony pozwanej była chęć

obejścia prawa i pozbawienie powoda wszelkich korzyści związanych z zatrudnie-

niem go na czas nieokreślony i wobec tego ta okoliczność, stosownie do treści art.

58 § 1 k.c., powoduje nieważność takiej umowy i zastąpienie jej umową o pracę za-

wartą na czas nieokreślony. Zdaniem Sądu drugiej instancji postanowienia wprowa-

dzające 5 - letni termin trwania stosunku pracy w umowie zawartej w dniu 1 grudnia

2004 r. między pozwanym a powodem nie są sprzeczne z ustawą ani nie mają na

celu obejścia ustawy, ani też nie sprzeciwiają się zasadom współżycia społecznego

(art. 58 § 1 i 2 k.c. w związku z art. 300 k.p.).

Według Sądu art. 25 § 1 k.p., przewidujący możliwość zawarcia przez strony

umowy o pracę na czas określony, nie formułuje wyraźnych ograniczeń co do długo-

ści jej trwania. W doktrynie przyjmuje się, że czas trwania umowy musi być uzasad-

niony społeczno - gospodarczym celem konkretnej umowy o pracę; przyjmuje się

(por. np. Kodeks pracy Komentarz, pod red. T. Sojki i B. Łój, Zielona Góra 2000, s.

97-98), że zawarcia umowy na czas określony nie da się w zasadzie pogodzić ze

wskazanym wyżej celem, skoro nie znajduje uzasadnienia w potrzebie wykonania

czasowo określonych zadań przez konkretnego pracownika. W szczególności jednak

za nieważne mogą być uznane umowy zawarte na czas określony, jeżeli z okolicz-

ności towarzyszących ich zawarciu wynika, że wybór tego rodzaju umowy zmierzał

do obejścia przepisów o wypowiadaniu umów na czas nieokreślony.

4

Zgodnie z art. 3531

k.c. stosowanym przez art. 300 k.p. odpowiednio w sto-

sunkach z zakresu prawa pracy, strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek

prawny według swojego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się wła-

ściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Dotyczy

to także wyboru przez strony czasu trwania umowy o pracę wynikającego z ich

prawa do swobodnego określenia rodzaju umowy. Zatem to same strony decydują,

którą z umów z art. 25 § 1 k.p. zawrzeć, kierując się własnym interesem oraz prze-

słankami z art. 3531

k.c. w związku z art. 300 k.p. Przepisy prawa pracy mogą ogra-

niczać swobodę woli stron zawarcia umowy o pracę na czas określony. Za przepis

zawierający takie ograniczenie należy uznać art. 251

k.p. dopuszczający jedynie

możliwość zawarcia pomiędzy stronami dwóch następujących po sobie umów o

pracę na czas określony. Jednakże obowiązywanie tego przepisu zostało zawie-

szone z dniem 29 listopada 2002 r., zgodnie z art. 6 ustawy z dnia 26 lipca 2002 r. o

zmianie ustawy - Kodeks pracy oraz o zmianie niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr

135, poz. 1146). Aktualne brzmienie art. 251

k.p. ustalił przepis art. 1 pkt 10 ustawy z

dnia 14 listopada 2003 r. o zmianie ustawy Kodeks pracy oraz o zmianie niektórych

innych ustaw (Dz.U. Nr 213, poz. 2081), który zgodnie z art. 15 tej ustawy stosuje się

do umów o pracę zawartych lub zmienianych od dnia uzyskania przez Rzeczpospo-

litą Polską członkostwa w Unii Europejskiej. Wobec tego Sąd przyjął, że zawarcie

umowy o pracę na czas określony przed dniem zawieszenia stosowania art. 251

k.p.

nie wpływa w żaden sposób na dopuszczalność zawarcia kolejnych umów tego typu

od dnia 1 maja 2004 r. Zawarta przez strony umowa o pracę z dnia 1 grudnia 2004 r.

jest pierwszą umową objętą obowiązującym na nowo od 1 maja 2004 r. przepisem

art. 251

k.p. i na tej podstawie nie może zostać uznana za umowę zawartą na czas

nieokreślony.

W uzasadnieniu wyroku wskazano, że rozważone zostało stanowisko Sądu

Najwyższego, iż standardem prawa pracy jest zatrudnianie na podstawie umowy o

pracę na czas nieokreślony, która ze względu na sposób i zakres ochrony przed jej

rozwiązaniem najpełniej respektuje uzasadnione potrzeby pracownika. Instytucja

umowy terminowej stanowi więc wyjątek, który musi być rzeczowo usprawiedliwiony

interesem obu stron i nie może być przez pracodawcę nadużywana w celu obejścia

przepisów o ochronie trwałości bezterminowego stosunku pracy. Nadużycie przez

pracodawcę swojej ekonomicznej przewagi przez zawieranie umów terminowych w

celu obejścia przepisów o ochronie trwałości bezterminowego stosunku pracy umoż-

5

liwia uznanie klauzuli terminu za nieważną na podstawie art. 58 § 1 k.c. w związku z

art. 300 k.p. (por. uchwałę 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 16 kwietnia 1998 r.,

