Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 6 marca 2008 r.

I CSK 445/07

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt I CSK 445/07

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 6 marca 2008 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Zbigniew Strus (przewodniczący)

SSN Mirosław Bączyk

SSN Antoni Górski (sprawozdawca)

Protokolant Ewa Krentzel

w sprawie ze skargi Telekomunikacji Polskiej S.A. w W.

przeciwko Syndykowi Masy Upadłości PIA P. S.A. w K.

o uchylenie wyroku sądu polubownego,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 6 marca 2008 r.,

skargi kasacyjnej skarżącego od wyroku Sądu Apelacyjnego w W.

z dnia 12 kwietnia 2007 r., sygn. akt [...],

oddala skargę kasacyjną; zasądza od Telekomunikacji

Polskiej S.A. w W. na rzecz Syndyka Masy Upadłości PIA P. S.A.

w K. 5400 (pięć tysięcy czterysta) zł zwrotu kosztów

postępowania kasacyjnego.

2

Uzasadnienie

Sąd Polubowny działający przy Krajowej Izbie Gospodarczej wydał w dniu

27 października 2007 r. wyrok, którym zasądził od pozwanej Telekomunikacji

Polskiej S.A. na rzecz powodowego Syndyka masy upadłości PIA P. S.A. w K.

kwotę 19.202.077, 30 zł., oddalił powództwo w pozostałej części, odrzucił

powództwo wzajemne i orzekł o kosztach postępowania.

Sąd ten ustalił, że strony zawarły umowę w dniu 1 sierpnia 1997 r., na

podstawie której powódka miała wykonać na rzecz pozwanej budynek przy ul. T.

[...] w W. Umowa ta była zmieniana dwoma aneksami. W aneksie nr 2 z dnia 7

lutego 2002 r. powódka zobowiązała się m. in. przekazać pozwanej bezwarunkową

gwarancję bankową dobrego wykonania umowy na kwotę 16.913.300 zł.;

gwarancja taka została wystawiona przez Kredyt Bank S.A. W kwietniu i w maju

2002 r. pozwana wstrzymała się od uiszczenia zapłaty z kilku faktur za wykonane i

odebrane roboty budowlane. Powódka nie ukończyła robót w ustalonym aneksem

nr 2 terminie do 30 czerwca 2002 r. W dniu 15 lipca 2002 r. pozwana zażądała

realizacji udzielonej gwarancji bankowej i Kredyt Bank przelał na jej konto kwotę

objętą tą gwarancją. Strony prowadziły pertraktacje co do polubownego załatwienia

problemów związanych z realizacją inwestycji. Nie przyniosły one jednak rezultatu

tak, że pozwana w dniu 7 listopada 2002 r. złożyła oświadczenie o odstąpieniu od

umowy.

Powołując się na treść klauzuli arbitrażowej, powódka wnosiła o zasądzenie

od pozwanej 51.325.070 zł. odszkodowania za sprzeczne z umową wykorzystanie

gwarancji bankowej, 25.867.949,87 zł. zapłaty wartości nieopłaconych robót oraz

33.832.600 zł. kary za bezpodstawne odstąpienie od umowy.

Pozwana zgłosiła powództwo wzajemne o zapłatę 145.700.266,52 zł., które

obejmuje różne pretensje z tytułu opóźnienia i niedokończenia prac inwestycyjnych.

Sąd Polubowny odrzucił powództwo wzajemne, uznając, że wobec

ogłoszenia upadłości powoda głównego, objęte nim roszczenia mogą być

dochodzone jedynie w formie zgłoszenia wierzytelności w postępowaniu

3

upadłościowym. Nie uwzględnił także, zgłoszonego niejako alternatywnie, zarzutu

potrącenia, uznając, że, zgodnie z regulaminem sądu, byłby on możliwy do

rozpoznania jedynie w formie powództwa wzajemnego, a te, jak już wspomniano,

było niedopuszczalne. Natomiast z pozwu głównego uwzględnił jedynie roszczenie

o zapłatę 19.202.077,30 zł. tytułem odszkodowania za niezgodne z umową

zrealizowanie gwarancji bankowej. Sąd Polubowny uznał, że gwarancja ta miała

stanowić zabezpieczenie zaspokojenia roszczeń pozwanej względem powoda na

wypadek nienależytego wykonania umowy o roboty budowlane. Pozwana mogła

zatem skorzystać z gwarancji, jeśliby wykazała, że w dacie pociągnięcia gwarancji

przysługiwały jej względem powoda roszczenia z tytułu nienależytego

wywiązywania się z umowy. Tymczasem, zdaniem Sądu Polubownego, to pozwana

zalegała z płatnością faktur na rzecz powódki tak, że ta nabyła zgodnie z art. 488

