Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Uchwała · 27 lutego 2008 r.

SNO 16/08

Wydział VI

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

UCHWAŁA Z DNIA 27 LUTEGO 2008 R.

SNO 16/08

Przewodniczący: sędzia SN Edward Matwijów.

Sędziowie SN: Romualda Spyt, Tomasz Artymiuk (sprawozdawca).

S ą d N a j w y ż s z y  S ą d D y s c y p l i n a r n y z udziałem protokolanta

w sprawie sędziego Sądu Rejonowego po rozpoznaniu w dniu 27 lutego 2008 r. na

posiedzeniu zażalenia sędziego na uchwałę Sądu Apelacyjnego  Sądu

Dyscyplinarnego z dnia 30 października 2007 r., sygn. akt (...), w przedmiocie

zawieszenia w czynnościach służbowych na czas trwania postępowania

dyscyplinarnego z jednoczesnym obniżeniem o 50 % wysokości jego wynagrodzenia

u c h w a l i ł : u t r z y m a ć w m o c y zaskarżoną u c h w a ł ę , określoną jako

postanowienie.

U z a s a d n i e n i e

Postanowieniem z dnia 7 września 2007 r., sygn. akt KD (...), Zastępca

Rzecznika Dyscyplinarnego dla okręgu Sądu Okręgowego wszczął postępowanie

dyscyplinarne wobec sędziego Sądu Rejonowego, zarzucając jej popełnienie

przewinienia dyscyplinarnego określonego w art. 107 § 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001

r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070 ze zm. – dalej

określanej jako u.s.p.) polegającego na tym, że „w okresie od 6 lipca 2007 r. do 14

sierpnia 2007 r. nie stawiła się w Sądzie Rejonowym, w żaden sposób nie zgłosiła

gotowości podjęcia obowiązków, a w konsekwencji nie świadczyła pracy w wyżej

wskazanym okresie pomimo, że nie korzystała z urlopu wypoczynkowego ani nie

przebywała na zwolnieniu lekarskim”.

Prezes Sądu Rejonowego zarządzeniem z dnia 10 września 2007 r., nr 17/2007,

zarządził natychmiastową przerwę w czynnościach służbowych sędziego Sądu

Rejonowego z uwagi na nieusprawiedliwioną nieobecność tego sędziego w podanym

wyżej okresie oraz niepodanie jakichkolwiek okoliczności usprawiedliwiających jej

nieobecność.

Uchwałą z dnia 30 października 2007 r., ASDo (...), określoną jako

postanowienie, Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny, na podstawie art. 129 § 1 w zw.

z art. 129 § 3 u.s.p. zawiesił w czynnościach służbowych sędziego Sądu Rejonowego

na czas trwania postępowania dyscyplinarnego, wszczętego powołanym

postanowieniem z dnia 7 września 2007 r., sygn. akt KD (...), obniżając jednocześnie

wysokość jej wynagrodzenia o 50 %. W uzasadnieniu tej uchwały Sąd Apelacyjny –

2

Sąd Dyscyplinarny podniósł, że nie wykonując swojej pracy w Sądzie Rejonowym i

nie podając żadnych okoliczności usprawiedliwiających jej nieobecność, sędzia Sądu

Rejonowego spowodowała istotne perturbacje w funkcjonowaniu tego Sądu. W ocenie

sądu dyscyplinarnego poczynione w sprawie ustalenia jednoznacznie wskazują, że

sędzia, od którego wymaga się wykonywania chociażby podstawowych czynności

pracowniczych, temu obowiązkowi nie uczyniła zadość. Uwzględnienie powyższego

oraz czasokresu niewykonywania obowiązków uzasadniało również, zdaniem Sądu

Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego, maksymalne ograniczenie wynagrodzenia

sędziego.

Zażalenie na tę uchwałę wniosła obwiniona, zarzucając „naruszenie art. 438 pkt.

