Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 17 października 2008 r.

I CSK 105/08

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 17 października 2008 r., I CSK 105/08

1. Wybór prawa właściwego wywiera skutek przewidziany art. 6

konwencji Narodów Zjednoczonych o umowach międzynarodowej sprzedaży

towarów, sporządzonej w Wiedniu dnia 11 kwietnia 1980 r. (Dz.U z 1997 r. Nr

45, poz. 286), wtedy gdy wybranym statutem kontraktowym jest prawo

państwa nie związanego tą konwencją.

2. O wysokości odsetek od zaległej ceny należnej na podstawie

kontraktu, do którego ma zastosowanie konwencja Narodów Zjednoczonych o

umowach międzynarodowej sprzedaży towarów, rozstrzyga prawo właściwe

dla kontraktu na podstawie normy kolizyjnej obowiązującej w państwie forum.

Sędzia SN Elżbieta Skowrońska-Bocian (przewodniczący)

Sędzia SN Grzegorz Misiurek

Sędzia SN Kazimierz Zawada (sprawozdawca)

Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa "L.M." w P. (Włochy) przeciwko

Grażynie S. o zapłatę, po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 17

października 2008 r. skargi kasacyjnej pozwanej od wyroku Sądu Apelacyjnego w

Warszawie z dnia 14 listopada 2007 r.

uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Apelacyjnemu w

Warszawie do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania

kasacyjnego.

Uzasadnienie

Sąd Okręgowy wyrokiem z dnia 9 maja 2007 r. zasądził od pozwanej Grażyny

S. na rzecz powodowej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością "L.M." w P.

(Włochy) kwotę 57 415 euro tytułem zapłaty części należnej ceny, z odsetkami za

opóźnienie, ustalonymi według stopy obowiązującej w prawie włoskim w

odniesieniu do transakcji handlowych. Apelacja pozwanej od tego wyroku została

oddalona przez Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 14 listopada 2007 r.

Z ustaleń wynika, że powodowa spółka w sierpniu 2001 r. dostarczyła

pozwanej 18 090,80 metrów bieżących tkanin. Faktura VAT, wystawiona w związku

z tą dostawą opiewała – po przeliczeniu według przepisów ustawy z dnia 25 maja

2001 r. o skutkach wprowadzenia w niektórych państwach członkowskich Unii

Europejskiej wspólnej waluty euro (Dz.U. Nr 63 poz. 640 ze zm.) – na kwotę 79

416,07 euro. Część tej kwoty, tj. 23 824,82 euro, pozwana miała zapłacić do dnia

31 sierpnia 2001 r., a resztę, tj. 55 591,25 euro – do dnia 20 października 2001 r.,

zapłaciła jednak tylko 22 000 euro. Twierdzenia pozwanej, że zaliczała dokonywane

wpłaty inaczej niż strona powodowa, nie zostały uznane za udowodnione. Nie

zostało też uznane za udowodnione roszczenie przedstawione przez pozwaną do

potrącenia ani istnienie podstaw do obniżenia ceny zgodnie z art. 50 konwencji

Narodów Zjednoczonych o umowach międzynarodowej sprzedaży towarów,

sporządzonej w Wiedniu dnia 11 kwietnia 1980 r. (Dz.U. z 1997 r. Nr 45, poz. 286 –

dalej: „konwencja wiedeńska”).

Sąd Apelacyjny podzielił pogląd Sądu Okręgowego, że strony nie dokonały

wyboru prawa, w związku z czym w sprawie ma zastosowanie konwencja

wiedeńska, a w kwestiach, których ona nie reguluje – prawo włoskie, właściwe na

podstawie art. 27 § 1 ustawy z dnia 12 listopada 1965 r. − Prawo prywatne

międzynarodowe (Dz.U. Nr 46, poz. 290 ze zm. – dalej: "p.p.m."). Według prawa

włoskiego należało ocenić kwestię wysokości odsetek za opóźnienie, a także

kwestię przedawnienia dochodzonego w sprawie roszczenia. Sąd Apelacyjny

przyjął w ślad za Sądem Okręgowym, że dochodzone roszczenie o zapłatę reszty

ceny podlega dziesięcioletniemu terminowi przedawnienia, który niewątpliwie nie

upłynął przed wytoczeniem powództwa. Sąd Apelacyjny nie zgodził się z zarzutem

pozwanej, że Sąd Okręgowy nie ustalił w sposób nie budzący wątpliwości treści

prawa włoskiego, dotyczącego przedawnienia. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, art.

