Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 28 października 2008 r.

I UK 84/08

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 28 października 2008 r.

I UK 84/08

Stanowcze ustalenie przez sąd w uzasadnieniu wyroku (art. 328 § 2

k.p.c.) co było przyczyną zgonu pracownika oraz kiedy i w jakich okoliczno-

ściach doszło do urazu, którego skutkiem była śmierć pracownika, ma zasadni-

cze znaczenie dla zakwalifikowania zdarzenia (np. doznania urazu głowy) jako

wypadku przy pracy w rozumieniu art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 30 października

2002 r. ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób za-

wodowych (Dz.U. Nr 199, poz. 1673 ze zm.).

Przewodniczący SSN Jolanta Strusińska-Żukowska, Sędziowie SN: Katarzyna

Gonera (sprawozdawca), Zbigniew Korzeniowski.

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 28 paź-

dziernika 2008 r. sprawy z odwołania Heleny M. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń

Społecznych-Oddziałowi Wojewódzkiemu w K. z udziałem zainteresowanej Szkoły

Podstawowej [...] w K. o jednorazowe odszkodowanie, na skutek skargi kasacyjnej

ubezpieczonej od wyroku Sądu Okręgowego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecz-

nych w Kielcach z dnia 23 listopada 2007 r. [...]

u c h y l i ł zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Okręgowemu-Są-

dowi Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Kielcach do ponownego rozpoznania i

orzeczenia o kosztach postępowania kasacyjnego.

U z a s a d n i e n i e

Zakład Ubezpieczeń Społecznych-Oddział w K. decyzją z 28 października

2004 r. odmówił wnioskodawczyni Helenie M. prawa do jednorazowego odszkodo-

wania dla członków rodziny ubezpieczonego, który zmarł wskutek wypadku przy

pracy, ponieważ zdarzenia z 18 listopada 2002 r., w wyniku którego zmarł jej mąż,

nie uznano za wypadek przy pracy w protokole powypadkowym sporządzonym przez

pracodawcę.

2

Sąd Rejonowy-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Kielcach wyrokiem z

29 czerwca 2007 r. [...] oddalił odwołanie Heleny M. od powyższej decyzji. W odwo-

łaniu wnioskodawczyni powołała się na to, że jej mąż - Stanisław M. - doznał 18 li-

stopada 2002 r. urazu głowy, w następstwie czego zmarł. Zdarzenie to miało miejsce

na terenie zakładu pracy, w Szkole Podstawowej [...] w K., w której zmarły był za-

trudniony przed śmiercią jako dozorca-palacz.

Sąd Rejonowy ustalił, że zmarły mąż wnioskodawczyni Stanisław M., zatrud-

niony na podstawie umowy o pracę na stanowisku dozorca-palacz, miał pracować 18

listopada 2002 r. w godzinach od 700

do 1900

, jednak do pracy przybył dopiero około

godziny 1030

. Źle się tego dnia czuł, dlatego Waldemar K. - inny pracownik, który za-

kończył swoją zmianę rano - zaproponował, że go zastąpi. Stanisław M. nie zgodził

się na udanie się do domu, jednocześnie jednak przez cały czas trwania swojej

zmiany nie podjął czynności zawodowych - nie palił w piecu, nie widziano go też na

terenie szkoły. Około godziny 1900

do pracy zgłosił się zmiennik Stanisława M. - Sta-

nisław K., który zastał drzwi prowadzące do kotłowni zamknięte. Kiedy Stanisław M.

wpuścił go do środka, Stanisław K. zauważył, że piec centralnego ogrzewania był

wygaszony. Stanisław M. skarżył się na złe samopoczucie, a zgłaszane przez niego

dolegliwości bólowe zaczęły się nasilać. Około godziny 2050

Stanisław K. zastał Sta-

nisława M. nieprzytomnego, leżącego na podłodze w pomieszczeniu obok kotłowni;

zawiadomił o tym fakcie jego żonę oraz innego pracownika - konserwatora Piotra G.

Po około 20 minutach w szkole zjawiła się wnioskodawczyni, a następnie karetka

pogotowia ratunkowego. W szpitalu Stanisław M. został poddany dwóm operacjom

oraz leczeniu farmakologicznemu. Podjęte działania lecznicze nie wpłynęły na po-

prawę stanu zdrowia męża wnioskodawczyni, który zmarł 23 listopada 2003 r. w wy-

niku niewydolności krążeniowo-oddechowej. Sąd Rejonowy ustalił, że bezpośrednią

przyczyną zgonu Stanisława M. były obrażenia czaszkowo-mózgowe w postaci zła-

mania kości czaszki, stłuczenia mózgu z krwiakami oraz wewnątrzczaszkowy wylew

trwały. We krwi zmarłego stwierdzono obecność hemoglobiny tlenkowo-węglowej w

stężeniu 6%, co jednak nie miało wpływu na zgon. Sąd Rejonowy powołał się na to,

że w protokole ustalenia okoliczności i przyczyn wypadku przy pracy wykluczono,

aby powodem śmierci Stanisława M. było nagłe zdarzenie wywołane przyczyną ze-

wnętrzną, powodujące uraz lub śmierć, które nastąpiło w związku z pracą.