1, 2 i 3 k.p.k. (tak w oryginale – uwaga SN – SD)”, nie precyzując przy tym wniosku

końcowego. W uzasadnieniu zażalenia podniosła, że „w momencie, tj. dnia 5 września

2007 r., powrotu z urlopu nie miała żadnego zakresu czynności…, Prezes był

zawiadomiony, że zamierza wykorzystać urlop za 2 lata. Postanowienie Sądu miało

miejsce, gdy urlop wypoczynkowy został przerwany przez zwolnienie lekarskie, o

czym osobiście powiadomiła Sąd Apelacyjny, jak i Rzecznika. Nie było żadnych

perturbacji w funkcjonowaniu Sądu. Przekroczony został przepis prawa materialnego

dotyczący zakresu orzekania Sądu w przedmiocie orzekania o zawieszeniu

postępowania (najprawdopodobniej chodzi o zawieszenie w czynnościach służbowych

– SN – SD)”. W toku posiedzenia przed Sądem Najwyższym – Sądem

Dyscyplinarnym skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej uchwały.

Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny zważył, co następuje:

Zażalenie jest bezzasadne w stopniu oczywistym.

Na wstępie jednak zwrócić należy uwagę na niewłaściwe określenie czynności

procesowej przez Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny. Zgodnie z art. 131 § 1 u.s.p.,

m. in. w sprawie zawieszenia sędziego w czynnościach służbowych sąd dyscyplinarny

wydaje uchwałę [por. J. Gudowski (red.): Komentarz do Prawa o ustroju sądów

powszechnych i ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, Warszawa 2002, s. 390; W.

Kozielewcz: Odpowiedzialność dyscyplinarna sędziów. Komentarz, Warszawa 2005,

s.143 i nast.]. W tym stanie rzeczy oczywistym błędem było nadanie tej czynności

formy postanowienia. Takie niewłaściwe oznaczenie czynności procesowej nie

pozbawia jej jednak znaczenia prawnego, a to na podstawie – stosowanego

odpowiednio (art. 128 u.s.p.) – art. 118 § 2 k.p.k. Znaczenie czynności procesowej

ocenia się bowiem według treści złożonego oświadczenia (art. 118 § 1 k.p.k.), a w

wypadku rozstrzygnięcia Sądu Apelacyjnego wydanego w dniu 30 października 2007

r., pod sygn. ADSo (...), bez wątpienia chodzi właśnie o uchwałę, gdyż tylko w takiej

formie następuje zawieszenie sędziego w czynnościach służbowych. Wprawdzie

zasada określona w art. 118 § 1 i 2 k.p.k. odnosi się w pierwszej kolejności do

3

czynności stron i innych uczestników postępowania, nie ma jednak podstaw, aby

wykluczyć zastosowanie jej także do czynności procesowych organów procesowych

[T. Grzegorczyk: Kodeks postępowania karnego. Komentarz, Kraków 2003, s. 358; P.

Hofmański (red.): Kodeks postępowania karnego. Komentarz, Warszawa 2004, t. I, s.

576; tak też wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 marca 2001 r., V KKN 3/01, OSNKW

2001, z. 7-8, poz. 63 z aprobującą glosą S. Zabłockiego, Pal. 2001, nr 7-8, s. 190].

Nie budzi natomiast zastrzeżeń merytoryczna strona rozstrzygnięcia. Nie ulega

wątpliwości, że w postępowaniu w przedmiocie zawieszenia sędziego w czynnościach

służbowych, sąd dyscyplinarny rozstrzyga tylko o zasadności odsunięcia sędziego od

wykonywania obowiązków służbowych, a to w związku ze sformułowanymi (np. w

postanowieniu w wszczęciu postępowania dyscyplinarnego) zarzutami. Nie rozstrzyga

natomiast o zasadności wszczęcia postępowania dyscyplinarnego (W. Kozielewicz:

Odpowiedzialność…, s. 143; uchwała SN – SD z dnia 23 września 2003 r., SNO

30/02, OSNSD 2002, Nr 1-2, poz. 12). Celem tego postępowania jest więc ustalenie,

czy zgromadzone w toku postępowania dowody nakazują uniemożliwienie

wykonywania przez sędziego czynności służbowych, a to z uwagi na rodzaj czynu

zarzuconego, zwłaszcza gdy pełnienie przez niego w takiej sytuacji obowiązków

związanych z wykonywaniem wymiaru sprawiedliwości godziłoby w powagę sądu.