§ 2 k.c., najpóźniej od dnia 21 maja 2002 r., uprawnienie do powstrzymania się

z dalszą realizacją robót. W tej sytuacji Sąd Polubowny uznał, że pozwanej nie

przysługiwały względem powódki roszczenia na zabezpieczenie których udzielono

gwarancji bankowej, a tym samym żądanie realizacji gwarancji stanowiło

naruszenie przez pozwaną łączącej strony umowy. Naruszenie to rodzi

odpowiedzialność odszkodowawczą na podstawie art. 471 k.c., która obejmuje

nominalną kwotę zrealizowanej gwarancji (16.916.300 zł.) plus 2.202.077,30 zł.

odsetek, co daję łącznie sumę 19.202.077,30 zł., zasądzoną od pozwanej na rzecz

powódki. Pozostałe roszczenia powódki Sąd Polubowny oddalił, jako bezzasadne.

Skarga pozwanej na ten wyrok Sądu Polubownego została oddalona

wyrokiem Sądu Okręgowego w W. z dnia 4 października 2005 r. Sąd ten nie

podzielił zawartych w niej zarzutów rażąco błędnego rozumienia przez Sąd

Polubowny istoty gwarancji bankowej, tego, że rozstrzygnięcie Sądu Polubownego

uchybia praworządności lub narusza zasady współżycia społecznego, ani zarzutu

o braku zapisu na sąd polubowny roszczenia związanego z wystawieniem

gwarancji bankowej.

Apelację pozwanej od tego orzeczenia Sąd Apelacyjny oddalił wyrokiem

z dnia 12 kwietnia 2007 r., podzielając stanowisko Sądu Okręgowego i nie

znajdując podstaw do uwzględnienia zarzutu nieważności postępowania z racji

4

niewłaściwej obsady sądu, spowodowanej wadliwą delegacją sędziów do

rozpoznania tej sprawy.

Wyrok Sądu Apelacyjnego zakwestionowała skargą kasacyjną pozwana.

Zarzuciła naruszenie art. 379 pkt 4 k.p.c. przez wydanie wyroku w warunkach

nieważności postępowania i niewłaściwego zastosowania art. 46 § 1 i art. 77 § 1

ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. Prawo o ustroju sądów powszechnych (t. jed. Dz. U.

z 2001 r., nr 98, poz. 1070, ze zm.) oraz art. 37 ust. 1, 2 i 5 ustawy z dnia 8 sierpnia

1996 r. o Radzie Ministrów (t. jed. Dz. U. z 2003 r., nr 24, poz. 199), art. 712 § 1 pkt

1-4 oraz art. 705 § 2 k.p.c. i § 36 ust. 1 pkt 1 Regulaminu Sądu Arbitrażowego,

a także art. 2, art. 20, art. 22, art. 32, 45 ust. 1, art. 173 ust. 2 oraz art. 178 ust. 1

Konstytucji. Na tych podstawach wnosiła o uchylenie skarżonego orzeczenia

i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, ewentualnie uchylenie wyroków

Sądów obu instancji i przekazanie sprawy do rozpoznania Sądowi Okręgowemu

w W.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Uwzględniając treść podjętej w dniu 14 listopada 2007 r. uchwały

przez pełny skład Sądu Najwyższego, zgodnie z którą delegowanie sędziego do

pełnienia obowiązków w innym sądzie na podstawie art. 77 § 1 ustawy z dnia

27 lipca 2001 r. Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. nr 98, poz. 1070,

ze zm.) może być wykonywane w zastępstwie Ministra Sprawiedliwości lub z jego

upoważnienia przez sekretarza stanu lub podsekretarza stanu, pełnomocnik

pozwanego na rozprawie kasacyjnej cofnął zarzut skargi o nieważności

postępowania, w związku z czym ustosunkowywanie się do tego zarzutu stało się

bezprzedmiotowe.

