Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 7 października 2008 r.

II PK 57/08

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II PK 57/08

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 7 października 2008 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Zbigniew Hajn (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Zbigniew Myszka

SSN Małgorzata Wrębiakowska-Marzec

w sprawie z powództwa Gminy Ś.

przeciwko H. K.

o zapłatę,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 7 października 2008 r.,

skargi kasacyjnej pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego - Sądu Pracy i

Ubezpieczeń Społecznych w T.

z dnia 30 października 2007 r.,

oddala skargę kasacyjną i zasądza od pozwanej H. K. na rzecz

powódki Gminy Ś. 900 (dziewięćset) zł tytułem kosztów

postępowania kasacyjnego.

2

U z a s a d n i e n i e

Strona powodowa Gmina Ś. wniosła pozew przeciwko H. K. o zapłatę

odszkodowania w wysokości 28.576,13 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia

wniesienia pozwu do dnia zapłaty, oraz obciążenie pozwanej kosztami procesu.

Sąd Rejonowy – Sąd Pracy w G. wyrokiem z 30 lipca 2007 r. zasądził od

pozwanej na rzecz strony powodowej 24.926,00 zł wraz z ustawowymi odsetkami

od 15 maja 2006 r. do dnia zapłaty z uwzględnieniem wszelkich zmian stopy

odsetek i oddalił powództwo w pozostałym zakresie. Zaskarżonym rozpoznawaną

skargą wyrokiem Sąd Okręgowy - Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w T.

wyrokiem z 30 października 2007 r. oddalił apelację pozwanej od wyroku Sądu

pierwszej instancji.

Sąd Okręgowy podzielił ustalenia faktyczne i ocenę prawną, dokonane przez

Sąd pierwszej instancji, który wskazał, że w toczącym się wcześniej postępowaniu

karnym, Sąd Rejonowy w G. prawomocnym wyrokiem z 16 czerwca 2005 r. uznał

H. K. za winną tego, że od marca 2001 r. do 13 listopada 2001 w Ś., działając w

celu osiągnięcia korzyści majątkowej jako wójt gminy Ś., będąc zobowiązana do

ochrony mienia komunalnego oraz rzetelnego prowadzenia spraw wspólnoty,

wiedząc o podjętych działaniach przez firmę „P. S.A" w W. w zakresie budowy

stacji bazowej cyfrowej telefonii komórkowej GSM Plus na działce komunalnej o nr

[x]i możliwości uzyskiwania z tego tytułu przez gminę dochodów w postaci czynszu

za dzierżawę gruntu nie ujawniła tej informacji pozostałym członkom Zarządu

Gminy oraz Radzie Gminy i członkom komisji przetargowej umożliwiając tym

samym sprzedaż w drodze przetargu ograniczonego w dniu 13 listopada 2001 r.

w/w nieruchomości swemu bratu J. J., działając przez to na szkodę mieszkańców

gminy (przestępstwo z art. 231 §1 i 2 k.k.).

Uwzględniając okoliczności faktyczne popełnionego przestępstwa, a także

dokonując dalszych własnych ustaleń, Sąd Rejonowy przyjął, że pozwana, będąc

wójtem gminy Ś., wiedząc o działaniach podjętych przez firmę „P. S.A" w W. w

zakresie budowy stacji bazowej cyfrowej telefonii komórkowej GSM Plus na działce

komunalnej o nr [x]i możliwości uzyskiwania z tego tytułu przez gminę dochodów w

postaci czynszu za dzierżawę gruntu nie ujawniła tej informacji pozostałym

3

członkom Zarządu Gminy oraz Radzie Gminy i członkom komisji przetargowej.

Przez to umożliwiła sprzedaż w drodze przetargu ograniczonego w dniu 13

listopada 2001 r. w/w nieruchomości swemu bratu J. J. Pod presją lokalnej

społeczności, po doniesieniu do prokuratury o popełnieniu przez pozwaną

przestępstwa i po złożeniu wniosku przez mieszkańców o odwołanie wójta została

wydana ostateczna decyzja odmawiająca zgody na budowę masztu. Maszt został w

końcu wybudowany na sąsiedniej działce, która P. wydzierżawił od gminy.

Jednakże wskutek działań pozwanej gmina utraciła dochód z czynszu

dzierżawnego za okres 8 miesięcy w 2003 r., 12 miesięcy w 2004 r. i 2 miesiące w

roku 2005, więc razem 22 miesiące w łącznej wysokości 24.926,00 zł.

