Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 5 września 2008 r.

I CSK 41/08

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt I CSK 41/08

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 5 września 2008 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Marian Kocon (przewodniczący)

SSN Gerard Bieniek (sprawozdawca)

SSA Dariusz Dończyk

w sprawie z powództwa Ł. H.

przeciwko Skarbowi Państwa - Ministrowi Finansów

o odszkodowanie,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 5 września 2008 r.,

skargi kasacyjnej powoda od wyroku Sądu Apelacyjnego

z dnia 19 lipca 2007 r.,

oddala skargę kasacyjną i odstępuje od obciążenia powoda

kosztami postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

2

Wyrokiem z dnia 11.02.2005 r. Sąd Okręgowy oddalił powództwo Ł. H. o

zasądzenie od Skarbu Państwa – Ministra Finansów kwoty 352.872,52 zł tytułem

odszkodowania za zaniechanie obsługi i niewykupienie w terminie 69 obligacji

Skarbu Państwa 3 % premiowej pożyczki inwestycyjnej, wartości imiennej 100 zł

w złocie, I i II emisji, wyemitowanych w dniu 1.05.1935 r. W sprawie tej ustalono,

że powód jest posiadaczem 69 obligacji Skarbu Państwa – 3 % premiowej pożyczki

inwestycyjnej, wartości imiennej 100 zł w złocie, I i II emisji, wynikającej z ustawy

z dnia 26.03.1935 r. (Dz.U. Nr 21, poz. 122) oraz rozporządzeń Ministra Skarbu

z dnia 29.03.1935 r. i z dnia 29.05.1935 r. Zarówno I, jak i II emisja pożyczki

wyniosła po 115.000.000 złotych w złocie i składała się z 23.000 serii po 50 sztuk

obligacji w każdej serii. Obligacje te, do chwili ich umorzenia, miały stale

uczestniczyć w losowaniach, które miały się odbywać zgodnie z planem losowania

zamieszczonym na odwrotnej stronie każdej obligacji. Zgodnie z planem ostatnie

losowanie do umorzenia obligacji oraz płatności odsetek miało odbyć się w dniu

1.05.1985 r. Wykup obligacji oraz wypłata odsetek i wygranych miały być

dokonywane wg wartości 900/5332 grama czystego złota za 1 złotego w złocie.

Obligacje oraz nadpłaty w cenie jej wykupu ulegały przedawnieniu po upływie 20 lat

od wylosowania obligacji do umorzenia. Kupony od obligacji ulegały przedawnieniu

po upływie 5 lat od dnia ich płatności, zaś wygrane po upływie 20 lat od dnia

wylosowania. Losowanie przypadające po dniu 1.09.1939 r. nie odbyły się,

a wykonanie obowiązku dłużnika w zakresie wykupu obligacji wymagało losowania

ich do umorzenia.

Oddalając powództwo Sąd Okręgowy odwołał się do zarzutu przedawnienia.

Ostatnie losowanie przypadało na 1.05.1985 r. i od tego dnia rozpoczął się bieg

przedawnienia. Jeśli przyjąć odpowiedzialność kontraktową, to 10-letni okres

przedawnienia upłynął 2 maja 1995 r. a pozew wniesiono w czerwcu 2004 r.;

w przypadku odpowiedzialności deliktowej okres przedawnienia wynosi 3 lata

licząc od dowiedzenia się o szkodzie, a w każdym razie 10 lat od daty zdarzenia

wyrządzającego szkodę. Nie nastąpiły też żadne zdarzenia, które mogłyby

przerwać bieg przedawnienia.

3

Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 19.07.2007 r. oddalił apelację powoda,

podzielając ocenę prawną Sądu Okręgowego.

Wyrok ten powód zaskarżył wnosząc skargę kasacyjną. W ramach podstawy

kasacyjnej z art. 3983

§ 1 pkt 1 k.p.c. zarzucił naruszenie:

- art. 5 k.c. i art. 417 § 1 k.c. przez ich niezastosowanie oraz art. 77 ust. 1

Konstytucji przez przyjęcie, że nie znajduje on zastosowania do zdarzeń,

które wprawdzie zaistniały przed wejściem w życie Konstytucji, lecz stan

bezprawnego zaniechania utrzymuje się po wejściu w życie Konstytucji.