III ZP 52/97, OSNAPiUS 1998 nr 19, poz. 558). Podobne zdanie wyraził Sąd Najwyż-

szy w wyroku z dnia siedmiu września 2005 r., II PK 294/04 (OSNP 2006 nr 13-14,

poz. 207), w którym uznał, że zawarcie długoterminowej umowy o pracę na czas

określony (9 lat) z dopuszczalnością jej wcześniejszego rozwiązania za dwutygo-

dniowym wypowiedzeniem może być kwalifikowane jako obejście przepisów prawa

pracy, ich społeczno - gospodarczego przeznaczenia lub zasad współżycia społecz-

nego (art. 58 § 1 i 2 k.c. w związku z art. 300 k.p.). Wbrew jednak twierdzeniom

strony powodowej - według Sądu drugiej instancji - Sąd Najwyższy nie zajął jedno-

znacznego stanowiska co do okresu na jaki dopuszczalne jest zawarcie terminowej

umowy o pracę. Wręcz przeciwnie, Sąd Najwyższy słusznie uznał, iż niemożliwe jest

jurydyczne wskazanie maksymalnej długości trwania pracowniczych kontraktów ter-

minowych. Ich dopuszczalność nie może natomiast sprzeciwiać się właściwości (na-

turze) zobowiązań pracowniczych, tradycyjnie uznających prymat zawierania umów o

pracę na czas nieokreślony w zgodzie ze społeczno - gospodarczym przeznacze-

niem prawa oraz zasadami współżycia społecznego. Zawieranie długoterminowych

umów o pracę jest zatem uzasadnione wtedy, gdy szczególne przepisy ustawowe w

sposób wyczerpujący określają okoliczności i przesłanki dopuszczalności zawierania

wyłącznie takich umów, bądź gdy strony stosunku pracy jednoznacznie i zgodnie

zmierzały do zawarcia pracowniczego kontraktu terminowego, któremu nie sprzeci-

wia się poczucie sprawiedliwości oparte na usprawiedliwionym społeczno-gospodar-

czym przeznaczeniu prawa i zasadach współżycia społecznego.

Sąd drugiej instancji stwierdził, że w rozpatrywanej sprawie obie strony spor-

nego stosunku prawnego jednoznacznie i zgodnie zmierzały do zawarcia terminowej

umowy o pracę. Świadczą o tym z jednej strony zeznania świadka Pawła K., który

stwierdził, że regułą u pozwanego pracodawcy jest zatrudnianie na czas określony i

tak samo zrobiono w stosunku do powoda, jak i dowód z przesłuchania w charakte-

rze strony powoda, który zeznał, że miał pełną świadomość zawierania terminowych

umów o pracę, liczył na zawarcie w przyszłości umowy na czas nieokreślony, a przy

zawieraniu ostatniej umowy o pracę w dniu 1 grudnia 2004 r. rozumiał, że nie jest to

stała umowa i że może być wcześniej wypowiedziana. Podpisując tę umowę powód

nie pytał o możliwość zawarcia umowy na czas nieokreślony, bo był zadowolony, że

dostał umowę chociaż na 5 lat i liczył, że w tym okresie będzie pracował. Nie pozba-

6

wia skuteczności tej umowy fakt, że powodowi „w kadrach” pozwanego oznajmiono,

że jest tylu chętnych na jego miejsce, iż odmowa podpisania przez niego umowy

terminowej nie spowoduje zmiany stanowiska pracodawcy. Jeżeli bowiem praco-

dawca uzależnia zawarcie umowy i zatrudnienie pracownika od zamieszczenia w

treści umowy klauzul terminu związania stosunkiem pracy oraz dopuszczenia wcze-

śniejszego rozwiązanie umowy o pracę za wypowiedzeniem, a pracownik te warunki

przyjmie, to dochodzi do skutecznego zawarcia umowy o pracę z klauzulami uzgod-

nionymi przez obie strony.

Sąd drugiej instancji uznał, że nie ma podstaw stanowisko powoda, iż zawar-

cie terminowej umowy o pracę z powodem było sprzeczne ze społeczno - gospodar-

czym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego, gdyż

celem pozwanego nie było wyłącznie ułatwienie sobie rozwiązywania takich umów.

W tej kwestii Sąd drugiej instancji podkreślił znaczenie ustalenia, że specyfika dzia-

łalności prowadzonej przez pozwanego, stały jego rozwój, częste zmiany technolo-

giczne, unowocześnianie linii produkcyjnych, wprowadzanie nowych urządzeń pocią-

ga za sobą konieczność przeszkalania zatrudnionych pracowników i przyuczania ich

do ciągle zmieniających się warunków pracy. Pracownicy często nie dają sobie rady

z przystosowaniem się do nowych wymagań, a pracodawca - by móc utrzymać się

na rynku - musi mieć możliwość szybkiej reakcji na takie problemy i pozostawania w

zespole tylko tych pracowników, którzy są w stanie odpowiednio szybko się przekwa-

lifikować. To powoduje, że zawieranie z pracownikami terminowych umów o pracę

jest racjonalne i uzasadnione, a zatem zgodne ze społeczno - gospodarczym prze-

znaczeniem tego prawa. Z jednej strony, jest to bowiem usprawiedliwione i zgodne z

ekonomicznym interesem pracodawcy, a z drugiej, strony także z interesem pracow-

nika, który w przypadku trudności w przyuczaniu się do nowych czynności, niezaak-

ceptowania częstych zmian u pracodawcy czy szybkiego tempa pracy będzie mógł

rozwiązać stosunek pracy za dwutygodniowym wypowiedzeniem.

