Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Uchwała · 19 grudnia 2007 r.

I KZP 38/07

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

UCHWAŁA Z DNIA 19 GRUDNIA 2007 R.

I KZP 38/07

Reguła petryfikacji właściwości sądu, która ma zastosowanie w

związku z wejściem w życie przepisów ustawy z dnia 29 marca 2007 r. o

zmianie ustawy o prokuraturze, ustawy – Kodeks postępowania karnego

oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 64, poz. 432 ze zm.), powoduje, że

sąd właściwy rzeczowo do rozpoznania sprawy według przepisów obowią-

zujących przed zmianą stanu prawnego, zachowuje swą właściwość do za-

kończenia sprawy w danej instancji. Nie ulega także zmianie właściwość

funkcjonalna sądu wyższego rzędu do rozpoznania środka odwoławczego.

Przewodniczący: sędzia SN S. Zabłocki (sprawozdawca).

Sędziowie SN: P. Hofmański, D. Rysińska.

Prokurator Prokuratury Krajowej: A. Herzog.

Sąd Najwyższy – Izba Karna w sprawie Mariana C., po rozpoznaniu,

przekazanego na podstawie 441 § 1 k.p.k. przez Sąd Okręgowy w K., po-

stanowieniem z dnia 25 października 2007 r., zagadnienia prawnego wy-

magającego zasadniczej wykładni ustawy:

„Czy zasada petryfikacji właściwości sądu wyrażona w art. 6a ustawy z

dnia 29 marca 2007 r. o zmianie ustawy o prokuraturze, ustawy – Kodeks

postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 64, poz.

432) obowiązuje także w przypadku uchylenia przez sąd odwoławczy wy-

roku sądu pierwszej instancji w celu ponownego rozpoznania sprawy czy

też dotyczy tylko postępowania pierwszoinstancyjnego zainicjowanego ak-

tem oskarżenia?”

2

u c h w a l i ł udzielić odpowiedzi jak wyżej.

U Z A S A D N I E N I E

Przedstawione Sądowi Najwyższemu w trybie art. 441 § 1 k.p.k. za-

gadnienie prawne wyłoniło się w następującej sytuacji procesowej.

Wyrokiem Sądu Rejonowego w K. z dnia 15 grudnia 2006 r., Marian

C. został uznany za winnego trzykrotnego popełnienia występku określo-

nego w art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k. i ska-

zany na karę łączną 3 lat pozbawienia wolności oraz grzywny w wymiarze

300 stawek dziennych, w wysokości po 50 zł każda.

Od powyższego wyroku apelację wniósł zarówno sam oskarżony, jak

i jego obrońca. Rozpoznając wskazane środki odwoławcze, Sąd Okręgowy

w K. powziął wątpliwość sprowadzającą się do przytoczonego w komparycji

niniejszej uchwały zagadnienia prawnego.

W pierwszej części uzasadnienia postanowienia o wystąpieniu z py-

taniem prawnym Sąd Okręgowy zaznaczył, że dostrzegł istotne racje

przemawiające za uchyleniem zaskarżonego wyroku, wobec konieczności

uzupełnienia materiału dowodowego. W konsekwencji, aktualna staje się

potrzeba określenia sądu, któremu przekazanie sprawy do ponownego

rozpoznania powinno nastąpić, z uwzględnieniem przepisów ustawy z dnia

29 marca 2007 r. o zmianie ustawy o prokuraturze, ustawy – Kodeks po-

stępowania karnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 64, poz. 432).

Przechodząc do zasadniczych wywodów, Sąd występujący z pyta-

niem prawnym wskazał, że powołaną ustawą dokonano nowelizacji m. in.

art. 25 k.p.k., poddając właściwości rzeczowej sądów okręgowych prze-

stępstwa kwalifikowane z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 k.k., a więc ta-

kie, jakiego popełnienie zarzucono Marianowi C. Zdaniem Sądu Okręgo-

3

wego, treść art. 6 ustawy z dnia 29 marca 2007 r. daje podstawy do stwier-

dzenia, że przepis ten nie dotyczy kwestii intertemporalnych w zakresie

właściwości sądu. W orzecznictwie Sądu Najwyższego, którego przykła-

dem jest uchwała z dnia 30 września 1998 r. (I KZP 14/98, OSNKW 1989,

z. 9-10, poz. 42), przyjmuje się bowiem, że przepisy posługujące się – po-

dobnie jak art. 6 ustawy z dnia 29 marca 2007 r. – sformułowaniem „tocze-

nie się postępowania”, nie dotyczą tzw. „elementów statycznych” procesu,

a więc również kwestii właściwości sądu. Skoro tak – wywiódł Sąd Okrę-

gowy w K. – to ustawa z dnia 29 marca 2007 r. zawierała lukę w zakresie

wskazania, jaki sąd jest właściwy rzeczowo w wypadku, gdy sprawa nale-

żąca według znowelizowanych przepisów do właściwości sądu okręgowe-

go, została np. zawieszona przez rozpoznający ją sąd rejonowy. Sąd wy-

stępujący z pytaniem prawnym wskazał na możliwe, rozbieżne sposoby

rozstrzygania pojawiających się na tym tle wątpliwości, poczynając od po-

równań z unormowaniami zawartymi w przepisach wprowadzających Ko-

deks postępowania karnego, poprzez wskazanie na ewentualność stoso-

wania art. 8 ustawy z dnia 29 marca 2007 r., aż po możliwość szerokiej

wykładni pojęcia „toczenie się postępowania”, z odwołaniem się do treści

art. 1 k.p.k.

W ocenie Sądu Okręgowego w K., ustawowym instrumentem rozwi-

kłania wątpliwości interpretacyjnych było wprowadzenie – na mocy ustawy

z dnia 23 sierpnia 2007 r. zmieniającej ustawę o zmianie ustawy o prokura-

turze, ustawy – Kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych

ustaw, Dz. U. z 2007 r. Nr 178, poz. 1250 – przepisu art. 6a. Jak jednak

stwierdził Sąd odwoławczy, nowelizacja sierpniowa rozwiązała kwestię

właściwości sądu tylko częściowo, to jest w stosunku do postępowania

pierwszoinstancyjnego. Wątpliwe jest natomiast nadal to, czy nowy przepis

dotyczy również sytuacji, w których orzeczenie sądu pierwszej instancji zo-

stanie uchylone przez instancję odwoławczą, zwłaszcza, że art. 6a ustawy

4

z dnia 29 marca 2007 r. – inaczej niż jej art. 6 – nie odwołuje się w swojej

treści do stadiów postępowania karnego.

