Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 3 kwietnia 2008 r.

II CSK 611/07

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II CSK 611/07

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 3 kwietnia 2008 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Zbigniew Strus (przewodniczący)

SSN Mirosław Bączyk

SSN Barbara Myszka (sprawozdawca)

w sprawie z powództwa A. K.

przeciwko Samodzielnemu Publicznemu Zakładowi Opieki Zdrowotnej – […]

o zapłatę,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym

w Izbie Cywilnej w dniu 3 kwietnia 2008 r.,

skargi kasacyjnej powódki

od wyroku Sądu Apelacyjnego w […]

z dnia 19 czerwca 2007 r.,

1. uchyla zaskarżony wyrok w stosunku do pozwanego

Skarbu Państwa - Wojewody […] i w stosunku do tego

pozwanego przekazuje sprawę Sądowi Apelacyjnemu w […] do

ponownego rozpoznania oraz rozstrzygnięcia o kosztach

postępowania kasacyjnego,

2. oddala skargę kasacyjną w stosunku do pozwanego

Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej – […],

2

nie obciążając powódki kosztami postępowania kasacyjnego

poniesionymi przez tego pozwanego.

Uzasadnienie

3

Powódka A. K. w pozwie z dnia 24 lutego 2005 r. wnosiła o zasądzenie od

Centrum Onkologii […] kwoty 350 000 zł z odsetkami tytułem zadośćuczynienia

pieniężnego za krzywdę, jakiej doznała na skutek nieprawidłowego leczenia jej w

1994 r. metodą radioterapii.

Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej-[…] podniósł zarzut braku

legitymacji biernej, w związku z czym powódka zgłosiła wniosek o wezwanie do

udziału w sprawie po stronie pozwanej Skarbu Państwa-Wojewody […].

Postanowieniem z dnia 7 sierpnia 2006 r. Sąd Okręgowy w P. wezwał Skarb

Państwa-Wojewodę […] do wzięcia udziału w sprawie w charakterze pozwanego, a

następnie wyrokiem z dnia 30 stycznia 2007 r. oddalił powództwo wobec obojga

pozwanych. Istotne elementy stanu faktycznego przyjętego za podstawę

orzeczenia przedstawiały się następująco.

W 1994 r. powódka poddana została operacji wycięcia narządu rodnego

z powodu raka płaskonabłonkowego szyjki macicy. Po operacji, w okresie od

13 września do 22 października 1994 r., a następnie od 23 listopada do

29 listopada 1994 r. poddawana była radioterapii w Centrum Onkologii w P. Po

zakończeniu leczenia tą metodą została w stanie dobrym wypisana do domu. W

okresie od 31 marca do 13 kwietnia 1995 r. ponownie przebywała w Centrum

Onkologii w P. z powodu niedrożności jelit. Została wówczas wypisana do domu z

zaleceniem unikania wysiłku fizycznego i stosowania diety. W czerwcu 1995 r.

powódka była hospitalizowana po raz drugi z powodu mechanicznej niedrożności

jelita. W czasie tego pobytu przeszła zabieg wycięcia jelita i założenia stomii.

W czasie od 30 września do 16 października 1998 r. powódka przebywała

w Klinice Angiologii Akademii Medycznej w […] z objawami martwicy palucha

prawej stopy. W karcie informacyjnej z przebiegu leczenia odnotowano, że

podłożem stwierdzonego u powódki przewlekłego niedokrwienia prawej kończyny

dolnej może być zapalenie tętnic związane z przebytą radioterapią tego obszaru lub

z przyspieszoną miażdżycą tętnic biodrowych z czynnikami zagrożenia – paleniem

papierosów i radioterapią. W wyniku leczenia zachowawczego uzyskano

4

oczyszczenie martwicy ze zmian ropnych i powódka została w stanie ogólnym

dobrym wypisana do domu.

Ze względu na postępującą martwicę stopy w dniu 28 czerwca 2004 r.

wszczepiono powódce protezę naczyniową aortalno-dwuudową. W piątej dobie po

operacji, wobec postępującej martwicy lewego podudzia, wykonano amputację

podudziową. W dniu 9 lipca 2004 r. powódka została w stanie ogólnym dobrym

wypisana do domu. W dniu 15 lipca 2004 r. została jednak ponownie przyjęta do

pozwanego Centrum z powodu zaniku tętna w prawej pachwinie z objawami

krytycznego niedokrwienia kończyny dolnej. W dniu 16 lipca 2004 r. poddaną ją

operacji polegającej na thrombektomii prawego ramienia protezy.

