Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 22 kwietnia 2008 r.

II UK 215/07

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II UK 215/07

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 22 kwietnia 2008 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Roman Kuczyński (przewodniczący)

SSN Zbigniew Korzeniowski (sprawozdawca)

SSN Jolanta Strusińska-Żukowska

w sprawie z wniosku J. K.

z udziałem zainteresowanych W. B. i L. B.

przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddziałowi w G.

o podstawę wymiaru składki,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 22 kwietnia 2008 r.,

skargi kasacyjnej ubezpieczonej od wyroku Sądu Apelacyjnego w [...]

z dnia 21 grudnia 2006 r.,

uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje Sądowi

Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania.

U z a s a d n i e n i e

2

Zakład Ubezpieczeń Społecznych Odział w G. decyzją z 25 maja 2004 r.

zakwestionował wysokość wynagrodzenia pracowniczego J. K. jako podstawy

składek i w konsekwencji wysokości świadczeń z ubezpieczenia społecznego, w

ten sposób, iż stwierdził, że podstawą tą nie jest kwota 4.500 zł umówionego

wynagrodzenia za pracę, lecz kwota najniższego wynagrodzenia 800 zł.

Sąd Okręgowy Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w G. z siedzibą w G.

wyrokiem z 14 marca 2005 r. uwzględnił odwołanie wnioskodawczyni, zmienił

decyzję pozwanego i zobowiązał go do przyjęcia kwoty 4.500 zł jako podstawy

składek. Ustalił, że wnioskodawczyni od 1 lipca 2003 r. została zatrudniona przez

spółkę cywilną „HB P. Kompleks Rekreacyjno-Sportowy” jako dyrektor operacyjny z

wynagrodzeniem 4.500 zł. Spółka zgłosiła ją do ubezpieczeń społecznych i

uiszczała składki od kwoty wynagrodzenia. Wnioskodawczyni w chwili zatrudnienia

była w ciąży. Stanowisko które objęła zostało utworzone równocześnie z jej

zatrudnieniem. Wspólnikiem spółki cywilnej był ojciec wnioskodawczyni W. B. i jej

brat L. B. (zainteresowani w sprawie). Spółka prowadzi działalność gospodarczą w

zakresie usług rekreacyjnych i sportowych. Do obowiązków wnioskodawczyni

należała organizacja pracy całego kompleksu, w tym poszukiwanie nowych

kontrahentów firmy, współpraca z nimi, prowadzenie podstaw księgowości i

organizacja oraz prowadzenie gabinetu odnowy biologicznej. Wnioskodawczyni

zawierała umowy z kontrahentami. Pracę wykonywała do października 2003 r.

Później korzystała ze zwolnień lekarskich i pobierała zasiłek chorobowy

nieprzerwanie do 11 listopada 2003 r., a od 12 lutego 2004 r. korzystała z urlopu

macierzyńskiego i pobierała zasiłek macierzyński. W czasie jej przerwy w

zatrudnieniu spółka poszukiwała pracownika na stanowisko dyrektora

operacyjnego, ale nikogo nie zatrudniono. Zatrudnienie nowego pracownika na tym

stanowisku miało trwać do czasu powrotu wnioskodawczyni do pracy w lipcu 2005

r. Obowiązki dyrektora operacyjnego przejął L. B. Spółka zatrudniała jeszcze dwie

osoby na stanowiskach gospodarz kręgielni i recepcjonista. Wnioskodawczyni w

2000 r. ukończyła Akademię Wychowania Fizycznego, specjalność odnowa

biologiczna, żeglarstwo. Była wcześniej zatrudniona w Gabinecie Rehabilitacji i

Odnowy Biologicznej w G. od października 2000 r. do maja 2002 r. jako rehabilitant

za wynagrodzeniem 800 zł z premią uznaniową w wysokości 45 %. Następnie

3

została zatrudniona w Hotelu [...] w S. jako dyrektor działu odnowy biologicznej. W

