Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 9 października 2008 r.

V CSK 63/08

Wydział V

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 9 października 2008 r., V CSK 63/08

O wysokości stopy odsetek ustawowych za opóźnienie należnych

wierzycielowi na podstawie art. 78 konwencji Narodów Zjednoczonych o

umowach międzynarodowej sprzedaży towarów sporządzonej w Wiedniu dnia

11 kwietnia 1980 r. (Dz.U. z 1997 r. Nr 45, poz. 286) rozstrzyga prawo właściwe

dla umowy wskazane przez normę kolizyjną legis fori (art. 7 ust. 2 konwencji).

Sędzia SN Marek Sychowicz (przewodniczący)

Sędzia SN Barbara Myszka

Sędzia SN Krzysztof Strzelczyk (sprawozdawca)

Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa "T.K.M.E." GmbH w E. (Niemcy)

przeciwko "P.K." S.A. w K. o zapłatę, po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej

w dniu 26 września 2008 r. skargi kasacyjnej strony pozwanej od wyroku Sądu

Apelacyjnego w Katowicach z dnia 17 października 2007 r.

uchylił zaskarżony wyrok w punkcie 1 w części obejmującej zmianę wyroku

sądu pierwszej instancji przez uwzględnienie powództwa oraz rozstrzygnięcie o

kosztach procesu, a także w punkcie 2 i w tym zakresie przekazał sprawę Sądowi

Apelacyjnemu w Katowicach do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o

kosztach postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Powód spółka "T.K.M.E." GmbH w E. (Niemcy) wniosła o zasądzenie od

pozwanej spółki "P.K." S.A. w K. kwoty 4 150 929 euro z odsetkami od dnia 22

września 2004 r. tytułem odszkodowania wyliczonego na podstawie art. 76

konwencji Narodów Zjednoczonych o umowach międzynarodowej sprzedaży

towarów sporządzonej w Wiedniu dnia 11 kwietnia 1980 r. (Dz.U. Nr 45, poz. 286 –

dalej: "konwencja").

Sąd Okręgowy w Katowicach wyrokiem z dnia 15 czerwca 2005 r. oddalił

powództwo w całości. Przyjął, że strony w grudniu 2003 r. zawarły umowę

sprzedaży 60 000 ton koksu, który miał być dostarczony przez pozwaną do czerwca

2004 r. Ponieważ pozwana wywiązała się jedynie z części dostaw, powódka była

uprawniona do odstąpienia od umowy w niewykonanej części, obejmującej

sprzedaż 25 005,52 ton koksu.

Uznając, że powódce nie przysługuje odszkodowanie na podstawie art. 76

konwencji, Sąd Okręgowy wskazał przede wszystkim na dokonanie zakupów

zastępczych. Ponadto, zdaniem tego Sądu, odszkodowanie wyliczone od

najwyższej ceny rynkowej koksu, tj. 312 euro za tonę, stanowi nadużycie prawa i

jest sprzeczne z zasadami dobrej wiary (art. 7 konwencji). Sąd Okręgowy podzielił

stanowisko pozwanej, że kontynuowanie sprzedaży po umówionej cenie, pomimo

nieprzewidywalnego, dwukrotnego wzrostu cen koksu, którego w grudniu 2003 r.

nie można było przewidzieć, doprowadziłoby do nieekwiwalentności świadczeń.

Sąd Apelacyjny w Katowicach wyrokiem z dnia 18 maja 2006 r. oddalił w

całości apelację powódki. Uznał, że wolą stron było zawarcie umowy nowacji

warunkowej w celu umorzenia roszczeń z poprzedniej umowy. Podzielił dokonane

na podstawie dokumentów prywatnych ustalenia, dotyczące zakupów zastępczych

powódki. Ocenił jako bezpodstawny zarzut naruszenia art. 76 konwencji. Poza tym,

z art. 74 konwencji wynika, że odszkodowanie ogranicza się do szkód, które strona

naruszająca umowę przewidywała albo uwzględniając występujące okoliczności

powinna obiektywnie przewidzieć w chwili jej zawierania. W tym kontekście Sąd

Apelacyjny nie podzielił zarzutu naruszenia art. 7 i 9 konwencji. Chociaż zmiany cen

objęte są zwykle ryzykiem kontraktowym, uznał, że nie dotyczy to zmian o

charakterze nadzwyczajnym, do których doszło zaledwie trzy miesiące od zawarcia

umowy, kiedy ceny koksu i produktu bazowego (węgla koksującego) wzrosły ponad

dwukrotnie. Tak znacznej zmiany nie można traktować w kategoriach zwykłego

ryzyka gospodarczego i przewidywalności.

Na skutek skargi kasacyjnej powódki Sąd Najwyższy wyrokiem z dnia 28

lutego 2007 r. uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego

rozpoznania. (...)