Centrum Onkologii w P., będące jednostką budżetową Skarbu Państwa,

zostało zarządzeniem Wojewody […] z dnia 30 listopada 1998 r. przekształcone w

samodzielny publiczny zakład opieki zdrowotnej pod nazwą Centrum Onkologii w P.

Sąd Okręgowy uznał za zasadny zarzut braku legitymacji biernej

podniesiony przez pozwany zakład opieki zdrowotnej, powstały z przekształcenia

Centrum Onkologii. Podkreślił, że zarówno w orzecznictwie, jak i w doktrynie w

odniesieniu do przekształceń, polegających na zastąpieniu osobą prawną

państwowej jednostki organizacyjnej niemającej osobowości prawnej, odrzuca się

konstrukcję sukcesji uniwersalnej i przyjmuje, że przejście określonych zobowiązań

związanych z działalnością takiej jednostki na nowo powstałą osobę prawną

wymaga regulacji ustawowej. Wobec braku przepisu przewidującego taki skutek w

odniesieniu do zobowiązań z tytułu odpowiedzialności deliktowej, zobowiązania

związane z działalnością jednostki budżetowej, jaką było Centrum Onkologii w P.,

pozostają zobowiązaniami Skarbu Państwa. Zgodnie zaś z regułą wyrażoną w art.

40 § 1 k.c., Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej- Centrum Onkologii w

P. nie ponosi odpowiedzialności za zobowiązania Skarbu Państwa. Z tej przyczyny

powództwo w stosunku do wymienionego pozwanego podlegało oddaleniu. Nie

zasługiwało też na uwzględnienie, aczkolwiek z innych przyczyn, powództwo

skierowane przeciwko Skarbowi Państwa – Wojewodzie […]. Zasadny okazał się

podniesiony przez tego pozwanego zarzut przedawnienia, zgodnie bowiem z art.

442 § 1 zdanie drugie k.c., roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem

5

niedozwolonym w każdym wypadku przedawnia się z upływem lat dziesięciu od

dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wyrządzające szkodę. Powódka twierdziła, że

zdarzeniem, które wyrządziło szkodę, była radioterapia stosowana w dniach od

13 września do 22 października i od 23 listopada do 29 listopada 1994 r.

Roszczenie powódki uległo zatem przedawnieniu najpóźniej z dniem 29 listopada

2004 r. Tymczasem, roszczenie przeciwko Skarbowi Państwa zostało zgłoszone

dopiero w dniu wydania postanowienia o wezwaniu tego pozwanego do wzięcia

udziału w sprawie, czyli w dniu 7 sierpnia 2006 r. W judykaturze wprawdzie

przyjmuje się, że sąd może wyjątkowo nie uwzględnić upływu przedawnienia, jeżeli

podniesienie przez dłużnika zarzutu przedawnienia nastąpiło w okolicznościach

objętych hipotezą art. 5 k.c. Podstaw do uznania zarzutu przedawnienia za

nadużycie prawa można przy tym dopatrywać się w sytuacji, w której dłużnik swoim

postępowaniem wywołał przekonanie wierzyciela, że spełni swoje świadczenie

dobrowolnie, jednak ostatecznie tego nie uczynił. W niniejszej sprawie sytuacja

taka nie miała miejsca, gdyż pozwany nie podejmował z powódką żadnych

negocjacji, a pierwsze objawy pogorszenia stanu zdrowia, które powódka łączy

z radioterapią, wystąpiły u niej już w czerwcu 1995 r., kiedy z powodu niedrożności

jelit przeprowadzono zabieg stomii, natomiast dolegliwości związane z martwicą

kończyny dolnej pojawiły się w 1998 r. W tej sytuacji podniesienie zarzutu

przedawnienia nie może być, zdaniem Sądu Okręgowego, uznane za nadużycie

prawa. Roszczenie powódki było zresztą nieuzasadnione – stwierdził Sąd

Okręgowy – także z przyczyn merytorycznych. Powódka nie zaoferowała bowiem

żadnego dowodu dla wykazania, że szkoda była następstwem zawinionego

działania strony pozwanej.

