Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 23 stycznia 2008 r.

SNO 89/07

Wydział VI

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

WYROK Z DNIA 23 STYCZNIA 2008 R.

SNO 89/07

Artykuł 107 § 1 p.u.s.p. stanowi materialną podstawę odpowiedzialności

dyscyplinarnej sędziego i zawiera generalne znamiona deliktu dyscyplinarnego,

których konkretyzacja następuje w wyroku sądu dyscyplinarnego i powinna mieć

postać jednoznacznego określenia tego deliktu jako przewinienia służbowego lub

uchybienia godności urzędu oraz odpowiednio: precyzyjnego wskazania

naruszonych przez sędziego norm konkretnego aktu prawnego albo dokładnego

opisu jego zachowania przynoszącego ujmę pełnionemu urzędowi.

Przewodniczący: sędzia SN Przemysław Kalinowski (sprawozdawca).

Sędziowie SN: Zbigniew Kwaśniewski, Henryk Pietrzkowski.

S ą d N a j w y ż s z y  S ą d D y s c y p l i n a r n y z udziałem sędziego

Sądu Okręgowego – Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego Sądu Okręgowego po

rozpoznaniu w dniu 23 stycznia 2008 r. sprawy sędziego Sądu Rejonowego w związku

z odwołaniem obwinionej oraz Krajowej Rady Sądownictwa od wyroku Sądu

Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego z dnia 10 września 2007 r., sygn. akt (...)

u c h y l i ł zaskarżony w y r o k i p r z e k a z a ł s p r a w ę Sądowi

Apelacyjnemu – Sądowi Dyscyplinarnemu d o p o n o w n e g o r o z p o z n a n i a .

U z a s a d n i e n i e

Sędzia Sądu Rejonowego była obwiniona o to, że w dniu 29 września 2000 r. w

A. na ul. Dąbrowskiego nieumyślnie naruszyła zasady bezpieczeństwa w ruchu

drogowym w ten sposób, że kierując samochodem osobowym marki Kia Sportage, nr

rej. (...), nie zachowała szczególnej ostrożności podczas dojeżdżania do oznaczonego

przejścia dla pieszych, gdyż nienależycie obserwując drogę oraz nie widząc lewej

części jezdni, a w tym i lewej części przejścia dla pieszych, wyprzedzała w obrębie

tego przejścia jadący z jej lewej strony i wyraźnie zwalniający tramwaj, wskutek

czego doprowadziła do uderzenia swoim samochodem w idącego po tym przejściu z

lewej na prawą stronę i wychodzącego zza tramwaju pieszego Mariusza N., w wyniku

czego doznał on ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w postaci złamania kości czaszki i

wstrząśnienia mózgu ciężkiego stopnia (III stopnia), stanowiącego chorobę zazwyczaj

zagrażającą życiu. Czyn zarzucony obwinionej w postępowaniu dyscyplinarnym został

zakwalifikowany przez Zastępcę Rzecznika Dyscyplinarnego jako przewinienie

dyscyplinarne.

2

Sąd Dyscyplinarny – Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 10 września 2007 r. w

sprawie sygn. akt (...), uznał sędziego Sądu Rejonowego za winną zarzuconego czynu,

kwalifikując go jednak jako popełnienie przewinienia służbowego z art. 107 § 1

ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych (określanej

dalej jako p.u.s.p.) w postaci opisanej w zarzucie i na podstawie art. 109 § 1 pkt 1

p.u.s.p. wymierzył jej karę dyscyplinarną w postaci upomnienia.

Powyższe rozstrzygnięcie zostało zaskarżone przez obwinioną oraz przez

Krajową Radę Sądownictwa.

