Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 27 sierpnia 2008 r.

II CSK 132/08

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II CSK 132/08

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 27 sierpnia 2008 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Zbigniew Strus (przewodniczący)

SSN Gerard Bieniek

SSN Elżbieta Skowrońska-Bocian (sprawozdawca)

Protokolant Anna Wasiak

w sprawie z powództwa A. T.

przeciwko Skarbowi Państwa - Wojewodzie […]

o odszkodowanie,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej

w dniu 27 sierpnia 2008 r.,

skargi kasacyjnej powoda

od wyroku Sądu Apelacyjnego w [...]

z dnia 16 listopada 2007 r., sygn. akt [...],

oddala skargę kasacyjną i nie obciąża powoda kosztami

postępowania kasacyjnego.

2

Uzasadnienie

Wyrokiem z dnia 16 listopada 2007 r. Sąd Apelacyjny oddalił apelację

powoda A. T. od wyroku Sądu Okręgowego w Ł. z 5 kwietnia 2006 r., którym, po

ponownym rozpoznaniu sprawy, oddalone zostało powództwo przeciwko Skarbowi

Państwa - Wojewodzie […] o odszkodowanie.

Powód jest następcą prawnym współwłaścicieli nieruchomości położonej

w Ł. – B. T., E.W. oraz A. T. Nieruchomość ta, mająca wcześniej charakter rolny,

została jednak w 1939 r. rozparcelowana - plan parcelacji sporządzono 30 czerwca,

a zatwierdzono 9 października 1939 r. W okresie wojny B. T. i A. T. zgłosili swoją

przynależność do narodowości niemieckiej, E. W. prawdopodobnie uczyniła to

samo, wyjechała na teren Niemiec, gdzie później zmarła. W związku z tym toczyły

się po zakończeniu wojny postępowania karne: w stosunku do A. T. zostało ono w

1946 r. umorzone z powodu braku cech przestępstwa; w stosunku do B. T., która

wystąpiła w 1946 r. o rehabilitację, zaniechano ścigania. E. W. nie starała się o

rehabilitację.

Nieruchomość należąca do wskazanych osób została przejęta na rzecz

Skarbu Państwa na podstawie art. 2 ust. 1 lit. b dekretu z dnia 6 września 1944 r.

o przeprowadzeniu reformy rolnej (tekst jedn. Dz.U. z 1945 r., nr 3, poz. 13 ze zm.),

co potwierdzono zaświadczeniami z 8 lipca 1949 r. oraz z 30 grudnia 1977 r.

W chwili przejęcia nieruchomość była niezagospodarowana i niezabudowana,

a według planu parcelacyjnego z 30 czerwca 1939 r. przeznaczona została pod

budownictwo mieszkaniowe oraz urządzenie nowych dróg, terenów zielonych,

budynków i innych urządzeń użyteczności publicznej. Kolejne plany

zagospodarowania przestrzennego przewidywały, że nieruchomość wchodzi

w skład terenów budownictwa wielorodzinnego.

Pod koniec lat pięćdziesiątych A. T. złożył wniosek o zwolnienie

nieruchomości spod zajęcia, zarządu i dozoru, i uzyskał korzystne orzeczenie Sądu

Powiatowego (postanowienie z dnia 17 grudnia 1959 r.). Następnie, wyrokiem Sądu

Powiatowego z dnia 12 grudnia 1960 r., nakazano Prezydium Rady Narodowej m.

3

Ł. - Wydziałowi Finansowemu i Wydziałowi Gospodarki Mieszkaniowej wydanie A.