Apelacja powódki została przez Sąd Apelacyjny oddalona wyrokiem z dnia

19 czerwca 2007 r. Sąd Apelacyjny zaaprobował zarówno ustalenia faktyczne Sądu

pierwszej instancji, jak i ich oceną prawną. Podkreślił, że wskazanie w zarządzeniu

Wojewody o przekształceniu, iż pozwany zakład opieki zdrowotnej jako następca

prawny przejmuje wszelkie prawa i obowiązki jednostki budżetowej, a także

zobowiązania, bez względu na ich tytuł prawny, nie oznacza, że skutek taki

nastąpił. W judykaturze utrwalone jest bowiem stanowisko, że samodzielny

publiczny zakład opieki zdrowotnej, powstały z przekształcenia publicznego zakładu

6

opieki zdrowotnej prowadzonego w formie jednostki budżetowej, nie jest

obowiązany do naprawienia szkody wyrządzonej przed dokonaniem

przekształcenia przez funkcjonariusza państwowego będącego pracownikiem

przekształconego zakładu. Natomiast Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 27

czerwca 2000 r., K 20/99 (OTK 2000, nr 5, poz. 140), stwierdził, że ustanowienie w

drodze zarządzenia organu przekształcającego zasady stanowiącej, iż samodzielne

zakłady są następcą prawnym jednostek budżetowych i wstępują w ich prawa i

obowiązki, bez względu na charakter stosunku prawnego, z którego te prawa i

obowiązki wynikają, jest niedopuszczalne. Legitymacja procesowa pozwanego

Skarbu Państwa nie budzi zatem żadnych wątpliwości.

Gdy chodzi o merytoryczną ocenę roszczenia przeciwko temu pozwanemu

Sąd Apelacyjny podkreślił, że zdarzenie mające uzasadniać odpowiedzialność

nastąpiło przed wejściem w życie Konstytucji RP, dlatego w sprawie nie ma

zastosowania nowe rozumienie art. 417 k.c. wynikające z wyroku Trybunału

Konstytucyjnego z dnia 4 grudnia 2001 r., SK 18/00 (OTK 2001, nr 8, poz. 256).

W tej sytuacji powódka obowiązana była wykazać winę funkcjonariuszy Skarbu

Państwa, tymczasem nie wykazała nawet podstaw do przyjęcia, że ich

postępowanie było niezgodne z prawem, powołała się bowiem wyłącznie na treść

dokumentacji z przebiegu leczenia, z której nie wynika, by radioterapia była zbędna

czy wadliwie zastosowania. Radioterapia jest jedną z metod terapeutycznych

stosowanych w leczeniu onkologicznym, charakteryzującą się jednak tym, że

wywołuje różnego rodzaju skutki uboczne w stanie zdrowia osoby leczonej tą

metodą. Z faktu, że w dokumentacji z przebiegu leczenia powódki jako jeden

z możliwych czynników etiologicznych wskazano przebytą radioterapię, nie wynika

bynajmniej, że funkcjonariusze Skarbu Państwa, stosujący u powódki w 1994 r. tę

metodę leczenia, postępowali w sposób zawiniony lub choćby tylko bezprawny.

Radioterapia stosowania w leczeniu choroby tak niebezpiecznej, jaką jest rak, jest

natomiast typowym przykładem terapii ratującej zagrożone życie. Chybione jest

także odwoływanie się powódki do konstrukcji dowodu prima facie. W orzecznictwie

przyjmuje się, że gdy chodzi o ustalenie przyczyny utraty lub pogorszenia zdrowia

istnienie związku przyczynowego z reguły nie może być absolutnie pewne, dlatego

wystarczy ustalenie go z dostateczną dozą prawdopodobieństwa, jednak

7

w niniejszej sprawie w oparciu o tę konstrukcję można by jedynie zakładać, że

schorzenia opisane w przedłożonej dokumentacji medycznej są m.in. następstwem

zastosowanej radioterapii. Nie oznaczałoby to jednak, że stwierdzone schorzenia

są następstwem zawinionego czy choćby bezprawnego działania funkcjonariuszy

państwowych, którzy zastosowali w leczeniu powódki radioterapię. Skoro

radioterapia jest zabiegiem medycznym ratującym życie, ale i mogącym

powodować skutki uboczne, powódka powinna wykazać, że zastosowanie tej

metody w procesie jej leczenia było nieuzasadnione z uwagi na brak ku temu

wystarczających wskazań, bądź że istniały wprawdzie wskazania do wdrożenia tej

metody terapii, ale została ona wadliwie użyta, np. zaordynowano zbyt duże dawki

promieniowania czy poddano powódkę napromieniowaniu w nadmiernym zakresie.