W wyniku ponownego rozpoznania sprawy Sąd Apelacyjny w Katowicach

wyrokiem z dnia 17 października 2007 r. zmienił wyrok Sądu Okręgowego w

Katowicach z dnia 15 czerwca 2005 r. w ten sposób, że zasądził od pozwanej na

rzecz powódki kwotę 4037 884,66 euro z odsetkami ustawowymi według stopy

12,25 % od dnia 22 września 2004 r. do dnia 9 stycznia 2005 r., według stopy

13,5 % od dnia 10 stycznia 2005 r. do 14 października 2005 r. i według stopy

11,5 % od 15 października 2005 r. oraz oddalił powództwo w pozostałej części.

Ustalił, że strony zawarły w dniach 29-30 grudnia 2003 r. umowę sprzedaży

60 000 ton koksu wielkopiecowego, który miał być dostarczony w okresie od

stycznia do czerwca 2004 r. Pozwana przystąpiła do wykonania umowy już w

grudniu 2003 r. W lutym 2004 r. wystąpiła o renegocjację kontraktu, a w kwietniu

2004 r. przerwała planowane dostawy, tłumacząc to nieprzewidywalnym,

dwukrotnym wzrostem cen koksu na rynku polskim i rynkach światowych, czego w

chwili zawierania umowy nie można było przewidzieć. Strony podjęły negocjacje, w

wyniku których pozwana dostarczyła powódce za umówioną cenę dalszych 7 000

ton koksu z koksowni Z. W piśmie z dnia 3 września 2004 r. powódka oświadczyła,

że odstępuje od umowy w odniesieniu do jej niewykonanej części, czyli sprzedaży

25 005,52 ton koksu, zaś pismem z dnia 7 września 2004 r. wezwała powódkę do

zapłaty w terminie do dnia 21 września 2004 r. kwoty 4 200 935,40 euro tytułem

odszkodowania, obliczonego na podstawie art. 76 konwencji, jako iloczyn różnicy

pomiędzy ceną bieżącą z dnia odstąpienia od umowy a ceną uzgodnioną w umowie

oraz niedostarczonej ilości towaru

Sąd Apelacyjny podzielił i przyjął za własne ustalenia poczynione przez Sąd

Okręgowy w takim zakresie, w jakim były one akceptowane przez Sąd drugiej

instancji przy pierwszym rozpoznaniu sprawy, z tym że wobec wyjaśnienia przez

Sąd Najwyższy zagadnienia nowacji i zakupu zastępczego obecnie nie ponowił

ustaleń w tym zakresie, a ponadto nie podzielił uprzednio poczynionych ustaleń w

przedmiocie ustalonej praktyki stron uzgadniania zmiany cen oraz oceny działania

powódki z punktu widzenia zasady dobrej wiary (art. 7 ust. 1 konwencji).

Jak zaznaczył Sąd Apelacyjny, strony korzystały w umowie z dnia 29-30

grudnia 2003 r. z międzynarodowych reguł handlowych INCOTERMS, a skoro nie

oznaczyły ich wersji, należy przyjąć, że chodzi o redakcję z 2000 r. Za każdym

razem cena towaru oznaczona była formułą "CPT Duisburg", co oznacza, że na

pozwanym, jako sprzedawcy, spoczywał obowiązek zawarcia umowy o przewóz

towaru do oznaczonego miejsca oraz uiszczenie przewoźnego, z tym że ryzyko

przeszło na kupującą powódkę z chwilą wydania koksu pierwszemu przewoźnikowi.

Koszty transportu koksu na tej trasie wynosiły wówczas 25 euro za tonę i podlegały

doliczeniu do łącznej ceny towaru. Ma to znaczenie dla ustalenia ceny bieżącej,

gdyż stosownie do treści art. 76 ust. 2 konwencji jest nią cena przyjęta w miejscu,

gdzie dostawa towarów powinna być dokonana lub jeżeli nie ma tam ceny bieżącej

– cena przyjęta w innym miejscu, które można uznać za rozsądny, zastępczy punkt

odniesienia, biorąc pod uwagę różnice w kosztach przewozu towarów.