Przy rozważaniu zagadnienia zgodności zawierania terminowych umów o

pracę ze społeczno - gospodarczym przeznaczeniem tego prawa, Sąd drugiej in-

stancji miał na względzie także pogląd Sądu Najwyższego, wyrażony co prawda na

podstawie innego stanu faktycznego, ale mający znaczenie ogólnej zasady, jaką na-

leży się kierować przy rozstrzyganiu spraw z zakresu prawa pracy, że ochronne

przepisy prawa pracy są wyjątkiem od zasady formalnej (prawnej) równości stron

zobowiązaniowego stosunku pracy. Nie należy ich dlatego w każdym wypadku inter-

7

pretować „wzmacniająco” z korzyścią dla pracownika, lecz ważyć uzasadnione inte-

resy obu kontrahentów (tak Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 19 listopa-

da 1997 r., I PKN 390/97, OSNAPiUS 1998 nr 17, poz. 510). Wyważona wykładnia

ochronnych przepisów prawa pracy, w tym także przewidujących prymat beztermi-

nowych umów o pracę, nie jest więc sprzeczna z ich funkcją, lecz służy jej prawidło-

wej realizacji w praktyce.

Sąd drugiej instancji ustalił, że wypowiedzenie powodowi umowy o pracę nie

jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego ani ze społeczno - gospodar-

czym przeznaczeniem prawa pracodawcy. Przyczyną rozwiązania stosunku pracy

był bowiem stan zdrowia powoda, który zgodnie z zaświadczeniami lekarskimi z dnia

27 lipca 2005 r. oraz z dnia 26 października 2005 r. nie był zdolny do świadczenia

pracy w porze nocnej (system pracy pozwanego wymagał od powoda pracy trzy-

zmianowej). Nie można też uznać, by pozwany tylko czekał na pierwszą możliwą

sposobność rozwiązania umowy o pracę z powodem. Od daty pierwszego nieko-

rzystnego dla powoda zaświadczenia lekarskiego o niezdolności do pracy w godzi-

nach nocnych do wypowiedzenia stosunku pracy minęło bowiem prawie 8 miesięcy.

W tym czasie pozwany czekał na ewentualną poprawę stanu zdrowia powoda i pró-

bował znaleźć mu inne stanowisko pracy, na którym nie byłby zmuszony do świad-

czenia pracy w godzinach nocnych. W związku jednak z brakiem poprawy stanu

zdrowia powoda oraz niemożnością zaoferowania mu innego stanowiska pracy, po-

zwany był zmuszony wypowiedzieć stosunek pracy.

Powód zarzucał, iż wypowiadając mu umowę o pracę pracodawca naruszył

zasadę równego traktowania w zatrudnieniu, bowiem zwolniono go z powodu odmo-

wy rezygnacji z przynależności do związku zawodowego NSZZ „Solidarność”. Zda-

niem Sądu ewentualna zasadność wskazanego zarzutu i tak pozostawałaby bez

wpływu na rozstrzygnięcie, bowiem zarzut nierównego traktowania ze względu na

przynależność związkową może być przedmiotem badania w ramach ewentualnego

postępowania, o którym mowa w art. 183d

k.p., a nie w ramach niniejszego postępo-

wania, w którym co do zasady Sąd nie bada przyczyny wypowiedzenia umowy.

Niezależnie od powyższego także ten zarzut nie został potwierdzony. Słucha-

ny bowiem w charakterze świadka Krzysztof S. - przewodniczący działającej w po-

zwanej Spółce Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność”, zeznał, że gdy zwrócił się do

wiceprezesa zarządu pozwanej w sprawie dokonanego powodowi wypowiedzenia

umowy o pracę, ten wyjaśnił mu, iż przyczyną wypowiedzenia umowy jest okolicz-

8

ność, iż powód jest chory i nie może pracować już na nocnych zmianach, a brak jest

innego stanowiska pracy, na które mógłby być przesunięty. Świadek ten zeznał

także, iż powód zwracając się do niego z prośbą o interwencję w sprawie otrzyma-

nego wypowiedzenia umowy o pracę, pierwotnie nawet sam przyczynę otrzymanego

wypowiedzenia upatrywał w przedłożonym zaświadczeniu lekarskim i nic nie mówił o

ewentualnej dyskryminacji, z uwagi na przynależność związkową. Taką samą przy-

czynę wypowiedzenia umowy, tj. „przeciwwskazania zdrowotne”, wskazał także

świadek P.K., który dodał, iż okoliczność, że powód mimo przeciwwskazań lekar-

skich nadal pracował w nocy, obciążała go jako przełożonego i musiał ten problem

rozstrzygnąć. Żaden ze świadków nie potwierdził natomiast, że powód miał być dys-

kryminowany z uwagi na przynależność do związku zawodowego. W szczególności

jednak sam powód przyznał, iż istotnie otrzymał zaświadczenie lekarskie zabrania-

jące mu pracy w porze nocnej oraz iż ewentualne aluzje co do przynależności do

związku zawodowego P.K. czynił wobec powoda przy okazji zawierania z nim kolej-

nych umów o pracę czy podwyżek a nie w ostatnim okresie zatrudnienia, w szcze-

gólności nie w okresie poprzedzającym wypowiedzenie umowy o pracę.

