Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Uchwała · 25 czerwca 2008 r.

III CZP 45/08

Wydział III

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Uchwała z dnia 25 czerwca 2008 r., III CZP 45/08

Sędzia SN Gerard Bieniek (przewodniczący, sprawozdawca)

Sędzia SN Marian Kocon

Sędzia SN Katarzyna Tyczka-Rote

Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa "S.G.", sp. z o.o. w W. przeciwko

"E.F.L." S.A. w W. o zapłatę, po rozstrzygnięciu w Izbie Cywilnej na posiedzeniu

jawnym w dniu 25 czerwca 2008 r. zagadnienia prawnego przedstawionego przez

Sąd Okręgowy we Wrocławiu postanowieniem z dnia 24 stycznia 2008 r.:

"1. Czy umowa zbycia przedsiębiorstwa lub zorganizowanej części

przedsiębiorstwa przenosi na nabywcę wszystkie składniki wchodzące w jego skład

niezależnie od ograniczeń umownych dotyczących zbycia poszczególnych

składników czy też zastrzeżenia umowne ograniczające lub wyłączające

zbywalność poszczególnych składników w drodze czynności prawnej, mające

znaczenie w wypadku umowy zbycia tego konkretnego składnika dotyczą też

sytuacji gdy określone prawo zbywane będzie jako składnik przedsiębiorstwa lub

jego zorganizowanej części;

2. Czy za czynność prawną (w rozumieniu art. 552

k.c.), z której wynika, że

umowa przenosząca przedsiębiorstwo lub zorganizowaną część przedsiębiorstwa

nie obejmuje wszystkiego co wchodzi w jego skład może być uznane zastrzeżenie

umowne dotyczące zakazu zbycia wierzytelności (art. 509 § 1 k.c.) czy też

zastrzeżenie takie według art. 552

k.c. uznane powinno być za będące skutkiem

szczególnego przepisu?"

podjął uchwałę:

Przy zawarciu umowy zbycia przedsiębiorstwa w rozumieniu art. 551

k.c.

zachowują aktualność ograniczenia lub wyłączenia dopuszczalności

przeniesienia poszczególnych składników tego przedsiębiorstwa wynikające z

przepisów ustawy, zastrzeżenia umownego lub właściwości zobowiązania.

Uzasadnienie

W dniach 8 września 2004 r. i 20 stycznia 2004 r. "G.A.", spółka z o.o. zawarła

z "E.F.L." S.A. umowy leasingu na samochody citroen berlingo i opel combo.

Integralną częścią każdej z tych umów stanowiły warunki umowy leasingu

operacyjnego (dewizowego), zgodnie z którymi leasingodawca nie był uprawniony

do ustanawiania na samochodach jakiegokolwiek prawa na rzecz osób trzecich

oraz dokonania przelewu praw z tych umów na osoby trzecie. W dniu 26 kwietnia

2006 r. została zawarta pomiędzy spółką "G.A." jako sprzedającym a spółką "S.G.",

jako kupującym umowa sprzedaży zorganizowanej części przedsiębiorstwa.

W załączniku zawierającym m.in. wykaz umów wymieniono umowę leasingu

odnośnie samochodu citroen berlingo oraz umowę leasingu dotyczącą samochodu

opel combo. W tych okolicznościach "S.G." wystąpiła przeciwko "E.F.L." o

ustalenie, że nabywając na podstawie wymienionej umowy zorganizowaną część

przedsiębiorstwa od spółki "G.A." wstąpiła w prawa wynikające ze wskazanych

umów leasingu.

Sąd Rejonowy wyrokiem z dnia 19 września 2007 r. powództwo oddalił,

przyjmując, że powodowa spółka ma wprawdzie interes w żądaniu ustalenia, czy

stała się podmiotem praw wynikających ze wskazanych umów leasingu, to jednak

uznał, iż art. 552

k.c. dotyczy tylko stosunków między zbywcą i nabywcą

przedsiębiorstwa, nie wyłączając norm określających warunki skutecznego zbycia,

nie może zatem stanowić podstawy pominięcia zgody osoby trzeciej. Samo zbycie

przedsiębiorstwa stanowi sukcesję singularną; brak zgody dłużnika umożliwia

jedynie faktyczne korzystanie z rzeczy objętej leasingiem jako składnika

przedsiębiorstwa. Ten skutek występuje z mocy ustawy, niezależnie od woli stron

oraz ewentualnych zakazów umownych, leasingodawca może jednak skorzystać w

takiej sytuacji z uprawnienia do przedwczesnego zakończenia stosunku prawnego.

