Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 12 września 2008 r.

SNO 72/08

Wydział VI

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

WYROK Z DNIA 12 WRZEŚNIA 2008 R.

SNO 72/08

Przewodniczący: sędzia SN Wiesław Błuś.

Sędziowie SN: Marian Kocon (sprawozdawca), Beata Gudowska.

S ą d N a j w y ż s z y – S ą d D y s c y p l i n a r n y z udziałem Zastępcy

Rzecznika Dyscyplinarnego Sądu Apelacyjnego sędziego Sądu Apelacyjnego oraz

protokolanta po rozpoznaniu w dniu 12 września 2008 r. sprawy sędziego Sądu

Okręgowego, obwinionego o przewinienie dyscyplinarne z art. 107 § 1 ustawy z dnia

27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych, w związku z odwołaniami od

wyroku Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego z dnia 23 kwietnia 2008 r., sygn.

akt (...), wniesionymi przez obwinionego oraz na jego niekorzyść przez Ministra

Sprawiedliwości w części dotyczącej orzeczenia o karze (pkt 1 zaskarżonego wyroku)

oraz Zastępcę Rzecznika Dyscyplinarnego Sądu Apelacyjnego w całości

u t r z y m a ł w m o c y w y r o k S ą d u A p e l a c y j n e g o – S ą d u

D y s c y p l i n a r n e g o ; kosztami postępowania odwoławczego obciążył Skarb

Państwa.

U z a s a d n i e n i e

Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego wystąpił o rozpoznanie sprawy

dyscyplinarnej sędziego Sądu Okręgowego. Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego

zarzucił, iż sędzia w dniu 9 marca 2007 r. w A., po uprzednim użyciu słów

wulgarnych, naruszył nietykalność cielesną małoletniej Martyny W. w ten sposób, że

uderzył ją ręką w brzuch oraz w twarz, czym spowodował u niej stłuczenie oraz

zasinienie twarzy, a także zabrał jej piłkę siatkową, tj. popełnił przewinienie służbowe.

Wyrokiem z dnia 23 kwietnia 2008r. Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny uznał

sędziego Sądu Okręgowego za winnego tego, że w dniu 9 marca 2007 r. w A., szarpiąc

się z Martyną W., wyrwał z jej rąk piłkę siatkową, którą zabrał w celu spowodowania

kontaktu z rodzicami, powodując jednocześnie upadek nieletniej na ziemię. Tak

opisany czyn uznał za rażące uchybienie godności sprawowanego urzędu sędziego,

kwalifikując go z art. 107 § 1 u.s.p. Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny ustalił, że

sędzia Sądu Okręgowego mieszka wraz z żoną w A. przy ul. Konopnickiej 19A/18, w

bloku spółdzielczym na parterze. Dzieci, w tym Martyna W. i Patrycja R., często

odbijały piłkę o kostkę brukową pod oknami mieszkania sędziego. Zabawa ta była

uciążliwa dla mieszkańców bloku. W widocznym miejscu była też wywieszona

2

tabliczka zakazująca gry w piłkę. Żona sędziego często zwracała grającym uwagę i

prosiła o przejście na znajdujące się nieopodal boisko.

W dniu 9 marca 2007 r. około godz. 17.30 żona sędziego poprosiła grupkę dzieci

o zaprzestanie gry. Pod blokiem pozostały Martyna W., Patrycja R., Paulina P., które

nie zareagowały i nie zaprzestały odbijania piłki siatkowej. Po około 20 minutach

sędzia Sądu Okręgowego przez okno zapytał, kiedy małoletnie mają zamiar skończyć

grę. Po około 15 minutach wyszedł z mieszkania, dziewczynki zaczęły uciekać.

Mężczyzna po kilkudziesięciu metrach dogonił Martynę W., zaczął wyszarpywać jej

piłkę, w wyniku czego dziewczynka upadła na ziemię. Zabrał piłkę, informując

dziewczynkę, iż zatrzyma ją, gdyż chce przekazać bezpośrednio rodzicom dziecka.

Następnie wrócił do mieszkania.

Po około 15 minutach pod drzwiami mieszkania przy ul. Konopnickiej 19A/18

zjawili się wezwani przez matkę Patrycji R. policjanci Marcin B. i Roman S. wraz z

Izabelą A. Na pytanie funkcjonariuszy sędzia podkreślił, iż nikogo nie pobił, a piłkę

chciał oddać rodzicom dziewczynek.

Ze sprawozdania z badania sądowo-lekarskiego wynika, iż lekarz badający

Martynę W. w dniu zdarzenia – Maciej M., nie stwierdził śladów obrażeń

zewnętrznych. Natomiast w czasie zdarzenia pokrzywdzona nie była narażona na

bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub powstania ciężkiego uszczerbku na

zdrowiu.

