Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 23 lipca 2008 r.

SNO 57/08

Wydział VI

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

WYROK Z DNIA 23 LIPCA 2008 R.

SNO 57/08

Przewodniczący: sędzia SN Stanisław Zabłocki (sprawozdawca).

Sędziowie SN: Jerzy Kuźniar, Mirosława Wysocka.

S ą d N a j w y ż s z y – S ą d D y s c y p l i n a r n y z udziałem Zastępcy

Rzecznika Dyscyplinarnego Sądu Okręgowego, sędziego Sądu Okręgowego oraz

protokolanta po rozpoznaniu w dniu 23 lipca 2008 r. sprawy sędziego Sądu

Rejonowego w związku z odwołaniem Ministra Sprawiedliwości od wyroku Sądu

Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego z dnia 22 stycznia 2008 r., sygn. akt (...)

1) u t r z y m a ł w m o c y zaskarżony w y r o k ;

2) kosztami dyscyplinarnego postępowania odwoławczego obciążył Skarb Państwa.

U z a s a d n i e n i e

Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego przy Sądzie Okręgowym złożył do Sądu

Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego wniosek o rozpoznanie sprawy dyscyplinarnej

sędziego Sądu Rejonowego, zarzucając mu, że:

1. jako sędzia Sądu Rejonowego w A., w okresie od listopada 2005 roku do

marca 2007 roku dopuścił się oczywistej i rażącej obrazy przepisów prawa, w ten

sposób, iż nagminnie uchybiał terminom sporządzania uzasadnień orzeczeń w

sprawach: VI C 13/05, VI C 7/05, VI C 8/05, VI C 9/05, I C 31/05, I Ns 347/05, I C

93/05, I C 35/05, I Ns 341/05, I C 69/05, III RC 29/06, II RNsm 41/05 Sądu

Rejonowego, co stanowi przewinienie służbowe z art. 107 § 1 ustawy z dnia 27 lipca

2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070);

2. jako sędzia Sądu Rejonowego w A., w okresie od kwietnia 2006 roku do

lutego 2007 roku, dopuścił się oczywistej i rażącej bezczynności skutkującej

przewlekłością postępowań w sprawach o sygnaturach akt: I C 95/05, I C 136/05, I Ns

72/04 i I C 139/05 Sądu Rejonowego, co stanowi przewinienie służbowe z art. 107 § 1

ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98,

poz. 1070);

3. jako sędzia Sądu Rejonowego w A., w okresach od stycznia do marca 2006

roku, od czerwca do sierpnia 2006 roku oraz w lutym 2007 roku w sposób rażący i

oczywisty dopuścił się obrazy przepisów prawa w ten sposób, że nagminnie nie

wykonywał zarządzeń Prezesa Sądu w przedmiocie udzielania comiesięcznych

informacji odnośnie czynności podejmowanych w tzw. sprawach starych, co stanowi

2

przewinienie służbowe z art. 107 § 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju

sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070).

Sędzia Sądu Rejonowego przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów,

nie kwestionując, że dopuścił się nieterminowego sporządzania uzasadnień, we

wskazanych we wniosku sprawach, że wydał konieczne zarządzenia z opóźnieniem

oraz że ciążył na nim obowiązek składania sprawozdań z przebiegu tzw. spraw

starych. Jednocześnie wskazał jednak, że z obowiązku składania sprawozdań

wywiązywał się, co do zasady, w terminach, a w styczniu i w lutym 2006 roku nie

złożył ich w wyznaczonym terminie z uwagi na przebywanie do dnia 14 lutego 2006 r.

na urlopie wypoczynkowym. Obwiniony oświadczył też, że „jest gotów do

wszystkiego się przyznać i nawet chce wykonania kary przeniesienia na inne miejsce

służbowe, bo chciałby odejść z Sądu w A. i z okręgu Sądu w B.”, bowiem nie jest w

stanie normalnie pracować w warunkach, kiedy stale toczą się przeciwko niemu

sprawy dyscyplinarne. Wskazał też na fakt, że sprawa niniejsza dotyczy podobnego

okresu, jak sprawa poprzednia, zakończona już orzeczeniem o przeniesieniu na inne

miejsce służbowe, a informacje o zaleganiu z uzasadnieniami, objętymi zarzutem w tej

sprawie, były wykorzystywane także w postępowaniu odwoławczym w poprzedniej

sprawie dla wykazania, że pomimo trwania postępowania zachowanie obwinionego

nadal nie uległo zmianie, a więc przy argumentowaniu konieczności podwyższenia

wymiaru kary orzeczonej w tamtej sprawie przez Sąd Dyscyplinarny pierwszej

instancji.