T. ¼ części niepodzielnej nieruchomości, bliżej określonej, stanowiącej jego

własność. Orzeczenie to nigdy nie zostało wykonane. Powód, syn A. T., po śmierci

ojca, aż do wystąpienia z pozwem w sprawie rozpoznawanej, nie podejmował

w sferze stosunków cywilnoprawnych żadnych czynności zmierzających do

odzyskania nieruchomości. Toczyło się natomiast postępowanie administracyjne,

w którym A. T. domagał się wydania decyzji stwierdzającej, że nieruchomość, o

którą chodzi w sprawie, nie podlegała przejęciu na rzecz Skarbu Państwa na

podstawie przepisów dekretu o reformie rolnej. Dnia 28 kwietnia 2000 r. Wojewoda

Łódzki umorzył postępowanie jako bezprzedmiotowe wskazując, że niezbędne

byłoby wzruszenie dotychczasowych zaświadczeń, a to może nastąpić wyłącznie

nowym zaświadczeniem wydanym w postępowaniu uregulowanym w dziale VII

k.p.a., w którym organem właściwym jest starosta. Decyzja ta została utrzymana w

mocy przez Ministra Rolnictwa (decyzją z 30 lipca 2003 r.).

W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd pierwszej instancji uznał powództwo

za nieuzasadnione. Przyjął, że nieruchomość podlegała przepisom dekretu

o reformie rolnej, gdyż przy przejęciu nieruchomości na podstawie art. 2 ust. 1 lit. b

dekretu nieistotny był charakter oraz wielkość nieruchomości. Przejęciu podlegały

nieruchomości w klasycznym znaczeniu tego określenia, pod warunkiem, że

stanowiły własność obywateli Rzeszy Niemieckiej, nie-Polaków i obywateli polskich

narodowości niemieckiej. Nieuzasadnione jest przy tym odwoływanie się do

orzecznictwa Sądu Najwyższego oraz uchwały Trybunału Konstytucyjnego

z 19 września 1990 r., W 3/89 z uwagi na to, że wyrażane tam poglądy dotyczyły

przejęcia nieruchomości na podstawie art. 2 ust. 2 lit. e dekretu o reformie rolnej.

Zdaniem Sądu Okręgowego nie uzasadniają żądania powoda także

postępowania dotyczące jego poprzedników prawnych, a toczące się po przejęciu

nieruchomości. Zgodnie bowiem z art. 3 dekretu z 4 listopada 1944 r. o środkach

zabezpieczających w stosunku do zdrajców Narodu (Dz.U. nr 11, poz. 54)

następowała konfiskata majątku należącego do osób, które w czasie okupacji

niemieckiej na terytorium Generalgouvernement i województwa białostockiego

zadeklarowały swoją przynależność do narodowości niemieckiej lub pochodzenie

niemieckie, bądź faktycznie korzystały z praw i przywilejów z tytułu przynależności

4

do narodowości niemieckiej lub pochodzenia niemieckiego. Skonfiskowany majątek

podlegał zajęciu i był oddany pod dozór, a jego zwrot następował w wyniku

postępowania rehabilitacyjnego (rozdział II ustawy z dnia 6 maja 1945 r.

o wyłączeniu ze społeczeństwa polskiego wrogich elementów (Dz.U. nr 17, poz. 96

ze zm.). Po uchyleniu tych przepisów kwestie karne i majątkowe osób, które

zgłosiły swą przynależność do narodowości niemieckiej lub pochodzenie

niemieckie, regulował dekret z dnia 28 czerwca 1946 r. o odpowiedzialności karnej

za odstępstwo od narodowości w czasie wojny (Dz.U. nr 41, poz. 237 ze zm.).

Zgodnie z art. 12 tego dekretu orzeczony przepadek majątku zachowywał moc

i mógł być zwolniony spod zajęcia i dozoru dopiero po wydaniu wyroku

niezawierającego orzeczenia o przepadku majątku bądź postanowienia

o zaniechaniu ścigania pod dalszymi warunkami określonymi w art. 13 § 3 lit. a i b.

