Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 25 września 2008 r.

II PK 45/08

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 25 września 2008 r.

II PK 45/08

Rozpoznanie przez sąd drugiej instancji apelacji z pominięciem przepi-

sów o postępowaniu uproszczonym nie oznacza nieważności postępowania

drugoinstancyjnego (art. 379 pkt 4 w związku z art. 50510

§ 1 k.p.c.), jeżeli

sprawa o roszczenia wynikające z umowy o pracę, w której wartość przedmiotu

sporu nie przekracza dziesięciu tysięcy złotych (art. 5051

pkt 1 k.p.c.), została

na podstawie art. 201 § 1 w związku z art. 5057

k.p.c. zarządzeniem przewodni-

czącego skierowana do rozpoznania w postępowaniu odrębnym w sprawach z

zakresu prawa pracy (art. 476 § 1 k.p.c.), a sąd pierwszej instancji nie wydał

postanowienia o zmianie tej kwalifikacji.

Przewodniczący SSN Zbigniew Hajn, Sędziowie: SN Zbigniew Korzeniowski,

SA Halina Kiryło (sprawozdawca).

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 25 wrześ-

nia 2008 r. sprawy z powództwa Mirosława R. przeciwko Szpitalowi Specjalistycz-

nemu w K. o odszkodowanie, na skutek skargi kasacyjnej powoda od wyroku Sądu

Okręgowego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Gdańsku z siedzibą w Gdyni

z dnia 16 października 2007 r. [...]

1. o d d a l i ł skargę kasacyjną;

2. zasądził od powoda na rzecz pozwanego kwotę 120 zł (sto dwadzieścia)

tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu kasacyjnym.

U z a s a d n i e n i e

Powód Mirosław R. wniósł o zasądzenie na jego rzecz od pozwanego Szpitala

Specjalistycznego w K. odszkodowania w kwocie 10.000 zł wraz z ustawowymi od-

setkami od dnia złożenia pozwu i kosztami procesu. W uzasadnieniu żądania podał,

iż swoje roszczenia odszkodowawcze wywodzi z przepisu art. 60 k.p., albowiem za-

stosowany przez pracodawcę tryb rozwiązania łączącej strony umowy o pracę bez

2

wypowiedzenia z winy pracownika był w rzeczywistości sankcją za wcześniejsze wy-

powiedzenie tejże umowy przez powoda dokonane w proteście przeciwko decyzji

dyrektora szpitala o zaprzestaniu finansowania specjalistycznych konsultacji.

Pozwany Szpital Specjalistyczny w K. w odpowiedzi na pozew domagał się

oddalenia powództwa i zasądzenia od przeciwnika procesowego zwrotu kosztów po-

stępowania. Motywując swoje stanowisko w sporze zarzucił, że przyczyną rozwiąza-

nia przedmiotowego stosunku pracy w trybie art. 52 § 1 pkt 1 k.p. było ciężkie naru-

szenie przez powoda podstawowych obowiązków pracowniczych polegające na tym,

że jako kierownik Zakładu Patologii długotrwale i bezumownie wykorzystywał mienie

pracodawcy do prowadzenia własnej działalności gospodarczej.

Sąd Rejonowy-Sąd Pracy w Kościerzynie wyrokiem z dnia 12 czerwca 2007 r.

oddalił powództwo i zasądził od powoda na rzecz pozwanego kwotę 900 zł tytułem

zwrotu kosztów zastępstwa procesowego. Sąd pierwszej instancji ustalił, że powód

Mirosław R. był zatrudniony w Szpitalu Specjalistycznym w K. od 1 czerwca 2000 r.

do 15 grudnia 2006 r. na stanowisku kierownika Zakładu Patologii w wymiarze 1,3

etatu (152 godzin miesięcznie). Jednocześnie prowadził prywatną praktykę lekarską,

pierwotnie w swoim mieszkaniu w G., a od 21 września 2006 r. w lokalu położonym

w G.-K. W ramach tejże działalności powód zawarł umowy cywilnoprawne, na pod-

stawie których wykonywał odpłatnie badania histopatologiczne i śródoperacyjne dla

szpitali w T. (od 2001 r.), W. (od 2002 r.) i T. (od 2003 r.). Nie mając warunków do

przeprowadzania badań histopatologicznych w swoim mieszkaniu, Mirosław R. wy-

konywał je w Zakładzie Patologii Szpitala Specjalistycznego w K., przy użyciu

sprzętu, środków technicznych i personelu tej placówki. Czynił to bez wiedzy i zgody

dyrektora szpitala. W środy, czwartki i piątki powód jeździł do współpracujących z

nim szpitali, skąd zabierał materiały do badań. Następnie przywoził je do macierzy-

stej placówki zatrudnienia, gdzie w piątki i soboty laborantki Zakładu Patologii wyko-

nywały proces preparatyki wycinków, po czym preparaty te były opisywane i zabiera-

ne przez powoda. Badania nie były ujawnione w rejestrze pozwanego szpitala. W

okresie od 2002 r. do 2006 r. wykonano ich ponad 23.000. W związku z zamiarem

zaproponowania powodowi zawarcia umowy cywilnoprawnej w miejsce dotychcza-

sowej umowy o pracę dyrektor Szpitala Specjalistycznego w K. A.S. zlecił we wrześ-

niu 2006 r. sporządzenie analizy kosztów działalności Zakładu Patologii. Wykazała

ona duże wydatki ponoszone przez pozwanego na sfinansowanie badań histopatolo-

gicznych i konsultacji przeprowadzanych raz w tygodniu u prof. K.J. Nie uzyskawszy

3

od powoda wyjaśnienia przyczyny korzystania przez Zakład Patologii z owych kon-

sultacji, dyrektor szpitala pismem z dnia 1 listopada 2006 r. powiadomił Mirosława R.

o odmowie dalszego finansowania tego rodzaju praktyk.

W dniu 9 listopada 2006 r. po rozmowie z konsultantem wojewódzkim do

spraw patomorfologii powód telefonicznie uzgodnił z dyrektorem Szpitala Specjali-

stycznego w K. termin spotkania przypadający na 13 listopada 2006 r. Jednocześnie

złożył w sekretariacie dyrektora dwa pisma, z których jedno dotyczyło konsultacji z

prof. K.J., a drugie zawierało oświadczenie o wypowiedzeniu umowy o pracę z uwagi

na rezygnację pozwanego ze współpracy z tymże specjalistą i brak strategii funkcjo-

nowania części diagnostycznej Zakładu Patologii. W trakcie wizyty u dyrektora szpi-

tala w dniu 13 listopada 2006 r. Mirosław R. odmówił zawarcia z pozwanym kontraktu

cywilnoprawnego, ale ostatecznie wycofał wypowiedzenie umowy o pracę. Przyznał

też, iż przeprowadza w Zakładzie Patologii badania dla szpitala w T. Tego samego

dnia dyrektor szpitala wezwał do sali odpraw trzy pracownice Zakładu Patologii:

A.M., L.Ł. i J.M. i w obecności dyrektora do spraw pielęgniarstwa M.B. zapytał je, czy

w zakładzie tym były wykonywane jakieś badania poza rejestrem. Początkowo

wszystkie pracownice milczały. Później zaś tylko J.M. potwierdziła, iż badania takie

przeprowadzano dla szpitala w T. Nie podała jednak żadnych szczegółowych infor-

macji o rozmiarze i okresie trwania owego procederu. W dniu 15 listopada 2006 r.

odbyło się kolejne spotkanie dyrektora szpitala i jego zastępców M.B. i W.S.-B. z

wszystkimi pracownikami Zakładu Patologii, poza powodem, który przebywał wów-

czas na urlopie. Z uzyskanych w tym okresie pisemnych i ustnych wyjaśnień pra-

cownic wynikało, że każdego tygodnia, w środy, czwartki i piątki, powód przywoził ze

szpitali w T., T. i W. wycinki do badań (czasem wraz z odczynnikami), następnie la-

borantki dzieliły się tym materiałem i w ramach dyżuru przeprowadzały proces prepa-

ratyki przy użyciu sprzętu szpitalnego. W poniedziałki pracownice przychodziły wcze-

