Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 9 stycznia 2008 r.

II CSK 425/07

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II CSK 425/07

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 9 stycznia 2008 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Gerard Bieniek (przewodniczący)

SSN Teresa Bielska-Sobkowicz (sprawozdawca)

SSN Marian Kocon

w sprawie z powództwa M. J.

przeciwko Towarzystwu Ubezpieczeń - Spółce Akcyjnej w R. Oddział w Ł.

o zapłatę,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 9 stycznia 2008 r.,

skargi kasacyjnej powódki

od wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 27 marca 2007 r., sygn. akt I ACa (…),

1) uchyla zaskarżony wyrok w pkt I w zakresie w jakim oddala apelację

powódki od wyroku Sądu Okręgowego w Ł. z dnia 14 listopada 2006 r.,

sygn. akt II C (…) oddalającego żądanie zasądzenia odszkodowania

na zakup tzw. „schodołaza” oraz w pkt II i w tym zakresie przekazuje sprawę

Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania i orzeczenia o kosztach

postępowania kasacyjnego;

2) w pozostałym zakresie oddala skargę kasacyjną.

Uzasadnienie

Wyrokiem końcowym z dnia 14 listopada 2006 r. Sąd Okręgowy w Ł. zasądził od

pozwanego Towarzystwa Ubezpieczeń Spółki Akcyjnej w R. – Oddział w Ł. na rzecz

powódki M. J. odszkodowanie w kwotach 33 124 zł i 2 000 zł, skapitalizowane odsetki w

2

wysokości 915,30 zł, rentę na zwiększone potrzeby płatną miesięcznie za okres: od 1

listopada 2003 r. do 13 czerwca 2006 r. – po 4 802 zł, od 13 czerwca 2006 r. do daty

prawomocności wyroku – po 3 091,46 zł, zaś od daty prawomocności wyroku i na

przyszłość – po 4 973,46 zł, w pozostałej części oddalił powództwo oraz orzekł

o kosztach procesu i nieuiszczonych kosztach sądowych.

Apelacje obu stron od powyższego wyroku Sąd Apelacyjny oddalił wyrokiem z

dnia 27 marca 2007 r., znosząc wzajemnie między stronami koszty zastępstwa

procesowego w postępowaniu apelacyjnym.

Podstawę powyższego rozstrzygnięcia stanowiły następujące ustalenia faktyczne

i ich ocena prawna:

W dniu 10 października 2003 r. powódka uległa wypadkowi komunikacyjnemu.

Sprawca był ubezpieczony od odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów

mechanicznych w pozwanym zakładzie ubezpieczeń. W wyniku zdarzenia powódka

doznała wstrząśnienia mózgu oraz poważnych urazów głowy, kręgosłupa i rdzenia

kręgowego, co skutkowało koniecznością wykonania operacji. Rodzina powódki

roztoczyła nad nią opiekę w szpitalu, ponosząc koszty dojazdów oraz dyżurów

pielęgniarskich. Trwały uszczerbek chirurgiczny oraz neurologiczny na zdrowiu

oszacowano na 100%, zaś przewlekła reakcja depresyjna spowodowała u powódki 10%

uszczerbku na zdrowiu. Powódka podlega stałej rehabilitacji, której koszt wynosi

miesięcznie 1 500 zł. Mieszkanie powódki należy dostosować do potrzeb osoby

niepełnosprawnej, poruszającej się przy pomocy wózka inwalidzkiego. Powódka

przyjmuje leki przeciwbólowe i przeciwdepresyjne oraz lek odchudzający, gdyż

pośrednio obniżenie wagi ciała mogło mieć korzystny wpływ na jej rehabilitację. Mieszka

wraz z mężem, który zrezygnował z pracy zawodowej, aby się nią zająć. Ponadto opiekę

nad nią sprawują inni członkowie rodziny i sąsiadka; żadnych osób do opieki powódka

nie zatrudnia. Nie była ona zatrudniona przed wypadkiem; otrzymywała natomiast rentę

z tytułu przyznanej trzeciej grupy inwalidzkiej. Nie korzystała zatem z samochodu

w celach zarobkowych. Aktualnie samochód jest jej potrzebny, aby móc udać się do

lekarza, a sporadycznie na zakupy lub w celach rozrywkowych.

