Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 4 stycznia 2008 r.

I UK 223/07

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt I UK 223/07

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 4 stycznia 2008 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Józef Iwulski (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Andrzej Wróbel

SSA Jolanta Pietrzak

w sprawie z odwołania P. G.

przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych

z udziałem zainteresowanej E. B.

o ustalenie istnienia obowiązku ubezpieczenia,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 4 stycznia 2008 r.,

skargi kasacyjnej wnioskodawcy od wyroku Sądu Apelacyjnego

z dnia 6 marca 2007 r.,

oddala skargę kasacyjną.

2

UZASADNIENIE

Wyrokiem z dnia 2 lutego 2006 r., Sąd Okręgowy-Sąd Pracy i Ubezpieczeń

Społecznych w Ł. w sprawie z odwołania P. G. przy udziale zainteresowanej E. B.

przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych o ustalenie istnienia obowiązku

ubezpieczenia społecznego stwierdził, że E. B. podlegała ubezpieczeniom

społecznym jako pracownik z tytułu zatrudnienia "w firmie P. G." od dnia 2 sierpnia

2004 r.

Sąd Okręgowy ustalił, że E. B., urodzona 2 października 1967 r., posiada

wyższe wykształcenie, z zawodu jest ekonomistą i na stałe mieszka w W. W

okresie od 2 grudnia 1991 r. do 31 stycznia 2004 r. była zatrudniona w spółce D.T.

"W." na stanowisku pracownika administracyjno-księgowego. Umowa o pracę

została rozwiązana przez pracodawcę w związku z likwidacją etatu. Po ustaniu tego

stosunku pracy zainteresowana została zarejestrowana jako bezrobotna w urzędzie

pracy. W dniu 2 sierpnia 2004 r. E. B. zawarła z P. G. umowę o pracę na czas

nieokreślony na stanowisku asystentki i sekretarki za wynagrodzeniem 3.000 zł

brutto miesięcznie. Według umowy, miejscem wykonywania pracy miał być Ł. W

momencie podpisywania umowy E. B. wiedziała, że jest w drugim miesiącu ciąży,

ale nie widziała żadnych przeszkód w podjęciu zatrudnienia. Zainteresowana znała

P. G. od szkoły średniej, a w 2004 r. utrzymywała z nim kontakty towarzyskie i

zawodowe. W dniu 27 sierpnia 2004 r. przedłożyła zaświadczenie lekarskie o braku

przeciwwskazań do wykonywania zatrudnienia u P. G. Do miejsca pracy E. B. miała

dojeżdżać codziennie samochodem około półtorej godziny w jedną stronę. Miała

wykonywać pracę w godzinach od 9 -10 do 17 -18. Była pierwszą i jedyną osobą

zatrudnioną u P. G. Do zakresu jej obowiązków (ustalonego ustnie) należało:

przygotowywanie dokumentów finansowych firmy, przekazywanie faktur do biura

rachunkowego, sporządzanie korekt faktur, przepisywanie pism i sporządzanie ich

projektów, zbieranie informacji o innych firmach, analizowanie firm

konkurencyjnych, sprawdzanie stanów magazynowych, wprowadzanie danych do

komputera. P. G. zamieszkiwanie E. B. w W. traktował jako zaletę, gdyż zamierzał

przejąć działalność firmy "M." mającej siedzibę w tym mieście, a zainteresowana

miała mu w tym pomóc. Od dnia 9 września 2004 r. zainteresowana stała się

3

niezdolna do pracy i przebywała na zwolnieniu lekarskim do dnia 14 lutego 2005 r.

W dniu 10 lutego 2005 r. E. B. urodziła córkę, której ojcem jest P. G. Po

wykorzystaniu urlopu macierzyńskiego zainteresowana chciała wrócić do tej pracy

na 1/8 etatu, wobec czego pracodawca z dniem 1 lipca 2005 r. zmienił jej warunki

zatrudnienia na 1/8 etatu za wynagrodzeniem 375 zł miesięcznie. Z powodu stanu

zdrowia dziecka zainteresowana nie mogła wykonywać pracy, dlatego złożyła

wniosek o urlop wychowawczy, którego P. G. udzielił jej na okres od 1 sierpnia 2005

r. do 31 lipca 2006 r. Podczas przebywania E. B. na zwolnieniu lekarskim część jej

obowiązków wykonywał odwołujący się, który od połowy 2005 r. zatrudnił dwie

osoby na umowy zlecenia za wynagrodzeniem 300 zł miesięcznie. P. G. rozpoczął

prowadzenie działalności gospodarczej od 1 sierpnia 2004 r.