śniej do zakładu, by móc dokończyć zlecone im czynności, po czym powód odbierał

od nich preparaty. Tygodniowo wykonywano 100-150 takich badań. W trakcie wspo-

mnianego spotkania dyrektor A.S. rozmawiał telefonicznie z dyrektorami szpitali w T.,

T. i W. pytając ich o to, czy powód przeprowadza badania na rzecz tych placówek.

W dniu 17 listopada 2006 r. Mirosław R. ponownie złożył pismo zawierające

oświadczenie o wypowiedzeniu umowy o pracę wraz ze zwolnieniem lekarskim. Dy-

rektor szpitala zawiadomił o tym fakcie konsultanta wojewódzkiego do spraw pato-

morfologii, który następnego dnia bezskutecznie próbował nakłonić powoda do wy-

4

cofania tejże korespondencji. Pismem z 14 grudnia 2006 r., doręczonym adresatowi

w dniu 15 grudnia 2006 r., pozwany rozwiązał z powodem stosunek pracy bez

wypowiedzenia z uwagi na ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowni-

czych, określonych w art. 100 § 2 pkt 4 k.p., polegające na długotrwałym, bezumow-

nym wykorzystywaniu mienia pracodawcy, tj. sprzętu i środków technicznych do

prowadzenia własnej, prywatnej działalności gospodarczej. W dniu 16 listopada 2007

r. dyrektor szpitala złożył doniesienie do Prokuratury Rejonowej w K. o popełnieniu

przez Mirosława R. przestępstwa.

Zdaniem Sądu Rejonowego w niniejszej sprawie najbardziej sporną kwestią,

podlegającą udowodnieniu, była data powzięcia przez dyrektora szpitala wiadomości

o przyczynie rozwiązania z powodem umowy o pracę. Z całokształtu zgromadzonego

materiału wynika, że mimo posiadania pewnych ogólnikowych informacji o wykony-

waniu przez Mirosława R. badań na rzecz innych szpitali, o szczegółach tej działal-

ności, pozwalających zakwalifikować je jako ciężkie naruszenie podstawowych obo-

wiązków pracowniczych, pozwany dowiedział się dopiero w dniu 15 listopada 2006 r.

Prawdą jest, że w trakcie postępowania karnego dyrektor A.S. zeznał, iż na przeło-

mie września i października 2006 r. w rozmowie z Jarosławem K. dowiedział się o

współpracy powoda ze szpitalem w T. Sam fakt utrzymywania kontaktów z inną pla-

cówką służby zdrowia nie musi jednak oznaczać, że pracownik dopuszcza się nie-

właściwego, nagannego, czy bezprawnego zachowania. Współpraca lekarza z innym

szpitalem może mieć bowiem prawne podstawy i legalne formy. Dopiero skojarzenie

tego faktu z dużymi kosztami badań przeprowadzonych w pozwanym szpitalu, nie-

współmiernych do ilości rejestrowanych zleceń oraz z zachowaniem powoda, a ści-

ślej - z jego odmową zawarcia kontraktu cywilnoprawnego, wzbudziło podejrzenie

pracodawcy. Przyznanie się Mirosława R. do wykonywania badań dla szpitala w T.

przy użyciu sprzętu pozwanego nie stanowiło jednak wystarczającej podstawy do

zakwalifikowania działania objętego owym przyznaniem jako ciężkiego naruszenia

obowiązków pracowniczych. Powód potwierdził tylko fakt wykorzystywania mienia

szpitala przy przeprowadzaniu badań dla innej placówki medycznej i do niczego wię-

cej. Dyrektor pozwanego nie miał więc wiedzy, że proceder ten dotyczy też innych

szpitali, z którymi Mirosław R. współpracował w ramach prowadzonej działalności.

Nie znał również rozmiarów i okresu trwania opisanego procederu. Wreszcie nie wie-

dział, czy istnieje jakaś umowa pomiędzy szpitalami lub pomiędzy powodem i po-

zwanym, która legalizowałaby tego typu praktyki. Brak dokładnych informacji na ten

5

temat sprawił, że dyrektor A.S. niezwłocznie po rozmowie z powodem w dniu 13 li-

stopada 2006 r. wezwał do siebie trzy pracownice Zakładu Patologii, by zapytać je o

wykonywaniu przez Mirosława R. badań na rzecz innych placówek medycznych bez

ich rejestracji. Miał zatem pewne podejrzenia, ale nie były mu znane szczegóły całe-

go procederu. Informacji takich nie uzyskał także podczas wspomnianego spotkania

z personelem zakładu. Dopiero w trakcie kolejnych rozmów 15 listopada 2006 r. pra-

cownice podały dokładne dane dotyczące szpitali, na rzecz których świadczono

usługi poza rejestrem, okres, w jakim zdarzenia miały miejsce, jak również ilość i

sposób organizacji tychże dodatkowych badań. Tak więc dopiero w tym dniu dyrektor

szpitala uzyskał konkretne i sprawdzone informacje na temat zachowania powoda

zakwalifikowanego w pisemnym oświadczeniu woli o rozwiązaniu umowy o pracę

jako ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych. Od tego mo-

mentu należy liczyć bieg jednomiesięcznego terminu z art. 52 § 2 k.p. do złożenia

przez pracodawcę tej treści oświadczenia woli. Samo pismo o rozwiązaniu stosunku

pracy odpowiadało wymogom formalnym z art. 30 § 3 i 4 k.p., a zachowanie powoda

spełniało kryteria kwalifikacyjne uznania go za ciężkie naruszenie podstawowych

obowiązków pracowniczych w rozumieniu art. 52 § 1 pkt 1 k.p.

W ocenie Sądu Rejonowego postępowanie Mirosława R., polegające na dłu-

gotrwałym (kilkuletnim) wykorzystywaniu mienia pracodawcy do prowadzenia pry-

watnej działalności i osiągania w wyniku tego korzyści majątkowych, było bezprawne,

naganne, nieetyczne i bez wątpienia zawinione. O wysokim stopniu zawinienia

świadczy to, że powód zaplanował i przygotował ten proceder, a następnie przez

kilka lat realizował go na dużą skalę. Działanie to było zatem celowe. Powód miał

świadomość niewłaściwości swego postępowania, dlatego polecił podległym mu pra-

cownicom ukrywanie faktu prowadzenia takiej działalności. Mirosław R. swoim za-

chowaniem nie tylko narażał pracodawcę na szkodę, ale rzeczywiście tę szkodę wy-

rządził, powodując wymierne straty finansowe, co w sytuacji ogólnie znanej złej kon-

dycji ekonomicznej szpitali miało wpływ na funkcjonowanie tej placówki, a przez to -

na interesy pacjentów. Naganny proceder prowadzony był na ogromną skalę, skoro

badania (w łącznej liczbie ponad 23.000) wykonywano dla trzech innych szpitali, a

zapłatę za nie otrzymywał powód. Opisana działalność stanowiła też zagrożenie dla

pacjentów pozwanego szpitala. Nie można wszak wykluczyć, że z powodu prowa-

dzenia przez laborantki Zakładu Patologii prywatnych badań zleconych przez Miro-

sława R., dochodziło do opóźnień w realizacji zadań wobec pacjentów Szpitala Spe-

6

cjalistycznego w K. Trzeba wreszcie mieć na uwadze to, że powód jest lekarzem,

osobą wykształconą, której pracodawca powierzył funkcję kierownika zakładu. W

takiej sytuacji nadużycie zaufania przełożonych i wykorzystywanie zajmowanego

stanowiska oraz podległych pracowników do nielegalnego procederu, a nadto osią-

ganie z tego tytułu korzyści majątkowych, jest sprzeczne z podstawowymi obowiąz-

kami pracowniczymi, zasadami współżycia społecznego oraz przepisami prawa.

Mając na względzie powyższe, Sąd Rejonowy z mocy art. 56 w związku z art. 52 § 1

pkt 1 k.p. orzekł o oddaleniu powództwa.

Apelację od powyższego wyroku wniósł pełnomocnik powoda, żądając jego

zmiany, poprzez uwzględnienie powództwa, zasądzenie od pozwanego na rzecz po-

woda kosztów postępowania za obie instancje, z tym że za pierwszą instancję zgod-

nie ze złożonym spisem kosztów, a za drugą instancję według norm przepisanych

oraz rozpoznania apelacji na rozprawie. Zaskarżonemu wyrokowi skarżący zarzucił:

- naruszenie prawa materialnego, tj. art. 52 § 2 k.p., poprzez jego niezastosowanie, -

naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na wynik sprawy, tj.: a) art.

