Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 24 stycznia 2008 r.

I CSK 338/07

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt I CSK 338/07

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 24 stycznia 2008 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Zbigniew Strus (przewodniczący)

SSN Iwona Koper

SSN Kazimierz Zawada (sprawozdawca)

Protokolant Ewa Krentzel

w sprawie z powództwa A. R.

przeciwko Przedsiębiorstwu Produkcyjno-Handlowo-Usługowemu "P." Spółce z o.o.

w W.

o ochronę dóbr osobistych i zadośćuczynienie,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 24 stycznia 2008 r.,

skargi kasacyjnej powoda od wyroku Sądu Apelacyjnego w […]

z dnia 17 kwietnia 2007 r., sygn. akt [...],

uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi

Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o

kosztach postępowania kasacyjnego.

2

Uzasadnienie

Sąd Okręgowy uwzględniając powództwo A. R. wyrokiem z dnia 30 marca

2006 r. zobowiązał Przedsiębiorstwo Produkcyjno – Handlowo - Usługowe „P.” –

Spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością do opublikowania w terminie 14 dni od

daty uprawomocnienia się wyroku w czasopiśmie „C. W.” następującego

oświadczenia: „Przedsiębiorstwo Produkcyjno – Handlowo - Usługowe P. Spółka z

ograniczoną odpowiedzialnością, wydawca czasopisma C. W. przeprasza A. R. za

nieprawdziwe i krzywdzące wypowiedzi na jego temat zawarte w artykułach: […]. P.

Sp. z o.o. wyraża ubolewanie z powodu naruszenia dóbr osobistych Pana A. R. i

zobowiązuje się powstrzymać od podobnych działań w przyszłości”. Ponadto

zasądził od pozwanej spółki na rzecz powoda 70 000 zł tytułem zadośćuczynienia.

Sąd ten dokonał następujących ustaleń.

Artykuł G. P. „[…]”, opublikowany w „C. W.” w dniu […], dotyczył działalności

powoda jako zarządcy przedsiębiorstwa państwowego „C.”. Z artykułu wynikało, że

powód jako zarządca doprowadził do utworzenia dwóch zależnych od

przedsiębiorstwa „C.” spółek z ograniczoną odpowiedzialnością, „M. i F." oraz „C. i

N.”. Objął w nich funkcję prezesa zarządu, co umożliwiło mu dokonywanie

czynności prawnych w istocie z samym sobą. Czynności te naraziły „C.” na szkodę.

W artykule znalazły się w szczególności wypowiedzi, że: powód osiągnął sukces,

ale w trwonieniu majątku zarządzanego przedsiębiorstwa, działał na szkodę

podmiotu handlującego […], pękł mit o jego zdolnościach menadżerskich.

Postawione powodowi w tym artykule zarzuty były jednak nieprawdziwe.

J. J. w artykule „[…]", który ukazał się w „C. W." w dniu […], przedstawiając

działalność A. R. napisał, że: „jego „rzutkość" kosztowała zarządzane

przedsiębiorstwo grube miliony, a kolejne straty, chociaż w mniejszej skali, ujawnił

Urząd Kontroli Skarbowej; „niestety, w gronie „rzutkich" menedżerów nie

obowiązuje kodeks honorowy, ale łapczywe prawa wiecznie głodnego buszu".

Również te zarzuty nie były zgodne z prawdą. Nowy zarządca odwołał się od

3

wyników kontroli skarbowej i wskazane w publikacji nieprawidłowości podatkowe

nie zostały potwierdzone przez Wojewódzki Sąd Administracyjny.

G. P. w artykule „[…]", opublikowanym w „C. W." w dniu […], podał, że

funkcję zarządcy, mimo braku kwalifikacji do jej pełnienia, powierzono powodowi z

„nadania wojewody […]", oraz powołał się na pogłoski, „iż rzutki menedżer chce

doprowadzić spółkę do upadłości i opchnąć ją jednej z prywatnych hurtowni

farmaceutycznych”. Z kolei w artykule „[…]", który „C. W." ogłosił 7 listopada 2002

r., wskazał, że nowy zarządca skierował do prokuratury zawiadomienie o

popełnieniu przez poprzednika przestępstwa polegającego na nadużyciu uprawnień

i wyrządzeniu zarządzanemu przedsiębiorstwu szkody majątkowej w wielkich

rozmiarach. Odnotował też fragment pisma do przewodniczącego rady nadzorczej

spółki „ M. i F.", wnoszącego o „natychmiastowe wyciągnięcie (…) wszelkich

konsekwencji prawno-organizacyjno-finansowych wobec A. R., który w niespełna

dziesięć miesięcy doprowadził do katastroficznej sytuacji w spółce „M. i F.".

