Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 5 grudnia 2007 r.

II PK 103/07

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II PK 103/07

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 5 grudnia 2007 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Jerzy Kuźniar (przewodniczący)

SSN Jolanta Strusińska-Żukowska (sprawozdawca)

SSN Małgorzata Wrębiakowska-Marzec

w sprawie z powództwa M. D.

przeciwko D. S.A. w P.

o odszkodowanie, odprawę pieniężną,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 5 grudnia 2007 r.,

skargi kasacyjnej powoda od wyroku Sądu Okręgowego w P.

z dnia 27 października 2006 r.,

uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi

Okręgowemu w P. do ponownego rozpoznania oraz

rozstrzygnięcia o kosztach postępowania kasacyjnego.

2

Uzasadnienie

Wyrokiem z dnia 9 czerwca 2006 r. Sąd Rejonowy - Sąd Pracy i

Ubezpieczeń Społecznych w P. oddalił powództwo M. D. skierowane przeciwko D.

S.A. w P. o odszkodowanie i odprawę pieniężną.

Sąd ustalił, że powód był zatrudniony u pozwanej na stanowisku dyżurnego

elektroenergetyka. W dniu 12 sierpnia 2004 r. pracodawca złożył mu oświadczenie

woli o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia w trybie art. 52 k.p., czego

przyczyną był zarzut odpalenia materiałów pirotechnicznych na dachu maszynowni

w dniu 8 lipca 2004 r. około godz. 22:30.

W postępowaniu dowodowym ustalono, że dzień przed zdarzeniem powód

pytał kolegów z pracy, gdzie można kupić fajerwerki. W dniu 8 lipca 2004 r. wszedł

na teren zakładu około godziny 22.20, nie posiadając wymaganej zgody i będąc w

trakcie urlopu wypoczynkowego. Wcześniej pokłócił się żoną, która uniemożliwiła

mu spotkanie z synem, mającym w kolejnym dniu urodziny. Wejście powoda na

teren zakładu pracy zostało zarejestrowane przez kamerę przemysłową,

zamontowaną na bramie. M. D. miał wtedy przy sobie dużą torbę, w której

znajdowały się fajerwerki. Materiały pirotechniczne zostały odpalone około 22:30,

po czym strażnicy udali się w pobliże budynku i sprawdzili teren wokół niego, ale

nie zdołali zatrzymać sprawcy. Następnego dnia zawiadomiono o zdarzeniu policję i

wszczęto wewnątrzzakładowe postępowanie wyjaśniające. Zarząd pozwanej do

czasu wyjaśnienia sprawy zwolnił powoda z obowiązku świadczenia pracy, a

następnie - po zakończeniu postępowania zakładowego (raporty z 14 lipca 2004 r. i

29 lipca 2004 r.) - podjął decyzję o rozwiązaniu z nim umowy o pracę w trybie art.

52 Kodeksu pracy.

Opierając się o tak ustalony stan faktyczny, Sąd pierwszej instancji uznał, iż

decyzja pracodawcy była uzasadniona i formalnie zgodna z prawem, wobec czego

oddalił powództwo M. D..

Apelację od wyroku Sądu Rejonowego złożył powód, wnosząc o jego zmianę

przez zasądzenie od pozwanej kwoty 10.973,19 zł tytułem odszkodowania za

niezgodne z prawem rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia oraz

zasądzenie kwoty 350.000 zł tytułem odszkodowania za niedotrzymanie gwarancji

3

zatrudnienia, a także o zasądzenie od pozwanej kosztów całego postępowania, a

na wypadek oddalenia apelacji, o nieobciążanie go kosztami procesu.

Apelujący zarzucił naruszenie przepisów postępowania – art. 233 k.p.c. przez

przekroczenie granicy swobodnej oceny dowodów i art. 231 k.p.c. w związku z art.

6 k.c. przez dokonanie nieprawidłowych, sprzecznych z materiałem dowodowym

ustaleń faktycznych. W uzasadnieniu apelacji podkreślono, że nie ma żadnego

dowodu na przypisanie powodowi zarzucanego mu czynu w postaci odpalenia rac

na dachu budynku zakładu pracy. Sąd pierwszej instancji opierał się zaś na

poszlakach, które uprawdopodobniły, ale nie udowodniły sprawstwa apelującego.

Wyrokiem z dnia 27 października 2006 r. Sąd Okręgowy - Sąd Pracy w P.

oddalił apelację M. D., obciążając go jednocześnie kosztami postępowania

apelacyjnego w kwocie 2.700 zł.

