Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 24 stycznia 2008 r.

I CSK 341/07

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 24 stycznia 2008 r., I CSK 341/07

Zabieganie przez znaną aktorkę o zainteresowanie mediów przez udzielanie

wywiadów i informacji o swoim życiu osobistym stanowi wyrażenie, w sposób

dorozumiany, zgody na informowanie przez media o tej sferze jej życia.

Sędzia SN Zbigniew Strus (przewodniczący)

Sędzia SN Iwona Koper (sprawozdawca)

Sędzia SN Kazimierz Zawada

Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Anny M. przeciwko "A.S.P.", spółce z

o.o. w W. i Grzegorzowi J. – redaktorowi naczelnemu "G.C.F.", o ochronę dóbr

osobistych i zadośćuczynienie, po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w

dniu 24 stycznia 2008 r. skargi kasacyjnej pozwanych od wyroku Sądu

Apelacyjnego w Warszawie z dnia 25 stycznia 2007 r.

oddalił skargę kasacyjną i zasądził od pozwanych na rzecz powódki kwotę 360 zł

tytułem kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Powódka Anna M. domagała się w pozwie, skierowanym przeciwko pozwanym

"A.S.P.", spółka z o.o w W. – wydawcy gazety "G.C.F." i Grzegorzowi J. –

redaktorowi naczelnemu tej gazety, udzielenia jej ochrony prawnej w związku z

naruszeniem dóbr osobistych w postaci prawa do wizerunku i prawa do

prywatności.

Wyrokiem z dnia 13 marca 2006 r. Sąd Okręgowy w Warszawie zobowiązał

pozwanych do zamieszczenia w dzienniku "G.C.F." oświadczenia, w którym

przepraszają powódkę za zamieszczenie informacji naruszającej jej prywatność

oraz za opublikowanie zdjęć z wizerunkiem powódki oraz informują, że treść tej

informacji nie była w żaden sposób konsultowana z powódką, nakazał pozwanym

zaprzestanie rozpowszechniania wizerunku powódki oraz zasądził od pozwanych

solidarnie na rzecz powódki kwotę 25 000 zł z ustawowymi odsetkami tytułem

zadośćuczynienia i oddalił powództwo w pozostałym zakresie.

Sąd Okręgowy ustalił, że powódka jest znaną aktorką; gra w jednym z

najbardziej popularnych i cenionych seriali telewizyjnych. Jest osobą wzbudzającą

sympatię i mającą wielbicieli, którzy spragnieni są informacji na jej temat.

W "G.C.F." ukazał się artykuł zawierający informacje dotyczące wakacyjnego

pobytu powódki w E.; na okładce i wewnątrz numeru zamieszczone zostały zdjęcia

przedstawiające powódkę topless. W innym numerze opublikowany został artykuł

związany z osobą Kuby W., w którym padło także nazwisko powódki. W kolejnym

numerze zamieszczono, na okładce i wewnątrz numeru, zdjęcia powódki oraz

opublikowano krótki artykuł informujący, że zadebiutowała ona w sztuce teatralnej.

Ukazał się także artykuł zatytułowany „Aktorka chce być radną stolicy”; na okładce i

wewnątrz numeru zamieszczone zostały zdjęcia z wizerunkiem powódki. Także w

kolejnych numerach gazety "G.C.F." zamieszczane były zdjęcia z wizerunkiem

powódki oraz związane z jej osobą artykuły (...).

Rozważając żądania powódki na podstawie art. 81 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r.

o prawie autorskim i prawach pokrewnych (jedn. tekst: Dz.U. z 2006 r. Nr 90, poz.

631 – dalej: "Pr.aut."), Sąd Okręgowy wskazał, że powódka jest z racji

wykonywanego zawodu osobą publiczną, nie jest więc wymagana jej zgoda na

publikację wizerunku uzyskanego w związku z pełnieniem przez nią funkcji

publicznych; powódka musi się liczyć z zainteresowaniem mediów jej osobą.