Sąd Rejonowy, uznając odwołanie wnioskodawczyni za niezasadne, uwzględ-

nił treść art. 13 ust. 1 oraz art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubez-

3

pieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (Dz.U. Nr

199, poz. 1673 ze zm.), które przewidują uprawnienie członków rodziny pracownika

zmarłego wskutek wypadku przy pracy do jednorazowego odszkodowania oraz okre-

ślają przesłanki pozwalające na uznanie zdarzenia za wypadek przy pracy. Na pod-

stawie przeprowadzonego postępowania dowodowego Sąd Rejonowy doszedł do

przekonania, że skoro przyczyną zgonu Stanisława M. nie było zatrucie tlenkiem wę-

gla, to brak jest podstaw do uznania zdarzenia za wypadek przy pracy. Sąd Rejono-

wy podkreślił przy tym konieczność zaistnienia związku czasowego, miejscowego lub

funkcjonalnego spornego zdarzenia ze świadczoną pracą dla zakwalifikowania tego

zdarzenia jako wypadku przy pracy. Jednocześnie Sąd Rejonowy stwierdził, że oko-

liczności zdarzenia z 18 listopada 2002 r., kiedy to Stanisław M. stracił przytomność

na terenie zakładu pracy, są niejasne. Niejasne jest w szczególności, kiedy, o której

godzinie i w jakim stanie zdrowia Stanisław M. przyszedł tego dnia do pracy. Zarów-

no zgromadzone w sprawie dokumenty, jak i zeznania świadków nie potwierdziły

„zapisów” zawartych w protokole ustalenia okoliczności i przyczyn wypadku przy

pracy [...].

Apelację od powyższego wyroku wniosła Helena M., zarzucając naruszenie

art. 13 ust. 1 oraz art. 3 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypad-

ków przy pracy i chorób zawodowych, poprzez błędne przyjęcie, że sporne zdarzenie

nie było wypadkiem przy pracy, a tym samym nie przysługuje jej jednorazowe od-

szkodowanie dla członków rodziny zmarłego pracownika. Podniosła również, że Sąd

Rejonowy nie wyjaśnił wszystkich okoliczności sprawy i wydał orzeczenie bez roz-

strzygnięcia, czy zdarzenie powodujące zgon nastąpiło w czasie pracy i na skutek

czynników występujących w pracy. Zdaniem skarżącej, Sąd Rejonowy skupił się wy-

łącznie na ustaleniu, że u Stanisława M. nie doszło do zatrucia tlenkiem węgla, po-

mijając przy tym okoliczność, że jego zgon nastąpił w pracy (w miejscu pracy) w na-

stępstwie zdarzeń zewnętrznych. Obrażeń, będących przyczyną jego zgonu, zmarły

doznał w pracy na skutek upadku. W ocenie ubezpieczonej, upadek należało uznać

za przyczynę zewnętrzną w rozumieniu przepisów ustawy wypadkowej, niezależnie

od czynników, które doprowadziły do utraty równowagi (upadku) Stanisława M.

Sąd Okręgowy-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Kielcach wyrokiem z

23 listopada 2007 r. [...] oddalił apelację. Sąd Okręgowy stwierdził, że przedmiotem

sporu było ustalenie, czy zdarzenie z 18 listopada 2002 r. było wypadkiem przy pracy

w rozumieniu art. 3 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków

4

przy pracy i chorób zawodowych, a w konsekwencji - czy żonie zmarłego Helenie M.

przysługuje jednorazowe odszkodowanie dla członków rodziny zmarłego pracownika

przewidziane w art. 13 ust. 1 tej ustawy.

W ocenie Sądu Okręgowego, Sąd Rejonowy dokonał prawidłowej oceny

zgromadzonego materiału dowodowego, przyjmując że zdarzenie z 18 listopada

2002 r. nie miało charakteru wypadku przy pracy w rozumieniu przepisów ustawy o

ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych.