Zdaniem Sądu odwoławczego, dowody zgromadzone w sprawie zostały

szczegółowo rozważone i prawidłowo ocenione. Choć bowiem nie został

przedstawiony jednoznaczny i oczywisty dowód na to, że to apelujący odpalił race

na budynku, to jednak nie oznacza automatycznie, iż ustalenia zostały oparte na

subiektywnym odczuciu Sądu. Strona pozwana przedstawiła szereg dowodów dla

wykazania zasadności tego zarzutu, pośrednio go potwierdzających. Natomiast

Sąd Rejonowy ocenił te dowody kierując się zasadami logicznego rozumowania i

doświadczeniem życiowym. Zdaniem Sądu drugiej instancji, właśnie doświadczenie

życiowe wskazuje, że osoby zdenerwowane i zawiedzione, w stanie emocjonalnego

wzburzenia często zachowują się nieracjonalnie. W tym kontekście za logiczny

można uznać wniosek, iż decyzja o odpaleniu fajerwerków była następstwem kłótni

powoda z żoną, w konsekwencji której apelujący nie mógł sprawić synowi

urodzinowej niespodzianki w postaci odpalenia fajerwerków. Za taką konkluzją,

zdaniem Sądu, przemawia również fakt, iż powód z wypchaną torbą wszedł na

teren zakładu na krótko przed odpaleniem fajerwerków, co zarejestrowała kamera

przemysłowa.

Sąd Okręgowy podkreślił także, że powód w toku postępowania nie

przedstawił żadnego dowodu wskazującego sposób opuszczenia przez niego

terenu zakładu pracy już po feralnym zdarzeniu, a jednocześnie nie zakwestionował

twierdzenia pozwanego, iż żadna z kamer nie zarejestrowała jego wyjścia. W takiej

4

sytuacji logicznym jest wniosek wyprowadzony przez Sąd Rejonowy, że nie opuścił

zakładu pracy przez bramę, tylko przeszedł przez ogrodzenie. Sąd wskazał

następnie na brak spójnego wyjaśnienia przez powoda jego obecności na terenie

zakładu pracy w dniu 8 lipca 2004 r., przy znamiennej w tym kontekście

okoliczności, że nie widział go żaden z kilkudziesięciu obecnych wówczas

pracowników.

W ocenie Sądu odwoławczego, wersja zaprezentowana przez Sąd Rejonowy,

który przyjął sprawstwo powoda w doprowadzeniu do wybuchu fajerwerków, ma

zatem oparcie w dowodach pośrednich, jest przy tym spójna i logiczna, co odróżnia

ją od wersji prezentowanych przez powoda, które takimi cechami się nie

charakteryzują.

Tym samym Sąd Okręgowy uznał wyrok Sądu pierwszej instancji za

prawidłowy, oddalając apelację powoda w całości.

Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wywiódł powód, zaskarżając go w

całości oraz wnosząc o jego uchylenie i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu

w P. do ponownego rozpoznania. Skarżący zarzucił naruszenie przepisów

postępowania, tj.

1. art. 231 k.p.c. w ten sposób, że Sąd Okręgowy:

 uznał, iż w sprawie prawidłowo przeprowadzono domniemanie faktyczne co

do rzekomego odpalenia rac świetlnych na terenie zakładu pracy przez

powoda, pomimo iż domniemanie to oparto na twierdzeniach

nieudowodnionych oraz na innych domniemaniach faktycznych, co jest

niedopuszczalne w myśl tego przepisu;

 uznał, iż w sprawie prawidłowo przeprowadzono domniemanie faktyczne co

do rzekomego opuszczenia terenu zakładu pracy przez powoda przez

ogrodzenie, pomimo iż domniemanie to oparto nie na dowodach, ale

wyłącznie na gołosłownym twierdzeniu pozwanego, któremu powód

zaprzeczył;

 uznał, iż w sprawie prawidłowo przeprowadzono domniemanie faktyczne co

do rzekomego wniesienia przez powoda na teren zakładu pracy rac

świetlnych w posiadanej przez niego torbie, pomimo iż domniemanie to nie

5

zostało oparte na żadnych dowodach, które by uzasadniły przyjęcie takiego

domniemania;

