Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 12 listopada 2007 r.

I PK 159/07

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt I PK 159/07

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 12 listopada 2007 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Teresa Flemming-Kulesza (przewodniczący,

sprawozdawca)

SSN Józef Iwulski

SSN Andrzej Wróbel

w sprawie z powództwa B. W.

przeciwko J. B. i M. C.

o zapłatę,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 12 listopada 2007 r.,

skargi kasacyjnej powódki od wyroku Sądu Okręgowego - Sądu Pracy i

Ubezpieczeń Społecznych w K.

z dnia 21 grudnia 2006 r.,

oddala skargę kasacyjną.

U z a s a d n i e n i e

W pozwie z dnia 8 kwietnia 2003 roku, ostatecznie sprecyzowanym w piśmie

z dnia 7 października 2005 roku, powódka B. W., wniosła o zasądzenie od

2

pozwanych A. M. Z. i U. Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w K. oraz od J.

B. i M. C. - wspólników spółki cywilnej S. K. w K. solidarnie kwoty 933,47 zł tytułem

wynagrodzenia za pracę za okres od 1 do 25 października 2001 roku wraz z

ustawowymi odsetkami od 11 listopada 2001 roku do dnia zapłaty; od pozwanych J.

B. i M. C. - wspólników spółki cywilnej S. K. w K. solidarnie kwoty 34.922,89 zł; od

strony pozwanej S.K. Spółka Akcyjna w K. kwoty 12.246,00 zł.

Spółka A. M. Z. i U. przyznała, że nie wypłaciła powódce wynagrodzenia za

okres od 1 do 25 października 2001 r. oraz, że w jej ocenie za zobowiązania

pracownicze powstałe po 25 października 2001 r. odpowiada spółka Super Krak

s.c., która faktycznie przejęła zakład pracy.

Postanowieniem z dnia 15 października 2003 r. Sad Rejonowy dla K. wezwał

do udziału w sprawie w charakterze strony pozwanej S. K. S.A. w K.

Ta pozwana wniosła o oddalenie powództwa.

Postanowieniem z dnia 2 lutego 2004 r. Sąd Rejonowy wezwał do udziału w

sprawie w charakterze pozwanych J. B. i M. C. wspólników spółki cywilnej S. K. Nie

uznali oni powództwa.

Sąd Rejonowy– Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w K. wyrokiem z dnia

24 października 2005 r., w pkt. I zasądził solidarnie od A. M. Z. i U. Spółka z

ograniczoną odpowiedzialnością oraz J. B. i M. C. – wspólników spółki cywilnej S.

K. w K. na rzecz powódki B. W. kwotę 993,47 zł. tytułem wynagrodzenia za pracę

w okresie od 1 do 25 października 2001 r. z ustawowymi odsetkami od dnia 11

listopada 2001 r. do dnia zapłaty; w pkt. II zasądził solidarnie od J. B. i M. C. –

wspólników spółki cywilnej S. K. w K. na rzecz powódki B. W. kwotę 147,39 zł

tytułem wynagrodzenia za pracę w okresie od 26 do 28 października 2001 r. z

ustawowymi odsetkami od dnia 11 listopada 2001 r. do dnia zapłaty; w pkt. III

oddalił powództwo o zapłatę 35.032,76 zł; w pkt. IV orzekł o kosztach postępowania

a w pkt. VI o rygorze natychmiastowej wykonalności.

Sąd Rejonowy ustalił, że od 2 października 2000 roku powódka B. W. była

zatrudniona u strony pozwanej w A. M. Z. i U. Spółka z ograniczoną

odpowiedzialnością w K. na podstawie umowy o pracę na czas określony, a od 2

kwietnia 2001 roku na podstawie umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony w

pełnym wymiarze czasu pracy na stanowisku pracownika obsługi baru. Jej średnie

3

miesięczne wynagrodzenie obliczone według zasad obliczania ekwiwalentu za

urlop wypoczynkowy wynosiło 1.130,00 zł. Siedzibą Spółki, a tym samym miejscem

świadczenia przez powódkę pracy, był lokal znajdujących się w budynku "P. W." w

K., wynajęty przez A. M. Z. i U. Sp. z o.o. od jego właściciela – S. K. Spółka Ak-

cyjna w K.. A. M. Sp. z o.o. prowadziła działalność gospodarczą w postaci salonu

odnowy biologicznej, klubu fitness i siłowni.

W dniu 24 października 2001 roku S. K. S.A. rozwiązała bez wypowiedzenia

umowę najmu lokalu użytkowego w budynku "P. W.", zajmowanego przez A. M. Z. i

U. Sp. z o.o., z powodu zalegania przez tę spółkę z płatnościami czynszu najmu.

Równocześnie S. K.S.A. udzieliła A. M. Sp. z o.o. dodatkowego terminu do zapłaty

wymagalnych należności do dnia 25 października 2001 roku, do godziny 2000

zastrzegając, iż brak zapłaty z upływem tego terminu spowoduje przystąpienie do

komisyjnego odbioru pomieszczeń zajmowanych przez A. M. Sp. z o.o. oraz

zajęcia wszystkich rzeczy ruchomych stanowiących jej własność i wniesionych do

przedmiotowego lokalu, w wykonaniu ustawowego prawa zastawu na podstawie

przepisów kodeksu cywilnego.