233 § 1 k.p.c., poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów wyrażające

się w szczególności w: - daniu wiary zeznaniom A.S., świadkom M.B. i J.B., a odmó-

wieniu wiarygodności zeznaniom powoda odnośnie do daty powzięcia przez pozwa-

nego wiadomości o okolicznościach uzasadniających rozwiązanie umowy o pracę,

okoliczności spotkania w dniu 13 listopada 2006 r. i zrzeczenia się przez pozwanego

uprawnienia do dyscyplinarnego zwolnienia powoda - błędach w ustaleniach faktycz-

nych odnośnie do daty powzięcia przez pozwanego wiadomości o okolicznościach

uzasadniających rozwiązanie umowy o pracę - sprzeczność dokonanych ustaleń

Sądu odnośnie do daty powzięcia przez pozwanego wiadomości o okolicznościach

uzasadniających rozwiązanie umowy o pracę z materiałem dowodowym sprawy -

uznaniu, iż wskazane w oświadczeniu o rozwiązaniu umowy o pracę okoliczności

dowodzą ciężkiego naruszenia przez powoda podstawowych obowiązków pracowni-

czych - uznaniu za przyczyny rozwiązania umowy o pracę (art. 30 § 4 k.p.) okolicz-

ności niewskazanych w rozwiązaniu umowy o pracę, b) art. 316 § 1 i 2 k.p.c., po-

przez otwarcie rozprawy pomimo braku ku temu przesłanek i oparcie rozstrzygnięcia

również na twierdzeniach pozwanego i materiale dowodowym zgromadzonym po

pierwszym zamknięciu rozprawy.

Sąd Okręgowy-Sąd Pracy w Gdańsku z siedzibą w Gdyni wyrokiem z dnia 16

października 2007 r. oddalił apelację, zmienił zawarte w punkcie II zaskarżonego

7

orzeczenia rozstrzygnięcie o kosztach zastępstwa procesowego w ten sposób, że

zasądził od powoda na rzecz pozwanego kwotę 60 zł w miejsce 9.000 zł oraz za-

sądził od powoda na rzecz pozwanego kwotę 60 zł tytułem zwrotu kosztów zastęp-

stwa procesowego za drugą instancję.

W uzasadnieniu wyroku wskazano, iż wbrew zarzutom skarżącego Sąd Rejo-

nowy przeprowadził postępowanie dowodowe w sposób właściwy do tego, aby usta-

lić fakty mające istotne znaczenie dla prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy, a doko-

nana przezeń ocena zebranego materiału nie była dotknięta wadliwościami wynikają-

cymi z naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Wyprowadzone przez Sąd pierwszej instancji

wnioski, co do faktów objętych treścią przeprowadzonych dowodów, nie kolidują z

zasadami logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego. Otwierając za-

mkniętą rozprawę i dopuszczając dowód z zeznań świadka J.B., Sąd Rejonowy po-

stąpił zgodnie z przepisami art. 225 k.p.c., który decyzję w tym zakresie pozostawia

swobodnemu uznaniu organu orzekającego. Powołany przez apelującego art. 316 §

2 k.p.c. dotyczy zaś odmiennej sytuacji, kiedy to sąd jest zobligowany do otwarcia

rozprawy ze względu na wagę okoliczności, które stały się znane dopiero po jej za-

mknięciu.

Przechodząc do zarzutów związanych z naruszeniem prawa materialnego

przy ferowaniu zaskarżonego wyroku Sąd Okręgowy przypomniał, że warunkiem

prawidłowego rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika

jest zachowanie przez pracodawcę określonego w art. 52 § 2 k.p. jednomiesięcznego

terminu do złożenia tej treści oświadczenia woli, biegnącego od uzyskania wiadomo-

ści o okoliczności uzasadniającej dokonanie tejże czynności prawnej. Wiedza o przy-

czynie rozwiązania stosunku pracy w opisanym trybie powinna być na tyle konkretna

i rzetelna, aby pracodawca mógł nabrać uzasadnionego przekonania o nagannym

postępowaniu pracownika. Niejednokrotnie dla sprawdzenia wiarygodności posiada-

nych informacji na ten temat niezbędne jest przeprowadzenie postępowania wyja-

śniającego, które powinno być podjęte niezwłocznie, gdy zaistnieje taka potrzeba. W

takiej sytuacji ustawowy termin do złożenia oświadczenia woli o rozwiązaniu umowy

o pracę rozpoczyna bieg od momentu zakończenia czynności sprawdzających. W

rozpoznawanej sprawie zasadniczego znaczenia nabrało ustalenie daty, którą można

uznać za początek biegu terminu z art. 52 § 2 k.p., a ściślej - czy ową datą jest dzień

13 listopada 2006 r., jak sugeruje powód, czy dzień 15 listopada 2006 r., jak przyjął

pozwany. Zdaniem Sądu Okręgowego zgromadzony w toku procesu materiał dowo-

8

dowy, w tym także przytoczone przez skarżącego zeznania świadków, wskazuje na

to, że w dniu 13 listopada 2006 r. pracodawca miał wprawdzie wiedzę o tym, iż po-

wód wykonywał badania poza rejestrem i angażował do tej działalności innych pra-

cowników, a nadto, że wspomniane badania mogły być przeprowadzane na rzecz

szpitala w T., jednakże dopiero 15 listopada 2006 r. pozwany uzyskał jednoznaczne

potwierdzenie dotychczasowych przypuszczeń, iż działalność ta prowadzona jest od

kilku lat i to wobec trzech placówek służby zdrowia. Takie zaś szczegółowe informa-

cje na temat umów dotyczących prywatnej praktyki powoda, okresu wykonywania

badań, ich ilości, sposobu oraz rozmiaru wykorzystania środków technicznych pra-

codawcy dawały podstawy do rozwiązania stosunku pracy we wskazanym trybie.

Trzeba bowiem pamiętać, że rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia, o ja-

kim traktuje art. 52 § 1 k.p., jest nadzwyczajnym sposobem zakończenia stosunku

zatrudnienia. Musi być ono uzasadnione szczególnymi okolicznościami, które w

zakresie winy pracownika polegają na jego złej woli lub rażącym niedbalstwie. Ko-

deks pracy nakłada na pracodawcę obowiązek podania w oświadczeniu o rozwiąza-

niu umowy o pracę przyczyny uzasadniającej taką decyzję.

Przyczyna ta powinna być konkretna i prawdziwa, a jej podanie oznacza ws-

kazanie zdarzenia lub zdarzeń albo okoliczności, które zdaniem pracodawcy prze-

mawiają za zastosowaniem tego trybu zakończenia stosunku pracy. Opis przyczyny

rozwiązania umowy o pracę musi umożliwiać jej indywidualizację co do miejsca i

czasu. Przyczyna wskazana powodowi przez pozwanego spełnia ten wymóg dzięki

szczegółowemu postępowaniu sprawdzającemu, wyjaśniającemu okoliczności na-

gannego postępowania Mirosława R. Nie można zarzucać Sądowi Rejonowemu

uznania za przyczynę rozwiązania łączącej strony umowy o pracę okoliczności nie-

wskazanych w pisemnym oświadczeniu woli pracodawcy. Sąd pierwszej instancji

zobowiązany był wszak do dokładnego ustalenia prawdziwości postawionych powo-

dowi przez pozwaną zarzutów, a sprowadzało się to do wyjaśnienia skali prowadzo-

nej przez Mirosława R. działalności gospodarczej z wykorzystaniem mienia praco-

dawcy oraz skali zawinienia powoda w tym procederze.

Nie podzielając twierdzeń skarżącego, Sąd Okręgowy z mocy art. 385 k.p.c.

orzekł o oddaleniu apelacji od wyroku pierwszoinstancyjnego.