 uznał, iż w sprawie prawidłowo przeprowadzono domniemanie faktyczne co

do rzekomego odpalenia rac świetlnych przez powoda, pomimo iż

domniemanie to jest sprzeczne z zasadami logiki, gdyż zakłada, iż powód

mógł przejść przez bramę, dotrzeć do budynku hali, wejść na jej bardzo

wysoki dach, a następnie przygotować pokaz pirotechniczny, rozstawiając

znaczną ilość rac i odpalić te wszystkie race w niecałe 10 minut, które minęły

pomiędzy jego pojawieniem się przy bramie, a wszczęciem alarmu w

związku z odpaleniem rac, co z uwagi na topografię miejsca zdarzenia nie

było fizycznie możliwe,

2. naruszenia przepisu art. 230 k.p.c. w ten sposób, że Sąd Okręgowy uznał za

przyznaną i udowodnioną okoliczność, iż wyjścia powoda nie zarejestrowała

żadna z kamer ustawionych przy wyjściach, a wobec tego nie wyszedł on

przez bramę zakładu, pomimo że okoliczności tej powód wyraźnie

zaprzeczył, a pozwany nie przeprowadził na tę okoliczność żadnych

dowodów,

3. naruszenia przepisu art. 232 k.p.c. w związku z art. 6 k.c. w ten sposób, że

Sąd Okręgowy uznał, iż w sprawie to na powodzie ciążył obowiązek

udowodnienia, że jego wyjście z zakładu pracy nie zostało zarejestrowane

żadną z kamer,

4. naruszenie przepisu art. 233 § 1 k.p.c. i wyrażonej w nim zasady swobodnej

oceny dowodów poprzez oparcie ustaleń faktycznych na oczywistej

nieprawdzie co do braku wyjaśnień powoda w kwestii sposobu opuszczenia

przez niego terenu zakładu pracy oraz przez przyjęcie, że tylko powód miał

sposobność i motyw do odpalenia rac świetlnych, pomimo że na terenie

zakładu znajdowało się w tym czasie kilkudziesięciu innych pracowników, a

ich zachowania i motywy nie były badane.

Zdaniem skarżącego, powyżej wskazane naruszenia przepisów postępowania

miały istotny wpływ na wynik sprawy, jako że czynności procesowe, w trakcie

których naruszenia te nastąpiły, posłużyły Sądowi Okręgowemu do ustalenia stanu

faktycznego, zgodnego z twierdzeniami pozwanego. Tymczasem, gdyby Sąd

6

odwoławczy prawidłowo przeprowadził te czynności i nie dopuścił się naruszenia

przepisów procesowych, twierdzenia pozwanego nie znalazłyby oparcia w

ustaleniach faktycznych, co w konsekwencji prowadziłoby do uwzględnienia

powództwa w całości.

W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podniesiono, że pracodawca zarzucił M. D.

ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych polegające na tym,

iż w dniu 8 lipca 2004 r. odpalił fajerwerki z dachu maszynowni Zakładów

Ciepłowniczych i w związku z tym rozwiązał z nim stosunek pracy na podstawie art.

52 § 1 pkt 1 k.p. Organy ścigania, po zapoznały się z materiałem dowodowym,

umorzyły postępowanie karne ze względu na niemożność ustalenia sprawcy czynu.

Powód od początku konsekwentnie zaprzecza, że dopuścił się takiego czynu, a

sądy uznały skarżącego za jego sprawcę jedynie na podstawie domniemań

faktycznych.

Skarżący podniósł, że jedynymi faktami udowodnionymi w trakcie

postępowania było to, iż powód zakupił fajerwerki oraz że wszedł na teren zakładu

pracy z torbą. Natomiast pozostałe twierdzenia, tzn. że w tej torbie były fajerwerki, z

którymi powód przedostał się na dach maszynowni, gdzie je odpalił oraz że miał

motyw do takiego czynu, gdyż odreagowywał kłótnię z żoną są faktami

nieudowodnionymi, a jedynie domniemanymi. Zdaniem skarżącego, nie mają one

jednak nic wspólnego z domniemaniami faktycznymi, o których mowa w art. 231

k.p.c., gdyż nie opierają się na logicznym rozumowaniu, doświadczeniu życiowym i

nie próbują objawić jakichkolwiek związków przyczynowo-skutkowych.