W tej sytuacji w pierwszym rzędzie podlega rozważeniu zarzut skargi

kasacyjnej o braku zapisu na sąd polubowny kwestii związanej z odszkodowaniem

za bezpodstawne skorzystanie przez pozwanego z wystawionej przez powoda

gwarancji bankowej (art. 712 § 1 pkt 1 i 3 k.p.c.).

Zarzut ten jest niezasadny. Sąd Apelacyjny trafnie wskazał, iż podstawą

kompetencji do orzekania przez Sąd Polubowny był § 8 umowy podstawowej

zawartej przez strony w dniu 1 sierpnia 1997 r. Zgodnie z jego brzmieniem, sprawy

5

sporne wynikające z treści tej umowy miały być rozstrzygane przez Sąd

Arbitrażowy przy Krajowej Izbie Gospodarczej w W. Szeroka formuła tego zapisu

na sąd polubowny uzasadnia stanowisko, iż zapis ten obejmuje też dodatkowe

kwestie, które strony wprowadziły aneksami do umowy podstawowej, a więc także

rozstrzyganie sporów wynikłych na tle realizacji gwarancji bankowej, której

obowiązek ustanowienia strony przewidziały w § 5.1.1. aneksu do umowy z dnia 7

lutego 2002 r. Wbrew zatem odmiennemu stanowisku skarżącego należy uznać, że

Sąd Apelacyjny trafnie przyjął kompetencję sądu polubownego do orzekania w tym

przedmiocie.

Nie znajduje też uzasadnienia powołany w skardze zarzut pozbawienia

pozwanej możności obrony jej praw przed sądem polubownym (art. 712 § 1 pkt 3

k.p.c.). Dotyczy on nierozpoznania roszczeń wzajemnych pozwanego, zgłoszonych

początkowo w formie powództwa wzajemnego, a potem w postaci zarzutu

potrącenia. Sądy obu instancji rozważały tę kwestię szczegółowo i doszły do

trafnych wniosków, że rozpoznawanie powództwa wzajemnego przeciwko stronie

powodowej było niedopuszczalne ze względu na ogłoszenie jej upadłości. Od tej

chwili wszelkie wierzytelności przeciwko upadłemu należało zgłaszać wyłącznie

sędziemu komisarzowi w postępowaniu upadłościowym. Rozpoznanie takiej

wierzytelności w zwykłym postępowaniu sądowym prowadziłoby do

niedopuszczalnego uprzywilejowania jednego wierzyciela kosztem innych. Skoro

zaś regulamin Sądu Polubownego pozwalał na zgłoszenie zarzutu potrącenia tylko

w formie powództwa wzajemnego, to pretensje o nierozpoznanie tego zarzutu są

również nieuzasadnione. Już tylko na marginesie wypada zauważyć, że zarzut

z art. 712 § 1 pkt 2 k.p.c. odnosi się do pobawienia strony obrony jej praw tylko

przed sądem polubownym, stąd też nie mógł stanowić w tym zakresie samodzielnej

i skutecznej podstawy skargi kasacyjnej, gdyż jej przedmiotem może być

kwestionowanie prawidłowości postępowania przed sądem powszechnym

odwoławczym, a nie w postępowaniu arbitrażowym.

W tym stanie rzeczy podstawowymi zarzutami skargi pozostają zarzuty

naruszenia art. 712 § 1 pkt 4 k.p.c. i art. 705 § 2 k.p.c., a właściwie zdania trzeciego