1143 k.p.c. pozwala sądowi oprzeć się także na tekście obcego prawa

udostępnionego przez Ministra Sprawiedliwości w innej, podobnej sprawie.

W konsekwencji, Sąd Apelacyjny, tak jak Sąd Okręgowy, uznał roszczenie

powodowej spółki za w pełni uzasadnione w świetle przepisów konwencji

wiedeńskiej (art. 54 i 78).

Podstawę skargi kasacyjnej pozwanej stanowią zarzuty naruszenia art. 25 § 1,

art. 27 § 1 pkt 1 i art. 13 p.p.m., art. 506, 451 § 3, art. 482 § 1, art. 359 § 2 i 3 oraz

art. 6 k.c., § 1 ust. 2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 10 marca 1989 r. w

sprawie określenia wysokości odsetek ustawowych (Dz.U. Nr 16, poz. 84 ze zm.),

art. 128, 129, 217 § 2, art. 232 zdanie drugie, art. 286, 290 § 1, art. 299, 302 § 1,

art. 316 § 1, art. 328 § 2, art. 378 § 1, art. 379 pkt 2, art. 382, 385, 386 § 1, art.

47914

§ 2 i art. 1143 § 1 i 3 k.p.c.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

(...) Zgodnie z art. 91 ust. 1 i 2 Konstytucji, ratyfikowana umowa

międzynarodowa stanowi po jej ogłoszeniu w „Dzienniku Ustaw” część krajowego

porządku prawnego i jest stosowana bezpośrednio, chyba że stosowanie jej jest

uzależnione od wydania ustawy, a jeżeli została ratyfikowana za uprzednią zgodą

wyrażoną w ustawie, ma pierwszeństwo przed ustawą, gdy ustawy nie da się

pogodzić z umową (por. także art. 241 Konstytucji).

Konwencja wiedeńska stosuje się do umów sprzedaży towarów między

stronami mającymi siedziby handlowe w różnych państwach, jeżeli państwa te są

umawiającymi się państwami (art. 1 ust. 1 lit. a) lub jeżeli normy międzynarodowego

prawa prywatnego wskazują na ustawodawstwo umawiającego się państwa jako

prawo właściwe (art. 1 ust. 1 lit. b). Reguluje ona jedynie zawarcie umowy

sprzedaży towarów oraz prawa i obowiązki sprzedającego i kupującego wynikające

z takiej umowy (art. 4); ma zastosowanie do umów sprzedaży towarów zawartych w

dniu lub po dniu jej wejścia w życie w stosunku do umawiających się państw

określonych w art. 1 ust. 1 lit. a lub w art. 1 ust. 1 lit. b. (art. 100 ust. 2).

Zarówno Włochy (od dnia 11 grudnia 1986 r.), jak i Polska (od dnia 1 czerwca

1996 r.) są stronami konwencji wiedeńskiej (por. oświadczenie rządowe z dnia 25

października 1996 r. w sprawie ratyfikacji przez Rzeczpospolitą Polską konwencji

Narodów Zjednoczonych o umowach międzynarodowej sprzedaży towarów,

sporządzonej w Wiedniu dnia 11 kwietnia 1980 r. (Dz.U. z 1997 r. Nr 45, poz. 287) i

nie złożyły oświadczeń, o których mowa w art. 92-96. Ponieważ rozpoznawany spór

dotyczy praw i obowiązków stron umowy sprzedaży towarów zawartej wiele lat po

wejściu w życie konwencji wiedeńskiej w stosunku Włoch i Polski, z których jedna

(sprzedawca – powodowa spółka), ma siedzibę handlową we Włoszech, a druga

(kupujący – pozwana) w Polsce, nie ulega wątpliwości ziszczenie się

przewidzianych w art. 1 ust. 1 lit. a i w art. 100 ust. 2 przesłanek zastosowania tej

konwencji, mającej, zgodnie art. 91 ust. 2 Konstytucji, pierwszeństwo przed

niedającymi się z nią pogodzić regulacjami ustawowymi.

Wprawdzie zgodnie z art. 6 konwencji wiedeńskiej, strony umowy sprzedaży

mogą wyłączyć jej zastosowanie co może nastąpić także przez dokonanie wyboru

prawa właściwego dla umowy sprzedaży – w tym wyboru następczego,

dorozumianego – jednak w sprawie nie ma przesłanek do przyjęcia, że do takiego

wyłączenia doszło.

Przede wszystkim brak podstaw do stwierdzenia dokonania dorozumianego

wyboru prawa polskiego jako prawa właściwego dla zawartej przez strony umowy.