Do przyjęcia następstwa prawnego w ramach stosunku leasingu potrzebny jest

przelew wierzytelności (art. 509 k.c.); w umowie leasingu skutecznie zastrzeżono

wymóg uzyskania zgody dłużnika na przelew, co wyłącza możliwość objęcia umową

zbycia przedsiębiorstwa praw wynikających z tej umowy.

Sąd Okręgowy, rozpoznając apelację strony powodowej, przedstawił Sądowi

Najwyższemu na podstawie art. 390 § 1 k.p.c. do rozstrzygnięcia zagadnienie

prawne o treści sformułowanej na wstępie.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

W sprawie przedmiotem oceny jest umowa z dnia 26 kwietnia 2006 r.

dotycząca sprzedaży „zorganizowanej części przedsiębiorstwa”, a nie całości

przedsiębiorstwa w rozumieniu art. 551

k.c. Tymczasem art. 551

, 552

, 554

k.c.,

których wykładnia wiąże się z przedstawionym Sądowi Najwyższemu zagadnieniem

prawnym, dotyczą przedsiębiorstwa stanowiącego samoistne dobro prawne o

charakterze majątkowym i w takim charakterze występuje w obrocie. Powstaje więc

pytanie, czy wskazane przepisy mogą znaleźć zastosowanie – w drodze analogii –

do zorganizowanej części przedsiębiorstwa. Pytanie to jest tym bardziej

uzasadnione, że przepisom kodeksu cywilnego nie jest znane pojęcie

„zorganizowana część przedsiębiorstwa”, które występuje w przepisach innych

ustaw. Można np. wskazać ustawę z dnia 13 lipca 1990 r. o prywatyzacji

przedsiębiorstw państwowych (Dz.U. Nr 51, poz. 298 ze zm.), ustawę z dnia 11

marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (Dz.U. Nr 54, poz. 535 ze zm.) lub

ustawę z dnia 23 stycznia 2004 r. o podatku akcyzowym (Dz.U. Nr 29, poz. 257 ze

zm.). Za zorganizowaną część przedsiębiorstwa uznaje się jednostkę tego

przedsiębiorstwa, która wchodzi w skład przedsiębiorstwa jako jego wewnętrzna

część, stanowi organizacyjnie wyodrębniony kompleks składników o charakterze

materialnym i niematerialnym oraz zachodzi powiązanie tych składników w sposób

funkcjonalny.

Tak rozumianą zorganizowaną część przedsiębiorstwa często określa się

mianem zakładu (oddziału, filii), przy czym w piśmiennictwie wyróżnia się zakład w

rozumieniu wąskim i szerokim. Zakład w znaczeniu wąskim oznacza wewnętrzną

jednostkę organizacyjną przedsiębiorstwa, która ma pełną samodzielność, np. na

gruncie prawa pracy, natomiast zakład w znaczeniu szerszym to wewnętrzna

jednostka organizacyjna przedsiębiorstwa, która jest wyodrębniona w sposób

faktyczny albo na podstawie przepisów wewnętrznych, np. postanowień statutu.

Niezależnie jednak od tego trzeba stwierdzić, że nie ma podstaw, aby

utożsamiać zakład, filię lub inaczej nazwaną zorganizowaną część przedsiębiorstwa

z przedsiębiorstwem w rozumieniu art. 551

k.c. Jest to składnik przedsiębiorstwa, a

więc reguły zbycia określone w art. 552

k.c. nie mogą go samodzielnie dotyczyć.