Powódka natomiast, mimo że była reprezentowana przez radcę prawnego, nie

złożyła żadnych wniosków dowodowych, które byłyby nakierowane na wykazanie

takich okoliczności. Sąd pierwszej instancji nie miał natomiast podstaw, by

prowadzić w tym zakresie postępowanie dowodowe z urzędu, tym bardziej że

w materiale dowodowym nie występują żadne elementy, które mogłyby wskazywać

na uznanie zastosowanej u powódki w 1994 r. radioterapii za błąd lekarski.

Sąd Apelacyjny podkreślił wreszcie, że trzyletni termin przedawnienia

przewidziany w art. 442 § 1 zdanie pierwsze k.c. biegnie od dnia powzięcia przez

poszkodowanego wiadomości o szkodzie, a nie o zakresie szkody czy trwałości jej

następstw. Jeżeli następstwem czynu niedozwolonego jest kilka zdarzeń kolejno

następujących w czasie, a pozostających w związku przyczynowym z tym czynem

i szkodą lub krzywdą, to w celu określenia początku biegu trzyletniego terminu

przedawnienia należy rozważyć wzajemny stosunek tych zdarzeń: czy stanowią

one tylko elementy jednej szkody lub krzywdy, czy też mają samodzielny byt

i stanowią odrębne szkody lub krzywdy wyrosłe w różnych przedziałach czasowych.

W pierwszym wypadku punktem odniesienia dla określenia biegu trzyletniego

terminu przedawnienia jest zdarzenie początkowe, a dalsze zdarzenia stanowią

tylko powiększenie tej samej szkody. W drugim wypadku poszczególne zdarzenia

mają w odniesieniu do wywołanych nimi szkód samodzielny byt i wyznaczają

własny trzyletni termin przedawnienia. Powódka wielokrotnie powoływała się na

fakt, że w karcie informacyjnej z przebiegu jej leczenia w 1998 r. w Klinice

8

Angiologii Akademii Medycznej [...] wskazano na związek stwierdzonego

niedokrwienia prawej kończyny z przebytą radioterapią, i z dokumentu tego

wywodziła, że zaburzenia krążenia w kończynach dolnych są następstwem

radioterapii. W karcie informacyjnej z przebiegu leczenia powódki w 2004 r.

stwierdzono przewlekłe niedokrwienie obu kończyn dolnych, co wskazuje na

długotrwały proces chorobowy. Zaburzenia te w 2004 r. doprowadziły do

konieczności amputacji podudzia, a zatem trzeba przyjąć, że amputacja była

elementem tej samej szkody, która ujawniła się już w 1998 r.

W skardze kasacyjnej od wyroku Sądu Apelacyjnego powódka, powołując

się na obydwie podstawy określone w art. 3983

§ 1 k.p.c., wnosiła o jego uchylenie

oraz o uchylenie wyroku Sądu pierwszej instancji i przekazanie sprawy temu

Sądowi do ponownego rozpoznania. W ramach pierwszej podstawy kasacyjnej

wskazała na naruszenie przepisów: art. 40 § 1 zdanie drugie i art. 417 k.c.

w związku z art. 35b, 36 i 53-55 ustawy z dnia 30 sierpnia 1991 r. o zakładach

opieki zdrowotnej (Dz.U. Nr 91, poz. 408 ze zm.) oraz § 2 zarządzenia Wojewody

Poznańskiego z dnia 30 listopada 1998 r. przez przyjęcie, że pozwany Samodzielny

Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej- Centrum Onkologii w P. nie odpowiada za

zobowiązania swojego poprzednika i tym samym nie ma legitymacji biernej, art. 442

§ 1 k.c. przez przyjęcie, że datą początkową biegu przewidzianego w tym przepisie

terminu przedawnienia jest data, w której ujawniły się zaburzenia krążenia, a nie

data amputacji kończyny, i art. 190 Konstytucji RP przez zastosowanie art. 442 § 1

zdanie drugie k.c., który na skutek wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 1

września 2006 r., SK 14/05 (OTK-A 2006, nr 8, poz. 97), utracił moc obowiązującą.