Poza sporem pozostawały: uznanie zdarzenia z 18 listopada 2002 r. za sytu-

ację nagłą oraz sam fakt zgonu Stanisława M. w następstwie tego zdarzenia. Pro-

blematyczne było natomiast ustalenie istnienia przyczyny zewnętrznej wypadku oraz

określenie związku tego zdarzenia z pracą. Sąd Okręgowy stwierdził, że powszech-

nie przyjmuje się, iż zewnętrzną przyczyną wypadku przy pracy może być każdy

czynnik pochodzący spoza organizmu poszkodowanego pracownika, mogący wy-

wołać szkodliwe skutki, w tym także doprowadzić do pogorszenia się stanu zdrowia

chorego pracownika. Do zakwalifikowania zdarzenia z 18 listopada 2002 r. jako wy-

padku przy pracy konieczne było ustalenie, że nastąpiło ono w związku z pracą, czyli

- według art. 3 ust. 1 ustawy wypadkowej - podczas lub w związku z wykonywaniem

przez pracownika zwykłych czynności lub poleceń przełożonych, podczas lub w

związku z wykonywaniem przez pracownika czynności na rzecz pracodawcy, nawet

bez polecenia, albo w czasie pozostawania pracownika w dyspozycji pracodawcy w

drodze między siedzibą pracodawcy a miejscem wykonywania obowiązku wynikają-

cego ze stosunku pracy. Sąd drugiej instancji uznał, że w sprawie wyjaśniono, iż

przyczyną zewnętrzną prowadzącą do zgonu Stanisława M. nie mogła być intoksy-

kacja tlenkiem węgla (tzw. zaczadzenie), ponieważ stwierdzona w organizmie zmar-

łego obecność 6% hemoglobiny tlenkowo-węglowej pozostawała bez wpływu na jego

śmierć. Sąd Okręgowy powołał się na wnioski zawarte w opiniach biegłych lekarzy

oraz ustalenia zamieszczone w protokole oględzin i sekcji zwłok, w których stwier-

dzono jako bezpośrednią przyczynę śmierci Stanisława M. obrażenia czaszkowo-

mózgowe w postaci złamania kości czaszki, stłuczenia mózgu z krwiakami oraz we-

wnątrzczaszkowego wylewu trwałego. W ocenie Sądu drugiej instancji za taką przy-

czynę zewnętrzną można było uznać sam upadek Stanisława M., w wyniku którego

doznał on obrażeń powodujących następnie jego śmierć.

Zdaniem Sądu Okręgowego, nie było możliwe uznanie zdarzenia z 18 listopa-

da 2002 r. za wypadek przy pracy z uwagi na brak jego związku z wykonywaniem

5

przez Stanisława M. obowiązków pracowniczych, ponieważ ze zgromadzonego ma-

teriału dowodowego wynikało, że Stanisław M. nie podjął w tym dniu żadnych czyn-

ności pracowniczych. Już po przybyciu na teren szkoły czuł się na tyle źle, że jego

współpracownik zaproponował mu zastępstwo, na które jednak zmarły się nie zgo-

dził. Następnie Stanisław M. w ogóle nie świadczył pracy, chociaż faktycznie przeby-

wał w budynku szkoły. W zakresie jego obowiązków było palenie w piecu CO znaj-

dującym się w kotłowni, czego jednak nie uczynił, bowiem przybyły do pracy około

godziny 1900

jego zmiennik zastał piec wygaszony. Stanisław M. nie był także wi-

dziany w owym dniu w samej szkole, ani w obrębie jej budynku, chociaż był jedno-

cześnie dozorcą. Sąd Okręgowy stwierdził, że do powstania u Stanisława M. urazu

doszło już po zakończeniu jego zmiany pracowniczej, kiedy do pracy stawił się Stani-

sław K. i rozpoczął wykonywanie swoich obowiązków. W ocenie Sądu drugiej instan-

cji, pozostanie przez Stanisława M. w szkole poza godzinami pracy w owym dniu nie

było warunkowane ani wykonywaniem zwykłych czynności lub poleceń przełożonych,

ani wykonywaniem czynności na rzecz pracodawcy nawet bez polecenia. Stanisław

M. zdecydował się na pozostanie w szkole, tłumacząc, że nie ma aktualnie połącze-

nia autobusowego do domu. Należy zatem uznać, że pozostał na terenie zakładu

pracy wyłącznie we własnym interesie (por. wyrok Trybunału Ubezpieczeń Społecz-

nych z 31 sierpnia 1967 r., II TR 1353/66, OSPiKA 1969 poz. 152).

Sąd Okręgowy uznał za niezasadne zarzuty podniesione w apelacji przez

Helenę M., która nie kwestionowała ostatecznie ustaleń w zakresie wykluczenia jako

przyczyny zgonu Stanisława M. zatrucia tlenkiem węgla. Skupiła się natomiast na

okoliczności, że jej mąż zmarł w pracy na skutek doznanego urazu, stanowiącego

przyczynę zewnętrzną śmierci w rozumieniu przepisów ustawy o ubezpieczeniu

społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych. Sąd drugiej instan-

cji podkreślił, że wnioskodawczyni pominęła w swoich wywodach okoliczności wska-

zujące na brak związku powstałego u Stanisława M. urazu z wykonywaniem przez

niego pracy. Nie jest bowiem wystarczające dla przyjęcia wypadku przy pracy zaist-

nienie zdarzenia na terenie zakładu pracy, skoro nie miało ono żadnego związku z

zatrudnieniem zmarłego, który w owym dniu w ogóle nie świadczył pracy, zostając w

szkole po godzinach pracy z powodu braku dogodnego połączenia autobusowego.