okresie od maja do grudnia 2002 r. otrzymywała wynagrodzenie miesięczne w

kwocie 4.200 zł. Po przejęciu hotelu przez nowych właścicieli została zwolniona. Od

stycznia 2003 r. podjęła pracę na okres próbny w Centrum Rekreacji i Rehabilitacji

w S. na stanowisku dyrektora operacyjnego. Jej wynagrodzenie zostało ustalone na

3000 zł. Zatrudnienie trwało do maja 2003 r. Firma została zlikwidowana. Sąd

Okręgowy w uzasadnieniu uwzględnienia odwołania stwierdził, że pozwany nie miał

podstaw do zakwestionowania kwoty 4.500 zł umówionego wynagrodzenia.

Przyjmował składki na ubezpieczenia społeczne od tej kwoty. Wątpliwości

pozwanego pojawiły się dopiero w momencie powstania obowiązku wypłaty

świadczeń. Pozwany nie zakwestionował stosunku pracy, lecz wyłącznie podstawę

wymiaru składek. Wynagrodzenie wnioskodawczyni nie było zawyżone.

Porównywalne wynagrodzenie za pracę na podobnym stanowisku i z

porównywalnym zakresem obowiązków otrzymywała u poprzednich pracodawców

(oscylowało w granicach 3.000-4.500zł). Spółka prowadziła działalność

gospodarczą w zakresie pokrywającym się ze specjalizacją zawodową

wnioskodawczyni. Całkowitą „samowolą” było ustalenie w decyzji jako podstawy

wymiaru składek kwoty 800 zł zamiast 4.500 zł. Pozwany nie miał podstaw do

ingerowania w stosunek pracy i zmiany postanowienia umowy przez przyjęcie, że

wynagrodzenie powinno wynosić mniej niż rzeczywiście ustalone przez strony.

W apelacji pozwany zarzucił naruszenie art. 58 k.c., jako że przez zawyżenie

podstawy ubezpieczenia nastąpiło obejście prawa w celu uzyskania wyższych

świadczeń z ubezpieczeń społecznych. Pominięto okoliczność, że spółka od marca

2002 r. do sierpnia 2004 r. zalegała z opłacaniem składek. Ponosiła przy tym straty

i nie było jej stać na wynagrodzenie dla wnioskodawczyni w kwocie 4.500 zł.

Sąd Apelacyjny wyrokiem z 21 grudnia 2006 r. zmienił wyrok pierwszej

instancji i oddalił odwołanie. Wskazał na dopuszczalność kwestionowania przez

pozwanego wysokości wynagrodzenia jako podstawy wymiaru składek, jeżeli

okoliczności sprawy wskazują, że zostało wypłacone na podstawie umowy

sprzecznej z prawem, zasadami współżycia społecznego lub zmierzającej do

obejścia prawa (art. 58 k.c. - uchwała Sądu Najwyższego z 27 kwietnia 2005 r., II

UZP 2/05, OSNP 2005 r. Nr 21, poz. 338). W sprawie zgłoszenie do ubezpieczenia

4

chorobowego dotyczyło krótkotrwałego wykonywania umowy o pracę za bardzo

wysokim wynagrodzeniem, które nawet nie zostało wypłacone za okres 6 miesięcy

poprzedzających miesiąc, w którym powstała niezdolność do pracy (art. 36 ust. 1

ustawy z 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia

społecznego w razie choroby i macierzyństwa, przed jego zmianą dokonaną

ustawą z 17 grudnia 2004 r.), w związku z czym przeciętny stosunek wysokości

świadczenia do wniesionej składki „pozostał w oderwaniu od ustawowych

regulatorów sprawiedliwego rozłożenia kosztów świadczeń przez odniesienie do

czasu opłacania składek”. Zaległość składkowa spółki od marca 2002 r. do sierpnia

2004 r., brak dochodów i strata za 2003 r., uzasadniają uznanie umówionego przez

strony wynagrodzenia w wysokości 4.500 zł za sprzeczne z zasadami współżycia

społecznego, nacechowane zamiarem wyłudzenia świadczeń z ubezpieczenia

społecznego.