W ramach podstawy kasacyjnej z art. 3983

§ 1 pkt 2 k.p.c. zarzucił naruszenie

art. 328 § 2, 227, 233 § 1 i 316 § 1 k.p.c. Wskazując na powyższe wniósł

o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Apelacyjnemu do

ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

1. W pierwszej kolejności należy ustosunkować się do zarzutów naruszenia

przepisów postępowania, co miało istotny wpływ na wynik sprawy, gdyż dopiero

w niekwestionowanym stanie faktycznym możliwe jest rozważenie zasadności

zarzutów dotyczących naruszenia prawa materialnego. Powód w skardze

kasacyjnej zarzuca naruszenie art. 227, 233 § 1, 316 § 1 i 328 § 2 k.p.c.

Uzasadniając naruszenie art. 227 i art. 233 § 1 k.p.c. skarżący zarzuca

niewłaściwe ich zastosowanie i przyjęcie przez sąd II instancji ustaleń faktycznych

poczynionych przez sąd I instancji z naruszeniem zasad postępowania

dowodowego, w tym niewskazanie na jakich dowodach oparte zostały

rozstrzygnięcia sądów obu instancji, pominięcie dowodów co do okoliczności

mających istotne znaczenie dla sprawy oraz rozstrzygnięcie sprawy bez

wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału dowodowego.

Wstępnie należy zauważyć, iż – pomijając w tym miejscu kwestię samej

dopuszczalności takich zarzutów z uwagi na treść art. 3983

§ 3 k.p.c. – takie

uzasadnienie zarzutu naruszenia wskazanych przepisów nie jest adekwatne do ich

treści. Art. 227 k.p.c. stanowi bowiem, iż przedmiotem dowodu są fakty mające dla

rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie. Naruszenie tego przepisu – co do

zasady, nie jest objęte wyłączeniem z art. 3983

§ 3 k.p.c. (odmiennie Sąd

4

Najwyższy w wyroku z dnia 23.03.2007 r. V CSK 476/00). Należy jednak zwrócić

uwagę na rolę, jaką ten przepis pełni w kontekście postępowania dowodowego.

Dotyczy on tzw. warunkowej subsumcji, której sąd jako organ zobowiązany do

dopozwania właściwej normy prawnej do przedstawionego żądania procesowego,

musi dokonać przed przystąpieniem do rozstrzygnięcia sprawy. Oznacza to, że

z art. 227 k.p.c. sąd korzysta nie przy ustalaniu faktów, lecz przed podjęciem

określonych rozstrzygnięć dowodowych. Zarzut naruszenia art. 227 k.p.c., jeżeli

w niniejszej sprawie byłby uzasadniony, to należałoby wskazywać na argumenty

uwzględniające wskazaną wyżej rolę tego przepisu. Przedstawienie w skardze

kasacyjnej uzasadnienie nie przystaje do tego wymagania. Jeśli chodzi o zarzut

naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., to w świetle art. 3983

§ 3 k.p.c. jego

niedopuszczalność jest oczywista i nie wymaga żadnego komentarza.

Jako chybiony należy też ocenić zarzut naruszenia art. 316 § 1 k.p.c. Przepis ten

nakazuje przyjąć sądowi za podstawę rozstrzygnięcia stan faktyczny istniejący

w chwili zamknięcia rozprawy, zaś zakazuje aby sąd w uzasadnieniu orzeczenia

powoływał się na późniejsze okoliczności (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia

19.10.1996 r. II UKN 35/95, OSNAPiUS 1996, nr 10, poz. 144). Takie jest ratio legis

art. 316 § 1 k.p.c. Tymczasem powód dopatruje się naruszenia tego przepisu przez

to, że – jego zdaniem – sądy obu instancji pominęły kluczowe okoliczności

i dowody świadczące o nadużyciu prawa przez pozwanego zgłaszającego zarzut

przedawnienia roszczeń. Takie uzasadnienie naruszenia art. 316 § 1 k.p.c. zupełnie

nie uwzględnia ratio legis tego przepisu. Nie można więc uznać, aby zarzut ten był

uzasadniony.