Motywując tę wątpliwość, Sąd Okręgowy odwołał się do uzasadnie-

nia poselskiego projektu ustawy z dnia z dnia 23 sierpnia 2007 r., zgodnie

z którym art. 6a miał w zamierzeniu zapobiec praktykom przekazywania

przez sądy rejonowe spraw będących w toku sądom okręgowym. Jak zau-

waża Sąd odwoławczy, niebezpieczeństwo „wędrówki akt” nie występuje

jednak w wypadku uchylenia wyroku i przekazania sprawy sądowi właści-

wemu do ponownego rozpoznania. Doceniając wagę tego argumentu, jak i

innych racji celowościowych podniesionych w orzecznictwie ukształtowa-

nym przy interpretacji przepisów wprowadzających Kodeks postępowania

karnego, Sąd Okręgowy stwierdza jednak, że wyprowadzone z nich wnio-

ski pozostają w sprzeczności z rezultatami wykładni językowej art. 6a

ustawy z dnia 29 marca 2007 r. W oparciu o tę metodę wykładni można

bowiem utrzymywać, że dla spraw, w których wniesiono akt oskarżenia do

sądu rejonowego przed datą wejścia w życie ustawy z dnia 29 marca 2007

r., sąd ten pozostaje właściwy niezależnie od czasu trwania postępowania.

Prokurator Prokuratury Krajowej w pisemnym stanowisku złożonym

do akt sprawy wniósł o podjęcie uchwały następującej treści:

„Zasada petryfikacji właściwości sądu, określona w art. 6a ustawy z dnia 29

marca 2007 r. o zmianie ustawy o prokuraturze, ustawy – Kodeks postę-

powania karnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 64, poz. 432 ze

zm.), nie obowiązuje w wypadku uchylenia przez sąd odwoławczy wyroku

sądu pierwszej instancji w celu ponownego rozpoznania sprawy.”

Rozstrzygając przedstawione zagadnienie prawne Sąd Najwyższy

zważył, co następuje.

W sprawie niniejszej bez wątpienia istnieją przesłanki do podjęcia

uchwały w trybie art. 441 § 1 k.p.k., albowiem zarówno nieprecyzyjna tech-

nika legislacyjna – którą posłużył się ustawodawca uchwalając ustawę z

5

dnia 29 marca 2007 r. o zmianie ustawy o prokuraturze, ustawy – Kodeks

postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 64, poz.

432), następnie zaś niefortunna próba wyjaśnienia wątpliwości, podjęta w

ustawie z dnia 23 sierpnia 2007 r. zmieniającej wskazaną wyżej ustawę

(Dz. U. Nr 178, poz. 1250), która nie tylko, że powstałych wątpliwości nie

usunęła, ale wręcz je pomnożyła, jak i niespójne wypowiedzi piśmiennictwa

[por. A. Rybak-Starczak: Procedura karna: sądy grają w ping-ponga, a

Sejm partaczy przepis za przepisem, Rzeczpospolita Nr 205(7802) z dnia 3

września 2007 r.; D. Wysocki: Najnowsze zmiany w procedurze karnej:

dwóch prawników – dwie różne oceny, Rzeczpospolita Nr 208(7805) z dnia

6 września 2007 r.], doprowadziły do licznych sprzeczności w orzecznictwie

pomiędzy poszczególnymi okręgami sądów apelacyjnych, a nawet w obrę-

bie właściwości miejscowej tych samych sądów apelacyjnych.

Wszystkie te kłopoty występujące w praktyce orzeczniczej zostały

prawidłowo zdiagnozowane przez Sąd Okręgowy w K., który w układzie

procesowym uprawniającym do sformułowania zagadnienia prawnego

przedstawił je Sądowi Najwyższemu.

Sąd odwoławczy skierował pytanie prawne co do obowiązywania tzw.

reguły petryfikacji właściwości w przypadku uchylenia wyroku i przekazania

sprawy do ponownego rozpoznania w postępowaniu pierwszoinstancyj-

nym, nawiązując jedynie do treści art. 6a, dodanego do ustawy z dnia 29

marca 2007 r. nowelą z dnia 23 sierpnia 2007 r., i niejako przesądzając w

końcowej części swego pytania to, że reguła petryfikacji obowiązuje – i to

właśnie z uwagi na treść art. 6a – w postępowaniu pierwszoinstancyjnym

toczącym się po raz pierwszy, a więc zainicjowanym wniesieniem aktu

oskarżenia. Aby odpowiedź na pytanie przedstawione przez tenże Sąd by-

ła jasna i pełna, niezbędnym będzie uczynienie przedmiotem rozważań w

niniejszej uchwale nie tylko materii, której w sposób ścisły dotyczy przed-

stawione zagadnienie prawne, ale także i materii, o którą Sąd odwoławczy

6

co prawda nie pyta, ale która pozostaje w integralnym związku z tą, która

wzbudziła jego wątpliwości. Takie poszerzenie obszaru analizy prawnej jest

niezbędne także i z tego powodu, że Sąd ten pozostaje w błędzie już co do

samych założeń wyjściowych.

Wskazać zatem wypada, że w niniejszej uchwale Sąd Najwyższy

rozważy kolejno trzy główne zagadnienia.

Po pierwsze, jaki jest charakter działania tzw. przepisów przechod-

nich określonej ustawy, a w szczególności, czy skutki prawne wywołane w

momencie wejścia w życie przepisów przechodnich mogą działać ex tunc.

Zatem, czy w ogóle może wywołać jakieś skutki prawne przepis przechod-

ni, jeśli ustawa, której ma on dotyczyć, weszła w życie już wcześniej na re-

gułach opartych o inne przepisy wprowadzające. W tej części uchwały wy-

jaśniony zostanie charakter przepisu art. 6a noweli sierpniowej, a w szcze-

gólności, czy można mu nadać jakiekolwiek znaczenie normatywne przy

ustalaniu tego, czy i w jakim zakresie reguła petryfikacji właściwości sądu

obowiązuje także i w związku z wejściem w życie ustawy z dnia 29 marca

2007 r.

Po drugie, jaka reguła postępowania została wyrażona w pierwotnym

przepisie przejściowym ustawy z dnia 29 marca 2007 r., to jest w jej art. 6,

oraz jak powinno się rozwiązywać na gruncie prawa procesowego ewentu-

alne wątpliwości powstałe w związku z brakiem precyzyjnej regulacji inter-

temporalnej. W szczególności zaś, jakie względy uznać za priorytetowe

przy usuwaniu kolizji pomiędzy regułą bezpośredniego stosowania ustawy

nowej a zasadą efektywności postępowania.

Wreszcie po trzecie, jaką regułę w zakresie obowiązywania właści-

wości rzeczowej sądów należy przyjąć w związku z wejściem w życie

ustawy z dnia 29 marca 2007 r. oraz jakie stadia postępowania reguła ta

obejmuje.