W skardze kasacyjnej wnioskodawczyni i zainteresowani zarzucili

naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię art. 83 ust. 1 pkt 3 i 4 oraz

niewłaściwe zastosowanie art. 41 ust. 12 i 13 ustawy z 13 października 1998 r. o

systemie ubezpieczeń społecznych i art. 58 k.c. oraz 11 i 13 k.p. Wnieśli o

uchylenie wyroku i orzeczenie utrzymujące w mocy wyrok Sądu pierwszej instancji

lub o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył:

Skarga uzasadnia uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego

rozpoznania.

To co Sąd Okręgowy uznał za „całkowitą samowolę” pozwanego, to Sąd

Apelacyjny uznał za zgodne z prawem.

Różnicę tę tylko wstępnie tłumaczy podstawa rozstrzygania, gdyż Sąd

pierwszej instancji ocenił brak obejścia prawa (art. 58 § 1 k.c.), czyli podstawy

decyzji wskazanej przez pozwanego, natomiast Sąd Apelacyjny nie określił

wyraźnie w oparciu o którą podstawę nieważności z art. 58 k.c. rozstrzygnął.

Według argumentacji uzasadnienia (in fine) wydaje się, iż pominął obejście prawa

(ustawy) - choć apelacja, tak jak decyzja i wyrok pierwszej instancji, tylko do niej się

odnosiły - i rozstrzygnął w oparciu o klauzulę zasad współżycia społecznego. Sąd

drugiej instancji, rozpoznający sprawę również merytorycznie, może zastosować

5

inną normę prawa materialnego. Zarzut naruszenia art. 83 ust. 1 pkt 3 i 4 oraz art.

41 ust. 12 i 13 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń

społecznych nie jest zasadny. Orzecznictwo potwierdza wykładnię i stosowanie

prawa, pozwalające pozwanemu na kontrolę i weryfikowanie podstaw

ubezpieczenia, w tym samej tylko wysokości wynagrodzenia, ustalanego w celu

instrumentalnego wykorzystania sytemu ubezpieczeń społecznych i uzyskania

nienależnych lub zawyżonych świadczeń, z naruszeniem zasady solidaryzmu

ubezpieczonych czy proporcjonalności świadczeń do składki (por. wyroki Sądu

Najwyższego z: 23 lutego 2005 r., III UK 200/04, OSNP 2005 r. Nr 18, poz. 292; z 3

sierpnia 2005 r., III UK 89/05, OSNP 2006 r. Nr 11-12, poz. 192; z 18 października

2005 r., II UK 43/05, OSNP 2006 r. Nr 15-16, poz. 251; z 4 sierpnia 2005 r., II UK

320/04, OSNP 2006 r. Nr 7-8, poz. 122; z 25 stycznia 2005 r., II UK 141/04, OSNP

2005 r. Nr 15, poz. 235; z 4 sierpnia 2005 r., II UK 16/05 OSNP 2006 r. Nr 11-12,

poz. 191). Ustalenie rażąco wysokiego wynagrodzenia za pracę może być, w

konkretnych okolicznościach, uznane za nieważne jako dokonane z naruszeniem

zasad współżycia społecznego, polegającym na świadomym osiąganiu

nieuzasadnionych korzyści z systemu ubezpieczeń społecznych kosztem innych

uczestników tego systemu - art. 58 § 3 k.c. w związku z art. 300 k.p. Zakład

Ubezpieczeń Społecznych może zakwestionować wysokość wynagrodzenia

stanowiącego podstawę wymiaru składek na ubezpieczenie chorobowe (a więc

także w zakresie wysokości świadczeń), jeżeli okoliczności sprawy wskazują, że

zostało wypłacone na podstawie umowy sprzecznej z prawem, zasadami

współżycia społecznego lub zmierzającej do obejścia prawa (uchwała z dnia 27

kwietnia 2005 r., II UZP 2/05, powołana w zaskarżonym wyroku).