Z opinii sądowo-lekarskiej wynika, iż w świetle materiałów zgromadzonych w

aktach sprawy mało prawdopodobnym wydaje się, by podczas zdarzenia jakie miało

miejsce w dniu 9 marca 2007 r. Martyna W. doznała urazu i by powstał u niej krwiak

powłok twarzy. Natomiast stwierdzony przy ponownym badaniu dziewczynki krwiak,

jego charakter, wielkość i umiejscowienie nie daje podstaw do przyjęcia, że jego

następstwem było naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia.

Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny ustalił stan faktyczny w znacznej mierze na

podstawie wyjaśnień obwinionego, które uznał za wiarygodne, spójne, logiczne. Sąd

wskazał, że wyjaśnienia zostały potwierdzone przez zeznania świadka – żonę

sędziego, oraz, w różnym stopniu, przez zeznania świadków Paulinę P. i Patrycję R. –

co do używania wulgarnych słów przez obwinionego, oraz przez zeznanie świadka

Dariusza S. Za jedynie częściowo wiarygodne uznał zeznania pokrzywdzonej Martyny

W., która nie zaprezentowała jednolitej wersji co do strony ciała jak i twarzy, w którą

została uderzona. Fakt uderzenia Martyny W. przez obwinionego nie znalazł

potwierdzenia w opinii sądowo-lekarskiej, sporządzonej w sprawie oraz w

sprawozdaniu z badania sądowo-lekarskiego, z którego wynika, iż nie stwierdzono w

dniu zdarzenia śladów obrażeń zewnętrznych u pokrzywdzonej.

Na podstawie tak ustalonego stanu faktycznego Sąd Apelacyjny – Sąd

Dyscyplinarny uznał, że obwiniony sędzia jest winny popełnienia przewinienia

3

dyscyplinarnego, przyjmując jednocześnie, iż jest to przewinienie mniejszej wagi i w

związku z tym, na podstawie art. 109 § 5 u.s.p. odstąpił od wymierzenia kary.

Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny podkreślił, że zachowanie obwinionego

stanowi rażące uchybienie godności sprawowanego urzędu sędziego. Zaznaczył, iż

zarówno w służbie, jak i poza nią sędzia powinien strzec powagi stanowiska sędziego,

unikać zachowań, które mogłyby przynieść ujmę godności sędziego lub osłabić

zaufanie do jego bezstronności. Postępowanie obwinionego jest tym bardziej naganne,

że sam jest ojcem, a więc zachowanie dziecka nie jest mu obce. Dziecko było

przerażone, mówiło, że „przeprasza”.

Mając te okoliczności na względzie Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny na

podstawie art. 109 § 5 u.s.p. odstąpił od wymierzenia kary. Podkreślił, że zachowania

obwinionego nie sposób uznać jako społecznie szkodliwego w stopniu wysokim.

Uwzględnił również rodzaj przewinienia dyscyplinarnego, niewielki stopień winy i

szkodliwości przewinienia dla służby. Obwiniony nie działał z pobudek, które należy

uznać za niskie lub zasługujących na szczególne potępienie, ale działał w celu

zrealizowania swojego prawa do spokoju i niezakłóconego wypoczynku. Wcześniej

zarówno obwiniony sędzia, jak i jego żona prosili małoletnie, aby nie grały w piłkę

pod oknami ich mieszkania, co zresztą było zabronione przez administrację osiedla –

stosowny zakaz widniał na budynku, w którym mieszkał obwiniony. Zarówno on jak i

jego żona informowali małoletnie, iż do gry w piłkę przeznaczone jest boisko

usytuowane kilkadziesiąt metrów dalej. Pomimo tych próśb małoletnie nadal

kontynuowały grę pod oknami mieszkania sędziego, co mogło zostać odebrane przez

niego jako zachowanie uporczywe czy nawet prowokujące. Nie ma natomiast żadnych

racjonalnych powodów, by twierdzić, że celem obwinionego było wyrządzenie

pokrzywdzonej krzywdy.

W ocenie Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego uznanie czynu

obwinionego za wypadek mniejszej wagi i tym samym odstąpienie od wymierzenia

kary – jest adekwatnym do wagi popełnionego czynu. Samo stwierdzenie, iż sędzia

dopuścił się wyżej opisanego czynu jest wystarczające do uznania, iż spełniona

właściwie została funkcja wychowawcza. Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny miał

również na uwadze to, że obwiniony poniósł już konsekwencje swojego zachowania,

gdyż całe zdarzenie zostało zrelacjonowane w środkach masowego przekazu w sposób

sformułowany we wniosku, a więc krzywdzący dla obwinionego.

W odwołaniu wniesionym przez Ministra Sprawiedliwości zarzucono naruszenie

art. 109 § 5 u.s.p. przez niezasadne przyjęcie, że przewinienie obwinionego było

przewinieniem mniejszej wagi uzasadniającym odstąpienie od wymierzenia kary.

Podkreślono, że takie rozstrzygnięcie nie jest adekwatne do stopnia winy oraz

charakteru i wagi popełnionego czynu.