W odwołaniu od wyroku Sądu pierwszej instancji wniesionym przez obwinioną

– sędziego Sądu Rejonowego podniesiony został zarzut obrazy prawa materialnego, tj.

przepisu art. 107 § 1 p.u.s.p. Skarżąca upatrywała naruszenia powołanego przepisu

prawa materialnego w wyniku błędnego przypisania jej deliktu dyscyplinarnego w

postaci przewinienia służbowego, którego immanentną cechą jest rażąca obraza prawa,

ale pozostająca w nierozerwalnym związku z pełnioną służbą i wykonywaniem funkcji

sędziowskiej. Tymczasem, czyn przypisany obwinionej – w jej przekonaniu – takiej

cechy nie posiadał. W jej zachowaniu nie można też – w realiach ustalonego stanu

faktycznego – dopatrzyć się cech uchybienia godności sprawowanego urzędu. Nie

było zatem podstaw do zakwalifikowania zachowania obwinionej, będącego

przedmiotem postępowania dyscyplinarnego – jako przewinienia z art. 107 § 1 p.u.s.p.

W oparciu o tak sformułowany zarzut autorka odwołania wniosła o zmianę

zaskarżonego wyroku i uniewinnienie jej od stawianego zarzutu.

Odwołanie wniesione przez Krajową Radę Sądownictwa kwestionowało wyrok

Sądu pierwszej instancji „w części dotyczącej obrazy przepisów prawa materialnego i

procesowego”. Bez określenia nawet kierunku środka odwoławczego w tym

odwołaniu ograniczono się jedynie do podniesienia zarzutu obrazy bliżej nie

sprecyzowanych przepisów prawa materialnego i procesowego, mającej polegać na

braku opisu czynu, którego popełnienie oskarżyciel zarzucił obwinionej i jego

kwalifikacji prawnej. Z końcowych wywodów części motywacyjnej tego środka

odwoławczego można wyprowadzić wniosek, że skarżącemu chodziło w

rzeczywistości o naruszenie przepisów art. 107 § 1 p.u.s.p. i art. 413 § 1 pkt 4 k.p.k. i

art. 413 § 2 pkt 1 k.p.k. w zakresie postaci przypisanego obwinionej przewinienia

dyscyplinarnego.

W oparciu o tak skonstruowany zarzut Krajowa Rada Sądownictwa wniosła o

uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Dyscyplinarnemu –

Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny zważył, co następuje:

Nie można odmówić racji odwołaniu wniesionemu przez obwinioną w takim

zakresie, w jakim kwestionuje ona prawidłowość rozstrzygnięcia Sądu

3

dyscyplinarnego pierwszej instancji, choć nie do końca można zgodzić się ze

wszystkimi zaprezentowanymi tam wnioskami. Na obecnym etapie nie ma bowiem

możliwości uwzględnienia postulatu zarówno samej skarżącej, jak i Zastępcy

Rzecznika Dyscyplinarnego Sądu Okręgowego oraz wydania orzeczenia

merytorycznego rozstrzygającego co do istoty sprawy. Należy bowiem wyraźnie

powiedzieć, że wyrok Sądu pierwszej instancji, a zwłaszcza jego uzasadnienie, wręcz

uniemożliwiają przeprowadzenie kontroli instancyjnej. Przypomnieć, jak widać trzeba,

że przedmiotem zarzutu postawionego obwinionej w postępowaniu dyscyplinarnym,

było nieumyślne naruszenie przez nią zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym w

wyniku czego doszło do potrącenia pieszego, który doznał poważnych obrażeń.

Zdarzenie to było przedmiotem postępowania karnego zakończonego prawomocnym

wyrokiem Sądu Rejonowego w sprawie II K 683/06, skazującym sędziego Sądu

Rejonowego za przestępstwo z art. 177 § 2 k.k. Zachowanie, za które obwiniona

została skazana w procesie karnym, Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego

zakwalifikował jako przewinienie dyscyplinarne z art. 107 § 1 p.u.s.p. Natomiast Sąd