tego ostatniego przepisu. Zgodnie z jego treścią, sąd polubowny nie może

zaniechać wszechstronnego wyjaśnienia okoliczności niezbędnych do

6

rozstrzygnięcia sprawy. Odwołując się do sformułowanej tu dyrektywy ustawowej,

skarżący twierdzi, że Sąd Polubowny potraktował wybiórczo materiał dowodowy,

zupełnie nie uwzględniając tej jego części, która świadczyła o tym, że przyczyny

perturbacji z realizacją umowy o roboty budowlane, prowadzące do odstąpienia od

niej przez pozwanego, leżą po stronie powoda. Na fakt pominięcia istotnych

dowodów, z których wynika odmienny wniosek, a mianowicie, że winą za

niewykonanie umowy należy obarczyć powoda, wskazywał arbiter w złożonym

zdaniu odrębnym od rozstrzygnięcia Sądu Polubownego, jednakże Sąd ten

zignorował tę argumentację członka składu orzekającego. Także Sąd Okręgowy,

rozpoznając skargę na wyrok Sądu Polubownego, a następnie Sąd Apelacyjny,

przy rozpoznawaniu apelacji, nie przywiązały do tej kwestii należytej uwagi. W ten

sposób - ujmując najkrócej przedstawione obszernie stanowisko skarżącego –

doszło do tego, że sądy powszechne zaaprobowały, z naruszeniem art. 712 § 1 pkt

4 k.p.c., rozstrzygnięcie Sądu Polubownego, które jest niezrozumiałe, zawiera

sprzeczności oraz uchybia praworządności i zasadom współżycia społecznego.

Odnosząc się do tych zarzutów, należy z góry odrzucić pretensje o to, że

orzeczenie Sądu Polubownego jest niezrozumiałe i zawiera sprzeczności, gdyż

skarżący na ich poparcie nie przestawił praktycznie żadnych argumentów, zaś

w zestawieniu z treścią rozstrzygnięcia, zarzuty te okazują się całkowicie

bezpodstawne.

Zarzut, iż wyrok Sądu Polubownego uchybia praworządności dotyka

w istocie kwestii dopuszczalnego zakresu kontroli rozstrzygnięcia takiego sądu

przez sądy powszechne. Panuje zgoda co do tego, że to uprawnienie kontrolne nie

dotyczy ani kwestii prawidłowości rozstrzygnięcia pod kątem jego zgodności

z prawem materialnym, ani przestrzegania przepisów procesowych. Podstawą

takiej kontroli mogą być tylko uchybienia kwalifikowane, o szczególnej doniosłości

i wadze – takie, które stanowią jednocześnie uchybienie praworządności.

W żadnym razie więc kontrola ta nie może przerodzić się w rodzaj merytorycznej

kontroli instancyjnej. Stanowisko takie prezentuje konsekwentnie Sąd Najwyższy,

wyrażając je m.in. w następujących wyrokach: z dnia 16 maja 1997 r., I CKN

205/97, niepubl., z dnia 28 listopada 2000 r. IV CKN 171/00, niepubl., z dnia

11 lipca 2002 r. IV CKN 1211/00, OSNC 2003, nr 9, poz. 125, z dnia 16 czerwca

7

2004 r., III CK 97/04, niepubl., z dnia 21 grudnia 2004 r., I CK 405/04, M. Prawn.

2005, nr 2, s. 66, z dnia 8 grudnia 2006 r., V CSK 321/06, niepubl., z dnia

13 grudnia 2006 r. II CSK 289/06, niepubl., czy z dnia 11 maja 2007 r., I CSK

82/07, BIL. SN 2007, nr 11, poz. 12). W motywach ostatniego z powołanych

orzeczeń Sąd Najwyższy wskazał, że uzasadnieniem dla tak ograniczonej kontroli

orzeczeń sądu polubownego jest okoliczność, iż przyjmując zapis na sąd

polubowny, strony dokonują samoograniczenia swojego konstytucyjnego prawa do

sądu. Podzielił przy tym pogląd doktryny, że dokonywana ad casum ocena, czy

orzeczenie nie narusza praworządności powinna być dokonywana ostrożnie,

z zastosowaniem wykładni raczej zawężającej niż rozszerzającej. Należy dodać, że

zakreślenie szerokich ram kontroli sądu powszechnego mogłoby podważyć sens

sądownictwa polubownego. W tym kontekście trzeba się zgodzić ze stanowiskiem

doktryny, przyjętym także w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 12 marca 2002 r.,

IV CKN 844/00, nie publ., że przyczyny uchylenia wyroku sądu polubownego są

natury formalnej, albowiem niedopuszczalne jest badanie, czy sąd polubowny

należycie rozstrzygnął sprawę pod względem faktycznym i prawnym, a jedynie czy

nie doszło do uchybienia klauzuli porządku publicznego.

