Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 14 stycznia 2009 r.

IV CSK 385/08

Wydział IV

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt IV CSK 385/08

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 14 stycznia 2009 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Barbara Myszka (przewodniczący)

SSN Katarzyna Tyczka-Rote (sprawozdawca)

SSN Dariusz Zawistowski

Protokolant Bogumiła Gruszka

w sprawie z powództwa M. M.

przeciwko Powszechnemu Zakładowi Ubezpieczeń SA Oddziałowi Okręgowemu

w L.

o ukształtowanie prawa,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej

w dniu 14 stycznia 2009 r.,

skargi kasacyjnej powoda

od wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 16 kwietnia 2008 r.,

uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi

Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o

kosztach postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

2

Powód M. M. wniósł o ukształtowanie prawa na podstawie art. 3571

k.c.

poprzez oznaczenie wysokości świadczenia rentowego ciążącego na pozwanym

Powszechnym Zakładzie Ubezpieczeń S.A. Oddział Okręgowy w L. (PZU S.A.) z

mocy wyroku Sądu Okręgowego w L. z dnia 23 marca 1999 r. (w sprawie I C

874/97), przez ustalenie, że górną granicę odpowiedzialności pozwanego PZU S.A.

z tytułu zasądzonej renty stanowi każdorazowo obowiązująca suma gwarancyjna,

wynikająca z przepisów o ubezpieczeniach obowiązkowych posiadaczy pojazdów

mechanicznych.

Wyrokiem z dnia 26 czerwca 2007 r. Sąd Okręgowy w L. oddalił powództwo.

Apelację powoda od tego wyroku oddalił w dniu 16 kwietnia 2008 r. Sąd

Apelacyjny.

Podstawę faktyczną rozstrzygnięcia stanowiły następujące, bezsporne

ustalenia.

Powód M. M. uległ w dniu 6 września 1991 r. wypadkowi komunikacyjnemu,

którego sprawca był ubezpieczony w zakresie odpowiedzialności cywilnej w

Powszechnym Zakładzie Ubezpieczeń. Następcą ubezpieczyciela jest pozwana

Spółka. W chwili zawarcia umowy ubezpieczenia i w chwili wypadku suma

gwarancyjna, przewidziana w § 14 ust. 1 rozporządzenia Ministra Finansów z dnia

18 grudnia 1990 r. w sprawie ogólnych warunków ubezpieczenia odpowiedzialności

cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z

ruchem tych pojazdów (Dz.U. Nr 89, poz. 527), określająca górną granicę

odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń wynosiła 7,2 mld starych złotych (po

denominacji 720.000 zł).

Sąd Okręgowy w L. prawomocnym wyrokiem z dnia 23 marca 1999 r.

zasądził od pozwanego PZU na rzecz powoda - między innymi - rentę w kwocie po

4.564,24 złote miesięcznie. Pozwany świadczenie to wypłaca, przy czym od dnia

1 października 2000 r. podwyższył je do 4.754,02 zł miesięcznie.

W dniu 4 lutego 2004 r. doszło do wyczerpania sumy gwarancyjnej z umowy

ubezpieczenia. Przed upływem tego terminu pozwany wystąpił do Sądu

Okręgowego w L. o uchylenie obowiązku świadczenia renty z uwagi na

3

wyczerpanie sumy gwarancyjnej. Powód M. M. zareagował wytoczeniem

powództwa w niniejszej sprawie. Poza sporem pozostaje, że wyegzekwowanie

należnych powodowi świadczeń od sprawcy wypadku jest niemożliwe.

Sąd I instancji uznał, że art. 3571

k.c. nie ma zastosowania do umowy

ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego.