Powyższy wyrok Sądu Okręgowego zaskarżył skargą kasacyjną powód.

Skarga kasacyjna ma dwie podstawy. W ramach podstawy dotyczącej naruszenia

przepisów prawa materialnego skarżący zarzucił naruszenie przez błędną wykładnię

lub niewłaściwe zastosowanie art. 183a

§ 1 k.p. ustanawiającego zakaz dyskryminacji

w zatrudnieniu bez względu na zatrudnienie na czas określony lub nieokreślony oraz

art. 58 § 1 i § 2 k.c. w związku z art. 300 k.p., przez przyjęcie jako zgodnej z prawem

stałej praktyki strony pozwanej zatrudniania większości pracowników, w tym także

powoda, na podstawie umów o pracę zawieranych na czas określony wynoszący 5

lat i dłużej, przy jednoczesnym ustaleniu zasady możliwości ich rozwiązywania w ca-

łym tym okresie wyłącznie za 2 - tygodniowym wypowiedzeniem.

W ramach podstawy naruszenia przepisów prawa procesowego skarżący za-

rzucił naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. w związku z art. 328 § 2 k.p.c., przez stwierdze-

nie przez Sąd drugiej instancji, że podziela on i przyjmuje za własne ustalenia fak-

tyczne i rozważania prawne Sądu pierwszej instancji bez żadnego uzasadnienia w

tym zakresie.

Zdaniem skarżącego Sąd drugiej instancji nie odniósł się w ogóle do zarzutu

apelacji, że zawieranie terminowych umów o pracę wyłącznie w celu ułatwienia pra-

codawcy ich rozwiązywania nie mieści się w pojęciu ich społeczno -gospodarczego

9

celu. Skarżący powołał się na zdanie odrębne, jakie do skarżonego wyroku złożył

SSO B.Ł., w którym wskazał on, że w przedmiotowym przypadku nie został w rów-

nym stopniu zabezpieczony interes obu stron umowy, gdyż korzyść z jej klauzul od-

nosi wyłącznie pracodawca, oraz wskazał na zobowiązanie Polski do przestrzegania

art. 68 i 69 Układu Europejskiego i podejmowania jeszcze przed 1 maja 2004 r.

wszelkich niezbędnych starań, aby ustawodawstwo polskie pozostawało w zgodności

z ustawodawstwem Wspólnoty Europejskiej w zakresie ochrony pracownika w miej-

scu pracy. W ocenie skarżącego zdanie odrębne potwierdza rację strony powodowej

w zakresie zarzutu dyskryminowania powoda i innych pracowników zatrudnianych

przez stronę pozwaną na podstawie umów terminowych, które w danym przypadku

nie mają racji bytu, bo ułatwienie ich rozwiązywania przynosi jedynie korzyść pozwa-

nemu pracodawcy i nie mieści się w pojęciu społeczno - gospodarczego celu zawar-

cia takiej umowy, a okoliczność ta wskazuje, że jedynym powodem po stronie po-

zwanego pracodawcy zawarcia takiej umowy jest obejście przepisów prawa pracy

zakładających, że standardem prawa pracy jest zatrudnianie pracowników na pod-

stawie umów o pracę zawieranych na czas nieokreślony. Skarżący wniósł o uchyle-

nie zaskarżonego wyroku i przywrócenie go do pracy u strony pozwanej oraz zasą-

dzenie na jego rzecz od strony pozwanej wynagrodzenia za czas pozostawania bez

pracy zgodnie z art. 57 § 1 k.p., z należnościami ubocznymi i za zwrotem kosztów

procesu według norm przepisanych, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i

przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.

W odpowiedzi na skargę kasacyjną strona pozwana wniosła o wydanie posta-

nowienia o odmowie przyjęcia skargi do rozpoznania, ewentualnie o oddalenie skargi

kasacyjnej oraz o zasądzenie dla pozwanego kosztów zastępstwa procesowego w

postępowaniu przed Sądem Najwyższym.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Umowy o pracę na czas określony - określające długą (wieloletnią) perspekty-

wę zatrudnienia, z jednoczesną klauzulą rozwiązywalności za dwutygodniowym wy-

powiedzeniem - były już przedmiotem wypowiedzi orzeczniczych Sądu Najwyższego.