Na marginesie rozważań wskazano, iż w niniejszym sporze znajduje zastoso-

wanie stanowisko Sądu Najwyższego zawarte w postanowieniu z dnia 16 czerwca

2004 r., I PZP 1/04 (OSNP 2005 nr 5, poz. 67), zgodnie z którym sąd drugiej instancji

9

rozpoznaje sprawę w postępowaniu uproszczonym (art. 50510

k.p.c.) tylko wówczas,

gdy w takim postępowaniu rozpoznał ją sąd pierwszej instancji. Jeżeli przewodni-

czący w zarządzeniu wydanym na podstawie art. 201 § 1 k.p.c. nie skierował sprawy

do rozpoznania w postępowaniu uproszczonym, a następnie sąd nie wydał postano-

wienia o rozpoznaniu sprawy w tym postępowaniu odrębnym, to należy uznać, że

sprawa nie została rozpoznana w postępowaniu uproszczonym, choćby zostały speł-

nione przesłanki określone w art. 5051

pkt 1 k.p.c. W przedmiotowym sporze stronom

doskonale znany był fakt, że sprawa nie została skierowana do trybu uproszczonego.

Jak bowiem wynika z akt, powód i pozwany składając wnioski dowodowe nie stoso-

wali się do wymogów z art. 5052

k.p.c.

Zmieniając zawarte w punkcie II zaskarżonego wyroku rozstrzygnięcie o kosz-

tach zastępstwa procesowego, Sąd Okręgowy miał na uwadze unormowania art. 98

§ 1 k.p.c., art. 99 k.p.c. oraz art. 108 k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c. oraz § 11

ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w

sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa

kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego z urzędu (Dz.U. Nr 163,

poz. 1349). Przy rozstrzyganiu o żądaniu przywrócenia do pracy i odszkodowaniu

podstawy prawnej roszczeń są takie same (zastosowanie znajdują te same przepisy

Kodeksu pracy), przesłanki materialnoprawne są identyczne (rozwiązanie umowy o

pracę jest nieuzasadnione lub niezgodne z prawem), ustalenia wymagają te same

okoliczności faktyczne, a wysokość odszkodowania nie jest istotą takiego procesu i

na ogół nie jest przedmiotem sporu. Jest to zatem ten sam rodzaj sprawy, sprowa-

dzający się w istocie do tego samego, niezależnie od zgłoszonego przez pracownika

żądania. Sprawy o uznanie wypowiedzenia za bezskuteczne lub o przywrócenie do

pracy oraz sprawy o odszkodowanie za nieuzasadnione lub niezgodne z prawem

rozwiązanie umowy o pracę należy w aspekcie wynagrodzenia pełnomocnika proce-

sowego traktować jednakowo. Sprawy te są co do istoty takie same, a wybór jednego

z alternatywnych roszczeń należy do pracownika i bywa przypadkowy, może również

zmieniać się w toku postępowania. Takie stanowisko znajduje pełne uzasadnienie w

uchwale Sądu Najwyższego z dnia 7 sierpnia 2002 r., III PZP 15/02 (OSNP 2003 nr

12, poz. 285).

W skardze kasacyjnej od powyższego wyroku, opartej na obydwu podstawach

z art. 3983

§ 1 pkt 1 i 2 k.p.c., powód zaskarżył orzeczenie w całości, zarzucając na-

ruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art.

10

50510

§ 1 k.p.c., poprzez jego niezastosowanie prowadzące w świetle art. 379 pkt 4

k.p.c. do nieważności postępowania przed Sądem drugiej instancji, art. 5051

pkt 1 i

art. 5055

§ 1 k.p.c., poprzez ich niezastosowanie oraz art. 201 § 1 i 2 w związku z art.

13 § 1 k.p.c., poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, a nadto naruszenie prawa

materialnego poprzez błędną wykładnię art. 52 § 2 k.p., polegające na uznaniu, że

przez datę uzyskania przez pracodawcę wiadomości o okoliczności uzasadniającej

rozwiązanie umowy o pracę uważa się datę zakończenia czynności sprawdzających

wiarygodność przyznania się pracownika do ciężkiego naruszenia podstawowych

obowiązków pracowniczych. Skarżący wniósł o uchylenie wyroku i przekazanie

sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd Okręgowy oraz zasądzenie od po-

zwanego na rzecz powoda kosztów postępowania za wszystkie instancje według

norm przepisanych.

Uzasadniając wniosek o przyjęcie skargi do rozpoznania powód wskazał, iż w

sprawie zachodzi nieważność postępowania przed Sądem drugiej instancji, polega-

jąca na tym, że skład Sądu był sprzeczny z przepisami prawa. Apelacja powinna być

rozpoznana przez Sąd drugiej instancji w składzie jednego sędziego a nie trzech.

Zdaniem skarżącego art. 50510

§ 1 k.p.c. w odróżnieniu od art. 3982

§ 2 pkt 3 k.p.c.,

nie przewiduje bowiem, aby warunkiem rozpoznania apelacji według zasad określo-

nych w art. 5059

-50513

k.p.c. było uprzednie faktyczne rozpoznanie sprawy przez

Sąd pierwszej instancji w postępowaniu uproszczonym. Zatem jeżeli tylko sprawa

kwalifikuje się do rozpoznania przez Sąd pierwszej instancji w postępowaniu uprosz-

czonym, to niezależnie od tego, w jakim postępowaniu (zwykłym czy uproszczonym)

Sąd pierwszej instancji rzeczywiście ją rozpoznał, apelacja od orzeczenia tego sądu

podlega rozpoznaniu według zasad określonych w postępowaniu uproszczonym, tj.

w art. 5059

-50513

k.p.c.

Skarżący zwrócił też uwagę na potrzebę wykładni przepisów art. 50510

§ 1, art.

5051

§ 1 oraz art. 201 § 1 i 2 i art. 13 § 1 k.p.c., albowiem ich interpretacja wywołała

rozbieżność w orzecznictwie Sądu Najwyższego, czego ilustracją jest zestawienie

tez postanowienia: z dnia 16 czerwca 2004 r., I PZP 1/04 (OSNP 2005 nr 5, poz. 67)

oraz uchwały z dnia 19 kwietnia 2007 r., III CZP 11/07 (Biuletyn Sądu Najwyższego

2007 nr 4, poz. 11). Rozbieżność ta sprowadza się do oceny tego, czy sąd drugiej

instancji jest związany zakwalifikowaniem sprawy do określonego rodzaju postępo-

wania (zwykłego lub odrębnego), dokonanym przez sąd pierwszej instancji, czy też

nie jest tym zakwalifikowaniem związany i może rozpoznać sprawę w drugiej instan-

11

cji w innym niż sąd pierwszej instancji rodzaju postępowania. W pierwszym z powo-

łanych orzeczeń Sąd Najwyższy wyraził pogląd, iż sąd drugiej instancji rozpoznaje

sprawę w postępowaniu uproszczonym (art. 50510

k.p.c.) tylko wówczas, gdy w takim

postępowaniu rozpoznał ją sąd pierwszej instancji. Natomiast w drugim orzeczeniu

wskazano, że „zarządzenie przewodniczącego o rozpoznaniu sprawy w postępowa-

niu odrębnym nie wiąże sądu. W razie stwierdzenia przez sąd drugiej instancji, iż

sprawa została rozpoznana w niewłaściwym rodzaju postępowania przed sądem

pierwszej instancji, sąd drugiej instancji powinien rozpoznawać apelację albo zażale-

nie według przepisów o właściwym postępowaniu także dlatego, że za niewskazane

z celowościowego punktu widzenia byłoby swoiste „kontynuowanie” błędu proceso-

wego, którego dopuścił się Sąd pierwszej instancji”.