Zdaniem Sądu Okręgowego, Sąd Rejonowy wyjaśnił wszystkie okoliczności niezbęd-

ne do wydania rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie, słusznie uznając, że zdarzenia z

18 listopada 2002 r. nie można zakwalifikować jako wypadku przy pracy.

6

Skargę kasacyjną od wyroku Sądu Okręgowego wniosła pełnomocnik wnio-

skodawczyni, zaskarżając wyrok ten w całości. Skarga kasacyjna została oparta na

podstawach: 1) naruszenia przepisów prawa materialnego, a mianowicie: art. 13 ust.

1 w związku z art. 3 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków

przy pracy i chorób zawodowych, przez błędne przyjęcie, że sporne zdarzenie nie

było wypadkiem przy pracy w rozumieniu powołanej ustawy, a tym samym członkom

rodziny nie należy się jednorazowe odszkodowanie, pomimo że z ustaleń wynika, iż

spełnione zostały wszystkie przesłanki ustawowe wypadku przy pracy, w szczegól-

ności pozostawanie tego zdarzenia w związku czasowym z pracą, nawet przy zało-

żeniu, że pracownik w pracy czekał na autobus, który miał go dowieźć do domu; 2)

naruszenia przepisów prawa procesowego, w szczególności: a) art. 382 k.p.c., art.

328 § 2 k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c., przez poczynienie przez Sąd drugiej

instancji nowych ustaleń co do czasu powstania urazu, pomimo braku nowych dowo-

dów w sprawie, i brak odniesienia się w uzasadnieniu wyroku do podstaw takich

ustaleń; b) art. 217 k.p.c., 210 k.p.c. w związku z art. 235 k.p.c. i 286 k.p.c., przez

poprzestanie jedynie na pisemnych opiniach biegłych R. i T., pomimo wniosku skar-

żącej o ich ustne uzupełnienie, co uniemożliwiło wyjaśnienie mechanizmu powstania

obrażeń u denata i rozważenie celowości zasięgnięcia dodatkowej opinii, co mogło

mieć istotny wpływ na wynik sprawy.

Pełnomocnik skarżącej wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i

przekazanie sprawy Sądowi drugiej instancji do ponownego rozpoznania przy

uwzględnieniu kosztów postępowania kasacyjnego i o przyznanie wynagrodzenia z

tytułu zastępstwa procesowego sprawowanego z urzędu.

W uzasadnieniu skargi kasacyjnej pełnomocnik skarżącej podniosła, że Sąd

drugiej instancji, z naruszeniem art. 328 § 2 w związku z art. 391 § 1 k.p.c., nie

wskazał, w oparciu o jakie dowody dokonał ustaleń. Pełnomocnik skarżącej podkre-

śliła, że łączne przesłuchanie biegłych na rozprawie miało służyć wyjaśnieniu

sprawy, a w ostateczności prawidłowemu orzekaniu. Wysłuchanie biegłych na roz-

prawie, a nie tylko poprzestanie na ich pisemnych opiniach, było konieczne, ponie-

waż nie wyjaśniały one w sposób ostateczny mechanizmu powstania urazu. Na tle

zastosowania art. 286 k.p.c. w związku z art. 210 k.p.c. w niniejszej sprawie rodzi się

istotne zagadnienie prawne co do zasad odbierania opinii przez biegłych, w szcze-

gólności, czy sformułowanie, że sąd „może zażądać ustnego wyjaśnienia” oznacza

dowolność wyboru formy sporządzenia opinii. Wyjaśnienia przez Sąd Najwyższy

7

wymaga kwestia związania sądu wnioskiem strony domagającej się ustnego odebra-

nia opinii od biegłych, ponieważ „w praktyce obserwuje się, także na przykładzie ni-

niejszej sprawy, zjawisko zadawania pytań przez strony - na życzenie sądu i udziela-

nia przez biegłych odpowiedzi pisemnie”. Zdaniem pełnomocnika skarżącej, taka

praktyka sprzeciwia się zasadzie jawnego przeprowadzania dowodów na rozprawie i

możliwości czynnego uczestniczenia przez strony w postępowaniu dowodowym.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Spośród zarzutów sformułowanych przez pełnomocnika skarżącej w skardze

kasacyjnej uzasadnione i prawnie doniosłe są zarzuty dotyczące sposobu przepro-

wadzenia postępowania dowodowego - w szczególności w odniesieniu do jedno-

znacznego i stanowczego ustalenia przebiegu zdarzeń z 18 listopada 2002 r., które