Mimo obowiązywania w Polsce konwencji o prawie właściwym dla zobowiązań

umownych (Dz.U. z 2008 r. Nr 10, poz. 57), wyłączającej całkowicie (por. art. 2)

stosowanie art. 25-29 p.p.m., podstawę oceny przez sądy polskie dopuszczalności

wyboru prawa w odniesieniu do umów zobowiązujących, zawartych przed dniem

wejścia w życie wymienionej konwencji w stosunku do Polski (tj. przed dniem 1

sierpnia 2007 r. – zob. oświadczenie rządowe z dnia 5 grudnia 2007 r., Dz.U. z

2008 r. Nr 10, poz. 58), powinien stanowić art. 25 § 1 p.p.m., a nie art. 3 tej

konwencji, gdyż zgodnie z art. 17, stosuje się ją w umawiającym się państwie

dopiero do umów, które zostały zawarte po jej wejściu w życie w odniesieniu do

tego państwa.

Jakkolwiek art. 25 § 1 p.p.m. – inaczej niż art. 3 konwencji o prawie właściwym

dla zobowiązań umownych – nie wysławiał tego jednoznacznie, strony mogły na

podstawie art. 25 § 1 p.p.m. wybrać prawo właściwe dla zobowiązania umownego

także w sposób dorozumiany. Brzmienie art. 25 § 1 p.p.m. temu nie się

sprzeciwiało, przemawiała zaś za tym wykładnia historyczna (możliwość

dorozumianego wyboru dopuszczali większością głosów twórcy Prawa prywatnego

międzynarodowego z 1926 r., Dz.U. Nr 101, poz. 581, a zamiarem projektodawców

Prawa prywatnego międzynarodowego z 1965 r. nie było zacieśnianie wyboru

prawa w zakresie zobowiązań, lecz dopuszczenie go w zakresie zobowiązań w

szerszych granicach), wykładnia funkcjonalna (wybór dorozumiany ma taki sam

walor kolizyjnoprawny, jak wybór wyraźny), wykładnia prawnoporównawcza

(szerokie uznanie dorozumianego wyboru prawa w skali międzynarodowej) oraz –

od czasu stowarzyszenia Polski ze Wspólnotami Europejskimi – wykładnia

prowspólnotowa (wyraźne dopuszczenie dorozumianego wyboru prawa przez art. 3

konwencji o prawie właściwym dla zobowiązań umownych). Należy przy tym uznać,

że – tak samo, jak się przyjmuje w ramach ugruntowanej wykładni art. 3 konwencji

o prawie właściwym dla zobowiązań umownych – dorozumiany wybór prawa

właściwego na podstawie art. 25 § 1 zakładał, wynikające w sposób dostatecznie

pewny z postanowień umowy lub okoliczności sprawy, porozumienie stron co do

poddania umowy określonemu prawu.

Jak wyjaśniono w nauce prawa prywatnego międzynarodowego, wybór prawa

właściwego dla umowy zobowiązującej nie może być domniemany przez sąd na

podstawie występujących w sprawie okoliczności mogących jedynie hipotetycznie

wskazywać na wolę stron w tym zakresie; nieodzowne jest stwierdzenie faktów

pozwalających wnioskować w świetle całokształtu okoliczności, że strony istotnie

złożyły zgodne oświadczenia woli co do wyboru statutu kontraktowego. Tylko

wskazanie statutu kontraktowego przez rzeczywiste porozumienie się stron co do

jego wyboru może mieć – przez większą pewność sytuacji prawnej i możliwość

dostosowania do niej przez strony swych interesów – przewagę nad wskazaniem

statutu kontraktowego opartym na łączniku obiektywnym. W konsekwencji, w nauce

prawa prywatnego międzynarodowego podkreśla się, że za wskazówki

dorozumianej woli wyboru prawa nie mogą być uznane okoliczności, które

wprawdzie nawiązują do określonego systemu prawnego, jednak w innym celu niż

rozstrzygnięcie kwestii właściwości prawa. Poza tym wskazuje się, że jeżeli nawet

zachowanie jednej strony nawiązuje do określonego systemu prawnego w celu

rozstrzygnięcia kwestii właściwości prawa, to dorozumiany wybór przez strony tego

systemu prawnego jako statutu kontraktowego może nastąpić tylko wtedy, gdy

druga strona ma świadomość celu wspomnianego zachowania kontrahenta. Nie

mogą być zatem uznane za wystarczające wskazówki dorozumianego wyboru

prawa polskiego jako statutu kontraktowego – wbrew odmiennym, poddanym

trafniej krytyce piśmiennictwa, zapatrywaniom wyrażonym w wyrokach Sądu

Najwyższego z dnia 25 lutego 1999 r., I CKN 1032/97 (nie publ.) i z dnia 8 stycznia