Dyscyplinarny – Sąd Apelacyjny w sentencji swego wyroku skazującego obwinioną

przyjął, że ten sam czyn – przy zachowaniu jego niezmienionego opisu – stanowi

przewinienie służbowe. Z treści uzasadnienia tego wyroku wynika wszelako, że

zdaniem Sądu pierwszej instancji „zachowanie obwinionej opisane we wniosku

Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego wyczerpuje znamiona przewinienia

dyscyplinarnego, albowiem stanowiło ono czyn dyscyplinarnie bezprawny, zawiniony,

wpływający ujemnie – i to w stopniu większym niż znikomy – na godność urzędu

sędziowskiego, a przez to i na społeczny prestiż tego zawodu i całego wymiaru

sprawiedliwości”. Z przytoczonego fragmentu wynika wyraźnie, że zachowanie

przypisane obwinionej Sąd pierwszej instancji traktuje jako przewinienie

dyscyplinarne w rozumieniu art. 107 § 1 p.u.s.p., czyli w postaci uchybienia godności

sprawowanego urzędu. Żadnych wątpliwości nie powinno pozostawić wyraźne

odniesienie przypisanego czynu właśnie do tej postaci deliktu dyscyplinarnego, która

w ustawie jest określona jako uchybienie godności urzędu sędziego, co pozostaje

jednak w jaskrawej sprzeczności z określeniem postaci deliktu dyscyplinarnego

zawartym w samym orzeczeniu sądu dyscyplinarnego. Jednak już w następnym zdaniu

tegoż uzasadnienia, Sąd Apelacyjny powraca do użytego w treści wyroku pojęcia

przewinienia służbowego, które wiąże z przestrzeganiem powszechnych norm prawa

(odwołując się przy tym do normy art. 107 § 1 p.u.s.p.) w życiu zawodowym i

prywatnym. Przypisując przewinienie służbowe w postaci rażącego naruszenia prawa

Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny nie precyzuje jednak jakie konkretnie normy

powszechnie obowiązującego prawa obwiniona naruszyła. Dalsza część tego wywodu

nawiązuje z kolei do zasad etyki zawodowej, które obligują sędziego do unikania

zachowań mogących narazić na szkodę dobro osób trzecich. Można z tego nowego

4

wątku wnosić, że sądowi meriti chodziło jednak o wyrządzenie szkody w związku z

wykonywaniem uprawnień i obowiązków służbowych, gdyż odpowiedzialność

dyscyplinarna z tego tytułu należy do samej istoty przewinienia służbowego. Tyle

tylko, że w niniejszej sprawie szkoda wyrządzona pokrzywdzonemu w wyniku

wypadku drogowego nie pozostawała w żadnym związku z działalnością obwinionej

jako sędziego Sądu Rejonowego. W świetle tak pomieszanych argumentów i

stosowanej terminologii musiała powstać zasadnicza wątpliwość co do tego, jaką

ostatecznie postać deliktu dyscyplinarnego Sąd pierwszej instancji przypisał

obwinionej.

Niewątpliwie przepis art. 107 § 1 p.u.s.p. wyraźnie rozgranicza dwa rodzaje

deliktów dyscyplinarnych powodujących odpowiedzialność dyscyplinarną sędziego.

W pierwszej kolejności powołany przepis wymienia przewinienia służbowe, i właśnie

z nimi wiąże oczywiste oraz rażące naruszenie prawa. Chodzi tu o wszelkie naruszenia

prawa, zarówno z zakresu regulacji normujących zadania i obowiązki służbowe

sędziego, a więc obrazę przepisów ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych,

Regulaminu wewnętrznego urzędowania sądów, instrukcji sądowych, jak i o przepisy

prawa materialnego oraz procesowego, będące podstawą działalności orzeczniczej.

Właśnie z tą kategorią przewinień zarówno doktryna, jak i orzecznictwo tradycyjnie

wiążą czyny popełnione przez sędziego w związku z wykonywaną funkcją orzeczniczą

i służbą sędziowską (por. H.Kempisty: Ustrój sądów, ustawa o Sądzie Najwyższym,

Prawo o ustroju sądów powszechnych, ustawa o ławnikach ludowych. Komentarz.