W dalszej części uzasadnienia skarżący podniósł, że Sąd przyjął, iż fajerwerki

zostały zakupione w związku z urodzinami syna powoda, jednakże nie ustalił

nawet, czy rzeczywiście w kolejnym dniu przypadała taka uroczystość. Brak jest

także ustaleń co do tego, jakiego rodzaju i w jakiej ilości ognie sztuczne zostały

zakupione przez powoda. Stwierdzenie Sądu, że powód wniósł je na teren zakładu

w „dużej torbie”, musi być uznane za dowolne w sytuacji, gdy nie dokonano

porównania gabarytów torby wnoszonej przez powoda z gabarytami pudełka po

racach świetlnych, jakie pozostało na dachu budynku, zaś skarżący twierdzi

konsekwentnie, że w torbie wniósł robocze ubranie i jedzenie, a kupił tylko małe

pudełko ogni sztucznych.

7

Skarżący zarzucił również Sądowi, iż ten nie wziął pod uwagę fizycznej

niemożliwości odpalenia rac na dachu budynku maszynowni w ciągu 10 minut od

wejścia przez bramę zakładu, a to ze względu na odległość budynku od bramy,

jego wysokość i skomplikowany układ klatek schodowych oraz czas potrzebny na

rozpakowanie, ustawienie i zapalenie rac, a potem na oddalenie się z miejsca

zdarzenia.

Kolejnym elementem, do którego odniósł się autor skargi, był sposób

opuszczenia zakładu pracy przez powoda. Sąd Okręgowy przyjął bowiem, że

skarżący wyszedł przez ogrodzenie, podkreślając, iż powód w toku postępowania

przed sądem I instancji nie wskazał sposobu opuszczenia terenu zakładu i nie

zanegował twierdzeń pozwanego o braku nagrania momentu jego wyjścia przez

kamery przemysłowe. Powód tymczasem kilkakrotnie wyjaśniał, że opuścił teren tą

samą bramą, która uprzednio wszedł do zakładu, zaś Sąd nie dokonał przeglądu

nagrań filmowych z kamer przemysłowych, dających obraz całodobowy, tak więc

ustalenie w tym zakresie nie zostało oparte na dostępnym materiale dowodowym.

Czynienie w ten sposób ustaleń faktycznych było zatem niedopuszczalne, gdyż

istniały środki dowodowe, na podstawie których można było odtworzyć stan

faktyczny w tym zakresie, co oznacza, że nie było potrzeby snucia w tej kwestii

domniemań.

Skarżący zanegował także stanowisko Sądu, wskazujące na motywy, jakie

miały kierować powodem, dopuszczającym się odpalenia rac w zakładzie pracy,

podkreślając, iż takie domniemanie powinno zostać oparte na faktach, które są

ewidentnie udowodnione. Domniemanie faktyczne nie może być bowiem

utożsamiane z prawdopodobieństwem, a fakt domniemany jest pewny przez to, że

wynika na podstawie związku przyczynowo - skutkowego z faktu udowodnionego.

W odpowiedzi na skargę kasacyjną pozwany wniósł o odmowę przyjęcia

skargi do rozpoznania, a w przypadku jej przyjęcia, o oddalenie w całości oraz o

zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów postępowania kasacyjnego,

w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Sąd Najwyższy zważył co następuje:

Właściwe zastosowanie przepisów prawa materialnego i konsekwencji stąd

wynikających uwarunkowane jest prawidłowością ustaleń faktycznych. O ile

8

wadliwość podstawy prawnej może być wynikiem zarówno naruszenia przepisów

prawa materialnego, jak i uchybień procesowych, to wadliwość podstawy faktycznej

jest zawsze wynikiem uchybienia procesowego. Podstawa skargi kasacyjnej,

przewidziana w art. 3983

§ 1 pkt 2 k.p.c., wyróżnia się cechami tylko jej właściwymi.

Rozstrzygającym jest - jak wskazuje brzmienie tego przepisu - nie zarzucany

sposób naruszenia, lecz jego skutki mierzone wpływem na wynik sprawy. Musi to

być wpływ istotny. Ustawa z góry eliminuje każdy inny - nie mający takiego

charakteru - wpływ. Oznacza to, że uwzględnienie skargi kasacyjnej opartej na

omawianej podstawie z art. 3983

§ 1 pkt 2 k.p.c. wymaga, aby - poza naruszeniem

przepisów postępowania - skarżący wykazał, że następstwa stwierdzonych

wadliwości postępowania były tego rodzaju (lub skali), iż kształtowały lub

współkształtowały treść zaskarżonego w sprawie orzeczenia (por. postanowienie

Sądu Najwyższego z dnia 10 lutego 1997 r., I CKN 57/96 - OSNC 1997 nr 6 - 7,

poz. 82).