2003 r., II CKN 1077/00 ("Problemy Prawa Prywatnego Międzynarodowego" 2007,

tom 1, s. 153) – takie okoliczności, jak wytoczenie powództwa przed sądem

polskim, powoływanie się w pozwie na przepisy prawa polskiego i

niezakwestionowanie przez pozwanego powoływania się przez powoda na prawo

polskie do czasu powzięcia wątpliwości przez sąd pierwszej instancji co do prawa

właściwego w sprawie, zawarcie umowy oraz zobowiązanie się w Polsce pisemnie

przez pozwaną do zwrotu poniesionych przez powoda wydatków. Przytoczone

okoliczności, podobnie jak zawarcie umowy prorogacyjnej, dokonanie zapisu na sąd

polubowny, sporządzenie umowy w określonym języku lub ustalenie określonej

waluty kontraktu, mogą wynikać z przyczyn oderwanych od zagadnienia

właściwości prawa i dlatego żadna z tych okoliczności nie może sama przez się

generalnie uzasadniać wniosku o woli wyboru przez strony oznaczonego statutu

kontraktowego, a jedynie uzasadniać taki wniosek ewentualnie wespół z

całokształtem powiązanych z nią czynników.

W świetle tych wyjaśnień, wskazywane przez pozwaną w skardze kasacyjnej

okoliczności, a mianowicie żądanie przez powodową spółkę odsetek za opóźnienie

w wysokości odpowiadającej stopie odsetek obowiązującej w Polsce w odniesieniu

do sum pieniężnych wyrażonych w walucie obcej oraz podniesienie przez pozwaną

w odpowiedzi na pozew zarzutu przedawnienia opartego na art. 554 k.c.,

niewątpliwie nie mogły dowodzić woli dorozumianego, następczego wyboru przez

strony prawa polskiego jako właściwego dla zawartej przez nie umowy sprzedaży.

W szczególności z ustaleń nie wynikało, aby te zachowania stron, z którymi

skarżąca łączy dorozumiany, następczy wybór prawa polskiego dla zawartej przez

strony umowy sprzedaży, lub jakieś inne, nawiązywały do prawa polskiego w celu

rozstrzygnięcia kwestii właściwości prawa, czyli były podejmowane ze

świadomością tkwiącej w nich decyzji kolizyjnoprawnej. Poza tym materiał sprawy

wskazywał na podejmowanie przez stronę powodową w początkowej fazie procesu

także działań nawiązujących do prawa włoskiego. Odpowiadając na zarzut

pozwanej, że dochodzone roszczenie uległo przedawnieniu zgodnie z art. 554 k.c.,

strona powodowa powołała się na dziesięcioletni termin przedawnienia tego

roszczenia wynikający z prawa włoskiego.

Należy podzielić również pogląd, że pełnomocnicy procesowi, przez których

strony działały w toku postępowania sądowego, nie byli umocowani do dokonania

wyboru prawa. Umocowanie pełnomocnika procesowego do działania przed sądem

polskim podlega ocenie według przepisów kodeksu postępowania cywilnego,

zgodnie zaś z art. 91 tego kodeksu, pełnomocnictwo procesowe nie obejmuje

umocowania do dokonania wyboru statutu kontraktowego, gdyż wybór ten nie

ogranicza się do stosunku objętego procesem, lecz rozciąga, co do zasady, na cały

stosunek umowny.

Ponadto, gdyby nawet doszło do wskazywanego przez skarżącą

dorozumianego wyboru prawa polskiego, nie mógłby on być uznany za

porozumienie wyłączające, stosownie do art. 6 konwencji wiedeńskiej, jej

zastosowanie do zawartej przez strony umowy sprzedaży. Wybór przez strony

umowy sprzedaży prawa właściwego wywiera, zgodnie z poglądami piśmiennictwa

oraz orzecznictwa, skutek przewidziany w art. 6 konwencji wiedeńskiej wtedy, gdy

wybranym statutem kontraktowym jest prawo państwa niezwiązanego tą

konwencją, w razie zaś wybrania prawa państwa związanego nią skutek ten nie

następuje, gdyż częścią wybranego prawa są także przepisy konwencji wiedeńskiej.

