Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 6 grudnia 2007 r.

IV CSK 301/07

Wydział IV

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 6 grudnia 2007 r., IV CSK 301/07

Rozliczenie majątkowe po ustaniu faktycznego związku osobisto-

majątkowego osób tej samej płci następuje na podstawie przepisów kodeksu

cywilnego odpowiednich do treści stosunków ukształtowanych w danym

związku.

Sędzia SN Mirosława Wysocka (przewodniczący, sprawozdawca)

Sędzia SN Antoni Górski

Sędzia SN Katarzyna Tyczka-Rote

Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Dymitrego T. przeciwko Youriemu F. o

zapłatę oraz z powództwa wzajemnego Youriego F. przeciwko Dymitremu T. o

zapłatę, po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 6 grudnia 2007 r.

skargi kasacyjnej powoda (pozwanego wzajemnego) od wyroku Sądu Apelacyjnego

w Białymstoku z dnia 23 lutego 2007 r.

oddalił skargę kasacyjną.

Uzasadnienie

Wyrokiem z dnia 23 lutego 2007 r. Sąd Apelacyjny w Białymstoku oddalił

apelację powoda (pozwanego wzajemnego) Dymitrego T. od wyroku Sądu

Okręgowego w Białymstoku, którym jego powództwo przeciwko pozwanemu

(powodowi wzajemnemu) Youriemu F. zostało uwzględnione do kwoty 18 788,40 zł

i w pozostałej części oddalone, a z powództwa wzajemnego została od niego

zasądzona kwota 156 116,50 zł. (...)

Powód i pozwany pozostawali w homoseksualnym związku faktycznym w

latach 1990-2001. Mieszkali razem, prowadzili wspólnie gospodarstwo domowe,

dokonywali inwestycji w postaci zakupu mieszkań i urządzania zakładów

fryzjerskich oraz ponosili wydatki na ich remonty i koszty związane z prowadzeniem

zakładów. Wszystkie dochody i wydatki traktowali jako wspólne. Dochody

uzyskiwane z prowadzonej działalności były lokowane na rachunku bankowym

prowadzonym na nazwisko pozwanego, a powód dysponował pełnomocnictwem do

korzystania z tego rachunku.

Ze zgromadzonych wspólnie oszczędności strony kupiły w 1996 r. mieszkanie

przy ul. N. w B. o obecnej wartości 102 233 zł i w 1997 r. lokal mieszkalny przy ul.

W. w W. za cenę 210 000 zł; jego wartość po remoncie połączonym z adaptacją

pomieszczeń na potrzeby zakładu fryzjerskiego przekracza obecnie 300 000 zł.

Obydwa te lokale zostały kupione „na nazwisko” powoda, który pozostaje ich

wyłącznym właścicielem.

W 1997 r. powód i pozwany dokonali kolejnej wspólnej inwestycji, nabywając,

także „na nazwisko” powoda, odrębną własność lokalu mieszkalnego przy ul. H. w

S. Ten lokal sprzedano w 1999 r. za kwotę 130 000 zł, która została przez

działającego z upoważnienia powoda pełnomocnika przelana na wspólny rachunek

stron. Z uzyskanych ze sprzedaży pieniędzy strony nabyły mieszkanie przy ul. S. w

W., tym razem nabycie nastąpiło na rzecz pozwanego.

Strony po zerwaniu związku uzgodniły, że wartość wszystkich lokali zostanie

rozliczona po połowie. Pozwany sprzedał mieszkanie przy ul. S. w W., a z

uzyskanej ceny sprzedaży rozliczył się z powodem, dzieląc się z nim połową kwoty

pozostałej po uwzględnieniu nakładów, poczynionych na lokal przy ul. W. w W. Ten

sposób rozliczenia został zgodnie ustalony i dopiero po pewnym czasie

zakwestionowany przez powoda.

W związku z powstałym między stronami konfliktem powód zażądał od

pozwanego wynagrodzenia za korzystanie z lokalu przy ul. N. w B. i za korzystanie

z telefonu, od chwili zerwania związku. Żądanie to, częściowo uznane przez

pozwanego, zostało częściowo uwzględnione przez Sąd, po dokonaniu korekty

rozliczenia z przyczyn przytoczonych szczegółowo w uzasadnieniu orzeczenia.