W toku składanych wyjaśnień obwiniony złożył wniosek w trybie przepisu art.

387 k.p.k. w zw. a art. 128 u.s.p. o dobrowolne poddanie się karze nagany. Wnioskowi

temu nie sprzeciwił się Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego przy Sądzie Okręgowym

w B., który wnioskował o wymierzenie obwinionemu kary nagany.

Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny, wyrokiem z dnia 22 stycznia 2008 r.,

uznał obwinionego sędziego Sądu Rejonowego w A., za winnego popełnienia czynów

opisanych w pkt. 1, 2 i 3 wniosku o rozpoznanie sprawy dyscyplinarnej, stanowiących

przewinienia służbowe z art. 107 § 1 u.s.p., z tym, że z opisu czynu z pkt. 3

wyeliminował okres miesiąca stycznia i lutego 2006 r. i za tak przypisane

przewinienie dyscyplinarne, na mocy art. 109 § 1 pkt 2 u.s.p. wymierzył obwinionemu

karę nagany. Kosztami postępowania w sprawie obciążył Skarb Państwa.

W uzasadnieniu Sąd Dyscyplinarny pierwszej instancji wskazał, że sędzia Sądu

Rejonowego w dniu 6 czerwca 1991 r. został powołany na stanowisko sędziego. W

dniu 1 grudnia 1996 r. został przeniesiony od Sądu Rejonowego w A. i objął funkcję

Prezesa tego Sądu oraz Przewodniczącego Wydziału Pracy. Funkcje te pełnił do dnia

31 marca 1999 r., kiedy to został z nich odwołany z uwagi na nieterminowe

sporządzenie uzasadnienia orzeczenia. Jednocześnie w stosunku do niego zostało

wszczęte postępowanie dyscyplinarne. Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny

3

orzeczeniem z dnia 6 listopada 2000 r., w sprawie o sygnaturze akt SD 31/99,

wymierzył sędziemu Sądu Rejonowego karę upomnienia.

W dniu 1 kwietnia 1999 r. funkcję Prezesa Sądu Rejonowego w A. objął X. Y.,

były aplikant obwinionego sędziego Sądu Rejonowego.

W latach 2002 – 2003 obwiniony pełnił obowiązki Przewodniczącego Wydziału

Ksiąg Wieczystych w Sądzie Rejonowym w A. oraz przez część 2002 roku obowiązki

Przewodniczącego Wydziału Pracy. W okresie od dnia 1 stycznia do dnia 31 grudnia

2004 r. zostało mu powierzone pełnienie funkcji Przewodniczącego Wydziału Ksiąg

Wieczystych w Sądzie Rejonowym w A. Ponadto do dnia 15 kwietnia 2004 r. do jego

obowiązków należało zastępowanie Prezesa tegoż Sądu.

Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego w dniu 31 maja 2004 r. złożył wniosek o

rozpoznanie sprawy dyscyplinarnej sędziego Sądu Rejonowego w związku z zarzutem

uchybienia terminowi do sporządzenia uzasadnień w dwóch sprawach pracowniczych

oraz rażącej bezczynności przy rozpoznawaniu skargi na czynności komornika i przy

prowadzeniu sprawy IV P 155/00, których to czynów dopuścił się w okresie od

września 2003 roku do maja 2004 roku, od kwietnia 2003 roku do grudnia 2003 roku i

od kwietnia 2003 roku do lutego 2004 roku. Prawomocnym wyrokiem Sądu

Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego z dnia 23 sierpnia 2004 r., w sprawie o

sygnaturze akt ASD 11/04, sędziemu Sądu Rejonowego wymierzono za powyższe

uchybienia karę nagany.