W dniu 25 października 2001 roku, z uwagi na nieuregulowanie

wymagalnych należności z tytułu czynszu najmu, około godziny 2000

do siedziby A.

M. Sp. z o.o. w "P. W." przyszedł członek zarządu S.K. S.A. – M. C. wraz z dyrekto-

rem "P. W." i wręczyli wypowiedzenie umowy najmu członkom zarządu A. M. Sp. z

o.o., a następnie dokonali w ich obecności zajęcia wszystkich rzeczy ruchomych tej

Spółki, znajdujących się w zajmowanych przez nią pomieszczeniach, w tym

urządzeń, mebli, sprzętu komputerowego wraz z oprogramowaniem i pełną bazą

danych. Z dokonanych czynności sporządzony został protokół zdawczo-odbiorczy

uwzględniający wszystkie zajęte ruchomości. Zabrano również klucze od

wszystkich pomieszczeń i odmówiono prawa wstępu do nich członkom zarządu A.

M. Sp. z o.o.

Powódka B. W. świadczyła pracę na rzecz A. M.Z. i U.sp. z o.o. do 25

października 2001 roku. W tym też dniu w siedzibie spółki M. C. poinformował

wszystkich pracowników A. M. sp. z o.o., iż doszło do przejęcia przedsiębiorstwa

ich dotychczasowego pracodawcy przez spółkę S. K. Oświadczył również, iż poza

tym nic nie ulegnie zmianie, przedsiębiorstwo będzie działać nadal, a wszyscy

4

pracownicy A. M. Z. i U. sp. z o.o., jeśli tylko wyrażą taką wolę, będą w dalszym

ciągu pracować na swoich dotychczasowych stanowiskach pracy przy zachowaniu

ustalonych wcześniej warunków pracy i płacy. Informacje powyższe potwierdził

również w tym samym dniu prokurent A. M. sp. z o.o. oświadczając, że wszyscy

pracownicy mają pracować nadal według ustalonego wcześniej grafiku.

W dniu 26 października 2001 roku J. B. i M. C., działający jako wspólnicy S.

K. s.c., przejęli prowadzenie dotychczasowej działalności gospodarczej A. M. Sp. z

o.o. w zakresie prowadzenia salonu odnowy biologicznej, klubu fitness i siłowni,

wykorzystując w tym celu wszystkie, zajęte w poprzednim dniu pod zastaw przez S.

K. S.A., specjalistyczne urządzenia, jak również inne sprzęty, meble i sprzęt

komputerowy. Do lokalu wpuszczeni zostali również dotychczasowi pracownicy A.

M. Z. i U. sp. z o.o., którzy podjęli swoje codzienne, przydzielone im obowiązki na

dotychczasowych stanowiskach pracy. W firmie zachowano ten sam system

komputerowy, w dalszym ciągu przychodzili stali klienci Spółki A. M.Z. i U.,

korzystając przy tym z dotychczasowych karnetów wstępu, których ceny nie uległy

zmianie. Również w tym samym dniu doszło do zawarcia pomiędzy S. K. S.A. oraz

J. B. i M. C. - działającymi jako wspólnicy S. K. s.c., umowy najmu pomieszczeń,

zajmowanych uprzednio przez A. M. sp. z o.o. S. K. s.c. nie zatrudniła żadnych

innych pracowników poza byłymi pracownikami A. M. sp. z o.o.

Powódka B. W. 26 października 2001 roku podjęła pracę na swoim

dotychczasowym stanowisku. Wykonywała ona wszystkie swoje dotychczasowe

obowiązki z tą różnicą, iż całodzienny utarg wpłacała od tej pory nie na rzecz Spółki

A. M. Z. i U. sp. z o.o., lecz S. K. s.c.

Wszyscy dotychczasowi pracownicy A. M. Z. i U. Sp. z o.o., którzy kon-

tynuowali wykonywanie pracy na rzecz S. K. s.c., jeszcze w październiku 2001 roku

podpisali z nowym pracodawcą umowy zlecenia na okres jednego miesiąca, a

następnie umowy o pracę. Przejęci przez S. K. s.c. pracownicy wykonywali tę samą

pracę, w tym samym miejscu i z takim samym wynagrodzeniem, jak w A. M. sp. z

o.o., choć zmieniła się formalna podstawa prawna ich stosunków pracy oraz

częściowo nazwy stanowisk.