Taka sytuacja, co trafnie wywiódł Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny,

wystąpiła w niniejszej sprawie. Ze zgromadzonych dowodów bezspornie wynika, że

poprzednio prowadzone w sprawie obwinionej postępowanie dyscyplinarne

zakończone zostało wyrokiem Sądu Najwyższego – Sądu Dyscyplinarnego z dnia 5

lipca 2007 r., SNO 36/07, o treści którego sędzia Sądu Rejonowego została

powiadomiona w dniu 6 lipca 2007 r., co wynika z notatki Kierownika Sekretariatu

Wydziału VI Izby Karnej Sądu Najwyższego (k. 69 akt SNO 36/07). Obowiązkiem

sędziego w zaistniałej sytuacji było niezwłoczne zgłoszenie się w sądzie i powrócenie

do wykonywania obowiązków służbowych. Nie czyniąc tego, obwiniona niewątpliwie

naruszyła podstawowe obowiązki pracownicze, co musiało wiązać się, wobec nie

podania żadnych okoliczności usprawiedliwiających nieobecność, z określonymi

utrudnieniami w funkcjonowaniu sądu, zaś takie postępowanie w sposób oczywisty

godzi w powagę tego Sądu.

W złożonym zażaleniu skarżąca nie przedstawiła żadnej argumentacji, która tok

rozumowania Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego, mogłaby podważyć.

Odwołując się do treści art. 438 pkt. 1, 2 i 3 k.p.k. (względne przyczyny odwoławcze)

autorka zażalenia nie pokusiła się o określenie, jakiej to obrazy przepisów prawa

materialnego (art. 438 pkt 1 k.p.k.) dopuścił się Sąd dyscyplinarny pierwszej instancji.

Nie da się tego ustalić nawet przy zastosowaniu powołanego już wyżej art. 118 § 1

k.p.k.

4

Nie można mówić również o zasadności podniesionego zarzutu błędu w

ustaleniach faktycznych (art. 438 pkt 3 k.p.k.), gdyż sędzia Sądu Rejonowego nie

wskazała jakiejkolwiek okoliczności – poza gołosłownym wywodem, że „nie było

perturbacji w funkcjonowaniu sądu” – świadczącej o tym, że jej półtoramiesięczna

nieobecność w sądzie była usprawiedliwiona i nie pociągnęła za sobą skutków

określonych w motywach zaskarżonego rozstrzygnięcia. Co więcej, wydaje się, że

zawarte w zażaleniu (nota bene niczym nieudokumentowane), a powołane wyżej

stwierdzenia, obwiniona w pierwszym rzędzie odnosi do okresu po dniu 5 września

2007 r. Przypomnieć w związku z tym należy, co autorka zażalenia przeoczyła, że

zarzut błędu w ustaleniach faktycznych nie może sprowadzać się wyłącznie do

polemiki z ustaleniami faktycznymi poczynionymi przez orzekający w sprawie sąd.

Innymi słowy, nie wystarczy jedynie wskazanie na rozbieżność pomiędzy stanem

faktycznym ustalonym przez sąd a rzeczywistym przebiegiem zdarzeń. Dla

skuteczności tego rodzaju zarzutu odwołujący musi bowiem wskazać, na czym polega

błąd sądu w procesie ustalania faktów, czego skarżąca w niniejszej sprawie w

najmniejszym nawet zakresie nie uczyniła.