Warszawa 1966, s. 149 – 150). Odpowiedzialność dyscyplinarną jako przewinienia

służbowe rodzą tylko te naruszenia prawa, które jednocześnie spełniają dwa

wymagania: są zarazem i „oczywiste”, i „rażące”. Interpretacja pojęć „oczywistość”

obrazy prawa i „rażący” jej charakter, doprowadziły do wypracowania szczegółowych

warunków, jakie muszą być spełnione, aby konkretne postąpienie przez sędziego

mogło być uznane za przewinienie służbowe odpowiadające tym kryteriom. W

wyroku z dnia 27 czerwca 2002 r., SNO 18/02 (OSDSD 2002, Nr 1, poz. 9) Sąd

Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny podkreślił, że interpretację pojęcia „oczywiste

naruszenie prawa” należy odnosić do rodzaju, wagi i rozmiaru błędu popełnionego

przy wykładni prawa. Obraza prawa spełnia kryterium oczywistości, gdy popełniony

błąd jest łatwy do stwierdzenia i bez głębszej analizy można zastosować właściwy

przepis, zaś rozumienie prawa nie powinno budzić wątpliwości u przeciętnej osoby o

kwalifikacjach prawniczych. Kryterium „rażącej” obrazy prawa należy natomiast

odnosić do skutków, jakie powstały w wyniku błędnego zastosowania lub

niezastosowania przez sędziego obowiązujących przepisów. Do przypisania deliktu

dyscyplinarnego w postaci przewinienia służbowego nie jest bowiem wystarczające

popełnienie błędu w zakresie prawidłowego stosowania prawa – i to nawet błędu

oczywistego dla należycie wykształconego prawnika. Konsekwencją takiego

5

uchybienia musi być ponadto narażenie na szwank praw i interesów stron albo

wyrządzenie szkody będącej następstwem decyzji lub działania podjętego przez

sędziego wykonującego swoją funkcję. Podkreślić przy tym należy, że elementy opisu

deliktu dyscyplinarnego zawarte w art. 107 § 1 p.u.s.p. pełnią rolę znamion

przedmiotowych występujących w układzie koniunkcji. Dla uznania obrazy przepisów

prawa za przewinienie służbowe niezbędne jest zatem wykazanie, że cechuje ją

zarówno „oczywistość”, jak i „rażący” charakter. Nie ulega jednak wątpliwości, że

rozważania w tej części mogą być podjęte po uprzednim określeniu aktu prawnego i

wskazaniu konkretnych jego przepisów, jakie zostały naruszone zachowaniem, które

jest przedmiotem deliktu dyscyplinarnego przypisywanego w tej postaci.

Drugą kategorią sędziowskich deliktów dyscyplinarnych są uchybienia godności

sprawowanego urzędu sędziowskiego. To w odniesieniu do nich ustawa posługuje się

wprost określeniem „przewinienia dyscyplinarne”. Przy uchybieniach godności urzędu

chodzi o wszelkie inne zachowania sędziego, zarówno podejmowane podczas i w

związku z wykonywaniem służby sędziowskiej, jak i poza nią, w tym również w życiu

prywatnym, które wywołują negatywną społeczną ocenę jako postępowanie

nieetyczne, podważające zaufanie do uczciwości oraz przekonanie o niezależności i

bezstronności sędziego lub wręcz gorszące w odbiorze zewnętrznym. W odróżnieniu

od przewinień służbowych, które – jak przyjmuje się powszechnie – muszą

pozostawać w związku z naruszeniem przepisów zarówno rangi ustawowej, jak i

niższych (np. regulaminów), które sędzia stosuje w toku swej działalności urzędowej,

uchybienia godności sprawowanego urzędu to zachowania przynoszące ujmę

stanowisku sędziego, randze tego urzędu, funkcji pełnionej w społeczeństwie, a w

ostatecznym rozrachunku – powadze państwa, w imieniu którego sędzia występuje i

które reprezentuje. Godność urzędu sędziego wyraża się w zdolności sędziego do

dochowania wierności ślubowaniu sędziowskiemu, zachowania nieposzlakowanego

charakteru, który był jednym z warunków mianowania na ten urząd, strzeżenia powagi

stanowiska sędziowskiego oraz unikania wszystkiego, co mogłoby przynosić ujmę

randze tego urzędu (por. szerzej na ten temat J.R. Kubiak, J. Kubiak:

Odpowiedzialność dyscyplinarna sędziów, PS 1994, Nr 4, s. 3 – 27).