Sąd Okręgowy, podzielając ocenę prawną Sądu pierwszej instancji uznał, że

pozwana naruszyła swoje obowiązki wójta i wyrządziła gminie szkodę z winy

umyślnej. Wynika to stąd, że przewidywała ona możliwość wyrządzenia gminie

szkody i godziła się, że wskutek nieujawnienia wniosku inwestora gmina szkodę

poniesie. Pozwana działała w celu umożliwienia sprzedaży działki swojemu bratu w

drodze przetargu ograniczonego. Zdawała sobie sprawę, że dla Gminy powstanie

szkoda, w postaci braku czynszu dzierżawnego, natomiast czynsz taki uzyska jej

brat, który niezwłocznie wdrożył procedurę zmierzającą do rozpoczęcia budowy

masztu na kupionej działce.

Sąd Okręgowy wskazał również, że strona powodowa dochodzi odszkodowania

od pozwanej jako pracownicy na podstawie art. 122 k.p. W związku z tym

zauważył, że zgodnie z art. 2 pkt 1 ustawy z dnia 22 marca 1990 r. o pracownikach

samorządowych, stosunek pracy pozwanej jako wójta został nawiązany na

podstawie wyboru z Urzędem Gminy Ś. i ten Urząd a nie Gmina był jej pracodawcą.

Niemniej jednak, w ocenie Sądu Okręgowego, szkoda wyrządzona pracodawcy

przez pozwaną była jednocześnie szkodą wyrządzoną powodowej Gminie. W

szczególności art. 33 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym

stanowi, że wójt wykonuje zadania przy pomocy urzędu gminy. Urząd gminy jest

więc organem pomocniczym gminy i nie ma samodzielnego budżetu, bowiem

budżet urzędu gminy wchodzi w skład budżetu gminy. Ponadto zarzuty stawiane

pozwanej dotyczą jej obowiązków zarówno jako wójta - organu wykonawczego

gminy, jak i pracownicy. Z tych względów, zdaniem Sądu Okręgowego, pomiędzy

4

obowiązkami powódki jako wójta - organu i pracownicy zachodzi tożsamość.

Pozwana bowiem jako wójt wyrządziła szkodę, naruszając swoje podstawowe

obowiązki jako pracownica zatrudniona na podstawie wyboru. Z tych względów Sąd

uznał, że pozwana jako wójt naruszyła swoje obowiązki pracownicze i wyrządziła

szkodę Urzędowi Gminy, która, jak każda szkoda urzędu gminy, jest szkodą

wyrządzoną gminie. Szkoda wyrządzona gminie jest szkodą wyrządzoną interesowi

publicznemu, bowiem gmina jest tworem prawnym złożonym ze wspólnoty

samorządowej i odpowiedniego terytorium (art. 1 ust. 2 ustawy z 8 marca 1990 r. o

samorządzie gminnym), a jak przesądził prawomocny wyrok karny, pozwana

działała na szkodę mieszkańców gminy, a zatem na szkodę wspólnoty

samorządowej - Gminy Ś.. Tym samym powodowa Gmina wykazała zasadność

swojego powództwa.

W skardze kasacyjnej pozwana zarzuciła naruszenie: (1) przepisów

postępowania, „mogących mieć istotny wpływ na wynik sprawy”, tj. art. 460 § 1 w

związku z art. 4777

k.p.c., przez błędne określenie pracodawcy, jako strony

postępowania w niniejszym postępowaniu; (2) prawa materialnego przez błędną

wykładnię art. 122 k.p. w związku z art. 11 k.p.c., w zakresie w jakim za szkodę

majątkową - utracone korzyści odpowiada pracownik skazany za popełnienie

przestępstwa z art. 231 § 1 i § 2 k.k.

W uzasadnieniu skargi pełnomocnik pozwanej wskazał, między innymi, że

pracodawcą dla wójta jest urząd gminy, na terenie której uzyskał on mandat (wyrok

SN z 9 maja 2000 r., I PKN 623/99). Wobec tego, w świetle art. 460 § 1 w związku

z art. 4777

k.p.c., stroną powodową w niniejszej sprawie winien być urząd gminy, a

nie Gmina Ś.

Skarżąca wniosła o uchylenie w całości wyroku Sądu Okręgowego i zmianę

poprzedzającego go wyroku Sądu Rejonowego i oddalenie powództwa w całości, a

ewentualnie o uchylenie w całości wyroku Sądu Okręgowego i przekazanie temu

Sądowi sprawy do ponownego rozpatrzenia i orzeczenia o kosztach postępowania.

W odpowiedzi na skargę kasacyjną strona powodowa wniosła o jej oddalenie

oraz zasądzenie od pozwanej kosztów postępowania kasacyjnego.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

5

Skarga została oddalona, ponieważ jej podstawy okazały się nieuzasadnione.

Podstawowy w sprawie problem prawny, sprowadzający się do rozstrzygnięcia,

czy strona powodowa była pracodawcą powódki i w związku z tym, czy miała

czynną legitymację procesową w rozpoznawanej sprawie, nie może zostać

rozważony. Sąd Najwyższy, rozpoznając sprawę w granicach skargi kasacyjnej, nie

może bowiem wyjść poza granice jej podstaw (art. 39813

§ 1 k.p.c.).