Natomiast w ramach drugiej podstawy podniosła zarzut obrazy: art. 1 k.p.c. w

związku z art. 3 § 1 pkt 5 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o

postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1270

ze zm.) przez przyjęcie, że sąd cywilny posiada kognicję do niweczenia skutków

prawnych zarządzenia Wojewody z dnia 30 listopada 1998 r., które jest instytucją

prawa administracyjnego, art. 328 § 2 k.p.c. przez sporządzenie uzasadnienia

uniemożliwiającego kontrolę prawidłowości określenia początkowej daty biegu

terminu przedawnienia, art. 233 § 1 k.p.c. przez przyjęcie, że powódka nie

9

przedstawiła wyczerpujących dowodów oraz że nie ma podstaw prawnych do

zastosowania dowodu prima facie.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Znaczna część wywodów zawartych w skardze kasacyjnej dotyczy kwestii

legitymacji procesowej pozwanego zakładu opieki zdrowotnej, skarżąca zmierza

bowiem do wykazania, że przesądzające znaczenie w tym względzie ma

zarządzenie Wojewody […] z dnia 30 listopada 1998 r., gdyż nie zostało ono

uchylone ani unieważnione. Natomiast w świetle z art. 1 w związku z art. 3 § 1 pkt 5

ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami

administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), tylko sąd administracyjny

władny był zniweczyć skutki prawne wspomnianego zarządzenia, dlatego Sąd

Apelacyjny nie mógł ich zastąpić odwołaniem się do regulacji zawartej w art. 40 k.c.

Obszerne wywody skarżącej dotyczące kwestii legitymacji biernej

pozwanego zakładu opieki zdrowotnej są nieprzekonywające. Trzeba przypomnieć,

że problem ten już niejednokrotnie był przedmiotem rozważań Sądu Najwyższego,

który w uchwałach z dnia 9 czerwca 1999 r., III CZP 11/99 (OSNC 2000, nr 1,

poz. 2) i z dnia 5 grudnia 2002 r., III CZP 75/02 (OSNC 2003, nr 10, poz. 134) oraz

w licznych wyrokach, np. z dnia 9 listopada 2001 r., I CKN 407/99 (niepub.), z dnia

10 kwietnia 2002 r., IV CKN 949/00 (Biuletyn SN 2002, nr 11, s. 11) czy z dnia

25 lipca 2003 r., V CK 149/02 (niepubl.), konsekwentnie przyjmował, że

samodzielny publiczny zakład opieki zdrowotnej, powstały z przekształcenia

publicznego zakładu opieki zdrowotnej prowadzonego w formie jednostki

budżetowej, nie jest obowiązany do naprawienia szkody wyrządzonej przed

dokonaniem przekształcenia przez funkcjonariusza państwowego będącego

pracownikiem przekształconego zakładu. Wyrażone w tych orzeczeniach

stanowisko koresponduje też z zapatrywaniem, któremu dał wyraz Trybunał

Konstytucyjny w wyroku z dnia 27 czerwca 2000 r., K 20/99 (OTK 2000, nr 5,

poz. 140). Jednoznaczne wyjaśnienie tej kwestii w orzecznictwie Sądu

Najwyższego zwalnia od powtarzania argumentacji wspierającej przytoczone

stanowisko, którą Sąd Najwyższy w składzie rozpoznającym skargę kasacyjną

w pełni podziela. Do argumentacji tej odwołały się również w uzasadnieniach

10

swoich orzeczeń obydwa Sądy Orzekające. Można jedynie dodać, że skarżąca

błędnie pojmuje kompetencje wojewody, które w dacie wydania przez Wojewodę

Poznańskiego zarządzenia z dnia 30 listopada 1998 r. o przekształceniu Centrum

Onkologii w P. wynikały z art. 36 ustawy z dnia 30 sierpnia 1991 r. o zakładach

opieki zdrowotnej (Dz.U. Nr 91, poz. 408 ze zm.; obecnie jedn. tekst: Dz.U. z 2007

r. Nr 14, poz. 89 ze zm.), obowiązującego wówczas w brzmieniu ustalonym przez

ustawę nowelizującą z dnia 20 czerwca 1997 r. o zmianie ustawy o zakładach

opieki zdrowotnej oraz o zmianie niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 104, poz. 661

ze zm.). Przepis ten stanowił, że tworzenie, przekształcenie i likwidacja publicznego

zakładu opieki zdrowotnej następuje w drodze zarządzenia właściwego ministra lub

wojewody albo w drodze uchwały organu gminy lub uchwały zgromadzenia związku

gmin, chyba że przepisy ustawy lub przepisy odrębne stanowią inaczej. Wskazane

podmioty były zatem uprawnione do podejmowania decyzji o utworzeniu,

przekształceniu i likwidacji publicznego zakładu opieki zdrowotnej, co nie jest

równoznaczne z kompetencją do określania skutków cywilnoprawnych podjętych

decyzji. Nie jest to również – wbrew odmiennym zapatrywaniom skarżącej – objęte

kognicją sądownictwa administracyjnego. Konkludując, trzeba stwierdzić, że Sąd

Apelacyjny prawidłowo ocenił cywilnoprawne skutki zarządzenia Wojewody

Poznańskiego z dnia 30 listopada 1998 r. i niewadliwie przyjął, iż pozwany

samodzielny publiczny zakład opieki zdrowotnej nie jest biernie legitymowany w

niniejszej sprawie. Skarga kasacyjna dotycząca tego pozwanego jest zatem

pozbawiona uzasadnionych podstaw.