7

Z trzech powyższych zagadnień najbardziej jednoznacznie rysuje się

to zasygnalizowane w pierwszej kolejności. Należy je omówić w pierwszym

rzędzie także i dlatego, że Sąd odwoławczy właśnie w treści art. 6a noweli

sierpniowej poszukuje argumentów, które miałyby przemawiać nie tylko za

przyjęciem, iż w związku z wejściem w życie ustawy z dnia 29 marca 2007

r. obowiązuje reguła petryfikacji właściwości, ale także i argumentów za

tym, na jakie etapy postępowania reguła ta miałaby rozciągać swe działa-

nie. Tymczasem, jasno należy stwierdzić, że art. 6a nie ma żadnego zna-

czenia normatywnego w tym sensie, że nie może stanowić on podstawy

prawnej dla podejmowania decyzji procesowych w przedmiocie właściwo-

ści sądów w związku z wejściem w życie przepisów ustawy z dnia 29 mar-

ca 2007 r. O tym, że nie mógł on stanowić takiej podstawy prawnej w okre-

sie od dnia 12 lipca 2007 r. (to jest od dnia wejścia w życie przepisów

ustawy z dnia 29 marca 2007 r.) do dnia 27 września 2007 r. (to jest do

dnia wejścia w życie przepisów nowelizacyjnych) przesądza już sam fakt,

że w tym okresie przepis ten w ogóle nie obowiązywał. Istotniejsze jest za-

tem wyjaśnienie, dlaczego przepisowi art. 6a także i od dnia 27 września

2007 r. nie można nadawać charakteru normatywnego. Otóż, rozwiązania

intertemporalne zawarte w ustawie z dnia 29 marca 2007 r. z momentem

wejścia w życie tejże ustawy, to jest z dniem 12 lipca 2007 r., zadecydowa-

ły zarówno o tym, według jakich reguł i do jakiego etapu mają toczyć się

postępowania, w których przed dniem jej wejścia w życie rozpoczęto roz-

prawę główną, o tym, jakie reguły dotyczą skuteczności czynności proce-

sowych dokonanych przed dniem wejścia przepisów tej ustawy, jak i o tym,

jak należy określać po wejściu w życie przepisów tej ustawy właściwość

sądów. Jednakże na skutek zastosowania nieprecyzyjnej techniki legisla-

cyjnej ta ostatnia kwestia wzbudziła liczne wątpliwości. Jak wynika z uza-

sadnienia projektu ustawy nowelizacyjnej z dnia 23 sierpnia 2007 r. (zob.

druk nr 2033 Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej V kadencji), intencją uchwa-

8

lenia tej ustawy było jedynie usunięcie tych wątpliwości, a nie zmiana stanu

normatywnego wprowadzonego ustawą z dnia 29 marca 2007 r. Tak więc,

sam ustawodawca uznał, że przepis art. 6a noweli sierpniowej, mający kla-

syczny charakter przepisu przechodniego, nie może działać ex tunc, skoro

zmiany w zakresie właściwości, wywołane wejściem w życie przepisów

ustawy z dnia 29 marca 2007 r., nastąpiły już w dniu 12 lipca 2007 r. Gdyby

zatem ustawodawca zamierzał w sposób odmienny, niż nastąpiło to we

wskazanym wyżej dniu 12 lipca 2007 r., uregulować kwestię właściwości

sądów, powinien znowelizować nie treść przepisów wprowadzających

ustawę z dnia 29 marca 2007 r., ale treść przepisów Kodeksu postępowa-

nia karnego dotyczących właściwości sądów. Nie jest zatem zasadny po-

gląd, że wszystkie opisane wyżej zawirowania normatywne wywarły ten

skutek, iż odmiennie kształtowała się właściwość rzeczowa sądów w okre-

sie od dnia 12 lipca 2007 r. do dnia 27 września 2007 r., a odmiennie po

tym dniu, albowiem „rolą art. 6a jest (…) przywrócenie, a następnie utrzy-

manie właściwości rzeczowej sądów rejonowych” (tak np. P. Pratkowiecki:

Problem petryfikacji właściwości rzeczowej sądu w świetle nowelizacji

przepisów k.p.k. z lipca 2007 r. – artykuł złożony i zakwalifikowany do dru-

ku w Przeglądzie Sądowym). Jak już to bowiem stwierdzono, efekt rzeko-

mego „przywrócenia” właściwości sądów rejonowych mógłby zostać osią-

gnięty jedynie w drodze ponownej nowelizacji art. 25 k.p.k. i uchwalenia dla

tak dokonanej nowelizacji odrębnego przepisu przechodniego. Zatem,

ustawę z dnia 23 sierpnia 2007 r. można uznać co najwyżej za nieudolną

próbę bardziej precyzyjnego wyrażenia już wcześniej (a więc w ustawie z

dnia 29 marca 2007 r.) określonej reguły petryfikacji właściwości. Można

więc, jak to czynią niektórzy, przyjąć, że uchwalenie przepisu art. 6a miało

charakter „interpretacyjny”, a nie normatywny. Jeśli jednak tak, to zabieg

legislacyjny podjęty w dniu 23 sierpnia 2007 r. należy ocenić w sposób wy-

soce krytyczny, albowiem nie jest rzeczą ustawodawcy uchwalanie przepi-

9

sów, które nie mają charakteru normatywnego. Gdyby z przepisów ustawy,

która weszła w życie w dniu 12 lipca 2007 r., należało w drodze interpreta-

cji wyprowadzić wniosek, że nie przewidziano w nich reguły petryfikacji

właściwości sądów, uchwalenie „zmiany” takiej, jak wprowadzona w art. 6a

i tak nie miałoby żadnej mocy „sprawczej” i należałoby przyjąć, że noweli-

zacja ta nie wywołuje żadnych skutków prawnych. Jeśli zaś wyprowadzenie

wniosku interpretacyjnego w kwestii działania takiej reguły bez odwołania

się do treści art. 6a i tak było możliwe, nowelizacja była zbędna. Ten kryty-

cyzm jest tym bardziej uzasadniony, że treść art. 6a wzbudziła w orzecznic-

twie kolejne wątpliwości, błędnie bowiem próbuje się wysnuwać wnioski

porównując treść tego przepisu z treścią art. 6 ustawy z dnia 29 marca

2007 r. Należy zatem zamknąć tę część rozważań dwoma wnioskami

związanymi z wykazaniem, że przepis art. 6a nie ma charakteru normatyw-

nego. Po pierwsze, że decyzja interpretacyjna co do tego, czy w związku z

wejściem w życie ustawy z dnia 29 marca 2007 r. nastąpiła petryfikacja

właściwości rzeczowej sądów, powinna zapaść bez odwoływania się do

treści przepisu art. 6a, jako podstawy prawnej tego ustalenia. Po drugie, że

treść przepisu art. 6a nie może także służyć za punkt odniesienia przy wy-

kładni, jakie etapy postępowania są objęte ewentualną petryfikacją.