Przechodząc do rozważenia zasadności zarzutu naruszenia art. 328 § 2

k.p.c. stwierdzić wstępnie należy, że może on być uzasadniony tylko wówczas, gdy

wadliwość uzasadnienia orzeczenia sądu II instancji uniemożliwia kontrolę

kasacyjną (por. przykładowo wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20.02.2003 r. I CKN

65/01; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26.11.1993 r. III CKN 460/98 i inne).

Powstaje pytanie, czy uzasadnienie kwestionowanego wyroku w istocie

uniemożliwia kontrolę kasacyjną. Na to pytanie należy udzielić odpowiedzi

negatywnej. Należy przecież zauważyć, że sąd II instancji stosuje przepis art. 328

§ 2 k.p.c. odpowiednio. Spośród 3 wariantów pojęcia stosowania odpowiednio

5

(tj. stosowanie wprost, stosownie z modyfikacjami oraz niezastosowania danego

przepisu) w tym przypadku w rachubę wchodzi stosowanie z modyfikacjami.

Oznacza to, że uzasadnienie sądu II instancji wyznacza przede wszystkim zakres

zaskarżenia i zarzuty apelacji. Sąd ten ma bowiem obowiązek ustosunkowania się

do zarzutów przedstawionych przez stronę wnoszącą apelację. Z tego punktu

widzenia nie można zasadnie zarzucać, że uzasadnienie kwestionowanego

orzeczenia nie spełnia tych wymagań. Jeśli więc skarżący zarzuca, że sąd II

instancji nie wskazał dowodów na których się oparł orzekając w sprawie, to

stwierdzić należy, że sąd II instancji przyjął ustalenia faktyczne dokonane przez sąd

II instancji za własne, a nadto stan faktyczny w sprawie w istocie jest bezsporny.

Nie należy do stanu faktycznego ustalanie oikolicznosći, które - zdaniem powoda –

wskazują, że zarzut przedawnienia roszczenia podniesiony przez pozwany Skarb

Państwa należy uznać za nadużycie prawa. Okoliczności te podlegają ocenie

prawnej, a takiej oceny Sąd Apelacyjny dokonał.

Reasumując stwierdzić należy, że podniesione w skardze kasacyjnej zarzuty

naruszenia wskazanych tam przepisów postępowania, co miało istotny wpływ na

wynik sprawy, nie sposób uznać za uzasadnione.

2. Przedstawione w skardze kasacyjnej zarzuty naruszenia prawa

materialnego w istocie rzeczy sprowadzają się do dwóch kwestii. Pierwsza

związana jest z odpowiedzią na pytanie o podstawę prawną dochodzonego

roszczenia; druga - dotyczy oceny zarzutu przedawnienia roszczenia w świetle art.

5 k.c.

W odniesieniu do pierwszego zagadnienia skarżący prezentuje pogląd,

że podstawą prawną jego roszczenia odszkodowawczego jest art. 77 ust. 1

Konstytucji oraz art. 417 §1 k.c. Utrzymuje, że zaniechanie przez pozwany Skarb

Państwa obsługi obligacji i niewykupienie ich w terminie jest nie tylko czynem

niedozwolonym, lecz zaniechanie to należy zaliczyć do sfery wykonywania władzy

publicznej”. Jedynie bowiem takie zakwalifikowanie zaniechania (postępowania)

Skarbu Państwa warunkuje możliwość zastosowania art. 77 ust. 1 Konstytucji i art.

417 § 1 k.c. w brzmieniu nadanym ustawą z dnia 17.06.2004 r. o zmianie ustawy

- kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 162, poz. 1692). Powstaje

6

pytanie, czy istotnie tak należy zakwalifikować zaniechanie Skarbu Państwa

w niniejszej sprawie. Wstępnie należy zauważyć, że podstawowym celem

wskazanej wyżej nowelizacji kodeksu cywilnego, a w szczególności przepisów art.

417 – 420 k.c. było dostosowanie ich do postanowień Konstytucji, zaś przede

wszystkim do przyjętego w art. 77 ust. 1 Konstytucji modelu odpowiedzialności

władzy publicznej za szkodę wyrządzoną przez niezgodne z prawem jej działania.