Sąd Apelacyjny podkreślił, że jakkolwiek pozwana przeczyła w odpowiedzi na

pozew twierdzeniu powódki co do wysokości ceny bieżącej, w toku sprawy

wskazała przeciętną cenę koksu z koksowni polskich przeznaczonego na rynek

niemiecki w trzecim kwartale 2004 r. W formule FCA, według której sprzedawca

wykonuje obowiązek dostawy z chwilą wydania towaru pierwszemu przewoźnikowi,

cena koksu z koksowni "P." wynosiła 280,48 euro, zaś z koksowni Z. – 278,98 euro

za tonę. Skoro do rozwiązania umowy z dnia 29-30 grudnia 2003 r., na skutek

oświadczenia powódki, doszło w trzecim kwartale 2004 r., tym samym cena koksu

przeznaczonego na rynek niemiecki wskazana przez pozwaną jako średnia w

trzecim kwartale 2004 r. jest ceną bieżącą z chwili rozwiązania umowy rozumieniu

art. 76 konwencji. Zarazem w tym samym zestawieniu pozwana wskazała także na

postępujący w czwartym kwartale 2004 r. dalszy wzrost cen koksu na ten sam

rynek dla obu koksowni odpowiednio 306,87 i 305,31 euro. Przeczyło to tezie

pozwanej, że powódka w celach spekulacyjnych zwlekała z wykonaniem prawa do

odstąpienia, co miałoby być sprzeczne z dobrą wiarą i stanowić nadużycie prawa

podmiotowego. Tymczasem jeszcze w drugim kwartale toczyły się negocjacje

między stronami, a jeszcze w sierpniu 2004 r. strony zawarły aneks do innej

umowy, w którym pozwana zgodziła się dostarczyć powódce 40 000 ton koksu za

cenę 164,45 euro "CPT Duisburg". Zdaniem Sądu, nawet gdyby pozwana

wykazała, że zaniechanie przez powódkę wcześniejszego oświadczenia woli o

odstąpieniu od umowy w danych okolicznościach stanowiło naruszenie obowiązku

ograniczenia straty, to i tak nie wskazała ani nie dowodziła sumy, o której mowa w

art. 77 zdanie drugie konwencji, choć to na niej spoczywał ciężar dowodu w tym

zakresie. W konkluzji Sąd Apelacyjny stwierdził, że pozwana przyznała poziom

ceny bieżącej dla koksu z koksowni "P." – 308,48 euro i z koksowni Z. – 303,98

euro. Wskazany przez pozwaną średni poziom cen odpowiada, zdaniem Sądu,

bieżącej cenie rynkowej, podczas gdy powódka nie udowodniła ceny wyższej, gdyż

powoływała się na cenę z jednostkowej transakcji z rynku niemieckiego, a chodzi o

cenę koksu obowiązującą w miejscu dostawy, czyli w Polsce.

Co do zagadnienia przewidywalności szkody, o jakim mowa w art. 74

konwencji, Sąd drugiej instancji (...) podzielił pogląd doktryny polskiej i zagranicznej

o normatywnym, a nie empirycznym charakterze wzorca przewidywalności.

Pozwana nie przeczyła twierdzeniom, że zajmuje pozycję wiodącą na polskim i

światowym rynku koksu. Powódka załączyła do pozwu artykuł z czasopisma

specjalistycznego, którego autorka odnotowała tendencję do podwyżki cen koksu w

2002 i 2003 r. z przewidywaniem dalszego wzrostu ze względu na rosnący popyt,

zwłaszcza ze strony Chin. Pozwana nie zaprzeczyła tej okoliczności, ograniczając

się jedynie w odpowiedzi na pozew do twierdzenia, że trend wzrostowy nie był aż

tak znaczny, aby przy zachowaniu należytej staranności kupieckiej można było

przewidzieć gwałtowną zmianę cen w 2004 r. Dane o kształtowaniu się cen koksu,

przekazane przez stronę pozwaną, nie dawały Sądowi możliwości oceny ich

rzetelności i dokładnego źródła ich pochodzenia, a także były niejasne. Te i inne

okoliczności, szczegółowo powołane w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku,

doprowadziły Sąd Apelacyjny do konstatacji, że pozwana jako jeden z największych

uczestników rynku koksu co najmniej powinna była znać dane podawane przez

powódkę i przewidywać intensywny wzrost cen tego towaru w okresie objętym

spornym kontraktem. To podmiot naruszający umowę powinien, zdaniem Sądu,

udowodnić, że nie znał faktów umożliwiających mu przewidzenie konsekwencji

niewykonania umowy, do których należą straty kontrahenta wywołane

niedostarczeniem towaru. Pewne jest, że ten towar kontrahent musiał nabyć drożej

z innego źródła, co oznaczało dla niego zmniejszenie korzyści z obrotu koksem ze

względu na większe koszty jego nabycia.

Sąd Apelacyjny nie zgodził się z argumentacją pozwanej, odwołującą się do

treści art. 9 ust. 1 konwencji, że wytworzyła się pomiędzy stronami odpowiednia,

wiążąca praktyka pozwalająca na zmianę umowy.

Rozważając, zgodnie ze wskazaniami Sądu Najwyższego, ewentualne

zastosowanie art. 79 i 7 ust. 1 konwencji, Sąd drugiej instancji uznał, że nawet przy

założeniu ekonomicznej niemożliwości świadczenia wyniki gospodarcze osiągane

przez pozwaną – w porównaniu do ze skalą spornej transakcji – przeczą

stanowisku, że nie można było rozsądnie oczekiwać od pozwanej przezwyciężenia

przeszkody lub jej następstw oraz wzięcia jej pod uwagę w chwili zawierania

umowy. Zwolnienie dłużnika od odpowiedzialności na podstawie art. 79 ust. 1

konwencji jest możliwe dopiero przy kumulatywnym spełnieniu wszystkich

wymienionych w nim przesłanek.