Twierdzenie pozwanej, że Gmina Ś., nie będąc pracodawcą pozwanej, nie

mogła być stroną w niniejszym procesie, zostało oparte na zarzucie naruszenia art.

460 § 1 w związku z art. 4777

k.p.c., dotyczących jedynie zdolności sądowej i

procesowej w sprawach z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych.

Posiadanie tych zdolności nie przesądza o legitymacji procesowej. Należy bowiem

wskazać, że według art. 460 § 1 k.p.c., mającym zgodnie z art. 4777

k.p.c.

zastosowanie również w sprawach z powództwa pracodawcy przeciwko

pracownikowi, zdolność sądową i procesową ma także pracodawca, chociażby nie

posiadał osobowości prawnej. Słowo „także” w art. 460 § 1 k.p.c. nawiązuje do

treści art. 64 § 1 k.p.c., który stanowi, że każda osoba fizyczna i prawna ma

zdolność występowania w procesie jako strona (zdolność sądowa) oraz art. 65,

który stanowi, że zdolność do czynności procesowych (zdolność procesową) mają

osoby fizyczne i osoby prawne i inne wymienione w nim jednostki organizacyjne.

Oznacza to, że pracodawcy mają zdolność sądową i procesową nawet, gdy nie są

osobami fizycznymi lub prawnymi. Nie wynika stąd jednak, że osoby fizyczne i

prawne niebędące pracodawcami nie mają tych zdolności. Posiadanie przez

określony podmiot zdolności sądowej i zdolności procesowej daje mu uprawnienie

do bycia stroną (w szerokim jej rozumieniu) w postępowaniu sądowym i

dokonywania w takim postępowaniu czynności procesowych. Ich posiadanie

pozwala, z punktu widzenia przepisów procesowych, na stwierdzenie, że z

udziałem określonych podmiotów może być przeprowadzone ważne postępowanie

sądowe.

Nie ulega wątpliwości, że gmina, jako jednostka organizacyjna będąca osobą

prawną ma zdolność sądową i procesową, w związku z czym może ważnie

uczestniczyć w cywilnym postępowaniu sądowym, także w sprawach z zakresu

prawa pracy. W związku z tym zarzut naruszenia art. 460 § 1 w związku z art. 4777

6

k.p.c. jest nietrafny.

Odrębną natomiast sprawą jest to, czy pracodawcą pozwanej mającym w

związku z tym legitymację procesową w niniejszej sprawie jest gmina, czy urząd

gminy. Jest to zagadnienie materialnoprawne, a skarżąca nie podnosi zarzutu

naruszenia przepisów prawa materialnego regulujących, kto jest pracodawcą wójta.

Kwestia ta, jak wyżej wskazano, jest kwestią legitymacji procesowej, a nie

zdolności sądowej i procesowej, jak mylnie uznał pełnomocnik skarżącej.

W rezultacie, należy stwierdzić, że gmina ma zdolność sądową i procesową w

postępowaniu cywilnym, w tym także w sprawach z zakresu prawa pracy. Istnieje

jedynie kwestia jej legitymacji procesowej, której Sąd Najwyższy nie może

rozważyć ze względu na brak stosownego zarzutu naruszenia prawa materialnego.

Nieuzasadniony okazał się także zarzut naruszenia „art. 122 k.p. w związku z

art. 11 k.p.c.”. W jego uzasadnieniu pełnomocnik pozwanej wskazał, że błędna

wykładnia art. 122 k.p., polega na przyjęciu związku przyczynowego między

działaniem (zaniechaniem) pozwanej, a utratą przewidywanych korzyści, podczas

gdy zdaniem pozwanej takiego związku, uzasadniającego roszczenie powódki, nie

ma. W istocie rzeczy skarżąca nie zarzuca więc błędnej wykładni art. 122 k.p. i nie

wskazuje na czym błędność ta miały polegać, lecz kwestionuje istnienie związku

przyczynowego między zachowaniem pozwanej a szkodą, a ściślej, jak wynika z

uzasadnienia, kwestionuje ustalenia przyjęte w podstawie faktycznej zaskarżonego

wyroku, z których Sąd Okręgowy (za Sądem pierwszej instancji) wywiódł istnienie

związku przyczynowego. W tej sytuacji zarzut naruszenia art. 122 k.p. należy uznać

za bezpodstawny. Na czym polegało naruszenie przez Sąd Okręgowy art. 11 k.p.c.

pełnomocnik skarżącej w ogóle nie wyjaśnił.

Z powyższych względów Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji na podstawie

art. 39814

k.p.c., a o kosztach postępowania kasacyjnego – na podstawie art. 98 § 1

k.p.c.

/tp/

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.