Wyjątek można uczynić dla zbioru rzeczy dających się nazwać (np. sklep fabryczny,

park maszynowy); podstawę prawną transakcji mającej taki przedmiot jest art. 3531

k.c. W konsekwencji w zasadzie zachodzą przesłanki odmowy podjęcia uchwały,

gdyż w sprawie przedmiotem oceny jest umowa sprzedaży zorganizowanej części

przedsiębiorstwa, a nie przedsiębiorstwa w rozumieniu art. 551

k.c. Podjęto jednak

uchwałę, ocena bowiem, czy nastąpiło zbycie całości, czy tylko części

przedsiębiorstwa zależy od okoliczności konkretnego przypadku, a sąd nie jest

związany oznaczeniem umowy. Może się zatem okazać, że umowa zbycia objęła w

istocie przedsiębiorstwo, nawet pierwotnie mieszczące się w ramach większej

całości, jeżeli taki przedmiot zbycia stanowił organizacyjną całość, funkcjonował

samodzielnie i ma zdolność do takiego funkcjonowania. Należy jednak wyraźnie

zastrzec, że podjęta uchwała odnosi się do przedsiębiorstwa w rozumieniu art. 551

k.c. (...)

Punktem wyjścia do rozważań jest pojęcie przedsiębiorstwa określone w art.

551

k.c. W ujęciu tego przepisu przedsiębiorstwo charakteryzuje się oderwaniem od

podmiotu, któremu przysługują prawa składające się na nie; składniki materialne i

niematerialne tworzą zorganizowany kompleks przeznaczony do realizacji celów

gospodarczych i mogący być przedmiotem obrotu. Określenie charakteru prawnego

przedsiębiorstwa nasuwa wiele wątpliwości, a przedstawiane stanowiska dalekie są

od jednomyślności. Nie jest kwestionowane to, że przedsiębiorstwo należy

postrzegać jako samodzielne dobro prawne mogące stanowić przedmiot obrotu

cywilnoprawnego (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 17 marca 1993 r., III CZP

30/93, OSNCP 1993, nr 9, poz. 154 oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 1

kwietnia 2003 r., IV CKN 366/01, OSNC 2004, nr 6, poz. 98). Przykładowe

wyliczenie składników materialnych i niematerialnych przedsiębiorstwa wskazuje

jednak jednoznacznie, że poza zakresem pojęcia przedsiębiorstwa pozostają

zobowiązania i obciążenia związane z jego prowadzeniem. Ustawodawca nawiązał

w ten sposób do wąskiego pojmowania majątku obejmującego jedynie aktywa.

Przeniesienie przedsiębiorstwa uno actu obejmuje więc jedynie przejście aktywów,

przejęcie zatem zobowiązań i innych obciążeń związanych z prowadzeniem

przedsiębiorstwa wymaga zachowania rygorów wymaganych przez ustawę dla

zmiany stron stosunku zobowiązaniowego (art. 519 i n. k.c.).

Tego stwierdzenia nie podważa treść art. 554

k.c., zgodnie z którym nabywca

przedsiębiorstwa lub gospodarstwa rolnego jest solidarnie odpowiedzialny ze

zbywcą za jego zobowiązania związane z prowadzeniem przedsiębiorstwa; chodzi

tu o następujące ex lege przystąpienie nabywcy do długu zbywcy przedsiębiorstwa,

a więc kumulację długu. Oznacza to, że nadal trwa zobowiązanie zbywcy jako

zaciągnięte przez niego, tyle tylko, że od czasu nabycia przedsiębiorstwa ex lege

odpowiada za jego długi (solidarnie) także nabywca przedsiębiorstwa. Niewątpliwie

przystąpienie do długu stanowi przekształcenie podmiotowe stosunku

zobowiązaniowego po stronie dłużnika. Do dotychczasowego zobowiązania

dłużnika przystępuje osoba trzecia w charakterze dłużnika solidarnego, jednak nie

powoduje to zwolnienia dotychczasowego dłużnika z długu. Ten podstawowy

skutek przystąpienia do długu określa się mianem łącznego (kumulatywnego,

niezwalniającego) przejęcia długu. Ten skutek przystąpienia do długu odróżnia go

od właściwego przejęcia długu, które określa się jako zwalniające lub translatywne.