Sąd Apelacyjny uznał, że nie zachodzi okoliczność uzasadniająca wyjątkowe

zwolnienie od odpowiedzialności na podstawie art. 7 ust. 1 konwencji, gdyż nie było

takiej nieprzewidywalnej zmiany stosunków, która groziłaby egzystencji pozwanej.

Nie twierdziła ona nawet, że wykonanie zobowiązania prowadziłoby do jej

upadłości. Z tych względów Sąd drugiej instancji zmienił wyrok Sądu Okręgowego,

zasądzając kwotę stanowiącą różnicę pomiędzy ceną umowną niedostarczonego

koksu a ceną bieżącą z dnia rozwiązania umowy, określoną na podstawie

wskazanych danych, z odsetkami liczonymi od terminu zapłaty wyznaczonego

przez powódkę, tj. od dnia 22 września 2004 r.

Ponieważ kwestia stopy odsetek nie została uregulowana w konwencji

wiedeńskiej, Sąd Apelacyjny, kierując się art. 7 ust. 2 tej konwencji, zastosował

stopy odsetek ustawowych według przepisów prawa polskiego, właściwego z mocy

art. 27 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 12 listopada 1965 r. – Prawo prywatne

międzynarodowe (Dz.U. Nr 46, poz. 290 ze zm. – dalej: "p.p.m."), jako prawa

siedziby sprzedawcy w chwili zawarcia umowy.

Pozwana spółka wniosła skargę kasacyjną od powyższego wyroku Sądu

Apelacyjnego opartą na obu podstawach z art. 3983

§ 1 k.p.c. (...) Wniosła o

uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy do ponownego

rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu w Katowicach. (...)

Sąd Najwyższy zważył, co następuje: (...)

Artykuł 74 konwencji określa ogólne przesłanki odpowiedzialności

odszkodowawczej dłużnika za naruszenie umowy sprzedaży. Należy do nich

powstanie po stronie wierzyciela szkody, obejmującej stratę, a także utracony zysk,

związek przyczynowy pomiędzy sprzecznym z umową zachowaniem dłużnika oraz

przewidywalność szkody przez dłużnika. W doktrynie – przez odwołanie się do art.

79 konwencji – wskazuje się jeszcze przesłankę przewidywalności w chwili

zawarcia umowy i możliwości przezwyciężenia przez dłużnika przeszkody

zewnętrznej.

Jak przyjął Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 28 lutego 2007 r., przesłanka

przewidywalności szkody dotyczy także odszkodowań ustalanych według zasad

określonych w art. 75 i 76 konwencji. Odszkodowanie należne na ich podstawie

stronie poszkodowanej naruszeniem umowy, która odstąpiła od umowy, odznacza

się szczególną cechą związaną ze sposobem wyliczenia szkody; należne

odszkodowanie stanowi różnicę między ceną z rozwiązanej umowy a ceną

dokonanej transakcji zastępczej (art. 75 konwencji) albo różnicę wynikającą z

porównania tej samej ceny z rozwiązanej umowy z hipotetyczną ceną transakcji

zastępczej, która mogłaby być zawarta (art. 76 konwencji). Pierwszą z tych metod

ustalania odszkodowania określa się jako "konkretną", a drugą jako "abstrakcyjną".

Abstrakcyjność wiąże się z kalkulowaniem odszkodowania w oderwaniu od

okoliczności konkretnej transakcji zastępczej, na podstawie ceny bieżącej, czyli

ceny przyjętej w miejscu, w którym dostawa powinna być dokonana, jaką musiałby

zapłacić ponad określoną cenę umowną danego towaru każdy kupujący.

Uproszczony i dogodny dla poszkodowanego sposób wyliczenia odszkodowania na

podstawie art. 76 konwencji, który jednocześnie wyczerpuje obowiązek strony

poszkodowanej wykazania szkody jako przesłanki odpowiedzialności

odszkodowawczej za naruszenie umowy, nie wyłącza wynikającej z art. 74 zasady

pełnego odszkodowania i nie pozbawia poszkodowanego możliwości domagania

się dalszego odszkodowania na podstawie art. 74 konwencji.

Z drugiej strony trafnie podniesiono w skardze kasacyjnej, że odszkodowanie

wyliczone na podstawie art. 76 konwencji musi także respektować regułę

wynikającą z art. 74 konwencji, że odszkodowanie za naruszenie umowy nie może

przekroczyć sumy równej stracie, w tym utraconych korzyści. Jednak tę okoliczność

powinien udowodnić dłużnik, który w toku dotychczasowego postępowania takiego

zarzutu nie zgłaszał, a Sąd nie miał obowiązku podejmowania tych ustaleń z

urzędu. Z tego względu bezpodstawnie zarzucono naruszenie art. 7 w związku z

art. 74 konwencji przez pominięcie zasady, że odszkodowanie "obejmuje sumę

równą stracie".