Zdaniem powoda w niniejszej sprawie występuje również zagadnienie prawne,

które ma znaczenie zarówno dla rozwoju prawa jak i dla rozstrzygnięcia innych, po-

dobnych sporów. Sprowadza się ono do problemu zdefiniowania pojęcia „daty uzy-

skania przez pracodawcę wiadomości o okoliczności uzasadniającej rozwiązanie

umowy” w rozumieniu art. 52 § 2 k.p., które na tle rozpoznanej sprawy należy sfor-

mułować jako pytanie, „czy przyznanie się przez pracownika do ciężkiego naruszenia

podstawowych obowiązków pracowniczych stanowi datę powzięcia przez pracodaw-

cę wiadomości o okolicznościach uzasadniających rozwiązanie umowy o pracę w

rozumieniu art. 52 § 2 k.p., czy też datą tą będzie dopiero pozytywne zweryfikowanie

prawdziwości tego przyznania poprzez późniejsze uzyskanie przez pracodawcę in-

nych dowodów/dowodu ?”. W ocenie skarżącego jeśli powzięcie wiadomości o przy-

czynie rozwiązania stosunku pracy w trybie art. 52 § 1 k.p. ma formę osobistego

przyznania się pracownika do czynu będącego ciężkim naruszeniem podstawowych

obowiązków pracowniczych, wówczas pracodawca zwolniony jest z dalszego weryfi-

kowania tego oświadczenia. W takiej sytuacji data przyznania się pracownika do

nagannego zachowania początkuje bieg jednomiesięcznego terminu do złożenia

oświadczenia woli o rozwiązaniu umowy o pracę. Zdaniem powoda, skoro dyrektor

pozwanego szpitala już wcześniej posiadał informacje na temat współpracy Mirosła-

wa R. ze szpitalem w T., a powód w trakcie rozmowy w dniu 13 listopada 2006 r.

przyznał, że w ramach tej współpracy wykonuje badania przy użyciu sprzętu i środ-

ków technicznych pracodawcy, zbędne było prowadzenie dalszego postępowania

wyjaśniającego w tym zakresie. Podjęcie przez pozwanego takich czynności nie ma

12

wpływu na ocenę biegu terminu z art. 52 § 2 k.p. Rozwiązanie łączącej strony umowy

o pracę 15 grudnia 2006 r. nastąpiło zatem z naruszeniem tegoż przepisu.

Pozwany w odpowiedzi na skargę kasacyjną wniósł o jej oddalenie i zasądze-

nie od powoda na jego rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa pro-

cesowego według norm przepisanych.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Spośród wskazanych w skardze kasacyjnej podstaw z art. 3983

§ 1 pkt 1 i 2

k.p.c. w postaci naruszenia prawa materialnego przez błędną wykładnię art. 52 § 2

k.p. oraz naruszenia przepisów postępowania, mającego istotny wpływ na wynik

sprawy, a polegającego na niezastosowaniu art. 50510

§ 1 k.p.c. implikującym w

świetle art. 379 pkt 4 k.p.c. nieważność postępowania, niezastosowaniu art. 5051

pkt

1 i art. 5055

§ 1 k.p.c. oraz niewłaściwym zastosowaniu art. 201 § 1 i 2 w związku z

art. 13 § 1 k.p.c., w pierwszej kolejności należy zastanowić się nad zasadnością tej

ostatniej podstawy, zwłaszcza wobec podniesionego przez skarżącego zarzutu nie-

ważności postępowania, którą Sąd Najwyższy z mocy art. 39813

§ 1 in fine k.p.c. bie-

rze pod rozwagę z urzędu.

Warto zatem przypomnieć, że powód motywował wniosek o przyjęcie skargi

kasacyjnej do rozpoznania potrzebą wykładni powołanych wyżej przepisów procedu-

ralnych, albowiem ich interpretacja wywołała rozbieżność w orzecznictwie Sądu Naj-

wyższego, czego ilustracją jest zestawienie tez postanowienia z dnia 16 czerwca

2004 r., I PZP 1/04 i uchwały z dnia 19 kwietnia 2007 r., III CZP 11/07 (OSNC 2008

nr 2, poz. 23). Prawdą jest, że we wspomnianym postanowieniu Sąd Najwyższy wy-

raził pogląd, iż sąd drugiej instancji rozpatruje sprawę w postępowaniu uproszczo-

nym (art. 50510

k.p.c.) tylko wówczas, gdy w takim postępowaniu rozpoznał ją sąd

pierwszej instancji. Natomiast w drugim orzeczeniu stwierdzono, że zarządzenie

przewodniczącego o rozpoznaniu sprawy w postępowaniu odrębnym nie wiąże sądu.

W razie uznania przez sąd drugiej instancji, iż sprawa została rozpoznana w niewła-

ściwym rodzaju postępowania przed sądem pierwszej instancji, sąd drugiej instancji

powinien rozpoznać apelację albo zażalenie według przepisów o właściwym postę-

powaniu także dlatego, że niewskazane z celowościowego punktu widzenia byłoby

swoiste kontynuowanie błędu procesowego, którego dopuścił się sąd pierwszej in-

stancji. Godzi się zauważyć, że wskazane orzeczenia zapadły w odmiennych sytua-

13

cjach procesowych. Pierwsze z nich zostało wydane w sprawie, która z racji mająt-

kowego charakteru i wartości przedmiotu sporu kwalifikowała się do rozpoznania w

trybie uproszczonym, jednakże zarządzeniem przewodniczącego w sądzie pierwszej

instancji skierowano ją do trybu odrębnego dla spraw z zakresu prawa pracy. Z kolei

drugie orzeczenie zapadło w sprawie, w której zarządzeniem przewodniczącego w

sądzie pierwszej instancji zwrócono pozwy z uwagi na ich niezłożenie na sądowym

formularzu przewidzianym dla postępowania uproszczonego, gdy tymczasem peł-

nomocnik powodów zakwestionował możliwość zakwalifikowania sprawy do rozpo-

znania w tym właśnie trybie. To rozróżnienie jest istotne dla prawidłowego zrozumie-

nia sensu obydwu powołanych orzeczeń i ich znaczenia dla rozstrzygnięcia niniej-

szego sporu, zważywszy na podniesiony przez skarżącego zarzut nieważności po-

stępowania.

Analizę trafności tegoż zarzutu rozpocząć wypada od przytoczenia treści art.

13 § 1 zdanie drugie k.p.c., zgodnie z którym w wypadkach przewidzianych w usta-

wie sąd rozpoznaje sprawę według przepisów o postępowaniach odrębnych. Jednym

z nich jest postępowanie uproszczone, uregulowane w art. 5051

-50513

k.p.c. Z mocy

art. 5051

pkt 1 k.p.c. ma ono zastosowanie w sprawach należących do właściwości

sądów rejonowych, a dotyczących między innymi roszczeń wynikających z umów,

jeżeli wartość przedmiotu sporu nie przekracza dziesięciu tysięcy złotych. W sytuacji,

gdy roszczenia te mają swoje źródło w umowie o pracę, dochodzi do zbiegu przepi-

sów o postępowaniu uproszczonym z przepisami art. 459-4777

k.p.c., normującymi

odrębne postępowanie w sprawach z zakresu prawa pracy. Wówczas zaś występuje

nie tylko możliwość, ale nawet konieczność stosowania przepisów o postępowaniu

uproszczonym, zarówno przed sądem pracy pierwszej jak i drugiej instancji (por.

uchwały Sądu Najwyższego z dnia 6 marca 2003 r., III PZP 2/03, OSNP 2003 nr 15,

poz. 350 i z dnia 12 listopada 2003 r., III PZP 13/03, OSNP 2004 nr 7, poz. 115). W

myśl art. 201 § 1 k.p.c. przewodniczący w sądzie pierwszej instancji bada, w jakim

trybie sprawa powinna być rozpoznana oraz czy podlega ona rozpoznaniu według

przepisów o postępowaniu odrębnym i wydaje odpowiednie zarządzenie. W uzasad-

nieniach postanowienia z dnia 16 czerwca 2004 r., I PZP 1/04 i uchwały z dnia 19

kwietnia 2007 r., III CZP 11/07, podkreślono, że tego rodzaju zarządzenia przewod-

niczącego nie mają wyłącznie organizacyjno-administracyjnego charakteru, jak

przyjmowano przed nowelizacją art. 201 k.p.c. (por. uchwała składu siedmiu sędziów

z dnia 14 marca 1989 r., III PZP 45/88, OSNCP 1989 nr 11, poz. 167 i uchwała z

14

dnia 22 lipca 1994 r., III CZP 87/94, OSNC 1995 nr 1, poz. 5), lecz zaliczane są,

obok wydawanych przez sąd orzeczeń, do czynności procesowych o charakterze

decyzyjnym. W świetle art. 362 k.p.c. do zarządzeń tych stosuje się odpowiednio

przepisy o postanowieniach. Przepisy te zawierają zaś regulacje dotyczące związa-

nia postanowieniami sądu, który je wydał (art. 358 § 1 k.p.c.) oraz regulacje przewi-

dujące, kiedy sąd może zmienić lub uchylić postanowienia (art. 359 k.p.c.).

