Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 16 kwietnia 2008 r.

V CSK 515/07

Wydział V

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt V CSK 515/07

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 16 kwietnia 2008 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Henryk Pietrzkowski (przewodniczący)

SSN Grzegorz Misiurek

SSN Katarzyna Tyczka-Rote (sprawozdawca)

w sprawie z powództwa D. B.

przeciwko (…) Zakładowi Ubezpieczeń S.A. w W. - Inspektoratowi w O.

o zapłatę,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej w dniu 16 kwietnia 2008 r.,

skargi kasacyjnej powódki od wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 14 czerwca 2007 r.,

sygn. akt I ACa (…),

uchyla zaskarżony wyrok w części zmieniającej wyrok Sądu Okręgowego w O.

poprzez oddalenie powództwa (pkt I) oraz w zakresie orzeczenia o kosztach

procesu (pkt I i III) i w tej części sprawę przekazuje do ponownego rozpoznania

Sądowi Apelacyjnemu, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach

postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Sąd Okręgowy w O. wyrokiem z dnia 6 listopada 2006 r. zasądził od

pozwanego Zakładu Ubezpieczeń SA w W. Inspektorat w O. na rzecz powódki D. B.

2

kwotę 312.400 zł z odsetkami ustawowymi od kwot po 7.100 zł od dnia 7-go każdego

miesiąca, poczynając od dnia 7 lutego 2002 r., a kończąc na dniu 7 września 2005 r.

Dalej idące powództwo oddalił. Orzekł także o kosztach procesu i kosztach sądowych

za podstawę rozstrzygnięcia przyjmując następujące ustalenia faktyczne:

Powódkę od 1 kwietnia 2000 r. łączyła z pozwanym (…) Zakładem

Ubezpieczeń S.A. umowa agencyjna, zawarta na czas nieokreślony, na podstawie

której wykonywała czynności pośrednictwa ubezpieczeniowego wyłącznie w imieniu i na

rzecz pozwanego. Powódka ponosiła koszty swojej działalności oraz regulowała

zobowiązania finansowe i podatkowe związane z realizacją umowy pomiędzy

stronami. Jej wynagrodzenie stanowiła prowizja od zainkasowanych składek,

wypłacana miesięcznie, do szóstego dnia każdego miesiąca. Strony przewidziały

możliwość zawieszenia agentowi pełnomocnictwa w razie stwierdzenia

nieprawidłowości w jego działaniu. Gdyby nieprawidłowość się jednak nie potwierdziła,

za czas zawieszenia pełnomocnictwa przysługiwało agentowi roszczenie wobec

zleceniodawcy w wysokości udokumentowanej przez agenta, jednak nie przekraczającej

jego średniego miesięcznego wynagrodzenia z sześciu ostatnich miesięcy przed datą

zawieszenia pełnomocnictwa (§ 18 umowy).

W dniu 31 grudnia 2001 r. pozwany rozwiązał umowę agencyjną z powódką

ze skutkiem natychmiastowym i zaprzestał jej realizacji. Sąd Okręgowy stwierdził, że

rozwiązanie umowy było nieuzasadnione i wyrokiem wstępnym z dnia 5 lutego 2005 r.

uznał roszczenia odszkodowawcze powódki, wynikające z niewykonywania umowy

przez pozwanego, za usprawiedliwione co do zasady. Umowa agencyjna uległa

ostatecznie rozwiązaniu za wypowiedzeniem dokonanym przez pozwanego ze

skutkiem na dzień 31 sierpnia 2005 r. Określając wysokość należnego powódce

odszkodowania Sąd Okręgowy wskazał, że powódka w pierwszych sześciu

miesiącach 2001 r. uzyskiwała przychody miesięczne w granicach 11.052,42 zł -

13.677,94 zł. Na wydatki stałe (czynsz najmu, wynagrodzenie agentów

współpracujących, paliwo, energia elektryczna itp.) powódka przeznaczała około 40 -

50% miesięcznej prowizji. W okresie ostatnich 6 miesięcy przed zerwaniem umowy

przez pozwanego powódka osiągnęła dochody brutto (ustalone po odjęciu wydatków

stałych) w wysokości: 7.284,70 zł - w lipcu 2001 r., 7.283,94 zł – w sierpniu 2001 r.,