Powódka pracowała w S.K. s.c. na podstawie dotychczasowej umowy o

pracę, zawartej z poprzednim pracodawcą, do 28 października 2001 roku. W dniu

5

29 października 2001 roku M. C. poinformował powódkę, iż warunkiem dalszej

pracy dla S. K. s.c. jest podpisanie nowej umowy. Powódka odmówiła twierdząc, iż

w dalszym ciągu jest zatrudniona na podstawie dotychczasowej umowy o pracę na

czas nieokreślony. W tej sytuacji M. C. uznał, że nie widzi możliwości zatrudnienia

powódki, niemniej jednak po zawarciu umowy na okres od 26 do 28 października

2001 roku S. K. s.c. wypłaci jej wynagrodzenie za ten okres, lecz również na tę

propozycję powódka nie przystała. W tym dniu została rozwiązana umowa o pracę

łącząca powódkę z S. K. s.c.

Od 29 października 2001 roku powódka przebywała na „zwolnieniu

chorobowym”, nieprzerwanie do 27 lutego 2002 roku. Zaświadczenia o niezdolności

do pracy powódka przedkładała P. S. lub A. K. Ani w dniu 29 października 2001

roku, ani w późniejszym okresie A. K. i P. S. nie informowali jej, że A. M. sp. z o.o.

(którą reprezentowali) jest jej pracodawcą.

W trakcie choroby powódka często przychodziła często klubu fitness i rozmawiała

ze znajomymi z pracy i z M. C., ale nigdy nie rozpoczynała rozmowy na temat jej

zatrudnienia w S. K. s.c.

Gdy powódka wróciła do zdrowia, nie skontaktowała się z żadnym ze

wspólników S. K. s.c. w związku z jej zatrudnieniem, ale z P. S. i A. K., pytając co

ma robić. Reprezentanci spółki A. M. poinformowali ją że chcą odzyskać firmę i

poprosili powódkę o poczekanie na podjęcie pracy.

Po 27 lutego 2002 roku powódka nigdy nie zgłosiła się do S. K. s.c. i nigdy

nie powiedziała, że jest gotowa do pracy i chce pracować. Powódka nie

podpisywała listy obecności i nigdy nie zgłaszała się do wspólników S. K. s.c. po

wypłatę wynagrodzenia. Nikt z S. K. s.c. nie kontaktował się z powódką pytając,

dlaczego nie ma jej w pracy.

Powódka nie otrzymała od A. M. sp. z o.o. wynagrodzenia za pracę

świadczoną w okresie od 1 do 25 października 2001 roku. Nie otrzymała również

wynagrodzenia za pracę w okresie od 26 do 28 października 2001 roku.

A. M. Z. i U. sp. z o.o. w świadectwach pracy przekazywanych swoim pracownikom

podała, że łączący ich stosunek pracy ustał w wyniku wygaśnięcia umowy o pracę z

dniem 31 grudnia 2001 roku lub z dniem 25 listopada 2001 roku w wyniku przejścia

zakładu pracy w trybie art. 231

k.p.

6

Sąd Rejonowy uznał na tle powyższego stanu faktycznego, że roszczenia

powódki w większości nie zasługują na uwzględnienie. Podniósł, że zgodnie z art.

231

§ 1 k.p. w razie przejścia zakładu pracy lub jego części na innego pracodawcę

staje się on z mocy prawa stroną w dotychczasowych stosunkach pracy. „Przejście"

zakładu pracy lub jego części na innego pracodawcę w rozumieniu tego przepisu

oznacza każdą czynność lub akt, w wyniku których następuje rozporządzenie

mieniem dotychczasowego pracodawcy, w trakcie trwania nawiązanych przez

niego stosunków pracy na rzecz nowego pracodawcy. W przepisie tym chodzi o

zakład pracy w znaczeniu przedmiotowym, czyli o wyodrębniony organizacyjnie

zespół składników majątkowych, w którym są zatrudnieni pracownicy. Bez

wątpienia salon odnowy biologicznej wraz z salonem fitness i siłownią jest

zakładem pracy w rozumieniu art. 231

§ 1 k.p. Przejście zakładu pracy może być

skutkiem różnorodnych zdarzeń, może być wynikiem zgodnego działania

przejmującego i przejmowanego, ale także nastąpić wbrew woli jednego z nich (lub

nawet obu w razie przejęcia z mocy ustawy).

Do zaistnienia przejęcia zakładu pracy nie jest zatem konieczne zgodne

współdziałanie obu wchodzących w grę podmiotów (pracodawców) ani ich zgodny

zamiar osiągnięcia celu w postaci przejęcia. Gdyby przyjąć odmienną koncepcję,

zniweczony zostałby gwarancyjny charakter omawianej normy prawnej. Dalsze

zatrudnienie pracownika nie może zależeć od rozwiązania ewentualnych konfliktów

między dawnym a nowym pracodawcą, a sens tej normy prawnej jest taki, że ten,

kto faktycznie przejmuje zakład pracy w znaczeniu przedmiotowvm, przejmuje też

zatrudnionych w nim pracowników, stając się ich pracodawcą.