Dążenie do pozyskania jak największej popularności jest w sposób naturalny

wpisane w zawód aktora. Zdaniem Sądu, publikacja artykułu i zdjęć dotyczących

wakacyjnego pobytu powódki w E. stanowiła jednak przekroczenie dozwolonych

prawem granic ingerencji w sferę życia osobistego powódki i naruszyła jej prawo do

ochrony wizerunku oraz prywatności, zdjęcia te nie miały bowiem związku z

wykonywanym przez powódkę zawodem. Powódka była wówczas na wakacjach, w

gronie znajomych, odpoczywając na plaży, do której dostęp był ograniczony.

Zdjęcia przedstawiające powódkę topless zostały zrobione bez jej wiedzy i zgody, z

ukrycia. Powódka została uchwycona w sytuacji intymnej, a nagość jest sferą przez

nią chronioną, gdyż mimo propozycji nigdy nie godziła się na fotografowanie jej

nago. Mając na względzie dotychczasowy wizerunek medialny powódki,

opublikowanie jej zdjęć topless niewątpliwie było wkroczeniem w jej sferę

prywatności. Tak samo ocenił Sąd Okręgowy informacje przekazane w powołanym

artykule, związane z prywatnym, wypoczynkowym pobytem w E., na opublikowanie

których pozwani nie uzyskali zgody powódki wymaganej przez z art. 14 ust. 6

ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. – Prawo prasowe (Dz.U. Nr 5, poz. 93 ze zm. –

dalej: "Pr.pras.").

Odnośnie do publikacji zdjęć powódki pochodzących z sesji zdjęciowej Sąd

Okręgowy uznał, że nie naruszają one dóbr osobistych powódki, gdyż zostały

zrobione za jej zgodą i były przeznaczone do publikacji. Zdaniem Sądu, nie

naruszają prawa powódki do prywatności publikacje dotyczące Kuby W., w których

przy okazji tylko pada jej nazwisko. Wiążąc się z osobą tak kontrowersyjną,

powódka powinna liczyć się z tym, że będzie wymieniana obok swego partnera

życiowego. W taki sam sposób ocenił artykuły związane z kandydowaniem powódki

do Rady W., co do których powódka nie wskazywała, że informacje tam

zamieszczone są nieprawdziwe.

Sąd Okręgowy oparł ocenę wysokości zadośćuczynienia należnego powódce –

na podstawie art. 78 ust. 2 Pr.aut. – na kryteriach rozmiaru i intensywności

doznanej przez nią krzywdy, przy uwzględnieniu stopnia zawinienia sprawców

naruszenia.

Sąd Apelacyjny w Warszawie zmienił wyrok Sądu Okręgowego w ten sposób, że

na skutek apelacji powódki orzekł dodatkowo nakaz zaprzestania publikacji

wszelkich zdjęć powódki bez jej zgody na okładce i łamach gazety "G.C.F.", oraz

zaprzestania naruszania jej prawa do prywatności przez zaniechanie publikowania

informacji o jej życiu osobistym i intymnym, na które nie wyraziła zgody, oraz

podwyższył kwotę zadośćuczynienia do kwoty 75 000 zł, natomiast na skutek

apelacji pozwanych oddalił powództwo o odsetki od zasądzonej kwoty

zadośćuczynienia, których powódka nie żądała.

Sąd Apelacyjny podzielił ustalenia faktyczne Sądu pierwszej instancji. Odnosząc

się do wykładni art. 14 ust. 6 Pr.pras. wskazał, że aby można publikować dane

dotyczące prywatnej sfery życia bez zgody osoby zainteresowanej należy ustalić,

czy osoba ta wykonuje działalność publiczną i czy określone dane z tej sfery życia

wiążą się bezpośrednio z tą działalnością. Wyraził wątpliwość co do tego, czy

wykonywanie zawodu aktora stanowi działalność publiczną, opowiadając się za

uznaniem jej za działalność zawodową. Stwierdził, że zawsze jednak publikowanie

danych dotyczących życia prywatnego osoby wykonującej zawód aktora może

następować jedynie za jej zgodą, a w przypadku uznania, że aktorstwo jest

działalnością publiczną, również wtedy, gdy dane dotyczące chronionej sfery wiążą

się bezpośrednio z tą działalnością.