Sąd pierwszej instancji uznał, że zainteresowana świadczyła pracę u P. G.,

dlatego na podstawie art. 6 ust. 1 pkt 1 i art. 13 pkt 1 ustawy z dnia 13 października

1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (jednolity tekst: Dz.U. z 2007 r. Nr 11,

poz. 74 ze zm.) podlegała ubezpieczeniom społecznym jako pracownik. Sąd

Okręgowy stwierdził przy tym, że z powodu świadczenia przez zainteresowaną

pracy, umowa o pracę nie może być uznana za pozorną i przez to nieważną w

świetle art. 83 § 1 k.c. Umowa ta nie jest nieważna także na podstawie art. 58 k.c.,

bowiem nie została zawarta jedynie w celu uzyskania przez zainteresowaną

świadczeń z ubezpieczenia społecznego oraz nie zmierzała do obejścia przepisów

prawa, gdyż uzyskanie świadczeń z ubezpieczenia społecznego w związku z

zawarciem i wykonywaniem tej umowy nie jest samo w sobie celem zakazanym

przez prawo.

Wyrokiem z dnia 6 marca 2007 r., Sąd Apelacyjny-Sąd Pracy i Ubezpieczeń

Społecznych, uwzględniając apelację organu rentowego, zmienił wyrok Sądu

Okręgowego i oddalił odwołanie. Sąd Apelacyjny uznał, że odwołujący się oraz

zainteresowana nie udowodnili, że E. B. świadczyła pracę na rzecz P. G. w ramach

zawartej umowy o pracę. Sąd odwoławczy przyjął, że chociaż ciężar dowodu w tym

zakresie spoczywał początkowo na organie rentowym, to w następstwie

sformułowania zarzutów w odpowiedzi na odwołanie, został on przesunięty na

stronę odwołującą się. Z kolei zebrany w sprawie materiał dowodowy, w

szczególności zeznania świadków oraz stron, nie potwierdza faktu, że

4

zainteresowana rzeczywiście wykonywała pracę. Zdaniem Sądu Apelacyjnego,

szeroki zakres obowiązków zainteresowanej, na który powoływano się w

odwołaniu, nie znalazł żadnego potwierdzenia w wynikach jej pracy. O braku

wykonywania przez zainteresowaną pracy świadczy też, że biuro pracodawcy

mieściło się w mieszkaniu prywatnym P. G., a świadkowie, którzy kilkakrotnie

kontaktowali się z zainteresowaną telefonicznie dzwoniąc do biura, nigdy nie

widzieli jej osobiście podczas wykonywanej tam pracy. Natomiast z uwagi na bliskie

kontakty towarzyskie odwołującego się z zainteresowaną nie można wykluczyć, że

w mieszkaniu tym E. B. mogła przebywać o różnej porze dnia i nocy i w różnych

dniach, co nie oznacza, że było to jej miejsce pracy. Na pozorny charakter

przedmiotowej umowy o pracę - zdaniem Sądu Apelacyjnego - wskazuje przede

wszystkim konieczność codziennych dojazdów ciężarnej kobiety z W. do Ł.

samochodem ponad 160 km w jedną stronę. Ustalenie Ł. jako miejsca świadczenia

pracy jednoznacznie przesądza o tym, że zamiarem stron przy zawarciu umowy nie

było wykonywanie przez zainteresowaną pracy w przyszłości. Za pozornością

umowy przemawia również krótki okres czasu (około miesiąca), jaki upłynął od

chwili jej zawarcia do udania się przez zainteresowaną na zwolnienie lekarskie.

Przeczy to wiarygodności zeznań zainteresowanej, że podejmując pracę czuła się

dobrze i nie widziała żadnych przeszkód w jej wykonywaniu. W ocenie Sądu

odwoławczego, obie strony stosunku pracy, wiedząc o ciąży zainteresowanej, nie

narażałyby jej na stres związany z dojazdami, gdyby praca miała być naprawdę

wykonywana. Nadto, w ocenie Sądu Apelacyjnego, wysokość ustalonego

wynagrodzenia zainteresowanej, na ł. rynku pracy dotyczy osób zajmujących

kierownicze stanowiska pracy, a nie sekretarek. Było ono niewspółmiernie wysokie

do stanowiska, co jest dodatkową okolicznością potwierdzającą pozorność umowy

o pracę, zważywszy na to, że odwołujący się w połowie 2005 r. zatrudnił do

wykonywania prac biurowych jedynie zleceniobiorców, płacąc im wynagrodzenie

znacznie niższe niż ustalone z zainteresowaną.