8.304,36 zł - we wrześniu 2001 r., 8.745,10 zł - w październiku 2001 r., 10.563,05 zł - w

listopadzie 2001 r., 9.235,99 zł - w grudniu 2001 r. Łączny dochód brutto powódki w tym

czasie wyniósł 51.417,14 zł, a zatem średnio 8.600 zł miesięcznie. Tą kwotę

3

dochodów miesięcznych Sąd uznał za podstawę ustalenia uszczerbku majątkowego

powódki spowodowanego utratą zarobków które otrzymałaby, gdyby pozwany dalej

należycie wykonywał umowę. Nie uwzględnił natomiast wysokości dochodu wyliczonej

przez biegłego zgodnie z przepisami podatkowymi oraz ustawą o rachunkowości na

kwotę brutto 2.587,09 zł, (netto - 2.103,75 zł), uznał bowiem, że wydatki powódki

przeznaczone na zakupy mebli, sprzętu komputerowego i elektronicznego oraz na

remonty biura były ponoszone przez nią z uzyskanego już dochodu i nabyte w ten

sposób wartości pozostawały w jej majątku, aczkolwiek w świetle przepisów prawa

podatkowego stanowiły koszt uzyskania dochodu.

Sąd I instancji pomniejszył natomiast sumę utraconych przez powódkę prowizji

o sumy zarobione przez nią na podstawie innych umów agencyjnych, zawartych przez

nią już po zerwaniu współpracy przez pozwanego. Przyjął bowiem, że w wyniku

rozwiązania umowy z 1 kwietnia 2001 r. powódka uzyskała możliwość wykonywania

czynności ubezpieczeniowych na rzecz innych podmiotów, czego wcześniej nie mogła

robić ze względu na zakaz ustanowiony w umowie łączącej ją z pozwanym. D. B. w

dniu 14 lutego 2002 r. zawarła umowę agencyjną z Polską Grupą Usług Finansowych

S.A., a następnie w czerwcu 2002 r. podpisała umowę agencyjną z B. S.. Na

podstawie tej ostatniej umowy przez ok. 2 miesiące zarabiała 1.500 zł - 2.000 zł

miesięcznie, z czego opłacała wydatki związane z prowadzoną działalnością.

Podejmowała też współpracę z innymi agentami, uzyskując ok. 400 - 800 zł. Później

niskie obroty spowodowały, że od września 2003 r. zaprzestała prowadzenia

działalności gospodarczej na własny rachunek, pomagała jedynie bratu w jego agencji

ubezpieczeniowej w zamian za wsparcie w utrzymaniu. Przez 6 miesięcy

powódka otrzymywała zasiłek dla bezrobotnych. Pracę podjęła ponownie

w listopadzie 2005 r., w ramach umowy zlecenia zawartej z bratem. W wyniku kontroli

skarbowej ustalono dochód powódki w 2002 r. na 26.846,59 zł (ok. 2.200 zł

miesięcznie).

Ostatecznie Sąd Okręgowy, stosując art. 322 k.p.c. i § 18 umowy agencyjnej

przyjął, iż powódka w wyniku bezzasadnego wypowiedzenia umowy nie otrzymała

korzyści w wysokości 7.100 zł miesięcznie, które przez okres objęty pozwem (od

stycznia 2002 r. do końca sierpnia 2005 r.) zamknęły się kwotą 312.400 zł. Odsetki

ustawowe Sąd zasądził od dochodów utraconych w każdym miesiącu, od następnego

dnia po terminie, w którym zgodnie z umową powinna być wypłacona prowizja.

4

Sąd Apelacyjny, który rozpatrywał sprawę na skutek apelacji obydwu stron

częściowo uwzględnił apelację pozwanego i zmienił wyrok Sądu Okręgowego w części

uwzględniającej powództwo oraz rozstrzygającej o kosztach procesu w ten sposób, że

obniżył zasądzoną na rzecz powódki kwotę do 114.000 zł z odsetkami ustawowymi

naliczonymi od kwoty 57.200 zł od dnia 2 października 2003 r., od kwoty 10.400 zł od

dnia 26 lutego 2004 r. i od kwoty 31.200 zł od dnia 7 lutego 2005 r.; oddalił dalej idące

powództwo i zniósł wzajemnie koszty postępowania pierwszoinstancyjnego. W

pozostałym zakresie apelację pozwanego oddalił, a apelację powódki oddalił w całości.

Sąd Apelacyjny orzekł także o kosztach postępowania apelacyjnego.