Sąd Apelacyjny powziął wątpliwości, czy pogląd Sądu I instancji jest słuszny

i wyraził je przedstawiając Sądowi Najwyższemu do rozstrzygnięcia zagadnienie

prawne „Czy po wyczerpaniu sumy gwarancyjnej określonej w umowie

ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego

poszkodowany może domagać się na podstawie art. 3571

k.c. ustalenia przez Sąd,

że górną granicę odpowiedzialności ubezpieczyciela z tej umowy stanowi

każdorazowo obowiązująca suma gwarancyjna wynikająca z przepisów

o ubezpieczeniach obowiązkowych posiadaczy pojazdów mechanicznych”.

Postanowieniem z dnia 30 stycznia 2008 r. (III CZP 140/07, nie publ.) Sąd

Najwyższy odmówił podjęcia uchwały. W uzasadnieniu wyjaśnił jednak, że

zastosowanie art. 3571

k.c. w rozpatrywanym wypadku nie jest wykluczone.

Wprawdzie losowość i nieprzewidywalność to specyficzne cechy umowy

ubezpieczenia, jednak nie uprawniają do wyłączenia jej spod unormowania

zawartego w art. 3571

k.c., które obejmuje swą hipotezą wszystkie kategorie

umów. Skutki wypadków komunikacyjnych często są dramatyczne dla uczestników

i ich rodzin, a ich konsekwencje majątkowe niejednokrotnie podważają materialne

podstawy egzystencji. Społeczne względy przemawiają zatem za stosowaniem

klauzuli rebus sic stantibus, determinowanej względami aksjologicznymi, także do

umowy ubezpieczenia. Nie można bowiem pominąć zmian, jakim uległa funkcja

ubezpieczeń komunikacyjnych. Początkowo stanowiły one ochronę

ubezpieczonych, z czasem jednak akcent został położony na konieczność ochrony

przede wszystkim poszkodowanych. Znalazło to odbicie w radykalnym wzroście

sumy gwarancyjnej dla tego rodzaju odpowiedzialności w ostatnich latach, do

pułapu, przy którym jej wyczerpanie, bez nadzwyczajnej zmiany stosunków, byłoby

praktycznie niemożliwe

4

Suma ubezpieczenia w działalności ubezpieczyciela pełni taką funkcję, jak

określone co do wysokości świadczenia z innych umów, w związku z czym zmiana

jej wysokości wywiera podobne skutki, jak każda przewidziana w art. 3571

k.c.

zmiana wysokości świadczenia. W procesie rozwojowym nastąpiło jednak

przekształcenie funkcji sumy gwarancyjnej z limitowania zakresu odpowiedzialności

ubezpieczyciela na zapewnienie realnej ochrony poszkodowanego.

Chociaż więc "nadzwyczajność", leżąca u podstaw powstania roszczenia

ubezpieczonego, jest związana z innym zdarzeniem niż to, do którego odnosi się

ustawodawca w omawianym przepisie, przesłanki stosowania art. 3571

k.c. są

wystarczające, aby także w odniesieniu do umowy ubezpieczenia zachować

proporcję pomiędzy bezpieczeństwem obrotu a elastycznością prawa niezbędną do

przywracania równowagi majątkowej między stronami, zachwianej wskutek

nadzwyczajnych okoliczności niezależnych od stron. Mechanizm regulacyjny

z tego przepisu dotyczy ryzyka wtórnego, które nie istniało w chwili zawarcia

umowy, a przynajmniej było wówczas nie do przewidzenia przez kontrahentów, lecz

nastąpiło, powodując następcze zaburzenie relacji pomiędzy stronami stosunku

prawnego.

Sąd Najwyższy stwierdził także, że legitymację poszkodowanego (który nie

jest stroną umowy ubezpieczenia) do wystąpienia z powództwem na podstawie art.

3571

k.c. wywieść można z art. 822 § 4 k.c. i art. 19 ustawy z dnia 22 maja 2003 r.

o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym

i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz.U. Nr 24, poz. 1152 ze

zm.). Przewidziana w nich actio directa ma zapewnić poszkodowanemu realizację

jego praw, a żądanie modyfikacji sumy gwarancyjnej z punktu widzenia

poszkodowanego stanowi niejako subsydiarne uprawnienie służące temu celowi.