Dokonanie przez Sąd drugiej instancji ustaleń w zakresie ceny bieżącej na

podstawie dowodów przedstawionych przez stronę pozwaną nie oznacza

przeniesienia na pozwaną ciężaru dowodu, że koks ma cenę bieżącą, a zatem nie

doszło do zarzucanego w skardze naruszenia art. 76 konwencji w związku z art. 6

k.c. oraz art. 232 i 391 § 1 k.p.c.

Wykazanie, że towar ma cenę bieżącą stanowi – poza rozwiązaniem umowy i

brakiem zakupów zastępczych – przesłankę zasądzenia na rzecz kupującego

odszkodowania metodą abstrakcyjną, przewidzianą w art. 76 konwencji. Przez

rozwiązanie umowy rozumie się także jednostronne oświadczenie woli

przekształcające stosunek zobowiązaniowy w tzw. stosunek likwidacyjny. Warunek

ten spełnia oświadczenie powódki o odstąpieniu od umowy. Ponieważ Sąd

Najwyższy w wyroku z dnia 28 lutego 2007 r. wypowiedział się co do braku

transakcji zastępczej dokonanej przez stronę stale zajmującą się zakupem i

sprzedażą towarem stanowiącym przedmiot rozwiązanej umowy, pozostaje do

rozważenia, czy Sąd nie naruszył art. 76 konwencji ze względu na wykładnię

pojęcia "ceny bieżącej" i zastosowanie tej normy odpowiednio do przyjętej wykładni.

Definicję legalną tego pojęcia zawiera art. 76 ust. 2 konwencji; jest to cena

rynkowa w miejscu dostawy, a zatem jej wysokość kształtuje ogół transakcji

pomiędzy kupującymi a sprzedającymi dany towar. Dane na temat ceny nie muszą

pochodzić z rynku regulowanego (notowań giełdowych), ale muszą obejmować

informacje dotyczące transakcji zawieranych przez wszystkie podmioty działające

na rynku relewantnym, określonym przez aspekt czasowy i geograficzny. Tych

wymagań nie spełniają informacje o cenach z jednostkowych transakcji dokonanych

przez strony, przedstawione zarówno przez powódkę, jak i przez stronę pozwaną,

ale dla wykazania innych okoliczności; pozwana wyraźnie podkreślała, że

przedstawiony przez nią wykaz nie zawiera wielkości uśrednionych ani nie wynika z

większej ilości transakcji. (...)

Wyznacznikiem granic odpowiedzialności odszkodowawczej dłużnika na

podstawie art. 76 jest określona w art. 74 zdanie drugie konwencji przewidywalność

szkody. Oznacza ona, że dłużnik może ponosić odpowiedzialność tylko za taką

szkodę, której wystąpienie, jako rezultat naruszenia umowy, mogło być rozsądnie

uwzględnione przez obie, a nie tylko przez jedną ze stron kontraktu w chwili jego

zawarcia. Jak trafnie podniesiono w literaturze, w rezultacie dochodzi do podziału

szkód na takie, za które dłużnik odpowiada niejako automatycznie, oraz nietypowe,

wymagające szczególnej wiedzy w okolicznościach, które je powodują.

Przewidywalność nie dotyczy naruszenia zobowiązania, lecz szkody. Ciężar

dowodu nieprzewidywalności szkody spoczywa na stronie naruszającej umowę.

Kryterium przewidywalności szkody ma obiektywny, normatywny charakter.

Odwołując się do art. 8 ust. 2 konwencji, można wskazać, że chodzi o ustalenie, jak

rozumowałaby osoba rozsądna znajdująca się w takich samych okolicznościach.

Jednocześnie w art. 8 ust. 3 konwencji podkreśla się konieczność indywidualnej

oceny każdego przypadku. W rozpoznawanej sprawie problem przewidywalności

odnosi się do zmiany cen koksu na rynku światowym ze względu na skalę i

szybkość tych zmian. Są to okoliczności wymagające wiadomości specjalnych;

podjęcie przez Sąd drugiej instancji ich oceny bez przeprowadzenia dowodu z opinii

biegłego stanowiło nie tylko naruszenie norm postępowania, ale także uniemożliwia

kontrolę zastosowania normy prawa materialnego stanowiącej podstawę

odpowiedzialności odszkodowawczej, tj. art. 76 w związku z art. 74 zdanie drugie

konwencji.

Stałe dokonywanie przez powoda obrotu koksem nie uzasadnia

automatycznego obniżenia odszkodowania na podstawie art. 77 konwencji,

zwłaszcza że pozwana – jak przyjął Sąd drugiej instancji – nie wykazała, czy i w

jakich granicach dokonanie zakupów zastępczych ograniczyłoby wysokość szkody.

Przedwczesna jest ocena zarzutu naruszenia art. 79 konwencji przez jego

niezastosowanie. Określona w art. 79 konwencji przesłanka zwolnienia od

odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania polegająca na niemożliwości

przewidzenia zrealizowania się przeszkody, rozumianej jako ekonomiczna

niemożliwość wykonania zobowiązania, pozostaje w związku z przewidywalnością

szkody, o której mowa w art. 74 zdanie drugie konwencji.