Również jednak okoliczności powołane w obu tych artykułach okazały się

niezgodne z prawdą. Powód najpierw został wybrany na tymczasowego kierownika

„C.”, a następnie, na wniosek załogi po przeprowadzonym referendum, na

zarządcę.

Żaden z dziennikarzy przed publikacją artykułów dotyczących powoda nie

zwrócił się do niego o zajęcie stanowiska w opisywanych sprawach.

Podstawą powyższych ustaleń były teksty wymienionych artykułów oraz

dowód z przesłuchania powoda. Sąd Okręgowy oddalił wniosek strony pozwanej

o dopuszczenie dowodu z zeznań J. G.

W ocenie Sądu Okręgowego, treść artykułów dotyczących powoda naruszyła

jego dobre imię, cześć, godność jako przedsiębiorcy, menadżera oraz uczciwego

człowieka. Strona pozwana nie wykazała, że stawiane powodowi przez

dziennikarzy zarzuty były prawdziwe. Do naruszenia dóbr osobistych powoda

doszło w sposób zawiniony, ponieważ dziennikarze, za których działania

odpowiedzialność ponosi wydawca, naruszyli art. 12 ustawy z dnia 26 stycznia

1984 r. – Prawo prasowe (Dz. U. nr 5, poz. 24 ze zm. – dalej: „Prawo prasowe”).

4

Skutki tego naruszenia powód odczuwa nadal zarówno w życiu zawodowym, jak

osobistym.

Strona pozwana, skarżąca w całości wyrok Sądu Okręgowego, wniosła

o dopuszczenie w postępowaniu odwoławczym dowodów z wystąpień Najwyższej

Izby Kontroli z dnia 23 sierpnia 2002 r. i z dnia 30 sierpnia 2002 r., pisma

Prokuratury Rejonowej W. z dnia 18 października 2002 r., postanowienia

Prokuratury Rejonowej W. z dnia 29 listopada 2002 r., zawiadomienia z dnia 31

października 2001 r. o popełnieniu przez powoda przestępstwa.

Sąd Apelacyjny, jakkolwiek nie podzielił wszystkich zarzutów strony

pozwanej oraz nie uwzględnił jej wniosków dowodowych, uznał apelację strony

pozwanej za uzasadnioną. Nie dopatrzył się spełnienia w sprawie przesłanek

odpowiedzialności wydawcy wynikających z art. 24 §1 k.c. w związku z art. 38

Prawa prasowego i zaskarżony wyrok zmienił oraz powództwo oddalił.

Według Sądu Apelacyjnego, wnioski dowodowe strony pozwanej podlegały

oddaleniu jako spóźnione (art. 381 k.p.c.). Sąd Apelacyjny nie uwzględnił także

zarzutu strony pozwanej kwestionującego nieprzeprowadzenie dowodu z zeznań J.

G.

Sąd Apelacyjny podkreślił, że wypowiedzi zawarte w materiale prasowym

mogą mieć charakter opisowy lub ocenny, albo mieszany - opisowo-ocenny.

Wypowiedzi opisowe są rzetelne tylko wtedy, gdy odpowiadają prawdzie, obalenie

domniemania bezprawności naruszenia dobra osobistego przez takie wypowiedzi

nastąpi więc w razie udowodnienia ich prawdziwości. Obalenie domniemania

bezprawności naruszenia dobra osobistego przez wypowiedzi ocenne nastąpi

natomiast w razie wykazania, że wyrażona ocena została oparta na informacjach

pozyskanych z wiarygodnych źródeł. Według Sądu Apelacyjnego, błąd Sądu

Okręgowego przy ocenie zebranego w sprawie materiału dowodowego

i dokonywaniu ustaleń faktycznych polegał przede wszystkim na badaniu

zamieszczonych w artykułach wypowiedzi o charakterze ocennym w kategoriach

prawdy i fałszu.