Przechodząc do omówienia drugiego z zagadnień wyróżnionych jako

wiodące, należy na wstępie rozstrzygnąć, czy także i na gruncie ustawy z

dnia 29 marca 2007 r. uznać należy, że pojęcie „postępowanie toczy się”

oraz pojęcia zbliżone, np. „sprawy (…) toczą się” (użyte w art. 6), obejmuje

jedynie tzw. „kinetykę” procesu, to jest tok i tryb postępowania, czy też

trzeba mu nadać znaczenie szersze, obejmujące również materię związaną

z tzw. „statyką” procesu, a więc także i problematykę właściwości sądu.

Gdyby bowiem założyć poprawność tego drugiego wariantu rozumowania,

zarówno odpowiedź na pytanie „czy”, jak i odpowiedź na pytanie „na jakim

etapie postępowania”, w kontekście petryfikacji właściwości rysowałaby się

10

zupełnie jednoznacznie, zgodnie z brzmieniem przepisu art. 6 ustawy.

Rzecz jednak w tym, że musiałyby istnieć jakieś istotne racje normatywne,

w odwołaniu do których można byłoby przyjąć, że interpretacja przyjęta w

uchwale składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 30 września 1998 r., I

KZP 14/98 (OSNKW 1998, z. 9-10, poz. 42) nie jest poprawna albo, że w

nowym kontekście normatywnym straciła swą aktualność. Przypomnijmy,

że we wskazanej uchwale składu powiększonego, Sąd Najwyższy interpre-

tując przepis analogiczny w swej treści do art. 6 ustawy (pomijając, rzecz

jasna, kwestię stylizacji), a to art. 8 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. –

Przepisy wprowadzające Kodeks postępowania karnego (Dz. U. Nr 89,

poz. 556 ze zm.), wyjaśnił, iż określenie w nim użyte „postępowanie toczy

się według przepisów (…) postępowania karnego” nie odnosi się do wła-

ściwości sądu, lecz do innych przepisów dotyczących „toczenia się” postę-

powania, natomiast właściwości sądu dotyczy wyłącznie art. 7 tychże prze-

pisów wprowadzających. Tam też po raz pierwszy w orzecznictwie w tak

wyraźnej formie wskazano na różnice w znaczeniu przepisów dotyczących

„kinetyki” i „statyki” procesu i wykazano, że w zakresie owej „statyki”, a w

szczególności w związku z uregulowaniem właściwości rzeczowej sądów,

ratio legis przepisów intertemporalnych ukierunkowane jest na „wyłączenie

różnorakich negatywnych konsekwencji, jakie w związku ze zmianą wła-

ściwości dokonaną w nowym kodeksie pociągałaby za sobą «wędrówka»

spraw między sądami rejonowymi i wojewódzkimi.”. Bardzo silnie zaakcen-

towano też, że „ze względu na znaczenie zasady rozpoznawania spraw

karnych przez sąd wyznaczony w ustawie niepodobna akceptować wy-

kładni, w świetle której o tym, jaki sąd jest właściwy do rozpoznania spra-

wy, mogłyby decydować różne «manewry» uczestników procesu”. Wpraw-

dzie w związku z wejściem w życie ustawy z dnia 29 marca 2007 r. sytua-

cja jest nieco odmienna, bowiem nowela ta nie zawiera odpowiednika art. 7

przepisów wprowadzających Kodeks postępowania karnego, niemniej jed-

11

nak zawarta w treści przywołanej uchwały wykładnia pojęcia „postępowanie

toczy się”, zdaniem składu orzekającego podejmującego niniejszą uchwa-

łę, nie straciła swej aktualności. Przemawia za tym szereg argumentów. Po

pierwsze, taka sama zmiana kontekstu normatywnego, jaką wskazano wy-

żej, miała miejsce już w momencie wejścia w życie ustawy z dnia 10 stycz-

nia 2003 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania karnego, ustawy –

Przepisy wprowadzające Kodeks postępowania karnego, ustawy o świadku

koronnym oraz ustawy o ochronie informacji niejawnych (Dz. U. Nr 17, poz.

155), której art. 5 stanowił odpowiednik zarówno art. 6 ustawy z dnia 29

marca 2007 r., jak i art. 8 przepisów wprowadzających Kodeks postępowa-

nia karnego, a która również nie zawierała odpowiednika art. 7 przepisów

przechodnich do k.p.k. Pomimo tego w postanowieniu z dnia 3 kwietnia

2006 r., II KK 157/05 (OSNKW 2006, z. 6, poz. 58), wprawdzie w odniesie-

niu do innej kwestii (nie właściwości, ale obsady sądu), Sąd Najwyższy

stwierdził, że „użyte w art. 5 ustawy z dnia 10 stycznia 2003 r. o zmianie

ustawy – Kodeks postępowania karnego, ustawy – Przepisy wprowadzają-

ce Kodeks postępowania karnego, ustawy o świadku koronnym oraz usta-

wy o ochronie informacji niejawnych (Dz. U. Nr 17, poz. 155) określenie, że

w sytuacjach opisanych w tym przepisie «postępowanie toczy się według

przepisów tej ustawy» nie odnosi się do obsady sądu”, wywodząc w uza-

sadnieniu tego judykatu zarówno to, że „przepisy regulujące skład sądu

wiążą się niewątpliwie ze «statyką» procesu”, jak i to, że istotne racje

wskazane w uchwale składu 7 sędziów nie uległy dewaluacji pomimo

zmiany kontekstu normatywnego. Racje te zachowały, z kolei, w pełni ak-

tualność na gruncie zmian nowelizacyjnych z dnia 29 marca 2007 r. Raz

jeszcze przypomnieć zatem należy, że w art. 8 przepisów wprowadzają-

cych Kodeks postępowania karnego, podobnie jak w art. 5 noweli z dnia 10

stycznia 2003 r. oraz właśnie w art. 6 noweli z dnia 29 marca 2007 r. mowa

jest jedynie o tych przepisach procesowych, według których „postępowanie

12

toczy się”. Zważywszy, że przepisy te pozostały ściśle powiązane z roz-

prawą główną, a to z jej „rozpoczęciem”, zasadne jest stwierdzenie, iż cho-

dzi tu jedynie o stosowanie przepisów ściśle związanych z tokiem postę-

powania w ramach rozprawy głównej. Zakładając konsekwencję terminolo-

giczną związaną z postulowaną racjonalnością ustawodawcy, przyjąć trze-

ba, że gdyby ustawodawcy chodziło o to, aby w sytuacjach wymienionych

w art. 6 noweli z dnia 29 marca 2007 r. stosować wszystkie przepisy, a nie

tylko dotyczące „toczenia się postępowania”, a więc także przepisy doty-

czące statyki procesu, to użyłby on jednoznacznego określenia, identycz-

nego z występującym w art. 8 tejże ustawy, a mianowicie, że „stosuje się

(tę) ustawę” (por. z argumentacją, do której odwołano się zarówno we

wskazanym wyżej postanowieniu SN z dnia 3 kwietnia 2006 r., jak i w uza-

sadnieniu uchwały SN z dnia 21 października 2003 r., I KZP 27/03,

OSNKW 2003, z. 11-12, poz. 90).