Sąd Apelacyjny ocenił, że podstawę faktyczną obu powództw stanowią

rozliczenia majątkowe pomiędzy osobami pozostającymi w trwałym związku

faktycznym – konkubinacie. Według Sądu Apelacyjnego, bezpodstawne jest

stanowisko powoda, wykluczające możliwość dokonania rozliczeń majątkowych

pomiędzy osobami tworzącymi związek homoseksualny. Przez konkubinat należy

rozumieć stabilną, faktyczną wspólnotę osobisto-majątkową dwóch osób, bez

względu na ich płeć. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, nie ma argumentów aby

kwestionować dopuszczalność przeprowadzenia rozliczeń przesunięć majątkowych

dokonanych pomiędzy partnerami w trakcie trwania konkubinatu, niezależnie od

tego, czy tworzą go osoby różnej, czy tej samej płci. Odwołując się do stanowiska

judykatury i literatury, Sąd Apelacyjny stwierdził, że nie ma jednej uniwersalnej

podstawy prawnej rozstrzygnięć spraw majątkowych konkubentów, co prowadzi do

indywidualnego poszukiwania w każdej sprawie adekwatnej podstawy rozliczeń

partnerów.

Sąd Apelacyjny uznał za niewłaściwe rozliczenie przy zastosowaniu

konstrukcji prawnej spółki cywilnej. (...)

Wobec ustalenia, że strony nabywały nieruchomości ze wspólnie

gromadzonych oszczędności, a stroną czynności prawnych był tylko powód, należy

ocenić, że zostały przez pozwanego poczynione nakłady na przedmioty majątkowe

należące do powoda i w konsekwencji zastosować przepisy o bezpodstawnym

wzbogaceniu. Nabycie na wyłączną własność lokali mieszkalnych za środki

pochodzące ze wspólnych dochodów stron następowało kosztem majątku strony

nienabywającej lokalu na własność, stanowiąc przesunięcie pomiędzy ich

majątkami pozbawione podstawy prawnej. Strony nie wykazały, by zawierały

umowy darowizny ani by istniał między nimi jakikolwiek inny stosunek

zobowiązaniowy. Sąd Apelacyjny stwierdził brak podstaw do zastosowania art. 411

pkt 1 k.c., wskazując, że dla konstrukcji nienależnego świadczenia niezbędne jest

wykazanie, w wyniku jakiego zobowiązania świadczenie zostało spełnione.

Nieistnienie stosunku zobowiązaniowego powoduje, że dokonane w ustalonych

okolicznościach przesunięcia majątkowe pozbawione były podstawy prawnej i

podlegają zwrotowi o wartość wzbogacenia.

Powód oparł skargę kasacyjną na podstawie naruszenia prawa materialnego

przez „niezastosowanie art. 18 Konstytucji w związku z art. 8 ust. 2 oraz art. 5 k.c.

przez przyjęcie, że związek homoseksualny dwóch mężczyzn korzysta z ochrony i

opieki Rzeczypospolitej”, przez błędną wykładnię i zastosowanie art. 6 k.c. na

skutek przyjęcia, że powód nie zbudował konstrukcji prawnej, z której wynikałoby

roszczenie o zwrot 130 000 zł i że na powodzie ciąży obowiązek udowodnienia

faktu rozliczenia się przez pozwanego z powodem (...) oraz przez błędną wykładnię

i niezastosowanie art. 411 k.c. wskutek przyjęcia, że do jego zastosowania

niezbędne jest istnienie stosunku zobowiązaniowego. Skarżący powołał także

podstawę naruszenia przepisów postępowania – art. 328 § 2 k.p.c. przez

niewskazanie podstawy prawnej wyroku i nieprzytoczenie przepisów prawa, na

których Sąd oparł orzeczenie. W konkluzji skarżący domagał się uchylenia

zaskarżonego wyroku.