doprowadziły do urazu głowy zmarłego męża wnioskodawczyni, oraz do przyczyny

jego zgonu - a także zarzuty dotyczące sposobu zdania przez Sąd drugiej instancji w

uzasadnieniu zaskarżonego wyroku relacji z ustalenia podstawy faktycznej rozstrzy-

gnięcia. Sąd drugiej instancji ustalił, że obrażenia, a następnie śmierć męża wniosko-

dawczyni nie pozostają w związku z pracą, gdyż uraz głowy nastąpił już po zakoń-

czeniu zmiany pracowniczej, kiedy Stanisław M. zdecydował się na pozostanie w

miejscu pracy w oczekiwaniu na połączenie autobusowe do domu. Dokonując takich

ustaleń - w istocie odmiennych od ustaleń Sądu pierwszej instancji - Sąd Okręgowy

nie dysponował nowymi, przeprowadzonymi dopiero w postępowaniu apelacyjnym

dowodami, a zatem oparł się na dowodach przeprowadzonych w postępowaniu w

pierwszej instancji (art. 382 k.p.c.). Mógł dokonać nowych, innych ustaleń w porów-

naniu z tymi, których dokonał Sąd Rejonowy, nawet bez przeprowadzenia uzupeł-

niającego postępowania dowodowego (por. uchwałę siedmiu sędziów Sądu Najwyż-

szego z 23 marca 1999 r., III CZP 59/98, OSNC z 1999 r. nr 7-8, poz. 124), jednak

dokonanie nowych, innych ustaleń wymagało przedstawienia w uzasadnieniu wyroku

relacji ze sposobu (podstaw) ich dokonania.

Należy przypomnieć i podkreślić, że również w postępowaniu apelacyjnym

obowiązuje art. 328 § 2 k.p.c. (w związku z art. 391 § 1 k.p.c.), a to oznacza, że uza-

sadnienie wyroku sądu drugiej instancji - który jest sądem nie tylko dokonującym

kontroli prawidłowości (zgodności z prawem) wyroku sądu pierwszej instancji, ale

przede wszystkim rozstrzygającym sprawę merytorycznie (por. uzasadnienie uchwały

8

siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 31 stycznia 2008 r., III CZP 49/07, OSNC

2008 nr 6, poz. 55) - powinno zawierać wskazanie podstawy faktycznej rozstrzygnię-

cia, a mianowicie: ustalenie faktów, które sąd uznał za udowodnione, dowodów, na

których się oparł, i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności i

mocy dowodowej, oraz wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem prze-

pisów prawa. Uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie spełnia tego wymagania, po-

nieważ w żadnym miejscu rozważań Sądu Okręgowego nie sposób się doszukać

odwołania do przeprowadzonych dowodów w odniesieniu do ustalenia, że do po-

wstania u zmarłego Stanisława M. urazu głowy doszło już po zakończeniu jego

zmiany, kiedy do pracy stawił się jego zmiennik Stanisław K., a zmarły zdecydował

się na pozostanie w miejscu pracy z powodów komunikacyjnych. Słuszny jest w

związku z tym zarzut skargi kasacyjnej, że w zaskarżonym wyroku nie zostało sta-

nowczo stwierdzone, na jakich dowodach oparte zostało ustalenie, że do urazu

głowy zmarłego męża wnioskodawczyni doszło już po zakończeniu przez niego

pracy (po zakończeniu zmiany, czyli po „normalnym” czasie pracy), chociaż w miej-

scu pracy. Tymczasem ustalenie, co było przyczyną zgonu i kiedy oraz w jakich oko-

licznościach doszło do urazu, którego skutkiem była śmierć pracownika, miało za-

sadnicze znaczenie dla zakwalifikowania tego zdarzenia (doznania urazu głowy) jako

wypadku przy pracy w rozumieniu art. 3 ust. 1 ustawy wypadkowej, a zatem dla roz-

strzygnięcia istoty sprawy. W orzecznictwie przyjmuje się, że sąd drugiej instancji jest

zobowiązany do wyjaśnienia motywów podjętego rozstrzygnięcia w sposób umożli-

wiający przeprowadzenie kontroli instancyjnej zaskarżonego orzeczenia. Jeśli uza-

sadnienie nie zawiera wskazania podstawy faktycznej rozstrzygnięcia poprzez usta-

lenie faktów, które sąd uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, i przy-

czyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej lub

wyjaśnienia podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa, wówczas

orzeczenie podlega uchyleniu, zaś sprawa zostaje przekazana do ponownego roz-

poznania (por. wyrok Sądu Najwyższego z 26 lipca 2007 r., V CSK 115/07, Monitor

Prawniczy 2007 nr 17, s. 930). Sąd drugiej instancji ma obowiązek ustalenia podsta-

wy faktycznej swojego rozstrzygnięcia. Minimalne wymagania, jakie stawia się w art.