O tym, że art. 6 ustawy wskazuje, najkrócej rzecz ujmując, to „jak są-

dzić”, a nie „kto ma sądzić” (a więc jaki sąd i przy jakiej obsadzie), prze-

mawia zresztą nie tylko to, że także i w omawianym w niniejszej uchwale

kontekście normatywnym dyspozycja analizowanego przepisu została ści-

śle powiązana z rozprawą główną, ale także i to, że niewiele warta byłaby

taka petryfikacja właściwości rzeczowej sądów rejonowych, która – w

związku z treścią art. 6 – upadałaby po podjęciu m. in. decyzji o odroczeniu

rozprawy, co jest w praktyce orzeczniczej zjawiskiem bardzo częstym i po-

zwalającym na nieograniczone wręcz pole ewentualnych manipulacji nie

tylko ze strony sądu (chcącego np. „pozbyć się” rozpoczętej, a pracochłon-

nej sprawy), ale przede wszystkim stron procesowych (chcących – z róż-

nych powodów – dokonania już nie tylko zmiany składu, ale i właściwości

sądu).

Nie jest również prawdziwy argument, że przy ograniczeniu pola

działania art. 6 ustawy z dnia 29 marca 2007 r. wyłącznie do „kinetyki” pro-

13

cesu, powiązanej z rozprawą główną, przepis ten byłby – z uwagi na za-

kres zmian dokonanych tą nowelą – tzw. normą pustą. Zważyć bowiem na-

leży, że w art. 2 pkt 26 analizowanej ustawy nowelizacyjnej dokonano

istotnej zmiany art. 469 k.p.k., dotyczącej stosowania trybu uproszczonego.

Zgodnie z dotychczasowym brzmieniem przepisu sąd rozpoznawał sprawę

w trybie uproszczonym także wówczas, gdy z przyczyn wskazanych w art.

325i § 1 in fine k.p.k., postępowanie przygotowawcze zakończono w formie

śledztwa. Po noweli z marca 2007 r. (zmiany w art. 469 k.p.k. oraz zmiany

w art. 325i § 1 k.p.k.) tryb uproszczony dopuszczalny jest jedynie w spra-

wie, w której było prowadzone dochodzenie. Tak więc, jedynie rozwiązanie

przewidziane w art. 6 ustawy zdolne jest zapobiec temu, aby w sprawach,

w których rozprawę główną rozpoczęto przed dniem 12 lipca 2007 r. i pro-

wadzono postępowanie uproszczone pomimo zakończenia postępowania

przygotowawczego w formie śledztwa, nie było konieczne po tej dacie do-

konywanie przez sąd zmiany trybu procedowania na zwyczajny z wszyst-

kimi tego konsekwencjami, np. brakiem możliwości zastosowania art. 477

k.p.k., obliczaniem długości okresu dopuszczalnej przerwy w rozprawie, itp.

(te dwa ostatnie uwarunkowania prawidłowo dostrzegł P. Pratkowiecki w

powołanym artykule).

Jeśli zatem tzw. reguła petryfikacji właściwości sądu nie może być na

gruncie ustawy z dnia 29 marca 2007 r. wywiedziona z treści jej art. 6, al-

bowiem reguły określone w tym przepisie dotyczą jedynie tzw. „kinetyki”

procesu, należy – wobec braku w tej ustawie odpowiednika art. 7 przepi-

sów wprowadzających Kodeks postępowania karnego – zadać pytanie, czy

przypadkiem, co do właściwości, przepisy tej ustawy nie „złapały w locie”

wszystkich układów procesowych, nakazując – niezależnie od etapu i sta-

dium zaawansowania postępowania – dokonać przekazania sprawy sądo-

wi określonemu w art. 25 k.p.k. w nowym jego brzmieniu. Ujmując zaś pro-

blem od drugiej strony: czy możliwe i zasadne jest dokonanie wykładni, w

14

myśl której reguła petryfikacji właściwości sądu ma zastosowanie także w

związku z wejściem w życie przepisów ustawy z dnia 29 marca 2007 r.,

pomimo tego, że ustawa ta nie zawiera odpowiednika art. 7 przepisów

wprowadzających Kodeks postępowania karnego, a co więcej – pomimo

tego, że art. 8 noweli marcowej nakazuje w razie wątpliwości, czy stosować

prawo dotychczasowe, czy przepisy tejże ustawy, stosować ustawę, a więc

prawo „nowe”. Trudności interpretacyjne pogłębia to, że na gruncie analo-

gicznych rozwiązań normatywnych występujących w przeszłości nie osią-

gnięto jednolitości poglądów. W tym kontekście należy zwrócić uwagę na

to, że także obszerna nowela do Kodeksu postępowania karnego z dnia 10

stycznia 2003 r., dokonująca zmian w zakresie właściwości rzeczowej (i to

„w obu kierunkach”), nie była opatrzona przepisem przechodnim stanowią-

cym odpowiednik art. 7 p.w. k.p.k., a co więcej, brzmienie jej art. 5 stanowi-

ło wierny odpowiednik art. 6 ustawy z dnia 29 marca 2007 r., zaś art. 9 no-

weli styczniowej z 2003 r. stanowił wierny odpowiednik art. 8 noweli mar-

cowej z 2007 r. Część sądów przyjmowała, że w sytuacji, gdy art. 5 ustawy

z dnia 10 stycznia 2003 r. nie dotyczy kwestii właściwości, zaś nowela ta

nie zawiera odpowiednika art. 7 p.w. k.p.k. – ustalanie właściwości powinno

po wejściu w życie tej noweli odbywać się poprzez bezpośrednie stosowa-

nie art. 25 w nowym brzmieniu, niezależnie od etapu postępowania (zob.

np. wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 24 września 2003 r., II

AKa 204/03, OSA 2004, z. 4, poz. 22). Część sądów przyjmowała jednak w

ślad za poglądem wyrażonym w doktrynie (zob. P. Hofmański, E. Sadzik,

K. Zgryzek: Kodeks postępowania karnego. Komentarz, t. I, wyd. 3, War-

szawa 2007, s. 210 – 211), że pomimo tego, iż w noweli styczniowej za-

brakło przepisu będącego odpowiednikiem art. 7 p.w. k.p.k., uznać jednak

należy – z odwołaniem się do wykładni funkcjonalnej – że także z wejściem

w życie tej noweli doszło do petryfikacji właściwości rzeczowej, z tą jednak

różnicą, iż elementem rozstrzygającym o takiej petryfikacji miało być roz-

15

poczęcie przed dniem 1 lipca 2003 r. (a więc przed wejściem w życie no-

weli styczniowej) rozprawy głównej.