Jak przyjął Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 28 lutego 2007 r., zastosowanie

klauzuli dobrej wiary uzależnione jest od nieskuteczności ochrony strony

przewidzianej w unormowaniach szczegółowych. Tylko tytułem przykładu – jako

jedną z możliwych konsekwencji wykonania zobowiązania, bez względu na

nieprzewidywalną zmianę stosunków – Sąd Najwyższy wskazał ogłoszenie

upadłości dłużnika. Rzecz jasna, nie jest to jedyna przyczyna zastosowania klauzuli

dobrej wiary przewidzianej w art. 7 konwencji, która dla zapewniania

sprawiedliwości kontraktowej może w określonych sytuacjach łagodzić

odpowiedzialność odszkodowawczą dłużnika. Poza wymienioną już dotkliwą

konsekwencją wykonania zobowiązania w postaci postawienia dłużnika w stan

upadłości można rozważać np. znaczną wysokość odszkodowania wyliczonego

metodą abstrakcyjną, które ze względu na wzrost cen w istocie odpowiada wartości

towaru według ceny umówionej, którego nie wydał sprzedawca.

Nie zasługuje na uwzględnienie zarzut naruszenia art. 78 konwencji przez

błędna wykładnię i błędne zastosowanie do odszkodowania należnego na

podstawie art. 76 konwencji. Zdaniem skarżącego, odsetki należą się jedynie od

sum o ściśle określonej wysokości, co ma związek z naturą określonego roszczenia

odszkodowawczego; jeżeli wartość roszczenia jest zależna od wartości wybranego

dobra niematerialnego (np. cena bieżąca koksu), dopiero orzeczenie sądu określa

kwotę odszkodowania, od której rozpoczną bieg odsetki.

Większość doktryny zasadnie odrzuca ten argument. Przede wszystkim

należy stwierdzić, że zgodnie z wyraźnym brzmieniem art. 78 konwencji, odsetki

mogą być naliczone od innych należności niż cena. Do innych należności zalicza

się także odszkodowanie, które według konwencji ma zawsze charakter pieniężny,

na co wskazuje użycie w art. 74 zwrotu "odszkodowanie (…) obejmuje sumę". Na

gruncie konwencji nie dopuszcza się, inaczej niż w systemach prawnych państw

kontynentalnych, restytucji naturalnej. Odszkodowanie zasadniczo staje się

wymagalne bez wezwania dłużnika do zapłaty już w chwili naruszenia przez niego

umowy, które spowodowało uszczerbek majątkowy po stronie wierzyciela. Jedynie

w przypadku dochodzenia odszkodowania na podstawie art. 75 lub 76 konwencji –

ze względu na zastrzeżoną tam dodatkową przesłankę "rozwiązania" umowy i

chwilę rozwiązania umowy wskazaną jako właściwą do oceny wysokości "ceny

bieżącej" – termin, od którego należy liczyć odsetki, należy przesunąć do dnia

rozwiązania umowy. W tej chwili konkretyzuje się wysokość roszczenia

odszkodowawczego stanowiącego różnicę między ceną towaru ustaloną w umowie

a ceną bieżącą.

Konwencja wiedeńska nie rozstrzyga wprost kwestii waluty odszkodowania,

zatem wypełnienia tej luki należy poszukiwać w ogólnych zasadach, na których

opiera się konwencja (art. 7 ust. 2). W doktrynie trafnie wskazuje się na art. 74

konwencji i wyrażoną w nim zasadę pełnego odszkodowania oraz podnosi, że skoro

wierzyciel ma otrzymać od dłużnika tyle ile stracił, to właściwy miernik (waluta) do

ustalenia odszkodowania musi być tożsamy z miernikiem szkody (waluta szkody).

W przypadku odszkodowania należnego na podstawie art. 76, podobnie jak na

podstawie art. 75 konwencji, najwłaściwszym miernikiem wysokości szkody jest

waluta umowy. Przemawia za tym sposób jej wyliczenia przez odniesienie się do

ceny ustalonej w umowie. Zasądzenie odszkodowania w euro w postępowaniu

przed sądem polskim nie sprzeciwia się zasadzie walutowości, o której mowa w art.

358 § 1 k.c. (por. uchwała Sądu najwyższego z dnia 20 kwietnia 2005 r., III CZP

1/05, OSNC 2006, nr 3, poz. 42).