W zaskarżonym skargą kasacyjną wyroku Sąd Okręgowy w Zielonej Górze zacyto-

wał tezę wyroku Sądu Najwyższego z 7 września 2005 r. II PK 29/04 (OSNP 2006 nr

13-14, poz. 207), że:zawarcie długoterminowej umowy o pracę na czas określony (w

10

tamtej sprawie było to 9 lat) z dopuszczalnością wcześniejszego jej rozwiązania za

dwutygodniowym wypowiedzeniem może być kwalifikowane jak obejście przepisów

prawa pracy, ich społeczno - gospodarczego przeznaczenia oraz zasad współżycia

społecznego (art. 58 § 1 i 2 k.c. w związku z art. 300 k.p.). Sąd Okręgowy w Zielonej

Górze powołał się także na wyjaśnienia dotyczące umowy o pracę na czas określony

zawarte w uzasadnieniu uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia

16 kwietnia 1998 r., III ZP 52/97 (OSNAPiUS 1998 nr 19, poz. 558). W uchwale tej,

rozważając problem w kontekście niepożądanej na rynku pracy praktyki pracodaw-

ców wielokrotnego zawierania terminowych umów o pracę, Sąd Najwyższy przypo-

mniał, że po pierwsze - standardem prawa pracy jest umowa na czas nieokreślony,

„która ze względu na sposób i zakres ochrony przed jej rozwiązaniem najpełniej

respektuje uzasadnione potrzeby pracownika”, po drugie - umowa terminowa jest

wyjątkiem, który jeśli ma być zastosowany, to tylko ze względu na usprawiedliwione

interesy obu stron stosunku pracy i „nie może być przez pracodawcę nadużywany w

celu obejścia przepisów o ochronie trwałości bezterminowego stosunku pracy”.

Rozpatrując zagadnienie wynikające z podstawy materialnoprawnej skargi ka-

sacyjnej powoda Sąd Najwyższy uznał, że wskazane jest utrwalenie wyżej zasygna-

lizowanej linii orzeczniczej i - na tle budzącego zastrzeżenie stanowiska zajętego w

sprawie przez Sąd drugiej instancji - zaakcentowanie pominiętych przez ten Sąd

aspektów długoterminowych umów na czas określony. Pomimo bowiem deklarowa-

nego w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku uznania stanowiska Sądu Najwyższego -

przedstawione w wyroku przesłanki rozstrzygnięcia nasuwają istotne zastrzeżenia. W

przedstawionej ocenie zgodności z prawem pracy, z zasadami współżycia społecz-

nego oraz ze społeczno - gospodarczym przeznaczeniem, Sąd drugiej instancji eks-

ponuje jako rozstrzygający fakt zawarcia umowy i jej podpisania przez obie strony,

które - także pracownik - miały pełną świadomość obu kwestionowanych w procesie

sądowym klauzul (na czas określony - 5 lat, oraz z możliwością rozwiązania za dwu-

tygodniowym wypowiedzeniem). W związku z tym należy przypomnieć, że zasada

swobody umów (art. 3531

k.c. w związku z art. 300 k.p.) w prawie pracy ograniczona

jest przepisami o charakterze bezwzględnie obowiązującym, ukierunkowanymi

przede wszystkim na ochronę pracowników. Z bezwzględnego znaczenia takich

przepisów wynika konsekwencja określona w art. 18 § 1 i § 2 k.p., że postanowienia

umów o pracę nie mogą być mniej korzystne dla pracownika niż przepisy prawa

11

pracy oraz że postanowienia mniej korzystne są nieważne, a zamiast nich stosuje się

odpowiednie przepisy prawa pracy.

Niesłusznie za rzecz pozbawioną znaczenia uznał Sąd drugiej instancji oko-

liczności poprzedzające zawarcie przedmiotowej umowy, sytuację w której było

oczywiste, że warunki umowy zostały ustalone wyłącznie przez pracodawcę, że pra-

codawca nie dopuszczał żadnych negocjacji, a pracownikowi pozostawało wyłącznie

proste przystąpienie do narzuconych klauzul albo nieuzyskanie zatrudnienia w ogóle,

bo: „powodowi oznajmiono w kadrach pozwanego, że jest tylu chętnych na jego miej-

sce, że odmowa podpisania przez niego umowy terminowej nie spowoduje zmiany

stanowiska pracodawcy w tym zakresie”. Wymuszenie terminowej podstawy stosun-

ku pracy przez pracodawcę może wskazywać na to, że w takiej podstawie połączo-

nej z klauzulą rozwiązania umowy w każdym czasie za dwutygodniowym wypowie-

dzeniem, wyrażają się wyłącznie interesy pracodawcy. Nie został natomiast

uwzględniony interes pracownika. Z tego powodu Sąd powinien ze szczególną wni-

kliwością zbadać pozostałe warunki umówionego zatrudnienia, żeby wyjaśnić, czy

pomimo wymuszenia przedmiotowych klauzul, znajdują one obiektywne uzasadnie-

nie w przedmiocie zatrudnienia. Ocena Sądu drugiej instancji w tej ostatniej kwestii