Właściwa – w głównej mierze – w niniejszej sprawie konwencja wiedeńska

normuje m.in. zapłatę ceny, dopuszczalność zmiany umowy sprzedaży oraz

zgodność towarów z umową i środki ochrony prawnej w razie naruszenia umowy

przez sprzedawcę.

W myśl konwencji wiedeńskiej, kupujący jest obowiązany zapłacić cenę

zgodnie z umową (art. 53). Zakwestionowanie dokonanego przez stronę powodową

rozliczenia należności objętych fakturą, wystawioną w związku z dochodzonym

roszczeniem i fakturą, wystawioną w związku z wcześniejszą umowa stron

wymagało więc przede wszystkim oceny tego rozliczenia z punktu widzenia

przepisów konwencji wiedeńskiej, a nie – niemogącego mieć zastosowania w

sprawie – art. 451 § 3 k.c. W konsekwencji, podniesiony przez skarżącą zarzut

naruszenia art. 451 § 3 k. c. należy uznać za chybiony.

Nie było także podstaw do rozpatrywania, według – niemogącego mieć

zastosowania i niestosowanego w sprawie – art. 506 k.c., normującego nowację,

twierdzeń pozwanej o porozumieniu się przez strony po dostawie tkanin co do tego,

że pozwana w miarę możliwości rozprzeda niewadliwą część dostarczonych jej

tkanin, a powodowa spółka odbierze od niej pozostałą resztę tych tkanin, po czym

dojdzie między stronami do rozliczenia. Właściwą podstawą rozpatrzenia

wspomnianych twierdzeń był przede wszystkim art. 29 konwencji wiedeńskiej, który

dopuszcza zmianę lub rozwiązanie umowy w drodze zwykłego porozumienia.

Zmiana lub rozwiązanie umowy nie wymaga więc, w świetle tego przepisu,

podobnie jak zawarcie umowy, w myśl art. 11, zachowania formy pisemnej ani

jakiejkolwiek innej. Artykuły 11 i 29 konwencji wiedeńskiej interpretowane zgodnie z

art. 7 ust. 1 tej konwencji mogą oddziaływać także na stosowanie obowiązujących w

państwie forum przepisów postępowania. (...) Do przepisów postępowania

wprowadzających ograniczenia dowodowe niedające się pogodzić z założeniami

art. 11 i 29 nie należą jednak art. 299 i 302 § 1 k.p.c., które nie wykluczają

przeprowadzenia dowodu z przesłuchania stron lub strony, a jedynie określają,

kiedy należy z niego korzystać. Pominięcie tego dowodu w sytuacjach w nich

przewidzianych może być więc porównane z sytuacją, w której sąd po

wszechstronnym rozważeniu zebranego materiału w sprawie objętej zakresem

zastosowania konwencji wiedeńskiej opiera swe ustalenie na dokumencie, a

odmawia wiarygodności odmiennemu dowodowi z zeznań świadków, nie powinno

zaś budzić wątpliwości, że taka sytuacja nie pozostaje w sprzeczności z

założeniami art. 11 i 29. Podobnie z punktu widzenia założeń art. 11 i 29 konwencji

wiedeńskiej należy ocenić art. 47914

§ 2 k.p.c., który nie wyklucza prowadzenia

żadnych dowodów, jeżeli tylko zostały one ze względu na potrzebę koncentracji

materiału dowodowego zgłoszone we właściwym czasie.

Bezzasadne są również zarzuty pozwanej, że ustalenie, iż między stronami

nie doszło do porozumienia nazywanego przez pozwaną nowacją, nastąpiło z

naruszeniem art. 217 § 2, art. 299, 302 § 1 oraz art. 39814

§ 2, jak też wymienionych

razem z nimi przez skarżącą przepisów art. 328 § 2 i 382 k.p.c. Aprobatę przez Sąd

Apelacyjny tego ustalenia należy, mimo jego lakonicznego uzasadnienia,

zaakceptować, ze względu na przekonywające w tym względzie wyjaśnienia Sądu

Okręgowego (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 10 listopada 1998 r., III

CKN 792/98, OSNC 1999, nr 4, poz. 83).