Dopiero w świetle tak zarysowanej w orzecznictwie i w doktrynie zasady

ograniczonej kontroli sądownictwa polubownego, obowiązującej zarówno obecnie,

jak i w stanie prawnym, którego dotyczy niniejsza sprawa, można dokonać oceny

zarzutów skargi kasacyjnej naruszenia art. 705 § 2 i art. 712 § 1 pkt 4 k.p.c. Sens

tych zarzutów w największym skrócie można odczytać w taki sposób, że skoro art.

705 § 2 zdanie trzecie k.p.c. zobowiązuje sąd polubowny do wszechstronnego

wyjaśnienia sprawy, to brak takiego wyjaśnienia trzeba traktować jako uchybienie

praworządności w rozumieniu art. 712 § 1 pkt 4 k.p.c., dające podstawę do

uwzględnienia skargi na wyrok tego sądu. Z takim, niemal mechanicznym,

pojmowaniem związku między tymi przepisami, nie można się zgodzić. Skarga

o uchylenie wyroku sądu polubownego ma przecież charakter nadzwyczajnego

środka prawnego, opartego na bardzo wąsko sformułowanych podstawach, wśród

których nie ma przesłanki nienależytego wyjaśnienia okoliczności niezbędnych do

rozstrzygnięcia sprawy. Dlatego trzeba przyjąć, że naruszenie art. 705 § 2 zdanie

trzecie k.p.c. może stanowić jednocześnie podstawę skargi z art. 712 § 1 pkt 4

8

k.p.c. tylko wtedy, kiedy ma charakter rażący, a zatem kiedy przybiera postać

zupełnego pominięcia wyjaśnienia okoliczności sprawy lub zignorowania całego

materiału dowodowego. Dopiero taka skala uchybień sądu polubownego, której nie

sposób jest się dopatrzyć w niniejszej sprawie, może zostać zakwalifikowana jako

uchybienie praworządności. Należy przy tym podkreślić, że jeśliby użyte w art. 705

§ 2 sformułowanie o „niemożności zaniechania wszechstronnego wyjaśnienia

okoliczności niezbędnych do wyjaśnienia sprawy” rozumieć dosłownie, to

oznaczałoby, że wspomniana powinność spoczywa w całości na sądzie

polubownym, a tym samym, że sąd ten ma bardzo szeroko zakrojony obowiązek

prowadzenia ustaleń z urzędu - koniecznych do wyjaśnienia sprawy. W rezultacie

prowadziłoby to do wniosku, że wymagania pod tym względem w stosunku do sądu

polubownego są o wiele większe w porównaniu do sądu powszechnego, co byłoby

trudne do zaakceptowania, chociażby z tej przyczyny, że sąd polubowny sam nie

dysponuje środkami przymusu, często niezbędnymi dla skutecznego

przeprowadzenia dowodów, lecz może co najwyżej zwrócić się o ich zastosowanie

do właściwego sądu rejonowego (art. 706 k.p.c.). W rzeczywistości zaś zasady

kontradyktoryjności i dyspozycyjności obowiązują także w postępowaniu

arbitrażowym. Jak bowiem trafnie podkreśla się w literaturze przedmiotu, sąd

polubowny nie może brać pod uwagę faktów niepowołanych przez strony,

stosować domniemania prawdziwości twierdzeń powoda w razie jego

niestawiennictwa na rozprawie ani przyjmować faktów niezaprzeczonych za

prawdziwe. Dlatego też „niemożność zaniechania wszechstronnego wyjaśnienia

okoliczności sprawy”, o której mowa w art. 705 § 2 zdanie trzecie k.p.c., należy

rozumieć przede wszystkim jako obowiązek prowadzenia postępowania

arbitrażowego w sposób, który zapewniałby samym stronom możliwość

przedstawienia wszystkich twierdzeń i dowodów oraz – w ramach równego ich

traktowania - ustosunkowania się do twierdzeń i dowodów zgłoszonych przez

stronę przeciwną. W niniejszej sprawie postępowanie przed Sądem Polubownym

niewątpliwie te wymogi spełniało i nie jest to przedmiotem krytyki skargi kasacyjnej.