Sąd II instancji dokonał odmiennych niż Sąd Okręgowy ustaleń faktycznych w

zakresie wielkości utraconych przez powódkę korzyści majątkowych, bowiem uznał, że

pominięcie wniosków wynikających z opinii biegłego było przejawem dowolności w

ocenie materiału dowodowego i naruszało art. 278 § 1 k.p.c.

Sąd Apelacyjny wskazał, że wysokość należnego powódce odszkodowania

powinna być ustalona w oparciu o zasady ogólne wynikające z art. 471 k.c.

w związku z art. 361 § 2 k.c., bowiem powódka nie domagała się wykonania przez

pozwanego umowy, lecz zapłaty odszkodowania. Sąd II instancji wyłączył możliwość

obliczenia odszkodowania według zasad z § 18 ust. 3 umowy, bowiem pozwany nie

zawiesił pełnomocnictwa powódki, tylko nieskutecznie rozwiązał umowę. Zwracając

uwagę na to, że szkoda powódki miała charakter hipotetyczny, Sąd stwierdził, iż

powódka powinna wykazać jej rozmiar z odpowiednio wysokim

prawdopodobieństwem, tymczasem nie udowodniła, iż w wyniku niewykonywania

przez pozwanego umowy agencyjnej jej miesięczna szkoda w postaci utraconych

korzyści wynosiła 7.100 zł. Ustalenie wysokości szkody, zdaniem Sądu II instancji,

wymagało wiadomości specjalnych, jakimi dysponował powołany w sprawie biegły

i na jego ustaleniach powinien się oprzeć sąd. Okoliczność, że biegły oszacował

dochody powódki według zasad obowiązujących w prawie podatkowym, nie

dyskwalifikowała opinii. Dochód w ujęciu podatkowym stanowi, zdaniem Sądu,

najbardziej miarodajne kryterium oszacowania utraconych zysków w wypadku osoby

prowadzającej własną działalność gospodarczą. Zakupy inwestycyjne powódki,

których biegły nie uwzględnił przy obliczaniu dochodu, wpływały na efektywność

prowadzonej działalności, a jednocześnie zmniejszały obciążenia podatkowe.

Wysokie koszty uzyskania przychodu stanowiły specyfikę świadczonych przez

powódkę usług i nie uprawniały do wprowadzania rozróżnień pomiędzy dochodem w

5

ujęciu prawa cywilnego i prawa podatkowego. Sąd Apelacyjny zaznaczył, że

prawidłowość opinii biegłego można było zakwestionować jedynie w zakresie zgodności

jej wniosków z zasadami logicznego myślenia, doświadczenia życiowego i wiedzy

powszechnej, takich uchybień opinia jednak nie wykazywała. W tej sytuacji Sąd

Apelacyjny uznał dochód ustalony w opinii za podstawę do obliczenia należnego

powódce odszkodowania i powołując się na uprawnienia z art. 322 k.p.c., za

adekwatną kwotę utraconych dochodów miesięcznych uznał 2.600 zł (łącznie za

okres objęty powództwem - 114.400 zł). Sąd zaznaczył jednocześnie, że przy

ustalaniu utraconych korzyści uwzględnił także zarobki, które powódka osiągnęła ze

świadczenia usług ubezpieczeniowych na rzecz innych podmiotów po zaniechaniu

współpracy przez pozwanego. W rezultacie średni dochód (z uwzględnieniem

zasądzonej sumy) wynosił 4.100 zł brutto i był odpowiedni do uszczerbku

majątkowego doznanego przez powódkę.

Sąd Apelacyjny uznał również, że odsetki za opóźnienie w zapłacie

odszkodowania przysługują powódce za okres opóźnienia liczony z uwzględnieniem

wezwania do zapłaty jako czynności powodującej wymagalność roszczenia, a nie od

upływu terminu, w którym pozwany powinien był wypłacać poszczególne prowizje.

Zobowiązanie odszkodowawcze, z jakim wystąpiła powódka, nie ma bowiem

charakteru zobowiązania terminowego, lecz wymaga wezwania do spełnienia

świadczenia.

Apelację powódki Sąd Apelacyjny ocenił jako nieuzasadnioną w całości.

Powyższy wyrok powódka zaskarżyła skargą kasacyjną skierowaną przeciwko

dokonanej w punkcie I zmianie orzeczenia Sądu I instancji poprzez oddalenie

powództwa ponad kwotę 114.400 zł i zasądzenie odsetek w kwotach i terminach

wskazanych w tym punkcie oraz wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku Sądu

Apelacyjnego w tej części i przekazanie sprawy w tym zakresie Sądowi Apelacyjnemu

do ponownego rozpoznania.