Odnosząc te rozważania do okoliczności sprawy Sąd Rejonowy zauważył,

że to S. K. S.A. (a nie wspólnicy S. K. s.c.) w dniu 25 października 2001 roku zajęła

wyposażenie klubu fitness należące do A. M. Z. i U. Sp. z o.o. Jednak w sytuacji,

gdy członkami zarządu Spółki Akcyjnej i wspólnikami spółki cywilnej są te same

osoby, a od dnia następnego - bez żadnej przerwy - w tych samych

pomieszczeniach podejmuje identyczną, jak A. M. sp. z o.o. działalność spółka

cywilna w oparciu o zajęte mienie i bazę klientów, bez których nie byłaby w stanie

jej prowadzić - można stwierdzić, że przejęcie zakładu pracy A. M. Sp. z o.o. w

rozumieniu art. 231

§ 1 k.p. nastąpiło na rzecz wspólników S. K. s.c. Przejęcie

7

zakładu pracy ma bowiem miejsce zawsze wówczas, gdy do innej osoby

przechodzą składniki majątkowe, z którymi było związane zatrudnienie

pracowników.

Wobec powyższego uznano, że powódka z dniem przejęcia salonu odnowy

biologicznej, fitness i siłowni przez wspólników S. K. s.c. stała się z mocy prawa ich

pracownikiem. W przedmiotowej sprawie nie ma bowiem wątpliwości, że przejęcia

zakładu pracy dokonała S. K. s.c., albowiem S. K. S.A. zajęła jedynie wszystkie

urządzenia i sprzęty zgromadzone w pomieszczeniach dzierżawionych do dnia 25

października 2001 roku przez A. M. Z. i U. Sp. z o.o., natomiast wszyscy

dotychczasowi jej pracownicy świadczyli od dnia 26 października 2001 roku pracę

na rzecz wspólników S. K. s.c., którzy w tym celu wynajęli wszystkie pomieszczenia

salonu wraz ze znajdującymi się w nich sprzętami. Tym samym brak jest po stronie

S. K. S.A. legitymacji procesowej biernej do występowania w przedmiotowej

sprawie w charakterze strony pozwanej. Z uwagi na brak legitymacji biernej po

stronie tej Spółki powództwo w stosunku do niej zostało oddalone.

Zdaniem Sądu pierwszej instancji, dla wystąpienia skutku w postaci

przejęcia zakładu pracy nie miało również znaczenia niespełnienie przez

dotychczasowego i nowego pracodawcę warunków wskazanych w art. 231

k.p., w

tym przede wszystkim to, że nie zawiadomiono w odpowiedniej formie i terminie

pracowników o przejęciu zakładu pracy przez nowego pracodawcę. Zawarcie przez

dotychczasowych pracowników umów zlecenia z dniem 26 października 2001 roku

„nie miało charakteru konstytutywnego dla bytu ich stosunków pracy”. Także

wydanie niektórym pracownikom świadectw pracy przez poprzedniego pracodawcę

nie ma znaczenia prawnego w odniesieniu do następstw przejęcia zakładu pracy

przez nowego pracodawcę. Wydanie świadectwa pracy nie jest bowiem

zdarzeniem powodującym ustanie stosunku pracy, a powódka tylko wtedy nie

stałaby się z mocy prawa pracownicą S. K. s.c., gdyby jej stosunek pracy uległ

rozwiązaniu przed przejęciem zakładu pracy przez nowego pracodawcę, co jednak

nie nastąpiło w przedmiotowej sprawie.

Sąd Rejonowy uznał, iż w dniu 26 października 2001 roku doszło do przejęcia

dotychczasowego zakładu pracy powódki przez J. B. i M. C. - wspólników S. K. s.c.,

którzy z tą chwilą stali się z mocy prawa jej nowymi pracodawcami.

8

Pracodawcę przejmującego zakład pracy wiązały dotychczasowe warunki

umowy o pracę, zarówno powódki jak i innych pracowników, dlatego „nie było

uzasadnione” oświadczenie M. C. złożone powódce, że warunkiem jej dalszego

zatrudnienia jest zawarcie nowej umowy. Strony w dalszym ciągu wiązały

dotychczasowe warunki pracy, a ich zmiana mogła nastąpić na zasadach ogólnych

określonych w art. 42 k.p. Zgodnie z art. 231

§ 2 k.p, za zobowiązania wynikające

ze stosunku pracy, powstałe przed przejściem zakładu pracy na innego

pracodawcę, dotychczasowy i nowy pracodawca odpowiadają solidarnie.

Jednocześnie przepis ten wyklucza odpowiedzialność dotychczasowego

pracodawcy za zobowiązania powstałe po przejściu zakładu pracy, za które

odpowiada wyłącznie nowy pracodawca. Regulacje te zastosował Sąd Rejonowy

do wynagrodzenia za pracę świadczoną przez powódkę od 1 do 25 października

2001 roku na rzecz A. M. Z. i U. Sp. z o.o. oraz od 26 do 28 października 2001 roku

na rzecz wspólników S. K. s.c. Interpretując treść rozmowy powódki z M. C. Sąd

Rejonowy ustalił, że 28 października 2001 r. doszło do rozwiązania umowy o pracę

łączącej powódkę ze wspólnikami spółki cywilnej S.K.

