Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 17 stycznia 2008 r.

SNO 88/07

Wydział VI

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

WYROK Z DNIA 17 STYCZNIA 2008 R.

SNO 88/07

Przewodniczący: sędzia SN Zygmunt Stefaniak.

Sędziowie SN: Teresa Bielska-Sobkowicz (sprawozdawca), Małgorzata

Wrębiakowska-Marzec.

S ą d N a j w y ż s z y  S ą d D y s c y p l i n a r n y z udziałem sędziego

Sądu Apelacyjnego – Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych oraz

protokolanta po rozpoznaniu w dniu 17 stycznia 2008 r. sprawy sędziego Sądu

Apelacyjnego w związku z odwołaniem Ministra Sprawiedliwości, DK (...), od

wyroku Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego z dnia 16 lipca 2007 r., sygn. akt

(...)

u t r z y m a ł w m o c y zaskarżony w y r o k , kosztami postępowania

odwoławczego obciążył Skarb Państwa.

U z a s a d n i e n i e

Wyrokiem z dnia 16 lipca 2007 r. Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny uznał

sędziego Sądu Apelacyjnego za winnego tego, że w okresie od czerwca 2003 r. do

dnia 12 stycznia 2007 r., pełniąc funkcję Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego w

Sądzie Apelacyjnym, nie dopełnił obowiązków służbowych w prowadzonych przez

siebie postępowaniach dyscyplinarnych wobec sędziów Sądu Rejonowego w A., Sądu

Okręgowego w B. i Sądu Okręgowego w C., czym doprowadził do rażącej

przewlekłości w tych sprawach, tj. czynu wypełniającego dyspozycję art. 107 § 1

ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98,

poz. 1070 ze zm.; dalej – u.s.p.) i za to na podstawie tego przepisu w związku z art.

109 § 1 pkt 3 tejże ustawy wymierzył mu karę dyscyplinarną usunięcia z funkcji

zastępcy rzecznika dyscyplinarnego w Sądzie Apelacyjnym.

Rozstrzygnięcie to oparł na następujących ustaleniach.

Sędzia Sądu Apelacyjnego orzeka w tym Sądzie w sprawach karnych i

dyscyplinarnych. Od dnia 1 czerwca 1998 r. do dnia 13 listopada 2001 r. pełnił funkcję

rzecznika dyscyplinarnego, od dnia 14 listopada 2001 r. – funkcję zastępcy rzecznika

dyscyplinarnego. Złożył rezygnację z tej funkcji dnia 15 stycznia 2007 r. w związku z

toczącym się przeciwko niemu postępowaniem dyscyplinarnym. Ponadto pełnił

funkcję wizytatora do spraw karnych (od 9 lipca 2003 r. do 1 marca 2004 r.), przez

pięć kadencji był członkiem Kolegium Sądu Apelacyjnego. Obowiązki zawodowe

2

wykonywał sumiennie, nienagannie, zyskując w środowisku sędziowskim uznanie i

szacunek również za wysoką kulturę osobistą oraz godną postawę. W dniu 28 kwietnia

2005 r. odznaczony został Złotym Krzyżem Zasługi.

W trzech prowadzonych przez siebie postępowaniach dyscyplinarnych dopuścił

się jednak uchybień prowadzących do ich przewlekłości. W sprawie KD 4/02

dotyczącej sędziego Sądu Rejonowego w A. nie podejmował żadnych czynności przez

jeden rok, od dnia 14 czerwca 2002 r. do czerwca 2003 r., pomimo telefonicznych

monitów pracowników służb podległych Ministrowi Sprawiedliwości. Przeszkodę

stanowiły zwolnienia lekarskie przedkładane przez sędziego Sądu Rejonowego w A., a

następnie opinia sądowo-psychiatryczna dotycząca tego sędziego, zaświadczająca o

niemożności brania udziału w postępowaniu ze względu na zły stan zdrowia.

Ostatecznie, w dniu 12 stycznia 2007 r. sędzia Sądu Apelacyjnego wydał

postanowienie o odmowie wszczęcia postępowania dyscyplinarnego, które

uprawomocniło się.

W sprawie KD 4/03 dotyczącej sędziego Sądu Okręgowego w B. obwiniony po

przeprowadzeniu istotnych dowodów w dniu 20 kwietnia 2004 r. zdecydował o

wszczęciu postępowania dyscyplinarnego, a dnia 13 września tego roku zaznajomił

sędziego z aktami sprawy. Od tego czasu aż do dnia 11 stycznia 2007 r., kiedy to

wydał postanowienie o umorzeniu postępowania dyscyplinarnego, nie dokonał w tej

sprawie żadnych czynności i nie odpowiadał na kierowane do niego w związku ze

sprawą monity Rzecznika Dyscyplinarnego Sądów Powszechnych i dyrektora

Departamentu Kadr Ministerstwa Sprawiedliwości.