Spośród pozostałych zarzutów podniesionych w skardze kasacyjnej nie

zasługuje również na szersze rozważenie zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c.

przez niezastosowanie konstrukcji dowodu prima facie oraz przez przyjęcie, że

skarżąca nie przedstawiła dostatecznych dowodów wskazujących na wadliwość

leczenia jej metodą radioterapii. Uszło uwagi skarżącej, że, zgodnie z art. 3983

§ 3

k.p.c., zarzuty dotyczące oceny dowodów nie mogą być postawą skargi kasacyjnej.

Można jedynie zauważyć, że w uzasadnieniu podniesionego zarzutu skarżąca

przytoczyła niczym niepoparte twierdzenia, jakoby dysponentem takich dowodów

miał być pozwany zakład opieki zdrowotnej, który został pozbawiony legitymacji

11

biernej. Kwestia legitymacji biernej pozwanego nie ma przy tym żadnego związku

z obowiązkiem przedstawienia dokumentu na zarządzenie sądu.

Nieusprawiedliwiony jest również zarzut naruszenia przez Sąd Apelacyjny

przepisu art. 328 § 2 k.p.c. przez sporządzenie uzasadnienia uniemożliwiającego

kontrolę ustalenia, kiedy skarżąca dowiedziała się o szkodzie polegającej na

amputacji kończyny. Trzeba zauważyć, że Sąd Apelacyjny w obszernym,

analitycznym uzasadnieniu zaskarżonego wyroku przytoczył argumenty, które –

w jego ocenie – przemawiały za przyjęciem, że skarżąca dowiedziała się

o szkodzie już w 1998 r. Stanowisko to można kwestionować w ramach podstawy

naruszenia prawa materialnego, brak natomiast jakichkolwiek podstaw, by stawiać

Sądowi Apelacyjnemu zarzut obrazy art. 328 § 2 k.p.c.

Skarżąca zasadnie kwestionuje przyjęte w zaskarżonym wyroku określenie

momentu dowiedzenia się o szkodzie, z którym ustawodawca łączy początek biegu

trzyletniego terminu przedawnienia roszczenia o naprawienie szkody wyrządzonej

czynem niedozwolonym. Sąd Apelacyjny ma rację stwierdzając, że właściwą chwilą

w tym względzie jest moment dowiedzenia się o szkodzie, a więc moment,

w którym poszkodowany zdaje sobie sprawę z ujemnych następstw zdarzenia

wskazujących na fakt powstania szkody; innymi słowy, gdy ma świadomość

doznanej szkody. Trzeba jednak brać pod rozwagę, że szkoda może wynikać

z różnych uszczerbków, które mogą powstać i ujawnić się w różnym czasie,

niektóre natychmiast po zdarzeniu, inne natomiast dopiero po pewnym czasie.

W orzecznictwie oraz w doktrynie mówi się w związku z tym o szkodzie

dynamicznej, której cechą charakterystyczną jest jej stopniowe materializowanie się

wraz z upływem czasu. Wskazał na to Sąd Najwyższy w uchwale składu siedmiu

sędziów z dnia 21 listopada 1967 r., III PZP 37/67 (OSNCP 1968, nr 7, poz. 113),

stwierdzając, że szkody na osobie są z istoty swej dynamicznie rozwojowe i jako

takie podlegają zmianom, stopniowym lub natychmiastowym, wyrażającym bądź

pogorszenie, bądź polepszenie stanu zdrowia poszkodowanego. W wyroku z dnia

31 października 1974 r., II CR 594/74 (OSNCP 1975, nr 12, poz. 175), Sąd

Najwyższy zauważył, że jeżeli następstwem czynu niedozwolonego jest kilka

zdarzeń kolejno następujących w czasie, z których każde ma samodzielny byt,

mogą być one uznane za odrębne szkody lub krzywdy. W takim wypadku

12

poszczególne zdarzenia mają w odniesieniu do wywołanych nimi szkód

samodzielny byt i wyznaczają własny trzyletni termin przedawnienia. Z kolei

w wyroku z dnia 2 marca 2006 r., I CSK 45/05 (niepubl.), Sąd Najwyższy stwierdził,

że następstwa czynu niedozwolonego mogą być typowe i dające się przewidzieć,

ale także nietypowe, czy wręcz wyjątkowe. Powracając zatem do określenia

momentu, w którym poszkodowany zdaje sobie sprawę z ujemnych następstw

zdarzenia wskazujących na fakt powstania szkody, trzeba przyjąć, że termin

przedawnienia a tempore scientiae dotyczy tylko roszczenia o naprawienie tej

części szkody, a ściśle tych uszczerbków, o których poszkodowany wiedział.