W uzasadnieniu postanowienia Sąd Najwyższy zawarł także wskazówki

odnoszące się do zasad modyfikacji umowy ubezpieczenia. Zwrócił uwagę, że

całość ciężaru przemian społeczno-gospodarczych nie może zostać przerzucona

na ubezpieczyciela, aczkolwiek to jego, jako specjalistę w dziedzinie ubezpieczeń

zazwyczaj w większym stopniu obciąża ryzyko kontraktowe. Wykluczony jest także

jakikolwiek automatyzm orzekania, co wyłącza zastosowanie formuły ujętej

5

w żądaniu pozwu. Modyfikacja stosunku prawnego może bowiem nastąpić na

skutek nadzwyczajnych zmian stosunków mających w zasadzie inną naturę niż

zmiany prawne i niedopuszczalne jest automatyczne włączenie przepisów o sumie

gwarancyjnej do treści rozpatrywanego stosunku prawnego, byłoby to bowiem

sprzeczne z regułami intertemporalnymi przyjętymi przy ustawowym podwyższaniu

sum gwarancyjnych.

W konkluzji Sąd Najwyższy zauważył, że art. 321 § 1 k.p.c. odnosi się także

do związania żądaniem obejmującym powództwo o ukształtowanie stosunku

prawnego. Żądanie pozwu nie koresponduje jednak z przesłankami z art. 3571

k.c.

Sąd Apelacyjny odwołał się do ostatnich dwóch stwierdzeń i wyjaśnił, że

wprawdzie nie jest formalnie związany stanowiskiem wyrażonym w uzasadnieniu

postanowienia odmawiającego udzielenia odpowiedzi na zagadnienie prawne,

jednak musi je wziąć pod uwagę. Jeśli zatem Sąd Najwyższy ocenił, że żądanie

pozwu w niniejszej sprawie nie odpowiada treści art. 3571

k.c., a Sąd jest na

podstawie art. 321 § 1 k.c. (prawidłowo k.p.c.) związany takim żądaniem, to

apelacja powoda od wyroku oddalającego jego powództwo mogła być tylko

oddalona.

Ubocznie Sąd Apelacyjny zasugerował powodowi realizację jego interesu

prawnego poprzez zgłoszenie zarzutu nadużycia prawa w sprawie z powództwa

zakładu ubezpieczeń o „uchylenie" obowiązku płacenia renty lub w ewentualnym

postępowaniu o pozbawienie tytułu wykonawczego wykonalności.

Powód zaskarżył powyższy wyrok skargą kasacyjną opartą na obydwu

podstawach z art. 3983

§ 1 k.p.c.

Zarzucił mające istotny wpływ na wynik sprawy naruszenie art. 321 § 1

k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c.; art. 390 § 2 k.p.c.; art. 378 § 1 k.p.c. oraz art. 382

k.p.c. i art. 328 § 2 k.p.c. w zw. z art. 391 §1 k.p.c.

Podniósł także zarzut naruszenia art. 3571

k.c., poprzez jego błędną

wykładnię i wadliwe niezastosowanie w niniejszej sprawie.

We wnioskach skarżący domaga się uchylenia w całości wyroku Sądu

Apelacyjnego i przekazanie sprawy temu Sądowi do ponownego rozpoznania.

6

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Zarzuty podniesione przez skarżącego w ramach obydwu podstaw

kasacyjnych są uzasadnione, z wyjątkiem zarzutu naruszenia przez Sąd II instancji

art. 328 § 2 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. Wbrew bowiem twierdzeniom powoda

uzasadnienie klarownie oddaje motywy którymi kierował się Sąd Apelacyjny,

wyrokując w niniejszej sprawie – tak od strony faktycznej, jak i prawnej. Sąd ten

przyjął za podstawę rozstrzygnięcia niesporny stan faktyczny, uznał, że zgłoszone

przez powoda żądanie, w brzmieniu ujętym w pozwie nie może zostać

uwzględnione, ponieważ nie odpowiada regułom określonym w art. 3571

k.c.,

a ingerencja w jego treść jest niedopuszczalna, z uwagi na związanie sądu tym

żądaniem na podstawie art. 321 § 1 k.p.c. Wyjaśnił przy tym, że do takiego

rozstrzygnięcia skłoniła go treść uzasadnienia postanowienia Sądu Najwyższego

wydanego w niniejszej sprawie.