W sprawie SD 1/04 dotyczącej sędziego Sądu Okręgowego w C. (w stanie

spoczynku) od dnia 4 marca 2004 r. prowadził postępowanie dyscyplinarne i 8

czerwca 2004 r. wydał postanowienie o jego wszczęciu, stawiając sędziemu zarzut

uchybienia godności urzędu. Na skutek złego stanu zdrowia obwinionego w tej

sprawie sędziego został on przesłuchany dopiero dnia 7 grudnia 2004 r. Do tego czasu

sędzia Sądu Apelacyjnego dokonał także innych czynności w sprawie, przesłuchał

świadków i zgromadził dokumenty, na tym jednak poprzestał, a w dniu 12 kwietnia

2006 r. wydał postanowienie o umorzeniu postępowania dyscyplinarnego.

Postanowienie to zostało, na skutek zażalenia Kolegium Sądu Okręgowego w C.,

uchylone i sprawę przekazano do ponownego rozpoznania.

Obwiniony sędzia Sądu Apelacyjnego przyznał się do popełnienia zarzucanego

mu przewinienia służbowego, wyjaśniając, że przyjął na siebie zbyt szeroki zakres

obowiązków i w konsekwencji w pełni im nie podołał. Powołał się również na kłopoty

osobiste, podkreślił jednak, że nie mogą one, podobnie jak nadmierne obowiązki

zawodowe, usprawiedliwiać w pełni popełnionego przewinienia, w związku z czym

odczuwa wstyd przed Sądem Dyscyplinarnym, Rzecznikiem Dyscyplinarnym Sądów

Powszechnych oraz kolegami sędziami. Podniósł również, że w jego przekonaniu

3

przewinienia zarzucane sędziemu Sądu Rejonowego w A. przedawniły się już w 2003

bądź 2004 roku i dlatego nie prowadził dalszych czynności, co jednak nie zwalniało go

od obowiązku wydania stosownego postanowienia w odpowiednim czasie.

Sąd pierwszej instancji uznał, że wina sędziego Sądu Apelacyjnego nie budzi

wątpliwości. W ocenie tego Sądu, zaistniały przesłanki miarkowania wymierzonej

kary. Co prawda rodzaj i stopień naruszonych przez obwinionego obowiązków, a także

negatywne skutki jego zaniechania dla obrazu wymiaru sprawiedliwości oraz stopień

społecznej szkodliwości czynu są znaczne, przy wymiarze kary jednak należy

uwzględnić także niewątpliwy fakt, że popełnione przewinienie służbowe było

niechlubnym wyjątkiem w dotychczas nieposzlakowanej służbie sędziowskiej. Kara

usunięcia z funkcji zastępcy rzecznika dyscyplinarnego, choć surowa, najlepiej

zdaniem Sądu uwzględnia i oddaje charakter przewinienia.

Od powyższego postanowienia odwołanie na niekorzyść sędziego wniósł

Minister Sprawiedliwości. Zarzucając rażącą niewspółmierność orzeczonej kary

dyscyplinarnej w stosunku do popełnionego przewinienia wnosił o zmianę wyroku w

części dotyczącej orzeczenia o karze poprzez wymierzenie obwinionemu kary

dyscyplinarnej przeniesienia na inne miejsce służbowe.

Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny zważył, co następuje:

Niewątpliwie należy przyznać skarżącemu rację, gdy zarzuca, że przewinienie

dyscyplinarne popełnione przez sędziego charakteryzuje się dużym stopniem

społecznej szkodliwości. Trafnie też wskazywał, że integralną funkcją każdej kary jest

jej realna dolegliwość, adekwatna do stopnia szkodliwości czynu, względów

słuszności i sprawiedliwości, a także wymogów prewencji. Nie budzi wątpliwości, że

na wymiar kary musi mieć wpływ fakt, że obwiniony dopuścił się zarzucanego mu

przewinienia w związku z pełnioną funkcją zastępcy rzecznika dyscyplinarnego.