Skarżąca ma rację twierdząc, że wiedza o rozpoznanym u niej w 1998 r.

przewlekłym niedokrwieniu kończyn dolnych, łączonym przez lekarzy z przebytą

radioterapią nie jest tożsama z wiedzą o konieczności amputacji niedokrwionej

kończyny. Zaburzenia krążenia nie zawsze muszą prowadzić do tak daleko idących

skutków. Nie można zatem przyjmować, że amputacja jest w takim stopniu

powiązana z niedokrwieniem kończyn dolnych, że skarżąca już w 1998 r. miała

świadomość także i tego uszczerbku. W konsekwencji, trzeba zgodzić się

z poglądem skarżącej, że amputacja podudziowa, jakiej zmuszona była poddać się

w lipcu 2004 r., jest nowym uszczerbkiem, wyznaczającym własny trzyletni termin

przedawnienia.

Rozważenie podniesionego przez skarżącą zarzutu obrazy art. 442 k.c. i art.

190 Konstytucji RP trzeba rozpocząć od przypomnienia, że, zgodnie z pierwotnym

brzmieniem art. 442 § 1 k.c., roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej

czynem niedozwolonym ulegało przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia,

w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej

naprawienia. Jednakże w każdym wypadku roszczenie przedawniało się z upływem

lat dziesięciu od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wyrządzające szkodę.

Dokonując wykładni tego przepisu Sąd Najwyższy w uchwale pełnego składu Izby

Cywilnej z dnia 17 lutego 2006 r., III CZP 84/05 (OSNC 2006, nr 7-8, poz. 114),

wyjaśnił, że roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym

przedawnia się z upływem lat dziesięciu od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie

wyrządzające szkodę (art. 441 § 1 k.c.), bez względu na to, kiedy szkoda powstała

lub się ujawniła. Mając na uwadze powyższą wykładnię, Trybunał Konstytucyjny

13

wyrokiem z dnia 1 września 2006 r., SK 14/05 (OTK-A 2006, nr 8, poz. 97) orzekł,

że art. 442 § 1 zdanie drugie k.c. przez to, że pozbawia pokrzywdzonego

dochodzenia odszkodowania za szkodę na osobie, która ujawniła się po upływie lat

dziesięciu od wystąpienia zdarzenia wyrządzającego szkodę, jest niezgodny z art. 2

i art. 77 ust. 1 Konstytucji, oraz że powołany przepis traci moc obowiązującą

z dniem 31 grudnia 2007 r. Przed upływem tego terminu, w dniu 10 sierpnia 2007 r.

weszła w życie ustawa z dnia 16 lutego 2007 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny

(Dz.U. Nr 80, poz. 538), którą uchylono art. 442 i dodano art. 4421

. Według tego

przepisu, roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym

ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany

dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże

termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło

zdarzenie wywołujące szkodę (§ 1); jeżeli szkoda wynikła ze zbrodni lub występku,

roszczenie o naprawienie szkody ulega przedawnieniu z upływem lat dwudziestu

od dnia popełnienia przestępstwa bez względu na to, kiedy poszkodowany

dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia (§ 2); w razie

wyrządzenia szkody na osobie, przedawnienie nie może skończyć się wcześniej niż

upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie

i o osobie obowiązanej do jej naprawienia (§ 3); przedawnienie roszczeń osoby

małoletniej o naprawienie szkody na osobie nie może skończyć się wcześniej niż

z upływem lat dwóch od uzyskania przez nią pełnoletności (§ 4). Zgodnie z art. 2

powołanej ustawy z dnia 16 lutego 2007 r., do roszczeń powstałych przed dniem jej

wejścia w życie, a według przepisów dotychczasowych w tym dniu jeszcze

nieprzedawnionych, stosuje się przepisy art. 4421

k.c.