W okresie od października 2004 roku do dnia 9 lutego 2006 r. sędzia Sądu

Rejonowego dopuścił się ponownie oczywistej i rażącej obrazy przepisów prawa w ten

sposób, że nagminnie uchybiał terminom do sporządzania uzasadnień orzeczeń w

kilkunastu sprawach oraz w okresie od stycznia 2002 roku do października 2004 roku

dopuścił się rażącej obrazy przepisów prawa, doprowadzając do przewlekłości

postępowania w sprawie wieczystoksięgowej. Losy tej sprawy dyscyplinarnej były

zmienne.

Początkowo, wyrokiem z dnia 10 lutego 2006 r., w sprawie o sygnaturze akt

ASD 9/05, Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny uznał sędziego Sądu Rejonowego za

winnego zarzucanych mu czynów i wymierzył mu za nie karę upomnienia.

Wyrokiem z dnia 30 sierpnia 2006 r. Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny

uchylił wyrok Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego z dnia 10 lutego 2006 r. i

przekazał sprawę temu Sądowi do ponownego rozpoznania.

Wyrokiem z dnia 18 grudnia 2006 r., wydanym w wyniku ponownego

rozpoznania sprawy za sygnaturą akt ASD 4/06, Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny

uznał tego sędziego za winnego zarzucanych mu czynów, stanowiących przewinienie

służbowe z art. 107 § 1 ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98,

poz. 1070) i za te czyny wymierzył mu karę nagany.

4

Wyrokiem z dnia 23 sierpnia 2007 r. Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny raz

jeszcze uchylił powyższy wyrok, tym razem wyłącznie w części dotyczącej orzeczenia

o karze i sprawę w tym zakresie przekazał Sądowi pierwszej instancji do ponownego

rozpoznania. W pozostałym zakresie utrzymał w mocy zaskarżony wyrok.

Wyrokiem z dnia 12 października 2007 r., w sprawie o sygnaturze akt ASD 6/07,

Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny, rozpoznając ponownie sprawę w uchylonym

zakresie, wymierzył sędziemu Sądu Rejonowego karę przeniesienia na inne miejsce

służbowe. Orzeczenie to uprawomocniło się w tej właśnie postaci.

Dokonując zaś ustaleń związanych z zarzutami wysuniętymi przeciwko sędziemu

w sprawie niniejszej, Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny stwierdził, że w okresie od

listopada 2005 roku do marca 2007 roku sędzia Sądu Rejonowego w 12 sprawach

(innych niż objęte zarzutem w sprawie o sygnaturze akt ASD 6/07) uchybił terminom

sporządzania uzasadnień:

- w sprawie VI C 13/05 wniosek o sporządzenie uzasadnienia doręczono mu w

dniu 30 marca 2006 r., a sędzia zwrócił akta z uzasadnieniem w dniu 4 września 2006

r. – opóźnienie wyniosło 143 dni, a uzasadnienie liczy 17 stron;

- w sprawie VI C 7/05 wniosek o sporządzenie uzasadnienia doręczono mu w

dniu 30 marca 2006 r., a sędzia zwrócił akta z uzasadnieniem w dniu 4 września 2006

r. – opóźnienie wyniosło 143 dni, a uzasadnienie liczy 17 stron;

- w sprawie VI C 8/05 wniosek o sporządzenie uzasadnienia doręczono mu w

dniu 31 marca 2006 r., a sędzia zwrócił akta z uzasadnieniem w dniu 4 września 2006

r. – opóźnienie wyniosło 143 dni, a uzasadnienie liczy 17 stron;

- w sprawie VI C 9/05 wniosek o sporządzenie uzasadnienia doręczono mu w

dniu 4 kwietnia 2006 r., a sędzia zwrócił akta z uzasadnieniem w dniu 4 września 2006

r. – opóźnienie wyniosło 138 dni, a uzasadnienie liczy 17 stron;

- w sprawie I C 31/05 wniosek o sporządzenie uzasadnienia doręczono mu w

dniu 2 listopada 2006 r., a sędzia zwrócił akta z uzasadnieniem w dniu 21 lutego 2007

r. – opóźnienie wyniosło 96 dni, a uzasadnienie liczy 14 stron;