Skarga oparta została na obydwu podstawach z art. 3983

§ 1 k.p.c.

Podstawa naruszenie prawa procesowego dotyczy uchybienia art. 278 § 1 k.p.c.,

przez jego wadliwą wykładnię, prowadzącą do przyjęcia, iż sąd meritii nie jest władny

odrzucić opinii biegłego jako nieprzydatnej i poczynić ustaleń w oparciu o analizę

zgromadzonego w toku postępowania materiału dowodowego.

Naruszenie prawa materialnego powódka precyzuje w postaci zarzutów:

6

- niewłaściwej wykładni art. 361 § 1 i 2 k.c., polegającej na przyjęciu, że przychody

uzyskiwane przez powódkę z innych tytułów w okresie w jakim poniosła szkodę

oraz poniesione przez nią wydatki inwestycyjne stanowiące koszty uzyskania

dochodów podlegają odliczeniu od kwoty należnego odszkodowania,

- wadliwego zastosowania art. 451 k.c. w zw. z art. 481 § 1 k.c.,

poprzez przyjęcie, iż w przypadku gdy majątek poszkodowanego nie uległ

powiększeniu o kwoty, które sprawca szkody winien świadczyć w umówionych

terminach, popada on w opóźnienie ze spełnieniem świadczenia dopiero po

wezwaniu go do zapłaty.

Pozwany wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej i zasądzenie na jego rzecz

kosztów postępowania kasacyjnego.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Skarżąca ma rację, że zaskarżony wyrok zapadł z naruszeniem art. 361 § 1 i

2 k.c. z powodu nieprawidłowego wyłożenia przez Sąd Apelacyjny pojęcia

utraconych korzyści i – w rezultacie – przyjęcia niewłaściwych podstaw ustalenia

rozmiaru szkody poniesionej przez powódkę.

Hipotetyczny element szkody, jakim są utracone korzyści, podlega ustaleniu

w realiach konkretnej sprawy przez przeprowadzenie fikcyjnego rozumowania

opartego na analizie dostępnych faktów, mającego odtworzyć sytuację, jaka

najprawdopodobniej wystąpiłaby, gdyby nie doszło do zdarzenia powodującego

szkodę (por. wyroki Sądu Najwyższego dnia 27 listopada 2002 r., I CKN 1215/00,

OSP 2004/1/3 i z dnia 28 kwietnia 2004 r., III CK 495/02, Biuletyn SN

2004/11/str.41). Rozumowanie to uwzględniać powinno normalne powiązania

przyczynowe, a jego podstawą - w przypadku szkody poniesionej przez powódkę -

musi być przebieg i wyniki dotychczasowej, niezakłóconej jeszcze współpracy stron.

Można bowiem z dużym prawdopodobieństwem wnioskować, że dalsza realizacja

umowy nie odbiegałaby od zasad ukształtowanych już przez okres 9 miesięcy.

Utraconą korzyść stanowi to, co przy prawidłowym wykonywaniu umowy weszłoby

do majątku powódki jako tzw. czysty zysk, a zatem po odjęciu kosztów jakie

powódka musiałaby wydatkować dla uzyskania tego dochodu. Porównanie dotyczy

zatem stanu czynnego majątku, jaki istniałby, gdyby nie nastąpiło zdarzenie

powodujące szkodę, ze stanem jaki istnieje rzeczywiście. W tym miejscu

zarysowuje się rozbieżność stanowisk prezentowanych w sprawie przez Sądy

obydwu instancji. Sąd I instancji uznał bowiem, że utraconą korzyść powódki

7

stanowiły dochody, jakie pozostawały jej po pokryciu koniecznych stałych kosztów

funkcjonowania jej agencji ubezpieczeniowej. Natomiast fakt przeznaczania części

dochodu na zakupy inwestycyjne i remonty nie powinien ograniczać zakresu

odpowiedzialności pozwanego, bowiem te wydatki tylko dla celów podatkowych

umniejszały dochód powódki, a w rzeczywistości doprowadzały tylko do zastąpienia

aktywów powódki w postaci pieniędzy, uzyskanymi w zamian za te pieniądze

przedmiotami, a w wypadku remontu – zwiększonym standardem lokalu agencji.