Przyjmując, że początek trzyletniego terminu przedawnienia z art. 442 § 1

k.c. należało łączyć z uszczerbkiem, jakim była konieczność amputacji kończyny

dolnej w lipcu 2004 r., trzeba stwierdzić, że termin ten rozpoczął bieg przed

upływem dziesięciu lat od zakończenia radioterapii, czyli zdarzenia, które –

zdaniem skarżącej – było zdarzeniem wyrządzającym szkodę. Dziesięcioletni

termin, o którym była mowa w art. 442 § 1 zdanie drugie k.c., upływałby dopiero

z dniem 29 listopada 2004 r. Powództwo przeciwko Skarbowi Państwa wytoczone

zostało wprawdzie dopiero w dniu 7 sierpnia 2006 r., jednak rozważając kwestię

14

przedawnienia roszczenia skarżącej, trzeba brać pod uwagę skutki wyroku

Trybunału Konstytucyjnego z dnia 1 września 2006 r., SK 14/05. Odroczenie

wejścia w życie orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego stwierdzającego

sprzeczność przepisu ustawy z Konstytucją nie sprzeciwia się uznaniu, że przepis

ten był sprzeczny z Konstytucją już od dnia jej wejścia w życie, czyli od dnia

17 października 1997 r. Sąd może zatem odmówić stosowania art. 442 § 1 zdanie

drugie k.c. w odniesieniu do szkód na osobie powstałych po tej dacie. W tej sytuacji

w odniesieniu do roszczenia skarżącej należało przyjąć, że, zgodnie z art. 442 § 1

zdanie pierwsze k.c., ulegało ono przedawnieniu z upływem trzech lat od dnia

ujawnienia się nowego uszczerbku, jakim była konieczność amputacji kończyny

dolnej. Oznaczało to, że powództwo zostało wniesione przed upływem terminu

przedawnienia oraz że – wbrew odmiennemu stanowisku Sądu Apelacyjnego –

podniesiony przez Skarb Państwa zarzut przedawnienia roszczenia jest

nieuzasadniony.

Sąd Apelacyjny dokonywał też merytorycznej oceny zasadności roszczenia

skarżącej. Za prawidłowe trzeba uznać stanowisko tego Sądu, że wynikająca

z wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 4 grudnia 2001 r., SK 18/00, wykładnia

art. 417 k.c., uzależniająca odpowiedzialność odszkodowawczą Skarbu Państwa od

samej niezgodności z prawem wyrządzającego szkodę zachowania się

funkcjonariusza przy wykonywaniu powierzonej mu czynności, nie ma

zastosowania do zdarzeń sprzed wejścia w życie Konstytucji. Zgodnie z art. 5

ustawy z dnia 17 czerwca 2004 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz

niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 162, poz. 1692), właściwą płaszczyzną

materialnoprawną oceny stanu faktycznego są zatem przepisy art. 417 i art. 419

k.c. w brzmieniu sprzed dnia 1 września 2004 r. Cechą uzasadniającą

odpowiedzialność Skarbu Państwa na podstawie pierwszego z powołanych było

zawinione zachowanie się funkcjonariusza państwowego. Natomiast 419 k.c.,

obowiązujący do dnia 1 września 2004 r., zezwalał na zgłoszenie przez

poszkodowanego żądania całkowitego lub częściowego naprawienia szkody przez

Skarb Państwa, jeżeli poszkodowany doznał uszkodzenia ciała lub rozstroju

zdrowia albo utracił żywiciela, a z okoliczności, zwłaszcza ze względu na

niezdolność poszkodowanego do pracy albo ze względu na jego ciężkie położenie

15

materialne wynika, że wymagają tego zasady współżycia społecznego. Przez

pryzmat tego przepisu odpowiedzialność pozwanego Skarbu Państwa nie była

rozważana.

Skoro zarzut przedawnienia dochodzonego roszczenia okazał się

nieuzasadniony, konieczne stało się uchylenie zaskarżonego wyroku w stosunku do

pozwanego Skarbu Państwa i przekazanie sprawy w tym zakresie do ponownego

rozpoznania.

Z przytoczonych wyżej powodów Sąd Najwyższy w stosunku do pozwanego

zakładu opieki zdrowotnej na podstawie art. 39814

i art. 102 w związku z art. 391 § 1

i art. 39821

k.p.c., a w stosunku do pozwanego Skarbu Państwa na podstawie art.

39815

§ 1 zdanie pierwsze oraz art. 108 § 2 w związku z art. 39821

k.p.c. orzekł, jak

w sentencji.

kg

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.