Takie przejęcie wymaga jednak – jak wskazano – zastosowania rygorów

wymaganych przez ustawę dla zmiany stron stosunku zobowiązaniowego (art. 519 i

nast. k.c.). Z tego stwierdzenia nie można jednak wyprowadzić wniosku, że także

dla powstania skutków czynności prawnej przenoszącej przedsiębiorstwo w

odniesieniu do poszczególnych składników tego przedsiębiorstwa konieczne jest

dopełnienie wymagań wynikających z przepisów ustawowych dla przeniesienia tych

składników, poza przedsiębiorstwem. Rzecz w tym, że zobowiązania nie są

składnikiem przedsiębiorstwa, a zagadnienie prawne przedstawione do

rozstrzygnięcia dotyczy składników przedsiębiorstwa.

Zgodnie z art. 551

k.c., składnikiem przedsiębiorstwa są m.in. „prawa

wynikające z umów najmu i dzierżawy nieruchomości lub ruchomości oraz prawa do

korzystania z nieruchomości lub ruchomości wynikające z innych stosunków

prawnych” (art. 551

pkt 3) oraz „wierzytelności, prawa z papierów wartościowych i

środki pieniężne” (art. 551

pkt 4). Nie ma przekonywujących argumentów

teoretycznych na rzecz wykluczenia możliwości określenia praw wynikających z

umów najmu i dzierżawy (pkt 3) jako wierzytelności w rozumieniu praw

podmiotowych, co skłania do przyjęcia stanowiska, że pojęcie wierzytelności użyte

w art. 551

pkt 4 k.c. oznacza roszczenia, a zwłaszcza roszczenia pieniężne. Dalsza

wątpliwość wiąże się ze sposobem sformułowania art. 551

pkt 3 k.c., który stanowi o

„prawach wynikających z umów”, co jest określeniem zbiorczym dającym podstawę

do przyjęcia tezy, że chodzi o całość praw wynikających ze wskazanych stosunków

obligacyjnych. Następnie jednak stanowi się o „prawie do korzystania”, co daje

podstawę do stwierdzenia, że chodzi o konkretne roszczenie, które nie wyczerpuje

całości praw wierzyciela w ramach danego stosunku prawnego.

Wskazane niedoskonałości w określeniu niektórych składników

przedsiębiorstwa utrudniają udzielenie odpowiedzi na przedstawione zagadnienie

prawne. Nie powinno budzić wątpliwości, że uzasadnione jest przypisanie skutku

przewidzianego art. 509 k.c. względem wierzytelności, o których stanowi art. 551

pkt

4 k.c., gdyż odmienny pogląd w znacznym stopniu osłabia pozycję nabywcy

przedsiębiorstwa. Nie jest zrozumiałe wyłączenie możliwość transferu części praw

obligacyjnych, gdy jednocześnie zbycie przedsiębiorstwa prowadzi do przejęcia

praw rzeczowych. Inaczej rzecz przedstawia się w przypadku najmu lub dzierżawy.

Z jednej strony podnosi się, że skutek wewnętrzny zbycia przedsiębiorstwa

powoduje „wydrążenie” praw przysługujących najemcy bądź dzierżawcy

(leasingobiorcy), a z drugiej można twierdzić, iż nabywca przedsiębiorstwa uzyskuje

jedynie prawa do korzystania z rzeczy, skuteczne wobec zbywcy, który jednak

pozostaje stroną najmu, dzierżawy lub leasingu. Zastosowanie w tym przypadku art.

554

k.c. w odniesieniu do nabywcy przedsiębiorstwa byłoby dla niego niekorzystne,

gdyż przepis ten rozszerza jego odpowiedzialność w zamian za uzyskanie dość

słabego prawa.

Odpowiedzi na pytanie, czy umowa zbycia przedsiębiorstwa przenosi na

nabywcę wszystkie składniki wchodzące w jego skład, niezależnie od ograniczeń

bądź wyłączeń zbywalności poszczególnych składników, można poszukiwać w

określeniu charakteru prawnego zbycia przedsiębiorstwa. W szczególności chodzi o

rozstrzygnięcie, czy zbycie przedsiębiorstwa należy ujmować w kategoriach

sukcesji uniwersalnej czy singularnej.