Nie budzi wątpliwości słuszność sformułowanej w postanowieniu Sądu Naj-

wyższego z dnia 16 czerwca 2004 r., I PZP 1/04 tezy, zgodnie z którą, jeżeli prze-

wodniczący w sądzie pierwszej instancji w zarządzeniu wydanym na podstawie art.

201 § 1 k.p.c. nie skierował sprawy do rozpoznania w postępowaniu uproszczonym,

a następnie sąd nie wydał postanowienia o rozpoznaniu sprawy w tym postępowaniu

odrębnym, to należy uznać, że sprawa nie została rozpoznania w postępowaniu

uproszczonym, choćby zachodziły przesłanki określone w art. 5051

pkt 1 k.p.c. W

powołanym postanowieniu oraz uchwale z dnia 19 kwietnia 2007 r., III CZP 11/07,

różnie jednak oceniono konsekwencje rozpoznania sprawy przez sąd pierwszej in-

stancji w określonym trybie dla postępowania drugoinstancyjnego. W pierwszym z

powołanych orzeczeń Sąd Najwyższy wyraził pogląd o niedopuszczalności rozpo-

znania sprawy przez sąd drugiej instancji w postępowaniu uproszczonym (art. 50510

k.p.c.), jeżeli nie rozpoznano jej w takim trybie w pierwszej instancji. Natomiast w

drugim z przytoczonych orzeczeń Sąd Najwyższy stanął na stanowisku, iż możliwa

jest zmiana w postępowaniu apelacyjnym lub zażaleniowym dokonanej przez sąd

pierwszej instancji kwalifikacji sprawy. Następuje to w drodze wydanego na podsta-

wie art. 201 § 1 w związku z art. 381 § 1 i art. 397 § 2 zdanie pierwsze k.p.c. zarzą-

dzenia przewodniczącego o skierowaniu sprawy do właściwego trybu albo na mocy

opartego na art. 13 § 1 k.p.c. postanowienia sądu orzekającego.

W uzasadnieniu uchwały z dnia 19 kwietnia 2007 r., III CZP 11/07, podkre-

ślono, że kwestia zmiany kwalifikacji sprawy w postępowaniu apelacyjnym albo za-

żaleniowym może mieć szczególne znaczenie w przypadku trybu uproszczonego, w

którym odrębności nie są ograniczone tylko do postępowania przed sądem pierwszej

instancji. Przykładowo, kwalifikacja sprawy w postępowaniu apelacyjnym albo zaża-

leniowym jest konieczna z punktu widzenia składu sądu (art. 50510

§ 1 k.p.c.). Błędne

przyjęcie przez sąd drugiej instancji, że chodzi o sprawę należącą do postępowania

uproszczonego i rozpoznanie jej w składzie jednoosobowym oznacza nieważność

postępowania (art. 379 pkt 4 k.p.c.). Temu właśnie fragmentowi uzasadnienia

15

uchwały warto poświęcić więcej uwagi, mając na względzie podniesiony przez skar-

żącego zarzut nieważności postępowania. O ile bowiem przepisy Kodeksu postępo-

wania cywilnego nie przewidują możliwości rozpoznania sprawy w trybie uproszczo-

nym, jeśli nie zostały spełnione kryteria kwalifikacyjne z art. 5051

k.p., a sprawa bez-

podstawnie skierowana do tegoż postępowania odrębnego zawsze będzie uznawana

za rozpoznaną w niewłaściwym trybie i w świetle regulacji art. 5051

pkt 1 k.p.c. - w

niewłaściwym składzie, o tyle związanie sądu obowiązkiem rozpoznania sprawy w

postępowaniu uproszczonym ma względny charakter. Zgodnie z art. 5057

k.p.c., je-

żeli sąd stwierdzi, iż sprawa jest szczególnie zawiła lub jej rozstrzygnięcie wymaga

wiadomości specjalnych, w dalszym ciągu rozpoznaje ją z pominięciem przepisów o

postępowaniu uproszczonym. Zmiana kwalifikacji sprawy następuje w drodze wyda-

nia stosownego postanowienia, gdyż w myśl art. 354 k.p.c. w tej formie sąd podej-

muje czynności procesowe, jeżeli Kodeks nie przewiduje wydania wyroku lub nakazu

zapłaty. Zadecydowanie o rozpoznaniu sprawy w pierwszej instancji w odrębnym

trybie właściwym dla spraw z zakresu prawa pracy, z pominięciem przepisów o po-

stępowaniu uproszczonym, nie w formie postanowienia sądu lecz zarządzenia prze-

wodniczącego, nie może jednak stanowić podstawy skargi kasacyjnej, gdyż pod-

stawą taką są jedynie naruszenia przepisów proceduralnych przez sąd drugiej in-

stancji, i to takie naruszenia, co do których skarżący wykaże, iż miały istotny wpływ

na wynik sprawy.

Reasumując: jeżeli sprawa o roszczenia wynikające z umowy o pracę, w której

wartość przedmiotu sporu nie przekracza dziesięciu tysięcy złotych (art. 5051

pkt 1

k.p.c.), została na mocy wydanego na podstawie art. 201 § 1 w związku z art. 5057

k.p.c. zarządzenia przewodniczącego w sądzie pierwszej instancji skierowana do

rozpoznania w odrębnym trybie postępowania przewidzianego dla spraw z zakresu

prawa pracy (art. 476 § 1 k.p.c.), a sąd pierwszej instancji nie wydał w myśl art. 13 §

1 k.p.c. postanowienia o zmianie tej kwalifikacji, zaś sąd drugiej instancji nie kwestio-

nując zasadności decyzji o prowadzeniu postępowania z pominięciem przepisów o

postępowaniu uproszczonym rozpoznał apelację w zwykłym trybie, nie zachodzi nie-

ważność postępowania drugoinstancyjnego, o jakiej mowa w art. 379 pkt 4 w

związku z art. 50510

§ 1 k.p.c.

W ramach drugiej z powołanych w skardze kasacyjnej podstaw z art. 3983

§ 1

k.p.c. skarżący zarzucił naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię art.

52 § 2 k.p. i przyjęcie, iż datą początkującą bieg określonego w tym przepisie terminu

16

do złożenia oświadczenia woli o rozwiązaniu umowy o pracę jest dzień zakończenia

przez pracodawcę postępowania wyjaśniającego, mającego zweryfikować prawdzi-

wość informacji o zachowaniu pracownika stanowiącym ciężkie naruszenie obowiąz-

ków pracowniczych w sytuacji, gdy pracownik wcześniej przyznał się do zarzucanego

mu czynu. Warto zatem przypomnieć, że art. 52 § 2 k.p. wyznacza jednomiesięczny

termin do złożenia oświadczenia woli o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowie-

dzenia z winy pracownika, biegnący od uzyskania przez pracodawcę wiadomości o

okolicznościach uzasadniających rozwiązanie stosunku zatrudnienia w tym trybie.

Dokonanie powyższej czynności prawnej z przekroczeniem ustawowego terminu

sprawia, iż oświadczenie woli pracodawcy jest wprawdzie skuteczne i prowadzi do

rozwiązania umowy o pracę, ale kwalifikowane jest ono jako złożone z naruszeniem

przepisów, co implikuje powstanie po stronie pracownika roszczeń wymienionych w

art. 56 § 1 k.p., zaś ich nieuwzględnienie przez sąd z uwagi na sprzeczność z zasa-

dami współżycia społecznego może nastąpić tylko w wyjątkowych przypadkach (por.

wyroki Sądu Najwyższego z dnia 28 października 1976 r., I PKN 74/76, OSNCP

1977 nr 5-6, poz. 100 oraz z dnia 2 października 2003 r., I PK 427/02, OSNP 2004 nr

19, poz. 330).