Skarga kasacyjna powoda w całości opiera się na zarzutach sformułowanych

w ramach drugiej podstawy kasacyjnej, skoncentrowanych na przepisach

regulujących procesy dowodzenia faktów. W szczególności zastrzeżenia dotyczą

zaś naruszenia art. 231 k.p.c., bowiem w rozpoznawanej sprawie Sądy obu

instancji, choć nie powołały się wprost na ten przepis, w istocie przeprowadziły

rozumowanie oparte na domniemaniach faktycznych.

Na wstępie wskazać należy, że ustalenie faktów przez sąd opierać się musi

na odpowiednim uzasadnieniu zdań stwierdzających te fakty, czy to bezpośrednio –

przez takiego, czy innego rodzaju spostrzeżenia, czy też pośrednio – przez

odpowiednie rozumowanie. Sąd z konieczności w większości przypadków zdany

jest na uzasadnienie pośrednie, ale ustalenie każdego z faktów musi być

odpowiednio umotywowane przez odwołanie się do przyjętych metod

poznawczych. Jedną z takich metod jest domniemanie faktyczne, regulowane w

procesie cywilnym przez z art. 231 k.p.c., zgodnie z którym sąd może uznać za

ustalone fakty mające istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, jeżeli wniosek

taki można wyprowadzić z innych ustalonych faktów. Jak trafnie wskazał skarżący,

istotę domniemania faktycznego precyzyjnie scharakteryzował Zygmunt Ziembiński

(„Logika praktyczna” Warszawa 2000, s. 222 – 224), wskazując, między innymi, że:

9

„Niejednokrotnie fakty stwierdzone początkowo w postępowaniu sądowym nie

stanowią bezpośrednio podstawy wnioskowania co do faktów istotnych dla

rozstrzygnięcia sprawy (…). W takich przypadkach sędzia zmuszony jest do

przeprowadzenia bardziej złożonych rozumowań. Mianowicie niewątpliwie ustalone

dotychczas w procesie fakty, zwane faktami poszlakowymi, czyli poszlakami, stara

się wyjaśnić przez postawienie na podstawie posiadanej wiedzy hipotez

konkurencyjnych (…), wyjaśniających te fakty. Po sformułowaniu takich

konkurencyjnych hipotez szuka się dalszych ich następstw, a więc sprawdza się te

hipotezy, czy to w świetle faktów dotychczas ustalonych w postępowaniu, czy też

badając dalsze fakty. Jeżeli uda się znaleźć fałszywe następstwa dla każdej z

konkurencyjnych hipotez oprócz jednej, dla której znajdowano jedynie następstwa

prawdziwe, to tę jedyną nie obaloną hipotezę przyjmujemy jako należycie

uzasadniony wniosek redukcyjny (…) ze zdań o faktach poszlakowych. Oczywiście

póki fakty poszlakowe dadzą się wyjaśnić przez dwie różne hipotezy konkurencyjne

nie ma podstaw do uznania którejś z nich za prawdziwą”.

Treścią domniemania faktycznego jest więc uznanie za istniejący określonego

faktu wynikającego z wzajemnego, logicznego związku pomiędzy innymi,

ustalonymi faktami i sądami o tych faktach. Nie można zatem dokonać

prawidłowego domniemania faktycznego bez ustalenia faktów stanowiących jego

logiczne przesłanki. Domniemanie faktyczne jest środkiem dowodowym

stosowanym w braku bezpośrednich środków dowodowych. Nie zastępuje jednak

dowodu, a zatem prawidłowo skonstruowane domniemanie faktyczne stanowi sąd

kategoryczny o fakcie, nie może mieć natomiast charakteru tylko hipotezy.

W niniejszej sprawie udowodnione zostały tylko fakty następujące: powód

dokonał zakupu fajerwerków, pokłócił się z żoną i wyposażony w torbę wszedł na

teren zakładu pracy w dniu 8 lipca 2004 r. o godz. 22.20. Sąd Okręgowy uznał te

okoliczności za wystarczające do skonstruowania na ich podstawie stanu

faktycznego, zgodnie z którym skarżący wniósł w torbie do zakładu pracy fajerwerki