Podzielić należy ocenę, że osoba sprawująca taką funkcję powinna charakteryzować

się szczególnymi przymiotami moralnymi, a ścigając uchybienia sędziów w zakresie

sprawności prowadzonych przez nich postępowań, sama nie powinna dopuszczać do

przewlekłości, tym bardziej, że grozi to dopuszczeniem do przedawnienia karalności

przewinień służbowych w prowadzonych postępowaniach dyscyplinarnych.

W okolicznościach rozpoznawanej sprawy nie można jednak podzielić zarzutu,

że kara wymierzona obwinionemu sędziemu jest rażąco niewspółmiernie łagodna. W

szczególności nie można uznać, że złożenie przez sędziego rezygnacji z funkcji

zastępcy rzecznika dyscyplinarnego sprawia, iż orzeczona kara usunięcia z tej funkcji

w istocie nie jest karą. Nie ma powodów do podzielenia zarzutu, że orzekając tego

rodzaju karę wymiar sprawiedliwości chroni swoich funkcjonariuszy i daje

przyzwolenie na tego rodzaju postępowanie, co może wpłynąć demoralizująco na inne

osoby pełniące służbę sędziowską.

4

Skarżący nie dostrzega, że istnieje zasadnicza różnica pomiędzy zaprzestaniem

pełnienia funkcji na skutek rezygnacji, a usunięcia z niej. Przede wszystkim,

rezygnacja z funkcji nie oznacza zakazu pełnienia jej w przyszłości, nie wiążą się też z

tym faktem żadne negatywne konsekwencje. Tymczasem, kara dyscyplinarna

usunięcia z pełnionej funkcji takie konsekwencje niesie.

Zgodnie bowiem z art. 109 § 3 u.s.p., wymierzenie kary określonej w § 1 pkt 3

lub 4 pociąga za sobą pozbawienie możliwości awansowania na wyższe stanowisko

sędziowskie przez okres pięciu lat, niemożność udziału w tym okresie w kolegium

sądu, orzekania w sądzie dyscyplinarnym oraz uzyskania utraconej funkcji. Tego

rodzaju konsekwencje związane są zarówno z wymierzeniem kary usunięcia z

zajmowanej funkcji, jak i przeniesienia na inne miejsce służbowe. Nie w każdym

wypadku jednak jedynie przeniesienie na inne miejsce służbowe okaże się

dostatecznie dolegliwą karą. Właśnie bowiem pozostanie w środowisku, w którym

sędzia dotąd pracował, cieszył się nienaganną opinią, pełnił szereg funkcji, w tym

związanych z udziałem w kolegialnych organach sądu, a których został pozbawiony

po usunięciu z zajmowanej funkcji, może stanowić bardzo istotną dolegliwość. Nie

należy zapominać, że sędzia Sądu Apelacyjnego utracił stanowisko wizytatora do

spraw karnych, zostanie odwołany ze składu Kolegium Sądu Apelacyjnego, utracił też

– już tylko w związku z toczącym się postępowaniem dyscyplinarnym – stanowisko

Wojewódzkiego Komisarza Wyborczego. Konsekwencje ukarania dyscyplinarnego

sędziego tak znanego w środowisku są dla niego, a także w odbiorze innych sędziów,

na tyle dolegliwe, że nie zachodzi potrzeba wymierzania surowszej kary przeniesienia

na inne miejsce służbowe. Nie bez znaczenia jest fakt, że właśnie w tym środowisku

ukarany sędzia powinien odzyskać autorytet.

Ponadto, z ukaraniem dyscyplinarnym związane są istotne dolegliwości

finansowe. Obwiniony sędzia już utracił dodatki funkcyjne. Niezależnie od tego, jego

wynagrodzenie zasadnicze nie może zostać podwyższone do kolejnych stawek

awansowych przez okres wskazany w art. 91 § 3 i 4 u.s.p.

Tak poważne konsekwencje następują już w wypadku ukarania karą

dyscyplinarnego usunięcia z zajmowanej funkcji. Należy zatem uznać, że Sąd

pierwszej instancji właściwie wyważył przesłanki mające znaczenie dla wymiaru kary

i trafnie uznał, że przeniesienie na inne miejsce służbowe stanowiłoby w

okolicznościach sprawy nadmierną represję.

Wobec powyższego, nie znajdując podstaw do uznania wymierzonej sędziemu

kary za rażąco niewspółmiernie łagodną, Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny na

podstawie art. 128 u.s.p. w związku z art. 437 § 1 k.p.k. utrzymał w mocy zaskarżony

wyrok. O kosztach postępowania dyscyplinarnego orzeczono na podstawie art. 133

u.s.p.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.