Majątek niezwolniony przez sąd przechodził na własność Skarbu Państwa (art. 13

§ 4 dekretu). Orzeczenia o przepadku majątku pozostawały w mocy także po

wejściu w życie ustawy z dnia 20 lipca 1950 r. o zniesieniu sankcji oraz ograniczeń

w stosunku do obywateli, którzy zgłosili swą przynależność do narodowości

niemieckiej (Dz.U. nr 29, poz. 270). Sąd podkreślił, że część nieruchomości

należąca do ojca powoda została zwolniona spod zajęcia, dozoru i zarządu

orzeczeniem Sądu Powiatowego dla m. Ł. z 17 grudnia 1959 r., a następnie

zapadło orzeczenie o wydaniu nieruchomości A. T. (wyrok Sądu Powiatowego z 12

grudnia 1960 r.). Takie postępowania nie zostały nigdy przeprowadzone w

stosunku do współwłaścicielek B. T. oraz E. W.

Sąd pierwszej instancji wskazał także, że nawet gdyby przyjąć, iż powodowi

służą roszczenia odszkodowawcze na podstawie art. 417 k.c. w związku z art. 77

ust. 1 Konstytucji RP z 1997 r., to podlegałyby one przedawnieniu ze względu na

podniesiony przez stronę pozwaną zarzut przedawnienia. Biorąc pod uwagę fakt,

że szkoda powstała pod rządem kodeksu zobowiązań, nawet przy przyjęciu

najbardziej dla powoda korzystnego dwudziestoletniego terminu przedawnienia,

jego roszczenie uległoby przedawnieniu najpóźniej 17 grudnia 1979 r. Nie wystąpiły

przy tym okoliczności uzasadniające zawieszenie biegu terminu przedawnienia,

o czym świadczy uzyskanie przez ojca powoda korzystnych orzeczeń w latach

1959 i 1960. Nawet gdyby przyjąć, że bieg przedawnienia rozpoczął się dopiero

5

w dniu 4 czerwca 1989 r., to zakończyłby się po upływie lat dziesięciu, a więc przed

wniesieniem pozwu (24 październik 2000 r.). Brak także okoliczności

pozwalających uznać podniesiony przez stronę pozwaną zarzut przedawnienia za

sprzeczny z zasadami współżycia społecznego.

Nie zasługiwało także na uwzględnienie zgłoszone przez powoda już w toku

postępowania (28 lutego 2005 r.) żądanie odszkodowania za korzystanie przez

pozwanego z nieruchomości, o którą chodzi w sprawie.

Sąd Apelacyjny, po przeprowadzeniu uzupełniającego postępowania

dowodowego, oddalił apelację powoda. Przede wszystkim odniósł się do wskazań

zawartych w wyroku Sądu Apelacyjnego uchylającego pierwszy wyrok Sądu

Okręgowego podnosząc, że nastąpiła zmiana stanu prawnego sprawy, gdyż

ustalono, że nieruchomość, o którą chodzi w sprawie, nie ma charakteru

nieruchomości ziemskiej w rozumieniu przepisów dekretu o reformie rolnej. gdyż

w 1939 r. utraciła taki charakter i w związku z tym przepisy tego dekretu nie mogły

znaleźć zastosowania. Nie zmienia ta jednak prawidłowej oceny, że powództwo

powoda nie znajduje uzasadnienia. Podstawę prawną żądania powoda stanowi art.

417 k.c. w związku z art. 77 ust. 1 Konstytucji RP. Niezbędne jest zatem spełnienie

przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej Skarbu Państwa w postaci:

szkody, bezprawnego zachowania się funkcjonariuszy oraz związku

przyczynowego pomiędzy zachowaniem się funkcjonariuszy a szkodą.

Spełniona została przesłanka bezprawnego zachowania się funkcjonariuszy

Skarbu Państwa polegającego na zastosowaniu art. 2 ust. 1 lit. b dekretu

o przeprowadzeniu reformy rolnej i wydaniu dwóch zaświadczeń (w 1949 i 1977 r.)

stwierdzających przejście nieruchomości na własność Skarbu Państwa.