328 § 2 k.p.c. w zakresie wyjaśnienia podstawy faktycznej wyroku, polegają na

wskazaniu ustalonych faktów oraz dowodów, na których oparł się sąd i jednocześnie

na podaniu przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy

dowodowej. Zakres zastosowania art. 328 § 2 k.p.c. w postępowaniu przed sądem

9

drugiej instancji, zależy od treści wydanego orzeczenia. W przypadku, gdy sąd od-

woławczy dokonuje odmiennych (nowych i innych) ustaleń w stosunku do tych, na

których oparł się sąd pierwszej instancji, powinien tę zmianę uzasadnić w taki spo-

sób, aby możliwa była ocena, czy zmiana ta była usprawiedliwiona (por. wyrok Sądu

Najwyższego z 3 marca 2006 r., II CK 428/05, LEX nr 180195). Gdy sąd odwoławczy

oddalając apelację orzeka na podstawie materiału zgromadzonego w postępowaniu

w pierwszej instancji, nie musi powtarzać dokonanych ustaleń. Wystarczy stwierdze-

nie, że przyjmuje je za własne (por. wyrok Sądu Najwyższego z 9 marca 2006 r., I

CSK 147/05, LEX nr 190753). Takiego stwierdzenia w uzasadnieniu zaskarżonego

wyroku nie ma. Jednocześnie są nowe, inne ustalenia w porównaniu z tymi, których

dokonał Sąd Rejonowy, bez wskazania dowodów, na których zostały oparte. Dodat-

kowo, Sąd Okręgowy nie zauważył i nie odniósł się do stwierdzenia Sądu Rejonowe-

go, że okoliczności zdarzenia z 18 listopada 2002 r., kiedy to Stanisław M. stracił

przytomność na terenie zakładu pracy, są niejasne. Stanowcze ustalenie przebiegu

zdarzeń z 18 listopada 2002 r., w szczególności co do tego, kiedy, w jakich okolicz-

nościach zmarły mąż wnioskodawczyni doznał urazu głowy, jest niezbędne dla pra-

widłowego rozstrzygnięcia sprawy. Powyższe rozważania prowadzą do wniosku, że

uzasadniony jest zarzut naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c.

Częściowo uzasadniony jest również zarzut naruszenia art. 286 k.p.c. w

związku z art. 235 k.p.c., jednak nie w odniesieniu do opinii biegłych z zakresu me-

dycyny sądowej i toksykologii, lecz biegłych z zakresu neurochirurgii i medycyny

pracy. Zgodnie z art. 286 k.p.c., sąd może zażądać ustnego wyjaśnienia opinii złożo-

nej na piśmie, może też w razie potrzeby zażądać dodatkowej opinii od tych samych

lub innych biegłych. Przepis ten rozumiany może być dwojako. Po pierwsze, można

go wykładać w ten sposób, że ponieważ sąd ma uprawnienie do dokonania wyboru

co do formy, w jakiej ma być złożona opinia (art. 278 § 3 k.p.c.), to do niego należy

decyzja w tej kwestii. Jeżeli sąd dokonał wyboru formy pisemnej i wybór ten okazał

się trafny, gdyż opinia nie budzi wątpliwości ani stron, ani sądu, to zbędne jest wzy-

wanie biegłego na rozprawę, aby jedynie potwierdził wnioski opinii. W każdym przy-

padku sąd indywidualnie ocenia potrzebę wezwania biegłego. Dokonanie czynności

określonych w art. 286 k.p.c. pozostawione jest uznaniu sądu (por. wyrok Sądu Naj-

wyższego z 17 grudnia 1999 r., II UKN 273/99, OSNAPiUS 2001 nr 8, poz. 284). Po

drugie, można rozumieć treść art. 286 k.p.c. w ten sposób, że zażądanie przez sąd

ustnego wyjaśnienia opinii złożonej na piśmie jest obowiązkiem sądu wynikającym z

10

zasady bezpośredniości (art. 235 k.p.c.), rozumianej jako nakaz zetknięcia się sądu z

biegłym (por. orzeczenie Sądu Najwyższego z 31 października 1962 r., II CR 818/61,

Nowe Prawo z 1965 r. nr 2, s. 468 oraz wyrok Sądu Najwyższego z 14 listopada

1983 r., I CR 332/83, LEX nr 8573, zgodnie z którym biegły powinien być wezwany

na posiedzenie sądu także wtedy, gdy miał zlecone opracowanie opinii pisemnej).