Twierdzenia skarżącej o naruszenia art. 6 k.c. oraz art. 385, 128 i 129 k.p.c.

przez ustalenie wysokości zobowiązania pozwanej na podstawie nie podpisanych

odbitek są niejasne. Jeżeli w twierdzeniach tych chodzi o to, że sąd oparł się na

„dokumentach bez podpisu”, to twierdzeń tych nie można zaakceptować ze względu

na zasadę swobody formy, znajdującą wyraz w art. 11 konwencji wiedeńskiej. Jeżeli

natomiast chodzi w nich o to, że odbitki załączników przedstawione przez stronę

powodową nie zostały uwierzytelniono lub poświadczone za zgodność, to należy

zauważyć, że art. 128 k.p.c. takiego uwierzytelnienia lub poświadczenia nie

wymaga (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 27 stycznia 2006 r., III CK

369/05, OSNC 2006, nr 11, poz. 187). Ze skargi kasacyjnej nie wynika też, jakiego

dokumentu w postaci oryginału strona powodowa nie złożyła, mimo żądania jego

złożenia przez pozwaną na podstawie art. 129 k.p.c.

Jednym z przewidzianych w konwencji wiedeńskiej środków ochrony prawnej

kupującego w razie naruszenia umowy przez sprzedawcę jest – niezależna,

zgodnie z art. 44, od uregulowania zawartego w art. 39 ust. 1 i art. 43 ust. 1 –

możliwość obniżenia przez kupującego ceny stosownie do art. 50. W myśl art. 50

zdanie pierwsze, w razie niezgodności towarów z umową, kupujący, bez względu

na to, czy cena została już zapłacona, może obniżyć cenę proporcjonalnie do

różnicy między wartością rzeczywiście dostarczonych towarów w chwili dostawy a

wartością, jaką miałyby w tej chwili towary odpowiadające umowie. Pozwana

odmowę zapłaty żądanej od niej kwoty uzasadniła m.in. wadliwością towaru, co w

akceptowanej przez Sąd Apelacyjny ocenie Sądu Okręgowego stanowiło żądanie

obniżenia ceny za dostarczony towar na podstawie art. 50.

W celu ustalenia jakości materiału dostarczonego pozwanej przez powodową

spółkę, przyczyn jego ewentualnej wadliwości oraz tego, czy stwierdzone wady

czynią materiał niezdatnym do umówionego użytku i w jakim stopniu obniżają jego

wartość, Sąd Okręgowy dopuścił dowód z opinii biegłej, która wyjaśniła, że badając

materiał organoleptycznie, nie jest możliwe ustalenie jego składu surowcowego,

natomiast wykorzystując znajdującą się w aktach, przedłożoną przez pozwaną,

„prywatną” opinię Laboratorium Instytutu Włókiennictwa w Ł., można stwierdzić

obniżoną zwartość włókna wełnianego o 8,3%, co może powodować „mechacenie

się” materiału. Biegła zaznaczyła też, że materiał znajdujący się w magazynie był

zapakowany w folię, w związku z czym nie badała go organoleptycznie. Opinię

zakończyła wnioskiem, że poza obniżoną zawartością włókna wełnianego materiał

nie ma innych wad surowcowych.

Zdaniem pełnomocnika pozwanej, opinia biegłej potwierdziła „fakt

rozbieżności” między materiałami zamawianymi a dostarczonymi, Sąd Okręgowy

nie podzielił jednak tego zapatrywania. W jego ocenie fakt ten mógł być stwierdzony

przez biegłego sądowego lub instytut naukowo-badawczy, dysponujący

odpowiednią aparaturą, pozwana jednak nie zgłosiła stosownego wniosku w tym

względzie. Sąd Apelacyjny wyjaśnił, że Sąd Okręgowy zasadnie nie oparł się na

opinii biegłej, która w istocie ograniczała się do wniosków wyprowadzonych z

przedłożonej przez pozwaną pozasądowej opinii Laboratorium Instytutu

Włókiennictwa w Ł., a innej aktywności dowodowej pozwana w tym względzie nie

przejawiała.

Należy się zgodzić z zawartymi w skardze kasacyjnej twierdzeniami,

zgłaszanymi już w apelacji, że biegła nie wykonała postanowienia dowodowego.

Przyznała, że jej możliwości badawcze ograniczały się jedynie do oceny

organoleptycznej – której zresztą nie przeprowadziła ze względu na zapakowanie

materiału w folię – zasadnicze zaś ustalenie dla rozstrzygnięcia o wadliwości

materiału, dotyczące jego składu surowcowego, mogło nastąpić tylko w drodze

badań laboratoryjnych. W tej sytuacji Sąd Okręgowy – zwłaszcza gdy nie

zaakceptował wykorzystania przez biegłą wyników przedłożonej przez pozwaną

ekspertyzy Laboratorium Instytutu Włókiennictwa – powinien, w myśl art. 286 k.p.c.,

zażądać dodatkowej opinii innego biegłego, dysponującego stosowną aparaturą,

lub instytutu naukowo-badawczego (art. 290 § 1 k.p.c.), skoro zaś Sąd Okręgowy

tego nie uczynił powinien to uczynić Sąd Apelacyjny.