Wprowadzenie w przepisie art. 107 § 1 p.u.s.p. wyraźnego rozróżnienia między

przewinieniami służbowymi a przewinieniami dyscyplinarnymi rozumianymi jako

uchybienia godności sprawowanego urzędu wskazuje, że ustawodawca przywiązywał

do niego określoną wagę i rodzi konsekwencje w sferze kwalifikacji prawnej czynu

traktowanego jako delikt dyscyplinarny. Oznacza to, że z punktu widzenia zarówno

opisu czynu, jak i jego oceny prawnej, istotne znaczenie ma jednoznaczne ustalenie

postaci popełnionego przewinienia i określenie czy obwinionemu sąd przypisuje

przewinienie służbowe, czy też uchybienie godności sprawowanego urzędu.

Niezbędne jest zatem nie tylko wyraźne wypowiedzenie się w tej materii w wyroku

6

sądu dyscyplinarnego, ale również precyzyjne przedstawienie jakie konkretnie

zachowanie sędziego (w tym naruszenie jakich norm prawnych) zostało uznane za

przewinienie służbowe, bądź w czym należy upatrywać uchybienia godności

sprawowanego urzędu sędziego.

Powyższe uwagi prowadzą do sformułowania poglądu, że przepis art. 107 § 1

p.u.s.p. stanowi materialną podstawę odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziego i

zawiera generalne znamiona deliktu dyscyplinarnego, których konkretyzacja następuje

w wyroku sądu dyscyplinarnego i powinna mieć postać jednoznacznego określenia

tego deliktu jako przewinienia służbowego lub uchybienia godności urzędu oraz

odpowiednio: precyzyjnego wskazania naruszonych przez sędziego norm konkretnego

aktu prawnego albo dokładnego opisu jego zachowania przynoszącego ujmę

pełnionemu urzędowi.

Pozbawione takiego doprecyzowania orzeczenie trudno uznać za prawidłowe i w

tym zakresie trzeba było przyjąć zasadność odwołania wniesionego w tej sprawie

również przez Krajową Radę Sądownictwa, pomimo jego sygnalizowanych na wstępie

niedostatków. Tak bowiem Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny zinterpretował (mimo

pewnej nieporadności terminologicznej) generalnie słuszny postulat obligatoryjnego

ustalenia w wyroku sądu dyscyplinarnego „wszystkich elementów zachowania

sędziego konkretyzujących zarzucany mu czyn i stanowiących podstawę

zakwalifikowania go jako uchybiającego godności urzędu”, co, jak trafnie podniesiono

w odwołaniu Krajowej Rady Sądownictwa – jest „niezbędne z punktu widzenia oceny

ustawodawczych znamion przewinienia dyscyplinarnego”.

Tymczasem, orzekając w przedmiocie wniosku o ukaranie obwinionej - sędziego

Sądu Rejonowego, skierowanego przez Rzecznika Dyscyplinarnego, Sąd Apelacyjny –

Sąd Dyscyplinarny całkowicie pominął wynikający przecież wprost z ustawy podział

deliktów dyscyplinarnych. Przypisana w wyroku postać przewinienia jest odmienną od

tej jaką zarzucono we wniosku o ukaranie. Z części motywacyjnej tego rozstrzygnięcia

nie sposób jednak wyinterpretować, czy przypisane obwinionej zachowanie

(zmodyfikowane zresztą w porównaniu z ustaleniami poczynionymi w wyroku sądu

karnego skazującego obwinioną za popełnienie przestępstwa z art. 177 § 2 k.k.)