W skardze kasacyjnej od wyroku Sądu Apelacyjnego odwołujący się zarzucił

naruszenie: 1) art. 6 k.c. w związku z art. 6 ust. 1 pkt 1 i art. 13 pkt 1 ustawy o

systemie ubezpieczeń społecznych "przez nieuzasadnione przyjęcie, że wobec

postawienia przez organ rentowy zarzutu nieistnienia stosunku pracy wiążącego

5

skarżącego i ubezpieczoną, ciężar dowodu został przeniesiony na stronę

skarżącą", 2) art. 233 k.p.c. "przez pominięcie stanowiska ubezpieczonej,

skarżącego oraz zeznających w sprawie świadków, niedanie wiary tym zeznaniom

w sytuacji, kiedy organ rentowy w odpowiedzi na te dowody nie przedstawił

żadnych przeciwdowodów, a jedynie domniemywał pozorność zatrudnienia z

zestawienia pewnych faktów (domniemanie faktyczne)". W uzasadnieniu skargi

odwołujący się podniósł w szczególności, że Sąd odwoławczy dopuścił się

rażącego naruszenia art. 6 k.c., skoro wniosek, jaki wyciągnął nie wynika ani z

dyspozycji powyższego przepisu, ani z orzecznictwa. Zdaniem skarżącego, organ

rentowy zarzucający pozorność umowy o pracę powinien to udowodnić.

Tymczasem organ rentowy nie przedstawił żadnych dowodów na poparcie swoich

twierdzeń, opierając się na "domniemaniach pewnych faktów z porównania

okoliczności". W postępowaniu przed Sądem Okręgowym to strona odwołująca się,

zamiast organu rentowego, udowadniała fakty, nie mając takiego obowiązku.

Nietrafne jest więc stanowisko Sądu drugiej instancji, że organ rentowy jest

zwolniony z obowiązku udowodnienia faktów, a ciężar dowodu jest przeniesiony na

skarżącego. W ocenie odwołującego, zaskarżony wyrok został wydany także z

naruszeniem zasady swobodnej oceny dowodów, skoro Sąd odwoławczy uznał za

udowodnione okoliczności niepoparte żadnymi dowodami, a wynikające jedynie z

hipotezy organu rentowego, podczas gdy nie dał wiary "wszystkim stanowiskom"

podnoszonym przez świadków i stronę skarżącą, pomimo że nie zostały one

zakwestionowane przez organ rentowy. Wskazując na powyższe, skarżący wniósł o

zmianę wyroku Sądu Apelacyjnego w całości "przez orzeczenie, iż ubezpieczona E.

B. podlegała ubezpieczeniom społecznym od dnia 2 sierpnia 2004 r.", ewentualnie

o uchylenie tego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi

pierwszej instancji.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Ocenę zarzutów skargi kasacyjnej należy rozpocząć od przypomnienia, że

zgodnie z art. 3983

§ 3 k.p.c. jej podstawą nie mogą być zarzuty dotyczące

ustalenia faktów lub oceny dowodów. Dlatego skarga oparta wyłącznie na takich

zarzutach jest niedopuszczalna (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 23

września 2005 r., III CSK 13/05, OSNC 2006 nr 4, poz. 76). Chociaż art. 3983

§ 3

6

k.p.c. nie wskazuje konkretnych przepisów, których naruszenie - jako dotyczące

ustalania faktów i przeprowadzania oceny dowodów - nie może być podstawą

kasacyjną, to nie ulega wątpliwości, że dotyczy to art. 233 k.p.c., gdyż ten właśnie

przepis określa kryteria oceny wiarygodności i mocy dowodów (por. wyrok Sądu

Najwyższego z dnia 26 kwietnia 2006 r., V CSK 11/06, LEX nr 230204). Wyłączenie

z podstaw skargi kasacyjnej zarzutów dotyczących oceny dowodów pozbawia

skarżącego możliwości powoływania się na zarzut naruszenia zasady swobodnej

oceny dowodów przewidzianej w art. 233 k.p.c. (por. wyrok Sądu Najwyższego z

dnia 24 lutego 2006 r., II CSK 136/05, LEX nr 200973). Wobec tego, zarzut

naruszenia przez Sąd odwoławczy art. 233 k.p.c. nie podlega ocenie w ramach

kontroli kasacyjnej jako skierowany przeciwko ustaleniu okoliczności faktycznych

po dokonaniu oceny dowodów.