Sąd Apelacyjny zaakceptował stanowisko Sądu Okręgowego, że artykuły

dotyczące kandydowania przez powódkę do Rady W. oraz jej zamierzeń

zawodowych nie naruszają jej dóbr osobistych, gdyż ich treść nie odnosi się do

życia prywatnego. W sferę tę ingerują natomiast pozostałe publikacje i to zarówno

opisujące oraz ilustrujące pobyt powódki na wakacjach w E., jak i dalsze, odnośnie

do których Sąd Okręgowy błędnie – zdaniem Sądu – przyjął, że nie zostały objęte

żądaniem ochrony prawnej. Publikacje te nie były związane z działalnością

publiczną lub zawodową powódki; dotyczyły jej życia uczuciowego oraz związku z

partnerem. Zostały zamieszczone bez zgody powódki, a zawarte w nich informacje

w ówczesnym czasie były niezgodne z prawdą; nie miały żartobliwego charakteru i

tworzyły negatywny wizerunek powódki. Pozwani nie wykazali, jakiego rodzaju

niepożądane społecznie zjawiska miałyby piętnować, rzekomo satyryczne,

publikacje dotyczące powódki. Nie usprawiedliwia faktu ich zamieszczenia w

gazecie oczekiwanie społeczne informowania o życiu gwiazd filmowych. Nie było

też podstaw do publicznego oceniania powódki przez pozwanych z punktu widzenia

publicznie głoszonych przez nią poglądów, gdyż nie zajmowała ona żadnej

publicznie ogłaszanej postawy w istotnych kwestiach społecznych, poza udziałem w

reklamie i dyskusji o rodzajach środków antykoncepcyjnych, niezwiązanych

tematycznie z przedmiotowymi publikacjami.

Sąd nie podzielił obrony pozwanych, którzy podnosili, że powódka sama

pozbawiła się ochrony prywatności, udzielając publicznie informacji dotyczących tej

sfery jej życia, gdyż twierdzeń tych pozwani nie udowodnili. Za bezprawne uznał

także opublikowanie, wbrew warunkom udzielonego przez powódkę zezwolenia, jej

zdjęć wykonanych wcześniej dla tygodnika „N.ż.”

Konkludując stwierdził, że przez publikację zdjęć powódki oraz większości

artykułów doszło do naruszenia jej dóbr osobistych w postaci prawa do wizerunku,

prawa do ochrony życia prywatnego oraz godności, co uzasadnia udzielenia

powódce ochrony na podstawie art. 23 i 24 k.c., art. 81 Pr.aut. i art. 14 ust. 6

Pr.pras. Sąd Apelacyjny uznał, że ze względu na istniejący stan zagrożenia

przyszłymi naruszeniami uzasadnione jest żądanie powódki nakazania pozwanym

zaprzestania upowszechniania innych zdjęć powódki oraz informacji o jej życiu

osobistym i intymnym bez jej zgody. Podwyższenie kwoty zadośćuczynienia

uzasadnił zwiększeniem zakresu przedmiotowego ochrony udzielonej powódce

oraz uwzględnieniem dodatkowo jego prewencyjnej funkcji.

W skardze kasacyjnej pozwani zarzucili naruszenie prawa materialnego, tj. art. 1,

14, 54 ust. 2 Konstytucji, art. 10 konwencji o ochronie praw człowieka i

podstawowych wolności z dnia 4 listopada 1950 r. (Dz.U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284),

art. 19 międzynarodowego paktu praw obywatelskich i politycznych z dnia 19

grudnia 1966 r. (Dz.U. z 1977 r. Nr 38, poz. 167), art. 23 i 24 k.c. oraz art. 1 i 14 ust.

6 Pr.pras. przez błędną wykładnię i przyjęcie, że publikacja w dzienniku "G.C.F."

wizerunku i informacji o powódce sfotografowanej topless w miejscu publicznym

stanowi naruszenie jej dóbr osobistych w postaci prawa do prywatności oraz

naruszenie wymienionych przepisów oraz art. 81 ust. 2 pkt 1 Pr.aut. przez ich

błędną wykładnię i przyjęcie, że publikacja wizerunku powódki, sfotografowanej

topless w miejscu publicznym, stanowi naruszenie jej dóbr osobistych w postaci

wizerunku. Wnieśli o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi

Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje: (...)