Z zebranego materiału dowodowego wynikało, że powód nie kwestionował

przytoczonych w artykułach okoliczności faktycznych związanych z powstaniem

5

spółek „M. i F." oraz „C. N.”, wynikami działalności finansowej tych spółek oraz

przedsiębiorstwa „C.”, treści protokołów kontroli przeprowadzonych przez

Najwyższą Izbę Kontroli i Urząd Kontroli Skarbowej, treści wystąpień

pokontrolnych, a także faktu złożenia przez nowego zarządcę przedsiębiorstwa „C.”

zawiadomienia o popełnieniu przez powoda przestępstwa i treści tego dokumentu.

Powyższe okoliczności zostały przez dziennikarzy opisane na podstawie

dokumentów, przede wszystkim urzędowych, udostępnionych przez „C.”. Sprzeciw

powoda odnosił się do wypowiedzi o charakterze wartościującym.

Według Sądu Apelacyjnego, strona pozwana obaliła domniemanie

bezprawności naruszenia dóbr osobistych powoda przez sformułowane

w artykułach oceny. Już bowiem z treści artykułów wynikało, że dziennikarze,

przedstawiając działalność powoda jako zarządcy przedsiębiorstwa „C.”, opierali

dotyczące go opinie na wiarygodnych źródłach w postaci wypisów aktów

notarialnych, protokołów pokontrolnych Najwyższej Izby Kontroli i Urzędu Kontroli

Skarbowej, zawiadomieniu o popełnieniu przez powoda przestępstwa. Dokumenty

te stanowiły w świetle podzielanego przez Sąd Apelacyjny stanowiska

Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (wyrok z dnia 20 maja 1999 r., sygn.

21980/93, w sprawie: Bladet Tromsø A/S i Stensaas przeciwko Norwegii oraz

wyrok z dnia 28 września 1999 r., sygn. 28144/95, w sprawie Dalban przeciwko

Rumunii) dostateczną podstawę do sformułowania przez dziennikarzy

kwestionowanych przez powoda sądów wartościujących. Wydanie więc już po

opublikowaniu objętych sporem artykułów przez Wojewódzki Sąd Administracyjny

wyroku kwestionującego zasadność ustaleń Urzędu Kontroli Skarbowej

odnoszących się do działalności powoda jako zarządcy nie mogło świadczyć

o naruszeniu przez dziennikarzy art. 12 Prawa prasowego. Podobnie należało

ocenić odmowę wszczęcia postępowania karnego na skutek zawiadomienia

o popełnieniu przez powoda przestępstwa. Ze względu na oparcie się dziennikarzy

na dokumentach urzędowych i możliwość skorzystania przez powoda z instytucji

sprostowania nie było też konieczne uzyskanie przez dziennikarzy stanowiska

powoda. Zawarte w artykułach wypowiedzi odnoszące się do powoda miały

charakter ironiczny, wręcz złośliwy, ale nie zawierały zwrotów znieważających go.

Pełniąc funkcje powołanego przez Wojewodę […] zarządcy przedsiębiorstwa

6

państwowego, prowadził działalność o charakterze publicznym, dlatego granice

krytyki jego postępowania były szersze niż gdyby działał na rynku jako osoba

prywatna. Publikowanie rzetelnych, zgodnych z zasadami współżycia społecznego,

ujemnych ocen działalności publicznej pozostaje, zgodnie z art.41 Prawa

prasowego, pod ochroną prawa.

Skarżąc w całości wyrok Sądu Apelacyjnego, powód jako podstawy

kasacyjne przytoczył naruszenie art. 382 k.p.c. przez jego niezastosowanie

i oparcie zaskarżonego wyroku na dokumentach, które nie zostały zaliczone do

materiału dowodowego, naruszenie art. 41 Prawa prasowego w związku z art. 24 §

1 k.c. przez wyrażenie poglądu, że działalność zarządcy przedsiębiorstwa

państwowego jest działalnością publiczną w rozumieniu art. 41 Prawa prasowego,

oraz naruszenie art. 12 ust. 1 pkt 1 Prawa prasowego przez przyjęcie, że w ramach

powinności określonych w tym przepisie nie jest konieczne uzyskanie przez

dziennikarza stanowiska opisywanej osoby dlatego, że może ona żądać

sprostowania.