Zachowanie to nie doprowadziło jednak do powstania szkody, gdyż udział ciotki

powoda E. W. podlegał przepadkowi na rzecz Skarbu Państwa i nie został przez

nią skutecznie odzyskany; podobnie udział babki powoda B. T. Natomiast ojciec

powoda A. T. uzyskał w 1960 r. prawomocny wyrok Sądu Powiatowego nakazujący

Skarbowi Państwa wydanie mu jego udziału w nieruchomości, a tym samym

uznający A. T. za właściciela. Orzeczenie to nie zostało zrealizowane, ale fakt ten

nie musiał spowodować negatywnych skutków w sferze własności powoda. W takiej

6

sytuacji nie występuje potrzeba badania istnienia związku przyczynowego, a także

skuteczności podniesionego przez pozwanego zarzutu przedawnienia - nie może

ulec przedawnieniu roszczenie odszkodowawcze, które w ogóle nie powstało.

Generalnie jednak Sąd Apelacyjny podzielił rozważania Sądu Okręgowego co do

biegu terminu przedawnienia oraz bezzasadności odwołania się przez powoda do

art. 5 k.c. jako podstawy nieuwzględnienia zarzutu przedawnienia.

Skarga kasacyjna oparta została na obu podstawach. Skarżący wskazuje

naruszenie art. 417 k.c. w brzmieniu nadanym temu przepisowi przez Trybunał

Konstytucyjny wyrokiem z dnia 4 grudnia 2001 r., SK 18/00 - przez jego

niezastosowanie, a w ramach naruszenia przepisów postępowania - art. 365 k.p.c.,

art. 233 k.p.c., art. 328 w związku z art. 321 k.p.c., art. 386 § 6 k.p.c.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Skarga kasacyjna powoda nie znajduje uzasadnionych podstaw, a zawarte

w niej zarzuty w dużej części opierają się na nieporozumieniu, l tak:

Sąd Apelacyjny wskazał, że podstawą jego rozstrzygnięcia jest art. 417 k.c.

Nie doprowadziło to jednak do wydania orzeczenia korzystnego dla powoda, gdyż

nie wykazał on spełnienia podstawowej przesłanki odpowiedzialności

odszkodowawczej, tzn. poniesienia szkody. Samo stwierdzenie bezprawności

działania funkcjonariuszy Skarbu Państwa, co Sąd stwierdził, nie powoduje

powstania obowiązku odszkodowawczego przy braku szkody. Trafnie wskazują oba

Sądy orzekające, że istniały podstawy prawne pozbawienia B. T. i E. W.

przysługujących im udziałów we współwłasności nieruchomości, a -

odmiennie niż A. T. - nie podjęły one działań zmierzających do odzyskania

przysługującego im prawa. Fakt wskazania nieprawidłowej podstawy prawnej nie

zmienia sytuacji powoda. Należy też zauważyć, że - wbrew twierdzeniom powoda -

nieobowiązujące przepisy mogą stanowić podstawę orzekania, jeżeli w toczącej się

sprawie należy dokonać oceny stanu istniejącego w czasie ich obowiązywania. Nie

zostały zatem naruszone przepisy prawa materialnego, także rangi konstytucyjnej.

Nie został naruszony art. 365 k.p.c. Przeciwnie, Sądy orzekające odwoływały

się do istnienia prawomocnych orzeczeń Sądu Powiatowego i wywiodły z nich

7

określone skutki prawne. Okoliczność, że doprowadziło to do oddalenia powództwa

nie oznacza naruszenia powołanego przepisu.

Zgodnie z art. 3983

§ 3 k.p.c. podstawą skargi kasacyjnej nie mogą być

zarzuty dotyczące ustalenia faktów i oceny dowodów. Wskazywanie zatem jako

naruszonego art. 233 k.p.c. należy uznać za niedopuszczalne, a w każdym razie

bezskuteczne.