Rozstrzygając to ostatnie zagadnienie, w pierwszej kolejności należy

wskazać, że rozwiązania prawa intertemporalnego w zakresie materii pro-

cesowej mogą odwoływać się do dwóch reguł, a mianowicie albo do reguły

bezpośredniego stosowania ustawy nowej (nazywanej też często w obie-

gowym języku praktyków regułą „chwytania w locie” przez nowe przepisy

określonych zdarzeń i stanów procesowych) albo do reguły dalszego obo-

wiązywania dawnego prawa (nazywanej w tym samym języku regułą „pe-

tryfikacji” określonych zdarzeń i stanów procesowych, przy czym w wypad-

ku odwołania się do tej ostatniej reguły dodatkowym problemem interpreta-

cyjnym może być to, na jakich etapach dalszego procedowania owa petry-

fikacja będzie obowiązywała). Nic nie stoi, rzecz jasna, na przeszkodzie,

aby na gruncie tej samej ustawy niektóre zdarzenia i stany procesowe

poddane zostały działaniu jednej z tych reguł, zaś inne – drugiej z nich.

Pożądany stan precyzji legislacyjnej ustawodawca zapewnia wówczas, gdy

przepisy przechodnie wchodzącego w życie aktu prawnego, po zastoso-

waniu metody wykładni językowej, pozwalają na udzielenie jednoznacznej

odpowiedzi na pytanie, jakie zdarzenia i stany procesowe oceniać należy w

świetle każdej z powyższych reguł. W ustawie z dnia 29 marca 2007 r. taką

jednoznaczność ustawodawca zapewnił, jak to już wyżej wskazano, jedynie

w odniesieniu do tych znowelizowanych przepisów, które regulują tzw. „ki-

netykę” procesu, odwołując się w art. 6 do reguły ograniczonej (albowiem

obowiązującej jedynie do końca postępowania w danej instancji), a nadto i

bardzo niestabilnej (niweczonej bowiem ziszczeniem się któregokolwiek z

warunków przewidzianych w drugiej części przepisu) petryfikacji. Nie ozna-

cza to jednak, że – w drodze rozumowania niejako z przeciwieństwa – na-

leży przyjąć, iż w odniesieniu do znowelizowanych przepisów regulujących

tzw. „statykę” procesu, w szczególności zaś kwestię właściwości sądu,

16

ustawodawca jednoznacznie opowiedział się za działaniem reguły bezpo-

średniego stosowania ustawy nowej. Absolutną jednoznaczność zapewnia-

łoby jedynie zamieszczenie w noweli z marca 2007 r. przepisu stanowiące-

go, że jeżeli na podstawie przepisów tej ustawy nastąpiła zmiana właści-

wości sądu, stosuje się przepisy ustawy nowej (czy też przepisu zbliżonego

w treści). Tymczasem, w kwestii regulacji dotyczących właściwości sądu

nie zawarto ani takiego rozstrzygnięcia, ani rozstrzygnięcia przeciwnego,

opowiadającego się za zastosowaniem w tej sferze reguły petryfikacji (np.

zbliżonego w treści do art. 7 przepisów wprowadzających Kodeks postę-

powania karnego). Pozwala to na stwierdzenie, że w tym zakresie istnieje

stan luki regulacyjnej.

Powyższa konstatacja nakazuje z kolei rozstrzygnąć, czy w wypadku

stwierdzenia luki regulacyjnej nie należy odwołać się do treści art. 8 noweli,

uznając, że ponieważ w analizowanym zakresie istnieje wątpliwość, czy

stosować prawo dotychczasowe, czy przepisy nowelizacji marcowej, zatem

należy stosować tę ostatnią ustawę. Decyzja taka byłaby jednak przed-

wczesna, albowiem stan wątpliwości, o którym mowa w art. 8 noweli, nie

powinien być stwierdzany przed zbadaniem, czy wątpliwości tych nie da się

i nie należy usunąć, przy odwołaniu się do innych, znanych teorii prawa,

metod wykładni, w tym wykładni celowościowej i reguł dotyczących wypeł-

niania luk w drodze analogii. Zabieg powyższy byłby niedopuszczalny je-

dynie w wypadku stwierdzenia, że dostrzeżona luka jest luką aksjologiczną,

to znaczy w sytuacji, gdy ustawodawca celowo nie uregulował analizowa-

nej kwestii, gdyż w takiej sytuacji brak regulacji musi być poczytywany za

regulację negatywną (por. L. Morawski: Wykładnia w orzecznictwie sądów.

Komentarz, Toruń 2002, s. 193). Przyjęcie tego ostatniego założenia było-

by jednak możliwe tylko wówczas, gdyby należało bez wątpienia stwierdzić,

że brak umieszczenia w noweli marcowej regulacji przechodniej dotyczącej

przepisów z zakresu tzw. „statyki” procesu był świadomą decyzją ustawo-

17

dawcy, zmierzającą do poddania tej sfery działaniu reguły bezpośredniego

stosowania ustawy nowej. O tym zaś, że tak nie było, najwymowniej świad-

czy podjęcie owej nieudolnej próby ratunkowej, w postaci uchwalenia „no-

weli do noweli”, w tym celu, aby ujawnić zamierzenie wręcz przeciwne, ma-

jące przyświecać ustawodawcy, a mianowicie objęcia także i kwestii wła-

ściwości sądu regułą dalszego obowiązywania dawnego prawa, a więc w

istocie regułą petryfikacji.