- w sprawie I C 93/05 wniosek o sporządzenie uzasadnienia doręczono mu w

dniu 27 października 2005r., a sędzia zwrócił akta z uzasadnieniem w dniu 2 marca

2006 r. – opóźnienie wyniosło 110 dni, a uzasadnienie liczy 15 stron;

- w sprawie I C 35/05 wniosek o sporządzenie uzasadnienia doręczono mu w

dniu 11 maja 2006 r., a sędzia zwrócił akta z uzasadnieniem w dniu 3 października

2006 r. – opóźnienie wyniosło 130 dni, a uzasadnienie liczy 12 stron;

- w sprawie I C 69/05 wniosek o sporządzenie uzasadnienia doręczono mu w

dniu 12 grudnia 2006 r., a sędzia zwrócił akta z uzasadnieniem w dniu 15 marca 2007

r. – opóźnienie wyniosło 78 dni, a uzasadnienie liczy 9 stron;

5

- w sprawie I Ns 347/05 wniosek o sporządzenie uzasadnienia doręczono mu w

dniu 28 lipca 2006 r., a sędzia zwrócił akta z uzasadnieniem w dniu 23 listopada 2006

r. – opóźnienie wyniosło 103 dni, a uzasadnienie liczy 6 stron;

- w sprawie I Ns 341/05 wniosek o sporządzenie uzasadnienia doręczono mu w

dniu 14 sierpnia 2006 r., a sędzia zwrócił akta z uzasadnieniem w dniu 25 października

2006 r. – opóźnienie wyniosło 57 dni, a uzasadnienie liczy 10 stron;

- w sprawie III RC 29/06 wniosek o sporządzenie uzasadnienia doręczono mu w

dniu 28 lipca 2006 r., a sędzia zwrócił akta z uzasadnieniem w dniu 23 października

2006 r. – opóźnienie wyniosło 72 dni, a uzasadnienie liczy 4 strony;

- w sprawie III RC 41/05 wniosek o sporządzenie uzasadnienia doręczono mu w

dniu 23 sierpnia 2006 r., a sędzia zwrócił akta z uzasadnieniem w dniu 31 października

2006 r. – opóźnienie wyniosło 54 dni, a uzasadnienie liczy 10 stron.

Ponadto w okresie od kwietnia 2006 roku do lutego 2007 roku sędzia Sądu

Rejonowego dopuścił się bezczynności, prowadzącej do przewlekłości postępowania

w czterech sprawach:

- w sprawie I C 95/05 po otrzymaniu w dniu 24 kwietnia 2006 r. odpowiedzi z

Zakładu Karnego w T. i w dniu 25 kwietnia 2006 r. dokumentów z ZZOZ w A., do

dnia 9 października 2006 r. sędzia Sądu Rejonowego nie podjął żadnej czynności –

bezczynność trwała 6 miesięcy;

- w sprawie I C 136/05 po uiszczeniu i zaksięgowaniu w dniu 5 września 2006 r.

zaliczki na koszty opinii biegłego, sędzia Sądu Rejonowego dnia 12 lutego 2007 r.

sformułował zlecenie wykonania przez lekarzy trzech specjalności opinii –

bezczynność trwała 5 miesięcy;

- w sprawie I Ns 72/04 wnioskodawca w dniu 16 sierpnia 2006 r. złożył pismo

procesowe, a dopiero dnia 18 grudnia 2006 r. sędzia przygotował zlecenie

sporządzenia opinii dla biegłego – bezczynność trwała 4 miesiące;

- w sprawie I C 139/05 po uiszczeniu i zaksięgowaniu w dniu 5 września 2006 r.

zaliczki na koszty opinii biegłego, sędzia Sądu Rejonowego dnia 12 lutego 2007 r.

sformułował zlecenie wykonania przez lekarzy opinii – bezczynność trwała 5

miesięcy.