Sąd Apelacyjny, wbrew zarzutom powoda, rozpoznał istotę sprawy. Powód

domagał się bowiem zasądzenia na jego rzecz odszkodowania za szkodę

wyrządzoną bezprawnym działaniem funkcjonariuszy Skarbu Państwa i o tym

żądaniu orzekł Sąd Okręgowy, a następnie Apelacyjny. Podkreślić należy, że

podstawę orzekania stanowił art. 417 k.c., a do obowiązujących w okresie lat

czterdziestych i początku pięćdziesiątych XX w. aktów prawnych zawierających

uregulowania dotyczące skutków odstępstwa od narodowości polskiej w okresie

II wojny światowej Sąd Apelacyjny odwołał się po to, aby uzasadnić ustalenie braku

szkody po stronie powoda (a właściwie jego poprzedników prawnych).

O nierozpoznaniu istoty sprawy nie może świadczyć okoliczność, że w księdze

wieczystej jako podstawa prawna wpisu prawa własności Skarbu Państwa zostały

powołane niewłaściwe przepisy.

Sąd Apelacyjny nie uchybił także art. 386 § 6 k.p.c. Trafnie wskazał bowiem

w swoim uzasadnieniu, że ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania

zawarte w wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 3 listopada 2004 r. nie mogły znaleźć

zastosowania, gdyż zmianie uległ stan prawny sprawy - przy ponownym

rozpoznaniu sprawy Sąd Apelacyjny ustalił, że nieruchomość, o którą chodzi

w sprawie nie miała charakteru ziemskiego w rozumieniu przepisów dekretu

o przeprowadzeniu reformy rolnej.

Na koniec niezbędne jest także krótkie odniesienie się do dwóch kwestii.

Po pierwsze, wywód dotyczący biegu terminu przedawnienia ewentualnego

roszczenia odszkodowawczego zawarty w końcowym fragmencie skargi kasacyjnej

jest oczywiście nietrafny. Stwierdzenie, że dopiero wyrok Trybunału

Konstytucyjnego z 4 grudnia 2001 r., SK 18/00 stworzył realne warunki

dochodzenia roszczeń odszkodowawczych za szkodę wyrządzoną bezprawnie

8

przez funkcjonariuszy państwowych, a data jego opublikowania w Dzienniku Ustaw

powinna być uznana za dzień ustania siły wyższej uniemożliwiającej dochodzenie

roszczeń odszkodowawczych i powodującej zawieszenie biegu terminu

przedawnienia, jest - zwłaszcza w okolicznościach rozpoznawanej sprawy - wręcz

absurdalne, gdyż prowokuje do wysnucia wniosku, iż na przełomie lat

pięćdziesiątych i sześćdziesiątych XX w. możliwe było uzyskanie wyroku

korzystnego dla ojca powoda, natomiast sam powód nie mógł dochodzić

przysługujących mu praw po dniu 4 czerwca 1989 r.

Po drugie, w skardze kasacyjnej zawarte zostały stwierdzenia, które

możnaby określić jako pewnego rodzaju nadużycie. Chodzi o zarzut

zakwestionowania (nieskorzystania) przez Sąd drugiej instancji wykładni zawartej

w orzecznictwie Sądu Najwyższego i Trybunału Konstytucyjnego. Orzeczenia, do

których odwołuje się skarżący dotyczą bowiem, jak trafnie zauważył już Sąd

Apelacyjny, odmiennego problemu - nieruchomości ziemskich przejętych przez

Skarb Państwa na podstawie art. 2 ust. 1 lit. e dekretu z 6 września 1944 r.

o przeprowadzeniu reformy rolnej. Przepis ten w okolicznościach niniejszej sprawy

nigdy nie był stosowany.

Z tych wszystkich względów Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji (art. 39814

k.p.c.). Powoda nie obciążono natomiast kosztami postępowania kasacyjnego

kierując się, analogicznie jak wcześniej Sądy orzekające, art. 102 k.p.c.

eb

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.