Powrócić zatem wypada do pytania, czy bez bezpośredniego odwo-

ływania się do treści art. 6a, ale pamiętając o jego wskazanym i wykorzy-

stanym wyżej znaczeniu interpretacyjnym, można uzasadnić, że ustawa z

dnia 29 marca 2007 r. w jej pierwotnym brzmieniu także kwestię ustalania

właściwości sądu poddawała regule petryfikacji, nie zaś regule bezpośred-

niego działania ustawy nowej. W świetle tego, co zostało wyjaśnione we

wcześniejszych fragmentach niniejszej uchwały, jest rzeczą oczywistą, że

przepis art. 7 przepisów wprowadzających Kodeks postępowania karnego

nie może mieć w związku z wejściem w życie ustawy z dnia 29 marca 2007

r. bezpośredniego zastosowania, albowiem – jako przepis intertemporalny

– „wyczerpał on swoją moc” z dniem wejścia w życie tej ustawy, którą

wprowadzał, a więc z dniem wejścia w życie Kodeksu postępowania kar-

nego z 1997 r. Tak więc ustalanie właściwości sądu z bezpośrednim odwo-

łaniem się do tego właśnie przepisu możliwe jest, co prawda, także i dzi-

siaj, ale jedynie w odniesieniu do tej nielicznej, a być może w ogóle nieist-

niejącej już, puli spraw, w których akt oskarżenia wniesiony został przed

dniem 1 września 1998 r. Nie oznacza to jednak, że treść przepisu art. 7

p.w. k.p.k. należy uznać za całkowicie obojętną dla zagadnienia rozstrzy-

ganego w niniejszej uchwale. O ile bowiem przepis ten nie może mieć na

gruncie przepisów ustawy z dnia 29 marca 2007 r. zastosowania bezpo-

średniego, o tyle jego treść może służyć do wyprowadzania wniosków in-

terpretacyjnych w drodze wykładni prowadzonej per analogiam. Jest zaś

18

ona uprawniona z uwagi na stwierdzony stan luki regulacyjnej i wykazanie,

że luka ta nie ma charakteru aksjologicznego. Zdaniem Sądu Najwyższe-

go, bardzo silne racje celowościowe przemawiają za sięgnięciem, przy do-

konywaniu zasadniczej wykładni przepisów intertemporalnych ustawy z

dnia 29 marca 2007 r., właśnie do analogii z art. 7 przepisów wprowadza-

jących Kodeks postępowania karnego. Nie ma potrzeby przeprowadzania

szerszego wywodu dla wykazania, że to przede wszystkim względy celo-

wościowe, związane z zasadą efektywności postępowania, zadecydowały

o odwołaniu się przez ustawodawcę w zakresie „kinetyki” procesu do co

prawda ograniczonej, ale jednak pozwalającej na zapewnienie względnej

ciągłości procesów będących w toku, reguły dalszego obowiązywania

dawnego prawa – zarówno na gruncie przepisów wprowadzających Ko-

deks postępowania karnego (art. 8), jak i na gruncie kolejnych nowel, w

tym także i noweli styczniowej z 2003 r. (art. 5), jak i noweli marcowej z

2007 r. (art. 6). Zważyć zatem należy, że te same cele – wzgląd na efek-

tywność postępowania – przeciwstawiają się przyjęciu odmiennej reguły, to

jest bezpośredniego stosowania ustawy nowej, w przypadku przepisów do-

tyczących właściwości. Należy mieć w polu widzenia to, że w wypadku

przyjęcia, iż zmiany właściwości podporządkowane są regule bezpośred-

niego stosowania ustawy nowej, w istocie zmiany te działałyby – z wyłą-

czeniem pewnych etapów procedowania, do której to kwestii wypadnie po-

wrócić w końcowej części uchwały – w ten sposób, że wiele, niejednokrot-

nie bardzo zaawansowanych postępowań, musiałoby zostać „cofniętych”

do wcześniejszej fazy. Dlatego też na gruncie przepisów wprowadzających

Kodeks postępowania karnego reguła petryfikacji znalazła w tym zakresie

szersze nawet zastosowanie niż w odniesieniu do przepisów z zakresu „ki-

netyki” postępowania. Racje te nie uległy przewartościowaniu także i po

wejściu w życie noweli z dnia 29 marca 2007 r. W rezultacie, poprzez za-

stosowanie analogii do art. 7 p.w. k.p.k., można i należy przyjąć, że także

19

kwestia właściwości sądu poddana została w dniu wejścia w życie tej usta-

wy regule dalszego obowiązywania dawnego prawa, pomimo tego, że re-

guła petryfikacji nie została w przepisach ustawy marcowej jednoznacznie

wyrażona w odniesieniu do znowelizowanych przepisów dotyczących „sta-

tyki” procesu.

Na koniec, i tym razem już w ścisłym nawiązaniu do treści przedsta-

wionego pytania prawnego, rozstrzygnąć należy, na jakich etapach postę-

powania w odniesieniu do kwestii właściwości sądu winna działać reguła

dalszego obowiązywania dawnego prawa. Rozwiązując ten problem na

gruncie przepisów ustawy z dnia 29 marca 2007 r. przede wszystkim nie

można uznać, że punktem odniesienia prowadzonej wykładni jest treść jej

art. 6a. Skoro, jak wywiedziono w pierwszej części niniejszej uchwały,

przepis ten nie ma charakteru normatywnego, zatem nie należy odwoływać

się do argumentu, że to jego wykładnia językowa przemawia za poglądem,

iż reguła petryfikacji nie doznaje żadnych ograniczeń, jeśli tylko akt oskar-

żenia został wniesiony przed wejściem w życie ustawy nowelizacyjnej. Za

właściwy punkt odniesienia do określenia etapu, na jakim powinna działać

reguła petryfikacji, należy zatem, także i na gruncie przepisów noweli z

dnia 29 marca 2007 r., uznać te wszystkie elementy, które brane były pod

uwagę przy rozstrzyganiu tożsamej kwestii na gruncie stanu normatywne-

go, do którego odwołano się przy prowadzeniu wykładni z analogii co do

samego objęcia kwestii „statyki” procesu regułą petryfikacji. Najkrócej rzecz

ujmując można byłoby zatem stwierdzić, że ograniczenie reguły bezpo-

średniego stosowania ustawy nowej powinno działać na tych etapach po-

stępowania, na jakich reguła ta wywrzeć może omówiony wyżej, wysoce

dysfunkcjonalny efekt.