Podstawowa pretensja pozwanego sprowadza się tu bowiem do tego, że Sąd ten

pominął znaczną część materiału dowodowego, przemawiającą na niekorzyść

powoda, co zostało wyeksponowane w uzasadnieniu zdania odrębnego jednego

9

z członków składu orzekającego. Uwzględniając treść tego zdania odrębnego,

trzeba stwierdzić, iż jego autor kwestionuje w gruncie rzeczy ocenę dowodów

dokonaną przez pozostałych arbitrów. Przekonuje o tym już początek uzasadnienia

zdania odrębnego, które brzmi: „Rozstrzygnięcie większości arbitrów w pkt 1, 2, 4,

i 5 sentencji wyroku jest, moim zdaniem, sprzeczne z wynikami postępowania

dowodowego, które wykazały, że powódka nie wykonała obowiązków wynikających

z umowy w okolicznościach za które ponosi pełną odpowiedzialność.” W istocie

więc rzecz sprowadza się przede wszystkim do wadliwej, zdaniem skarżącego,

oceny dowodów. Ta zaś, nawet gdyby tę krytykę podzielić, nie może być podstawą

skargi kasacyjnej (art. 3983

§ 3 k.p.c.), ani skargi o uchylenie wyroku sądu

polubownego (art. 712 § 1 pkt 4 k.p.c.). Warto dodać, że w obecnie obowiązującej

regulacji dotyczącej sądu polubownego pominięto zupełnie dotychczasowe

wymaganie z art. 705 § 2 zdanie trzecie k.p.c. (por. art. 1184 § 2 k.p.c., stanowiący

odpowiednik dawnego art. 705 § 2 k.p.c.). W rezultacie stwierdzić należy, iż wbrew

stanowisku skarżącego, nie było podstaw do zdyskredytowania wyroku Sądu

Polubownego z powodu uchybienia praworządności, zwłaszcza zaś prawa każdego

do uczciwego i bezstronnego wymiaru sprawiedliwości (art. 2 Konstytucji), czy

powoływanych także w skardze kasacyjnej art. 20 i 32 Konstytucji (naruszenie

zasady ochrony praw majątkowych i równego traktowania kontrahentów wobec

prawa), czy wreszcie prawa do rzetelnego sądu (art. 45 ust. 1 Konstytucji).

Natomiast przyznać trzeba rację skarżącemu, że Sąd Apelacyjny błędnie oceniał

ewentualne naruszenie praworządności przez Sąd Polubowny w płaszczyźnie art. 7

Konstytucji, gdyż przepis ten odnosi się tylko do organów władzy publicznej i nie

może mieć zastosowania do sądownictwa arbitrażowego. Zastosowanie tego

niewłaściwego punktu odniesienia nie podważa jednak trafności ostatecznej

konkluzji Sądu Apelacyjnego, iż zarzut skarżącego, że rozstrzygnięcie Sądu

Polubownego uchybia praworządności jest bezpodstawny. Podobnie niesłuszny

jest zarzut dotyczący sprzeczności tego werdyktu z zasadami współżycia

społecznego. Wprawdzie pozwany ma rację, że Sąd Apelacyjny dopuścił się w tej

kwestii pewnej niekonsekwencji, gdyż początkowo ocenę z punktu widzenia tych

zasad odnosił do czynności prawnych, co było chybione, ale ostatecznie stwierdził

jednak prawidłowo, iż „skarżący nie wykazał, że zachodzą przesłanki do

10

uwzględnienia skargi z tego powodu, iż wyrok sądu polubownego swą treścią

uchybia (…) zasadom współżycia społecznego”. Tej zaś końcowej konkluzji Sądu

Odwoławczego nie zdołano w skardze kasacyjnej skutecznie podważyć, co

w rezultacie oznacza, że zarzuty naruszenia art. 712 § 1 pkt 4 k.p.c. okazały się

w całości nieusprawiedliwione. W rezultacie skarga kasacyjna podlegała

oddaleniu, jako bezpodstawna, z zasądzeniem na rzecz strony powodowej od

pozwanej kosztów zastępstwa prawnego za instancje kasacyjną (art. 39814

w zw.

z art. 98 § 1 k.p.c.).

eb

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.