Zarządzeniami z dnia 11 września 2003 r., 27 grudnia 2004 r. i 12 września 2006

r. Prezes Sądu Rejonowego w A., zobowiązał sędziów i asesorów sądowych

orzekających w tym Sądzie do nadania bezwzględnego pierwszeństwa załatwianiu

spraw ponad rocznych i do składania do dnia 10-tego każdego miesiąca informacji o

stanie tych spraw, przyczyn przedłużania się postępowania w nich i przewidywanego

okresu ich zakończenia. Sędzia Sądu Rejonowego nie wykonywał powyższych

zarządzeń w miesiącach: marzec 2006 roku, od czerwca do sierpnia 2006 roku oraz w

lutym 2007 roku.

6

W ocenie Sądu Dyscyplinarnego pierwszej instancji sam fakt popełnienia przez

obwinionego zarzucanych czynów nie budzi wątpliwości, tak samo jak i jego

zawinienie. Chociaż termin do sporządzenia uzasadnienia ma charakter instrukcyjny, z

którego bezskutecznym upływem nie wiążą się dla stron żadne ujemne skutki prawne,

to rażące uchybienie temu terminowi odbija się na zaufaniu stron do wymiaru

sprawiedliwości i nie służy pozytywnie jego interesom. Okresy spóźnień w

sporządzaniu uzasadnień przez obwinionego były tak znaczne, że ich przekroczenie

jest rażące i oczywiste.

Od powyższego wyroku odwołanie na niekorzyść sędziego Sądu Rejonowego, w

części dotyczącej orzeczenia o karze, wniósł Minister Sprawiedliwości. Na podstawie

przepisu art. 438 pkt 4 k.p.k. w zw. z art. 128 ustawy – Prawo o ustroju sądów

powszechnych, zaskarżonemu orzeczeniu zarzucił rażącą niewspółmierność

orzeczonej kary dyscyplinarnej nagany w stosunku do przypisanych obwinionemu

przewinień służbowych. Mając powyższe na uwadze wniósł o zmianę wyroku w

zaskarżonej części poprzez zaostrzenie orzeczonej kary i wymierzenie obwinionemu

sędziemu Sądu Rejonowego, na podstawie przepisu art. 109 § 1 pkt 5 ustawy – Prawo

o ustroju sądów powszechnych, kary dyscyplinarnej złożenia sędziego z urzędu.

W uzasadnieniu wskazał, że kara dyscyplinarna nagany nie jest dostosowana do

stopnia winy obwinionego, charakteru i wagi zachowań, których się dopuścił.

Najbardziej eksponowane jest przez skarżącego twierdzenie, iż obwiniony „nie radzi

(…) sobie z powierzonymi obowiązkami”, zaś „dawane mu do tej pory ostrzeżenia w

postaci uprzednich kar dyscyplinarnych okazały się nieskuteczne”.

Rozpoznając odwołanie Sąd Najwyższy, orzekający jako Sąd Dyscyplinarny

drugiej instancji, zważył, co następuje:

Wniesione przez Ministra Sprawiedliwości odwołanie nie zasługuje na

uwzględnienie.

Zapatrywania wyrażone w środku odwoławczym są zasadne, jeśli rozpatrywać je

w oderwaniu od realiów konkretnej sprawy. Tak np. nie sposób nie podzielić

poglądów, że „zawód sędziego wymaga wysokiej dyscypliny wewnętrznej”, że

„wymaga poświęcenia i zdolności radzenia sobie w sytuacjach stresowych, tak gdy

wynikają one z doświadczeń w miejscu pracy, jak i życia osobistego”, czy też, że

osobiste problemy sędziego „nie mogą być przeciwstawiane ogólnemu dobru wymiaru

sprawiedliwości”. Jeśli jednak poglądy te przetransponować na grunt ustaleń

faktycznych związanych z przewinieniem dyscyplinarnym przypisanym sędziemu

Sądu Rejonowego, dojść należy do wniosku, że odwołanie się do tych zapatrywań w

celu uzasadnienia wymierzenia obwinionemu kary najsurowszej, stanowiącej swoistą

„śmierć zawodową” sędziego, prowadziłoby do zrealizowania zasady summum ius

summa iniuria, którą nie powinien kierować się żaden sąd, w tym także sąd orzekający