Sąd Najwyższy, zważył, co następuje:

Istotą podniesionego przez powoda zarzutu naruszenia art. 382 k.p.c. jest

twierdzenie, że Sąd Apelacyjny, z jednej strony, trafnie uznał zgłoszone przez

stronę pozwaną w toku postępowania apelacyjnego wnioski dowodowe za

spóźnione i zasadnie nie dopuścił dowodów z dokumentów wskazanych w tych

wnioskach, z drugiej jednak strony, całe rozstrzygnięcie sprawy oparł na tych

dokumentach. Tak ujęty zarzut rozmija się jednak z rzeczywistością. Jak wynika z

wcześniejszych uwag, Sąd Apelacyjny oparł swe ustalenia faktyczne, różne od

ustaleń faktycznych Sądu Okręgowego (co do dopuszczalności dokonania takich

ustaleń przez sąd odwoławczy zob. mającą moc zasady prawnej uchwałę składu

siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 23 marca 1999 r., III CZP 59/98, OSNC

1999, nr 7-8, poz. 124), na dopuszczonych przez Sąd Okręgowy dowodach

z artykułów objętych sporem oraz na przeprowadzonym przez Sąd Okręgowy

dowodzie z przesłuchania powoda, a więc wyłącznie na materiale zebranym

w postępowaniu w pierwszej instancji, ponieważ sam nie prowadził żadnych

dowodów. Odwoływanie się przez Sąd Apelacyjny przy dokonywaniu ustaleń

7

faktycznych do dokumentów objętych oddalonymi wnioskami dowodowymi było

konsekwencją bezspornego powołania przez dziennikarzy tych dokumentów

i określonych ich fragmentów w artykułach jako informacji źródłowej. W rezultacie,

w powyższych okolicznościach nie ma podstaw do stwierdzenia naruszenia przez

Sąd Apelacyjny art. 382 k.p.c., gdyż zgodnie z utrwaloną linią orzecznictwa Sądu

Najwyższego twierdzenie o naruszeniu art. 382 k.p.c. może stanowić skuteczny

zarzut kasacyjny jedynie w przypadkach pominięcia przez sąd drugiej instancji

części „zebranego materiału" i wydania orzeczenia wyłącznie na podstawie

materiału zebranego przed sądem pierwszej instancji lub na podstawie własnego

materiału z pominięciem wyników postępowania dowodowego przeprowadzonego

przez sąd pierwszej instancji (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 stycznia

2002 r., III CKN 495/00, OSNC 2002, nr 11, poz. 143 i cytowane w nim orzeczenia

oraz wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 19 grudnia 2003 r., III CK 80/02, „Problemy

Prawa Prywatnego Międzynarodowego” 2007, t. 1, s. 145, z dnia 9 czerwca 2005 r.,

III CK 674/04, LEX 180851, z dnia 28 marca 2006 r., I UK 213/05, LEX nr 277891,

z dnia 22 lutego 2007 r., III CSK 337/06, LEX nr 274217, z dnia 3 października

2007 r., IV CSK 160/07, niepubl.). Jeżeli sąd drugiej instancji – tak jak Sąd

Apelacyjny – oparł swe ustalenia wyłącznie na materiale zebranym w postępowaniu

przed sądem pierwszej instancji, dlatego, że sam nie prowadził postępowania

dowodowego, o pominięciu przez sąd drugiej instancji części materiału

dowodowego zebranego w sprawie nie może być mowy. Należy dodać, że

naruszenia art. 382 k.p.c. nie może uzasadniać także bezzasadna odmowa

przeprowadzenia przez sąd drugiej instancji określonych dowodów lub

nieprawidłowa ocena materiału dowodowego albo wadliwa subsumcja stanu

faktycznego: zastosowanie określonej normy materialnoprawnej, mimo że ustalony

stan faktyczny nie wyczerpuje jej hipotezy.

Według kolejnego, objętego skargą kasacyjną przepisu, a mianowicie art.