Zgodnie z art. 286 k.p.c., potrzebę powołania innego biegłego należy oceniać

każdorazowo na tle okoliczności konkretnego przypadku (por. wyrok Sądu

Najwyższego z dnia 4 sierpnia 1999 r., I PKN 20/99, OSNP 2000, nr 22, poz. 807).

W razie, gdy powołany biegły nie sporządził opinii zgodnej z postanowieniem o jej

dopuszczeniu i nie ma możliwości tego uczynić, żądanie dodatkowej opinii innego

biegłego lub instytutu naukowo-badawczego ma oparcie już w pierwotnym wniosku

strony o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego (instytutu naukowo-badawczego);

dodatkowa inicjatywa strony w tym względzie nie jest konieczna. Niezależnie od

tego należy przypomnieć, że zgodnie z art. 232 zdanie drugie k.p.c. sąd może także

dopuścić dowód z urzędu. W wyjątkowych, szczególnie uzasadnionych

przypadkach, zastosowanie przez sąd art. 232 zdanie drugie k.p.c. może się nawet

stać obowiązkiem sądu, naruszenie zaś tego obowiązku przez sąd drugiej instancji

– podstawą kasacyjną (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 lutego 2006 r., III

CK 341/05, OSNC 2006, nr 10, poz. 174, oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13

lutego 2004 r., IV CK 24/03, OSNC 2005, nr 3, poz. 45). W rezultacie, zarzut

naruszenia przepisów art. 286, 290 § 1 k.p.c., powiązanych w skardze kasacyjnej z

art. 232 zdanie drugie, art. 316 § 1 i art. 385 k.p.c., okazał się trafny.

Konwencja wiedeńska postanawia w art. 78, że jeżeli strona nie dokonała

zapłaty ceny, drugiej stronie należą się odsetki od zaległej sumy; nie określa jednak

stopy tych odsetek. Nieokreślenie ich stopy zaliczane jest do tzw. luk

wewnętrznych, tj. obejmujących kwestie regulowane omawianą konwencją, ale

wyraźnie w niej nie rozstrzygnięte. W myśl art. 7 ust. 2, kwestie te należy

rozstrzygać według ogólnych zasad, na których opiera się konwencja, a w braku

takich zasad – zgodnie z prawem właściwym na mocy norm prawa prywatnego

międzynarodowego. W orzecznictwie sądowym poszczególnych państw oraz w

orzecznictwie arbitrażowym przeważa pogląd, że wysokość odsetek od zaległej

ceny należnej na podstawie umowy, do której ma zastosowanie konwencja

wiedeńska, trzeba ustalać w sposób przewidziany w art. 7 ust. 2 in fine, a ujmując

rzecz ściśle – zgodnie z prawem właściwym dla umowy sprzedaży na podstawie

normy kolizyjnej obowiązującej w państwie, którego sąd orzeka w sprawie (por.

wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 października 2008 r., V CSK 63/08, nie publ.,

oraz orzeczenia, przytoczone w Münchener Kommentar. Bürgerliches Gesetzbuch.

Schuldrecht. Besonderer Teil, München 2008, t. 3, s. 2540 i 2541, przyp. 40). Sądy

obu instancji trafnie przyjęły, że w niniejszej sprawie prawem tym jest prawo

włoskie, na które wskazuje art. 27 § 1 pkt 1 p.p.m. W myśl art. 27 § 1 pkt 1 p.p.m.,

jeżeli – tak jak w niniejszej sprawie – strony nie mają siedziby w tym samym

państwie i nie dokonały wyboru prawa, do zobowiązania z umowy sprzedaży rzeczy

ruchomych stosuje się prawo państwa, w którym w chwili zawarcia umowy ma

siedzibę sprzedawca.

W konsekwencji, nie było podstaw do stosowania powołanych w skardze

kasacyjnej art. 359 § 2 i 3 i art. 482 § 1 k.c. oraz § 1 ust. 2 rozporządzenia Rady

Ministrów z dnia 10 marca 1989 r. w sprawie określenia wysokości odsetek

ustawowych i żaden z Sądów orzekających w sprawie przepisów tych – wbrew

twierdzeniom skargi kasacyjnej – nie stosował.