budzi poważne zastrzeżenia, wydaje się wręcz logicznie niespójna. Nie wiadomo

bowiem dlaczego z działalności produkcyjnej pracodawcy, podlegającej dynamicz-

nemu rozwojowi z wymaganiami wprowadzenia nowych urządzeń i technologii, mia-

łoby wynikać usprawiedliwienie dla umów o pracę na czas określony i to na czas aż

pięciu lat. Wieloletnie określenie trwania stosunku pracy jest raczej sprzeczne z

ustaleniem iż: „Pracownicy często nie dają sobie rady z przystosowaniem się do no-

wych wymagań, a pracodawca - by móc utrzymać się na rynku - musi mieć możli-

wość szybkiej reakcji na takie problemy i pozostawiać w zespole tylko tych, którzy są

w stanie odpowiednio szybko się przekwalifikować”. Sąd drugiej instancji dostrzegł

interes pracodawcy w elastyczności zatrudnienia, w której - inaczej niż to Sąd ocenił

- nie chodzi o zapewnienie sobie przez pracodawcę wieloletnich stabilnych zatrud-

nień, ale zatrudnień właśnie niestabilnych, które łatwo podlegają rozwiązaniu.

W ocenie Sądu drugiej instancji razi nieodpowiedniość wniosków do poczy-

nionych ustaleń faktycznych. Wydaje się, że wynika to w pewnym stopniu z nie-

uchwycenia przez Sąd drugiej instancji wewnętrznej sprzeczności pomiędzy obiema

przedmiotowymi klauzulami. Ostatecznie przecież chodziło pracodawcy o uzyskanie

wygodnego i bardzo w praktyce prostego narzędzia rozwiązywania umów, które z

12

pozoru tylko miały trwać długo i pozornie tylko stabilizowały zatrudnienie. W tym

kontekście, w związku z ustalonym interesem pracodawcy i jego praktyczną realiza-

cją wyrażoną chociażby w wypowiedzeniu umowy o pracę powodowi, jest niezrozu-

miała opinia Sądu drugiej instancji o jakiejś symetrii uzasadnionych interesów obu

stron stosunku pracy, bo: „z jednej strony jest to bowiem usprawiedliwione i zgodne z

ekonomicznym interesem pracodawcy, a z drugiej także z interesem pracownika,

który w przypadku trudności w przyuczeniu się do nowych czynności, niezaakcepto-

wania częstych zmian u pracodawcy, czy szybkiego tempa pracy będzie mógł roz-

wiązać stosunek pracy za dwutygodniowym wypowiedzeniem i zacząć poszukiwanie

nowego odpowiedniego dla niego zajęcia”. Powyższa opinia pozostaje w wyraźnej

sprzeczności także z powszechnie znaną sytuacją rynku pracy, związaną ze znacz-

nym poziomem bezrobocia.

W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku znajduje się ocena, że: „w przedmioto-

wej sprawie, Sąd Okręgowy nie znalazł podstaw do stwierdzenia, że zawarcie termi-

nowej umowy o pracę z powodem było sprzeczne ze społeczno - gospodarczym

przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego”. Istotnie trudno

było „znaleźć” te podstawy na drodze błędnych założeń. Sąd Najwyższy uznaje, że

zachodzi w sprawie potrzeba głębszego rozważenia zagadnienia dopuszczalności

długoterminowej umowy o pracę na czas określony z klauzulą wcześniejszego roz-

wiązania za dwutygodniowym wypowiedzeniem. Nawiązując do wymienionych wyżej

wypowiedzi orzeczniczych Sądu Najwyższego należy zwrócić uwagę na następujące

kwestie. Rozróżnienie (por. art. 25 § 1 k.p.) w Kodeksie pracy umownych podstaw

nawiązania stosunku pracy (na czas nieokreślony, na czas określony oraz na czas

wykonania określonej pracy) wynika z tego, że każda z tych umów ma wyróżniającą

ją szczególną (specjalną) charakterystykę prawną. Typem podstawowym, standar-

dem prawa pracy jest umowa na czas nieokreślony. Jest to standard zdecydowanie

preferowany i umacniany także w świetle dyrektywy Rady Europy z 28 czerwca 1999

r., 1999/70 WE. Odstąpienie od standardu umowy na czas nieokreślony, standardu

wymaganego ze względu na uzasadnioną ochronę pracownika, następuje w tych

tylko okolicznościach, które są odpowiednie dla umów terminowych. Zasadniczo

celem umowy na czas określony jest wykonywanie zadań oznaczonych w czasie. W

odniesieniu do umów na czas określony, kwalifikowanych, tak jak w rozpoznawanej

sprawie, cechą dodatkową - długoterminowością, pouczającą wskazówkę można

wywieść z tych regulacji ustawowych, które długotrwałe umowy dla określonych sta-

13

nowisk wyraźnie przewidują (np. stosunki pracy na stanowiska ordynatora, naczelnej

pielęgniarki nawiązuje się na podstawie umowy o pracę na 6 lat - ustawa z 30 sierp-

nia 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej, Dz.U. Nr 91, poz. 408 ze zm.). Wspo-

mniana wskazówka wiąże się ze specyficzną racją trwałości zatrudnienia dla wyjąt-

kowych stanowisk tego wymagających. Zatrudnienie na kilka lat na zasadzie umowy

na czas określony wiąże się w tych przypadkach z instytucjonalnymi zabezpiecze-

niami stabilizacji tak umówionego zatrudnienia. Ustawa zawiera gwarancje dla pra-

cownika zatrudnionego na wieloletnią umowę, że w umówionym okresie zatrudnienie

będzie rzeczywiście trwało; w szczególności co do zasady wykluczone jest rozwią-

zanie takich stosunków pracy w drodze wypowiedzenia (por. wyrok Sądu Najwyż-

szego z 5 listopada 1998 r., OSNAPiUS 1999 nr 24, poz. 779).