Konwencja wiedeńska, przyznając wierzycielowi w art. 78 prawo do odsetek

od wymagalnych świadczeń pieniężnych, nie określa stopy procentowej. W takiej

sytuacji, biorąc pod uwagę zasadę jednolitości jej stosowania, należy stwierdzić,

czy konwencja zawiera w tym zakresie lukę wymagającą uzupełnienia w sposób

przewidziany w art. 7 ust. 2, a zatem przede wszystkim przez sformułowanie w tym

celu odpowiedniej zasady, na której opiera się konwencja. Nie daje ku temu

podstaw drugi obok art. 78 przepis mówiący o obowiązku zapłaty odsetek, tj. art. 84

ust. 1 konwencji. Nie zasługują na uwzględnienie podejmowane w literaturze próby

konstruowania jednolitej normy merytorycznej metodami abstrakcyjnymi, która

przez nazbyt ogólne przesłanki (np. zasada słuszności) prowadziłaby do różnych

nieoczekiwanych i trudnych do zaakceptowania rezultatów. Nie można podzielić

jednocześnie propozycji sięgania posiłkowo do postanowień "prywatnych

kodyfikacji", jak choćby zasad UNIDROIT czy też zasad europejskiego prawa

kontraktów (PECL), na które powołuje się skarżąca spółka, które mają charakter

zewnętrzny w stosunku do konwencji i nie mogą mieć znaczenia dla sądu

państwowego, który orzeka na podstawie prawa.

Skoro nie ma jednolitej i przekonującej koncepcji materialnoprawnego

rozstrzygnięcia kwestii stopy odsetek na gruncie zasad, na których opiera się

konwencja, zgodnie z art. 7 ust. 2, pozostaje sięgnięcie po prawo prywatne

międzynarodowe sądu orzekającego. Pogląd o zastosowaniu jako prawa posiłkowo

właściwego z mocy prawa prywatnego międzynarodowego prawa państwa sądu

dominuje w orzecznictwie sądów państw konwencyjnych (por. m.in. wyrok

holenderskiego Sądu Najwyższego (Hoog Raad) z dnia 20 lutego 1998 r. w sprawie

16442 W.J.M. Bronnenberg przeciwko Ceramica Belweder SpA, Nederland

International Privaatrec (NIPR), 1998, nr 214, wyrok francuskiego Sądu

Apelacyjnego w Grenoble z dnia 28 listopada 2002 r., RG OOJ01373 – Chambre

Commerciale, nie publ. oraz wyrok sądu niemieckiego OLG (Oberlandesgericht) w

Saarbrucken z dnia 25 listopada 2002 r., 8 O 68/02, Internacionales Handelsrecht

2003, nr 2, s. 70).

Uprawnienie wierzyciela do żądania od dłużnika odsetek za opóźnienie w

spełnieniu świadczenia jest konsekwencją naruszenia umówionego między nimi

obowiązku a zatem regulacja odsetek mieści się w pojęciu zobowiązania

wnikającego z umowy. Z tego względu właściwą normą kolizyjną zawartą w ustawie

z dnia 12 listopada 1965 r. – Prawo prywatne międzynarodowe (Dz.U. Nr 65, poz.

290 ze zm. – dalej: "p.p.m.") jest art. 27 § 1 pkt 1 i § 3, który wskazuje jako prawo

właściwe do zobowiązań z umowy sprzedaży rzeczy ruchomych prawo państwa, w

którym w chwili zawarcia umowy znajduje się siedziba przedsiębiorstwa

sprzedawcy. Statut kontraktowy jest właściwy dla wszelkich kwestii związanych z

wykonaniem i skutkami naruszenia umowy. Prawo prywatne międzynarodowe nie

przewiduje przełamania zasady jedności statutu kontraktowego; zezwala na to w

wyjątkowych sytuacjach art. 4 ust. 1 zdanie drugie przyjętej konwencji o prawie

właściwym dla zobowiązań umownych otwartej do podpisu w Rzymie dnia 19

czerwca 1980 r. (Dz.U. z 2008 r. Nr 10, poz. 57), ale ze względu na wyłączenie w

art. 17 tej konwencji wstecznego działania, jej postanowienia nie mają

zastosowania do umowy stron.

Skarżąca spółka, jako argument przemawiający za rozczłonkowaniem statutu

kontraktowego i zastosowaniem do stopy odsetek prawa właściwego dla danej

waluty euro (lex valutae), wskazała na możliwość dostosowania stopy odsetek do

charakteru waluty. Pomijając brak odpowiedniego umocowania w normach

polskiego prawa prywatnego międzynarodowego, należy zwrócić uwagę, że nie

zawsze takie rozwiązanie prowadzi do słusznych rezultatów, chociażby wtedy, gdy

stopa odsetek według prawa właściwego dla waluty jest na zaniżonym poziomie. Ze

względu na wspólnotowy, uniwersalny charakter waluty euro należy również

rozważać zastosowanie jako łącznika prawa państwa, w którym ma siedzibę

kupujący. Pójście w tym kierunku i poszukiwanie różnych punktów stycznych

pomiędzy zobowiązaniem a porządkami prawnymi poszczególnych państw

prowadziłoby do powstania konglomeratu trudnych do pogodzenia i stosowania

norm prawnych, dlatego należy podtrzymać zasadę jedności statutu kontraktowego

obowiązującą w polskim prawie międzynarodowym prywatnym i odrzucić

możliwość rozczłonkowania tego statutu.