Roszczenie powódki dotyczące zasądzenia wynagrodzenia za czas

niewykonywania pracy w okresie od 28 lutego do 26 grudnia 2002 roku i od grudnia

2003 roku do czerwca 2005 roku Sąd uznał za nieuprawnione w świetle art. 81 § 1

k.p. Z treści art. 81 k.p. wynikają bowiem dwie przesłanki nabycia prawa do

wynagrodzenia za czas niewykonywania pracy ze względu na przeszkody

zaistniałe po stronie pracodawcy: po pierwsze - gotowość pracownika do

wykonywania pracy, po drugie - doznanie przeszkód z przyczyn dotyczących

pracodawcy. Sąd ustalił, iż powódka nie zgłosiła się do nowego pracodawcy i nie

okazała swojej gotowości do pracy. Odwiedzanie miejsca pracy, połączone z

rozmowami z innymi pracownikami na temat warunków zatrudnienia nie spełnia

tego warunku, podobnie jak bierne oczekiwanie powódki na wezwanie pracodawcy.

„Na marginesie” Sąd zauważył, że również data złożenia pozwu w niniejszej

sprawie, a to 8 kwietnia 2003 roku, przemawia za tym, że u powódki brak było

gotowości do świadczenia pracy na rzecz strony pozwanej, o czym świadczy

niemal półtoraroczny okres czasu jaki upłynął między rozwiązaniem umowy o pracę

a wytoczeniem powództwa.

9

W zakresie, w jakim powódka cofnęła w toku postępowania pozew, Sąd

umorzył postępowanie.

Apelację od tego wyroku wywiodła powódka, zaskarżając go w pkt III i V, tj.

w zakresie w jakim Sąd Rejonowy oddalił powództwo i orzekł o kosztach

postępowania.

Sąd Okręgowy – Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w K. wyrokiem z

dnia 21 grudnia 2006 r., oddalił apelację nie obciążając powódki kosztami

postępowania odwoławczego.

Sąd Okręgowy zauważył, że ponieważ pod koniec czerwca 2003 r. doszło do

likwidacji spółki cywilnej S. K. s.c w K., to wyrok Sądu Okręgowego obejmuje już

tylko samych byłych wspólników tej spółki, a to J. B. i M. C., występujących obok:

pozwanych S. K. S.A w K. (w stosunku do których powódka zaskarżyła wyrok w

części nieprzyjęcia odpowiedzialności solidarnej za zapłatę wynagrodzenia za

pracę za okres od 26-28 października 2001 r. i w zakresie zasądzonych od niej na

rzecz spółki kosztów postępowania) i obok pozwanej A. M. Z. i U. sp. z o.o. w K.

(powódka skarżyła zasądzone od niej koszty).

Odnosząc się w pierwszej kolejności do żądania apelacji zasądzenia na

rzecz powódki od pozwanego S. K. S.A w K. solidarnie z pozwanymi J. B. oraz M.

C. kwoty 147,39 zł tytułem wynagrodzenia za pracę za okres 26-28 października

2001r., Sąd Okręgowy zauważył, że jest to nowe żądanie niedopuszczalne w

postępowaniu apelacyjnym. Jak wynika bowiem z ostatecznego sprecyzowania

roszczenia w tej części, powódka żądała zasądzenia kwoty 147,39 zł solidarnie od

pozwanych ad. 2 , których określiła jako wspólników spółki cywilnej S. K. s.c. ,nie

zgłaszała natomiast solidarnej odpowiedzialności S. K. s.c. z S. K. S.A., dlatego też

rozstrzygnięcie Sądu pierwszej instancji, zawarte w punkcie II zaskarżonego

wyroku, jest zgodne z żądaniem pozwu.

Sąd Okręgowy w pełni podzielił wnioski jakie wyprowadził Sąd Rejonowy w

zakresie tego, że z dniem 26 października 2001 r., doszło na podstawie art. 231

k.p., do przejścia z mocy prawa powódki ze spółki A. M. Z. i U. do nowego

pracodawcy S. K.s. c. w K.. To przekształcenie po stronie podmiotowej, nastąpiło

ex lege „w momencie” przejścia zakładu na nowego pracodawcę. W rezultacie od

dnia 26 października 2001 r., powódka była zatrudniona u wspólników spółki

10

cywilnej S. K., na podstawie umowy o pracę na czas nieokreślony, na takich

samych warunkach jakie określiła z poprzednim pracodawcą. Sąd Okręgowy

przyjął, że zachowanie pozwanych wspólników S. K. s.c., po przejęciu zakładu

(oferowanie pracownikom umów zlecenia), świadczy o tym że chcieli oni przełamać

zasadę kontynuacji wynikającą z art. 231

k.p., do czego nie byli uprawnieni z uwagi

na to, że stali się oni podmiotem zawartej przez powódkę umowy o pracę z A. M. Z.

i U. sp. z o.o. w K., z mocy samego prawa.