W rozważanej sprawie - o czym była mowa wyżej - ustalone okoliczności -

wbrew ocenie Sądu drugiej instancji - wskazują na to, że wyznaczenie przez praco-

dawcę długoterminowości zatrudnienia nie było w najmniejszym nawet stopniu po-

wiązane z mechanizmami gwarantującymi stabilizację zatrudnienia w umówionym

okresie. Wszak klauzula rozwiązywalności w drodze wypowiedzenia w każdym cza-

sie praktycznie pozbawiała znaczenia ustalenie w umowie pięcioletniego okresu za-

trudnienia. Pracodawca mógł w każdej chwili, nie bacząc na zobowiązanie zatrud-

nienia przez 5 lat, rozwiązać umowę wcześniej, korzystając z włączonej do umowy

klauzuli rozwiązywalności stosunku pracy za wypowiedzeniem. Jeżeli ze względu na

okresowy charakter pracy, czy inne wyraźne i szczególne potrzeby pracodawcy po-

wstaje uzasadnienie do odstępstwa od standardu umowy na czas nieokreślony, to

kwestie te powinny być objęte wolą obu stron stosunku pracy. Nie zwalnia z

uwzględnienia tego prze sądu - tak jak to przedstawił Sąd drugiej instancji – ustale-

nie, że pracownik został uświadomiony o konieczności przyjęcia oferty pracodawcy.

Zawarcie umowy terminowej powinno zakładać istnienie usprawiedliwionego interesu

obu stron stosunku pracy. Sytuacja usprawiedliwionego uzgodnienia powstaje wtedy,

gdy uzgodnienie umowy na czas określony łącznie z mechanizmami zabezpieczają-

cymi osiągnięcie umówionego celu, nie godzi w społeczno-gospodarcze przeznacze-

nie umowy na czas określony i nie zmierza do obejścia przepisów o zatrudnieniu

bezterminowym.

W ustalonych w sprawie okolicznościach i mając na uwadze zgłoszone przez

powoda (także w rozpatrywanej podstawie skargi kasacyjnej) zarzuty co do niezgod-

ności z prawem (obejścia prawa) przedmiotowej umowy na okres 5 lat (ale z klauzulą

14

wypowiedzenia) konieczne jest - gdyż dotychczasowa ocena zaskarżonego wyroku

nasuwa poważne zastrzeżenia - skonfrontowanie okoliczności zawarcia umowy i jej

kwestionowanych w sprawie warunków z przepisami prawa pracy, które zapewniają

pracownikom odpowiednią i można tak powiedzieć - standardową ochronę.

Pierwsze co z tego punktu widzenia powinno być ustalone, to wyjaśnienie po-

wodów, dla których w długoterminowej umowie na czas określony została zawarta

przedmiotowa klauzula umożliwiająca rozwiązanie umowy za wypowiedzeniem.

Chodzi tu o potwierdzenie lub wykluczenie nasuwającej się z okoliczności sugestii

stanowiącej istotę zarzutu materialnoprawnej podstawy skargi kasacyjnej, że praco-

dawca narzucił przedmiotowe warunki umowy o pracę w celu obejścia należnych

pracownikowi standardów ochrony, tej ochrony, która by mu przysługiwała, gdyby

zawarto prawidłowo umowę o pracę na czas nieokreślony albo przynajmniej gdyby

określono w umowie odpowiednie zabezpieczenia przed nieusprawiedliwionym jej

wcześniejszym rozwiązaniem. W tym kontekście powinny być rozważone różnice

pomiędzy prawami pracowników zatrudnionych na podstawie takiej umowy jak

przedmiotowa w porównaniu z pracownikami zatrudnionymi na podstawie umowy na

czas nieokreślony. Najbardziej uchwytnym i jak się wydaje odgrywającym istotną rolę

w praktyce elementem różnicującym sytuację pracowników zatrudnionych na pod-

stawie różnych umów o pracę jest stopień trudności rozwiązywania umów za wypo-

wiedzeniem. Jest swoistym paradoksem, że przepisy o wypowiedzeniu umów o

pracę tak są w praktyce stosowane, iż wypowiedzenie umowy zawartej na czas

określony, chociażby był to czas odległy (umowa dłługoterminowa), dla swej sku-

teczności nie wymaga uzasadnienia powodu wypowiedzenia (nie musi być wykazy-

wana zasadność wypowiedzenia niezbędna w umowach na czas nieokreślony - art.