Rozpoznając apelację powódki, Sąd drugiej instancji wskazał, że ocena dowodów

dokonana przez Sąd Okręgowy była wszechstronna i znalazła odzwierciedlenie w

prawidłowo sporządzonym uzasadnieniu, które pozwalało na przeprowadzenie kontroli

instancyjnej.

3

W związku z powyższym Sąd Apelacyjny nie podzielił twierdzenia skarżącej, że

nie zostały wzięte pod uwagę wszystkie uzasadnione koszty obciążające powódkę, a

składające się na dochodzone pozwem żądanie. Co do celowości zakupu „schodołaza”

podniesiono w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, iż bezzasadność żądania w tym

zakresie wynikała z faktu, że potrzeby powódki związane z opuszczaniem mieszkania

zostały zaspokojone przez pozwanego poprzez sfinansowanie podjazdu dla wózka

inwalidzkiego. Niezależnie zaś od tego szereg obiektów, w których znajdują się różne

instytucje, jest przystosowanych dla potrzeb osób niepełnosprawnych, także poprzez

zainstalowanie w nich owego „schodołaza”. Jeżeli zaś chodzi o koszt zakupu

samochodu osobowego z podnośnikiem dla wózków inwalidzkich, to trafna jest ocena

Sądu Okręgowego, iż powódka jako osoba niepracująca przed wypadkiem, nie miała

potrzeby częstego przemieszczania się tym samochodem. Tym samym również obecnie

taka potrzeba nie zachodzi, zaś okresowe przejazdy do lekarza, na zakupy lub w celach

rozrywkowych są uwzględnione w ramach renty w kwocie po 500 zł miesięcznie.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego duża ilość przedsiębiorstw świadczących usługi polegające

na przewozie osób, w tym niepełnosprawnych, pozwoli w pełni zaspokoić potrzeby

powódki w omawianym zakresie. Zakup pojazdu nie pozostaje w związku

przyczynowym z wypadkiem, któremu uległa powódka.

Skargę kasacyjną od powyższego wyroku, skarżonego w części obejmującej

oddalenie apelacji w zakresie żądania jednorazowego odszkodowania na zakup pojazdu

i „schodołaza” oraz stosownie do tego w zakresie kosztów postępowania – wywiodła

wyłącznie powódka, opierając ją na obu podstawach art. 3983

§ 1 k.p.c. W ramach

pierwszej podstawy kasacyjnej zarzuciła zaskarżonemu orzeczeniu naruszenie art. 361

k.c. i art. 444 § 1 zd. pierwsze k.c., poprzez ich błędną wykładnię, która polegała na

niezasadnym uznaniu, że konieczność zakupu pojazdu osobowego przystosowanego

dla potrzeb osoby niepełnosprawnej nie mieści się w normalnych następstwach utraty

zdolności do samodzielnego poruszania się, a więc i nie pozostaje w związku z

przyczynowym z wypadkiem doznanym przez powódkę, natomiast brak celowości

zakupu „schodołaza” wynika z dokonanego już przystosowania podjazdu do mieszkania

powódki na potrzeby wózka inwalidzkiego, w sytuacji, gdy wydatki te pozwoliłyby na

przynajmniej częściowe uniezależnienie się poszkodowanej od pomocy osób trzecich i

zwiększałyby możliwość prowadzenia przez nią życia w sposób choć trochę zbliżony do

tego, jaki jest właściwy ludziom zdrowym.

4

Powódka zarzuciła także zaskarżonemu wyrokowi naruszenie przepisów

postępowania mogące mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a to art. 328 § 2 k.p.c. w zw.

z art. 391 § 1 k.p.c. i art. 387 § 1 k.p.c., które polegało na braku merytorycznego

odniesienia się przez Sąd Apelacyjny do podniesionych przez powódkę w apelacji

zarzutów: niewzięcia pod uwagę wszystkich uzasadnionych kosztów obciążających

powódkę, a składających się na żądanie jednorazowego odszkodowania oraz

nieprawidłowego ustalenia zakresu i rozmiarów rzeczywistych potrzeb powódki,

wywołanych wypadkiem komunikacyjnym, w sytuacji gdy Sąd drugiej instancji w

uzasadnieniu wyroku winien wyczerpująco ustosunkować się od podniesionych

zarzutów, co wskazywać może, że apelacja nie została rozpoznana co do istoty.