wielkością odpowiadające opakowaniu pozostawionemu na dachu maszynowni,

odpalił race o godz. 22.30, a następnie opuścił przez ogrodzenie siedzibę

pracodawcy. Trudno odmówić racji skarżącemu, że ustalenia te poczynione zostały

na zasadach domysłów, które nie mają nic wspólnego z domniemaniami

10

faktycznymi, o których mowa w art. 231 k.p.c. Nie było bowiem wystarczających

podstaw do przyjęcia, że powód wypełnił torbę fajerwerkami, skoro tak samo

prawdopodobna była wersja przez niego prezentowana, że miał tam ubranie

robocze, koc i jedzenie, a Sąd nie wyjaśnił, dlaczego uznał ją za niewiarygodną,

zwłaszcza w świetle niewątpliwej kłótni powoda z żoną, która mogła doprowadzić

go do poszukiwania noclegu na terenie zakładu pracy. Nie jest też jasne, na jakiej

podstawie oparte zostało przekonanie Sądu o tym, że torba mieściła duże

opakowanie rac, bowiem w sprawie brak jest ustaleń co rodzaju i rozmiarów

materiałów pirotechnicznych tak zakupionych przez powoda, jak i odpalonych na

dachu budynku. Podobnie rzecz się ma z przypisaniem skarżącemu sprawstwa

czynu, biorąc pod uwagę, iż Sąd nie podjął nawet próby wyjaśnienia, czy

wykonanie przez niego wszystkich niezbędnych ku temu czynności w ciągu 10

minut, dzielących zdarzenie od wejścia skarżącego na teren zakładu pracy, było w

ogóle fizycznie możliwe, pomijając nawet fakt, że musiałby konsekwentnie zmierzać

do jego realizacji, co niespecjalnie koresponduje z przyjętą przez Sąd koncepcją

nieracjonalności zachowania powoda będącego w stanie emocjonalnego

wzburzenia. Również okoliczność wyjścia skarżącego przez ogrodzenie zakładu

pracy jest w aktualnym stanie sprawy jedynie przypuszczeniem, bowiem nie

przeprowadzono żadnych dowodów celem stwierdzenia, że kamera zamontowana

przy bramie wskazywanej przez powoda nie zarejestrowała tego momentu wtedy,

gdy według swoich twierdzeń opuszczał siedzibę pracodawcy.

Słuszny jest zatem zarzut kasacyjny, że zaskarżony wyrok został wydany z

naruszeniem przepisów postępowania cywilnego, w szczególności art. 231 k.p.c., w

stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy. Orzeczenie sądu może być

bowiem oparte na domniemaniu faktycznym, o którym mowa w przepisie art. 231

k.p.c. tylko wówczas, gdy stanowi ono wniosek, wynikający z logicznie ustalonych

faktów stanowiących przesłanki domniemania, najbardziej zbliżony do zasad

doświadczenia życiowego. Tego rodzaju okoliczności w istocie w ogóle nie zostały

ustalone w sprawie, zaś podstawę domniemań stanowiły w większości twierdzenia

nieudowodnione, lub inne domniemania faktyczne, co jest niedopuszczalne w myśl

tego przepisu. Podkreślić należy także, iż oparte na domniemaniach faktycznych

rozumowanie Sądu powinno w sposób wszechstronny i logiczny rozważyć

11

wszystkie okoliczności sprawy i ocenić w ustalonym stanie faktycznym stopień

prawdopodobieństwa zajścia zdarzenia stanowiącego przyczynę rozwiązania

umowy o pracę z powodem, do czego niezbędne jest prawidłowe ustalenie

niewątpliwych faktów jako bazy umożliwiającej stwierdzenie, czy stopień

prawdopodobieństwa zaistnienia faktu będącego skutkiem domniemania jest tak

duży, jak duży jest stopień prawdopodobieństwa, że nie zachodziły okoliczności

wykluczające zaistnienie tego faktu. W niniejszej sprawie tego rodzaju konieczność

nabiera zaś szczególnego znaczenia, jeśli zważyć, że sprawą odpalenia rac na

dachu maszynowni strony pozwanej zajmowały się również organy ścigania, które

umorzyły postępowanie w tej sprawie z powodu niewykrycia sprawcy czynu.

Przypisanie zatem przez Sąd Pracy winy powodowi nie może opierać się na

domysłach i przypuszczeniach, lecz musi być wynikiem ustaleń faktycznych

poczynionych w zgodzie z obowiązującymi w postępowaniu cywilnym zasadami.

Skarga kasacyjna powoda ma zatem usprawiedliwione podstawy, wobec

czego, z mocy art. 39815

§ 1 k.p.c. oraz art. 39821

w związku z art. 108 § 2 k.p.c.,

Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.

/tp/

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.