zostało ostatecznie uznane za „oczywistą i rażącą obrazę prawa”, czy też za

„uchybienie godności urzędu”. Znaczenie usterki tego rodzaju jest tak zasadnicze, że

uniemożliwia przeprowadzenie kontroli instancyjnej, co rodziło konieczność uchylenia

zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, w którym

niezbędne będzie uwzględnienie przedstawionych wyżej zapatrywań i jednoznaczne

wypowiedzenie się na temat postaci przewinienia ewentualnie przypisywanego

obwinionej oraz wskazanie konkretnych okoliczności, które miałyby wyczerpywać

znamiona określone w art. 107 § 1 p.u.s.p., czy to w postaci obrazy prawa, czy też

uchybienia godności sprawowanego urzędu. Właśnie brak wyraźnych ustaleń co do

7

postaci przypisanego przewinienia, które powinien przede wszystkim poczynić Sąd

Dyscyplinarny – Sąd Apelacyjny oraz konieczność zajęcia jednoznacznego stanowiska

w tym ostatnim zakresie przez Sąd pierwszej instancji, stała na przeszkodzie orzekaniu

reformatoryjnemu w postępowaniu odwoławczym, czego domagała zarówno

obwiniona, jak i Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego (choć ten ostatni – odmiennie

co do kierunku orzekania) występujący w tej sprawie na rozprawie odwoławczej.

Na koniec warto jeszcze zwrócić uwagę na zagadnienie zależności między

konsekwencjami dyscyplinarnymi a rodzajem winy przypisanej w toku postępowania

karnego toczącego się w związku z popełnieniem przez sędziego czynów, które

jednocześnie wyczerpują znamiona przestępstw. W wyroku z dnia 27 sierpnia 2007 r.,

SNO 47/07, Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny wypowiadając się m.in. na temat

spraw, w których czyn sędziego odpowiada ustawowym znamionom czynu

zabronionego stypizowanego w jednym z przepisów zamieszczonych w Rozdziale

XXI Kodeksu karnego (Przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji)

wskazał na potrzebę uwzględniania zarówno rodzaju winy, jak i wagi oraz charakteru

naruszonych zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Inna jest bowiem sytuacja, w

której zarówno sam skutek, jak i poprzedzające go naruszenie zasad bezpieczeństwa,

mają charakter nieumyślny, a inna – gdy „nieumyślne spowodowanie skutku

określonego np. w art. 177 § 1 lub § 2 k.k., zostało poprzedzone umyślnym

naruszeniem zasad bezpieczeństwa w ruchu i pozostawało w związku przyczynowym ze

stylem prowadzenia pojazdy, który można określić jako wysoce nieodpowiedzialny, z

samej swej istoty zagrażający innym uczestnikom ruchu (jazda nadmiernie

„agresywna”).

W pełni podzielić trzeba także pogląd, że „rażące naruszenie zasad

bezpieczeństwa w ruchu przez sędziego (np. znaczne przekraczanie dozwolonej

prędkości, jawne nierespektowanie zasad pierwszeństwa w ruchu, umyślne

lekceważenie zakazów wynikających z oznakowania, itp.) samo przez się nie licuje

bowiem z godnością jego urzędu. Odpowiedzialność dyscyplinarna może i powinna

być w tych wypadkach funkcją nie samego tragicznego następstwa, ale właśnie

zachowania sędziego poprzedzającego wystąpienie skutku”.

Zważywszy, że zarzucony obwinionej delikt dyscyplinarny pozostaje w

bezpośrednim związku z przestępstwem z art. 177 § 2 k.k. (przypisanym jej

prawomocnym wyrokiem Sądu Rejonowego z dnia 7 grudnia 2006 r., sygn. akt II K

683/06), zapatrywania wyrażone w przywołanym wyroku Sądu Najwyższego – Sądu

Dyscyplinarnego mogą być przydatne w toku ponownego dokonywania ocen w tej

sprawie.

Przy ponownym rozpoznaniu niniejszej sprawy Sąd Dyscyplinarny – Sąd

Apelacyjny uwzględni zaprezentowane wyżej spostrzeżenia i uwagi Sądu

8

Najwyższego oraz poczyni ustalenia i podejmie rozstrzygnięcie wolne od

dotychczasowych usterek.

Mając to wszystko na uwadze Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny orzekł, jak w

wyroku.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.