W sprawie nie została jednak wykazana sprzeczność ustalonego

wynagrodzenia z zasadami współżycia społecznego. Jednocześnie nie rozważono

zasadności apelacji co do zarzutu obejścia prawa. Sąd Apelacyjny skupił się na

samej zasadzie dopuszczalności kwestionowania przez organ rentowy wysokości

wynagrodzenia jako podstawy składek i w konsekwencji świadczeń z

ubezpieczenia społecznego (w istocie powtórzył uzasadnienie uchwały z 27

kwietnia 2005 r., II UZP), natomiast meritum rozstrzygnięcia sprowadził do kilku

krótkich ocen, które wcale nie są przekonywujące, jeżeli miałyby stanowić

6

uzasadnienie nieważności umowy o pracę w zakresie wysokości wynagrodzenia,

bez wyraźnego przy tym wskazania podstawy prawnej rozstrzygnięcia. Otóż trudno

akceptować stwierdzenie, że zgłoszenie do ubezpieczenia chorobowego dotyczyło

„krótkotrwałego wykonywania umowy o pracę”, skoro wnioskodawczyni pracowała

od lipca a niezdolność do pracy powstała dopiero w listopadzie. Podobnie

dogmatyczny charakter ma ocena, iż praca była wykonywana „za bardzo wysokim

wynagrodzeniem”. Słabością obu tych stwierdzeń jest w pierwszej kolejności brak

precyzji w określeniu przyjętej podstawy rozstrzygnięcia (obejścia ustawy, czy

sprzeczności z zasadami współżycia społecznego) i jego następstwo, gdyż obie

przesłanki nieważności z art. 58 § 1 i 2 k.c., odwołując się do innych norm

prawnych i pozaprawnych, wymagają merytorycznego uzasadnienia takich ocen.

Na tle takiego zaniechania albo braku argumentacji, nie można nie dostrzec, iż

mieści się w ramach racjonalnej i obiektywnej oceny, stwierdzenie pierwszej

instancji, że wynagrodzenie wnioskodawczyni nie odbiegało znacznie od

wynagrodzeń jakie miała u poprzednich pracodawców. Natomiast Sąd Apelacyjny,

o ile stwierdził, że umówione wynagrodzenie było sprzeczne z zasadami współżycia

społecznego, bo „nacechowane zamiarem wyłudzenia świadczeń z ubezpieczenia

społecznego”, to tak stanowczej kwalifikacji nie uzasadnił. Warunkiem prawa do

zasiłku chorobowego nie było przepracowanie i opłacenie składek aż za sześć

pełnych miesięcy przed powstaniem niezdolności do pracy. Tu nietrafny wniosek

wysnuto ze sposobu ustalania podstawy wymiaru zasiłku chorobowego (art. 36 ust.

1 ustawy z 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia

społecznego w razie choroby i macierzyństwa). Wszak pozwany nie

zakwestionował stosunku pracy jako podstawy ubezpieczenia. Rozstrzygnięcia

spraw, w których występują wątpliwości co do celowego zawyżania wysokości

wynagrodzenia (tak jak to ujęto „nacechowanego zamiarem wyłudzenia świadczeń

z ubezpieczenia społecznego”), nie można sprowadzać do schematu, w którym

normą miałoby być redukowanie umownego wynagrodzenia za pracę do

najniższego wynagrodzenia jako podstawy składek i świadczeń. Wystarczy

stwierdzić, iż norma taka (schemat) nie wynika z przepisów prawa pozytywnego, w

tym ubezpieczeń społecznych. Nie bez racji są tu zarzuty skargi, że takie podejście

przekracza granice weryfikacji, gdyż decyzja pozwanego staje się arbitralna, skoro

7

przy niekwestionowanym zatrudnieniu pomija podstawowe zasady ustalania

wysokości wynagrodzenia wynikające z prawa pracy (art. 11 i 13 k.p.). Skoro był

stosunek pracy to i wynagrodzenie winno być odpowiednie (według zasady z art. 13

k.p. godziwe), przy tym nie może być całkowicie deprecjonowana wola stron (art.