7

w owym specyficznym trybie postępowania represyjnego, jaki stanowi postępowanie

dyscyplinarne. Sięgnięcie wobec tego sędziego po karę najsurowszą, przynajmniej na

obecnym etapie jego sędziowskiej służby, nosiłoby charakter owej „krzywdy

najwyższej”, jeśli należycie wyważy się właśnie stopień jego zawinienia, nietypowe

jednak – na tle innych spraw – okoliczności, które niewątpliwie co najmniej

przyczyniły się do dopuszczenia się przez obwinionego przypisanych mu zaniedbań, a

przede wszystkim jeśli dostrzeże się relację między sprawą niniejszą, a poprzednimi

sprawami dyscyplinarnymi sędziego Sądu Rejonowego, w szczególności sprawą

ostatnią, o sygnaturze ASD 6/07, w której wymierzono temu sędziemu bardzo

dolegliwą karę, której jednak jeszcze nie wdrożono do wykonania, a zatem nie

sprawdzono jeszcze efektów jej oddziaływania.

Sam fakt, że przewinienia, które obecnie przypisane zostały sędziemu Sądu

Rejonowego, popełnione zostały przezeń w warunkach swoistej „recydywy”,

albowiem był już uprzednio karany dyscyplinarnie za przewinienia tego samego

rodzaju, nie może – bez dokładnej, uważnej analizy poprzednich skazań – ani

świadczyć o znacznym stopniu zawinienia obwinionego, ani też o jego

„niepoprawności”, czy – jak wywodzi Minister Sprawiedliwości – o nieprzydatności

do zawodu. Zważyć bowiem należy, że przez stosunkowo długi okres służby

sędziowskiej obwiniony uważany był nie tylko za sędziego dobrego, ale nawet za

zasługującego na powierzanie mu funkcji kierowniczych, związanych także z kontrolą

sumienności i sprawności postępowania innych sędziów. Należy zatem zadać sobie

pytanie, jaki to splot wydarzeń sprawił, iż nienaganny przebieg sędziowskiej służby

uległ tak dramatycznemu załamaniu. Otóż pierwsze skazanie, wyrokiem z dnia 6

listopada 2000 r. (w sprawie SD 31/99), dotyczyło przewinienia sprowadzającego się

do znacznego przeterminowania jednego tylko uzasadnienia, co – z uwagi na znaczne

uchybienie terminowi – było nie tylko możliwe, ale i zasadne, lecz z całą pewnością

nie jest typowe. Najczęściej bowiem po surowe rygory odpowiedzialności

dyscyplinarnej sięga się w wypadku zaniedbań dotyczących większej ilości spraw.

Drugi z kolei wyrok (z dnia 23 sierpnia 2004 r., w sprawie ASD 11/04) dotyczył

opóźnień sporządzenia uzasadnień w paru sprawach oraz rażącej bezczynności w

dwóch innych, co jednak w zestawieniu z ilością spraw załatwianych przez sędziego

Sądu Rejonowego i z zakresem jego obciążeń nie mogło wprawdzie prowadzić do

ekskulpacji, ale pozwalało na uznanie, że stopień zaniedbań, jakich się dopuścił, nadal

nie był wielki. Dopiero ilość spraw, w których doszło do opóźnień, objęta

postępowaniem zakończonym wyrokiem z dnia 12 października 2007 r. (w sprawie o

sygn. akt ASD 6/07), jest rzeczywiście znaczna. Należy mieć jednak na uwadze, że już

w trakcie tej ostatniej sprawy, poprzedzającej bezpośrednio tę, która stanowi

przedmiot osądu w niniejszym postępowaniu, sądy dyscyplinarne dostrzegły takie

źródła załamania się nienagannej służby sędziowskiej obwinionego, jak: nadmierne

8

obciążanie go obowiązkami służbowymi przy jednoczesnej odmowie udzielenia

urlopu, co w rezultacie doprowadziło do choroby sędziego, przenoszenie sędziego

między różnymi wydziałami, niewłaściwe – delikatnie rzecz ujmując – stosunki,

panujące w Sądzie Rejonowym w A., które nie sprzyjały efektywnej pracy w

koleżeńskiej atmosferze, a których powstanie i rozwój nie zostało zawinione przez