Bezpodstawnie natomiast, zdaniem Sądu Okręgowego, Sąd Rejonowy

ustalił, że w dniu 29 października 2001 r. doszło do rozwiązania umowy o pracę

łączącej powódkę z S. K. s.c. w K.. Z zeznań powódki - relacjonujących przebieg jej

rozmowy z M. C. (jako wspólnikiem spółki cywilnej) w dniu 29 października 2001 r.,

jak i z zeznań tego ostatniego nie wynika, zdaniem Sądu drugiej instancji, aby

doszło do rozwiązania stosunku pracy między tymi stronami i to choćby w sposób

dorozumiany. Do rozwiązania umowy nie doszło na mocy jednostronnego

oświadczenia jednej ze stron stosunku pracy, ani na mocy porozumienia stron.

Porozumienie takie musi bowiem wynikać z wyrażonej (chociażby w sposób

dorozumiany), przez obie strony woli zakończenia stosunku pracy. Tymczasem z

ustaleń faktycznych nie wynika, aby w szczególności powódka złożyła takie

oświadczenie, lub wyraziła zamiar rozwiązania stosunku pracy w inny sposób, np.

wynikający z art. 231

§ 4 k.p. Do rozwiązania umowy o pracę doszłoby, gdyby

pozwani złożyli wyraźne oświadczenie powódce, z którego w sposób jednoznaczny

wynikałby ich zamiar wypowiedzenia stosunku pracy. Z analizy stanu faktycznego,

w tym zachowania stron stosunku pracy nie wynika zdaniem Sądu Okręgowego,

aby oświadczenie takie zostało złożone. Zatem stosunek pracy łączący

powódkę z pozwanymi wspólnikami spółki cywilnej S. K., nie uległ zakończeniu

z dniem 29 października 2001 r.

Natomiast, słusznie został oceniony i zinterpretowany przez Sąd

pierwszej instancji, brak gotowości do pracy powódki po tej dacie, a zatem brak

podstaw do zasądzenia na jej rzecz wynagrodzenia za gotowość do pracy na

podstawie art. 81 § 1 k.p. W ocenie Sądu drugiej instancji nie sposób uznać, iż

powódka w jakikolwiek sposób uzewnętrzniła swoją gotowość do wykonywania

pracy czy pozostawanie do dyspozycji pracodawcy. Te okoliczności nie mogą

11

wynikać z biernej postawy pracownika, nawet jeżeli pozostaje on w

uzasadnionym przekonaniu, że pracodawca nie będzie chciał go dopuścić do

wykonywania pracy. Pracownik w takiej sytuacji powinien wykazać aktywność,

stawiając się w miejscu pracy i wyraźnie oświadczając pracodawcy gotowość do

jej podjęcia. Należy zauważyć że powódka przez cały okres za który dochodzi

zapłaty wynagrodzenia – „w efekcie” od byłych wspólników S. K. s.c J. B. i M. C. . tj.

od 29 października 2001 r. i to do 30 czerwca 2005 r. nigdy nie zgłosiła temu

pracodawcy swojej gotowości do wykonywania pracy, ani też takiego zamiaru nie

miała. Z zeznań powódki, potwierdzonych przy ponownym przesłuchaniu w

postępowaniu apelacyjnym, zdaniem Sadu Okręgowego wynika, że już w dniu 26

października 2001 r. wiedziała ona, że stała się pracownikiem S.K. s.c. w K., co

potwierdzał zarówno wspólnik tej spółki M. C., jak i potem, kilkakrotnie

przedstawiciele dotychczasowych pracodawców A. M. Z. i U. sp. z o.o. w K. A. K. i

P. S..

Powódka po uzyskaniu wiadomości od M. C., że z dniem 26 października

2001 r. stała się pracownikiem S. K. s.c sytuacji tej nie zaakceptowała i po

przepracowaniu 3 dni udała się na zwolnienia lekarskie, na których przebywała do

27 lutego 2002 r. ignorując w tym czasie, jak i zresztą potem nowego pracodawcę.

Zwolnienia lekarskie powódka doręczała dotychczasowemu pracodawcy A. M. Z. i

U. S.p. z o.o. w K., a lekarzowi przy wystawianiu zaświadczeń o czasowej

niezdolności do pracy z powodu choroby podawała, że jest zatrudniona w tej

ostatniej spółce. Często bywając w fitness klubie i rozmawiając między innymi z M.

C. na różne tematy, ale niezwiązane z jej zatrudnieniem - nie wyrażała woli i

zamiaru podjęcia pracy, ani wyjaśnienia swojego statusu pracowniczego. Pozew

został wniesiony po prawie półtora roku od przejęcia dotychczasowego zakładu

pracy powódki przez S. K. s.c. i został skierowany przeciwko pozwanej A. M. Z. i

U. sp. z o.o. w K.. Zatem nawet wniesienie pozwu nie było wyrazem gotowości

powódki do pracy w S. K. s.c. Dopozwanie J. B. i M. C. - wspólników S. K. s.c

nastąpiło dopiero w dniu 2 lutego 2004 r. na wniosek pozwanego S. K. S.A w K.. Z

akt sprawy wynika, iż S. K. s.c - w trybie art. 231

k.p. - przekazała w kwietniu

2003 klub fitness i bar , gdzie była zatrudniona powódka, nowej spółce P. W.

sp. z o. o. , a następnie następowały dalsze przejścia części zakładu pracy (od

12

lipca 2003 r.), na S. U. A. M.. Sama spółka S. K. s.c. uległa likwidacji, w

czerwcu 2003 r. Okoliczności te nie są bez znaczenia, gdyż powódka

dochodziła w ostateczności od S. K. s.c. wynagrodzenia za gotowość do pracy

na jej rzecz aż do 30 czerwca 2005 r., gdy gotowości tej nawet nie mogłaby już

wówczas okazywać, czego zresztą nie czyniła.