Jest to istotne o tyle, że jeśli rozważać możliwość oparcia odpowiedzialności

Skarbu Państwa za szkody wyrządzone niezgodnym z prawem działaniem władzy

publicznej wyłącznie na art. 77 ust. 1 Konstytucji, to byłoby to uzasadnione jedynie

w okresie od 19.10.1997 r. (data wejścia w życie Konstytucji) do 1.09.2004 r. (data

wejścia w życie zmian kodeksu cywilnego). Po 1.09.2004 r. samodzielną podstawą

odpowiedzialności Skarbu Państwa jest bowiem art. 417, 4171

, 4172

k.c. W tych

bowiem przepisach inkorporowano i rozwinięto model odpowiedzialności Skarbu

Państwa przyjęty w art. 77 ust. 1 Konstytucji. Jeżeli skarżący odwołuje się do art.

77 ust. 1 Konstytucji RP, to godzi się zauważyć, że przepis ten winien być

interpretowany ściśle jako podstawa odpowiedzialności za szkody wyrządzone

niezgodnym z prawem „działaniem” organu władzy publicznej. Analiza brzmienia

art. 77 ust. 1 Konstytucji oraz prac Komisji Konstytucyjnej Zgromadzenia

Narodowego wskazuje, że ustawodawca konstytucyjny jednoznacznie określił

zdarzenie rodzące kosntutucyjne prawo do wynagrodzenia szkody, przez

skreślenie z tekstu obecnego art. 77 ust. 1 formy „lub zaniechania”. Nie można

więc przyjąć, aby pojęcie „działanie” nie zostało zdefiniowane w Konstytucji,

a zatem nie należy go rozumieć jako działanie lub zaniechanie. Przyjąć natomiast

należy pogląd mający oparcie w wykładni logiczno - językowej art. 77 ust. 1

Konstytucji oraz w kodeksie cywilnym, który wyraźnie odróżnia działanie od

zaniechania, [art. 353 § 2, art. 361, 371, 17 § 2 i inne). Tym samym nie istnieje

konstytucyjne prawo do odszkodowania za zaniechania (por. uchwała SN z dnia

24.11.2005 r. III CZP 82/05, wyrok SN z dnia 5.12.2007 r. I CSK 273/07).

Najistotniejszym jest jednak to, czy zaniechanie Skarbu Państwa obsługi

obligacji i niewykupienie ich w terminie istotnie może być uznane za „wykonywanie

władzy publicznej” w rozumieniu art. 417 § 1 k.c. Należy zauważyć, że pojęcie to

obejmuje tylko takie działanie, które ze swej istoty, a więc ze względu na charakter

7

i rodzaj funkcji przynależnej władzy publicznej wynikają z kompetencji określonych

w samej Konstytucji oraz innych przepisach prawa. Wykonywanie władzy

publicznej z reguły łączy się z możliwością władczego kształtowania sytuacji

jednostki (element podporządkowania). Chodzi zatem o działanie w takim

obszarze, w którym może dojść do naruszenia prawa i wolności jednostki ze strony

władzy publicznej. Jest to istotne zastrzeżenie, gdyż oznacza, że za szkody

wyrządzone przez Skarb Państwa przy wykonywaniu innych zadań, nie należących

do sfery imperium, ponosi on odpowiedzialność na zasadach ogólnych (art. 416,

427, 430, 435 –436 k.c. i inne).

Jeśli te stwierdzenia odnieść co do okoliczności niniejszej sprawy, to nie

sposób uznać, aby zaniechanie obsługi obligacji skarbowych i niewykupienie ich

w terminie przez Skarb Państwa nosiło cechy „wykonywania władzy publicznej”.

O takim charakterze w żadnym razie nie może świadczyć szczególny charakter

obligacji będących instrumentem finansów publicznych, ani to, że zagadnienie

emisji tych obligacji reguluje ustawa o finansach publicznych. Nie są to elementy

rozstrzygające. Istotne jest to, że emisja obligacji, w szczególności nabycie obligacji

rodzi skutki cywilnoprawne między remitentem i nabywcą. Nie ma tu możliwości

władczego kształtowania statusu prawnego jednostki, brak elementu

podporządkowania. Skarb Państwa nie podejmuje czynności w sferze imperium

i tym samym działaniem o takim charakterze nie wyrządza szkody. Brak więc

podstawowego elementu niezbędnego do zastosowania art. 417 k.c. tj.

wyrządzenie szkody przez niezgodne z prawem działania władzy publicznej.