Sąd Apelacyjny ustalił, że zainteresowana w rzeczywistości nie świadczyła

pracy na podstawie zawartej umowy o pracę. To ustalenie jest wiążące w

postępowaniu kasacyjnym (art. 39813

§ 2 k.p.c.) i przesądza o rozstrzygnięciu

sprawy. Bezzasadny jest zarzut naruszenia art. 6 k.c. Sąd Apelacyjny prawidłowo

określił rozkład ciężaru dowodów, przyjmując, że spoczywa on na organie

rentowym w zakresie wykazania, iż zainteresowana nie świadczyła pracy.

Oceniając dowody, Sąd Apelacyjny uznał, że organ rentowy to udowodnił. Do tego

bowiem sprowadza się stwierdzenie, że zainteresowana nie mogła świadczyć pracy

zgodnie z umową, gdyż wymagałoby to od niej codziennych dojazdów na odległość

160 km w jedną stronę. Sąd Apelacyjny użył jedynie niezbyt zręcznego

sformułowania, że ciężar dowodu "w świetle zarzutów organu podniesionych w

odpowiedzi na odwołanie ciężar tego dowodu został przesunięty na stronę

odwołującą". W istocie ciężar dowodu został przeniesiony wskutek udowodnienia

przez organ rentowy okoliczności, z których wynika nieświadczenie przez

zainteresowaną pracy. Zresztą rozkład ciężaru dowodów (art. 6 k.c.) ma w

postępowaniu cywilnym znaczenie wówczas, gdy istotne fakty nie zostaną

udowodnione. Wówczas konsekwencje procesowe tego ponosi strona, na której

dowód spoczywał. Jeżeli istotne fakty zostaną ustalone, to podlegają one ocenie z

punktu widzenia przepisów prawa materialnego, niezależnie od tego, która ze stron

podjęła w tym zakresie inicjatywę dowodową. Sąd Apelacyjny ustalił, że

7

zainteresowana nie świadczyła pracy wynikającej z umowy o pracę zawartej z

odwołującym się, a strony nie zamierzały osiągnąć takiego celu. Oznacza, że

zainteresowana nie podlegała z tego tytułu ubezpieczeniom społecznym. W

utrwalonym orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się bowiem, że nie podlega

pracowniczemu ubezpieczeniu społecznemu osoba, która zawarła umowę o pracę

dla pozoru, a więc w sytuacji, gdy przy składaniu oświadczeń woli obie strony mają

świadomość, że osoba określona w umowie o pracę jako pracownik nie będzie

świadczyć pracy, a osoba wskazana jako pracodawca nie będzie korzystać z jej

pracy (por. wyrok z dnia 4 lutego 2000 r., II UKN 362/99, OSNAPiUS 2001 nr 13,

poz. 449; wyrok z dnia 4 sierpnia 2005 r., II UK 321/04, OSNP 2006 nr 11-12, poz.

190 oraz wyrok z dnia 28 lutego 2001 r., II UKN 244/00, OSNAPiUS 2002 nr 20,

poz. 496; Prawo Spółek 2003 nr 12 z glosą J.P. Naworskiego). Przy czym nie tyle

chodzi o pozorność oświadczenia woli w rozumieniu art. 83 § 1 k.c. (względną), a

więc o ukrycie innego, rzeczywistego oświadczenia woli, co o pozorność

bezwzględną, a więc złożenie oświadczenia woli dla pozoru, gdy strony w ogóle nie

mają zamiaru wywołania żadnych skutków prawnych (por. wyrok Sądu

Najwyższego z dnia 27 września 2000 r., II UKN 744/99, OSNAPiUS 2002 nr 8,

poz. 194; OSP 2003 nr 1, poz. 10 z glosą M. Skąpskiego). W takiej sytuacji w ogóle

nie dochodzi do złożenia oświadczeń woli, a tym samym do nawiązania stosunku

pracy, a jedynie do stworzenia pozorów jego nawiązania (do nawiązania fikcyjnego

stosunku pracy, a raczej stworzenia fikcji jego nawiązania; por. wyrok z dnia 17

grudnia 1996 r., II UKN 32/96, OSNAPiUS 1997 nr 15, poz. 275 oraz wyrok z dnia

23 marca 1999 r., II UKN 536/98, OSNAPiUS 2000 nr 10, poz. 403).

Mając powyższe na uwadze, Sąd Najwyższy na podstawie art. 39814

k.p.c.,

orzekł jak w sentencji.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.