45 § 1 k.p.), co więcej nie są w tej kategorii umów konieczne procedury uzgodnienia

stanowiska pracodawcy ze związkami zawodowymi (por. art. 38 k.p.). To co stanowi

rdzeń definiujący umowę na czas określony, zapewnienie się wzajemnie przez obie

strony, że zatrudnienie będzie trwało przez czas oznaczony, np. - tak jak w rozpatry-

wanym przypadku - przez 5 lat, zostaje następnie jednostronnym aktem woli pozba-

wione znaczenia. Sytuacja ta stwarza wręcz prowokacyjną pokusę dla pracodawcy

posłużenia się formą umowy na czas określony bez względu na rzeczywistą potrze-

bę.

Sąd pracy rozstrzygający spór taki jak w rozpatrywanej sprawie, czy nie było

dyskryminacyjnego naruszenia praw pracownika, powinien okoliczności faktyczne i

15

twierdzenia stron rozważyć w subsumcyjnym zastosowaniu art. 58 § 1 i 2 k.c. w

związku z art. 300 k.p. w związku z określoną w prawie pracy zasadą równego trak-

towania w zatrudnieniu (przede wszystkim - art. 183a

k.p.). Jeżeli bez usprawiedli-

wionych przyczyn pracownik nie uzyskuje należnego poczucia pewności umówione-

go zatrudnienia i jego względnej stabilizacji chronionej przepisami zakazującymi nie-

zasadne wypowiedzenie umów i nakazującymi przeprowadzenie określonych proce-

dur konsultacji zamiaru wypowiedzenia, to - według Sądu Najwyższego - ma miejsce

sytuacja złamania określonego w art. 183a

k.p. zakazu dyskryminacji, przez wadliwe

ukształtowanie warunków umowy o pracę w zakresie nawiązania stosunku pracy

(nieprawidłowe kształtowanie stosunku pracy, według modelu umowy na czas okre-

ślony) oraz w zakresie rozwiązania stosunku pracy (pozbawienie pracownika prawa

do wypowiedzenia mu umowy z uzasadnionych powodów i prawa do związanej z tym

ochrony związkowej).

W okolicznościach sprawy zachodzi ponadto potrzeba zbadania czy umowa

zawarta na czas 5 lat nie stanowi obejścia imperatywnych przecież unormowań słu-

żących ochronie pracowników przed wielokrotnym zatrudnianiem na podstawie

umów na czas określony. Chodzi tu o art. 251

k.p., którego oczywistym celem jest

wykluczenie długotrwałego kształtowania stosunków pracy z tym samym pracowni-

kiem na podstawie kolejno zawieranych umów terminowych - za każdym razem z

wyłączeniem przepisów określających ochronę bezterminowych stosunków pracy.

Wyznaczenie w umowach na czas określony długiego terminu ich obowiązywania,

jeżeli nie jest to usprawiedliwione istotą i celami umowy na czas określony, może

oznaczać przejawy niepożądanego przeciwstawienia się obowiązującemu reżimowi

restrykcji wobec wielokrotności umów na czas określony (trzecia z takich umów jest z

mocy prawa traktowana równoznacznie w skutkach prawnych z umową o pracę na

czas nieokreślony).

Przedstawione wyżej rozważania w konkludującej je ogólniejszej formule

można wyrazić tezami o tym, że po pierwsze, niedopuszczalne jest zawarcie długo-

terminowej umowy o pracę na czas określony z klauzulą wcześniejszego jej rozwią-

zania za dwutygodniowym wypowiedzeniem, chyba że co innego wynika wyraźnie z

przepisów prawa pracy, albo z charakteru umowy dotyczącej wykonywania zadań

oznaczonych w czasie albo z innych powodów nie narusza usprawiedliwionego i

zgodnego interesu obu stron stosunku pracy. Po drugie, jeżeli zawarcie umowy o

16

pracę na czas określony było niedopuszczalne, stosunek pracy podlega przepisom

prawa pracy odpowiednim dla umów o pracę na czas nieokreślony.

Mając na uwadze przyczyny wyżej przedstawione, uznając, że zasadna oka-

zała się pierwsza z podstaw skargi kasacyjnej, Sąd Najwyższy orzekł stosownie do

art. 39815

§ 1 k.p.c. Bezzasadne są natomiast zarzuty drugiej podstawy skargi kasa-

cyjnej; poza bezpodstawnym i ogólnikowym zarzutem jakoby - co nie jest prawdą -

Sąd drugiej instancji ograniczył się do zwrotu o podzieleniu ustaleń Sądu pierwszej

instancji, ta podstawa skargi nie została w ogóle uzasadniona. Ponadto skarżący

nawet nie wskazał dlaczego zarzucił naruszenie art. 233 § 1 k.p.c., pomimo obowią-

zującego w postępowaniu kasacyjnym przepisu (art. 3983

§ 3 k.p.c.), stanowiącego,

że podstawą skargi kasacyjnej nie mogą być zarzuty dotyczące ustalenia faktów lub

oceny dowodów.

========================================

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.