W uzasadnieniu podstaw kasacyjnych skarżąca podnosi m.in., że ograniczenie

się przez Sąd drugiej instancji tylko do powtórzenia argumentów zaprezentowanych już

w uzasadnieniu wyroku Sądu Okręgowego budzi wątpliwości co do staranności Sądu

odwoławczego przy rozpoznaniu sprawy i samodzielności wnioskowania. Wywodzi

także, że obowiązek naprawienia szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym powinien

być rozumiany szeroko, zgodnie z zasadą pełnego odszkodowania, wskazując na

rozbieżności w judykaturze, gdy chodzi o możliwość objęcia odszkodowaniem także

zwrotu kosztów zakupu samochodu osobowego.

Na tej podstawie skarżąca wnosi o uchylenie wyroku Sądu Apelacyjnego

zaskarżonej części i przekazanie sprawy Sądowi drugiej instancji do ponownego

rozpoznania, ewentualnie o uchylenie w tej części również wyroku Sądu Okręgowego i

przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Zarzuty podniesione w ramach drugiej podstawy kasacyjnej nie są zasadne.

Skarżąca podniosła okoliczność naruszenia przez Sąd Apelacyjny art. 328 § 2 k.p.c. w

zw. z art. 391 § 1 i w zw. z art. 387 § 1 k.p.c. Sąd Najwyższy wielokrotnie podkreślał, że

z tej przyczyny może dojść do uchylenia orzeczenia zaskarżonego skargą kasacyjną

jedynie w wyjątkowych okolicznościach, a mianowicie wówczas, gdy zaskarżone

postanowienie, na skutek niekompletności uzasadnienia, nie poddaje się kontroli

kasacyjnej, a więc kiedy faktycznie staje się niemożliwa rekonstrukcja motywów, które

doprowadziły Sąd drugiej instancji do wydania danego orzeczenia (zob. orzeczenia

Sądu Najwyższego: z dnia 13 maja 1997 r., II CKN 112/97 nie publ., z dnia 18 kwietnia

1997 r., I PKN 97/97, OSNAPiUS 1998, nr 4, poz. 121, z dnia 26 listopada 1999 r., III

CKN 460/98, OSNC 2000, nr 5, poz. 100, z dnia 13 czerwca 2000 r., V CKN 69/00 nie

5

publ.; z dnia 20 kwietnia 2004 r., V CK 92/04, niepubl.). Należy także pamiętać, że

uchybienia mieszczące się w ramach drugiej podstawy kasacyjnej są uzasadnione tylko

wówczas, gdy ich wpływ na wynik sprawy jest „istotny” w tym sensie, iż z uwagi na

rodzaj lub skalę tych uchybień kształtowały one bądź współkształtowały treść

zaskarżonego orzeczenia (tak m.in. w postanowieniu SN z dnia 10 lutego 1997 r., I CKN

57/96, OSNC 1997 nr 6-7, poz. 82). Taka sytuacja zaś nie zachodzi, a tok rozumowania

Sądu drugiej instancji wystarczająco jasno przedstawiony został w uzasadnieniu

zaskarżonego wyroku. Skarżąca nieprawidłowo powołała w skardze również zarzut

naruszenia art. 387 § 1 k.p.c., który mógłby zostać naruszony tylko wówczas, gdyby Sąd

drugiej instancji w ogóle nie sporządził uzasadnienia w sytuacji, w której było to

konieczne. Obowiązek zaś rozpoznania zarzutów apelacyjnych mieści się w art. 378 § 1

k.p.c., którego skarżąca w ogóle nie powołała, co uniemożliwia Sądowi Najwyższemu

merytoryczne odniesienie się do twierdzeń skargi w tej części.