Krytyka jaką powód kieruje przeciwko tej argumentacji jest słuszna.

Przede wszystkim Sąd Apelacyjny nie jest związany poglądem Sądu

Najwyższego wyrażonym w uzasadnieniu postanowienia odmawiającego podjęcia

uchwały, co wynika a contrario z treści art. 390 § 2 k.c. Sąd II instancji był tego

świadomy, niemniej postąpił tak, jakby związanie istniało. Nie odniósł się jednak do

zawartych w uzasadnieniu postanowienia rozważań istotnych dla merytorycznego

rozstrzygnięcia sprawy, z których wynikała dopuszczalność, a nawet potrzeba

interwencji w stosunki prawne wynikające z umowy ubezpieczenia, zawartej

w czasie, kiedy obowiązywały jeszcze inne założenia kierunkowe kształtujące jej

cele. Skupił się natomiast na dwóch lapidarnych uwagach, wyrażonych głównie

w celu umotywowania przyczyn odmowy podjęcia uchwały. Ich treść zinterpretował

jednak powierzchownie – bez zwrócenia uwagi, że odwołanie do art. 321 § 1 k.p.c.

zilustrowane zostało dwoma orzeczeniami wydanymi w dniu 11 września 1991 r.

(III CZP 80/91, Biul. SN 1991/9/11) i w dniu 27 marca 2001 r. (III CZP 54/00, OSNC

2001/10/145), które wskazywały na związanie sądu żądaniem ukształtowania

stosunku prawnego w oparciu o art. 3571

k.c. w tym sensie, że w przedmiocie

objętym omawianym przepisem sąd może orzekać jedynie, gdy strona zgłosi

stosowne żądanie w pozwie lub powództwie wzajemnym, nie może natomiast

7

wówczas, kiedy strona podniesie tylko oparty na tym przepisie zarzut, ani tym

bardziej z urzędu. Z tym stanowiskiem należy się zgodzić, dodatkowo wskazując

wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 stycznia 2000 r. (II CKN 644/98, nie publ.).

Przeszkody tego rodzaju nie występują w niniejszej sprawie, w której powód

wyraźnie wskazał art. 3571

k.c. jako podstawę prawną powództwa, a nowe

ukształtowanie obowiązków pozwanego zakładu ubezpieczeń, jako treść żądania.

Postawienie żądania w odpowiedniej formie procesowej stanowi realizację prawa

podmiotowego zawartego w materialnoprawnej normie art. 3571

k.c., polegającego

na upoważnieniu zainteresowanej strony umowy (w tym wypadku – osoby

uprawnionej do bezpośredniego dochodzenia świadczeń z tej umowy) do

wystąpienia z powództwem zawierającym stosowne roszczenie, którego sposób

realizacji pozostawiono ocenie sądu w ramach przewidzianych tym przepisem

możliwości (por. uzasadnienie cytowanego orzeczenia w sprawie II CKN 644/98).

W piśmiennictwie art. 3571

k.c. zaliczany jest do tzw. prawa sędziowskiego,

którego istotą jest pozostawienie większej niż zwykle swobody sądowi

w poszukiwaniu i określeniu właściwego kierunku uregulowania spornej kwestii.