Prokurator Generalny w stanowisku, które przedstawił na podstawie art. 3988

§ 1 k.p.c., wyraził pogląd, że skarga kasacyjna powinna zostać oddalona.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Przewidziana w art. 18 Konstytucji ochrona małżeństwa oznacza, że prawnie

zalegalizowany związek kobiety i mężczyzny pozostaje pod ochroną i opieką

Rzeczypospolitej Polskiej. Ochrona małżeństwa przejawia się m.in. w tym, że do

innych związków nie stosuje się skutków prawnych wynikających z zawarcia

małżeństwa oraz że nie dopuszcza się takiej wykładni i stosowania przepisów, które

prowadziłyby do zrównania pod względem prawnym małżeństwa i innych form

pożycia. Ze względu na konstytucyjną zasadę ochrony małżeństwa oraz brak

podstaw do uznania braku regulacji prawnej związków pozamałżeńskich za lukę w

prawie, niedopuszczalne jest stosowanie unormowań z zakresu prawa

małżeńskiego (w tym wspólności majątkowej i podziału dorobku), nawet w drodze

analogii, do innych niż małżeństwo stosunków cechujących się istnieniem więzi

osobisto-majątkowych. Takie konsekwentne i jednolite stanowisko jest, z aprobatą

doktryny, przyjmowane w orzecznictwie Sądu Najwyższego na tle rozliczeń

majątkowych osób, które pozostawały w konkubinacie (por. m.in. uchwałę z dnia 30

stycznia 1986 r., III CZP 79/85, OSNCP 1987, nr 1, poz. 2 i wyrok z dnia 16 maja

2000 r., IV CKN 32/00, OSNC 2000, nr 12, poz. 222).

Wywody skarżącego koncentrujące się wokół tezy, że Sąd Apelacyjny

naruszył art. 18 Konstytucji i art. 5 k.c., gdyż „przyjął, że związek homoseksualny

dwóch mężczyzn korzysta z ochrony i opieki Rzeczypospolitej” oraz „usankcjonował

związek partnerski dwóch homoseksualistów, przyznając ich związkowi de facto

status zbliżony do rodziny w rozumieniu Konstytucji”, są nie tylko chybione, ale

wręcz bezprzedmiotowe. Przytoczone zarzuty nie utrzymują się w konfrontacji z

treścią uzasadnienia zaskarżonego wyroku, w którym w żaden sposób nie zostało

wyrażone stanowisko przypisywane Sądowi Apelacyjnemu w skardze kasacyjnej, a

przepisów regulujących małżeńskie stosunki majątkowe Sąd ten nie zastosował do

rozliczenia stron ani wprost ani przez analogię.

Skarżący prezentował ponadto tezę, że w polskim porządku prawnym „nie ma

miejsca na jakąkolwiek ochronę prawną osób żyjących w tzw. konkubinacie

homoseksualnym”. Należy w z związku z tym stwierdzić, że konstytucyjna ochrona

małżeństwa nie oznacza, że inne niż małżeńskie formy wspólnego pożycia są

zakazane przez prawo. Nie budzi też wątpliwości, że rozliczenia majątkowe

pomiędzy osobami pozostającymi w związkach pozamałżeńskich są dopuszczalne,

a osoby te mogą się domagać ochrony w zakresie stosunków majątkowych

powstałych w trakcie istnienia takiego związku.

Prawo polskie nie zawiera całościowej ani fragmentarycznej regulacji

pozamałżeńskich wspólnot osobisto-majątkowych i dlatego traktuje się je jako

związki faktyczne prawnie indyferentne. Ze względu na to, że prawo nie reguluje ich

statusu oraz że niedopuszczalne jest stosowania do nich przepisów dotyczących

stosunków majątkowych wynikających z zawarcia małżeństwa, konieczne jest

poszukiwanie podstaw rozliczeń w obrębie prawa cywilnego. Wymaga to

każdorazowo uwzględnienia konkretnych okoliczności sprawy oraz specyfiki

wynikającej ze splotu stosunków osobisto-majątkowych, ukształtowanych w ramach

danego związku. Taką właśnie metodę rozliczeń – wbrew bezpodstawnym

zarzutom skarżącego – zastosował Sąd Apelacyjny.