Wreszcie, brak jakichkolwiek podstaw do uznania, że w zaskarżonym orzeczeniu

doszło do obrazy przepisów postępowania (art. 438 pkt 2 k.p.k.). Stosując w bardzo

szerokim zakresie art. 118 § 1 k.p.k. oraz uwzględniając wystąpienie skarżącej w toku

postępowania przed Sądem Najwyższym – Sądem Dyscyplinarnym, można

domniemywać, że autorce zażalenia chodzi o naruszenie przepisów art. 131 § 1 u.s.p.,

przez wydanie uchwały bez wysłuchania sędziego oraz art. 130 § 1 i 2 u.s.p.,

polegającego na wydaniu uchwały po upływie terminu miesięcznego, o którym mowa

w § 1 tego ostatniego przepisu, a więc nie „niezwłocznie”, jak to stanowi jego § 2.

W obu wypadkach, tak wyinterpretowane zarzuty również nie są trafne.

Wprawdzie prawdą jest, że wydanie uchwały w sprawie zawieszenia sędziego w

czynnościach służbowych następuje po wysłuchaniu rzecznika dyscyplinarnego oraz

sędziego, ale jedynie wtedy, gdy jest to możliwe (art. 131 § 1 in fine u.s.p.). W

niniejszej sprawie wysłuchanie sędziego możliwe nie było z uwagi na jego – pomimo

prawidłowego powiadomienia o terminie – nieobecność.

Po wtóre, rację ma wprawdzie skarżąca, że postępowanie o zawieszenie sędziego

w czynnościach służbowych w jej sprawie toczyło się początkowo – a to w związku z

zarządzeniem prezesa o natychmiastowej przerwie sędziego w czynnościach

służbowych (art. 130 § 1 u.s.p.) – w trybie art. 130 § 2 u.s.p., o czym świadczy

chociażby termin pierwszego wyznaczonego w tym przedmiocie posiedzenia. Nie

może umknąć jednak uwadze, że wydana ostatecznie, po upływie miesięcznego

terminu, uchwała zapadła w oparciu o przepis art. 129 § 1 k.p.k., a nie art. 130 § 2

u.s.p. Co więcej, określony w art. 130 § 1 u.s.p. termin miesięczny odnosi się nie do

okresu, w którym może zostać wydana uchwała po myśli art. 130 § 2 u.s.p. (w sprawie

5

zawieszenia sędziego w czynnościach służbowych lub o uchyleniu zarządzenia o

przerwie w wykonywaniu tych czynności), lecz wyłącznie do czasu trwania

zarządzonej przez prezesa sądu przerwy. Natomiast do wydania uchwały, na

podstawie art. 129 § 1 u.s.p., Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny był uprawniony, w

związku z wszczęciem wobec obwinionej postępowania dyscyplinarnego, zaś

czynność tę (zawieszenie sędziego w czynnościach służbowych) mógł podjąć również

z urzędu, a więc bez wniosku rzecznika dyscyplinarnego (W. Kozielewicz:

Odpowiedzialność…, s. 143).

Nie ma też tak faktycznych, jak i prawnych przesłanek, do zakwestionowania

zakresu wysokości obniżonego sędziemu wynagrodzenia. Stosownie do treści art. 129

§ 3 u.s.p., sąd dyscyplinarny wydając uchwałę o zawieszeniu sędziego w czynnościach

służbowych zobligowany jest jednocześnie orzec o obniżeniu temu sędziemu

wynagrodzenia w granicach w przepisie tym wskazanych. Zakres obniżenia wysokości

wynagrodzenia zależy od uznania sądu dyscyplinarnego, który powinien uwzględnić

przede wszystkim stopień szkodliwości zarzuconego czynu i zawinienia sprawcy [J.

Gudowski (red.): Komentarz…, s. 387]. Okoliczności te Sąd Apelacyjny – Sąd

Dyscyplinarny uwzględnił, zaś analiza motywacji tej decyzji (czas trwania

nieusprawiedliwionej nieobecności w sądzie), pozwala uznać jej zasadność i tym

samym brak racjonalnych powodów do zmiany rozstrzygnięcia także w tym zakresie.

Z podanych przyczyn Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny orzekł, jak wyżej.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.