41 Prawa prasowego, publikowanie rzetelnych, zgodnych z zasadami współżycia

społecznego ujemnych ocen dzieł naukowych lub artystycznych albo innej

działalności twórczej, zawodowej lub publicznej służy realizacji zadań określonych

w art. 1 Prawa prasowego i pozostaje pod ochroną prawa. Działalność publiczna,

o której mowa w powołanym przepisie, jest rozumiana szeroko, jako aktywność

8

obejmująca wszelkie, wzbudzające uzasadnione zainteresowanie społeczeństwa -

choćby tylko w skali lokalnej - działania polityczne, społeczne, gospodarcze

i zawodowe. Zalicza się tu w szczególności zarządzanie spółdzielnią

mieszkaniową (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 września 2001 r., V CKN

440/00, OSNC 2002, nr 5, poz. 68), kierowanie spółką zarządzającą mieszkaniami

komunalnymi (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 czerwca 2004 r., V CK 538/03,

niepubl.), zarządzanie rolniczą spółdzielnią produkcyjną, działalność dyrektora lub

likwidatora szpitala (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 kwietnia 2004 r.,

IV CK 275/03, niepubl.), gospodarowanie funduszem opieki społecznej. W świetle

przytoczonych przykładów nie powinno budzić także wątpliwości kwalifikowanie

jako działalności publicznej zarządzania przedsiębiorstwem państwowym,

zwłaszcza takim, jak to, którym kierował powód. Dlatego przytoczony w skardze

kasacyjnej zarzut błędnej wykładni art. 41 Prawa prasowego przez objęcie

zakresem jego zastosowania krytyki dotyczącej działalności zarządcy

przedsiębiorcy państwowego należało uznać za chybiony.

W odniesieniu do osób aktywnych na forum publicznych zakres

dopuszczalnej krytyki jest powszechnie uznawany za szerszy (por. uchwałę składu

siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 18 lutego 2005 r., III CZP 53/04, OSNC

2005, nr 7-8, poz. 114), również jednak krytyki - a nawet przede wszystkim krytyki,

nie wyłączając tej, która odnosi się do osób aktywnych na polu publicznym –

dziennikarz nie może uprawiać bez przestrzegania wymagań określonych w art. art.

12 ust. 1 pkt 1 Prawa prasowego. Zgodnie z tym przepisem, dziennikarz jest

obowiązany zachować szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu

i wykorzystaniu materiałów prasowych, zwłaszcza sprawdzić zgodność z prawdą

uzyskanych wiadomości lub podać ich źródło. W orzecznictwie przyjmuje się, że

przy zbieraniu materiałów obowiązek ten obejmuje: opieranie się na źródłach,

których obiektywizm lub wiarygodność nie budzą wątpliwości, sprawdzanie

prawdziwości uzyskanych wiadomości przez uwzględnienie wszystkich dostępnych

źródeł i skonfrontowanie ich z innymi znanymi faktami (uchwała składu siedmiu

sędziów Sądu Najwyższego z dnia 18 lutego 2005 r., III CZP 53/04), a także

umożliwienie osobie zainteresowanej ustosunkowania się do uzyskanych

informacji (uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 18 lutego

9

2005 r., III CZP 53/04, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 czerwca 2003 r., II CKN

14/01, niepubl., wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 czerwca 2004 r., V CK 538/03).

Należy podzielić pogląd, że umożliwienie osobie zainteresowanej zajęcia

stanowiska co do uzyskanych informacji nie jest w świetle art. 12 ust. 1 pkt 1 Prawa

prasowego wymaganiem bezwzględnym, nie dopuszczającym odstępstw.

Odstępstwa mogą być uzasadnione statusem źródła informacji rzutującym na jego

wiarygodność. Do wiarygodnych źródeł informacji zaliczane są w szczególności

dokumenty urzędowe. W niektórych sytuacjach oparcie informacji na dokumentach

urzędowych zwalnia dziennikarza z obowiązku dodatkowej weryfikacji, w tym przez

umożliwienie osobie zainteresowanej ustosunkowania się do informacji.

Przykładowo: za wiarygodne co do zasady i tym samym niewymagające

dodatkowej weryfikacji są uznawane informacje wynikające z orzeczeń sądowych.