Konwencja wiedeńska nie reguluje też przedawnienia roszczeń wynikających

z umów międzynarodowej sprzedaży towarów. Pominięcie w niej tej materii

zaliczane jest do tzw. luk zewnętrznych, tj. takich, których nie dotyczy art. 7 ust. 2

tej konwencji. Przedawnienie roszczeń dochodzonych przez powodową spółkę nie

podlega również konwencji o przedawnieniu w międzynarodowej sprzedaży

towarów, sporządzonej w Nowym Jorku dnia 14 czerwca 1974 r. (Dz.U. z 1997 r. Nr

45, poz. 282 ze zm.), która nie ma do tych roszczeń zastosowania ani na podstawie

art. 3 ust. 1 lit. a, ani na podstawie art. 3 ust. 1 lit. b., ponieważ Włochy nie są jej

(zob. oświadczenie rządowe z dnia 22 marca 1996 r. w sprawie ratyfikacji konwencji

o przedawnieniu w międzynarodowej sprzedaży towarów, Dz.U. Nr 45, poz. 283

oraz oświadczenie rządowe z dnia 22 marca 1996 r. w sprawie przystąpienia przez

Rzeczpospolitą Polską do Protokołu o zmianie konwencji o przedawnieniu w

międzynarodowej sprzedaży towarów, sporządzonego w Wiedniu dnia 11 kwietnia

1980 r., Dz.U. Nr 45, poz. 285). Jak trafnie przyjęły Sądy obu instancji, zgodnie z

art. 13 p.p.m., o przedawnieniu roszczeń dochodzonych przez powodową spółkę

rozstrzyga prawo włoskie jako właściwe dla tych roszczeń. W myśl art. 27 § 1 pkt 1

p.p.m., jeżeli – tak jak w niniejszej sprawie – strony nie mają siedziby w tym samym

państwie i nie dokonały wyboru prawa, do zobowiązania z umowy sprzedaży rzeczy

ruchomych stosuje się prawo państwa, w którym w chwili zawarcia umowy ma

siedzibę sprzedawca.

Chybiony jest zarzut skarżącej o ustalaniu w sprawie treści prawa włoskiego

dotyczącego przedawnienia z naruszeniem art. 1143 k.p.c. Podstawą tego ustalenia

była informacja Ministra Sprawiedliwości przekazana w innej, podobnej sprawie.

Informacja ta zawierała tekst przepisów kodeksu cywilnego włoskiego o

przedawnieniu (tytuł V, dział I, art. 2934-2963) w przekładzie na język polski.

Wynikało z niej m.in., że – z zastrzeżeniem wyjątków przewidzianych przepisami

prawa, termin przedawnienia wynosi lat dziesięć (art. 2946), a ponadto, iż ulegają

przedawnieniu po pięciu latach – roszczenia o odsetki i wszystko to, co jest płatne

okresowo rocznie lub w krótszych odstępach czasu (art. 2948 pkt 4), a po roku –

roszczenia sprzedawców o cenę za towary sprzedane osobom, które nie zajmują

się ich sprzedażą (art. 2955 pkt 5). Jak z tego wynika, dziesięcioletni termin

przedawnienia dochodzonego roszczenia o zapłatę ceny Sąd Apelacyjny wywiódł,

w ślad za Sądem Okręgowym, z art. 2946 kodeksu cywilnego włoskiego.

Sąd Apelacyjny trafnie uznał, że art. 1143 k.p.c., pozwalając sądowi stwierdzić

treść prawa obcego za pomocą środków przewidzianych w tym przepisie, nie

pozbawia sądu możliwości korzystania przy ustalaniu treści prawa obcego także z

innych źródeł. Takim innym źródłem może być również tekst prawa obcego

dostarczony przez Ministra Sprawiedliwości w podobnej sprawie. Strona może

oczywiście kwestionować oparcie się przez sąd na takim źródle, np. negując

podobieństwo obu spraw i podważając przystawalność informacji znajdującej się w

aktach innej sprawy do stanu faktycznego sprawy rozstrzyganej, pozwana jednak

tego nie uczyniła. W skardze kasacyjnej odwołała się do okoliczności czysto

hipotetycznych, potwierdzających jedynie ogólną myśl, że poszczególne

ustawodawstwa mogą się między sobą w wielu kwestiach różnić. (...)

Ze względu na zasadność podniesionego w skardze kasacyjnej zarzutu

naruszenia przepisów dotyczących dowodu z opinii biegłego Sąd Najwyższy na

podstawie art. 39815

§ 1 k.p.c. orzekł, jak w sentencji.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.