4

W odwołaniu wniesionym przez Zastępcę Rzecznika Dyscyplinarnego w Sądzie

Apelacyjnym zarzucono naruszenie art. 4, 7, 410 i 424 § 1 k.p.k. przez dowolną ocenę

materiału dowodowego zebranego w sprawie oraz orzeczenie tylko na podstawie

części ujawnionych dowodów, co prowadziło do pominięcia okoliczności, że

obwiniony naruszył nietykalność cielesną Martyny W.

W odwołaniu obwinionego zarzucono naruszenie art. 107 § 1 u.s.p. oraz błędną

ocenę materiału dowodowego przez przyjęcie, iż uchybienie godności sprawowanego

urzędu przez obwinionego było rażące, a także naruszenie art. 109 § 5 u.s.p. i 17§1 pkt

3 k.p.k. w zw. z art. 128 u.s.p. przez brak umorzenia postępowania.

Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny zważył, co następuje:

Żadne z odwołań wniesionych w sprawie nie zasługuje na uwzględnienie. Sąd

Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne oraz

dokonał na ich podstawie prawidłowej oceny prawnej.

Nie są trafne zarzuty dotyczące ustaleń faktycznych, zawartych w wyroku Sądu

Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego. Sąd ten dokonał prawidłowej oceny materiału

dowodowego zebranego w sprawie oraz prawidłowo i wystarczająco ją uzasadnił.

Przedstawiony przebieg zdarzenia jest spójny i logiczny, znajduje uzasadnienie w

świetle zeznań świadków oraz wyjaśnień obwinionego, odpowiada regułom

wynikającym z doświadczenia życiowego. Sąd wyczerpująco uzasadnił dlaczego uznał

w znacznym stopniu za wiarygodne wyjaśnienia obwinionego i trafnie podkreślił

nieścisłości pojawiające się w zeznaniach świadków zdarzenia.

Nie jest trafny zarzut podniesiony przez obwinionego, iż jego zachowanie nie

było społecznie szkodliwe. Tak sformułowane stwierdzenie pomija ustalenia faktyczne

poczynione przez Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny, a zwłaszcza okoliczność, iż

obwiniony szarpał się z małoletnią i spowodował jej upadek. Już to przesądza, iż

zachowanie obwinionego stanowi uchybienie godności urzędu. Trzeba przecież

podkreślić, iż jego postępowanie było skierowane wobec dziecka, a przez to osoby

znacznie mniej dojrzałej psychicznie, oraz zdecydowanie słabszej. Wprawdzie

obwiniony trafnie podkreśla, że został sprowokowany, jednak powinien w takiej

sytuacji zachować umiar a jego reakcja na złośliwości ze strony Martyny W. powinna

być adekwatna.

Nie zasługuje na uwzględnienie zarzut naruszenia art. 109 § 5 u.s.p. przez jego

niewłaściwe zastosowanie i uznanie czynu obwinionego za przewinienie mniejszej

wagi oraz odstąpienie od wymierzenia kary. Przewinienie mniejszej wagi w

rozumieniu art. 109 § 5 u.s.p. nie zostało wyjaśnione przez ustawodawcę, jednak w

orzecznictwie podkreśla się, iż należy tu uwzględnić okoliczności podmiotowe i

przedmiotowe czynu. Wprowadzenie możliwości uznania przewinienia

dyscyplinarnego za wypadek mniejszej wagi oznacza, iż ustawodawca uznał za

5

możliwe stopniowanie szkodliwości przewinienia dla służby. Z istoty przewinienia

mniejszej wagi wynika, iż szkodliwość przewinienia dla służby musi być niewielka

(nieznaczna).

Mając te uwagi na względzie trzeba wskazać, że Sąd Apelacyjny – Sąd

Dyscyplinarny dokonał prawidłowej oceny zachowania oraz zasadnie przytoczył

okoliczności przemawiające za odstąpieniem od wymierzenia kary. Trzeba podkreślić,

iż obwiniony nie chciał wyrządzić krzywdy pokrzywdzonej, jego zachowanie było

ukierunkowane na odebranie piłki, aby umożliwić tym samym spotkanie z jej

rodzicami. Zachowanie obwinionego sędziego zostało sprowokowane wcześniejszym,

wielokrotnym i celowym naruszaniem jego spokoju przez inne osoby – w tym

pokrzywdzoną – mimo wielokrotnych próśb obwinionego o zaprzestanie takich

zachowań. Mając to na względzie należy uznać, iż reakcja obwinionego wprawdzie

nie była uzasadniona, jednak stwierdzenie popełnienia przez niego przewinienia

dyscyplinarnego mniejszej wagi oraz odstąpienie od wymierzenia kary jest

rozstrzygnięciem odpowiednim, które we właściwym stopniu oddziałuje na

obwinionego.

Mając to na uwadze, Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny orzekł jak w sentencji.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.