W rozpoznawanej sprawie istota sporu sprowadza się do pytania o począt-

kową datę biegu wspomnianego terminu. Zagadnienie to ma dwa aspekty: podmio-

towy i przedmiotowy. Niezbędne jest bowiem wskazanie osoby lub kręgu osób, z któ-

rych wiedzą o okolicznościach uzasadniających rozwiązanie danego stosunku pracy

bez wypowiedzenia trzeba łączyć rozpoczęcie biegu jednomiesięcznego terminu do

złożenia przez pracodawcę oświadczenia woli tej treści oraz przedmiotu owej wiedzy,

czyli faktów, o których informacja powinna dotrzeć do tychże podmiotów, by można

było podjąć decyzję o zwolnieniu pracownika. Co do pierwszej z poruszonych wyżej

kwestii godzi się zauważyć, że już w orzeczeniach wydanych na krótko po wejściu w

życie Kodeksu pracy Sąd Najwyższy wyraził pogląd, iż określony w art. 52 § 2 k.p.

termin zaczyna biec od dnia, w którym osoba upoważniona do rozwiązania stosunku

pracy albo inna osoba należąca - w świetle schematu organizacyjnego - do kierow-

nictwa zakładu pracy uzyskała wiadomość o takim postępowaniu pracownika, które

uzasadnia zastosowanie wobec niego sankcji z § 1 tegoż artykułu (por. powołany

wcześniej wyrok z dnia 28 października 1976 r., I PKN 74/76). Po znowelizowaniu - z

mocy ustawy zmieniającej z dnia 2 lutego 1996 r. (Dz.U. Nr 24, poz. 110) - art. 3 k.p.

i dodaniu do tego aktu art. 31

, interpretacja przepisu art. 52 § 2 k.p. powinna nawią-

17

zywać do tej właśnie nowej regulacji. Jeśli zatem pracodawca jest jednostką organi-

zacyjną, o której mowa w art. 3 k.p., wówczas informacja o nagannym zachowaniu

pracownika, będącym przyczyną jego dyscyplinarnego zwolnienia, musi dotrzeć do

osoby lub organu zarządzającego tą jednostką albo innej wyznaczonej osoby, upo-

ważnionej - w myśl art. 31

§ 1 k.p. - do dokonywania czynności prawnych z zakresu

prawa pracy, w tym czynności stanowiących podstawowy atrybut pracodawcy, a do-

tyczących nawiązywania i rozwiązywania stosunków pracy (por. wyroki Sądu Naj-

wyższego z dnia 17 grudnia 1997 r., I PKN 432/97, OSNAPiUS 1998 nr 21, poz. 625

oraz z dnia 11 kwietnia 2000 r., I PKN 590/99, OSNAPiUS 2001 nr 18, poz. 558).

Przenosząc powyższe rozważania nad podmiotowym aspektem zagadnienia

biegu jednomiesięcznego terminu do złożenia oświadczenia woli o rozwiązaniu

umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika do realiów niniejszej sprawy

należy stwierdzić, że organem zarządzającym pozwanym Szpitalem Specjalistycz-

nym w K. był jego dyrektor i w gestii dyrektora szpitala leżało dokonywanie w imieniu

pracodawcy czynności prawnych z zakresu prawa pracy. Trzeba zatem odpowie-

dzieć na pytanie, kiedy tak oznaczony organ zarządzający pozwaną jednostką orga-

nizacyjną, będącą pracodawcą Mirosława R., uzyskał wiedzę na temat okoliczności

uzasadniających rozwiązanie z powodem stosunku pracy w trybie art. 52 § 1 k.p.

W ten sposób przechodzimy do analizy drugiego, przedmiotowego aspektu

problematyki biegu terminu określonego w § 2 tego artykułu. Pozostaje bowiem roz-

ważyć, w posiadanie jakiego rodzaju informacji powinna wejść osoba lub osoby re-

prezentujące pracodawcę w stosunkach pracy z załogą, by wspomniany termin roz-

począł swój bieg. Z literalnego brzmienia art. 52 § 2 k.p. wynika, iż przedmiotem wie-

dzy, jakiej powzięcie przez pracodawcę inicjuje bieg jednomiesięcznego terminu do

złożenia oświadczenia woli o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia, są

okoliczności uzasadniające owo rozwiązanie. Taka redakcja przepisu nakazuje zaś

dokonywanie jego wykładni w powiązaniu z regulację § 1, który statuuje trzy prze-

słanki zastosowania omawianego trybu rozwiązania stosunku zatrudnienia, a są nimi:

1) ciężkie naruszenie przez pracownika podstawowych obowiązków pracowniczych,

2) popełnienie przez pracownika w czasie trwania umowy o pracę przestępstwa

uniemożliwiającego jego dalsze zatrudnienie na zajmowanym stanowisku, jeśli prze-

stępstwo jest oczywiste lub zostało stwierdzone prawomocnym wyrokiem oraz 3) za-

winiona przez pracownika utrata uprawnień koniecznych do wykonywania pracy na

zajmowanym stanowisku. Do rozpoczęcia biegu wspomnianego terminu istotny jest

18

zatem stan świadomości osoby lub osób reprezentujących pracodawcę w sprawach

z zakresu prawa pracy na temat takiego zachowania pracownika, wyczerpującego

hipotezę normy art. 52 § 1 k.p., które zostało wskazane w pisemnym oświadczeniu

woli o rozwiązaniu umowy o pracę jako przyczyna podjęcia decyzji w tym zakresie

(por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 17 lutego 1999 r., I PKN 576/98, OSNAPiUS

2000 nr 7, poz. 262 oraz z dnia 7 sierpnia 2001 r., I PKN 592/00, OSNAPiUS 2000 nr

13, poz. 309). Jeśli przy tym u podstaw zastosowania omawianego trybu rozwiązania

stosunku zatrudnienia legło kilka niezależnych od siebie przyczyn, termin ten biegnie

odrębnie dla każdej z nich (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 listopada 1997

r., I PKN 361/97, OSNAPiUS 1998 nr 17, poz. 503), natomiast w przypadku popeł-

nienia przez pracownika czynu ciągłego, decydująca w tym względzie jest data

ostatniego z nagannych zachowań składających się na ów proceder (por. wyrok

Sądu Najwyższego z dnia 11 czerwca 1997 r., I PKN 202/97, OSNAPiUS 1998 nr 10,

poz. 297).

Warto zauważyć, że w sytuacji, gdy do dyscyplinarnego zwolnienia pracow-

nika dochodzi z powodu ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowni-

czych, to nie zaistniała po stronie pracodawcy szkoda, lecz będące jej przyczyną

obiektywnie bezprawne i subiektywnie zawinione zachowanie sprawcy stanowi prze-

słankę zastosowania tego trybu rozwiązania stosunku zatrudnienia. Dlatego też w

judykaturze podkreśla się, że datą inicjującą bieg terminu z art. 52 § 2 k.p. jest uzy-

skanie przez pracodawcę wiedzy o nagannym postępowaniu pracownika, spełniają-

cym kryteria uznania go za ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowni-

czych w sensie przedmiotowym i podmiotowym, który to moment nie zawsze zbiega

się w czasie z chwilą powzięcia informacji o powstałej w wyniku tegoż zachowania

szkodzie i jej rozmiarach (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 13 maja 1998 r., I

PKN 96/98, OSNAPiUS 1999 nr 10, poz. 329; z dnia 15 kwietnia 1999 r., I PKN

12/99, OSNAPiUS 2000 nr 12, poz. 467 oraz z dnia 4 kwietnia 2000 r., I PKN 578/99,

OSNAPiUS 2001 nr 18, poz. 551).

Decyzja o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika

nie może być jednak pochopna, stąd też wiedza na temat okoliczności będących

przyczyną zastosowania tak dotkliwej sankcji powinna być na tyle sprawdzona, aby

pracodawca mógł nabrać uzasadnionego przekonania o nagannym postępowaniu

zwalnianej osoby. Pozyskanie tego rodzaju informacji wymaga zaś niejednokrotnie

odpowiednich czynności kontrolnych, które należy podjąć niezwłocznie, gdy zaist-

19

nieje taka potrzeba i które powinny być sprawnie przeprowadzone (por. wyroki Sądu

Najwyższego z dnia 28 października 1976 r., I PKN 74/76, OSNCP 1977 nr 5-6, poz.