Powódka dochodzi między innymi zapłaty solidarnie przez J. B. i M. C.

wynagrodzenia za czas choroby od 29 października do 2 grudnia 2001 r.

Tymczasem z zażądanych przez Sąd akt zasiłkowych powódki wynika, że była

ona niezdolna do pracy nie od 29 października, a od 30 października 2001 r., a

w karcie zasiłkowej zaznaczono, że za okres od 30 października do 3 grudnia

2001 r. wynagrodzenie wypłacił zakład pracy. Znajduje się tam także

zaświadczenie płatnika składek z dnia 11 stycznia 2002 r., - A. M. Z. i U. sp. z

o.o., że powódce wypłacono już wówczas wynagrodzenie za okres od 30

października 2001r. do 6 listopada 2001r. Kierowanie tych roszczeń do byłych

wspólników spółki cywilnej S. K. s.c. Sąd Okręgowy uznał za bezpodstawne.

Powyższy wyrok został przez powódkę zaskarżony w całości skargą

kasacyjną, w której zarzucono naruszenie przepisów postępowania, które to

uchybienia mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a w szczególności art. 233 §

1 k.p.c. - poprzez poczynienie ustaleń jakoby powódka otrzymała wynagrodzenie

za czas choroby za okres od dnia 30 października 2001 do dnia 6 listopada 2001 r.

od spółki A. M. Z. i U. sp. z o.o. oraz, że powódce "za okres od 30 października

2001 r. do 3 grudnia 2001 r. wynagrodzenie wypłacił zakład pracy" a także, że na

zwolnieniu lekarskim powódka przebywała dopiero od dnia 30 października 2001

nie zaś od dnia 29 października 2001 r., bez wszechstronnego rozważenia

materiału dowodowego i z pominięciem postawy samej powódki, co bezpośrednio

wpłynęło na dokonaną przez Sąd ocenę roszczeń powódki jako bezpodstawnych.

Zarzucono ponadto naruszenie prawa materialnego, a w szczególności art. 8

Kodeksu pracy w zw. z art. 81 k.p. oraz w zw. z art. 231

§ 3 k.p. w brzmieniu sprzed

dnia 1 stycznia 2004r. poprzez błędną interpretację art. 81 k.p. w zakresie rozmiaru

obowiązków ciążących na pracowniku domagającym się wypłaty wynagrodzenia za

czas w którym pracy nie świadczył - oraz pominięcie klauzul generalnych zawartych

w treści art. 8 k.p. a także pominięcie treści art. 231

§ 3 k.p., które to przepisy

13

istotnie modyfikują obowiązki pracownicze, z uwagi na zasady współżycia

społecznego, domagające się objęcia ochroną pracownika wprowadzanego w błąd

co do jego rzeczywistej sytuacji zarówno przez dotychczasowego jak i nowego

pracodawcę a także nawet przez Inspekcję Pracy, a zatem przez pominięcie treści

art. 8 k.p., w szczególności zaś wobec zaniechania przez pozwanych J. B. oraz M,

C. poinformowania powódki, iż są jej pracodawcami, a zatem przez pominięcie

„treści art. 231

§ 3 k.p.” w brzmieniu sprzed dnia 1 stycznia 2004 r.

Wskazując na powyższe wniesiono o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez

uwzględnienie apelacji w całości, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku Sądu

Okręgowego w K. i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania temu Sądowi lub o

uchylenie wyroku Sądu pierwszej i drugiej instancji i przekazanie sprawy do ponownego

rozpoznania Sądowi pierwszej instancji, przy pozostawieniu temu Sądowi orzeczenia co

do kosztów postępowania związanego z wniesieniem kasacji, a nadto w przypadku zmiany

wyroku zgodnie z pierwszym wnioskiem dodatkowo wniesiono o zasądzenie „od strony

powodowej na rzecz spółki” kosztów procesu, w tym również kosztów zastępstwa

procesowego za wszystkie instancje według norm przepisanych.

Sąd Najwyższy, zważył co następuje:

Skarga kasacyjna pozbawiona jest uzasadnionych podstaw.

Sąd Najwyższy rozpoznaje skargę kasacyjną w granicach jej podstaw (art.

39813

§ 1 k.p.c.), co oznacza, że jego kontrolą objęte jest wyłącznie stosowanie i

rozumienie przepisów prawa wskazanych w zarzutach skargi jako jej podstawy.