Ze skarżącym zgodzić można się tylko o tyle, o ile zarzuca Sądowi

jednoznaczne uznanie związku faktycznego osób tej samej płci za konkubinat,

pomimo że pod tym pojęciem rozumie się trwały związek nieformalny osób

odmiennej płci. Istotnie, stwierdzenie przez Sąd Apelacyjny, że konkubinatem jest

stabilna, faktyczna wspólnota osobisto-majątkowa dwóch osób, bez względu na ich

płeć, zostało wyrażone bez przedstawienia argumentacji na jego rzecz i bez

rozważenia argumentów przeciwnych, które niewątpliwie istnieją.

Wobec braku prawnej regulacji pozamałżeńskiej wspólnoty osobisto-

majątkowej, w orzecznictwie i piśmiennictwie zostały wypracowane pewne sposoby

ujmowania i traktowania takiej wspólnoty, określanej mianem konkubinatu. Do

kryteriów konkubinatu zalicza się z reguły brak formalnej podstawy pożycia

partnerów oraz ograniczeń zakończenia związku, jego stabilność, istnienie

osobisto-majątkowej wspólnoty życiowej oraz odmienność płci partnerów.

Wypracowane w doktrynie i orzecznictwie pojęcie konkubinatu traktuje odmienność

płci konkubentów jako jedną z jego cech istotnych.

Przeciw objęciu pojęciem konkubinatu wspólnot osób tej samej płci,

zorganizowanych na wzór związków heteroseksualnych, przemawia ugruntowana

tradycja, także językowa. Jak trafnie podkreśla się w doktrynie, argumentem

przeciwnym jest również ujmowanie cech wspólnot konkubenckich w nawiązaniu do

modelu wspólnot małżeńskich, a więc dotyczących wyłącznie związków osób różnej

płci.

Warto przy tym wskazać, że wyraźne odróżnienie związków osób odmiennej i

związków osób tej samej płci utrzymuje się w większości krajów Unii Europejskiej

oraz jest przyjmowane i uwzględniane w orzecznictwie Europejskiego Trybunału

Sprawiedliwości (por. orzeczenia z dnia 17 lutego 1998 r. w sprawie J. Grant

przeciwko South-West Trains Ltd, C-249/96, Rec. 1998, s. I-621, pkt 45, i z dnia 31

maja 2001 r. w połączonych sprawach D. i Królestwo Szwecji przeciwko Radzie Unii

Europejskiej, C-122/99 i C-125/990, Zb. Orz. Trybunału Europejskiego 2001, s. I-

04319).

Obecnie zatem nie ma dostatecznych podstaw do uznania związku powoda i

pozwanego za konkubinat w takim rozumieniu, jakim posługuje się nim

orzecznictwo i doktryna. To jednak nie przesądza wadliwości rozstrzygnięcia Sądu

Apelacyjnego, gdyż decydujące znaczenie ma ocena, czy w ustalonym stanie

faktycznym prawidłowo została zastosowana konkretna podstawa prawna rozliczeń.

Pozostawienie związków homoseksualnych poza zakresem pojęcia konkubinatu nie

oznacza, że wykluczone jest zastosowanie do spraw majątkowych takich związków

wzorca analogicznego do przyjętego dla rozliczeń majątkowych konkubentów.

Do ogólnych cech takich rozliczeń można zaliczyć niedopuszczalność

stosowania wprost ani przez analogię przepisów z zakresu małżeńskich stosunków

majątkowych, brak uniwersalnej podstawy rozliczeń, stosowanie unormowań prawa

cywilnego odpowiednich do indywidualnie ustalonego stanu faktycznego, a także

trudności wynikające z konieczności stosowania instytucji prawnych stworzonych

dla typowego obrotu cywilnoprawnego do sytuacji charakteryzujących się

specyficznym splotem więzi osobistych i majątkowych. W rezultacie, w każdej takiej

sprawie, przyjęcie prawnej podstawy rozliczenia jest uzależnione od konkretnego

stanu faktycznego istniejącego w trakcie trwania związku.