100; z dnia 13 listopada 1997 r., I PKN 348/97, OSNAPiUS 1998 nr 16, poz. 479; z

dnia 26 marca 1998 r., I PKN 5/98, OSNAPiUS 1999 nr 6, poz. 201 oraz z dnia 21

października 1999 r., I PKN 318/99, OSNAPiUS 2001 nr 5, poz. 155).

Skarżący upatruje istoty niniejszego sporu w odpowiedzi na pytanie o celo-

wość prowadzenia przez pracodawcę postępowania wyjaśniającego na okoliczność

zachowania pracownika będącego przyczyną rozwiązania umowy o pracę bez wy-

powiedzenia w sytuacji, gdy zainteresowany wcześniej przyznał się do zarzucanego

mu czynu. Zdaniem powoda potrzeba dokonania stosownych czynności weryfikacyj-

nych zachodzi wtedy, gdy informacje na temat ciężkiego naruszenia przez pracow-

nika podstawowych obowiązków pracowniczych nie pochodzą od niego samego ale

z innych źródeł. Otóż rzadko się zdarza, aby pracodawca czerpał wiedzę o nagan-

nym postępowaniu zwalnianej osoby wyłącznie z jej oświadczeń. Z reguły informacje

o okolicznościach uzasadniających rozwiązanie stosunku pracy w omawianym trybie

mają kilka źródeł, a wyjaśnienia pracownika są tylko ich potwierdzeniem. Niezależnie

jednak od tego, skąd pochodzą wiadomości o niewłaściwym zachowaniu danej

osoby, muszą być one konkretne, szczegółowe i przekonywujące na tyle, aby praco-

dawca mógł zakwalifikować czyn jako ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków

pracowniczych, zarówno w sensie przedmiotowym (rozmiary zagrożeń dla podmiotu

zatrudniającego) jak i podmiotowym (stopień zawinienia sprawcy). Decyzja o rozwią-

zaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika należy wszak do praco-

dawcy (a ściślej - osoby lub osób upoważnionych do dokonywania w jego imieniu

czynności z zakresu prawa pracy) i to on ponosi ryzyko nieuzasadnionego zastoso-

wania tegoż trybu rozwiązania stosunku zatrudnienia. Ocena wiarygodności posia-

danych przez pracodawcę informacji o nagannym postępowaniu pracownika jest

elementem procesu decyzyjnego poprzedzającego złożenie oświadczenia woli w

przedmiocie zakończenia łączącej strony umowy o pracę. Jeśli zatem wiadomość o

ciężkim naruszeniu przez daną osobę podstawowych obowiązków pracowniczych

jest w odczuciu pracodawcy niewystarczająca, by zwolnić pracownika, powinien on

niezwłocznie wszcząć i sprawnie przeprowadzić postępowanie sprawdzające praw-

dziwość owej informacji. Dotyczy to także sytuacji, gdy źródłem wiedzy o niewłaści-

wym zachowaniu pracownika jest on sam.

20

Jak zauważył skarżący, różne mogą być motywy przyznania się pracownika

do zarzucanego mu czynu. Nie można przecież wykluczyć, że powodem, dla którego

potwierdza on fakt naruszenia obowiązków pracowniczych, jest chęć ukrycia innego,

znacznie poważniejszego przewinienia albo osłaniania rzeczywistych sprawców

szkody. Dlatego też nie można odmówić pracodawcy możliwości zweryfikowania

wyjaśnień pracownika. Tak właśnie stało się w niniejszym przypadku. Jak wynika z

wiążących dla Sądu Najwyższego ustaleń zawartych w uzasadnieniu zaskarżonego

wyroku, dyrektor Szpitala Specjalistycznego w K. jeszcze przed rozmową z Mirosła-

wem R. w dniu 13 listopada 2006 r. dowiedział się od dyrektora szpitala w T. o

współpracy powoda z tą ostatnią placówką. Jednakże ani tego rodzaju informacja,

ani finansowa analiza funkcjonowania Zakładu Patologii, wskazująca na wysokie

koszty badań histopatologicznych i specjalistycznych konsultacji przeprowadzanych

przez tenże zakład, nie upoważniały pozwanego do postawienia Mirosławowi R. za-

rzutu ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych. Wzbudziły

jednak podejrzenia dyrektora szpitala, zwłaszcza w zestawieniu z odmową powoda

zawarcia przez strony kontraktu cywilnoprawnego w miejsce dotychczasowej umowy

o pracę. Dlatego też w trakcie wspomnianego spotkania w dniu 13 listopada 2006 r.

zapytał on Mirosława R. o przeprowadzanie w Zakładzie Patologii nieobjętych reje-

strem badań na rzecz szpitala w T. Godzi się podkreślić, że w sytuacji, gdy analizy

histopatologiczne wykonywane były poza ewidencją, dyrektor pozwanego nie posia-

dał żadnej dokumentacji potwierdzającej tego rodzaju praktyki. Do czasu rozmowy z

powodem nie dysponował też jakimikolwiek ustnymi bądź pisemnymi wyjaśnieniami

personelu medycznego na ten temat. Jedynym dowodem słuszności podejrzeń pra-

codawcy pozostawało przyznanie się Mirosława R. do wykorzystywania sprzętu i

środków technicznych pozwanego do realizacji badań dla szpitala w T. Warto za-

uważyć, że przyznanie to nastąpiło ustnie, podczas rozmowy „w cztery oczy” i doty-

czyło tylko części rzeczywiście popełnianego przez Mirosława R. czynu. Pozwany

uzyskał pełną wiedzę o rozmiarach i szczegółach całego procederu dopiero w dniu

15 listopada 2006 r., po złożeniu przez pracownice Zakładu Patologii dokładnych

wyjaśnień i skonfrontowaniu tych wiadomości z informacjami otrzymanymi drogą te-

lefoniczną od dyrektorów szpitali w T., T. i W. Okazało się wówczas, że pozaumowne

badania histopatologiczne wykonywano w Zakładzie od kilku lat i to nie tylko na rzecz

szpitala w T. ale także pozostałych dwóch wyżej wymienionych placówek służby

zdrowia. Szczegółowe dane, dostarczone przez laborantki Zakładu Patologii, pozwo-

21

liły na ustalenie sposobu organizacji procederu i zaangażowania personelu szpitala

w tęże działalność, a nade wszystko - na określenie ilości wykonywanych badań i

skali wykorzystania mienia pracodawcy do tego przedsięwzięcia. Tego rodzaju wie-

dza upoważniała zaś pozwanego do zakwalifikowania czynu powoda jako ciężkiego

(pod względem przedmiotowym i podmiotowym) naruszenia podstawowych obo-

wiązków pracowniczych. Ostatecznie przypisane powodowi naganne zachowanie

miało przy tym znacznie szerszy wymiar od tego, do którego Mirosław R. przyznał się

w trakcie spotkania z dyrektorem szpitala. Większy niż pierwotnie przypuszczano

krąg odbiorców nielegalnie wykonywanych badań, a w konsekwencji - większe zaan-

gażowanie sprzętu i środków technicznych pracodawcy w realizacji tego procederu

wskazuje na poważniejsze zagrożenie dla interesów pozwanego w stosunku do tego,

jaki wyłonił się z wyjaśnień powoda złożonych w dniu 13 listopada 2006 r. Ujawniony

przez personel Zakładu Patologii sposób działania Mirosława R., a więc starannie

zaplanowane i konsekwentnie realizowane przez kilka lat przedsięwzięcie, determi-

nuje z kolei rodzaj winy powoda w naruszeniu obowiązków pracowniczych.

Sumując powyższe rozważania, należy podzielić stanowisko Sądu pierwszej i

drugiej instancji, iż uzyskanie przez pozwanego wiedzy na temat okoliczności uza-

sadniających rozwiązanie z powodem umowy o pracę bez wypowiedzenia nastąpiło

w dniu 15 listopada 2006 r. i z tą datą trzeba łączyć bieg jednomiesięcznego terminu

do złożenia oświadczenia woli o rozwiązaniu stosunku zatrudnienia w tym trybie.

Wobec bezzasadności podstaw skargi kasacyjnej, Sąd Najwyższy z mocy art.

39814

k.p.c. oraz art. 98 k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c. w związku z art. 39821

k.p.c. orzekł jak w sentencji.

========================================

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.