Podstawowym argumentem dla zwolenników sukcesji uniwersalnej jest treść

art. 552

k.c., z którego wynika możliwość uzyskania wszystkich praw wchodzących

w skład przedsiębiorstwa w następstwie jednego zdarzenia, w tym również praw

nieobjętych wolą stron oraz przystąpienia do ogółu zobowiązań zbywcy (art. 554

k.c.). To stanowisko spotkało się jednak z krytyką. Wskazuje się zwłaszcza, że

sukcesja uniwersalna powinna być wyraźnie przewidziana ustawowo i nie należy jej

domniemywać. W związku z tym podkreśla się, że sukcesja uniwersalna została

wyraźnie przewidziana w art. 40 ustawy z dnia 30 sierpnia 1996 r. o komercjalizacji i

prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych (Dz.U. Nr 118, poz. 561 ze zm.) oraz w

art. 494 i 531 k.s.h. Przy założeniu, że sukcesja uniwersalna wynika już z art. 552

k.c., art. 40 powołanej ustawy stanowiłby superfluum. Wskazuje się również, że nie

ma jurydycznej odrębności majątku przedsiębiorstwa, charakterystycznej dla

spadku, istnieje zatem możliwość zbycia przedsiębiorstwa w drodze kilku kolejnych

czynności prawnych. Zaznacza się, że zbycie przedsiębiorstwa nie oznacza

wstąpienia w całą sytuację prawną poprzednika, zwłaszcza ze względu na

uregulowanie odpowiedzialności za długi. Kolejnym argumentem jest stwierdzenie,

że sukcesja uniwersalna uniemożliwia uchwycenie specyfiki zbycia

przedsiębiorstwa, gdyż przedmiotem takiej sukcesji może być mienie, co nie

gwarantuje przejścia więzi organizacyjnych. W wyroku z dnia 4 kwietnia 2007 r., V

CSK 3/07 (nie publ.) Sąd Najwyższy odrzucił pogląd, że zbycie przedsiębiorstwa

stanowi sukcesję uniwersalną, jakkolwiek we wcześniejszych orzeczeniach

akceptował takie stanowisko (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 września 1997

r., II CKN 284/97, "Radca Prawny" 1998, nr 5, s. 99 oraz postanowienie Sądu

Najwyższego z dnia 18 maja 1994 r., III CZP 48/97, nie publ.).

Krytyka koncepcji zbycia przedsiębiorstwa jako sukcesji uniwersalnej jest

uzasadniona. Przytoczone powyżej argumenty należy uznać za trafne. Należy

zwrócić uwagę, że podstawowym argumentem jest brak wyraźnej podstawy

prawnej oraz innych regulacji prawnych mogących świadczyć o możliwości

przyjęcia sukcesji uniwersalnej; takiej podstawy nie może stanowić art. 552

k.c.

Sukcesja uniwersalna jest trudna do pogodzenia także z przepisami kodeksu

postępowania cywilnego, a w szczególności ze stosowaniem do zbycia

przedsiębiorstwa przepisu art. 192 k.p.c.

Sukcesja singularna wiąże się z pojmowaniem przedsiębiorstwa jako pojęcia

jednolitego wewnętrznie. Nie można traktować przedsiębiorstwa jako zbioru rzeczy,

lub zbioru praw, nie można też poszczególnych składników przedsiębiorstwa

traktować jako jego części składowych. Dominują poglądy ujmujące

przedsiębiorstwo jako samoistne dobro niematerialne o charakterze majątkowym,

jako przedmiot sui generis bądź jako rzecz. Prezentowany jest także pogląd, że

przedsiębiorcy przysługuje określone prawo podmiotowe do przedsiębiorstwa, które

może być przedmiotem sukcesji singularnej. O ile jedna grupa przedstawicieli

doktryny opowiada się za odrębną analizą prawną dopuszczalności przeniesienia

poszczególnych składników przedsiębiorstwa, także ze względu na konieczność

uzyskania zgody osoby trzeciej, o tyle druga grupa uznaje, że do nabycia

poszczególnych składników przedsiębiorstwa nie trzeba stosować dodatkowych

warunków wynikających z przepisów szczególnych, gdyż ich przejęcie następuje z

mocy prawa z chwilą zawarcia umowy. Dokonywanie w tym zakresie dodatkowych

czynności ma charakter deklaratywny.