Jak wynika z tych rozważań, do określenia stopy odsetek za opóźnienie lub

zwłokę w spełnieniu świadczenia pieniężnego przez pozwanego właściwe jest

prawo polskie jako prawo państwa, w którym w chwili zawarcia umowy znajduje się

siedziba przedsiębiorstwa sprzedawcy (art. 27 § 1 pkt 1, § 3 p.p.m.).

Normalną konsekwencją rozstrzygnięcia problemu stopy odsetek za

opóźnienie należnych na podstawie art. 78 konwencji i statutu posiłkowego, tj. na

podstawie niejednolitego prawa merytorycznego, wskazanego przez normę

kolizyjną legis fori, są różne rozstrzygnięcia o wysokości odsetek w zależności od

prawa państwa, które znajdzie zastosowania. Różnice te mogą występować także

w razie zastosowania prawa tych państw konwencyjnych, w których występuje ta

sama waluta, albowiem stopa odsetek w tych państwach też jest różna. W

systemach prawnych państwa europejskich na ogół regulacja odsetek jest ogólna i

nie przewiduje się szczególnej stopy odsetek dla obrotu zagranicznego i

wewnętrznego. Zróżnicowanie wysokości odsetek w państwach konwencyjnych nie

jest tak duże, że prowadziłoby do ewidentnego, rażącego uprzywilejowania jednej

ze stron kosztem drugiej. Tytułem przykładu, którym posługuje się również pozwana

spółka, w prawie niemieckim przyjmuje się w ustawie dla obrotu obustronnie

gospodarczego – nie konsumenckiego – stopę wynoszącą 8 % ponad stopę

bazową (§ 288 BGB), która zgodnie z § 247 ust. 1 BGB wynosi 3,62 %, ale ulega

okresowym zmianom. Na tej podstawie uzasadniony jest wniosek, że stopa odsetek

ustawowych według prawa polskiego nie odbiega istotnie od wysokości odsetek

określonych w prawie niemieckim.

Podstawą obliczania ustawowych odsetek według art. 359 k.c. jest "suma

pieniężna", a zatem określona wartość wyliczona w pieniądzu i stanowiąca

przedmiot świadczenia przez dłużnika; lege non distinguente musi oznaczać to

zarówno pieniądz polski, jak i pieniądz obcy. U podstaw współczesnego polskiego

systemu prawnego leży zasada równouprawnienia walut. Wprawdzie pieniądz

polski korzysta ze szczególnej ochrony i uprzywilejowania w rozliczeniach

wewnętrznych, jednak nie przeczy temu przyjęcie tezy, że suma pieniężna

denominowana w walucie obcej, na równi z sumą denominowaną w złotych

polskich, może być podstawą do obliczenia odsetek ustawowych na podstawie art.

359 k.c. Taka musi być konsekwencja stałego łagodzenia w obrocie

cywilnoprawnym zasady walutowości na skutek uznania niektórych przepisów

prawa dewizowego za lex specialis wobec art. 358 k.c. (por. uchwała Sądu

Najwyższego z dnia 20 kwietnia 2005 r., III CZP 1/05).

Argumenty te wspiera wykładnia językowa, historyczna i funkcjonalna

przepisów rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 13 października 2005 r. w sprawie

określenia wysokości odsetek ustawowych (Dz.U. Nr 201, poz. 1662), które nie

przewiduje rozróżnienia stopy odsetek dla sum wyrażonych w pieniądzu polskim i

walucie obcej. Obowiązujące w tym samym przedmiocie rozporządzenie Rady

Ministrów z dnia 10 marca 1989 r. w sprawie określenia wysokości odsetek

ustawowych (Dz.U. Nr 16, poz. 84 ze zm.) aż do dnia 31 stycznia 2003 r.

przewidywało różne stopy odsetek ustawowych od sumy pieniężnej wyrażonej w

pieniądzu polskim i w walucie obcej. Początkowo był to wynik stanu polskiej

gospodarki i braku wymienialności polskiego pieniądza. Nie jest przypadkowe, że

ustawodawca zrezygnował z podwójnego standardu traktowania świadczeń

wyrażonych w pieniądzu polskim i walutach obcych. Brak takiego podziału, zarówno

w art. 359 § 3 k.c., który stanowi delegację dla Rady Ministrów, jak i w samym

rozporządzeniu wykonawczym, oznacza, że nie ma powodów, aby ograniczać jego

przepisy tylko do sum wyrażonych w złotych polskich. Wobec tego nie zasługuje na

uwzględnienie zawarty w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia art. 78 konwencji i §

1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18 września 2003 r. przez niewłaściwe

zastosowanie.

Z tych względów Sąd Najwyższy na podstawie art. 39815

§ 1 k.p.c. uchylił

zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi

Apelacyjnemu w Katowicach.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.