Jako podstawa skargi odnosząca się do naruszenia przepisów

postępowania podany został przepis art. 233 § 1 k.p.c. Zarzut ten nie może

odnieść skutku z kilku powodów. Po pierwsze, jest to zarzut zmierzający do

zakwestionowania oceny dowodu z dokumentu dokonanej przez Sąd Okręgowy.

Tymczasem podstawą skargi nie mogą być zarzuty dotyczące ustalenia faktów lub

oceny dowodów (art. 3983

§ 3 k.p.c.) a Sąd Najwyższy jest związany ustaleniami

faktycznymi stanowiącymi podstawę zaskarżonego orzeczenia (art. 39813

§ 2).

Ponadto, dla skuteczności zarzutu naruszenia przepisów postępowania jest

konieczne, by naruszenie to miało istotny wpływ na wynik sprawy. Gdyby nawet

14

przyjąć, że ustalenie otrzymania przez powódkę wynagrodzenia za pewien okres

objęty żądaniem pozwu oparte jest o niejednoznaczne wzmianki poczynione w

aktach zasiłkowych (jak twierdzi się w skardze) nie ma żadnych przesłanek do

uznania, że ustalenie tej okoliczności zaważyło na rozstrzygnięciu. Okoliczność tę

rozważał Sąd drugiej instancji jedynie w kontekście braku obowiązku wykazywania

gotowości do pracy w okresie usprawiedliwionej w niej nieobecności; w przypadku

powódki chodziłoby o czas niezdolności do pracy spowodowanej chorobą.

Kwestionowany w skardze okres obejmuje jedynie cztery dni. Zasadniczą

przyczyną oddalenia powództwa wobec J. B. i M. C., od których obecnie powódka

domaga się zasądzenia wynagrodzenia za czas nieświadczenia pracy było

ustalenie braku gotowości do jej wykonywania w rozumieniu art. 81 § 1 k.p.

Skarżąca zarzuca bezpodstawnie błędną wykładnię tego przepisu przez Sąd

Okręgowy. Gotowość do wykonywania pracy winna być manifestowana przez

pracownika. Pracownik domagający się na podstawie tego przepisu wynagrodzenia

za czas niewykonywania pracy winien udowodnić, że miał zamiar i mógł pracę

wykonywać, wyrażał chęć podjęcia pracy a także pozostawał do dyspozycji

pracodawcy. Zasadniczo pozostawanie do dyspozycji pracodawcy wiąże się z

pozostawaniem na terenie zakładu pracy. W przypadku dłuższych okresów czasu

można uznać, że pracownik manifestuje gotowość do pracy pozostając poza

zakładem pracy w miejscu znanym pracodawcy. Niepozostawanie w dyspozycji

pracodawcy w miejscu pracy nie jest głównym powodem oddalenia powództwa

(apelacji). Sąd Okręgowy podkreślił przede wszystkim, że powódka, mając wiedzę

co do tego, że nastąpiła zmiana pracodawcy ignorowała tę zmianę podając nazwę

dotychczasowego pracodawcy lekarzowi wystawiającemu zwolnienia od pracy i

składając te zwolnienia również spółce A. M. Z. i U., a nie pozwanym. Nie pozwała

też pozwanych lecz dotychczasowego pracodawcę o zapłatę wynagrodzenia za

czas niewykonywania pracy. Te okoliczności powodują niemożliwość uznania za

spełnione przesłanek wymienionych w art. 81 § 1 k.p. Nie można uznać spełnienia

tych warunków przy zastosowaniu zasad współżycia społecznego. Zasady

współżycia społecznego nie kreują roszczeń. Stanowią one instrument obrony

przed nadużyciem prawa. Skarżąca podnosi, że zasady te zostały wobec niej

naruszone, gdyż była wprowadzona w błąd co do tego, jaki podmiot jest jej

15

pracodawcą. Twierdzenie to pozostaje w sprzeczności z ustalonymi w sprawie

okolicznościami, które są wiążące dla Sądu Najwyższego a zostały oparte na

wyjaśnieniach samej powódki. Wynika z nich, że powódka miała świadomość

zmiany pracodawcy. Jeżeli dotychczasowy pracodawca wprowadzał powódkę w

błąd nie może to uzasadniać roszczeń kierowanych do nowego pracodawcy a

dotyczących okresu po przejściu zakładu pracy. Podobnie z niewykonania

obowiązku powiadomienia pracownika o transferze, wynikającego z art. 231

§ 3 k.p.

( w brzmieniu mającym zastosowanie w sprawie) nie można wywodzić roszczenia o

zapłatę przez nowego pracodawcę wynagrodzenia za okres niewykonywania pracy

po przejściu zakładu pracy.

Wbrew zarzutom skargi zastosowanie art. 8 k.p. i art. 231

§ 3 k.p. nie

mogłoby doprowadzić do uwzględnienia roszczenia o wynagrodzenie

wyprowadzanego, o którym traktuje art. 81 § 1 k.p., mimo niespełnienia przesłanek

wymienionych w tym przepisie.

Z tych względów skarga kasacyjna podlegała oddaleniu na podstawie art.

39814

k.p.c.

/tp/

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.