Nie można też przyjąć, aby naruszenie przez Skarb Państwa warunków emisji

kwalifikować jako delikt. Naruszenie warunków emisji, to typowy przykład

uzasadniający odpowiedzialność kontraktową. To jest właściwa podstawa prawna

roszczenia odszkodowawczego.

Przechodząc od podstawowej w niniejszej sprawie kwestii przedawnienia

roszczenia i oceny tego zarzutu podniesionego przez pozwany Skarb Państwa

w aspekcie art. 5 k.c. należy przede wszystkim zauważyć – co wynika

z utrwalonego orzecznictwa Sądu Najwyższego – że zastosowanie art. 5 k.c.

pozostaje w nierozerwalnym związku z całokształtem każdej indywidualnie

ocenianej, konkretnej sprawy (np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7.05.2003 r.

8

IV CKN 120/01). Przypomnienie tej oczywistej reguły jest uzasadnione tym, że

Sąd Apelacyjny istotnie stwierdził w uzasadnieniu wyroku, że „powód nie wykazał

w czym upatruje wyjątkowych okoliczności świadczących o nadużyciu przez Skarb

Państwa prawa, a co za tym idzie, uzasadniających w odniesieniu do zarzutu

przedawnienia zastosowanie art. 5 k.c.” W ocenie Sądu Apelacyjnego podnoszona

przez powoda argumentacja wskazująca na „bezczynność Państwa” w zakresie

dotyczącym przedwojennych obligacji, czy też dokonania rozliczeń

międzypaństwowych z tym związanych, nie uzasadnia zastosowania art. 5 k.c.

Powód kwestionuje tę ocenę w skardze kasacyjnej i zarzuca Sądowi

Apelacyjnemu, że pominął on znaczną część okoliczności faktycznych

i potwierdzających je dowodów, które zostały przedstawione i zawnioskowane

w pozwie. Jeśli zatem odnieść się do tego zarzutu i sięgnąć do uzasadnienia

pozwu, to owe dowody, które zdaniem powoda uzasadniają zastosowanie art. 5 k.c.

do zarzutu przedawnienia, są następujące: kserokopia str. 168 i 169 z książki

L. Kołakowskiego i L. Pagi: Polskie papiery wartościowe, Warszawa 1994 r.;

kserokopie kart książki L. Kokosińskiego: Pieniądz papierowy na ziemiach polskich,

Warszawa 1996 r.; kserokopia artykułu B. Paczóskiego: „Słowo droższe od złota”

Rzeczpospolita z dnia 26.08.2003 r.; kserokopia artykułu D. Dudki: „Nielegalność

zaniechania władzy jako źródło szkody”, Rzeczpospolita z dnia 30.05.2003 r.;

wydruk ze strony internetowej Dziennika „Donosy” z dnia 2.06.1990 r.; wydruki

pochodzące ze strony internetowej Gazety Polskiej z dnia 27.04.2001 r.; kserokopia

odpowiednich stron ze sprawozdania Rzecznika Praw Obywatelskich itp.

Nie sposób zaprzeczyć, że są to dokumenty, które obszernie ilustrują różne

aspekty tego niewątpliwie doniosłego problemu związanego z zaniechaniem

wykupu obligacji przedwojennych. Rzecz jednak w tym, że sąd rozstrzyga

indywidualną sprawę i ocenia, czy w tej konkretnej sprawie znajduje uzasadnienie

zastosowanie art. 5 k.c. do zarzutu przedawnienia. Jedynie okoliczności tej

indywidualnej sprawy są przede wszystkim miarodajne dla dokonania tej oceny.

Jak więc przedstawia się to w rozpoznawanej sprawie? Jest poza sporem, że

zgodnie z warunkami emisji na Skarbie Państwa spoczywał obowiązek

zorganizowania losowań obligacji do umorzenia w określonych terminach.