Odnosząc się do zarzutów naruszenia prawa materialnego należy zwrócić uwagę

na następujące kwestie. Przede wszystkim, odwoływanie się przez skarżącą do art. 361

§ 1 k.c. było zbędne, a to wobec faktu, że art. 444 § k.c. obejmuje „wszelkie koszty”

wynikłe na skutek rozstroju zdrowia czy uszkodzenia ciała. Pojęcie „wszelkie koszty”

oznacza koszty różnego rodzaju, których nie da się z góry określić, a których ocena, na

podstawie okoliczności sprawy, należy do sądu. Pojęcie to nie odnosi się natomiast do

kwoty kosztów, którą sąd ma obowiązek zasądzić. Nie budzi wątpliwości, że koszty, do

pokrycia należy zobowiązać podmiot ponoszący odpowiedzialność za szkodę (sprawca

szkody, ubezpieczyciel), muszą mieścić się w granicach szkody objętej obowiązkiem

odszkodowawczym (art. 415 k.c.) i w tym zakresie możliwe jest zastosowanie art. 361 §

1 k.c. W sprawie natomiast zastosowano, prawidłowo, art. 444 § 1 k.c. Rozmiar

obowiązku odszkodowawczego w ramach tego przepisu określić jest trudniej niż przy

szkodzie o charakterze majątkowym. Cel odszkodowania w ramach tego przepisu

pozostaje jednak taki sam, jak w przypadku każdej odpowiedzialności odszkodowawczej

– jest nim restytucja stanu istniejącego przed wypadkiem, a jeśli jego przywrócenie nie

jest możliwe, zastąpienie stanu dawnego stanem, w którym poszkodowanemu zostaną

zapewnione warunki życiowe zbliżone do tych, jakie miał przed wyrządzeniem mu

uszczerbku.

W orzecznictwie Sądu Najwyższego ogranicza się jednak rozmiary obowiązku

pokrycia „wszelkich kosztów” wymaganiem, aby ich żądanie było konieczne i celowe.

Kompensowanie kalectwa, umożliwienie poszkodowanemu prowadzenia normalnego

6

życia w społeczeństwie, może być w pewnych okolicznościach uznane za

uzasadniające zasądzenia odszkodowania w wysokości zapewniającej nabycie

samochodu. Posiadanie samochodu w dzisiejszych czasach nie jest luksusem, skoro

dysponuje nim prawie każda rodzina. Nie znaczy to jednak, że zawsze, gdy uszkodzenie

ciała prowadzi do niemożliwości samodzielnego poruszania się, koszt jego zakupu

mieści się w ramach kosztów celowych i niezbędnych. Oceny sądu wymagają tu jednak

różne okoliczności, jak np. to, czy i jaki zawód wykonywał pokrzywdzony przed

wypadkiem, czy i ja często musi się poruszać, czy samochód posiadany przez

poszkodowanego nadaje się do montażu odpowiednich urządzeń umożliwiających

samodzielne poruszanie się nim, czy wreszcie istnieją inne możliwości poruszania się

przez poszkodowanego, poza posiadaniem własnego samochodu. „Wszelkie koszty”

zasądzane w ramach art. 444 § 1 k.c. spełniają funkcję kompensacyjną, choć

oczywiście żadna kwota zdolności chodzenia nie przywróci. Nie ma jednolitej miary tych

kosztów, a ich wysokość zależy, jak wspomniano, od okoliczności konkretnej sprawy.

Zarzuty skarżącej odnosiły się do oddalenia żądania zasądzenia kwoty

umożliwiającej zakup samochodu. Jak wspomniano wyżej, w obecnych czasach

samochód nie jest dobrem luksusowym, co jednak nie znaczy, że każdy musi się nim

posługiwać. W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się, że koszty zakupu

samochodu czy innego pojazdu inwalidzkiego należą do kosztów objętych art. 444 § 1

k.c., jeżeli jest on konieczny do kompensowania kalectwa osoby poszkodowanej, a w

szczególności do kontynuowania pracy zarobkowej wykonywanej przed wypadkiem

(por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 16 stycznia 1981 r., I CR 455/80, OSNC 1981, nr