11 k.p.). To, że spółka miała straty samo w sobie nie uprawnia do przyjęcia

najniższego wynagrodzenia, gdyż wnioskodawczyni nie była jedynym pracownikiem

i choćby w odpowiedniej relacji do innych stanowisk i wynagrodzeń nie dokonano tu

żadnej oceny. Przy tym skoro decydujące i według uzasadnienia zaskarżonego

wyroku samodzielne znaczenie miałyby mieć tylko zasady współżycia

społecznego (bez rozważania czy miało miejsce obejście prawa), to również i one

nie pozostają bez wpływu na dotychczasowe rozstrzygnięcie. Sąd Apelacyjny nie

wyjaśnił, jaka norma lub normy pozaprawne (zasad współżycia społecznego)

miałyby w sporze znaczenie. Uzasadnienie w ogóle milczy i nie rozważa sytuacji

związanej z ciążą wnioskodawczyni oraz prawa do zabezpieczenia w społecznego

w tym okresie. Tutaj wszak wnioski z prawa normatywnego (ochronnego) mogą

rozmijać się z „nieokreślonymi” zasadami współżycia społecznego, a przynajmniej

nie być z nimi sprzeczne. Zaskarżony wyrok podlega więc uchyleniu z tego

względu, że opiera rozstrzygnięcie na sprzeczności wysokości ustalonego

wynagrodzenia z zasadami współżycia społecznego, lecz nie uzasadnił takiego

stanowiska. Było to konieczne, nie tylko ze względu na pominięcie w ocenie

zarzucanego obejścia prawa (ustawy), zresztą również wyraźnie niewyjaśnionego

przez pozwanego, lecz przede wszystkim dlatego, że sama klauzula generalna

zasad współżycia społecznego ma wyjątkowe zastosowanie nawet na gruncie

cywilnych stosunków prawnych (art. 58 k.c.). Rozwiązanie takie nie występuje

bezpośrednio w systemie ubezpieczeń społecznych. W sprawach nie

unormowanych do stosunku pracy klauzulę tę stosuje się odpowiednio (art. 58 k.c.

w związku z art. 300 k.p.), stąd tym bardziej racjonalnie i zasadnie winna być

rozważana w zakresie skutków w ubezpieczeniach społecznych.

Równie wątpliwe było argumentowanie, że przeciętny stosunek wysokości

świadczenia do wniesionej składki nie może pozostawać „w oderwaniu od

ustawowych regulatorów sprawiedliwego rozłożenia kosztów świadczeń przez

odniesienie do czasu opłacania składek”. Trudno rozszyfrować myśl zawartą w tym

8

stwierdzeniu. Można więc tylko ogólnie zauważyć, iż zasada solidaryzmu, na której

oparty jest system ubezpieczeń społecznych, zasadniczo ma na uwadze

ubezpieczenie określonych ryzyk występujących zwykle i przeciętnie. Tak obliczane

jest bowiem średnie ryzyko ubezpieczanych zdarzeń i składka. Nie są jednak

wykluczone sytuacje, że ubezpieczony uzyska więcej niż wpłacił do funduszu

ubezpieczeń i takie przypadki również uwzględniane są proporcjonalnie do całości,

gdyż w przeciwnym razie równowaga ta podlegałaby zachwianiu.

Z tych motywów orzeczono jak w sentencji z mocy art. 39815

k.p.c.

/tp/

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.