sędziego, albowiem co najmniej w części pozostają one w związku z krokami

podejmowanymi wobec obwinionego przez Prezesa Sądu. Spostrzeżenia te pozostają

w pełni aktualne także i w związku ze sprawą rozpoznawaną w niniejszym

postępowaniu. Nie jest rzeczą Sądu Dyscyplinarnego dociekanie istoty konfliktu

pomiędzy obecnym Prezesem Sądu, byłym aplikantem sędziego Sądu Rejonowego a

byłym Prezesem tego Sądu, obecnym obwinionym. Lektura akt kolejnych spraw

dyscyplinarnych pozwala jednak na konstatację, że nie jest typowym taki układ

stosunków, w którym obecny przełożony kontaktuje się ze swoim byłym patronem

praktycznie jedynie w formie wydawanych mu poleceń na piśmie i kiedy w sytuacji,

gdy ten ma kłopoty z podołaniem wymiarowi nałożonych nań zadań, nie stara się

poznać rzeczywistych przyczyn narastania zaległości w jego referacie i ewentualnie

udzielić mu koleżeńskiej pomocy, ale – wręcz przeciwnie – stara się go obciążyć

dodatkowymi obowiązkami, które Prezes Sądu może wykonać samodzielnie albo

powierzyć je wyznaczonemu sędziemu (tak jak to było z dodatkowym obciążeniem

sędziego Sądu Rejonowego kontrolą kancelarii komorniczej). Rolą Prezesa Sądu nie

jest bowiem tylko „automatyczne” powiadamianie organów dyscyplinarnych o

każdym opóźnieniu w wypełnianiu obowiązków przez sędziów pracujących w sądzie,

którym prezes kieruje, ale także zwrócenie uwagi na to, jakie są źródła

nieterminowości czynności podejmowanych przez sędziego. Jeśli bowiem owa

nieterminowość wynika nie z niewłaściwego stosunku sędziego do obowiązków

służbowych, ale np. z jego okresowej niedyspozycji, o wiele skuteczniejsze efekty, bez

ujemnych konsekwencji dla dobra służby i działalności danego sądu, może przynieść

szczera rozmowa, zdopingowanie sędziego środkami pozostającymi w dyspozycji

prezesa sądu (art. 37 § 4 u.s.p.), a w wyjątkowych sytuacjach nawet okresowe

zmniejszenie obciążenia, aby sędzia mógł nadrobić zaległości, w które popadł. W tym

kontekście szczególnie wymowną okolicznością było nieudzielenie sędziemu Sądu

Rejonowego zgody na zaległy urlop w sytuacji, gdy deklarował on wolę

wykorzystania tego urlopu właśnie dla napisania „przeterminowanych” uzasadnień.

Powracając do okoliczności ściśle już związanych z tokiem niniejszego

postępowania i relewantnych dla rodzaju kary, która jawi się jako współmierna w

niniejszej sprawie, należy zwrócić uwagę na dwie z nich, pozostające zresztą ze sobą

w ścisłym powiązaniu.

Po pierwsze, uchybienia, które posłużyły do przedstawienia obwinionemu

zarzutu, a następnie do przypisania mu przewinienia dyscyplinarnego w niniejszej

9

sprawie, wykorzystane już zostały przeciwko niemu w sprawie poprzedniej (zob.

pisma Prezesa X. Y. do Prezesa Sądu Okręgowego w B. oraz do Zastępcy Rzecznika

Dyscyplinarnego dla Sądu Okręgowego w B. wraz z dołączonymi doń materiałami –

np. k. 55, k. 59 i nast. akt SNO 40/07). Mogły one wpłynąć i zapewne wpłynęły one na

to, że przy trzecim rozpoznaniu sprawy przez Sąd Dyscyplinarny pierwszej instancji

wymierzona została obwinionemu kara o wiele surowsza niż ta, która była mu

wymierzona zanim materiały te zostały ujawnione. Nie sposób okoliczności tej tracić z

pola widzenia w takim kontekście, że oto raz miałyby one współkształtować zespół

okoliczności obciążających, mających uzasadniać potrzebę wymierzenia obwinionemu

kary tak surowej, jak kara przeniesienia na inne miejsce służbowe, zaś po raz drugi, w

odrębnym postępowaniu, miałyby one uzasadniać konieczność wymierzenia mu kary

jeszcze surowszej, to jest złożenia z urzędu.