Ustnego wyjaśnienia opinii pisemnej wymaga także zasada kontradyktoryjności (por.

wyrok Sądu Najwyższego z 29 lipca 1998 r., II UKN 149/98, OSNAPiUS 1999 nr 14,

poz. 472, w którym uznano, że odmowa przesłuchania biegłego - jeżeli strona doma-

gała się tego - narusza zasadę kontradyktoryjności postępowania). Także w doktry-

nie procesu cywilnego przyjmuje się, że pominięcie wezwania biegłego, który złożył

pisemną opinię, jest sprzeczne z zasadą bezpośredniości (por. T. Ereciński, J. Gu-

dowski, M. Jędrzejewska: Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz. Tom 1, War-

szawa 2007, uwagi do art. 286). Biegły powinien stanąć przed sądem po to, aby

strony mogły mu zadać pytania i aby w wyniku udzielenia przez biegłego odpowiedzi

na te pytania zostały wyjaśnione wątpliwości dotyczące wniosków opinii.

Niezależnie od tego, który sposób rozumienia treści art. 286 k.p.c. przyjmie

sąd rozpoznający sprawę, powinien w każdej sytuacji rozważyć i racjonalnie ocenić

potrzebę, a nawet konieczność, wezwania biegłego na rozprawę w celu wyjaśnienia

pojawiających się wątpliwości. Można bowiem przyjąć, że współczesne rozumienie

zasady bezpośredniości nie stoi na przeszkodzie poprzestaniu na sporządzeniu opi-

nii biegłego w formie pisemnej, jeżeli nie nasuwa ona zastrzeżeń lub wątpliwości za-

równo sądu, jak i stron. W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się, że zasada

bezpośredniości, wyrażona w art. 235 k.p.c. i stanowiąca, że postępowanie dowodo-

we odbywa się przed sądem orzekającym, nie jest naruszona, jeżeli strona - zastą-

piona w procesie przez profesjonalnego pełnomocnika - nie żąda ustnego wyjaśnie-

nia opinii złożonych przez biegłych na piśmie (por. wyrok z 16 kwietnia 1999 r., II

UKN 558/98, OSNAPiUS 2000 nr 13, poz. 520).

W rozpoznawanej sprawie pełnomocnik wnioskodawczyni nie złożyła wyraź-

nego wniosku o wezwanie na rozprawę biegłych z zakresu neurochirurgii i medycyny

pracy. Domagała się wezwania specjalisty z zakresy medycyny sądowej oraz toksy-

kologa. Ich przesłuchanie na rozprawie nie było konieczne, skoro Sądy obu instancji

wykluczyły zatrucie tlenkiem węgla jako przyczynę śmierci męża wnioskodawczyni, a

w skardze kasacyjnej nie zakwestionowano w istocie tego ustalenia. Można się w tej

sytuacji zgodzić z ustaleniem Sądów obu instancji, że przyczyną śmierci Stanisława

11

M. nie było zatrucie tlenkiem węgla (inaczej mówiąc, zaczadzenie nie było przyczyną

omdlenia, zasłabnięcia i ewentualnego uderzenia się w głowę po omdleniu), a w ta-

kiej sytuacji wzywanie na rozprawę biegłych z zakresu medycyny sądowej i toksyko-

logii było zbędne. Nadal jednak nie zostało wyjaśnione w dostateczny sposób, jakie

przyczyny spowodowały upadek (omdlenie, utratę przytomności) męża wnioskodaw-

czyni, a także, czy to rzeczywiście w następstwie tego upadku powstał uraz głowy

pracownika. Nie rozważano bowiem odwrotnej możliwości - upadku w wyniku wcze-

śniejszego uderzenia w głowę. Sąd Rejonowy skupił swoją uwagę na kwestii ewen-

tualnego zatrucia tlenkiem węgla i rozważania ograniczył do tej ewentualności. Sąd

Okręgowy wykluczył zatrucie tlenkiem węgla jako przyczynę śmierci. Nie ustalił jed-

nocześnie w stanowczy sposób, co było przyczyną rozległych urazów głowy. Prze-

słuchanie na rozprawie biegłych mogło służyć wyjaśnieniu tych wątpliwości, a zatem

również ustaleniu istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności. Celowe było

przesłuchanie biegłych na rozprawie w obecności stron, a nie poprzestanie jedynie

na ich pisemnych opiniach, skoro nie wyjaśniały one w sposób jednoznaczny i sta-

nowczy mechanizmu powstania urazu głowy. Skoro omdlenie (utrata przytomności)

męża wnioskodawczyni nie było spowodowane zatruciem tlenkiem węgla, to istotne

jest ustalenie, w jakich okolicznościach do niego doszło - a przede wszystkim, czy

uraz głowy był następstwem utraty przytomności (i upadku na podłoże), czy też było

odwrotnie.