Prawo do prywatności jest wartością chronioną konstytucyjnie. Zgodnie z art. 47

Konstytucji, każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego,

czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym. Ochrona

prywatności obejmuje także autonomię informacyjną (art. 51 Konstytucji), która

oznacza prawo do decydowania o ujawnieniu innym informacji dotyczących swojej

osoby, a także prawo do kontroli nad takimi informacjami, jeżeli znajdują się one w

posiadaniu innych podmiotów (wyroki Trybunału Konstytucyjnego z dnia 20

listopada 2002 r., K 41/02, OTK-A Zb.Urz. 2002, nr 6, poz. 83 oraz z dnia 19 lutego

2002 r., U 3/01, OTK-A Zb.Urz. 2002, nr 1, poz. 3). Konstytucja zapewnia

równocześnie każdemu wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i

rozpowszechniania informacji (art. 54 ust. 1). Obywatel ma prawo do uzyskiwania

informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje

publiczne (art. 61 ust. 1 i 2).

Żadnemu z wymienionych praw normy konstytucyjne nie przyznają charakteru

absolutnego i każde z nich może być ograniczone w ramach zasady

proporcjonalności na podstawie przesłanek określonych w art. 31 ust 3 Konstytucji

(wyroki Sądu Najwyższego z dnia 12 września 2001 r., V CKN 440/00, OSNC 2002,

nr 5, poz. 68, z dnia 11 października 2001 r., II CKN 559/99, OSNC 2002, nr 6, poz.

82, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 12 listopada 2003 r., V KK 52/03,

OSNKW 2004, nr 3, poz. 24). Ograniczenia w zakresie korzystania z

konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko w

przypadkach, w których Konstytucja wyraźnie przewiduje możliwość dokonania

takich ograniczeń, gdy są one konieczne do ochrony wolności i praw innych osób.

Wynikające z art. 31 ust. 3 wskazanie sposobu rozstrzygania konfliktu między,

pozostającymi w opozycji, prawem do prywatności a wolnością prasy i prawem do

informacji, przez rozważne wyważanie tych praw, nakierowane w pierwszej

kolejności na proces tworzenia prawa, stanowi zarazem dyrektywę wykładni

pozakonstytucyjnych przepisów chroniących prawo do prywatności, która powinna

uwzględniać określony w Konstytucji system wartości.

Postanowienia rozdziału drugiego Konstytucji ("Wolności, prawa i obowiązki

człowieka i obywatela") pozostają w omówionym zakresie w zgodzie z przepisami

ratyfikowanych przez Polskę konwencji chroniących prawa człowieka (konwencja o

ochronie praw człowieka i podstawowych wolności z dnia 4 listopada 1950 r. oraz

międzynarodowy pakt praw obywatelskich i politycznych z dnia 19 grudnia 1966 r.).

Zgodnie z ich postanowieniami – odpowiednio art. 10 ust. 2 i art. 19 ust. 3 –

korzystanie z prawa do swobodnego wyrażania opinii, obejmującego swobodę

poszukiwania, otrzymywania i rozpowszechniania wszelkich informacji i poglądów,

także pismem lub drukiem, może podlegać przewidzianym przez ustawę

ograniczeniom, które są niezbędne m.in. w celu poszanowania praw i dobrego

imienia innych osób. Możliwość ingerencji w korzystanie z prawa do życia

prywatnego i rodzinnego, jako przewidzianego przez prawo środka niezbędnego

m.in. do bezpieczeństwa państwowego oraz ochrony praw i wolności osób trzecich,

przewiduje art. 8 ust. 2 konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych

wolności.

Należy podzielić stanowisko wyrażone w wyroku z dnia 11 października 2001 r.,

II CKN 559/99, w którym Sąd Najwyższy wskazał, że poszukując odpowiednich

relacji miedzy prawem do informacji i wolnością wypowiedzi a prawem do

prywatności osób publicznych, nie można opierać się na rozwiązaniach

anglosaskich, wyraźnie przyznających pierwszeństwo prawu do informacji i

wolności wypowiedzi, gdyż zakres prawa do wolności wypowiedzi trzeba rozważać

przy uwzględnieniu tradycji i poczucia tolerancji w danym społeczeństwie. Zarówno

w postanowieniach Konstytucji, jak i mających za przedmiot ochrony prawo do

prywatności przepisach art. 81 Pr.aut. i art. 14 ust. 6 Pr.pras. prawo to nie doznaje

podmiotowych ograniczeń, chroni zatem także osoby publiczne. Zwężenie ochrony

ich prywatności może być natomiast uzasadnione racjami, które wiążą się z

prawem do informacji i swobodnego wyrażania poglądów, wynikające z nich

ograniczenia nie mogą jednak naruszać istoty prawa do prywatności.