Po drugie, nie sposób nie dostrzec tego, że aczkolwiek nie można mówić o tym,

że w konfiguracji takiej, w której w poprzedniej sprawie, zgodnie z opisem

przewinienia dyscyplinarnego – za które sędzia Sądu Rejonowego ukarany został

wyrokiem z dnia 12 października 2007 r., sygn. akt ASD 6/07 – okres zaniedbań w

terminowym sporządzaniu uzasadnień określony został końcową datą 9 lutego 2007 r.,

zaś w sprawie podlegającej rozpoznaniu w niniejszym postępowaniu takie samo

przewinienie dotyczy w znacznym zakresie tego samego okresu (obejmuje bowiem

czas od listopada 2005 r. do marca 2007 r.), mamy do czynienia z przeszkodą w

postaci rzeczy osądzonej (na takie stwierdzenie nie pozwala bowiem fakt, że

zaniedbania te, aczkolwiek popełnione w tym samym okresie, niemniej dotyczą innych

spraw jednostkowych, zaś w postępowaniu dyscyplinarnym nie można zastosować

konstrukcji tzw. ciągu przewinień dyscyplinarnych, albowiem znajdują w nim

wprawdzie odpowiednie zastosowanie przepisy Kodeksu postępowania karnego, ale

już nie przepisy Kodeksu karnego), to wskazana wyżej sekwencja wydarzeń z całą

pewnością nie pozwala na konstatację, że poprzednio wymierzona kara nie odniosła

należytego skutku i dlatego w kolejnej sprawie należy wymierzyć karę jeszcze

surowszą. Przewinienia służbowe, za które sędziemu Sądu Rejonowego ma być

wymierzona kara w niniejszej sprawie, zostały bowiem popełnione nie tylko w okresie

przed wdrożeniem poprzednio wymierzonej kary do wykonania, ale nawet jeszcze

przed samym skazaniem obwinionego w poprzedniej sprawie dyscyplinarnej. Główny

argument, do którego odwołuje się w środku zaskarżenia Minister Sprawiedliwości, a

mianowicie to, że „obwiniony nie zamierza zmienić swego postępowania i żadna kara

nie jest w stanie wpłynąć mobilizująco na jego postawę” (k. 4 maszynopisu odwołania

z dnia 10 marca 2008 r.) jest zatem całkowicie chybiony. To ostatnie spostrzeżenie

zyskuje na znaczeniu, gdy zważy się z jednej strony charakter kary przeniesienia na

inne miejsce służbowe, a z drugiej strony, sygnalizowany już w niniejszym

uzasadnieniu, związek pomiędzy nienajlepszymi stosunkami panującymi w

10

dotychczasowym miejscu pracy obwinionego a zaniedbaniami noszącymi charakter

deliktu dyscyplinarnego, który został mu przypisany. Dopiero wdrożenie do

wykonania kary orzeczonej w poprzedniej sprawie i „sprawdzenie” tego, w jaki

sposób wpłynęła ona na postawę obwinionego, pozwoli wysnuć wiążące wnioski co

do rzekomej „niepoprawności” sędziego Sądu Rejonowego. Dopiero wówczas, gdyby

okazało się, że także w nowym otoczeniu zawodowym popełni on podobny delikt

dyscyplinarny, zasadne będzie sięgnięcie po najsurowszy wymiar kary. Przed

sprawdzeniem tej kluczowej okoliczności sięganie po karę eliminującą obwinionego

dożywotnio z zawodu sędziowskiego byłoby nie tylko nieracjonalne, ale także i nie

odpowiadające stopniowi szkodliwości społecznej jego przewinienia dyscyplinarnego

oraz stopniowi zawinienia. Stanowiłoby zatem wspomnianą już summa iniuria.

Z przedstawionych wyżej przyczyn Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny

utrzymał zaskarżony wyrok w mocy.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.