W ramach osobisto-majątkowej wspólnoty partnerów, niebędącej wspólnotą w

znaczeniu prawnym, możliwe jest regulowanie określonych kwestii w drodze

czynności prawnych, w tym umów. Przysporzenia w ramach takiego związku mogą

też następować bez umowy i mieć charakter odpłatny lub nieodpłatny. Nie jest

również wykluczone powstanie współwłasności określonych składników

majątkowych. Rozliczenia mogą przybierać postać rozliczeń wyrównawczych,

związanych z przyczynieniem się przez jednego z członków nieformalnej wspólnoty

osobisto-majątkowej do powiększenia majątku drugiego z nich. Jeżeli wspólna

aktywność uczestników związku, ze względu na brak wymaganych przez prawo

przesłanek, nie doprowadziła do wspólności określonych przedmiotów

majątkowych, wzajemne rozliczenia mogą być dokonane na podstawie przepisów o

bezpodstawnym wzbogaceniu, o rozliczeniu nakładów i wydatków na cudzą rzecz.

Przy tak zróżnicowanych możliwych podstawach rozliczeń wybór właściwej

podstawy zależy od dokonanych ustaleń.

W niniejszej sprawie Sąd Apelacyjny rozważał jako podstawę rozliczenia

umowę, w tym w szczególności umowę spółki cywilnej, współwłasność i jej

rozliczenie oraz bezpodstawne wzbogacenie. Wykluczył oparcie rozliczenia na

zasadach właściwych dla stosunku obligacyjnego ze względu na ustalenie, że

pomiędzy stronami nie został ukształtowany stosunek, którego źródłem jest umowa

darowizny, pożyczki, spółki cywilnej lub inna. Stanowisko to nie jest podważane w

skardze kasacyjnej. Wiążąca podstawa faktyczna orzeczenia oraz granice

rozpoznania skargi kasacyjnej, wyznaczane przez jej podstawy, powodują, że ta

podstawa rozliczeń pozostaje poza dalszymi rozważaniami.

Sąd Apelacyjny wskazał, że w sprawie nie może dojść do rozliczeń na

podstawie przepisów o zniesieniu współwłasności ze względu na brak ustalenia, by

którykolwiek ze spornych przedmiotów majątkowych był współwłasnością stron.

Nabycie nieruchomości podczas trwania związku przez jednego partnera, będącego

stroną umowy sprzedaży, powoduje, że staje się on jedynym właścicielem,

niezależnie od tego, czy nieruchomość została nabyta za środki pieniężne

gromadzone wspólnie. (...)

Ostatecznie Sąd Apelacyjny przyjął jako podstawę prawną rozliczeń w

zakresie roszczeń objętych powództwem wzajemnym bezpodstawne wzbogacenie

(art. 405 k.c.), wskazując, że nabycie w czasie trwania związku na wyłączną

własność lokali mieszkalnych za środki pochodzące ze wspólnych dochodów

następowało kosztem majątku osoby nieuzyskującej własności lokalu, stanowiąc

pozbawione podstawy prawnej przesunięcie pomiędzy majątkami. Dopuszczalność

rozliczeń na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu, na tle

rozliczenia pomiędzy osobami, które pozostawały w konkubinacie, Sąd Najwyższy

przyjął w wyroku z dnia 16 maja 2000 r., IV CKN 32/00, nawiązując do poglądu

wyrażonego w uchwale z dnia 30 stycznia 1970 r., III CZP 62/69 (nie publ.), nie

przyłączając się natomiast do odmiennego stanowiska wyrażonego w uchwale z

dnia 30 stycznia 1986 r., III CZP 79/85.

W ocenie Sądu Najwyższego orzekającego w niniejszej sprawie, chociaż

bezpodstawne wzbogacenie nie może być uznane za uniwersalną podstawę

rozliczeń majątkowych po ustaniu związku faktycznego (pozamałżeńskiego), to

podstawy takiej nie można też generalnie odrzucić. Można ją zastosować, gdy – jak

w sprawie niniejszej – zachodzą podstawy faktyczne do uwzględnienia roszczeń

„wyrównawczych” (w odróżnieniu od podziałowych), mających zrekompensować

uszczerbek powstały w majątku jednego z partnerów, odpowiadający przysporzeniu

na rzecz majątku drugiego z byłych członków wspólnoty osobisto-majątkowej.