Sąd Apelacyjny uważa natomiast, że także te wydatki miały na celu

uzyskanie dochodu, więc powinny być odliczone od przychodów, tak jak to czyni się

dla celów podatkowych, wobec czego szkoda powódki ograniczała się do zysku, jaki

pozostawał po odliczeniu wszelkich wydatków związanych z prowadzeniem agencji.

Skarżąca ma rację podnosząc, że porównanie stanu majątku hipotetycznego

i rzeczywistego musi dotyczyć całości majątku powódki. Zatem jej hipotetyczny

dochód może być wyliczony po odjęciu od przychodów tylko takich wydatków, które

miały charakter stały i nie wprowadzały do jej majątku surogatów. We wszystkich

innych wypadkach bowiem majątek pozostawał powiększony (przez wejście

surogatów) lub też wydatki nie umniejszały dochodu w sposób powtarzalny

(jednorazowe wydatki na instalacje elektryczną czy granitowe schody), pozwalający

włączyć ich występowanie w normalne związki przyczynowo-skutkowe prowadzenia

działalności przez powódkę. Tym samym sposób interpretowania i stosowania art.

361 § 1 i 2 k.c. do ustalonego stanu faktycznego przez Sąd II instancji nie był

właściwy.

Powódka słusznie zakwestionowała także stanowisko Sądu Apelacyjnego o

związaniu sądu wnioskami opinii biegłego, jeżeli jego opinii nie można zarzucić

braku logiki, sprzeczności z zasadami doświadczenia życiowego i wiedzy

powszechnej. Kontrola sądu obejmuje nie tylko wymienione przez Sąd Apelacyjny

wady opinii, ale także przyjętą przez biegłego metodologię dokonywania ustaleń i jej

adekwatność do okoliczności danej sprawy. Opinia sporządzona przez biegłą

Wiesławę Brzezińską wyraźnie wskazuje przyjęte przez nią podstawy obliczeń – są

to zasady stosowane w rachunkowości i w przepisach ustawy z dnia 26 lipca 1991

r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (tekst jednolity Dz. U. z 2000 r. Nr 14,

poz. 176 ze zm.), a więc reguły ustanowione na konkretne cele księgowe i

podatkowe. Ich przydatność przy ustalaniu utraconych korzyści w procesie

odszkodowawczym jest ograniczona i musi być oceniana przy uwzględnieniu

8

odmienności prawa podatkowego i prawa cywilnego. Dochód podlegający

opodatkowaniu określany jest według ściśle wyznaczonych reguł, które nie zawsze

są powiązane z rzeczywistym przymnożeniem majątku podatnika. Natomiast

określenie wielkości utraconych korzyści według art. 361 § 2 k.c. nie następuje w

sposób mechaniczny, lecz wymaga ustalenia o ile majątek poszkodowanego

uległby zwiększeniu bez wystąpienia zdarzenia powodującego szkodę. Określenie

właściwych zasad obliczania odszkodowania należy do sądu. Nie można zatem

zgodzić się z poglądem Sądu Apelacyjnego, że odrzucenie metodologii

zastosowanej przez biegłego jest niedopuszczalne, a sąd nie może sam dokonać

ustaleń odmiennych niż biegły, ponieważ nie ma stosownej wiedzy. Ustalone przez

Sądy obydwu instancji fakty umożliwiały określenie rozmiaru utraconych przez

powódkę dochodów bez odwoływania się do pomocy fachowca z dziedziny

księgowości, wobec czego stanowisko Sądu Apelacyjnego o konieczności

posłużenia się dowodem z opinii biegłego naruszało art. 278 § 1 k.p.c. Jeśli nawet

sąd dla wygody zdecydował się w takim wypadku posłużyć biegłym, późniejsze

odstąpienie od tej decyzji nie uchybia powołanemu przepisowi.

Zarzut naruszenia art. 361 § 1 i 2 k.c. poprzez umniejszenie odszkodowania

o sumy, jakie powódka zarobiła w ramach innych stosunków umownych w okresie

niewykonywania umowy przez pozwanego nie jest uzasadniony z dwóch przyczyn.