Zatem w orzecznictwie prawidłowo wskazano, że z chwilą zakończe-

nia postępowania w danej instancji ustają wszelkie zagrożenia dla efek-

tywności postępowania związane ze stosowaniem reguły bezpośredniego

20

stosowania nowego prawa, a więc tracą rację bytu argumenty przemawia-

jące za stosowaniem reguły petryfikacji właściwości. Na gruncie stanu

prawnego powstałego po wejściu w życie przepisów nowego Kodeksu po-

stępowania karnego, pierwszy względy te dostrzegł i prawidłowo uwzględ-

nił Sąd Apelacyjny w Warszawie, stwierdzając w wyroku z dnia 24 września

1999 r., II Akz 362/99, OSA 2000, z. 3, poz. 21, że „w przypadku uchylenia

wyroku sądu pierwszej instancji w celu ponownego rozpoznania sprawy,

sąd odwoławczy ma obowiązek zbadania, czy obowiązująca – według Ko-

deksu postępowania karnego z 1969 r. – w czasie rozpoznania sprawy

właściwość rzeczowa sądu nie uległa zmianie w myśl przepisów obecnie

obowiązującego Kodeksu postępowania karnego z 1997 r., a jeśli tak, to

winien przekazać sprawę do rozpoznania sądowi, nie poprzednio, a obec-

nie właściwemu”. W uzasadnieniu tego orzeczenia zasadnie pogląd ten

powiązano z zasadą „stadialności”, która obowiązuje w procedurze karnej

(por. M. Cieślak: Polska procedura karna, Warszawa 1971, s. 52 i n.), która

to zasada – dzieląc postępowanie karne na poszczególne etapy, stadia i

podstadia – wiąże zarówno z ich początkiem, jak i ich zakończeniem okre-

ślone skutki prawne. W ten sposób zasada „stadialności” dotyczy również

postępowania przed uprawomocnieniem się wyroku. Sąd ten zwrócił też

uwagę na to, że aczkolwiek wyrok sądu drugiej instancji, uchylający orze-

czenie pierwszoinstancyjne, nie może być traktowany jak akt oskarżenia

inicjujący postępowanie jurysdykcyjne, z czym art. 7 p.w. k.p.k. wiązał

skutki dla ustaleń w kwestii właściwości rzeczowej, jednakże jednocześnie

nie ulega wątpliwości, iż wyrok ten inicjuje na nowo pierwszoinstancyjne

rozpoznanie sprawy (po zakończeniu pierwszych dwóch etapów – główne-

go i odwoławczego – tego postępowania). Szczególnego podkreślenia

wymaga to, że owo „nowe” rozpoznanie sprawy następuje jedynie w grani-

cach, w jakich nastąpiło przekazanie, a przy tym może być ono nadto zde-

terminowane wiążącymi wskazówkami sądu odwoławczego co do dalszego

21

postępowania i wiążącymi zapatrywaniami prawnymi (art. 442 § 1 i § 3

k.p.k.). W rezultacie, nie ma racjonalnych powodów, aby w tym właśnie

momencie zaniechać ponownego rozważenia kwestii właściwości rzeczo-

wej, zgodnie z brzmieniem już nowych przepisów. Sąd ten prawidłowo też

dostrzegł, że ratio legis unormowania przyjętego w art. 7 p.w. k.p.k., które

sprowadza się do uniemożliwienia „manewrowania” sprawami oczekujący-

mi, bądź będącymi w toku – poprzez ich przekazywanie między sądami re-

jonowymi i okręgowymi w związku ze zmianą właściwości, co pociągałoby

nieuzasadnioną „wędrówkę” spraw – niejako upada na etapie drugo-

instancyjnego rozpoznania sprawy, kiedy konsekwencją uchylenia wyroku

jest podjęcie decyzji typu praworządnościowego, jaką stanowi przekazanie

sprawy do ponownego rozpoznania właściwemu sądowi. Podobną argu-

mentację zaprezentował Sąd Najwyższy uzasadniając wyrok z dnia 14 lu-

tego 2001 r., V KKN 368/00 (OSNKW 2001, z. 3-4, poz. 26), w którego te-

zie trzeciej stwierdzono, że „zasada petryfikacji właściwości sądu, określo-

na w art. 7 przepisów wprowadzających Kodeks postępowania karnego,

nie obowiązuje w wypadku uchylenia przez sąd odwoławczy wyroku sądu

pierwszej instancji w celu ponownego rozpoznania sprawy, a tym bardziej

w wypadku uchylenia wyroku sądu pierwszej instancji przez sąd kasacyjny

po wzruszeniu prawomocności wyroku”. Sąd Najwyższy wskazał przy tym,

że także odwołanie się do wykładni językowej prowadzi do analogicznego

wniosku, jak zastosowanie wykładni celowościowej. Skoro bowiem skutki

działania tej regulacji ustawodawca związał na gruncie art. 7 p.w. k.p.k. z

wniesieniem aktu oskarżenia, co w oczywisty sposób łączy się z rozpozna-

niem sprawy przez sąd pierwszej instancji, to uprawnione jest stwierdzenie,

że także wykładnia werbalna pozwala na przyjęcie, iż tylko do postępowa-

nia zakończonego wyrokiem po wniesieniu aktu oskarżenia, a więc jedynie

do postępowania pierwszoinstancyjnego, ogranicza się regulacja art. 7 p.w.

k.p.k. Najwyższa instancja sądowa w przywoływanym orzeczeniu bardzo

22

silny akcent położyła także i na to, że interpretacja odmienna powodowała-

by nieuzasadnione żadnymi racjonalnymi względami przedłużenie stanu

przejściowego, polegającego na jednoczesnym funkcjonowaniu dwóch

procedur w zakresie właściwości rzeczowej sądów, zaś szczególny ana-

chronizm takiej sytuacji dałby się obserwować, np. w wypadku uchylenia

wyroku po wielu latach, w wyniku uwzględnienia nadzwyczajnego środka

odwoławczego. Do identycznych motywów odwołał się Sąd Najwyższy tak-

że w postanowieniu z dnia 10 listopada 2004 r., II KK 322/04 (LEX nr

141333).

Podsumowując, należy zatem wyrazić pogląd, że reguła petryfikacji

właściwości sądu, która ma zastosowanie także w związku z wejściem w

życie przepisów ustawy z dnia 29 marca 2007 r. o zmianie ustawy o proku-

raturze, ustawy – Kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych

ustaw (Dz. U. Nr 64, poz. 432), powoduje, że sąd właściwy do rozpoznania

sprawy według przepisów obowiązujących przed zmianą stanu prawnego

zachowuje swą właściwość do zakończenia sprawy w danej instancji.

Jest rzeczą oczywistą, że nie ulega także zmianie właściwość funk-

cjonalna sądu, który powinien rozpoznać środek odwoławczy. Jeśli – w re-

zultacie działania reguły petryfikacji właściwości – sądem wydającym roz-

strzygnięcie w pierwszej instancji był sąd rejonowy, sądem właściwym do

rozpoznania środka odwoławczego jest sąd okręgowy (art. 25 § 3 k.p.k.),

który dopiero w wypadku konieczności wydania orzeczenia o charakterze

kasatoryjnym przekazuje, po uchyleniu rozstrzygnięcia, sprawę do ponow-

nego rozpoznania sądowi właściwemu według brzmienia przepisu ustalo-

nego ustawą z dnia 29 marca 2007 r.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.