Przyjęta przez Sąd Apelacyjny podstawa rozliczenia stron odpowiada postaci i

treści stosunków, jakie – w świetle ustaleń faktycznych – istniały pomiędzy

powodem i pozwanym w czasie trwania ich związku. Ich istotną cechą, związaną ze

swoistymi osobowymi cechami tej wspólnoty, było faktyczne ukształtowanie więzi

majątkowych w sposób, który polegał nie tylko na wspólnym prowadzeniu

gospodarstwa domowego, ale charakteryzował się brakiem wyraźnego

wyodrębnienia wnoszonych dochodów, brakiem wyraźnego rozgraniczenia

majątków oraz zgodnym korzystaniem z połączonych dochodów. Stosunki

majątkowe były tak ukształtowane, że powód i pozwany gospodarowali „ze

wspólnego portfela”, nie rozliczając wnoszonych dochodów i ponoszonych

wydatków, które traktowane były jako jednakowe (równe). Trzeba podkreślić, że są

to ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd na podstawie oceny materiału

dowodowego, w tym zeznań stron. Sąd – wbrew zarzutom skargi – nie zastosował

ani prawnego domniemania równości udziałów, ani koncepcji wspólności

bezudziałowej, do czego oczywiście nie ma żadnych podstaw prawnych. Ponadto

należy wyraźnie stwierdzić, że powód i pozwany mieli pełne prawo dowodzenia, że

zasady rozliczeń były inne, jak również prowadzenia takich dowodów w odniesieniu

do poszczególnych przedmiotów. W zakresie dotyczącym ustalonych zasad

funkcjonowania związku stron w jego aspekcie majątkowym w skardze kasacyjnej

nie zostały sformułowane żadne konkretne zarzuty. Należy jednocześnie podkreślić,

że w skardze nie został postawiony zarzut naruszenia art. 405 k.c., chociaż ten

przepis stanowił podstawę prawną zaskarżonego wyroku.

Zarzut naruszenia art. 411 k.c. przez jego niezastosowanie został wadliwie

sformułowany, gdyż nie precyzuje jednostki redakcyjnej przepisu, której dotyczy. Z

uzasadnienia zarzutu można wnosić, że skarżący powołuje się na niemożność

żądania zwrotu świadczenia, jeżeli spełniający je wiedział, że nie był do

świadczenia zobowiązany. Wywód w tym zakresie, pozbawiony zresztą pogłębionej

argumentacji prawnej, i oderwany od ustalonego stanu faktycznego, oparty jest na

założeniu, że ze strony pozwanego nastąpiły świadczenia nienależne na rzecz

powoda i że zwrotu tych świadczeń się domaga. Sąd Apelacyjny, odnosząc się do

tej kwestii, podniósł, że świadczenie jest cechą stosunku zobowiązaniowego,

którego istnienia w sprawie nie skonkretyzowano i nie wykazano.

Świadczenie jako zachowanie zmierzające do wykonania zobowiązania,

stanowi jego przedmiot. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 11 września

1997 r., III CKN 162/97 (OSNC 1998, nr 2, poz. 31), w odróżnieniu od innych

przypadków bezpodstawnego wzbogacenia, sytuacje objęte art. 410 § 2 k.c.

zakładają uzyskanie korzyści majątkowej w następstwie świadczenia, czyli

zachowania zmierzającego do wykonania zobowiązania. Jeżeli określone

przesunięcie majątkowe nie jest wynikiem świadczenia, nie powstaje roszczenie o

zwrot nienależnego świadczenia, lecz jedynie o zwrot bezpodstawnego

wzbogacenia na zasadach ogólnych (art. 405-409 k.c.). W ustalonym stanie

faktycznym taka kwalifikacja prawna żądania zwrotu wartości korzyści majątkowej

uzyskanej przez powoda kosztem pozwanego jest prawidłowa. (...)

Z tych względów Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną jako pozbawioną

usprawiedliwionych podstaw (art. 39814

k.p.c.).

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.