Konkludując można wskazać, że obowiązująca regulacja prawna ma poważne

braki. Wyczuwalna jest chęć ustawodawcy oraz potrzeba gospodarcza

wyodrębnienia przedsiębiorstwa i poddania go szczególnemu reżimowi prawnemu,

jednak zamysł ten został zrealizowany w niedostateczny sposób, bez uregulowania

wielu kwestii spornych, odnoszących się zwłaszcza do relacji konstrukcji

przedsiębiorstwa z innymi konstrukcjami prawnymi. Nie kwestionując zatem

przydatności wyróżniania pojęcia przedsiębiorstwa, należy dążyć do optymalnego

powiązania go z całym stanem prawnym i poszukiwać rozwiązań w ramach

dostępnych konstrukcji prawnych. (...)

Najbardziej uzasadnione jest uznanie zbycia przedsiębiorstwa za szereg

sukcesji singularnych, co oznacza konieczność przeprowadzenia odrębnej oceny

prawnej każdej z nich. Pośrednio, choć w niedostatecznym stopniu, wynika to z art.

751

§ 4 k.c. Ten pogląd oznacza odrębną ocenę dopuszczalności każdego z

transferów dóbr, a tym samym zbycie przedsiębiorstwa nie konsumuje

szczególnych wymogów odnoszących się do poszczególnych jego składników. Dla

oceny skutków zbycia w sferze prawnej nabywcy istotne są jedynie wymogi

skuteczne względem tego nabywcy. Odrębna ocena prawna dotyczy również

konsekwencji prawnych zbycia na płaszczyźnie odpowiedzialności kontraktowej.

Pomijając argumenty teoretyczne, za przedstawionym poglądem przemawiają

poważne argumenty praktyczne. Przyjęcie koncepcji ułatwiającej pominięcie

szczególnych wymagań zbycia poszczególnych składników przedsiębiorstwa

przewidzianych przez ustawodawcę rodzi wiele zagrożeń. Wprowadzanie przez

ustawodawcę szczególnych wymagań przeniesienia praw najczęściej związane jest

z koniecznością ochrony ważnych interesów innych podmiotów lub interesu

ogólnego, nie jest więc uzasadnione redukowanie zakresu tej ochrony w drodze

przyjmowania konstrukcji prawnych prezentowanych przez doktrynę, bez

wyraźnego wskazania ustawodawcy. Najbardziej uzasadnionym argumentem na

rzecz takich koncepcji jest zapobieżenie dekompozycji przedsiębiorstwa.

Niewątpliwie ten motyw jest istotny, jednak nie przesądza problemu.

Pojmowanie przedsiębiorstwa jako konstrukcji prawnie jednolitej wyłącza

możliwość stosowania wprost któregokolwiek z modeli transferu dóbr

przewidzianych w prawie cywilnym. Zmusza do stosowania dostępnych konstrukcji

(art. 155, 509, 1052 k.c.) jedynie w drodze analogii. Powstaje jednak pytanie, który

z możliwych reżimów prawnych należy stosować i w jakim zakresie. Okoliczność,

że ustawodawca nie uregulował kwestii tak istotnej, wzmacnia wątpliwości

dotyczące wyróżniania zbycia przedsiębiorstwa jako szczególnej konstrukcji. Brak

wystarczającej regulacji prawnej dotyka nie tylko kwestii wskazania właściwego

reżimu prawnego zbycia, ale również rodzi wątpliwości na innych płaszczyznach

związanych ze zbyciem. W szczególności pojawia się pytanie, jaki ma wpływ na

zbycie przedsiębiorstwa mają prawa majątkowe niezbywalne (prawo odkupu,

pierwokupu, użytkowanie).

Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na regulację zawartą w kodeksie

handlowym. Brzmienie art. 40 § 1 zdanie pierwsze k.h. było zbliżone do art. 552

k.c., jednak bez możliwości wyłączeń wynikających z woli stron lub regulacji

szczególnych. Z tego względu można ją uznać za bardziej zbliżoną do modelu

sukcesji uniwersalnej, tym niemniej w art. 46 k.h. przewidziano odrębne

uregulowanie odnoszące się do przekształceń podmiotowych w stosunkach

obligacyjnych. W art. 47 k.h. wyraźnie podkreślono, że wskazane uregulowanie nie

uchyla odmiennych postanowień umownych, czego nie można interpretować tylko

jako możliwości wyłączenia prawa do wypowiedzenia, ani regulacji szczególnych.

Ponadto trzeba zauważyć, że przewidziany w art. 46 k.h. mechanizm był wyważony

i respektował interesy obu stron – zarówno nabywcy przedsiębiorstwa, jak i osoby

trzeciej, która była związana umową. Miał zastosowanie również w razie dzierżawy

przedsiębiorstwa oraz oddania go w użytkowanie.

Przechodząc do zagadnienia umownego wymogu zgody dłużnika na przelew

wierzytelności trzeba podkreślić, że kwestia ta nie wywołuje wątpliwości przy

przyjętym charakterze prawnym zbycia przedsiębiorstwa. Skoro dopuszczalność

każdego transferu realizowanego w ramach zbycia przedsiębiorstwa oceniana jest

przez pryzmat wymagań odnoszących się do niego, to pactum de non cedendo

może stanowić jedno z ograniczeń skutecznych względem nabywcy. W doktrynie i

orzecznictwie jednoznacznie wskazuje się, że takie zastrzeżenie ma skutek erga

omnes. Punkt ciężkości został przesunięty na etap ustalenia, czy w konkretnym

przypadku zostały spełnione wszystkie przesłanki warunkujące skuteczność takiego

zastrzeżenia, zwłaszcza w świetle art. 514 k.c.

Szeroka skuteczność umownego ograniczenia zbywalności prawa wynika z

art. 509 § 1 k.c., nie można więc przyjąć, że wynika z „treści czynności prawnej" w

rozumieniu art. 552

k.c., jak to sugeruje Sąd Okręgowy.

Stwierdzenia odnoszące się do skuteczności ograniczeń w rozporządzeniu

prawem wobec nabywcy przedsiębiorstwa są aktualne wtedy, gdy zgodnie z

zasadami ogólnymi, ograniczenia te dotyczą nabywcy. Należy również podkreślić,

że w niektórych przypadkach wymóg zgody dłużnika jako warunek dopuszczalności

przelewu może wynikać z właściwości zobowiązania. Ma to miejsce wówczas, gdy

za ograniczeniem zbywalności przemawia szczególny interes dłużnika. Jako

przykład można wskazać wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 marca 2000 r., II CKN

863/98 (OSNC 2000, nr 10, poz. 183), w którym uznano, że dzierżawca nie może

bez zgody wydzierżawiającego przelać skutecznie na osobę trzecią wierzytelności

przysługującej mu wobec tego wydzierżawiającego. Sąd Najwyższy podkreślił, że

przewidziany w art. 698 k.c. zakaz oddawania przez dzierżawcę bez zgody

wydzierżawiającego przedmiotu dzierżawy osobie trzeciej do bezpłatnego używania

lub poddzierżawiania go jest oparty na założeniu istnienia osobistego zaufania

wydzierżawiającego do dzierżawcy. Przepis ten zabrania zatem nie tylko wszelkich,

dokonywanych bez zgody wydzierżawiającego, czynności prawnych, zmierzających

do udostępnienia używania przedmiotu dzierżawy osobom trzecim przy zachowaniu

przez dzierżawcę swego prawa, ale sprzeciwia się też przelewowi wierzytelności

dzierżawcy bez zgody wydzierżawiającego. Przelew wierzytelności dzierżawcy bez

zgody wydzierżawiającego musi być uznany za niedający się pogodzić z

właściwością zobowiązania stron umowy dzierżawy i tym samym za

niedopuszczalny (art. 509 § 1 in fine k.c.).

Z tych względów podjęto uchwałę, jak na wstępie.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.