Bezspornym jest, że po dniu 1.09.1939 r. nie zostało przeprowadzone żadne

9

losowanie. Ostatnie losowanie przypadałoby na dzień 1.05.1985 r. Po tej dacie

powód mógł domagać się wykupu obligacji. Jak to wyjaśnił Sąd Najwyższy

w uchwale z dnia 24.11.2000 r. III CZP 37/00 (OSNC 2001, nr 4, poz. 56) nie było

możliwości domagania się wykupu obligacji i zapłaty ich wartości dopóty nie upłynął

okres przewidywany do przeprowadzenia losowań. Termin wykupu obligacji po

upływie ostatniej daty ich losowania nie był oznaczony, a więc zgodnie z art. 455

k.c. wykonanie zobowiązania mogło nastąpić po wezwaniu do zapłaty przez Skarb

Państwa. Tych czynności powód mógł dokonać po dniu 2.05.1985 r. Podjął je

dopiero w listopadzie 1995 r. kierując pisma do Ministerstwa Finansów, Komisji

Polityki Gospodarczej, Budżetu i Finansów Sejmu RP oraz Banku Gospodarstwa

Krajowego (k. 121, 122 i 123). W tym samym miesiącu uzyskał odpowiedzi od tych

podmiotów, z których na uwagę zasługuje odpowiedź Ministerstwa Finansów,

informujące wprost, że Ministerstwo nie może zaspokoić roszczeń o wykup obligacji

(k. 124). Następną aktywność powód przejawił dopiero w 2003 r. kierując do

Ministra Finansów wezwanie do zapłaty pismem z dnia 9.02.2003 r., a w dniu

23.06.2004 r. wniósł niniejsze powództwo. Takie są okoliczności faktyczne

w niniejszej sprawie i dopiero w tym kontekście należało oceniać bierność powoda

w okresie od 1995 r. do 2003 r. Należy bowiem zauważyć, że wprawdzie działania

powoda podjęto w listopadzie 1995 r. nie przerwały biegu przedawnienia (którego

okres upłynął z dniem 2.05.1995 r.), wszakże jednym z kryteriów dopuszczalności

zastosowania art. 5 k.c. w odniesieniu do zarzutu przedawnienia, jest czas opóźnienia

w dochodzeniu roszczenia. Opóźnienie to nie może być nadmierne (wyrok Sądu

Najwyższego z dnia 7.06.2000 r. III CKN 522/99 oraz z dnia 2.04.2003 r. I CKN 204/01).

Gdyby więc powód po uzyskaniu w listopadzie 1995 r. oficjalnej informacji o odmowie

zaspokojenia roszczeń o wykup obligacji przez Ministra Finansów, niezwłocznie

wytoczył powództwo, to niewątpliwie zarzut przedawnienia roszczenia mógł być

skutecznie zwalczony przez odwołanie się do art. 5 k.c. Opóźnienie w dochodzeniu

roszczenia byłoby bowiem nieznaczne. Wytaczając powództwo w 2004 r. uczynił

to po upływie 9 lat od zakończenia okresu przedawnienia. Dopiero w tych

okolicznościach należy „odczytać” stwierdzenie Sądu Apelacyjnego, że powód nie

wykazał w czym upatruje wyjątkowych okoliczności świadczących o tym, że Skarb

Państwa podnosząc zarzut przedawnienia czyni to z naruszeniem art. 5 k.c.

10

Należało bowiem oczekiwać, że powód wykaże z jakich to wyjątkowych przyczyn

nie wytoczył powództwa w okresie od listopada 1995 r. do czerwca 2004 r. Takie

okoliczności nie zostały wskazane, a przecież jest bezsporne, iż z jednej strony

powodowi Ministerstwo Finansów odmówiło realizacji wykupu obligacji, z drugiej

zaś strony w 1995 r. nie było żadnych przeszkód w kierowaniu na drogę sądową

roszczeń odszkodowawczych przeciwko Skarbowi Państwa na zasadzie

odpowiedzialności uregulowanej w art. 471 i n. k.c.

Jeśli więc mieć na uwadze wskazane wyżej okoliczności, które wystąpiły

w tej konkretnej sprawie, to nie można uznać, by podniesienie przez pozwany

Skarb Państwa zarzutu przedawnienia pozostawało w kolizji z art. 5 k.c. Z tych

względów, na podstawie art. 39814

k.p.c., orzeczono jak w sentencji.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.