Przede wszystkim Sąd Apelacyjny nie odliczył otrzymanych przez powódkę

dochodów, a jedynie „wziął pod uwagę” te korzyści, co jednak nie odbiło się na

treści orzeczenia. Przyczyną obniżenia zasądzonego odszkodowania było

wyłącznie przyjęcie innej zasady określenia utraconego dochodu powódki – według

reguł prawa podatkowego – i całą tak ustaloną sumę, bez żadnych odliczeń Sąd II

instancji zasądził na rzecz powódki.

Odliczeń dokonał natomiast Sąd I instancji, który oddalił powództwo w tym

zakresie, co powódka zaskarżyła w swojej apelacji. Apelacja powódki została

jednak oddalona w całości (pkt 2 wyroku Sądu Apelacyjnego), a rozstrzygnięcie w

tym przedmiocie nie zostało objęte skargą kasacyjną, którą powódka skierowała

jedynie przeciwko dokonanej w punkcie 1-szym zmianie części zasądzającej wyroku

Sądu Okręgowego, to znaczy przeciwko orzeczeniu, które nie dotyczyło roszczenia

oddalonego w wyniku dokonanych przez Sąd Okręgowy odliczeń. Zarzut naruszenia

art. 361 § 1 i 2 k.c. przez nieprawidłowe umniejszenie odszkodowania już z tych

przyczyn jest zatem nieuzasadniony. Poza tym – wbrew twierdzeniom skarżącego –

9

korzyść w postaci możliwości uzyskiwania przez powódkę dochodów z umów

agencyjnych zawartych z innymi ubezpieczycielami słusznie uznana została za

skutek zerwania umowy przez pozwanego. W umowie z pozwanym powódka

zobowiązała się do wyłączności świadczenia pośrednictwa ubezpieczeniowego na

jego rzecz. Dopiero zatem nienależyte wykonywanie zobowiązań umownych przez

pozwanego usprawiedliwiło naruszenie przez powódkę zakazu świadczeń na rzecz

innych ubezpieczycieli.

Skarżąca nie ma też racji zarzucając naruszenie art. 451 k.c. w zw. z art. 481

§ 1 k.c. poprzez przyjęcie, że odsetki od należnego odszkodowania nie powinny być

naliczane od upływu umownych terminów płatności utraconych świadczeń, lecz od

daty wymagalności wyznaczonej wezwaniem do zapłaty. Odszkodowanie za

nienależyte wykonanie umowy, dochodzone na podstawie art. 471 k.c., jest

świadczeniem mającym powetować szkodę spowodowaną niewłaściwym działaniem

bądź zaniechaniem dłużnika. Jest to roszczenie o innym charakterze niż roszczenie

o wykonanie umowy. Ma na celu wyrównanie uszczerbku wywołanego

nieprawidłowym zachowaniem kontrahenta, a nie wymuszenie na nim wykonania

zobowiązania zgodnie z treścią umowy. Obowiązek naprawienia szkody obejmuje

jej całość, w tym także uszczerbek wywołany nieotrzymaniem należnych świadczeń

we właściwym czasie, w wypadku świadczeń pieniężnych obejmujący także odsetki

należne za opóźnienie.

Przepisy kodeksu cywilnego nie określają terminu, w jakim odszkodowanie

powinno zostać wypłacone, dlatego Sąd Apelacyjny słusznie przyjął, że stan

wymagalności tego roszczenia z mocy art. 455 k.c. powstaje dopiero z chwilą

wezwania dłużnika do zapłaty. Nie oznacza to jednak, że poszkodowany

dochodzący odszkodowania jest w gorszej sytuacji, a nierzetelny dłużnik ma

pozycję uprzywilejowaną, ponieważ nie otrzyma odsetek za okres od powstania

szkody do czasu otrzymania wezwania do zapłaty odszkodowania. W wypadku,

kiedy szkoda nastąpiła z powodu niewypłacenia wynagrodzenia o określonym

terminie spełnienia, odsetki za opóźnienie wierzyciel mógł ująć w kwocie żądanego

odszkodowania.

Mimo, że nie wszystkie zarzuty zgłoszone przez skarżącą okazały się

uzasadnione, wadliwe założenia, jakie Sąd Apelacyjny zastosował przy ustalaniu

wysokości należnego jej odszkodowania powodują konieczność uchylenia wyroku w

10

zaskarżonej części i przekazania sprawy w tym zakresie do ponownego

rozpoznania temu Sądowi (art. 39815

§ 1 k.p.c.).

Rozstrzygniecie o kosztach procesu uzasadnia art. 108 § 2 k.p.c. w zw. z art.

39821

k.p.c.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.