Nie zawsze jednak oparcie informacji na dokumentach urzędowych będzie miało

wspomniany skutek. Skutku tego nie można co do zasady zaakceptować w razie

oparcia informacji na takich dokumentach urzędowych, o jakie chodzi w niniejszej

sprawie, tj. dokumentach powstałych w wyniku przeprowadzonej kontroli, której

finałem mogą być postępowania sądowe. W takich sytuacjach zwrócenie się przez

dziennikarza do zainteresowanego o zajęcie stanowiska pozwoli wyjaśnić, czy

akceptuje on wyniki kontroli, a jeżeli nie – powody braku akceptacji, następnie, czy

wszczęte zostało odpowiednie postępowanie sądowe i ewentualnie, jak się

zakończyło. Wyniki kontroli właściwego organu państwowego nie zawsze przecież

muszą znaleźć potwierdzenie w postępowaniu sądowym.

W sytuacjach, w których status źródła informacji, nie daje podstaw do

zwolnienia dziennikarza z obowiązku dodatkowej weryfikacji przez umożliwienie

osobie zainteresowanej ustosunkowania się do informacji, zwolnienia dziennikarza

z tego obowiązku nie można uzasadnić także przysługiwaniem zainteresowanemu

uprawnienia do żądania od redaktora naczelnego opublikowania sprostowania

wiadomości nieprawdziwej lub nieścisłej, odnoszącej się do faktów (art. 31 pkt 1

Prawa prasowego), bądź odpowiedzi na wiadomość zagrażającą dobrom

osobistym (art. 31 pkt 2 Prawa prasowego). Jak trafnie zwrócono uwagę

w literaturze przedmiotu, sposób uregulowania w Prawie prasowym sprostowania

i odpowiedzi zainteresowanego wywołuje wątpliwości, czy środki te służą jedynie

10

przedstawieniu subiektywnej wersji zainteresowanego, nie usuwają więc

zagrożenia lub naruszenia dobra osobistego, czy też są one wyrazem

odpowiedzialności za zagrożenie lub naruszenie dobra osobistego. Orzecznictwo

opowiada się za drugim poglądem, przyjmuje, że przepisy art. 31-33 i 39 Prawa

prasowego wprowadzają na wypadek naruszenia dóbr osobistych przez wypowiedź

prasową środki prawne odrębne w stosunku do sankcji przewidzianych w art. 24

k.c., które mogą być dochodzone razem z nimi lub oddzielnie (uchwała Sądu

Najwyższego z dnia 7 kwietnia 2006 r., III CZP 22/06, OSNC 2007 nr 2, poz. 23,

wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 marca 2003 r., V CKN 4/01, LEX nr 146426,

wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 lutego 1990 r., II CR 1303/89, OSNC 1991, nr 8-

9, poz. 108). Skoro pogląd ten zakłada, że przesłankę sprostowania lub odpowiedzi

stanowi naruszenie dobra osobistego przez wypowiedź prasową, oczywistą

konsekwencją tego poglądu jest niemożność wykluczenia obowiązku dziennikarza

weryfikacji informacji przez zwrócenie się do osoby zainteresowanej o zajęcie

stanowiska ze względu na przysługiwanie tej osobie uprawnienia do żądania

opublikowania sprostowania lub odpowiedzi. Również jednak opowiedzenie się za

drugim poglądem prowadziłoby do takiego samego wniosku. Bez względu bowiem

na stanowisko zajęte w powyższej kwestii, możliwość ogłoszenia sprostowania lub

odpowiedzi w trybie art. 31 i nast. Prawa prasowego jest wyłącznie uprawnieniem

zainteresowanego. Nieskorzystanie przez niego z tych środków nie może więc

narazić go na żadne niekorzystne skutki prawne, także w zakresie dochodzenia

ochrony prawnej za pomocą roszczeń przewidzianych w kodeksie cywilnym.

W konsekwencji podniesiony w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia art. 12 ust. 1

pkt 1 Prawa prasowego należało uznać za trafny.

Ze względu na zasadność zarzutu naruszenia art. 12 ust. 1 pkt 1 Prawa

prasowego Sąd Najwyższy orzekł na podstawie art. 39815

§ 1 k.p.c. jak w sentencji.

11

eb

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.