Prawo prasowe i Prawo autorskie uzależniają możliwość rozpowszechniania

wizerunku oraz publikowania informacji dotyczących prywatnej sfery życia od zgody

osoby zainteresowanej. Zgoda uprawnionego wyłącza bezprawność naruszenia

dobra osobistego w postaci prywatności na gruncie art. 23 i 24 k.c. Istnienia zgody

uprawnionego ani jej zakresu nie domniemywa się; pozwanego obciąża obowiązek

wykazania, że uzyskał zgodę uprawnionego na rozpowszechnianie informacji

dotyczącej jego życia prywatnego lub rozpowszechniania wizerunku na określonych

warunkach (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 maja 2004 r., II CK 330/03, nie

publ.).

Przepis art. 14 ust. 6 Pr.pras. wyłącza warunek zgody osoby zainteresowanej na

publikację informacji oraz danych dotyczących prywatnej sfery życia, jeżeli wiąże

się to bezpośrednio z działalnością publiczną danej osoby. Zezwolenia nie wymaga

– zgodnie z art. 81 ust 1 pkt 2 Pr.aut. – rozpowszechnianie wizerunku osoby

powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią

funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych i zawodowych.

Pojęcie „działalności publicznej” przewidziane w art. 14 ust. 6 Pr.pras. należy

rozumieć szeroko, podobnie jak w regulacji odnoszącej się do wizerunku,

przyjmując, że nie chodzi tu jedynie o działalność polityczną (wyrok Sądu

Najwyższego z dnia 12 września 2001 r., II CKN 559/99). Osobami prowadzącymi

działalność publiczną w rozumieniu tego przepisu mogą być, w określonych

okolicznościach, także inne osoby, spoza kręgów polityki, działające – także w

formach niezinstytucjonalizowanych – w dziedzinie nauki lub sztuki, których

postawa i głoszone poglądy współkształtują poglądy panujące w społeczeństwie i

które skupiają wokół siebie znaczące środowiska opiniotwórcze, przez które mogą

wywierać istotny wpływ na bieg spraw publicznych.

Trzeba przy tym wskazać na różnice zakresowe pojęcia „osoby publicznej” i

„osoby prowadzącej działalność publiczną”. Osobą publiczną w szerokim

rozumieniu, jest osoba znana publicznie z racji różnych form swojej aktywności,

rozpoznawalna w szerokich kręgach społeczeństwa, osobą prowadzącą działalność

publiczną jest natomiast osoba – niekoniecznie szerzej publicznie znana –

prowadząca działalność związaną z różnymi instytucjami życia publicznego i

społecznego w której realizuje się interes publiczny. Jak wskazał Sąd Najwyższy w

wyroku z dnia 12 września 2001 r., II CKN 559/99, działalnością publiczną może

być np. pełnienie funkcji prezesa lokalnej spółdzielni mieszkaniowej.

Do kategorii osób publicznych należą zarówno osoby sprawujące funkcje

publiczne, jak i osoby, które nie pełniąc ich, odgrywają rolę w różnych dziedzinach

życia publicznego, takich jak polityka, życie społeczne, kultura i sztuka, a pośród

nich aktywni w tych dziedzinach, cieszący się znacznym zainteresowaniem

publiczności i mediów, artyści i gwiazdy rozrywki. Osoby te nierzadko same

zabiegają o popularność, będącą dla nich miarą powodzenia zawodowego, także

przez udzielanie wywiadów i informacji o swoim życiu prywatnym wielonakładowym

gazetom o niskich czasem aspiracjach. Publiczny – w przyjętym rozumieniu –

status tych osób nie powoduje jednak, że ich życie prywatne staje się

automatycznie „życiem publicznym”. Może ono być przedmiotem zwężonej ochrony

prawnej jedynie w granicach, jakie wyznacza, konieczna na to – na podstawie

omówionych wcześniej unormowań – zgoda zainteresowanej osoby.