W tym kontekście rozstrzygnięcia wymaga podniesiona w skardze kasacyjnej

kwestia związania sądu wnioskiem strony domagającej się odebrania ustnych wyja-

śnień od biegłego na rozprawie. Odpis pisemnej opinii biegłego powinien być dorę-

czony stronom przed terminem rozprawy z takim wyprzedzeniem, aby mogły się za-

poznać z jej treścią, w razie potrzeby skonsultować z innymi specjalistami i ewentu-

alnie wnieść o wezwanie biegłego na rozprawę, żeby móc uzyskać od niego ustne

wyjaśnienia co do wątpliwych kwestii (por. orzeczenie Sądu Najwyższego z 15 lutego

1958 r., I CR 392/57, Nowe Prawo z 1959 r. nr 1, s. 98). Jeżeli strona zgłasza za-

strzeżenia do pisemnej opinii biegłego, należy wezwać go na rozprawę celem udzie-

lenia ustnych wyjaśnień w przedmiocie zgłoszonych zastrzeżeń (por. wyroki Sądu

Najwyższego z 13 kwietnia 1965 r., II CR 8/65, LEX nr 5778 oraz z 13 marca 1969 r.,

II CR 65/69, LEX nr 6474). Jeżeli strona zgłasza zastrzeżenia co do pisemnej opinii

biegłego i w związku z tym wnosi o wezwanie biegłego na rozprawę celem uzyskania

od niego ustnych wyjaśnień w zakresie zgłoszonych zastrzeżeń, nieuwzględnienie

12

tego wniosku stanowi uchybienie procesowe uzasadniające zaskarżenie wyroku.

Uchybienie to może bowiem prowadzić do sprzeczności pomiędzy zebranym w

sprawie materiałem a stanem rzeczywistym. Nie można przecież wykluczyć, że do-

piero ustne wyjaśnienie biegłego pozwoli na pełne wyjaśnienie sprawy (por. wyrok

Sądu Najwyższego z 14 marca 1975 r., II CR 34/75, LEX nr 7673). Przy przyjęciu

przedstawionego powyżej rozumienia sensu normatywnego art. 286 k.p.c. w powią-

zaniu z art. 235 k.p.c. nie dojdzie do pozbawienia stron możności zadania pytań bie-

głemu i uzyskania od niego wyjaśnienia wątpliwości pojawiających się w związku z

opinią pisemną, jeżeli istotnie istnieje taka rzeczowa potrzeba, a jednocześnie możli-

we będzie podjęcie przez sąd decyzji o zaniechaniu wzywania biegłego na rozprawę,

jeżeli strony nie zgłosiły do opinii biegłego zastrzeżeń (por. wyrok Sądu Najwyższego

z 5 września 2001 r., II UKN 547/00, OSNP 2003 nr 11, poz. 277).

W rozpoznawanej sprawie istniała uzasadniona potrzeba zażądania przez

Sądy ustnego wyjaśnienia co najmniej opinii biegłego z zakresu medycyny pracy, w

związku z zakwestionowaniem tej opinii. W orzecznictwie przyjmuje się również, że

sąd jest obowiązany wezwać biegłego na rozprawę celem ustnego wyjaśnienia opinii

złożonej na piśmie, jeżeli strona zgłasza do niej uzasadnione zastrzeżenia (por. wy-

rok Sądu Najwyższego z 16 września 1998 r., II UKN 220/98, OSNAPiUS 1999 nr

18, poz. 597). Pogląd ten należy uznać za ugruntowany w orzecznictwie od dawna

(por. wcześniej powołane wyroki Sądu Najwyższego z 13 kwietnia 1965 r., II CR

8/65, LEX nr 5778 oraz z 13 marca 1969 r., II CR 65/69, LEX nr 6474).

Uzasadniony zarzut naruszenia zaskarżonym wyrokiem art. 286 k.p.c. w

związku z art. 235 k.p.c. pozwalał na uwzględnienie skargi kasacyjnej.

Zasadność zarzutów dotyczących naruszenia przepisów postępowania zwal-

nia Sąd Najwyższy z konieczności rozważania zarzutów naruszenia przepisów prawa

materialnego. Wiadomo bowiem, że brak stanowczego ustalenia podstawy faktycznej

rozstrzygnięcia jest nie tylko mankamentem uzasadnienia, ale także usprawiedliwia

materialnoprawne zarzuty skargi kasacyjnej. Nie jest możliwe prawidłowe zastoso-

wanie prawa materialnego bez zgodnego z prawem procesowym ustalenia podstawy

faktycznej rozstrzygnięcia (por. wyrok Sądu Najwyższego z 11 kwietnia 2006 r., I PK

164/05, Monitor Prawa Pracy 2006 nr 10 s. 541).

Mając powyższe na uwadze Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji na podsta-

wie art. 39815

§ 1 k.p.c. oraz art. 108 § 2 k.p.c. O kosztach nieopłaconej pomocy

13

prawnej udzielonej z urzędu w postępowaniu kasacyjnym orzeknie Sąd Okręgowy po

ponownym rozpoznaniu sprawy.

========================================

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.