10, poz. 193, z dnia 14 maja 1997 r., II UKN 113/97, OSNP 1998, nr 5, poz. 163). Za

zasadne uznano w orzecznictwie np. zasądzenie kosztów zakupu samochodu dla

młodego człowieka, który po amputacji nogi podjął studia w celu zdobycia nowego

zawodu, co wymagało dojazdów ze wsi, na której mieszkał, do miasta mieszczącego

uczelnię(wyrok SN z dnia 31 maja 2001 r., V CKN 253/00, nie publ.), czy dla

poszkodowanego, dla którego samochód stał się niezbędny w celu leczenia i

kontynuowania działalności gospodarczej (wyrok z dnia 12 grudnia 2002 r., II CKN

101/00, nie publ.). Istotne jest zatem, czy w konkretnym wypadku koszt zakupu

samochodu może być zaliczony do kosztów celowych i niezbędnych z punktu widzenia

art. 444 § 1 k.c.

Odnosząc te rozważania do okoliczności rozpoznawanej sprawy należy

stwierdzić, że taka sytuacja nie zachodzi. Skarżąca przed wypadkiem nie pracowała,

7

była rencistką. Nie prowadziła żadnej działalności gospodarczej, nie kontynuowała

nauki, nie wymagała leczenia związanego ze stałymi dojazdami do placówek

leczniczych, wreszcie samodzielnie nie prowadziła samochodu. Nie wchodzi też w grę

możliwość przekwalifikowania zawodowego. Nie można w tej sytuacji uznać, jak trafnie

przyjął Sąd Apelacyjny, że koszt zakupu samochodu jest kosztem celom i niezbędnym.

Oczywiście, że osoby takie jak powódka nie mogą być pozbawione możliwości

opuszczania mieszkania, wychodzenia z domu w celach rozrywkowych, na zakupy itp.

Koszty z tym związane mogą być jednak skompensowane w inny sposób, np. przez

zasądzenie renty na zwiększone potrzeby. Taka renta została na rzecz skarżącej

zasądzona, w tym również kwota na pokrycie kosztów poruszania się samochodem

(taksówką przystosowaną do przewozu osób niepełnosprawnych). Jeżeli wysokość tej

kwoty nie jest odpowiednia, skarżąca mogła zaskarżyć wyrok w tym zakresie, czego

jednak nie uczyniła. Istnieje możliwość ubiegania się o podwyższenie renty z tego tytułu,

o ile będzie to uzasadnione zmienionymi okolicznościami. Podnoszone w skardze

kasacyjnej zarzuty nie prowadzą do oceny, że zaskarżone orzeczenie w tym zakresie

narusza prawo, co skutkuje oddaleniem skargi w tej części.

Zarzuty skarżącej dotyczyły też orzeczenia w tym zakresie, w jakim oddalone

zostały żądania związane z pokryciem kosztów zakupu tzw. schodołaza, a więc

urządzenia umożliwiającego sprowadzanie lub wprowadzanie wózka inwalidzkiego po

schodach. Sąd apelacyjny uznał za niecelowy koszt nabycia takiego urządzenia,

bowiem do mieszkania powódki wykonany został podjazd dla wózków inwalidzkich, a

wiele budynków posiada urządzenia umożliwiające dostęp wózków inwalidzkich. Jednak

ta ocena nie jest uprawniona. Wbrew bowiem niej, za notorium można uznać, że

istniejące wciąż bariery architektoniczne skutecznie uniemożliwiają dotarcie osób

poruszających się na wózkach inwalidzkich do celu, gdy wymaga to pokonywania

schodów. Coraz więcej nowopowstających budynków wyposażonych jest w

odpowiednie urządzenia, jednak nadal wiele ich nie posiada, podobnie jak w wielu

miejscach nie ma możliwości pokonania choćby przejść podziemnych. Ocena Sądu

ograniczyła się do możliwości opuszczenia przez powódkę mieszkania, jednak chodzi o

możliwość realnego dotarcia przez nią do innych budynków. Brak w sprawie ustaleń, czy

urządzenie nazywane schodołazem taką możliwość zapewnia, a to uniemożliwia ocenę

zarzutu naruszenia art. 444 § 1 k.c. w tym zakresie.

8

Wobec powyższego należało zaskarżony wyrok uchylić w części, w jakiej dotyczy

on żądania zasądzenia kosztów na zakup tego urządzenia, o czym orzeczono jak w

sentencji na podstawie art. 39815

k.p.c.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.