Nie można jednak pomijać, na co zwrócili uwagę skarżący, że przez opisane

działania, prowokujące zainteresowanie mediów, osoby takie dobrowolnie

pozbawiają się części swojej prywatności, przez co – co najmniej w sposób

dorozumiany – udzielają zgody na informowanie o ich życiu osobistym. Taka zgoda

nie może być jednak utożsamiana z udzieleniem zezwolenia na ujawnianie

wszystkich faktów należących do sfery ich życia prywatnego, udzielenie zgody w tej

postaci i ewentualny jej zakres podlegają ustaleniu na podstawie

zindywidualizowanych okoliczności danej sprawy.

Okoliczności, z których pozwani wywodzili udzielnie przez powódkę zgody na

informowanie przez media bez ograniczeń o jej życiu osobistym, zgodnie z

ustaleniami dokonanymi przez Sądy orzekające, nie zostały przez nich

dowiedzione. Pozwani nie wykazali faktu udostępniania przez powódkę swojej

prywatności mediom przez liczne wywiady i wypowiedzi dotyczące jej życia

osobistego.

W skardze kasacyjnej nie jest kwestionowany stwierdzony przez Sąd Apelacyjny,

oczywisty brak związku opublikowanych w gazecie "G.C.F." informacji dotyczących

prywatnej sfery życia powódki oraz ilustrujących je zdjęć z prowadzoną przez nią

działalnością zawodową. Fakt wykonywania przez powódkę zawodu aktorki traktują

zresztą skarżący jako drugoplanowy, eksponując jej status jako tzw. celebrytki, tj. –

jak podają – osoby sławnej, pojawiającej się często w środkach masowego

przekazu, utrzymującej się z podtrzymywania zainteresowania mediów swoja

osobą, której publiczne postawy i wypowiedzi mają wpływ na opinię publiczną.

Trafnie przy tym podnoszą, że status ten równoznaczny jest z kwalifikacją

określonej osoby jako osoby publicznej, a w ujęciu art. 81 ust. 2 pkt 1 Pr.aut. osoby

powszechnie znanej. Wskazać jednak trzeba – o czym była już mowa – że dostęp

do prywatności tych osób, poza ich zgodą, wynika z tego, że prowadzą one

działalność publiczną (art. 14 ust. 6 Pr.pras.) lub pełnią funkcję publiczną (art. 81

ust. 2 pkt 2 Pr.aut.), które z racji zaangażowania interesu ogólnego powinny

podlegać społecznemu osądowi czy wręcz kontroli.

W związku z tym, odwołując się do ustaleń faktycznych będących podstawą

zaskarżonego wyroku, należy stwierdzić, że powódka nie zajmowała żadnej

publicznie ogłaszanej postawy w istotnych kwestiach społecznych poza udziałem w

kampanii reklamowej i publicznej dyskusji na temat środków antykoncepcyjnych,

które jednak nie były związane tematycznie z przedmiotowymi publikacjami.

Trzeba przy tym mieć na względzie, że zgodnie z art. 81 ust. 2 Pr.aut. i art. 14

ust. 6 Pr.pras. konieczne jest wykazanie związku pomiędzy wykonywaną

działalnością publiczną a opublikowanym wizerunkiem lub informacją o prywatnym

charakterze. Musi więc istnieć zależność między zachowaniem danej osoby w

sferze publicznej a jej zachowaniem w sferze prywatnej, co w okolicznościach

sprawy – jak trafnie stwierdził Sąd Apelacyjny – nie zostało przez pozwanych

wykazane.

Ujawnienie takiej informacji lub wizerunku służyć powinno ochronie konkretnego,

uzasadnionego interesu społecznego, który nie może być utożsamiany tylko z

potrzebą zaspokojenia ciekawości określonego kręgu osób (wyrok Sądu

Najwyższego z dnia 11 października 2001 r., II CKN 559/99). Nie może być uznane

za wystarczające w tym względzie ogólne powołanie się – jak uczynili to pozwani w

skardze kasacyjnej – na kontrolną rolę mediów w stosunku do osób kształtujących

poglądy opinii publicznej.

W tym stanie rzeczy wniesiona skarga kasacyjna nie ma uzasadnionych podstaw

i podlega oddaleniu (art. 39814

k.p.c.).

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.