Koniecznym warunkiem umożliwiającym sądowi należytą realizację obowiązków

przewidzianych w art. 3571

k.c. jest wyłączenie działania art. 321 § 1 k.p.c. o tyle,

że zgłoszenie przez stronę żądania nowego ukształtowania stosunku prawnego,

bądź rozwiązania tego stosunku obliguje sąd do przeanalizowania przesłanek

przewidzianych w art. 3571

k.c. i - w razie stwierdzenia, że zachodzą podstawy do

ingerencji w stosunek umowny – uprawnia go do oznaczenia sposobu wykonania

zobowiązania, wysokości świadczenia lub nawet orzeczenia o rozwiązaniu umowy.

Właściwą formułę rozstrzygnięcia powinien wskazać sąd po rozważeniu interesów

stron i uwzględnieniu etycznych wskazówek wynikających z zasad współżycia

społecznego, nie będąc związanym propozycjami stron, w tym również propozycją

powoda ujętą w żądaniu pozwu.

Art. 3571

k.c. określa szeroki zakres uprawnień sądu, przyjmując słuszne

założenie, że sprzeczne interesy stron, które nie zdołały dojść do porozumienia co

do potrzeby lub sposobu zmiany obowiązków umownych mimo drastycznej zmiany

okoliczności faktycznych, mogą być racjonalnie uwzględnione niekoniecznie tylko

8

w drodze rozwiązań wskazywanych przez stronę zgłaszającą powództwo i –

z natury rzeczy – skłaniającą się do wyboru zmian korzystnych przede wszystkim

dla niej. Zastosowanie przewidzianej w art. 321 § 1 k.p.c. zasady, że sąd nie może

wyrokować co do przedmiotu, który nie był objęty żądaniem, ani zasądzać ponad

żądanie, jako odnoszącej się do propozycji zmodyfikowania umowy sprecyzowanej

w pozwie, prowadziłoby do wniosku, że powództwo może być tylko uwzględnione

lub oddalone. W rezultacie uregulowana w art. 3571

k.c. klauzula rebus sic

stantibus byłaby instrumentem niesprawnym, pozbawionym rzeczywistej zdolności

kształtowania prawidłowego i sprawiedliwego sposobu realizacji umów w wypadku

nadzwyczajnej zmiany okoliczności.

Przedmiot sporu opartego na żądaniu wywiedzionym z art. 3571

k.c.

wyznacza jednak wskazany przez powoda stosunek prawny, którego modyfikacji

(a nawet likwidacji – co jednak nie wchodzi w rachubę w niniejszej sprawie) może

dokonać sąd. Jedynie wykroczenie ponad granice tak oznaczonego przedmiotu

stanowiłoby naruszenie art. 321 § 1 k.p.c. Myśl ta wyrażona została również

w cytowanych wcześniej orzeczeniach w sprawach III CZP 80/91, III CZP 54/00,

a szczególnie wyraźnie w uzasadnieniu wyroku z dnia 2 grudnia 1998 r. (I CKN

972/97, nie publ.). Podziela ją także skład rozpoznający niniejszą sprawę.

Jeżeli zatem Sąd Apelacyjny uznał, że żądanie ukształtowania stosunku

prawnego, którego dotyczy spór, nie może nastąpić w sposób wskazany przez

powoda, mimo iż wystąpiły przesłanki przemawiające za ingerencją w treść tego

stosunku – jego obowiązkiem było samodzielne określenie właściwego zakresu

koniecznych zmian. Zaniechanie realizacji tej powinności stanowi naruszenie art.

3571

k.c. przez jego niezastosowanie, a ponadto naruszenie art. 321 § 1 k.p.c.

w zw. z art. 391 § 1 k.p.c., przez ich błędną wykładnię, a w konsekwencji

niewłaściwe zastosowanie.

Brak merytorycznego ustosunkowania się przez Sąd II instancji do zarzutów

apelacji uchybia z kolei treści art. 378 § 1 k.p.c.

Z przytoczonych względów zaskarżone wyrok należało uchylić i przekazać

sprawę Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania (art. 39815

§ 1 k.p.c.).

9

Orzeczenie o kosztach procesu uzasadnia treść art. 39821

w zw. z art. 391

§ 1 i art. 108 § 2 k.p.c.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.